Dodaj do ulubionych

Poludniowa Kalifornia - Polskie Dozynki

IP: *.broadcom.com 20.09.02, 17:01
Tak sobie pomyslalem, ze zapodam do publicznej wiadomosci.
Moze ktos nie wie a ma ochote spedzic wieczor wsrod tutejszej Polonii.
Chyba jedyna (?) okazja zeby zobaczyc tylu rodakow.

Sorry za "spamowanie" tych co mieszkaja poza Golden State.

Gdzie, Kiedy: Sobota, Yorba Linda.

Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Dozynki...zapraszamy...he he IP: *.access.nacamar.de 20.09.02, 17:10
      a kogo beda dozynac?
      • Gość: Jankes Re: Dozynki...zapraszamy...he he IP: *.broadcom.com 20.09.02, 17:15
        Polakow z Niemiec, ktorzy maja cos przeciwko naszej broni A, B i C. wink
        • Gość: Artur no to lete ! IP: *.access.nacamar.de 20.09.02, 17:45
          Gość portalu: Jankes napisał(a):

          > Polakow z Niemiec, ktorzy maja cos przeciwko naszej broni A, B i C. wink
          ..............
          tylko mi sie gdzies sztacheta zapodziala. ....moze byc kosa?...wiesz przyjde z
          Bronią...do towarzystwa
          • Gość: alka Re: koscielne baby z kosami na sztorc IP: *.oc.oc.cox.net 20.09.02, 19:07
            Bylam w zeszlym roku i zaliczylam.
            Klimaty "wies tanczy, spiewa i zajada bigos" nie zachecily mnie do powtorki.
            Zostaly zdjecia. I lekki niesmak.
            • Gość: Jankes Re: koscielne baby z kosami na sztorc IP: *.broadcom.com 20.09.02, 19:22
              Mysle,ze mialas zle nastawienie choc nie dziwie sie Twoim wrazeniom.
              Dlatego tez nie komentowalem Artura sztachet...

              Tak czy inaczej, czasami odzywaja sie ludzie ktorzy szukaja polskosci.
              Bylo, nie bylo to jest okazja. A kazdy wyrobi sobie zdanie po.

              Ja tam w kazdym razie zajrze po to miedzy innymi zebyc napic sie piwa, zjesc
              tenze bigos sluchajac szmeru polskiej mowy.
              I chyba o to chodzi.
              • galilleo Re: koscielne baby z kosami na sztorc 20.09.02, 19:35
                Gość portalu: Jankes napisał(a):

                > Mysle,ze mialas zle nastawienie choc nie dziwie sie Twoim wrazeniom.
                > Dlatego tez nie komentowalem Artura sztachet...
                >
                > Tak czy inaczej, czasami odzywaja sie ludzie ktorzy szukaja polskosci.
                > Bylo, nie bylo to jest okazja. A kazdy wyrobi sobie zdanie po.
                >
                > Ja tam w kazdym razie zajrze po to miedzy innymi zebyc napic sie piwa, zjesc
                > tenze bigos sluchajac szmeru polskiej mowy.
                > I chyba o to chodzi.

                Mysle ze spotkanie mlodej Polonii byly by ciekawsze, "stara" Polonia jest
                troszke inna.

                Ale i tak nie dolece.
                Na odswierzanie polskosci proponuje dozynki w Kaczych Dolach


                Ha! Ha! Ha!
                Galilleo
                • Gość: Artur Jankes IP: *.access.nacamar.de 20.09.02, 19:44
                  u nas sa tez Kluby czy knajpy Polskie...i "stoly fruwaja" jak w Swiniarach.
                  Niestety normalni nie chodza na te "potancowki". Mimo wszystko zycze
                  sympatycznej zabawy
              • Gość: alka Re kielbasiana tradycja IP: *.oc.oc.cox.net 20.09.02, 20:33
                Gość portalu: Jankes napisał(a):

                > Mysle,ze mialas zle nastawienie choc nie dziwie sie Twoim wrazeniom.
                > Dlatego tez nie komentowalem Artura sztachet...
                >
                > Tak czy inaczej, czasami odzywaja sie ludzie ktorzy szukaja polskosci.
                > Bylo, nie bylo to jest okazja. A kazdy wyrobi sobie zdanie po.
                >
                > Ja tam w kazdym razie zajrze po to miedzy innymi zebyc napic sie piwa, zjesc
                > tenze bigos sluchajac szmeru polskiej mowy.
                > I chyba o to chodzi.



                Tak, to bylo nieporozumienie.
                Bylam przygotowana na polonijna egzotyke, ale nie az taka.
                Te stare kosynierki w krakowskich strojach to autentyk a nie metafora!

                Ksiadz dobrodziej, zapach bigosu (w temperaturze malo bigosowej) Kabaret
                Masztalskich ze Slaska,na ktory nie bylo chetnych, zakurzone stoisko z
                ksiazkami sprzed 20 lat, nieapetyczne ciastka, lepiace sie do ceraty, paniusie
                w zlocistosciach, panowie tez niedzielni, i wszystko to jakiej biedne, liche i
                byle jakie.

                Po to, zeby miec ucieche z takiej imprezy trzeba byc bardzo zdesperowanym,
                stesknionym i lirycznym. Za krotko tu jestem.
                Nie odpowiadam temu wzorcowi.
                Przepraszam.




                • Gość: Jankes Re: Re kielbasiana tradycja IP: *.broadcom.com 20.09.02, 20:59

                  Straszysz mnie coraz bardziej ale mimo wszystko ja lubie empirycznie smile
                  • Gość: alka Re: Re kielbasiana tradycja IP: *.oc.oc.cox.net 20.09.02, 21:01
                    napisz jak bylo.
                • Gość: kluba1 Re: Re kielbasiana tradycja/do alka IP: *.we.client2.attbi.com 20.09.02, 21:47
                  Gość portalu: alka napisał(a):

                  > Gość portalu: Jankes napisał(a):
                  >
                  > > Mysle,ze mialas zle nastawienie choc nie dziwie sie Twoim wrazeniom.
                  > > Dlatego tez nie komentowalem Artura sztachet...
                  > >
                  > > Tak czy inaczej, czasami odzywaja sie ludzie ktorzy szukaja polskosci.
                  > > Bylo, nie bylo to jest okazja. A kazdy wyrobi sobie zdanie po.
                  > >
                  > > Ja tam w kazdym razie zajrze po to miedzy innymi zebyc napic sie piwa, zje
                  > sc
                  > > tenze bigos sluchajac szmeru polskiej mowy.
                  > > I chyba o to chodzi.
                  >
                  >
                  >
                  > Tak, to bylo nieporozumienie.
                  > Bylam przygotowana na polonijna egzotyke, ale nie az taka.
                  > Te stare kosynierki w krakowskich strojach to autentyk a nie metafora!
                  >
                  > Ksiadz dobrodziej, zapach bigosu (w temperaturze malo bigosowej) Kabaret
                  > Masztalskich ze Slaska,na ktory nie bylo chetnych, zakurzone stoisko z
                  > ksiazkami sprzed 20 lat, nieapetyczne ciastka, lepiace sie do ceraty,
                  paniusie
                  > w zlocistosciach, panowie tez niedzielni, i wszystko to jakiej biedne, liche
                  i
                  > byle jakie.
                  >
                  > Po to, zeby miec ucieche z takiej imprezy trzeba byc bardzo zdesperowanym,
                  > stesknionym i lirycznym. Za krotko tu jestem.
                  > Nie odpowiadam temu wzorcowi.
                  > Przepraszam.
                  >
                  > Nie przejmuj sie ! Z twojego opisu widze, ze nic sie nie zmienilo a bylam na
                  takiej imprezie ok. 18 lat temu a nastepnie 10 lat temu. W dalszym ciagu nic
                  mnie tam nie ciagnie, jak piszesz, nic sie nie zmienilo !!! A czy jest jeszcze
                  ten pelen zab i kijanek " basen" bez filtra? I czy jeszcze przychodzi taki pan
                  z kasetowym i odtwarza polski hymn na cala pare i bez przerwy ? Upal, piasek i
                  pociag przechodzacy w poblizu? Znam to, znam!!! Trzymaj sie !!!
                  >
                  >
                  • Gość: alka Re: hi, kluba IP: *.oc.oc.cox.net 20.09.02, 22:12


                    O, zaby i kijanki?
                    W poludniowej Kalifornii? To bylaby prawdziwa atrakcja. Niestety, chyba biedule
                    wyemigrowaly.
                    Pan z kasetowym prawdopodobnie tez, a zreszta Jankes jutro zbada sprawe i zda
                    nam szczegolowa relacje, z uwzglednieniem zab i kasetowego. I pociagu, ktorego
                    nie pamietam. To Amtrak?
                    Pamietam, ze byl klopot z parkowaniem. Yorba Linda to chyba nieciekawe
                    miasteczko, tak w ogole.
                    Jesli chcialabys odswiezyc wspomnienia, sluze zdjeciami.))
                    Trzym sie tez!
                    Bylam tam tylko raz.
                    • Gość: Jankes Re: W temacie i nie IP: *.broadcom.com 20.09.02, 22:46

                      Ja czasami sie zastanawiam jak to jest gdy slyszy sie, ze my Polacy to taki
                      doskonale bawiacy sie narod. Narod, ktoremy wszyscy zazdroszcza tej umiejetnosci
                      organizowania, spedzania wspolnego czasu na dyskusjach, rozmowach i wogole tak
                      wszystko super. Ile razy pojawialy sie, pojawiaja i beda pojawiac postu o
                      glupocie amerykanow i innych nacji.
                      A potem gdy przychodzi co do czego to okazuje sie, ze baby maja kosy, ktos gra
                      hymn na rozpierniczonym stero, zakurzone ksiazki, dziadowskie wystepy, brudna
                      cerata i ogolnie totalnie nieciekawie.


                      Jak to jest naprawde? Wyglada mi na to, ze wysmiewajac amerykanow, kanadoli czy
                      australijczykow nie wiemy o czym mowimy i moze po prostu zwykle im zazdroscimy
                      tych wszystkich Fair, ktore doskonale umieja organizowac. I zabawa jest zwykle
                      dobra.

                      Tak czy inaczej ktos wciska kity i wyglada na to, ze my to narod ponurakow ze
                      sloma w butach.

                      • Gość: alka Re: IP: *.oc.oc.cox.net 20.09.02, 23:22


                        Jankes, odprez sie.
                        Nie wciskam kitow. Napisalam, co zobaczylam.

                        Nigdy nie pisalam postow o niczyjej glupocie w kategoriach narodowych, ale tez
                        z drugiej strony nie stykalam sie z opinia o Polakach majacych nadzwyczajne
                        rozrywkowe talenta. Skad to wziales?
                        Chyba, ze mowimy o zawodach, kto zje wiecej pierogow, a kto wypije wiecej piwa.
                        To tez swoisty talent.
                        Mamy inne doswiadczenia po prostu. Nie czyn mi z tego powodu zarzutow.


                        A ze sloma, co to w moich butach, to co? Ze jestem nie dosyc wyrafinowana,
                        zeby odkryc piekno dozynek? OK, nie jestem.
                        Niech Ci bedzie, Jankes.
                        A Ty baw sie dobrze.

                        A tak na marginesie--sloma w butach podczas tego swieta jest bardzo a propos!
                        Pomaga w percepcji.))
                        Napisz, jak bylo i sie nie zlosc.
                        • Gość: Jankes Re: Do Alki IP: *.broadcom.com 20.09.02, 23:34
                          Alka,

                          Nie, absolutnie nie do Ciebie bylo co napisalem ani do Artura czy ani do Kluba.
                          Ja Ci jak najbardziej wierze jak to moze wygladac choc powiedzialem, ze wole
                          empirycznie.

                          To po prostu taka ogolna refleksja mnie naszla. Czy Ty myslisz, ze ja nie mam
                          takich doswiaczen? Mozliwe, ze i wiecej bo mieszkalem w duzo wiekszym skupisku
                          Polakow niz tutaj. Zdazylo mi sie kilka razy uciekac z takich imprez dosc
                          szybko.
                          A postow od wyzszosci nas nad innymi jest dosc sporo. Z tego co piszecie o tych
                          nieszczesnych dozynkach wlasnie wynika ta sloma w butach, ktora tam sie panoszy.

                          Jeszcze raz powtarzam, ze takie moje ogolne refleksje nad tym jak my umiemy
                          organizowac i bawic sie na takich imprezach. Nikogo nie mialem i nie mam
                          zamiaru obrazac.
                          • Gość: alka Re: ponurzy, ale za to PIEKNI!!!!!! IP: *.oc.oc.cox.net 21.09.02, 00:16



                            Wcale sie nie czuje obrazona. Juz od dawna zaakceptowalam fakt, ze naleze do
                            takiej, a nie innej nacji, z calym dobrodziejstwem inwentarza, z jej fajnymi i
                            okropnymi cechami.

                            Masz racje--ponuractwo to tez nasza cecha i widocznie wlasnie ono mnie ogarnelo
                            podczas dozynek. Pozostaje nadzieja,ze inni bawili sie lepiej, choc starannie
                            przed swiatem ten fakt ukrywali.)))

                            Na pocieszenie przypomnialo mi sie, jak znajoma Rosjanka, ktora bywa od czasu
                            do czasu w tych okolicach ze swoim mezem, Polakiem, oswiadczyla publicznie, ze
                            NIGDY i NIGDZIE nie widziala tak duzego zbiorowiska urodziwych mezczyzn i
                            kobiet, jak wlasnie podczas ktoregos z polskich swiat w Yorba Linda!

                            No! I co ty na to?


                            zszokowana tym odkryciem alka (przez male "a")
                            • Gość: Jankes Re: ponurzy, ale za to PIEKNI!!!!!! IP: *.broadcom.com 21.09.02, 00:36

                              A ja i tak pojde choc chyba wlasnie z ponuractwem na twarzy zeby sie nie
                              odrozniac wink
                              • Gość: alka Re: ponurzy, ale za to PIEKNI!!!!!! IP: *.oc.oc.cox.net 21.09.02, 00:58
                                Gość portalu: Jankes napisał(a):

                                >
                                > A ja i tak pojde choc chyba wlasnie z ponuractwem na twarzy zeby sie nie
                                > odrozniac wink


                                I tak bedziesz piekny. Nie masz wyjscia.
                    • Gość: kluba1 Re: hi, Alka od kluba IP: *.we.client2.attbi.com 21.09.02, 00:34
                      Gość portalu: alka napisał(a):

                      >
                      >
                      > O, zaby i kijanki?
                      > W poludniowej Kalifornii? To bylaby prawdziwa atrakcja. Niestety, chyba
                      biedule
                      >
                      > wyemigrowaly.
                      > Pan z kasetowym prawdopodobnie tez, a zreszta Jankes jutro zbada sprawe i
                      zda
                      > nam szczegolowa relacje, z uwzglednieniem zab i kasetowego. I pociagu,
                      ktorego
                      > nie pamietam. To Amtrak?
                      > Pamietam, ze byl klopot z parkowaniem. Yorba Linda to chyba nieciekawe
                      > miasteczko, tak w ogole.
                      > Jesli chcialabys odswiezyc wspomnienia, sluze zdjeciami.))
                      > Trzym sie tez!
                      > Bylam tam tylko raz.
                      Tak, w Yorba Linda jest bardzo sucho ale tam wlasnie byl taki wybetonowany
                      dolek w ktorym ochoczo pluskaly sie dzieci lowiac kijanki i wypluwajac rzese
                      wodna!! Doskonale pamietam!! Moze sie cos zmienilo, moze jest pompa
                      oczyszczajaca teraz. Wspomnialam o tym , bo mi zapowiedziano "basen". Acha!
                      kibelki byly pozamykane ( ktos zapomnial kluczy , czy tez zgubil) i trzeba bylo
                      sie kryc w niezbyt tam gestych krzaczkach. To JEST z mojej strony krytyka gdyz
                      jesli ktos cos juz organizuje, to mozna to bylo zorganizowac lepiej. Jak ? Nie
                      wiem ale tez i nie organizuje. Acha! Pociag byl towarowy . Naprawde, byla bym
                      bardzo zadowolona gdyby ktos opisal ta zabawe w inny sposob. Odezwalam sie ,
                      bo z opisu nie widze zmian. Pozdrawiam.
                      • Gość: alka Re: musi byc dobrze! IP: *.oc.oc.cox.net 21.09.02, 00:55

                        W Jankesie nadzieja!
                        Ale on ma te przewage, ze jest uprzedzony, w odroznieniu od nas.)))
                        • Gość: SOK Jankes cos sie komus,,,,, IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 21.09.02, 04:07

                          Cos sie komus pochrzanilo, kiedy pisal o tym basenie i kijankach w Yorba Linda.
                          Ten kto to pisal musial chyba byc caly czas na "bani".
                          Basen i kijanki, sa ale gdzies ok 80 mil od Yorba Linda. Na polnoc od Los
                          Angeles w strone Palmdale
                          moze ze 30 mil jest "osada" gdzie jakas polska organizacja wykupila
                          teren. Co jakis czas urzadzane sa tam pikniki. Tam wlasnie jest ow basen.

                          Jezeli chodzi o Yorba Linda to jest jedne z najdrozszych miejsc w Orange
                          County. Wlasnie naprzeciwko Polskiego Osrodka na wzgorzach (ok 2mil)
                          mozna kupic nowiutkie domy za milion dolarow.
                          Ja osobiscie nie naleze do zwolennikow takich imprez ale bez przesady.
                          Przeciez podobne sa inne imprezy przy kosciolach typu OctoberFest, gdzie
                          niemieckie kapele graja polki...
                          Jankes jezeli nie byles to chociaz raz musisz to zobaczyzc. Nie wierz plotkom..
                          Ja nie bylem tam juz paru lat ale tym razem zona koniecznie chce tam pojechac.
                          Kiedys mieszkalismy 5 mil od tego osrodka teraz troche dalej bo az(!) 9 mil.
                          Yorba Linda i okolice to tzw. prime location w Orange County.

                          www.polishcenter.org/
                          • Gość: Jankes Re: Jankes cos sie komus,,,,, IP: *.oc.oc.cox.net 21.09.02, 05:32
                            Dzieki za info.
                            Jesli chcesz to napisz na canuck@gazeta.pl to podam Ci moj cell jesli
                            bedziesz mial ochote napic sie piwa razem.

                            • cree Re: Jankes cos sie komus,,,,, 21.09.02, 13:13
                              Jankes, ogladaj uwaznie, a potem napisz, jak bylo.
                              No i baw sie dobrze.
                              Pozdrawiam.
                          • Gość: kluba1 Re: Jankes cos sie komus,,,,, IP: *.we.client2.attbi.com 23.09.02, 00:36
                            Gość portalu: SOK napisał(a):

                            >
                            > Cos sie komus pochrzanilo, kiedy pisal o tym basenie i kijankach w Yorba
                            Linda.
                            > Ten kto to pisal musial chyba byc caly czas na "bani".
                            > Basen i kijanki, sa ale gdzies ok 80 mil od Yorba Linda. Na polnoc od Los
                            > Angeles w strone Palmdale
                            > moze ze 30 mil jest "osada" gdzie jakas polska organizacja wykupila
                            > teren. Co jakis czas urzadzane sa tam pikniki. Tam wlasnie jest ow basen.
                            >
                            > Jezeli chodzi o Yorba Linda to jest jedne z najdrozszych miejsc w Orange
                            > County. Wlasnie naprzeciwko Polskiego Osrodka na wzgorzach (ok 2mil)
                            > mozna kupic nowiutkie domy za milion dolarow.
                            > Ja osobiscie nie naleze do zwolennikow takich imprez ale bez przesady.
                            > Przeciez podobne sa inne imprezy przy kosciolach typu OctoberFest, gdzie
                            > niemieckie kapele graja polki...
                            > Jankes jezeli nie byles to chociaz raz musisz to zobaczyzc. Nie wierz
                            plotkom..
                            > Ja nie bylem tam juz paru lat ale tym razem zona koniecznie chce tam pojechac.
                            > Kiedys mieszkalismy 5 mil od tego osrodka teraz troche dalej bo az(!) 9 mil.
                            > Yorba Linda i okolice to tzw. prime location w Orange County.
                            >
                            > <a
                            href="http://www.polishcenter.org/"target="_blank">www.polishcenter.org/</a>
                            Masz racje, mozliwe, ze to nie bylo w Yorba Linda ale w okolicach Palmdale !!
                            Sorry ! Po prostu to, co opisano z Yorba Linda, ten bigos itd. bylo
                            IDENTYCZNE !!! A szkoda!!!
    • Gość: maniak Re: Poludniowa Kalifornia - Polskie Dozynki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 13:18
      Jak na forum to inteligencja jasna cholera a tak to robia sobie dozynki chlopki.
    • Gość: Jankes Re: Relacja IP: *.oc.oc.cox.net 23.09.02, 00:53
      A wiec bylo tak: wystepy zespolu w strojach ludowych ale nie wiem jakich gdyz
      nie znam sie. Nie mowiac juz o tym, ze bylem na ostatnich 5 minutach.
      Wypilem dwa piwa stojac w okropnej kolejce ale co tam!
      Byl tez bigos z kielbasa i to dosc smaczne. Zapach plackow ziemniaczanych,
      mniam, mniam, takie ze dzis wlasnie smazymy. Bardzo dobre paczki itp.
      Jakies straganiki z ksiazkami, filmami itp itd. Sporo ludzi ale bez kos i
      ciupag. Za to kilka osob ubranych w dawne stroje Polskie znane nam z Ogniem i
      Mieczem na przyklad. Ale nie byly to baby tylko raczej mlodzi ludzie.
      Zadnych kijanek nie bylo rowniez. Ani jezdzacych pociagow towarowych...

      I to wsio: wieczor wsrod rodakow.
      • artur666 i zadne dozynki?!!! 23.09.02, 01:01
        nie wierze!.....eeeeeeeee tradycja upada smile
      • Gość: sok Re: relacja IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 23.09.02, 01:22
        Potwierdzam ze placki ziemniaczane i paczki byly bardzo
        smaczne.
      • Gość: alka Re: Relacja IP: *.oc.oc.cox.net 23.09.02, 04:13



        Dobre sobie!
        przyjechal na 5 minut przed koncem, walnal dwa piwa na 100 stopniowym upale i
        lekce sobie wazac rodakow gryzacych pazury z niecierpliwosci w oczekiwaniu na
        obiecana relacje, pisze o plackach jedzonych we wlasnym domu!

        A czemu o slomie nic nie ma /w butach/, ani o pieknie Yorba Lindy samej w sobie?
        Oj, cos mi sie zdaje, ze trzeba bedzie drugi raz jechac, trzezwosc spojrzenia
        zachowac i relacje przyzwoita na miare recenzji marcee, zlozyc.
        Za rok znow do roboty, Jankes.
        Nie ma, ze boli.

        sflustrowana rodaczka alka



        • xjkw Nastepny polski festiwal w Poludniowej Kaliforni 24.09.02, 18:11
          Dla tych, co nie zalapali sie na dozynki w Yorba Linda:

          VII Doroczny Polski Festival w San Diego
          12 i 13 pazdziernika
          1735 Grand Avenue (Pacific Beach)
          San Diego
          • Gość: alka Re: Nastepny polski festiwal w Poludniowej Kalifo IP: *.oc.oc.cox.net 25.09.02, 09:28
            xjkw napisał:

            > Dla tych, co nie zalapali sie na dozynki w Yorba Linda:
            >
            > VII Doroczny Polski Festival w San Diego
            > 12 i 13 pazdziernika
            > 1735 Grand Avenue (Pacific Beach)
            > San Diego


            Prosimy o wiecej szczegolow. Liczba mnoga celowo uzyta, bo chetnych ryzykantow
            jest wiecej. Niektorzy zupelnie nieswiadmi, bo obcoplemienni wink

            Dziekuje na wyrost

            jeszcze bardziej sFlustrowana
            a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka