Dodaj do ulubionych

Oplaty za nadbagaz w PLL LOT

22.09.02, 20:42
Czy ktos sie moze orientuje jakie sa oplaty za kazdy kg dodatkowego bagazu
na trasach europejskich w klasie ekonomicznej w naszym kochanym Locie?
Lece jutro wczesnym rankiem, wiec na dodzwonienie sie do informacji juz nie
mam szans, a dopiero teraz skonczylam sie pakowac, wczesniej w zyciu bym nie
przypuszczala za az tyle sie tego uzbiera sad
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Na pewno drogo IP: *.union01.nj.comcast.net 22.09.02, 20:56
      "TRASY EUROPEJSKIE:


      Na trasach europejskich obsługiwanych przez LOT, opłata za nadbagaż:
      - za 1kg (2.2 funta) wynosi ona 1.5% od najwyższej, bezrestrykcyjnej taryfy w
      jedną stronę, obowiązującej na trasie, na której odbywa
      się podróż. W związku z rożnicami w stawkach opłat za nadbagaż na różnych
      trasach, prosimy o kontakt z najbliższym biurem LOTu."
    • Gość: narval Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT IP: *.abo.wanadoo.fr 22.09.02, 21:01
      kilka lat temu za 10kg nadbagazu bylo ok. 75euros;

      znajac, lajdactwo tych linii i wiem o czym pisze!! napewno stawki nie poszly w
      dol!!


    • genuine Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT 22.09.02, 21:05
      Jezu, nie straszcie, ja mam lekko liczac z pietnascie dodatkowych kilo!!!!
      Buu, chyba musze czesc zostawic...
      Dzieki za info
      ide sie przepakowac
      • Gość: Mirko Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT IP: *.union01.nj.comcast.net 22.09.02, 21:20
        Jak bedziesz miala 3-5 kg ponad ustawowe (20?) to nikt nic nie powie. 10 i
        powyzej - moga. Wszystko zalezy od odprawiajacego.
        • 0nly Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT 22.09.02, 21:32
          to moze ubiez sie cieplo w te 10kg nadwagi.....
        • Gość: leosia a po co bagaz IP: 130.68.2.* 22.09.02, 21:36
          Bylem w kredytowej Uni . Baba wybiera gotowke z banku i chowa za stanik. Bo sie
          do Polski wybiera wiec musi miec pieniadze.
          Czysta paranoja.

          Lece do Polski to musze bagaze spakowc i jeszcze ta nadwaga w bagazach.
          Czysta paranoja

          Kto zna jeszcze inne przypadki duractwa, zacofania i cimnogrodu.
        • Gość: narval Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT IP: *.abo.wanadoo.fr 22.09.02, 21:47
          Dla mnie LOT to banda naciagaczy i nicponii!
          Ten przyklad zna juz kilka osob na forze; stad wiedza skad to moje negatywne
          nastawienie do tych linii;

          Bilet dla dziecka kupilam 2m-ce przed jego wylotem. Dzieciak wylecial z Fr.
          (b.wazne) liniami AIR FRANCE'u na miesieczny pobyt do Warszawy.
          Powrot byl LOT'em, do ktorego zreszta nalezalo zadzwonic z potwierdzeniem daty
          odjazdu. Na lotnisku, przy odlocie, 'Agent' LOT'u bezpretensjonalnie zazadal
          35dol.??!! ....za odprowadzenie dziecka do samolotu w przeciwnym razie,
          dziecko nie zostanie zarejestrowane na tenze przelot. Nikt nie byl o tym
          poinformowany; ni rodzice, ni ja!! Wzbudzili strach w dzieciaku, bo na gwalt
          trzeba bylo znalesc te sume; rodzice-emeryci, mieszkajacy w W-wie i nie majacy
          w zwyczaju chodzic z wieksza gotowka; tym bardziej, nie byli przygotowani na
          te oplate!
          Moj maly na lotnisku zaczal poplakiwac przerazony sytuacja.
          Odbieram go u nas. Widze, ze dzieciak byl wystraszony, osowialy.
          Opowiedzial przejscia na Okeciu.
          Truchlalam z kazdym slowem dziecka. Jakie pieniadze?? Jakie oplaty?? Za co??
          Przeciez bilet byl zakupiony, potwierdzony??
          Dlaczego nikt nie dopominal sie o dodatkowa oplate po przylocie dzieciaka na
          fr.lotnisku?!
          Przeciez LOT ma w swoich danych komputerowych moje dane i mnie jako osobe
          odbierajaca na lotnisku!! Z pozniejszych wspominek dzieciak dodal, ze nie
          jadl w samolocie, bo sie bal, ze pani zazada od niego zaplaty,
          podobnie jak zadali w okienku LOT!! A, on nie wiedzial czy bedzie mial
          wystarczajaco pieniazkow!!
          Zadzwonilam do przewoznika LOT. Glos kobiecy informuje mnie, ze to sa nowe
          przepisy, i ze powinnam sie doinformowac o nowych regulach panujacych w spolce
          LOT!
          Na moje lakoniczne pytanie dlaczego ta suma nie zostala wyegzekwowana ode
          mnie, na lotnisku, przy odbiorze dziecka, nastapil stupor urzedniczki, a
          pozniej belkot, ze to w Warszawie trzeba uiszczac oplaty!

          Takze z parszywymi liniami nalezy byc przygotowanym na wszystko!!


          • Gość: Wolny Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT IP: *.53.140.32.nwrk.grid.net 22.09.02, 22:37
            Gość portalu: narval napisał(a):

            > Dla mnie LOT to banda naciagaczy i nicponii!
            > Ten przyklad zna juz kilka osob na forze; stad wiedza skad to moje negatywne
            > nastawienie do tych linii;
            >
            > Bilet dla dziecka kupilam 2m-ce przed jego wylotem. Dzieciak wylecial z Fr.
            > (b.wazne) liniami AIR FRANCE'u na miesieczny pobyt do Warszawy.
            > Powrot byl LOT'em, do ktorego zreszta nalezalo zadzwonic z potwierdzeniem
            daty
            > odjazdu. Na lotnisku, przy odlocie, 'Agent' LOT'u bezpretensjonalnie zazadal
            > 35dol.??!! ....za odprowadzenie dziecka do samolotu w przeciwnym razie,
            > dziecko nie zostanie zarejestrowane na tenze przelot. Nikt nie byl o tym
            > poinformowany; ni rodzice, ni ja!! Wzbudzili strach w dzieciaku, bo na gwalt
            > trzeba bylo znalesc te sume; rodzice-emeryci, mieszkajacy w W-wie i nie
            majacy
            > w zwyczaju chodzic z wieksza gotowka; tym bardziej, nie byli przygotowani na
            > te oplate!
            > Moj maly na lotnisku zaczal poplakiwac przerazony sytuacja.
            > Odbieram go u nas. Widze, ze dzieciak byl wystraszony, osowialy.
            > Opowiedzial przejscia na Okeciu.
            > Truchlalam z kazdym slowem dziecka. Jakie pieniadze?? Jakie oplaty?? Za co??
            > Przeciez bilet byl zakupiony, potwierdzony??
            > Dlaczego nikt nie dopominal sie o dodatkowa oplate po przylocie dzieciaka na
            > fr.lotnisku?!
            > Przeciez LOT ma w swoich danych komputerowych moje dane i mnie jako osobe
            > odbierajaca na lotnisku!! Z pozniejszych wspominek dzieciak dodal, ze nie
            > jadl w samolocie, bo sie bal, ze pani zazada od niego zaplaty,
            > podobnie jak zadali w okienku LOT!! A, on nie wiedzial czy bedzie mial
            > wystarczajaco pieniazkow!!
            > Zadzwonilam do przewoznika LOT. Glos kobiecy informuje mnie, ze to sa nowe
            > przepisy, i ze powinnam sie doinformowac o nowych regulach panujacych w
            spolce
            > LOT!
            > Na moje lakoniczne pytanie dlaczego ta suma nie zostala wyegzekwowana ode
            > mnie, na lotnisku, przy odbiorze dziecka, nastapil stupor urzedniczki, a
            > pozniej belkot, ze to w Warszawie trzeba uiszczac oplaty!
            >
            > Takze z parszywymi liniami nalezy byc przygotowanym na wszystko!!



            Cale sszczescie $35, ktorych nie bylo...
            A gdy dziecko zgubilo paszport...? - To nie placz, ale rozpacz moze przerodzic
            sie w histerie.







            • mufka Re: Moze jeszcze zagladniesz tu......? 23.09.02, 01:12
              Wracajac z Polski LOTem bylam przygotowana na doplate,bo moja walizka gdzie
              jest dozwolony bagaz 23kg wazyla 31kg, natomiast dozwolone 5 kg podrecznego
              wazylo 18 kgsmile)))
              Kupilam sobie "troche" ksiazek, ale na szczescie nikt sie nie przyczepil i
              obeszlo sie bez placenia. Moze Ci sie uda, czego Ci zycze.
              Msmile
    • Gość: Mirko A LOT of troubles? IP: *.union01.nj.comcast.net 23.09.02, 02:50
      Numer jest standard: pytanie na forum Polonii o nadbagaz w PLL Lot.
      Juz mamy zaplakanego szczeniaka bez doplaty i dziadkow-emerytow bez grosza,
      ktorzy musza w kiosku Ruchu zastawic francuski zegarek.
      Tylko patrzec jak wkroczy tu jeszcze jakis Stary "Wiarus-he-he" i kilka
      jego "druzek" z Polonii-Pozal-Sie-Boze-Michigan-czy-skads z teoriami n/t
      pulapek paszportowych itp totalitaryzmu z Nuevo-PLR/RP-III...

      A, zapomnialem napisac w sprawie tego nadbagazu, ze w Mlawie (lub Pile) rozdaja
      rowery...
      • lolo27 Re: A LOT of troubles? 23.09.02, 03:01
        Gość portalu: Mirko napisał(a):

        > Numer jest standard: pytanie na forum Polonii o nadbagaz w PLL Lot.
        > Juz mamy zaplakanego szczeniaka bez doplaty i dziadkow-emerytow bez grosza,
        > ktorzy musza w kiosku Ruchu zastawic francuski zegarek.
        > Tylko patrzec jak wkroczy tu jeszcze jakis Stary "Wiarus-he-he" i kilka
        > jego "druzek" z Polonii-Pozal-Sie-Boze-Michigan-czy-skads z teoriami n/t
        > pulapek paszportowych itp totalitaryzmu z Nuevo-PLR/RP-III...
        >
        > A, zapomnialem napisac w sprawie tego nadbagazu, ze w Mlawie (lub Pile)
        rozdaja
        >
        > rowery...

        mirko...ja cie lubie,ale to nieznaczy ze mozesz srac zarem....to grozi pozarem.
        • Gość: Mirko Re: A LOT of troubles? IP: *.union01.nj.comcast.net 23.09.02, 03:16
          A po ile Lolo ten nadbagaz? Nie wiesz? To spadaj na Forum odwykowe pls.
          • lolo27 Re: A LOT of troubles? 23.09.02, 03:53
            Gość portalu: Mirko napisał(a):

            > A po ile Lolo ten nadbagaz? Nie wiesz? To spadaj na Forum odwykowe pls.

            <>Mirko....ja cie lubie,ale szwedka napisala ze jestes cwel.
            Szwedka pisze zawsze prawde!
            • Gość: Mirko Re: A LOT of troubles? IP: 65.206.44.* 24.09.02, 16:07
              Nie znam Szwedki (mialem kiedys taka kurtke). Nie bylem nigdy w Szwecji. Ona
              zapewne mnie tez. Czy jest ladna?

              A ponadto, ja tez zawsze pisze prawde. Jesli jest prawda to co piszesz to laczy
              mnie z nia wspolna cecha.

              Co znaczy "cwel"? Nie bylem w wiezieniu ani wojsku (jestem pacyfista-
              sympatykiem) - to nie wiem.
    • Gość: jasio Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT IP: *.proxy.aol.com 23.09.02, 04:27
      Chcecie sie ubawic? Sprawdzcie ceny biletow krajowych LOT w internecie na
      stronach polskojezycznych i obcojezycznych. LOT wymyslil nowe przeliczenia
      zlotowki na waluty obce. Dolary i EURO sa zupelnie bez wartosci w stosunku do
      zlotowki.
      Pozdrawiam
      • lolo27 Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT 23.09.02, 04:31
        Gość portalu: jasio napisał(a):

        > Chcecie sie ubawic? Sprawdzcie ceny biletow krajowych LOT w internecie na
        > stronach polskojezycznych i obcojezycznych. LOT wymyslil nowe przeliczenia
        > zlotowki na waluty obce. Dolary i EURO sa zupelnie bez wartosci w stosunku
        do
        > zlotowki.
        > Pozdrawiam

        <>Bo moze taki sciek jak ty blokuja?
        • Gość: jas Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT IP: *.proxy.aol.com 24.09.02, 05:45
          Lolo, czyzbys byl na etacie PLL Lot.
          Gratuluje
          • karelia Re: Oplaty za nadbagaz w PLL LOT 24.09.02, 10:25
            zaplakany szczeniak byl jej dzieckiem, a dziadkowie emeryci jej rodzicami. Nie
            wiem tylko, czy mieli zegarek francuski . Moze to byly tylko zwykle russkije
            czasy....
            Kogo nie boli , temu powoli. Akurat u ciebie Mirko mysli przelewaja sie na
            ekran blyskawiczne. Pomyslales troche zanim napisales? A moze juz nie musisz
            myslec, bo WSZYSTKO wiesz.
            • Gość: narval Mirko IP: *.abo.wanadoo.fr 24.09.02, 16:06
              Przeczytalam kiedys Xurka na temat Polonii amerykanskiej , ze tak sie
              zintegrowali, wcielili, do wielkich bogactw doszli - zarowno materialnych i
              duchownych i porownalam to z elokwencja Mirka, dotyczaca komentarza nieco
              wyzej;
              ON nawet cudzymi dziecmi sie brzydzi bo ten europejski to „szczeniak” i na
              dodatek zaplakany.
              No, wezmy takiego Mirko-juniora ten juz dostal w pigulce doze sztucznego
              usmiechu i metode jak to byc naj....w kazdej sytuacji!

              Druga sprawa; rodzice emeryci, mala nieistotna korekta dla Mirka, mama juz na
              cmentarzu; ojciec emeryt; fakt; zegarkow na Okeciu u lichwiarza nie zastawial!
              CV nie bede pisala, ale mozesz sie domyslec, ze na slowo haracz na lotnisku,
              portfel z plikiem dolarow mu sie nie otwiera! Dla niego odprowadzenie dziecka
              na lotnisko to nie wyprawa przez Polske! Mieszka ok. 1,5 km od Okecia, w
              locie ptakasmile)
              A jesli opisalam te historie, to w interesie innych, tych 'przecietniakow',
              ktorzy, zyja ot tak sobie, bez ekscesow!

              Tutaj przyznaje tez calkowita racje emigrantce; na tym forum ludzie, ktorym
              wiedzie sie 'pospolicie' nie maja prawa bytu!
              Dla dolarowych bogaczy to wrecz, afront zadawac sie z takimi golodupcami!
              Czyz nie tak jest Mirek?? Tak latwo wtedy zgnoic!

              A tak juz na marginesie, przykro troche, ze odp. na moj post wyslal wlasnie
              Mirko;
              sa pseuda ktore lubie bardziej niz inne; kiedys to byl tez Mirko, ale
              przychodzi koniec na wszystko; pyk ja mydlana banka czar prysnal!

              Ot wszystko na temat;




              • Gość: Mirko Re: Mirko. Takze nie na temat. IP: 65.206.44.* 24.09.02, 16:18
                Narval, przeparaszam jesli Cie urazilem.
                Nie chcialem Tobie osobiscie dopiec, tylko wysmiac Twoja wypowiedz n/t
                nadbagazu. Byla nie na temat (nadbagazu).
                Kolejny kop w Lot-monopol i wszystko.
                Kazdy monopol jest pelen problemow.

                Tez zaplacilem tego lata oplate za "odprowadzenie dziecka" i nic nie mowie.
                Lot ma 85% zapelnienia na trasie atlantyckiej a mimo to Derekcja glosi ze sie
                nie oplaca i wymyslaja coraz to nowe sposoby na zdarcie pieniedzy. "Za dziecko"
                to hetka-petelka. Najlepiej jest jak nie potwierdzisz NA CONAJMNIEJ 2 dni
                wczesniej rezerwacji dla mamy czy dziadka.

                Lubie dzieci - swoje i cudze. Polskie w szczegolnosci. Mam nawet takie hobby w
                sprawie dzieci, w szczegolnosci polskich, w szczegolnosci biednych:
                przechwytuje niepotrzebne juz w USA komputery, poprawiam, skladam, dokladam,
                t.j. dokupuje co tam potrzebne i wysylam do PL szczeniakom ktorzy nigdyby tego
                nie mieli. Znam sie na tym wiec dlaczegoby nie? Adresy podsylaja mi znajomi.
                Nie jest to zbyt duza sprawa: jak dotad moze z poltora tuzina a 3 nastepne
                czekaja na stole na rozmaite komponenty za $1 czy $25.
                • Gość: xterra Re: Mirko. Pytanie do Ciebie IP: *.proxy.aol.com 24.09.02, 16:29
                  Mirko,czy moglbys mi powiedziec w jaki sposob wysylasz te computery?..Tez mam
                  zamiar wyslac 2 compy do Polski swoim znajomym i zastanawiam sie jaka poczta je
                  nadac.Czy przez polskie agencje ,morska czy lotnicza?>.Czy znajomi w Polsce
                  beda uiszczac jakies oplaty ( wiesz ,nie chcialabym ich narazac na jakiekolqiek
                  koszty).Z gory Ci dziekuje za odpowiedzsmile))
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Mirko Re: Mirko. Pytanie do Ciebie IP: 65.206.44.* 24.09.02, 16:48
                    Agencje lub www.domaexport.com (I NIGDY nic nie zginelo).
                    Zawsze morskie, chodzi o oszczednosc a nie czas, zreszta lotnicze do PL sa
                    powolne.

                    Ponadto: ZAWSZE przed wlozeniem do paczki pstryknij zasilacz na 230V i sprawdz
                    (naklejka) czy monitor jest 100-230V (95% jest i ma samodostosowujacy sie
                    zasilacz, ale Murphy nie spi i warto sie upewnic).

                    Monitor i PC w dwoch odzielnych paczkach wyslanych w odstepie n.p. tygodnia.
                    Deklaracja wartosci: uzywany i $50. NIGDY nie bylo problemu na te ~19 kpl.,
                    ktore dotad wyslalem.

                    • Gość: Xterra Re: Mirko. dziekuje:)) IP: *.proxy.aol.com 24.09.02, 19:25
                      Zawsze mozna na Ciebie liczyc,dziekiwink)))
                    • Gość: Sar Re: Mirko. Pytanie do Ciebie IP: 144.139.175.* 25.09.02, 07:15



                      Mirko, ja tez mam w domu komputer z ktorym nie mam co zrobic, wyrzucic troche
                      glupio.
                      Stary procesor - tylko 150 Mhz i 64 RAM i niezla karta graficzna. Monitor
                      17". Czy myslisz, ze warto takie cos wyslac do Polski( czy juz tylko na szmelc)?

                      Byloby to niezle wyjscie na uwolnienie sie od: "moze sie przyda" .

                      Ciekawy ten twoj wpis i dobrze, ze na temat wink)

                      Sar
                      • Gość: Mirko Odpowiedz nie jest (technicznie) jednoznaczna... IP: 65.206.44.* 25.09.02, 14:49
                        To zalezy.
                        Teoretycznie 160 Mhz to minimum do (NAWET) Windows 2000 wiec teoretycznie nie
                        tak zle. 64 Ram to jednak dosyc malo, bo system operacyjny - kiedy brakuje mu
                        pamieci (a przy 64 bedzie czesto) dobiera jako pamiec miejsce z dysku, ktory
                        jednak jest duzo wolniejszy niz pamiec i wtedy calosc dodatkowo ulega
                        spowolnieniu. Tak wiec - jesli odpowiesz sobie, ze tak to:
                        zainwestuj dodatkowo w pamiec!
                        Musisz tam zajrzec i zobaczyc jaka potrzebujesz. Przy w sumie 128 MB powinno
                        byc OK. W sklepach jest mnostwo starszych, przecenionych na grosze gier.
                        Dobierz kilka. Niestety pamieci w sklepach sa drogie. Najtaniej jest z gieldy,
                        wysylkowo www.compgeeks.com/details.asp?invtid=8X72EDO3V lub Ebaya n.p.
                        cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=2055319020 <- jest ~75%
                        szansy ze taka potrzebujesz, ~20% ze taka
                        www.compgeeks.com/details.asp?invtid=16X64PC66 a ~5% ze jeszcze inna.
                        Zeby to wtyknac musisz miec na nia tam oczywiscie wolne miejsce. Pamiec EDO
                        trzeba dokladac w parach. A jaki tam jest dysk? Jesli 2 GB lub mniej to
                        kiepsko. Najlepiej zeby 4 lub wiecej.
                        Sam mam bardzo podobny dylemat, bo dostalem ostatnio w robocie dwa takie 160
                        Mhz ale z dyskami 6GB. Moj problem to jeszcze to, ze sa to niesamowicie duze i
                        ciezkie skrzynie, choc plyta wewnatrz wlazlaby do polowe mniejszych. Nie chce
                        mi sie jednak dokupowac nowych skrzynek (~$25/szt.) i przekladac.
                        Zeby calosc miala sens musialbym jeszcze dodatkowo dokupic klawiatury ($~7),
                        myszki (~$3), monitory (~$25) i glosniki (~$7) i do tego wysylka po ~$25/szt. a
                        wlasciwa odpowiedz zalezy chyba od tego kto to mialby dostac.
                        Jesli miejskie dziecko to pewnie bedzie to dla niego zawod po poczatkowej
                        radosci, bo zadne wspolczene gry na tym raczej nie pojda - jesli wiejskie,
                        gdzie konkurencja pomiedzy dziecmi typu kto co ma jest na pewno mniejsza, bo
                        malo kto cos ma - to juz predzej.
                        Jesli sie zdecyduje na tak - to - jak zawsze to robie - wgram wszystko na nowo
                        i czysto po polsku, do tego CD "Duch"-"Ghost" do odtworzenia systemu jak sie
                        wysypie. Zastanawiam sie. Gdyby nie granie a tylko funkcje maszyny do pisania i
                        podstawowe biurowe - bylyby to jeszcze calkiem urzyteczne urzadzenia. Mam
                        jeszcze pare tygodni zeby ew. zdazyc wyslac i zeby doszlo n.p. przed swietami.
                        Zapytam znajomych w PL czy warto i komu tym razem. Jeden pewnie tak, bo
                        dostalem jeszcze ostatnio takie zabawne, stare ale i sprawne pianino
                        elektryczne z oprogramowaniem w DOSi-e...
                        • Gość: Mirko Poprawka IP: 65.206.44.* 25.09.02, 14:57
                          Oczywiscie "uzyteczne urzadzenie" jest tylko czesciowo przez "rz"...

                          Juz wiem co zrobie: najpierw zmontuje jeden. Wgram podstawowe rzeczy i dobiore
                          kilka odpowiednich gier + jeden niezly polski program do nauki angielskiego. Na
                          160 MHz i 128 MB Ramu powinien dzialac OK. Wymaga mikrofonu (poprawia wymowe)
                          ale to tylko dodatkowe $2-3...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka