luiza-w-ogrodzie 02.11.02, 11:14 Ci, ktorzy niczego nie zazdroszcza, moga sie nie fatygowac z odpowiedzia. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sabba Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 02.11.02, 20:05 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ci, ktorzy niczego nie zazdroszcza, moga sie nie fatygowac z odpowiedzia. > > Pozdrawiam > Luiza-w-Ogrodzie Chyba nikt nic nikomu nie zazdrosci...fajnie , co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.sympatico.ca 02.11.02, 20:20 Widze ze po spotkaniu dalej nic ... LUIZA musisz zaczac spulkowac! To na cere wplywa haraszo ... na milosc boskom, zdejmij wreszcie swoje majtki ... LUISO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grazka Czego zazdroszcze ludziom???? IP: *.asm.bellsouth.net 02.11.02, 20:20 Wiedzy, wiedzy, wiedzy !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Czego zazdroszcze ludziom???? IP: *.sympatico.ca 02.11.02, 20:31 Wiedzy o czym? O piciu Rieslinga samotnie w ogrutku? Mamy eksperta forumnowego ... to Luisa ... Odpowiedz Link Zgłoś
_narval_ Re: Czego zazdroszcze ludziom???? 02.11.02, 21:03 no to kolej na mnie! wale prosto z mostu i jednym tchem! chce gadac po ang. nawet z akcenciorem byle poprawniscie!! ufff! ) no to by bylo na razie tyle tego co zazdrosze! acha! jeszcze jedno! zazdrosze tym 'na dole', ze maja wiosne, niedlugo lato, a tutaj u mnie, na tym moim slimakowo-zabowym zadupiu Evropy - zimno, ciemno, straszno i leeeeeeeeeje NON-STOP!! a chcecie tempjerature w skali Boforta? ) Odpowiedz Link Zgłoś
karelia Re: Narvaluuuuuu 02.11.02, 21:18 wkradly sie pewne bledy merytorycze do TWOJEJ wypowiedzi: -nie zadupie a pepek Evropy - az tak zimno , ciemno , straszno nie jest. Wprost przeciwnie cieplo( jak ubierzesz futro z norek) , jasno ( jak zapalisz swiece w kandelabrze), bardzo wesolo) jak poczytasz Forum-Polonia) a co do anglijskiego, strasznie jestes zachlanna na wiedze: Nie wystarczy gadac po francusku???? I to z takim akcentem, ze powala ( oczywiscie jak mowisz po polsku, ten francuski nalot...) Ale ja nie zazdroszcze, wprost przeciwnie, ciesze sie , ze tak cudnie mowisz. Pozdrawiam CIE Narvalu bardzo niezazdrossnei( nio, moze troszku))) co za czasy, co za ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot-23 Re: Narvaluuuuuu IP: *.dyn.optonline.net 02.11.02, 21:23 karelia napisała: > wkradly sie pewne bledy merytorycze do TWOJEJ wypowiedzi: > -nie zadupie a pepek Evropy > - az tak zimno , ciemno , straszno nie jest. Wprost przeciwnie cieplo( jak > ubierzesz futro z norek) , jasno ( jak zapalisz swiece w kandelabrze), bardzo > wesolo) jak poczytasz Forum-Polonia) > > a co do anglijskiego, strasznie jestes zachlanna na wiedze: Nie wystarczy > gadac po francusku???? I to z takim akcentem, ze powala ( oczywiscie jak > mowisz po polsku, ten francuski nalot...) Ale ja nie zazdroszcze, wprost > przeciwnie, ciesze sie , ze tak cudnie mowisz. > Pozdrawiam CIE Narvalu bardzo niezazdrossnei( nio, moze troszku))) > co za czasy, co za ludzie boze daj mi cierpliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
_narval_ Re: Narvaluuuuuu 02.11.02, 22:42 hihihi Karelka) moj chop mowi, ze z babami to czlowiek nigdy konca nie dojdzie! bo to jest tak: na pierwszym spotkaniu, kiedy idzie placic rachunek, ONA, z wrodzona skromnoscia, - alez ja place zawsze za siebie!! po 15-tu latach malzenstwa, ONA, z wyrzutem w glosie, na to futro z norek to ja mam jeszcze dlugo czekac!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Narvaluuuuuu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 20:13 cmok cmok wlasnie, Narval !!! szkoda ze tak rzadko bywasz tutaj... Odpowiedz Link Zgłoś
_narval_ Re: Narvaluuuuuu 03.11.02, 21:52 Marcee! Lajf is terribel!! zalozyli nowe forum francuskie 'na/czy/w' Gazecie i doszlam do wniosku, ze najwyzsza pora nauczyc sie pisac po fr. Poniewaz moj ang. pisany jest tak znamienity, ze juz nikt w niego nie watpi, doszlam do intymnego przekonania (prawda, ze ladnie spormulowane?! - ach! ja to mam talent!) ale o czym to ja? acha! ze moj wybitny talent, pisownictwa po ang. zaniechuje,( tylko bez sprosnych mysli, na te dwie koncowe sylaby) i najwyzsza pora wziasc sie za fr. Tak!!! Ucze sie pisownictwa, zaczynam od dialektow; nauka bedzie dluuuga i pewno ciezka, ale taka utalentowana osobka jak ja szczegolnie w pisownictwie ang. ma duze szanse wybicia sie we fr. Mam trzy slowniki fr.-pl. i poczatki sa wrecz zadziwiajace! nauczylam sie juz dwoch slowek na literke A!! Pozostala mi TYLKO ta maluczka reszta 'alfabjetu' jak dobrze pojdzie to i moze J-wielki o ksywie 23, doceni wreszcie moj kunszt pisarski! CHelloł.......evribady-->pomarancze wszyscy tancza i ja tancze!! Odpowiedz Link Zgłoś
guajazyl Re: Narvaluuuuuu 04.11.02, 11:21 Najlepiej mozna nauczyc sie cierpliwosci czytajac Twoje posty. Polecam! Jesli przeczytasz wiecej niz piec na raz to znaczy, ze Twoja cierpliwosc jest juz prawie anielska. guajazyl PS Bardzo tresciwy post! Gratulacje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bóg Nie dam bo już nie mam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 19:48 Gość portalu: jot-23 napisał(a): > > boze daj mi cierpliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: 62.16.198.* 02.11.02, 21:25 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ci, ktorzy niczego nie zazdroszcza, moga sie nie fatygowac z odpowiedzia. > > ------------------------------------------------- Odpowiem Ci na Twoje pytanie pytaniem: Czy chwili obecnej jest duza roznica w poziomie zycia w Polsce albo za granica ? Zarowno w Polsce jak i za granica ci ktorzy maja maja prace nie narzekaja i maja dobrze. I odwrotnie, bez pracy tu czy tam maja ciezko. Znasz powiedzenie : " Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma", a niestety cecha Polakow jest NARZEKANIE niezaleznie czy maja dobrze czy zle. Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazdrosnik Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.tnt3.ewr3.da.uu.net 02.11.02, 22:58 a ja wam zazdroszcze !! tylko jednego $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$ chcialbym miec tyle $$$$ co wy macie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zal Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.proxy.aol.com 03.11.02, 22:39 Gość portalu: zazdrosnik napisał(a): > a ja wam zazdroszcze !! tylko jednego > $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$ > chcialbym miec tyle $$$$ co wy macie mozesz objac wszystkie moje dlugi bylebys je splacal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boss Luizo, Ty bys chyba chciala, zeby Polacy z Polski IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.11.02, 23:24 zazdroscili Ci tego, ze mieszkasz gdzies tam poza Polska (moze Australia ??). Luizo czy TAK ?? Jesli tak, to czemu tak lubisz byc 'zazdroszczona' ?? Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Podsumowanie 03.11.02, 23:02 Z malego sukcesu tego watku wnosze, ze nikt nikomu niczego nie zazdrosci co niezmiernie podnioslo mnie na duchu. To znaczy, ze niektore wypowiedzi na Forum nie sa motywowane zazdroscia a czysta checia dokopania innym bez powodu i bezinteresownie. Nie ma to jak miec jasna sytuacje. Pozdrawiam poniedzialkowo Luiza-w-Ogrodzie PS Narval, a ja bym chciala mowic po fhrrrancusku, moze sie zamienimy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Podsumowanie IP: *.dialo.tiscali.de 04.11.02, 08:01 Luizo, Ty tez jestes dla mnie Polka "za granica" (za granica kraju w ktorym mieszkam), i z glebi duszy zazdroszcze Tobie oraz innym Polakom w Australii, ze u Was WIOSNA, a u nas ponura jesien.... Gdybym tylko mogla to chetnie bym wyemigrowala na nastepne pol roku do Australii, z przerwa jedynie na Boze Narodzenie, bo tu sa wieksze szanse na White Christmas niz u Was. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie do Marii 04.11.02, 09:59 Mario, ale gdy u Was lato, u nas wietrzna, sucha i nijaka pora roku, ktora nazywaja zima, choc nijak to zimy nie przypomina. A na Swieta Bozego Narodzenia chetnie bym sie ewakuowala gdzies w sniezne okoloce, choc zdaje sie zaczelam sie przyzwyczajac do bozonarodzeniowego pikniku na plazy. Pozdrawiam upalnie, wietrznie i dymnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @neta Re: do Marii IP: proxy / *.nott.cable.ntl.com 07.11.02, 23:21 luiza-w-ogrodzie napisała: > > chetnie bym sie ewakuowala gdzies w sniezne okoloce, choc zdaje sie zaczelam > sie przyzwyczajac do bozonarodzeniowego pikniku na plazy. No dobra, to ja tez chyba zazdroszcze, tym wszystkim w Australii i pierwsza bym sie ewakuowala do cieplych krajow Pozdrawiam deszczowo z Anglii! @neta Odpowiedz Link Zgłoś
asfalt Ja zazdroszcze 04.11.02, 10:32 Tobie Olimpiady dla gejow. Australia to naprawde wolny kraj! Ja tez tam chce jechac i moj tylek pokazac innym! Tu mnie wszyscy w niego kopia jak pokazuje. A tam w Sydney! to raj - poliza moja dupe, pocaluja, cos tam wsadza... nikt nie skrzywdzi mnie. Tak fajnie ty masz Luiza!!! ja ci tego bardzo zazdroszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
xurek Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 04.11.02, 13:10 czesc Luiza, ja zazdroszcze wszystkim, ktorzy mieszkaja w domku z duzymi oknami i wielkim tarasem, z ktorego widac piaszczysta plaze z palmami nad morzem, ktore usiane jest rafami koralowymi w miejscu, w ktorym temperatura nigdy nie spada ponizej 25 stopni i co najmniej 70% roku to dni sloneczne, i to juz od kiedy siegne pamiecia. Wspolczuje wszystkim, ktorych domki/mieszkanka znajduja sie na zboczach gor, po ktorych wiedzie tylko waska i nie ograniczona barierkami drozka i ktorzy z knajpy/sklepu/szkoly/pracy maja do domu ostro pod gorke. Xurek na terenie plaskim ale zimnym, bez palm i plazy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jankes Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.broadcom.com 04.11.02, 20:00 Dziekuje ze mi zazdroscisz... Na pocieszenie dla Ciebie nie mam tylko widoku na plaze. Jankes z cudownej Poludniowej Kalifornii. Odpowiedz Link Zgłoś
dyplomata Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 04.11.02, 18:18 Zazdroscimy tego ze sa piekni, madrzy i bogaci bo my tu w Polsce jestesmy brzydcy, glupi i biedni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.sympatico.ca 04.11.02, 18:22 Gay Games w Sydney!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur samemu sobie? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.11.02, 18:36 NICZEGO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Pytanie do Luizy-w-ogrodzie IP: 62.16.198.* 04.11.02, 20:38 luiza-w-ogrodzie napisała: > Ci, ktorzy niczego nie zazdroszcza, moga sie nie fatygowac z odpowiedzia. > ----------------------------------------------------------------- Luizo, a moze ja Ci zadam pytanie. Czy nie zazdroscisz ? Cudownego niebieskiego nieba, widoku na fiord i gory pokryte belusienkim mieniacym sie jak krysztaly sniegiem? Wokol domu drzewa uginajace sie pod czapa swiezego sniegu. Pierwsza w tym roku wizyta sarenek. Temperatura znosna minus 2 stopnie.Bez wiatru, spokoj. cieplo pozdrawiam Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Pytanie do Luizy-w-ogrodzie 04.11.02, 22:09 Krystyno, generalnie klimatu nie zazdroszcze, bo zawsze mozna sie spakowac i pojechac. Ale biale zimy sa fajne, zas fiordy iskrzace sie sniegiem to cel moich nastepnych wakacji. Na snieg u siebie musze niestety czekac do lipca ;- D, tymczasem przygotowuje sie do lata. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Luizo nie zazdroszcze Ci lata IP: 62.16.198.* 04.11.02, 23:20 Luizo! W tym roku nie zazdroszce Ci lata . Wyobraz sobie ze w tej "zimnej" Norwegii mielismy tego lata ponad 70 dni slonecznych i temperatura wahala sie miedzy 22- 25 stopni ciepla. To byl rekord . Wyobrazasz sobie niebieskie cudowne niebo, szmaragdowe fiordy, wokol lasy, jeziorka. Zielen, kwiaty. Cieplo, cisza, spokoj. Spacery do poznych godzin nocnych. W lecie caly czas jasno ,mamy tylko 2 godziny zmroku. Bezpiecznie (jeszcze!) Ja kocham dzien, dla mnie to Raj na ziemi. Oczywiscie zimy tutaj sa dluzsze niz w Polsce, ale tez zima nie zaskakuje Norwegow . Jest bardzo dobrze zorganizowane usuwanie sniegu. Rano wszystkie drogi sa przejezdne. W rekordowym roku zimy ( kilka lat temu) jezdzilismy/chodzilismy w "tunelach" snieznych do 2 m. wysokosci. To tez ma swoj urok. W miescie nie odczuwam ze jest ciemno. Caly czas swieca latarnie. Drogi, chodniki, sciezki narciarskie bardzo dobrze uprzatniete. Chodniki posypane zwirkiem ,nie jest slisko. Oczywiscie pisze o srodkowej czesci Norwegii a konkretnie o Trondheim. Na polnocy klimat jest surowszy ,a na poludniu maja wiecej deszczu. Uwazam ze Wikingowie znali warunki klimatyczne budujac Trondheim wlasnie tutaj a nie w innym miejscu. Fiord, niezbyt wysokie gory i lasy sprzyjaja dobremu klimatowi. Ojej rozpisalam sie. Bylam prze kilkoma minutami na spacerze i jest tak cudownie, ze musialam z Wami podzielic sie moimi wrazeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Luizo nie zazdroszcze Ci lata 05.11.02, 22:17 Krystyno, nie kus... Wyobraznia przeniosla mnie w te dwumetrowe zaspy sniegu i trudno teraz wrocic do cykad, szybkich zmierzchow i zapachu jasminu. Ja chce na snieg!!!! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Luizo zazdroszcze zapachu jasminow IP: 62.16.198.* 05.11.02, 23:23 luiza-w-ogrodzie napisała: > Krystyno, nie kus... Wyobraznia przeniosla mnie w te dwumetrowe zaspy sniegu i > trudno teraz wrocic do cykad, szybkich zmierzchow i zapachu jasminu. > Ja chce na snieg!!!! > > Pozdrawiam > Luiza-w-Ogrodzie --------------------------------------------------------- Masz racje trzeba miec troche urozmaicenia. Tak jak w zyciu, troche CIEPLA i troche ZIMNA. Zycie jest wowczas ciekawsze . Luizo, teraz nie mozesz zobaczyc tutejszej zimy, napewno bedzie ku temu okazja. A od czasu do czasu podziele sie z Toba moimi zimowymi przezyciami. ZAZDROSZCZE Ci zapachu jasminow . Nigdy nie spotkalam sie tutaj z tym krzewem. Czego Ci nie zazdroszcze, tego ze mieszkasz tak daleko od Polski. Znow bede Cie draznic, jestem niedobra. Pomysl mieszkasz w Trondheim, tesknisz za Polska. Wsiadasz do samolotu o godzinie 6:30 jestes w domu w Warszawie o godzinie 12:00. Caly dzien przed Toba. Ze Szwecji , Danii i innych Europejskich miast jeszcze szybciej dolecisz, ale tam nie ma tej natury, tego czystego powietrza i widokow gor przegladajacych sie w krysztalowo czystej wodzie fiordow. Cos za cos nie mozna byc zachlannym. Jak dlugo Ty musisz leciec do Polski? pozdrawiam Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Jasminow? To jakies nieporozumienie! IP: *.sympatico.ca 05.11.02, 23:27 Tam maja klimat pustynny ... zeby cos uroslo, hoho! Lepiej wino pic! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Dlaczego nie wierzysz Luizie? IP: 62.16.198.* 05.11.02, 23:48 Gość portalu: Biala napisał(a): > Tam maja klimat pustynny ... zeby cos uroslo, hoho! Lepiej wino pic! ------------------------------------------------- Na pustyni tez sa oazy, dlaczego nie mamy wierzyc Luizie ? Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Krystyno, nie zazdrosc... 06.11.02, 00:45 Nie zazdrosc - masz dostatecznie duzo pieknych rzeczy i widokow dookola siebie! Co do Twojego scenariusza, zaczynajacego sie od slow "tesknisz za Polska..." - otoz nie tesknie. Ale do Skandynawii chetnie bym sie wybrala na snieg. Pytalas o dlugosc lotu to Polski- ponad 22 godziny liczac tylko czas w samolocie. Wyliczylam, ze we wrzesniu od zamkniecia drzwi domu za soba do wyladowania na Okeciu minelo 30 godzin. Ale mozna tez zrobic te podroz skokami, zatrzymac sie w Singapurze albo Bangkoku. Np wylatujesz z Syd wieczorem, przesypiasz 8 godzin do Singapuru, robisz sobie tam kilka godzin przerwy, idziesz na zakupy albo zabierasz sie z darmowa wycieczka dookola miasta, potem wracasz na lotnisko, idziesz na basen na dachu, opalasz sie saczac drinka, pozniej prysznic i masaz, aktywnie zmeczona ladujesz sie do samolotu do Europy (Londyn albo Frankfurt) na nastepne 12 godzin lotu, czytasz interesujaca ksiazke, przesypiasz wiekszosc czasu z maseczka nawilzajaca na twarzy, ladujesz w Europie i juz jestes! Z Australii wszedzie trzeba dlugo leciec, mozna sie nauczyc z tym zyc. Problem powstaje, gdzy nie lubisz albo boisz sie latac. Wtedy faktycznie lepiej myslec o emigracji do Europy LOL Pozdrawiam szczerze zazdroszczac sarenek. U nas na sniegu tylko albo kangury albo importowane jelenie angielskie, albo zdziczale konie... Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur gdzie ty mieszkasz? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.11.02, 22:18 ...na stoku Giewątu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: gdzie ty mieszkasz? IP: 62.16.198.* 04.11.02, 22:37 Gość portalu: Artur napisał(a): > ...na stoku Giewątu? -------------------------------------------------------- Niestety na Giewoncie nie jest takie czyste powietrze jak tutaj. A szkoda. Mieszkam w Norwegii, jedno z nielicznych miejsc na swiecie (tak mi sie wydaje) gdzie powietrze jest tak czyste, ze widzisz na odleglosc kilku kilometrow. Krystyna P.s. A tak na zakonczenie,pytanie do Ciebie. Czy z Giewontu mozna zobaczyc fiord? Bo mnie niestety nigdy nie udalo sie. Przepraszam ze bylam troche cyniczna pytajac Cie o to. Odpowiedz Link Zgłoś
guajazyl Re: gdzie ty mieszkasz? 04.11.02, 22:42 Gość portalu: Krystyna napisał(a): > P.s. A tak na zakonczenie,pytanie do Ciebie. > Czy z Giewontu mozna zobaczyc fiord? Bo mnie niestety nigdy nie udalo sie. > Przepraszam ze bylam troche cyniczna pytajac Cie o to. Z Giewontu nie ale z Giewatu to widac pare fiordow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akaWill Re: gdzie ty mieszkasz? IP: *.newt1.cpe.charter-ne.com 04.11.02, 22:50 Gość portalu: Krystyna napisał(a): > Gość portalu: Artur napisał(a): > > > ...na stoku Giewątu? > > -------------------------------------------------------- > Niestety na Giewoncie nie jest takie czyste powietrze jak tutaj. A szkoda. > > Mieszkam w Norwegii, jedno z nielicznych miejsc na swiecie (tak mi sie wydaje) > gdzie powietrze jest tak czyste, ze widzisz na odleglosc kilku kilometrow. > > Krystyna > > P.s. A tak na zakonczenie,pytanie do Ciebie. > Czy z Giewontu mozna zobaczyc fiord? Bo mnie niestety nigdy nie udalo sie. > Przepraszam ze bylam troche cyniczna pytajac Cie o to. Krystyna, nie chce Cie lapac za slowa, ale tam powinnas widziec na kilkadziesiat kilometrow. No i oczywiscie lepsza widocznosc jest przy nizszych temperaturach i nizszej wilgotnosci, a tak tam masz na codzien kolo domu. Oczywiscie zazdroszcze fiordow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Artur Re: gdzie ty mieszkasz? IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 04.11.02, 22:56 skojarzyly mnie sie te "sarenki" Moglem rowniez napisac w Puszczy Kampinowskiej. Tatry, Giewont, pasowaly mnie bardziej. A u mnie tez...panie...swierze powietrze...przy goleniu widze sie w lusterku, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Do Krystyny IP: 193.212.132.* 05.11.02, 16:46 A nie dobijaja Cie ciemnosci? Od kiedy dni sie skrocily nie mam ochoty nic robic. Z powodu braku swiatla organizm wytwaza mniej melatoniny, czy czegos takiego bez ktorej ludzie staja sie apatyczni. Latem jest tu super, ale zimy to nie lubie w Norwegii. A juz szczegolnie rozmow o nartach. Na zrazie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Do Bolo IP: 62.16.198.* 05.11.02, 18:09 Gość portalu: Bolo napisał(a): > A nie dobijaja Cie ciemnosci? > > Od kiedy dni sie skrocily nie mam ochoty nic robic. Z powodu braku swiatla > organizm wytwaza mniej melatoniny, czy czegos takiego bez ktorej ludzie staja > sie apatyczni. > > Latem jest tu super, ale zimy to nie lubie w Norwegii. A juz szczegolnie rozmow > > o nartach. ----------------------------------------------------------- Oczywiscie w lecie zapominam o swoim wieku. Wydaje mi sie ze gory moge przestawiac. Zimy i ciemnoscinie nie lubie, ale mieszkajac w Trondheim nie odczuwam tego. Wspominalam wczoraj dlaczego. Nart nie lubie, ale uwielbiam chodzic. Tutaj pamietaja nie tylko o narciarzach , rowniez o tych ktorzy chca spacerowac. Cale trasy sa odsniezone i sa zamontowane latarnie, tak wiec mozesz spacerowac bez problemu po tych trasach. Jezeli mieszkasz w Norwegii to moze zauwazyles ze w lutym dnia przybywa bardzo szybko. Kiedys moja norweska kolezanka zwrocila mi na to uwage, mowiac :"byle doczekac do lutego" I ma racje. Od lutego swiatla dziennego jest coraz wiecej.... pozdrawiam byle do LUTEGO. Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Let the gays begin Re: gdzie ty mieszkasz? IP: *.telocity.com 05.11.02, 03:52 Let the gays begin ... spending lots of pink tourist dollars Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ARSpol Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.sympatico.ca 05.11.02, 17:37 Tobie Luizo zazdrosze powodzenia u mezczyzn. Podobniez jetes niewybredna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.dialup.enter.net 05.11.02, 18:18 Bliskosci Imigracji i mozliwosci odwiedzin rodzinnych stron Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zalamana1 Re: Krystyno z Norwegii 05.11.02, 18:53 Nie wiem kim jesteś, jaka jesteś, ale z Twoich postów bije energia, radość życia, zadowolenie, pogoda ducha, i................. tylko tego mozna zazdroscic Tobie, i Tobie podobnym. Wydaje mi sie, ze znalazlas swe miejsce na ziemi, w ktorym jest Ci dobrze po prostu. W Polsce tez takowy mieszkają. Serdecznie Cie pozdrawiam. Ps. Mój nick nie oddaje mego samopoczucia, hihihi. To tak z przekory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystna Re: Witaj antonim "Zalamana1" IP: 62.16.198.* 05.11.02, 23:40 zalamana1 napisała: > Nie wiem kim jesteś, jaka jesteś, ale z Twoich postów bije energia, radość > życia, zadowolenie, pogoda ducha, i................. tylko tego mozna > zazdroscic Tobie, i Tobie podobnym. Wydaje mi sie, ze znalazlas swe miejsce > na ziemi, w ktorym jest Ci dobrze po prostu. W Polsce tez takowy mieszkają. > Serdecznie Cie pozdrawiam. > > Ps. Mój nick nie oddaje mego samopoczucia, hihihi. > To tak z przekory. -------------------------------------------------------------- Cieszy mnie ze dolaczylas do tych pozytywnie myslacych o zyciu. Moja dewiza jest taka, ze nie moze byc tylko zle, musi byc dobrze, trzeba rowniez cieszyc sie malymi radosciami. Kiedys moj kolega z pracy mial mi za zle ze tak mysle. Nie zmienilam swojego postepowania, moze dlatego jest mi DOBRZE? A on ciagle czeka na ... Rowniez serdecznie Cie pozdrawiam Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biala Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.sympatico.ca 05.11.02, 19:02 Zawsze Ci bardzo zazdroscilam, tego jak piszesz. Twoj styl jest naprawde bardzo fajny, lekki i beztroski. Kim Ty naprawde jestes Luizo? Wiemy o Tobie tak wiele, a jednoczesnie tak malo. Rozmawiajmy czesciej ... Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 05.11.02, 22:48 Gość portalu: Biala napisał(a): > Zawsze Ci bardzo zazdroscilam, tego jak piszesz. Twoj styl jest naprawde > bardzo fajny, lekki i beztroski. Kim Ty naprawde jestes Luizo? Wiemy o > Tobie tak wiele, a jednoczesnie tak malo. Rozmawiajmy czesciej ... A ktoz to sie odezwal? Zaprawde, strzezcie sie sympatico.ca przynoszacych dary... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vova Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.sympatico.ca 06.11.02, 00:32 news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/1923260.stm Odpowiedz Link Zgłoś
lombat Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 06.11.02, 01:13 Czego tam zazdroscic, tym na emigracji ? Wielkie pytanie.Ja zazdroszcze tego, ze nie musza mowic po angielsku. Oczywiscie, tym, ktorzy sa w krajach nie-angielsko jezycznych. Podziwiam ich. Sam od poczatku jestem na kursach jezykowych i chyba bede na niech do wieku emerytalnego. Bez przerwy w szkole,do bolu i do upadu. To wzbudza moje przerazenie i strach przed przyszloscia, gdyz na kazdym kroku sie lapie, ze ktos mnie nie rozumie lub , ze ja kogos nie rozumie. A w kraju bylo tak ladnie: wszyscy mowili w jednym jezyku, choc sie wogole nie rozumieli. Tak jest, tak bylo i szkoda, ze tak bedzie. Nie zazdroszcze, ze inni maja $$$$$$, ze maja domek z dostepem do morza, a z drugiej strony z widokiem na osniezone fiordy i z wlasnym stokiem narciarskim, a wnetrze domu zapelnione antycznymi meblami i obrazami starych mistrzow. Ja mam mieszkanko takie, jakie moge utrzymac, obrazki mam takie, jakie namalowal mi utalentowany kolega, ktoremu sie wena tworcza objawiala, kiedy wypil. Mebelki mam takie, ktore moge w kazdej chwili postawic przed domem, kilka metrow od hasioka. No coz rozne mamy w maszym zyciu milosci. o czym informuje zgiety w pasie Lombat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.dialup.enter.net 06.11.02, 01:49 Mysle ze wszystkich nasz koniec bedzie w malych przytulnych mieszkankach w miejscu urodzenia i oby wszystkim z wojazy imigracyjnych tylko na nie wystarczylo,no i oczywiscie na bilecik do kraju i troche odwagi do podjecia decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: test Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.247.9.114.gha.mi.chartermi.net 06.11.02, 02:06 test Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wokulski Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.247.9.114.gha.mi.chartermi.net 06.11.02, 02:11 Lombat, bardzo ladnie napisales. Szczegolnie podobaly mi sie te obrazki malowane przez kolege. Meble przed dom, czyli ze niepotrzebne ci informacje jak prezewiezc mebelki do starego kraju. pan XYZ: wrociloby sie ale nedza tu na zachodzie tak straszna ze male szanse aby starczylo na przytulek w Polsce, juz nie mowiac o bilecie powrotnym. Ech, lza sie w oku kreci z tesknoty gdy rano potykam sie o butelki po tanich winach. Chyba juz przyjdzie mi tej mojej Latarni szukac zebym mogl tam zaspac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZ Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.dialup.enter.net 06.11.02, 02:24 Gość portalu: wokulski napisał(a): >> > > > pan XYZ: wrociloby sie ale nedza tu na zachodzie tak straszna ze male szanse > aby starczylo na przytulek w Polsce, juz nie mowiac o bilecie powrotnym. Ech, > lza sie w oku kreci z tesknoty gdy rano potykam sie o butelki po tanich winach. > > Mierszkam na Wschodzie daleko do nedzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos Czy to pytanie jest skierowane do Polakow nieza - IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.11.02, 02:33 leznie od miejsca zamieszkania ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol w. krystyna, krystyna z norwegii IP: *.sympatico.ca 06.11.02, 03:23 powiedz, kobieto, gdzie w tej norwegii mieszkasz ? przed laty spedzilismy tam rok w arendal i w oslo na kringsja, i po dzis dzien nas (tj. bozene i mnie) cmi pamiec o twoim kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo W Norwegii nie jest zle... IP: 193.212.132.* 06.11.02, 16:30 wiosna i latem. W takie dni jak dzisiaj - oklo 2 stopni, szaruga i deszcz siapiacy caly dzien, po czym zamarza momentalnie na zmrozonej ziemi twozac idealnie prosta powierzchnie lodowa, z ktora najlepsze opony zimowe bez kolcow sobie nie radza - cholernie zazdroszcze tym po drugiej stronie globu. Tym z Sidni, ktorzy maja ogrodki z kolorowymi roslinami. A poza tym to niczego wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: krystyna, krystyna z norwegii IP: 62.16.198.* 06.11.02, 17:59 Gość portalu: karol w. napisał(a): > powiedz, kobieto, gdzie w tej norwegii mieszkasz ? przed laty spedzilismy tam > rok w arendal i w oslo na kringsja, i po dzis dzien nas (tj. bozene i mnie) cmi > > pamiec o twoim kraju. ---------------------------------------------------------------- Juz odpowiadalam wczesniej. Mieszkam w Trondheim . Jak juz wspominalam Wikingowie wiedzieli gdzie zalozyc ta miejscowosc. Trafili w 10-tke. Trondheim 3-cie miasto pod wzgledem wielkosci w Norwegii,polozone nad fiordem , wokol niezbyt wysokie gory , lasy, jeziorka. Trondheim jest uniwersyteckim miastem, mamy naprawde sliczna katedre. Uwazam ze klimat tutaj jest idealny . Jestesmy jak "u mamy za piecem". Gdy na polnocy Norwegii sa lawiny, na poludniu powodz, a u nas cichutko, spokojnie. Jedno sprostowanie Norwegia nie jest moim krajem. Moim krajem jest Polska. Norwegia jest moim drugim krajem, mam tu moja najblizsza rodzine i chyba a raczej napewno zostane tutaj. Jestem za stara zeby czekac zeby w MOIM kraju unormowalo sie. W Norwegii czuje sie potrzebna, bezpieczna i spokojna. Tego brakowalo mi w MOIM kraju. Przepraszam Luize pisze nie na temat. Pozdrawiam, dzisiaj byla nie najpiekniejsza pogoda padal deszcz, ale jak mowi przyslowie "po deszczu jest slonce" doslownie i w przenosni. Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Do Krystyny z norwegii 06.11.02, 22:59 Krystyno, piszesz pieknie i sensownie. A ze niby nie na temat - nie szkodzi. Ja sie zaraz odezwe na temat i pozazdroszcze Tobie Trondheimu... ;-D Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Do Krystyny z norwegii IP: *.sympatico.ca 06.11.02, 23:38 luiza-w-ogrodzie napisa?a: > Krystyno, piszesz pieknie i sensownie. A ze niby nie na temat - nie > szkodzi. > > Pozdrawiam > Luiza-w-Ogrodzie ------------------------------- No pewnie, na takim kacu to wszystko jedno, hehe! Znowu cieplo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek :) IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 07.11.02, 00:33 milo sie czytalo ten watek, az lepiej mi sie na duszy zrobilo. wlasnie kontaktu z natura brakuje mi najbardziej. fiordy, sarny i zielone soczyscie lasy hmmmm marzenie. staram sie wyrwac za miasto jak najczesciej, mieszkajac w centrum NY jego odglosy daja mi sie we znaki. cos za cos : Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Ale za to masz duze "pierogi" ... hehe! IP: *.sympatico.ca 07.11.02, 01:12 Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: Ale za to masz duze 'pierogi' ... hehe! 07.11.02, 01:25 zazdroscisz ?? flatchested ? Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: :) 07.11.02, 01:35 Brak kontaktu z natura Tobie dokucza? W Synye w City malo ludzi mieszka, wiekszosc woli ten kontakt i mieszkaja w domkach z ogrodkami - na wlasnym podworku to i weza czy jadowitego pajaka mozna zobaczyc, a w City nie ma o tym mowy ;-D Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: :) 07.11.02, 01:53 ano dokucza mieszkam 10 minut od tego co bylo WTC, pod nosem autostrada, bezkres domow, wprawdzie z okien widze East River i park obok ale strasznie uladzony / co ma swoje wady rowniez/, nawet psa nie wolno spuscic ze smyczy. tylko godzine drogi z miasta w dowolnym kierunku i mamy calkiem spore gory lub piekne plaze w Hamptons gdzie tego lata palilismy ogniska i widzielismy stado jeleni spacerujace po wydmach. w sumie nie jest zle ino wizje przedstawione przez Krystyne strasznie kuszace, zawsze chcialam odwiedzic Norwegie co poki co nie bylo mi dane. moze przy nastepnej wizycie w PL skocze w te strone. pozdrowki aniutek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: :) IP: 62.16.198.* 07.11.02, 07:32 luiza-w-ogrodzie napisała: > Brak kontaktu z natura Tobie dokucza? W Synye w City malo ludzi mieszka, > wiekszosc woli ten kontakt i mieszkaja w domkach z ogrodkami - na wlasnym > podworku to i weza czy jadowitego pajaka mozna zobaczyc, a w City nie ma o tym > mowy ;-D > ----------------------------------------------------- Ojej Luizo, wlasnie potwornie boje sie tych pajakow i wezy . Przy okazji jeden plus dla norweskiej przyrody,NIE MA ZADNYCH GADOW. Na samej polnocy podobno bardzo dokuczaja (w lipcu )malusienkie muszki tzw.knoty(?). Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: :) IP: 193.212.132.* 07.11.02, 09:38 Gość portalu: Krystyna napisał(a): > luiza-w-ogrodzie napisała: > > > Brak kontaktu z natura Tobie dokucza? W Synye w City malo ludzi mieszka, > > wiekszosc woli ten kontakt i mieszkaja w domkach z ogrodkami - na wlasnym > > podworku to i weza czy jadowitego pajaka mozna zobaczyc, a w City nie ma o > > tym > > mowy ;-D > > > ----------------------------------------------------- > Ojej Luizo, wlasnie potwornie boje sie tych pajakow i wezy . > > Przy okazji jeden plus dla norweskiej przyrody,NIE MA ZADNYCH GADOW. Na samej > polnocy podobno bardzo dokuczaja (w lipcu )malusienkie muszki tzw.knoty(?). > > > Krystyna > Jak to nie ma gadow?! Sa, na wlasne oczy widzialem weza. W okolicy Oslo sa ich 2 rodzaje. Jeden nawet jadowity i tego widzialem - czarno, szary. Byl to pazdziernik dla niego to chyba jyz byla pora szukania sypialni na zime, ruszal sie dosyc powoli, ale jakos trafil w na zwirowa droge w lesie. Nie jest smiertelni jadowity, no chyba, ze dla jakichs alergikow. Miejsce po ugryzieniu podobno boli przez pare dni. Widizalem tez pare jaszczurek. A wszelkiego rodzaju muszki i komary sa rzeczywiscie upierdliwe latem. Szczegolnie na polnocy sa wyglodniale. Maja moze miesiac na to zeby przedluzyc swoj gatunek, wiec dziko walcza o jedzonko (turystow). Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Weze i pajaki ;-) 07.11.02, 23:03 Ja o tych wezach i pajakach tak dla kolorytu... mieszkam w Syd od 10 lat, nigdy nie widzialam weza ani jadowitego pajaka (poza ZOO). Moj syn, ktory duzo lazi na rajdy, widzial jadowitego pajaka moze ze dwa razy. Zreszta ugryzienia takich pajakow mimo ze bolesne, nie zagrazaja zyciu natychmiast - trwa kilka godzin do dnia zanim objawy sie rozwina w pelni. Mam wrazenie ze opowiadania o straszliwej faunie australijskiej maja za zadanie glownie odstraszac kandydatow na potencjalnych osiedlencow w tym pieknym i ciagle nie zatloczonym kraju. ;-D Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolo Re: :) IP: 193.212.132.* 07.11.02, 09:12 luiza-w-ogrodzie napisała: > Brak kontaktu z natura Tobie dokucza? W Synye w City malo ludzi mieszka, > wiekszosc woli ten kontakt i mieszkaja w domkach z ogrodkami - na wlasnym > podworku to i weza czy jadowitego pajaka mozna zobaczyc, a w City nie ma o tym > mowy ;-D > > Pozdrawiam Eh, i ptaszki cwierkajace co rano. Nie to ze narzekam na Norwegie, ale jesienia i zima wzbiera we mnie melancholia za ciepla strefa klimatyczna. Natury w Norwegii jest sporo. Mieszkam wlasciwie na terenie gesto zabudowanym domkami i nawet tu podchodza losie. Wielkie bydlaki. Samochodow sie nie boja i musisz czsem poczekac az ci taki laskawie ustapi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna "Pan Los " czuje sie ciagle gospodarzem... IP: 62.16.198.* 07.11.02, 18:58 Gość portalu: Bolo napisał(a): > > Eh, i ptaszki cwierkajace co rano. Nie to ze narzekam na Norwegie, ale > jesienia i zima wzbiera we mnie melancholia za ciepla strefa klimatyczna. > Natury w Norwegii jest sporo. Mieszkam wlasciwie na terenie gesto zabudowanym > domkami i nawet tu podchodza losie. Wielkie bydlaki. Samochodow sie nie boja i > musisz czsem poczekac az ci taki laskawie ustapi. > --------------------------------------------------------------- Jeszcze jeden dowod ze w Norwegii przyroda jest ciagle gora !! U nas (srodkowa Norwegia) taki "PAN LOS z godnoscia" przechodzi przez droge szybkiego ruchu. Wszedzie sa znaki ostrzegawcze tak wiec kierowca nie jest zaskoczony. Piszesz o wezach byc moze na poludniu Norwegii sa. Ja i moj maz bardzo duzo chodzimy po pobliskich lasach i jak dotad nie spotkalam sie z tym gadem. Na szczescie... Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Luizie potrzeba "weza" na gwalt - lata leca! IP: *.sympatico.ca 07.11.02, 19:07 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akaWill Re: 'Pan Los ' czuje sie ciagle gospodarzem... IP: *.227.252.64.snet.net 07.11.02, 21:00 Gość portalu: Krystyna napisał(a): > Gość portalu: Bolo napisał(a): > > > > > Eh, i ptaszki cwierkajace co rano. Nie to ze narzekam na Norwegie, ale > > jesienia i zima wzbiera we mnie melancholia za ciepla strefa klimatyczna. > > Natury w Norwegii jest sporo. Mieszkam wlasciwie na terenie gesto zabudowa > nym > > domkami i nawet tu podchodza losie. Wielkie bydlaki. Samochodow sie nie bo > ja > i > > musisz czsem poczekac az ci taki laskawie ustapi. > > > --------------------------------------------------------------- > Jeszcze jeden dowod ze w Norwegii przyroda jest ciagle gora !! > U nas (srodkowa Norwegia) taki "PAN LOS z godnoscia" przechodzi przez droge > szybkiego ruchu. > Wszedzie sa znaki ostrzegawcze tak wiec kierowca nie jest zaskoczony. > > Piszesz o wezach byc moze na poludniu Norwegii sa. > Ja i moj maz bardzo duzo chodzimy po pobliskich lasach i jak dotad nie > spotkalam sie z tym gadem. Na szczescie... > > Krystyna > Zrobilo sie tak fajnie "zwierzeco" wiec ja tez cos dorzuce. Wprawdzie nie ma tu w Connecticut losi, ale na sarny to trzeba uwazac. Kolizji z samochodami pelno, sam doswiadczylem. Dzis rano moj psiak przegonil trzy zza domu. Waz tez sie zawije kolo domu (Garter - cos jak zaskroniec). Jest mnostwo innych zwierzat (szopy, oposum, skunksy, swiszcze, wiewiorki, takze latajace, nietoperze, kojoty i podobno okolice odwiedza takze mis), a moim ulubiencem jest koliber, ktory zaglada w lecie na taras. (Musialem wspomniec tego kolibra - przez te wrony ktore tak strasznie wrzeszczaly dzis rano). Wnioskuje, ze powietrze tez musi byc dosc czyste. A na Pana Losia specjalnie uwazamy jadac na polnoc tj. np. do Maine. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja tez chce zobaczyc losia!!!! IP: *.80-202-238.nextgentel.com 07.11.02, 20:43 a ja niestety jeszcze losia nie spotkalam Siedze dosc dlugo w Norge i ani widu... sporo reniferow podczas pobytu w Jotunheimen, lecz elg mnie jeszcze nie odwiedzil. Trzeba miec nadzieje pozdrawiam ps. Zorzy tez jeszcze nie widzialam, teraz czeka mnie pierwsza zima w N. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: 24.83.56.* 07.11.02, 20:16 Czego zazdroscic -poprostu NICZEGO?.Aby to robic trzeba jak My byc iles lat emigrantem.Zylem w POLSCE na emigracji,wtedy mozna OCENIAC i porownywac.Pozdrowienia -Marek-Canada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kotoryba Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.med.harvard.edu 07.11.02, 20:57 Ciekawie by sobie inaczej pomyslec: "Czego zazdroszcze ja, "Polonus", rodakom mieszkajacym w Polsce?" Moge to pytanie odpowiedziec tak: - bycie blisko rodziny - przechadzek po rynku Krakowskim i Plantach - starych kamienic z zabytkowymi portalami na Kanoniczej - prostego obiadu w barze mlecznym - wieczorow na Krupowkach To oczywiscie tylko krotka lista... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........... Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.11.02, 15:12 Och zgadzam sie zgadzam z przedmowca!!! - bycie blisko rodziny (to duzy minus ze nie mozna po prostu rodziny zciagnac) - przechadzek po rynku Krakowskim i Plantach - tak ale juz Kanoniczej mi nie brakuje, bardziej Grodzkiej, ale faktycznie nic bardziej mi nie lezy na sercu jak krakowskie bary mleczne, szpinak zasmazany w barze targowym, albo taki smaczny obiadek w jadlodajni u Stasi na Mikolajskiej? Zwlaszcza te knedle ze sliwkami!!!! Znacie? Takze befsztyk Tatarski w Wierzynku (ale podobno juz nie podaja a szkoda) Pod Papugami (kazdy krakus wie o co chodzi!) Flaczki z bulka w barze krakowskim na starowislnej (reszta-syf), Niebieskich tramwajow, polskich zapowiedzi na dworcach PKP. "puciag losobowy do strzytna wjezdza na tor 8 pszy peronie 3cim, powtarzam (...) puciag konczy bieg" i tego smiesznego tupotu nog na dworcu i peronach. Dodam tez sniadanie(jajecznica na kielbasie albo z pomidorami) na Rynku Glownym. Zwlaszcza rano jak miasto dopiero wstaje. Kopiec Kosciuszki i spacery nad Wisla. Wawel w ladna pogode i klub bilardowy 'na Kotlowem' Taaaa... Kalifornia ma swoje wady. he he. Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszek00 Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 08.11.02, 16:07 Hej Luizo :o) czytam ten wątek i zastanawiam się, że mało masz odpowiedzi od Polaków z kraju. Czy Ci nie zazdroszczą? Nasunęły mi się takie oto kwestie: - Ci, którzy mogli Ci zazdrościć, a mieli możliwości, już wyjechali z Polski i siedzą za granicą i mają tak, jak Ty... - Ci, którzy nawet nie wiedzą o istnieniu Luizy, bo nie mają dostępu do sieci, ledwo wiążą koniec z końcem i ich jedyne marzenie, to jakoś przetrwać... - Ci, którzy nie zazdroszczą, bo dorwali się do "władzy" i właśnie się obławiają, nawet nie zaglądają na takie strony, bo walczą o pomnożenie tych milionów, co je właśnie ukradli... - pozostała garstka takich, jak np. ja, wariatów, którzy mimo pewnych możliwości finansowych pozwalających na wyjazd z kraju z uporem maniaka znoszą wybryki kolejnych ministrów finansów zaglądających coraz głębiej do naszych kieszeni, beznadziejne drogi, na których ginie corocznie kilkudziesięciotysięczne miasteczko Polaków, monopole w telefonach, prądzie, benzynie, informacji, że o innych głupotach nie wspomnę. Czy my zasługujemy na miano patriotów? Nie wiem :o( Mimo wszystko pozdrawiam Cię gorąco spod pierwszego śniegu... PS - Krystyno, byłem przejazdem w Trondheim tego lata i Tobie zazdroszczę Norwegii, to fakt, jest to jeden "cudów świata". Choć Longyearbyen jest jeszcze bardziej magiczne :o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emil Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? IP: *.dip.t-dialin.net 08.11.02, 20:29 Polak,ktory nie mieszka na zachodzie na stale nie ma wlasciwie pojecia,czego mozna zazdroscic.Powiedzialbym ,ze 90% Polakow uwaza,ze wystarczyloby miec tyle pieniedzy co na zachodzie i Polska tez byly by krajem dobrobytu.Ale to jest za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna-n Mysle ze Hornsund ciekawszy od Longyearbyen. IP: 62.16.198.* 08.11.02, 21:35 tomaszek00 napisał: > PS - Krystyno, byłem przejazdem w Trondheim tego lata i Tobie zazdroszczę > Norwegii, to fakt, jest to jeden "cudów świata". Choć Longyearbyen jest jeszcze > > bardziej magiczne :o) ----------------------------------------------------------------- W Longyearbyen nie bylam, to miasto nie pasuje mi do dzikiej natury Spitsbergenu, zbyt cywilizowane. Natomiast mialam to szczescie i bylam w Horsundzie polozonym na poludniowym cyplu Szpitsbergenu. Tam Polska Akademia Nauk zalozyla swoja glowna baze. Wowczas nie byla taka luksusowa jak teraz, dla mnie miala swoj specyficzny urok. Droge na lodowiec Werenskiölda bede wspominac do konca zycia. Przy pieknej slonecznej pogodzie, powietrze czyste, niebo blekitne. Widocznosc do 30 kilometrow. Gory lodowe odbijajace sie w turkusowej morskiej wodzie, skrzace sie jak brylanty. Lodowce przykryte sniegiem kryjace szczeliny.... Widzielismy slady niedzwiedzia podobno kilka dni wczesniej wedrowal w strone morza brrrr... Moi panowie przyjeli ten widok ze spokojem ,wowczas nie bylo tak duzo niedzwiedzi jak obecnie. Czy tez byles w Hornsundzie? Jakie twoje wrazenie? Krystyna P.S. Luizo zeby bylo na temat, zazdrosc mi, bo nawet Norwegowie zazdroszcza mi ze bylam na Spitsbergenie. pozdrawiam Cie Odpowiedz Link Zgłoś
john_howard Re: Mysle ze Hornsund ciekawszy od Longyearbyen. 08.11.02, 22:32 Luiza nic ci nie zazdrosci. Luiza lubi Ausztrelia. 43 stopnie Celcjusza (cien) w Christmas Day w ogrodzie. 49 stopni Celcjusza w domu. 40 stopni Celcjusza na plazy. Spacery po Sydni wieczorem jesli co drugi to arab lub zboczeniec idacy ulica. Liczba morderstw w 3.5 milionowym Sidni na rok taka sama jak w calej Norwegii przez ostatnie 100 lat. Jazdy samochodem (kiepskim) po nieprawdopodobnie odwrotnej stronie drogi. I do tego 20 tys kilometrow od domu, mamy i kultury europejskiej. O.... zapomnilem i 3 tygodnie zimy w Lipcu i w blocie na wysokosci 1500 metrow npm. PM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: narval Ja WAM WSZYSTKIM zazdroszcze... IP: *.ccf.fr 09.11.02, 09:44 sprawnych, w dobrej kondycji komputerow!! Moj 'niestety', od dluzszego czasu glosil, ze boli go 'brzuszek' i skonczyl w poczekalni, u pana Reparatora! ten z ktorego pisze, to calkiem obca machineria( Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszek00 Re: Mysle ze Hornsund ciekawszy od Longyearbyen. 12.11.02, 10:23 Gość portalu: Krystyna-n napisał(a): > to miasto nie pasuje mi do dzikiej natury Spitsbergenu, zbyt cywilizowane. No tak, ale w porównaniu z każdym z miast europejskich raczej pasuje do niego określenie "wieś". Poza tym dla mnie był to ostatni cywilizowany obiekt przed "dzikością" Spitsbergenu > Czy tez byles w Hornsundzie? Jakie twoje wrazenie? Niestety, Hornsund znajduje się w obszarze zamkniętym dla ruchu turystycznego, trzeba mieć specjalne pozwolenie, poza tym należy to uzgodnić z właścicielem stacji, czyli PAN. Latem można tam dotrzeć tylko za pomocą łodzi/statku, a koszty byłyby dla nas ogromne (i tak były ogromne według skali polskiej - no bo wariaci wydali kupę kasy, żeby pojechać latem tam, gdzie jest zimno, nie..?) > Luizo zeby bylo na temat, zazdrosc mi, bo nawet Norwegowie zazdroszcza mi ze > bylam na Spitsbergenie. Oj, tak, dla Norwegów to też wbrew pozorom dość duży wydatek... Krystyno - ale za to byłem jeszcze w Barentsburgu i podziwiałem najbardziej na północ postawiony pomnik Wielkiego Wodza Rewolucji i miałem okazję spotkać pracujących tam Rosjan, to jest dopiero ciekawe !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna-n Re: Mysle ze Hornsund ciekawszy od Longyearbyen. IP: 62.16.198.* 13.11.02, 00:02 tomaszek00 napisał: > Gość portalu: Krystyna-n napisał(a): > > > to miasto nie pasuje mi do dzikiej natury Spitsbergenu, zbyt cywilizowane. > No tak, ale w porównaniu z każdym z miast europejskich raczej pasuje do niego > określenie "wieś". Poza tym dla mnie był to ostatni cywilizowany obiekt > przed "dzikością" Spitsbergenu > > > Czy tez byles w Hornsundzie? Jakie twoje wrazenie? > Niestety, Hornsund znajduje się w obszarze zamkniętym dla ruchu turystycznego, > trzeba mieć specjalne pozwolenie, poza tym należy to uzgodnić z właścicielem > stacji, czyli PAN. Latem można tam dotrzeć tylko za pomocą łodzi/statku, a > koszty byłyby dla nas ogromne (i tak były ogromne według skali polskiej - no bo wariaci wydali kupę kasy, żeby pojechać latem tam, gdzie jest zimno, nie..?) > > Krystyno - ale za to byłem jeszcze w Barentsburgu i podziwiałem najbardziej na > północ postawiony pomnik Wielkiego Wodza Rewolucji i miałem okazję spotkać > pracujących tam Rosjan, to jest dopiero ciekawe !! --------------------------------------------------------------- Tytulujac “Hornsund jest ciekawszy od Longyearbyen” mialam na mysli tylko i wylacznie przyrode, ktora jest warta wydania “kupy forsy” i poswiecenia lata. Wiem ze nie jest latwo dostac sie tam. I tego wlasnie zazdroszcza mi norwescy koledzy nie brak pieniedzy. Zarowno Longyearbyen jak i Barentsburg nie sa warte na wydawanie ” kupy kasy” jak to sam okreslles. Te osady trudno porownywac do miast albo wsi. Mnie osobiscie nie interesuje widok pomnika Wielkiego Wodza Rewolucji postawionego najbardziej na polnoc, ogladalam go przez wiele lat w mim zyciu. Z ciekawosci mozna jedynie porownac warunki w jakich mieszkaja i pracuja obywatele Mocarstwa i malej Norwegii... Tylko ze takie porownanie jest bardzo przygnebiajace. pozdrawiam Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Mysle ze Hornsund ciekawszy od Longyearbyen. 13.11.02, 13:39 Hej Krystyno :o) No tak, kubełek zimnej wody... A mocarstwa nie żałuję, choć prównanie i podejście mieszkańców dało nam dużo do myślenia. Chyba oboje wiemy, ze ludzkie życie jest tam niewiele warte, aż żal bierze za tych nieszczęsnych ludzi... Zdrówka :o) Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Mysle ze Hornsund ciekawszy od Longyearbyen. 13.11.02, 22:18 Szczerze zazdroszcze pobytu na Szpicbergenie. Ale najpierw chce zaliczyc Patagonie. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
broniarek Bardzo zazdroszcze 13.11.02, 22:45 Wyrabiania w dziadowskich szopach .Jedzenia parowek z gowna za dolara.Czestych obiadow z kurzych nuzek .Robienia paczek z ciuchow na kilogramy z lumpeksow ,mieszkania w piwnicach , jezdzenia starymi zenchami z trzeciej reki .Luizie zazdroszcze wszelkiego robactwa ktore wystepuje masowo w Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Bardzo zazdroszcze 13.11.02, 22:56 broniarek napisał: >> Wyrabiania w dziadowskich szopach .Jedzenia parowek z gowna za dolara.Czestych obiadow z kurzych nuzek .Robienia paczek z ciuchow na kilogramy z lumpeksow ,mieszkania w piwnicach , jezdzenia starymi zenchami z trzeciej reki Tak, smutne ze wielu ludzi tak zyje w Polsce. Nie rozumiem tylko, dlaczego broniarek im tego zazdrosci? I mam nieco problemow ze slownictwem - co to sa "dziadowskie szopy"? Male prywatne firmy w Polsce, te co ludzi zatrudniaja na 3 miesiace, zeby ZUS- nie placic a potem ich wyrzucaja? >>Luizie zazdroszcze wszelkiego robactwa ktore wystepuje masowo w Australii. Masz na mysli roznorodnosc unikalnych owadow w Australii? Niektore sa naprawde piekne, szczegolnie te z polnocnej Australii. I w niczym nie przypominaja karaluchow nerwowo biegajacych w toaletach i pod stolami w polskich restauracjach pierwszej kategorii. No ale karaluchy i przemysl spozywczy to jakby symbioza. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna-n Ja tez chcialabym zobaczyc Patagonie... IP: 62.16.198.* 14.11.02, 00:09 Ten Bin Laden odbiera ochote do podrozowania. Bylam w Argentynie tak bylo blisko.... No coz Luizo, jak pojedziesz napewno podzielisz sie z nami swoimi wrazeniami. Krystyna Odpowiedz Link Zgłoś
_tomaszek Re: Ja tez chcialabym zobaczyc Patagonie... 14.11.02, 08:49 Hej :o) Aha, Luizo, jak będziesz w Patagonii, koniecznie zajrzyj na Ziemię Ognistą :o) Zdrówka :o) Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Ja tez chcialabym zobaczyc Patagonie... 14.11.02, 12:42 _tomaszek napisał: > Hej :o) > > Aha, Luizo, jak będziesz w Patagonii, koniecznie zajrzyj na Ziemię Ognistą :o) Nie wiem, czy dam rade tam zajrzec, ale chyba wpadne na terra del Fuego. ;oD Niemniej w tej chwili jest to jedynie plan, nieskrystalizowany niestety... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwystaryvviarus Re: Czego zazdroscicie Polakom za granica? 10.05.03, 07:40 Odpowiedz Link Zgłoś