Dodaj do ulubionych

Nowy rzad w Polsce kto wraca ?

30.09.05, 17:52
Obserwuj wątek
    • grafiti_lives Nowy rzad? Hehehe, What a joke! 30.09.05, 17:57
      Juz raz prawie sie na to nabralismy i myslelismy ze to juz nie komuna.
      Niech pokaza co potrafiom i potem porozmawiamy.
      Na poczatek powinni ulatwic zrzekanie sie Polskiego obywatelstwa.
      Inne poprawy w zacofanych Polskich prawach sa drugorzedne.
      • bruno5 Re: Nowy rzad? Hehehe, What a joke! 30.09.05, 18:02
        Twoje obywatelstwo polskie przyda Ci sie na starosc.Bedziesz mogl wtedy bez
        problemu wrocic na lono ojczyzny.Dzisiaj polskie obywatelstwo jest bardzo w
        cenie.W Izraelu stoja dlugie kolejki przed ambasada polska by obywatelstwo
        odzzyskac.
      • leszek_meszek [...] 01.10.05, 04:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • vikingzpomorza Re: Nowy rzad? Hehehe, What a joke! 02.10.05, 02:04
        > Na poczatek powinni ulatwic zrzekanie sie Polskiego obywatelstwa.
        Grafiti zastanow sie co Ty piszesz jesli ktos naprawde chce tam wrocic na stale
        dlaczego ma zrzekac sie polskiego obywatelstwa ? nie robi to sensu , chyba ze
        ktos chce po prostu odwiedzic kraj ,a ma niejasna sytuacje prawna i obawia sie
        ze zostanie zatrzymany to tak.
    • polonus5 Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 30.09.05, 18:08
      Za chlebem i ogórkiem




      Polscy emigranci coraz częściej wracają do kraju. Pcha ich nadzieja na szybszą
      karierę, tęsknota, poczucie wyobcowania. Dzisiaj wyjazd na saksy nie jest już
      synonimem zaradności, ale raczej przegranej.
      Kiedy po dziesięciu latach we Francji i Kanadzie Wojciech Bocheński przyjechał
      do Polski na pierwsze wakacje, dostał wiadomość, że firmę, w której pracuje,
      kupili Amerykanie i w ciągu trzech dni zwolnili wszystkich. Nie planował
      powrotu do ojczyzny, ale skoro już tu był, postanowił się rozejrzeć, czy nie
      znalazłaby się jakaś praca. Był 1997 r. i okazało się, że tacy jak on mogą
      przebierać w ofertach. W swojej poprzedniej firmie pełnił funkcję dyrektora do
      spraw sprzedaży, odpowiedzialnego za zachodnią Kanadę. Tu na pniu kupiło go
      Mitsubishi. Wkrótce założył własną firmę consultingową z siedzibą przy ul.
      Foksal w Warszawie i prowadzi ją do dziś. Czy wrócił na stałe?

      - Na Zachodzie nauczyłem się, że nic nie jest na stałe. Takie czasy - mówi. -
      Gdybym jutro dostał ciekawą propozycję pracy w Azji czy Ameryce Południowej,
      nie wahałbym się ani przez moment.



      Kosmopolici i taktycy

      Wojciech Bocheński należy do grupy, która w badaniach nad migracjami powrotnymi
      Polaków, ukończonymi właśnie przez Instytut Spraw Publicznych, została
      określona jako kosmopolici. Są mobilni i mogą robić karierę pod każdą
      szerokością geograficzną, nie przykładają specjalnej wagi do kwestii tożsamości
      narodowej."Dla mnie to przestało mieć znaczenie. To nie jest najważniejsze
      pytanie mojego życia: "Kim ja jestem - czy jestem Polakiem, czy Amerykaninem".
      Jestem tym, kim jestem z uniwersalnym podejściem do świata i ludzi. To nie
      wynika z wygody, że idę tam, gdzie mi łatwiej. Zachód zmienił mnie kompletnie.
      Jestem obywatelem świata" - deklaruje powracający z USA emigrant.Szacuje się,
      że po 1989 r. do Polski wraca od 1,5 do 4,5 tys. osób rocznie. Najliczniej
      przyjeżdżają ci, którzy opuścili Polskę w latach 80., 30-40-latkowie z wyższym
      wykształceniem. Wracają dzieci emigrantów wychowane na Zachodzie, z dyplomami
      świetnych uczelni; tacy, którzy mieliby szansę na karierę tam, ale tu otworzyła
      się szansa na karierę błyskotliwą i błyskawiczną. Polska lat 90. to było dla
      nich eldorado. Biegła znajomość angielskiego, reguł wolnego rynku i zasad
      działania wielkich koncernów, a z drugiej strony - znajomość języka polskiego i
      polskiej mentalności były dla filii zachodnich firm nieocenionym atutem. W
      badaniach ISP nazwano ich taktykami. Robiąc karierę na Zachodzie prędzej czy
      później odbiliby się od "szklanego sufitu". Przeprowadzili więc rachunek zysków
      i strat i postanowili powrócić."Ameryka jest stabilnym krajem, nie jest prosto
      tam się znaleźć i wejść w środowisko, w którym się mieszka" - opowiada jeden z
      taktyków. "To są zamknięte enklawy i rzadko komu udaje się zostać w Ameryce i
      osiągnąć jakiś ogromny sukces. Gdy w Polsce dokonały się demokratyczne
      przemiany, zaczęła pojawiać się myśl, że niestety najlepiej będę się czuł we
      własnym kraju".Kiedy Tomasz Magda z żoną Iwoną zdecydowali się na powrót do
      Polski w 1994 r., nowojorscy znajomi patrzyli na nich jak na szaleńców. Mieli
      bilet w jedną stronę i 200 dol. w kieszeni.

      - Ja miałem także dyplom amerykańskiej uczelni i zadałem sobie pytanie: ilu
      jest w Stanach absolwentów Columbia University, a ilu w Polsce. Odpowiedź
      przesądzała sprawę - wspomina.



      Kelner a sprawa polska

      Pasją Tomka jest historia i to także był argument za powrotem. Lata 90. w
      Ameryce były nudne, a tu historia działa się na żywo. Zmiany można było
      obserwować gołym okiem. Widział, jak Polskę przyjmowano do NATO, jak
      przygotowuje się do wstąpienia do Unii.

      - Może to dziwne, ale teraz autentycznie ekscytują mnie wybory samorządowe -
      deklaruje.

      Najpierw planowali, że wracają na rok, dwa, góra pięć lat. Byli pewni, że
      dłużej nie wytrzymają. Mówiąc "dom" myśleli o tamtej stronie Atlantyku. Sami
      nie wiedzą, kiedy te strony się odwróciły. Iwona nie chce nawet myśleć o
      powrocie do Stanów.

      - Tu jest więcej normalności, nie czuje się tego obłędnego pędu do kariery.
      Ludzie mają czas dla siebie, lubią się spotykać - opowiada.

      - Jeszcze żeby było trochę bezpieczniej i mniej biedy. Kiedy teraz jeżdżę do
      Ameryki, denerwuje mnie tamto bogactwo, wręcz rozpasanie.

      Nigdy nie zerwali z Polską kontaktów na tyle, by po powrocie przeżyć szok
      kulturowy i - jak deklarują - mają poczucie, że z roku na rok żyją w coraz
      bardziej cywilizowanym kraju.

      - Z wyjątkiem poczty i służby zdrowia - dodaje Iwona, która ostatnio podczas
      badań w warszawskim szpitalu przy ul. Banacha została nazwana płatną przysadką.
      Tomek toczy swoje małe batalie: żeby nie być zmuszonym brać wózek w
      supermarkecie (tę już wygrał), żeby nie słyszeć od kioskarki, że nie ma wydać,
      bo jak ktoś prowadzi biznes, to musi mieć (tej jeszcze nie wygrał). Stale
      zdumiewa go postępowanie polskich kelnerów.

      - Dostaję na przykład rachunek na 50 zł, daję 100 zł i kelner przynosi mi 50 zł
      reszty w jednym banknocie. W Ameryce dostałbym wszelkie możliwe nominały, żebym
      miał szansę dać napiwek.

      To niby drobiazg, ale pokazuje, że mentalność się jeszcze nie zmieniła.Pytani o
      mankamenty życia w Polsce powracający z zagranicy rodacy odpowiadają zgodnie:
      korupcja, biurokracja i niejasne przepisy. Trudno prowadzić interesy, gdy się
      nie wie, jaki podatek będzie obowiązywał za rok.

      - No i kult pieczątki - dodaje Wojtek Bocheński. - Mamy Internet i telefony
      komórkowe trzeciej generacji, a pieczątka ciągle jest święta.

      Jednak tym, co od początku drażni go najbardziej po powrocie do kraju, jest
      wszechobecne chamstwo, z którym styka się już od samego rana jadąc samochodem
      do pracy.

      - Ludzie na ulicach są jacyś wściekli, nie uśmiechają się - mówi. - Z drugiej
      strony życie towarzyskie jest tu o wiele ciekawsze, kolorowe i pełne pokus. W
      Kanadzie od poniedziałku do piątku nie dzieje się nic. Prawdę mówiąc jest tam
      śmiertelnie nudno.



      Misjonarze i przegrani

      Badania ISP oprócz powracających z Ameryki objęły także reemigrantów z Wielkiej
      Brytanii i Niemiec. Okazało się, że każdy z tych krajów ma swoją własną
      specyfikę powrotów uwarunkowaną geograficznie i historycznie.

      W Wielkiej Brytanii bardzo liczną grupę Polaków stanowią emigranci wojenni i
      ci, którzy wyjechali zaraz po wojnie; postrzegali siebie jako uchodźców
      politycznych, a pobyt za granicą jako tymczasowy. W tej grupie w sposób
      szczególny kultywowano język, symbolikę, religię, zachowywano odrębność
      kulturową i pielęgnowano ideę powrotu.

      "Dla mnie nigdy nie ulegało wątpliwości, że kiedy Polska będzie wolna, to moje
      miejsce będzie tam - deklaruje jeden z angielskich emigrantów. - Choć nie
      przyszłoby mi do głowy, że rygor rosyjski kiedykolwiek się rozpadnie"

      .Zmieniły się okoliczności i emigranci polityczni musieli pogodzić się z tym,
      że stracili status uchodźcy i stali się emigrantami ekonomicznymi. Wówczas
      część z nich zdecydowała się na powrót. W niektórych przypadkach decyzje takie
      podejmowali ze względu na dzieci. Sami nie czuli się ani Anglikami w Anglii,
      ani Polakami w Polsce. Żeby oszczędzić dzieciom tego typu dylematów, zamiast
      wychowywać je w Anglii na Anglików, postanowili wychować ich na Polaków w
      Polsce.Wśród powracających z Wielkiej Brytanii sporą grupę stanowią emigranci
      drugiego pokolenia, urodzeni i wykształceni za granicą, nie znający Polski. Dla
      nich nie był to więc powrót do siebie, ale do symbolicznej ojczyzny;
      wypełnienie woli rodziców.

      Jednak motywy sentymentalne splatały się mocno z ekonomicznymi. Z jednej strony
      poczucie misji i świadomość, że Polska ich potrzebuje, z drugiej strony ich
      realne kwalifikacje - tak jak w przypadku taktyków z Ameryki - miały o wiele
      większą wartość tu niż tam. Ponadto deklarują, że w porównaniu ze zgrzybiałą
      Anglią tu wszystko było dla nich nowe, ciekawe, dynamiczne; ws
      • ratpole Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 30.09.05, 20:15
        polonus5 napisała:

        > Za chlebem i ogórkiem
        > Polscy emigranci coraz częściej wracają do kraju. Pcha ich nadzieja na szybszą
        > karierę, tęsknota, poczucie wyobcowania. Dzisiaj wyjazd na saksy nie jest już
        > synonimem zaradności, ale raczej przegranej.

        Nie cytuj tu tych obrzydliwych polackich klamstw z laski swojej. Co za mloda
        czerwona szmata miala tupet cos takiego napisac?
        • lulu13 Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 30.09.05, 20:41
          wracaja tylko osobnicy pokroju Bruna ,czyli nieudacznicy zyciowi ! co mieli
          dwie lewe rece do roboty i pusta glowe do nauki !,dla nich Polska pozostala
          ostatnia nadzieja na urzadzenie sie przed wiekiem emerytlanym lub blisko
          niego , ci co wykorzystali czas na Zachodzie do maximum i pracowali lub
          sie uczyli dzis sa urzadzeni ,wiec nie ma sensu wracac ,bo po co ?? zeby
          szybko sie przekonac ze znow sa w polskim piekielku ?
          • bruno5 Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 30.09.05, 20:46
            Nie sztuka zabic kruka , ale gola dupa jeza.
      • jeet-yet Fajnie pisałaś w 2002 roczku, Joanno Podgórska 01.10.05, 03:25
        Rzuć jeszcze cyferkami cór marnotrawnych i okaże się, że to liczby marginalne
        hehehe
        obczyzna.blogspot.com/2005/10/powrt-emigrantw.html
        • jeet-yet wszechobecne chamstwo 01.10.05, 03:28
          Pytani o
          mankamenty życia w Polsce powracający z zagranicy rodacy odpowiadają zgodnie:
          korupcja, biurokracja i niejasne przepisy. Trudno prowadzić interesy, gdy się
          nie wie, jaki podatek będzie obowiązywał za rok.

          - No i kult pieczątki - dodaje Wojtek Bocheński. - Mamy Internet i telefony
          komórkowe trzeciej generacji, a pieczątka ciągle jest święta.

          Jednak tym, co od początku drażni go najbardziej po powrocie do kraju, jest
          wszechobecne chamstwo, z którym styka się już od samego rana jadąc samochodem
          do pracy.

          - Ludzie na ulicach są jacyś wściekli, nie uśmiechają się - mówi. - Z drugiej
          strony życie towarzyskie jest tu o wiele ciekawsze, kolorowe i pełne pokus. W
          Kanadzie od poniedziałku do piątku nie dzieje się nic. Prawdę mówiąc jest tam
          śmiertelnie nudno.
    • scoonx Re: co to sa reguly wolnego rynku? 30.09.05, 21:03
      'Polska lat 90. to było dla
      nich eldorado. Biegła znajomość angielskiego, reguł wolnego rynku i zasad
      działania wielkich koncernów, a z drugiej strony - znajomość języka polskiego i
      polskiej mentalności były dla filii zachodnich firm nieocenionym atutem'
      • lulu13 wrocili pesymisci zyciowi 01.10.05, 01:16
        ktorym nie powiodlo sie na zachodzie ,ktorzy mysleli ze $$$$$ leza na
        ulicy i ktorzy zawsze siedzieli z dupom na dwoch stolkach ,czyli od
        poczatku emigracji juz nastawiali sie na powrot , kupujac wszystko pod
        Polske np. zestaw multisystem TV ,video, wysylajac ciagle $$$ na konta w
        swoich miejscowosciach w PRLu itp itd
        • lulu13 Re: wrocili pesymisci zyciowi 01.10.05, 04:42
          czyli cepy tzn towarzysze z bylej USRRR !!!!
    • kaganowski Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 01.10.05, 10:21
      Tylko nie zapomnij zalozyc krzyzyka i wziac ze soba w droge katechizm kosciola
      rzymsko-kat.
      • rottweiler666 Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 02.10.05, 02:54
        powinno byc: " Nowy rzad w Polsce kto ZWwraca ?
        • woman4 Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 03.10.05, 03:17
          to chyba nie jest powod zeby wracac, ale kazdy moze znalezc inny, jezeli tylko
          chce.

          a co do ucieczek i powrotow to powiem jedno:
          z Turcji spieprzaja sami nieudacznicy, bez wyksztalcenia i perspektyw we
          wlasnym kraju i szukaja szczescia na zachodzie. Czyli na zachodzie jest masa
          tych prymitywow, ktorzy tworza enklawy, riwiere turecka nawet w faszystowskiej
          Austrii i produkuja dzieciaki ktorych nawet nie staraja sie wychowac (a panstwo
          placi na dzieciaki). W Turcji natomiast zostaja ludzie wyksztalceni, ktorzy
          znaja swoje mozliwosci i nie musza szukac szczescia za granicami.

          Jak to ma sie do polskich ucieczek i powrotow?
          Z Polski spieprzaja wszyscy, ktorzy moga, a przyjezdzaja managerowie z Zachodu,
          ktorzy maja szanse zrobic w Polsce wieksza kariere zawodowa niz np. w
          Niemczech, bo tam juz wszystkie szczebelki zajete.
          Znam jednak przypadki normalnych polskich obywateli (nie managerow), ktorzy
          wrocili i mimo typowego polskiego syfu sa.... zadowoleni. Kto chce, ten
          ryzykuje, ja jednak jeszcze mysle.
          • scag Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 03.10.05, 05:51
            woman4 napisała:

            "Znam jednak przypadki normalnych polskich obywateli (nie managerow), ktorzy
            wrocili i mimo typowego polskiego syfu sa.... zadowoleni. "

            Mozesz przyblizyc co nimi powodowalo? Masochisci?, jakas pokuta?
            Byli nielegalni? Prokurator ich szukal?
            • woman4 Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 04.10.05, 00:22
              scag napisała:

              > Mozesz przyblizyc co nimi powodowalo? Masochisci?, jakas pokuta?
              > Byli nielegalni? Prokurator ich szukal?

              masochisci na pewno, pokuta pewnie tez ale przede wszystkim chcieli byc u
              siebie (w polskim syfku a nie w bezpiecznym ale zagranicznym).
              jeden byl ambitny i w koncu ma fajna prace w stolicy oraz fajna kobitke przy
              sobie, a druga byla szalona i pojechala za facetem, ale miewa sie bardzo dobrze
              (ale ona to obrotna pani z kontaktami tu i tam).
              kto wie, moze wkrotce dolacze do masochistowsmile)))
        • kaganowski Re: Nowy rzad w Polsce kto wraca ? 03.10.05, 08:22
          Niech nam solidaruchy z PiS i Platformy ZWROCA skradzione przez nich miejsca parcy!
    • filipzkonopii Co wy ciagle az tym wracaniem????? 03.10.05, 06:25
    • filipzkonopii Po co wracac??? 03.10.05, 06:29
      Od dawna mieszkam w USA, to moj dom jak wracam to tutaj. W jakim celu mialbym
      wracac do Polski? Dla zasady,ze tam sie urodzilem? I co z tego? Niedorzeczny
      jestes Bruno. Dla ciebie emigracja stala sie doskonala wymowka do tego, zeby
      zostac abnegatem, ktory wszelkie swoije niepowodzenia i niedostatki umyslowe
      uzasadnia emigracja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka