ER

27.09.02, 04:06
NBC CH 4-lubicie?? ogladacie??
    • Gość: Monty Re: ER IP: *.sympatico.ca 27.09.02, 04:10
      Moja zona juz siedzi wpatrzona, chcialem Ja wyciagnac na
      spacer pod ksiezycem ale nie mam szans. Co te kobiet
      widza w tym serialu? Wczoraj tez ogladala jakis o
      lekarzach, chyba z San Francisco, bo wolala, ze cos z
      Presidio. Ja tam czekam na hokej.
      • dundee_girl Re: ER 27.09.02, 04:17
        Ja bardzo lubilam, teraz juz mniej, chyba ze wzgledu na duzo "nowych" w
        obsadzie. Wolalam poprzednia ekipe....
        • Gość: aniutek Re: ER IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 27.09.02, 04:34
          Dundee - ja to samo, ale dzisiejszy nowy odcinek jest niesamowity..... chyba probuja nas
          zlapac na nowo- poki co Romano stracil ramie - wsadzil lape pod wiatrak helikoptera- i
          wlasnie toczy sie karkolomna operacja - beda przyszywac.
          • dundee_girl Re: ER 27.09.02, 04:40
            To nic mi nie mow! u mnie jeszcze nowa seria sie nie pojawila i nawet nie wiem
            kiedy bedzie. Carter mnie trzyma wiec na pewno bede ogladac po cichu liczac ze
            moze sprowadza bylych bohaterow...


            Pozdrawiam
            • Gość: féline Re: ER IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 29.09.02, 13:54
              UWIEEEEEEELBIAM, mimo, ze na codzien mam tego az "powyzej uszu, jako, ze jestem
              anestezjologiem w CHU (Uniwersyteckie Centrum Szpitalne) we Francji. Tyle, ze
              ogladam to jako swoisty "folklor amerykanski" - taka "kowbojada" jest nie do
              pomyslenia u mnie, gdzie praktykuje sie tzw "cocooning", czyli wresz odwrotny
              styl bycia opartu na zachowaniu maksymalnego spokoju i "dopieszczaniu"
              pacjenta. Styl amerykanski jest jednak bardziej filmowy - przyciaga uwage
              dramatyzm sytuacji i spietrzenie tych "podbramkowych" sytuacji w jednym miejscu
              i czasie.
              Co lubie w ER to to, ze bohatezowie serialu nie sa przedstawiani jako
              wlasnie "BOHATEROWIE" a wrecz przeciwnie - ludzie "z krwi i kosci" z ich
              slabosciami, przywarami, maniami.Nikt nie "stoi na piedestale", kazdemu moze
              zdarzyc sie sytuacja, ktora go przerasta, tak, jak kazdemu z nas zdarza sie
              ona w rzeczywistosci. Dzisiaj bede smakowala 2 kolejne odcinki, przyznam, ze
              troche mi zal postaci, ktore zniknely ze scenariusza - nie tylko Carol i
              Doug'a ale przede wszystkim Lucy, ktora byla moim "alter ego z okresu, kiedy ja
              bylam internem. ...ach, gdzie sa niegdysiejsze sniegi?..........
      • Gość: Artur Monty...co baby w tym widza? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.09.02, 14:46
        Gość portalu: Monty napisał(a):

        > Moja zona juz siedzi wpatrzona, chcialem Ja wyciagnac na
        > spacer pod ksiezycem ale nie mam szans. Co te kobiet
        > widza w tym serialu? Wczoraj tez ogladala jakis o
        > lekarzach, chyba z San Francisco, bo wolala, ze cos z
        > Presidio. Ja tam czekam na hokej.
        ........................................................
        takie seriale sa jak babskie ploteczki.
        Czy kiedys przyluchiwales sie im?
        "kto z kim jest w jakim zwiazku...kto sie kloci, komu sie urodzilo dziecko,
        jaka kolezanka jest szczesliwa, jaka nie, Nadwaga i odchudzanie, gdzie bylismy
        na ostanim urlopie i gdzie bedziemy, obsmarowywanie dupy zgrabniejszym
        kolezanka, czasem na temat jakiejs ksiazki....itp. itd." nie znasz? smile
        babki, ot co.
        • Gość: féline Re: Monty...co baby w tym widza? IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 29.09.02, 19:03
          A co chlopy widza w filmach z mordobiciem?
          • Gość: Artur Re: Monty...co baby w tym widza? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 30.09.02, 16:05
            Gość portalu: féline napisał(a):

            > A co chlopy widza w filmach z mordobiciem?
            .....................
            twardzieli, i siebie...jakim chcieliby byc.
            Zaakceptuj to, ze jestesmy inni. A wtedy moze nie bedzie konfliktow i walk o
            wladze psychologiczna miedzy mezczyzna i kobieta. Bo to bzdura. smile
    • zalamana1 Re: seriale, tasiemce 29.09.02, 19:39

      sa odpowiednie dla prostych gospodyn domowych.
      • aniutek Re: seriale, tasiemce 29.09.02, 19:45

        heheheheheh dzieki bardzo, jeszcze nikt nie nazwal mnie PROSTA GOSPODYNIA
        DOMOWAhehehe
        a co na to feline-anestezjolog???
        aniutek artysta grafik : )


        zalamana1 napisała:

        >
        > sa odpowiednie dla prostych gospodyn domowych.
        >
        • zalamana1 Re: seriale, tasiemce 29.09.02, 20:25
          > sa odpowiednie dla prostych gospodyn domowych.>


          I w takim celu sa produkowane.


          zalamana-rezyser, he he

          • Gość: Monty Re: seriale, tasiemce IP: *.sympatico.ca 29.09.02, 20:34
            Nie wiem jaka to jest "prosta" gospodyni domowa i dla
            scislosci dodam, ze nie wiem tez jaka jest
            "skomplikowana" ale te seriale sa wybitnie dla pan
            niezaleznie od zawodu wyuczonego badz wykonywanego.
            Takie ER ma z prawdziwym amerykanskim ER wspolny glownie
            kolor przyodziewkow na poszczegolnych oddzialach a reszta
            to totalna sieczka, ktora ponoc moja zone "relaksuje". A
            niech tam - mnie relaksuje ostry hokej (w TV albo gdy
            wynajmiemy z chlopakami lod).O czym kobiety rozmawialy
            jak nie bylo seriali-tasiemcow?
            • Gość: feline Re: seriale, tasiemce IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 29.09.02, 22:59
              Co ja na to? Hmmm... Gospodyni domowa ze mnie bardzo marnowata, nigdy nie
              mialam powolania, wiec nie wiem, czy mam prawo sie wypowiadac. Ale nurtuje mnie
              pytanie: czy rezyserzy musza rezyserowac filmy "dla gospodyn domowych"? Kazdy
              narzuca sobie jakis poziom w tym co robi, kazdy odpoczywa tak jak lubi -
              jednych odprezaja seriale w stylu ER, innych w sylu poludniowoamerykanskich
              wyciskaczy lez, jeszcze inni nie daruja zadnego odcinka np "zlotopolskich". Co
              do mnie - mysle, ze gdyby mniej krecono i ogladano seriali z "mordobiciem"
              mniej byloby do roboty na prawdziwych oddzialach ER (tylko, ze byc moze ten
              serial stalby sie dla szerokiej publicznosci mniej pasjonujacy. Ale nie nasza
              praca w realu. Wlasnie obejrzalam sobie 2 odcinki. A teraz do lozia, bo jutro
              bede miala "odcinek" w realu.
              • Gość: féline Re: seriale, tasiemce IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 29.09.02, 23:09
                Acha, Aniutku! Dzieki za "dobra nowine" dotyczaca tego sk...Romano. Czekam z
                niecierpliwoscia, kiedy ten epizod poleci u mnie! Ha, ha, ha!!!!!
                • Gość: féline Re: seriale, tasiemce IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 29.09.02, 23:15
                  To juz ostatni post na dzis, przysiegam. Ale jeszcze mi sie nasunelo jedno; czy
                  rezyser ma prawo lekcewazyc potencjalnego widza swoich filmow, NAWET, jesli ten
                  widz jest "tylko" prosta czy garbata gospodynia domowa? Ja SOBIE nie daje prawa
                  lekcewazyc czy traktowac "z gory" najprymitywniejszego z moich "delikwentow".
    • luiza-w-ogrodzie Re: ER 30.09.02, 07:33
      Co to jest ER? Czy dobrze sie domyslam, ze cos w telewizorni?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: ipfreely Re: ER IP: *.peaknet.net 30.09.02, 15:49
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Co to jest ER? Czy dobrze sie domyslam, ze cos w telewizorni?
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie
        *******************************************************************************
        w tym wypadku ER = EMERGENCY ROOM.
        OK, to jak nazywacie to cos w OZ-land?
    • Gość: ipfreely Re: z 'realnego' ER IP: *.peaknet.net 30.09.02, 16:19
      aniutek napisała:

      > NBC CH 4-lubicie?? ogladacie??
      ******************************************************************************
      Ogladam kiedy tylko moge. Problem w tym, ze rzadko moge.
      Serial jest bardzo realistyczny, fajnie napisany i dobrze rezyserowany (taka
      moja medyczna opinia).
      Zawartosc tematyczna watkow jest jak najbardziej prawdopodobna.
      Sytuacje podbramkowe sa... ale nie codziennie.

      RN - ER, ICU, CVICU
      Barnes Hospital, St.Louis, Missouri
      • Gość: féline Re: z 'realnego' ER IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 30.09.02, 20:50
        no to jak z realnego to i ja zapraszam do mojego: www.chu-angers.fr
        Nasz dzisiajszy dzien nadal by sie do serialu, 9h15:.... trzesienie ziemi: 5,4.
        • Gość: Monty Feline IP: *.sympatico.ca 30.09.02, 22:15
          Nie wiem jakie meskie seriale z mordobiciem masz na
          mysli. Ja ogladam bardzo niewiele TV, to moja zona i
          corki sa milosniczkami wszystkich
          policyjno-doktorsko-prawniczych tasiemcow. Gdy czasem
          rzuce okiem albo strzygne uchem, widze i slysze mnostwo
          brutalnosci i krzywdy, ktore niby maja udawac lub
          relacjonowac "codziennosc". Moze faktycznie kobiety
          potrzebuja tego typu relaksu, trudno mi to zweryfikowac.
          Dla mnie jedyna akceptowalna brutalnosc to sport, reszty
          unikam. Podobnie zreszta jak w ogole unikam TV. Ale w
          pracy tez slysze ile kobiety rozmawiaja o ogladanych
          serialach. Zaden normalny facet nie rozmawia z drugim o
          postaciach z TV jakby to byli koledzy czy czlonkowie
          rodziny. Dla mnie to jest dziwne ale to nie jedyna
          roznica miedzy nami, ktora mnie zastanawia .
          • Gość: Monty Re: Feline IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 30.09.02, 22:41
            Jesli rzeczywiscie "rzucasz okiem, strzyzesz uchem" to rzeczywiscie trudno
            sobie zdac sprawe z tego, "co ludzie w tym widza". Kiedy ER (albo jak TO sie "u
            mnie nazywa "Urgences" zaczynal "leciec" we francuskiej tv moj slubny "zabojad"
            dostawal mdlosci i drzaczki i nijak nie mogl zrozumiec, jak ja po calym dniu
            roboty, ewentualnie po dyzuze "na okrase" moglam zrezygnnowac z odespania
            takowych, zeby sobie obejrzec epizod ER-ki. A ja wlasnie nie bylam zdolna z
            tego zrezygnowac. Troche dla porownania, choc trudno porownywac wydarzenia z
            zycia ze scenariuszem (zycie znacznie bogatsze), troche dla skontrolowania czy
            i na ile "tamci" sie w czyms sypna i tu przylaczam sie do opinii, ze serial
            jest merytorycznie i aktorsko doskonaly, troche tez by w ktoryms z "bohaterow"
            odnalezc cos z siebie. Tutaj - tak jak napisalam w Lucy odnajdowalam nazwijmy
            to "wczesna" sama siebie....ach, gdzie sa niegdysiejsze sniegi???????,...
            Acha, na "Polonii" ogladam sobie tez czasem landrynkowe "na dobre i na zle"
            (tego wole nie konfrontowac z "realem".
            • Gość: féline Re: Feline IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 30.09.02, 22:45
              cos sie pop...z tytulami: zglaszam niezbywalne prawa autorskie do poprzedniego
              postu, ktory byl zaadresowany do Monty'ego.
              Co do meskich seriali z mordobiciem to nie ogladam i nie bede sie wypowiadala,
              ale wiem, ze we wszystkich tvizorniach jest ich zatrzesienie.Jesli sa krecone,
              to znaczy, ze maja "zbyt".A w zyciu zdarzaja sie "imitatorzy".
              • Gość: hooops! Podrzucam Re: Feline IP: 4.1R6D* / *.dial.proxad.net 02.10.02, 22:27
                tylko do gory z nadzieja, ze sobie milo pogadamy pod pretekstem ER.
Pełna wersja