Gość: Krystyna
IP: 62.16.198.*
02.11.02, 21:43
Mialam znajomego ktory uwazal ze rozmawia po polsku tak dobrze jak rodowity
Polak.
Dalam do przeczytania ten wierszyk:
Chrząszcz
Trzynastego w Szczebrzeszynie
chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
- Cóż ma znaczyć to tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza,
zamiast brzmieć ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
teraz będą się tarzały.
Wynik? Wiadomy.
A czy Wasze dzieci urodzone na obczyznie potrafia bez bledu przeczytac ten
wierszyk?
Moze znacie podobne wierszyki trudne do wymowienia dla obcokrajowca,
napiszcie.
pozdrawiam
Krystyna