starywiarus
10.10.02, 13:41
Z jednej rzeczy w związku z aferą z deklaracjami majątkowymi bardzo się
cieszę: nadchodzi koniec ery siedzenia na płocie i prosperity dziwnej
polskiej sekty Isetu Isetam (i se tu, i se tam) na Zachodzie. Ro-bertowie
tego świata będą musieli odpowiedzieć na sławne pytanie Lenina "a wy s nami
ili protiw nam?"
Ja już bowiem oczyma duszy mojej widzę ro-berta jak swoją piąteczką, polski
paszport krzepko dzierżąc w ręku, mknie przez przejście graniczne w
Kołbaskowie albo Zgorzelcu do najbliższego polskiego Urzędu Skarbowego, by
tam całe swoje mienie oraz wolność osobistą oddać w ręce urzędników sławnych
na całą Europę z kompetencji, bezstronności, nieprzekupności, wyrozumiałości
i dowcipu.
A poważniej: kto normalny przyjedzie na negocjacje handlowe, konferencję
naukową, gościnne wykłady na uniwersytecie, koncerty, mecz piłki nożnej, do
kraju, w którym PRAWO czarno na białym głosi, że każda osoba fizyczna (czyli
każdy żyjący człowiek niezależnie od obywatelstwa, kraju urodzenia, miejsca
stałego zamieszkania i ilości posiadanych paszportów) mająca "miejsce pobytu"
w Polsce ma wyspowiadać się na piśmie Urzędowi Skarbowemu z CAŁEGO swego
majątku posiadanego GDZIEKOLWIEK na świecie - pod karą wieloletniego
więzienia i wielomilionowych grzywien..
Miejsce pobytu definiuje ustawa meldunkowa (ustawa o dowodach osobistych i
ewidencji ludności): ma je w Polsce każda osoba fizyczna przebywajaca na
terytorium RP ponad 48 godzin, bo po takim czasie obejmuje ja obowiązek
meldunkowy, czyli zgłoszenie władzom właśnie miejsca pobytu – nie szkodzi, że
czasowego.
Co ciekawsze, mimo że procedura sejmowa mówi, że wszystkie nowe ustawy
potrzebują certyfikacji przez rządowy Komitet Integracji Europejskiej, że są
zgodne z prawem unijnym, certyfikacji takiej w przypadku tej ustawy
zaniechano.
Ro-bercie, ircha w dłoń, i poleruj piąteczkę - to być może już niedługo
własność polskiego fiskusa, więc masz obywatelski obowiązek utrzymywania
własności publicznej w dobrym stanie.