Dodaj do ulubionych

Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02

09.11.02, 03:45
No i sobota w Sydney i wali z nieba zar okrutny - jest 32 i nie jest wesolo.
Piatek skonczyl sie obejrzeniem filmu "Wziasc Strone - Taking Sides" Istvana
Szabo (ciekawe ilu go z Was pamieta) - piekny i madry film - rola kultury w
polityce. W tym przypadku autentyczna historia drygenta orkiestry
berlinskiej z czasow hitleryzmu i jego roli w propagandzie nazistowskiej.
Polecam prawdziwym fanom filmowym.
No i na koniec sprawdzenie ze blues w Ozland ma sie dobrze.
Atrakcji w Sydney jest duzo i napewno w zimowej Europie czy Ameryce zycie
kulturalnie kwitnie choc napewno trudno nos wystawic za prog.
Zycze dobrego weekendu i spokoju ducha.
Sadze ze znajdziecie czas na podzielenie sie jak spedziliscie czy spedzacie
weekend - moze ciekawa ksiazka, video czy cos innego.
Obserwuj wątek
    • Gość: Losaida ozpol znow sie wysral IP: *.NYCMNY83.covad.net 09.11.02, 03:53
      • ozpol A Ty co zrobiles - walnales kupe na Forum 09.11.02, 03:58
        Nawet pelnego zdania nie potrafisz sklecic - pustostanie chodzacy
        • Gość: Losaida ozpol, durniu czy IP: *.NYCMNY83.covad.net 09.11.02, 04:07
          juz waliles emu. Podobno jest to ulubione zajecie samotnych polonusow w AU, Dupie
          Swiata.
          • Gość: emu Re: ozpol, durniu czy IP: *.telocity.com 10.11.02, 05:53
            crime w australii z emu tez

            www.abs.gov.au/Ausstats/ABS@.nsf/b06660592430724fca2568b5007b8619/76c8926bd8a12e1fca2568a9001393f2!OpenDocument
      • studentinzynier Re: ozpol znow sie wysral 09.11.02, 03:59
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=299&w=3534577

        bastrad
        • Gość: maz Re: nic sie nie zmienia... IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 09.11.02, 08:57
          Na swiecie ciagle dzieje sie cos nowego,
          Tylko to Forum nic sie nie zmienia i ciagle pelno idiotow
          z Kanady i teraz doszlo kilku z NYC.
          Jak mozna byc az tak pokreconym ???????
        • krolewna_sniezka Re: ozpol znow sie wysral tylko zapomnial 17.11.02, 21:30
          dupe wytrzec

          a za oknem ciagle nieciekawie
    • Gość: mysz Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 IP: *.ab.hsia.telus.net 09.11.02, 09:48
      Ciekawia mnie Twoje kroniki.Pisz dalej. Tydzien temu sluchalam ciekawego
      blusika, gral czarny z Texasu, atmosfera byla super.Mysle, ze beda grali
      jeszcze lepiej po otrzymaniu odszkodowania za wieloletnie przesladowania przez
      bialych dzikusow z Europy.
      • Gość: gadula Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 IP: *.sympatico.ca 09.11.02, 16:43
        gdzie bylas? w tym klubie na 17 ave?
    • Gość: karol w. dlugi listopadowy weekend IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 02:43
      w okolicach toronto w ontario w kanadzie.

      po miesiecznej przerwie spowodowanej zimna jesienia, dzisiaj gdy az 15 stopni
      pojechalem za miasto na rowerze. bylo jednak szaro, brzydko i wietrzno, zadna
      przyjemnosc, ale na drodze sporo takich jak ja cyklistow probujacych wycisnac
      choc jeden jeszcze dzien jazdy przed zima. jedni kompletnie zakryci, inni w
      szortach, jakby nie zauwazyli konca lata.

      niezbyt mnie ta jazda wkurzyla, moze dlatego ze mam dlugi weekend z racji
      obchodow 11 listopada. czyli dwa dni kiedy mozna pospac i poczytac. czy
      polacy wiedza co zdarzylo sie "jedenastego dnia, jedenastego miesiaca o
      godzinie jedenastej" ?

      jutro idziemy na polski film "dzien swira". poniewaz nie widzialem filmu z
      polski od lat, mam nadzieje ze nie bedzie to niewypal.



      karol



      "zycie jest krotkie a ludzie sa swinie"
      • ozpol 11-11- to tez swieto narodowe w Polsce ale w Kanad 10.11.02, 03:14
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > w okolicach toronto w ontario w kanadzie.
        >
        > po miesiecznej przerwie spowodowanej zimna jesienia, dzisiaj gdy az 15
        stopni
        > pojechalem za miasto na rowerze. bylo jednak szaro, brzydko i wietrzno,
        zadna
        > przyjemnosc, ale na drodze sporo takich jak ja cyklistow probujacych
        wycisnac
        > choc jeden jeszcze dzien jazdy przed zima. jedni kompletnie zakryci, inni w
        > szortach, jakby nie zauwazyli konca lata.
        >
        > niezbyt mnie ta jazda wkurzyla, moze dlatego ze mam dlugi weekend z racji
        > obchodow 11 listopada. czyli dwa dni kiedy mozna pospac i poczytac. czy
        > polacy wiedza co zdarzylo sie "jedenastego dnia, jedenastego miesiaca o
        > godzinie jedenastej" ?
        >
        > jutro idziemy na polski film "dzien swira". poniewaz nie widzialem filmu z
        > polski od lat, mam nadzieje ze nie bedzie to niewypal.
        >
        >
        >
        > karol
        >
        >
        >
        > "zycie jest krotkie a ludzie sa swinie"

        w Kanadzie to chyba tylko Wy?
        Dzieki za wpis, ale chyba mozesz zastapic rower nartami biegowymi i bedzie
        podobna "zabawa" czy nie..
        Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po wunikach w
        roznego rodzaju wyscigach ale i na ulicach i parkach jest rowerzystow duzo. Sa
        tacy ze nawet do pracy jedza, ale to juz na granicy swira.
        Dobrej zabawy na "Na dniu swira" i podziel sie wrazeniami - Marek Kondrat
        napweno zagra dobrze.
      • ozpol 11-11- to tez swieto narodowe w Polsce ale w Kanad 10.11.02, 03:16
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > w okolicach toronto w ontario w kanadzie.
        >
        > po miesiecznej przerwie spowodowanej zimna jesienia, dzisiaj gdy az 15
        stopni
        > pojechalem za miasto na rowerze. bylo jednak szaro, brzydko i wietrzno,
        zadna
        > przyjemnosc, ale na drodze sporo takich jak ja cyklistow probujacych
        wycisnac
        > choc jeden jeszcze dzien jazdy przed zima. jedni kompletnie zakryci, inni w
        > szortach, jakby nie zauwazyli konca lata.
        >
        > niezbyt mnie ta jazda wkurzyla, moze dlatego ze mam dlugi weekend z racji
        > obchodow 11 listopada. czyli dwa dni kiedy mozna pospac i poczytac. czy
        > polacy wiedza co zdarzylo sie "jedenastego dnia, jedenastego miesiaca o
        > godzinie jedenastej" ?
        >
        > jutro idziemy na polski film "dzien swira". poniewaz nie widzialem filmu z
        > polski od lat, mam nadzieje ze nie bedzie to niewypal.
        >
        >
        >
        > karol
        >
        >
        >
        > "zycie jest krotkie a ludzie sa swinie"

        w Kanadzie to chyba tylko Wy?
        Dzieki za wpis, ale chyba mozesz zastapic rower nartami biegowymi i bedzie
        podobna "zabawa" czy nie..
        Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po wunikach w
        roznego rodzaju wyscigach ale i na ulicach i parkach jest rowerzystow duzo. Sa
        tacy ze nawet do pracy jedza, ale to juz na granicy swira.
        Dobrej zabawy na "Na dniu swira" i podziel sie wrazeniami - Marek Kondrat
        napweno zagra dobrze.
      • ozpol 11-11- to tez swieto narodowe w Polsce ale w Kanad 10.11.02, 03:16
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > w okolicach toronto w ontario w kanadzie.
        >
        > po miesiecznej przerwie spowodowanej zimna jesienia, dzisiaj gdy az 15
        stopni
        > pojechalem za miasto na rowerze. bylo jednak szaro, brzydko i wietrzno,
        zadna
        > przyjemnosc, ale na drodze sporo takich jak ja cyklistow probujacych
        wycisnac
        > choc jeden jeszcze dzien jazdy przed zima. jedni kompletnie zakryci, inni w
        > szortach, jakby nie zauwazyli konca lata.
        >
        > niezbyt mnie ta jazda wkurzyla, moze dlatego ze mam dlugi weekend z racji
        > obchodow 11 listopada. czyli dwa dni kiedy mozna pospac i poczytac. czy
        > polacy wiedza co zdarzylo sie "jedenastego dnia, jedenastego miesiaca o
        > godzinie jedenastej" ?
        >
        > jutro idziemy na polski film "dzien swira". poniewaz nie widzialem filmu z
        > polski od lat, mam nadzieje ze nie bedzie to niewypal.
        >
        >
        >
        > karol
        >
        >
        >
        > "zycie jest krotkie a ludzie sa swinie"

        w Kanadzie to chyba tylko Wy?
        Dzieki za wpis, ale chyba mozesz zastapic rower nartami biegowymi i bedzie
        podobna "zabawa" czy nie..
        Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po wunikach w
        roznego rodzaju wyscigach ale i na ulicach i parkach jest rowerzystow duzo. Sa
        tacy ze nawet do pracy jedza, ale to juz na granicy swira.
        Dobrej zabawy na "Na dniu swira" i podziel sie wrazeniami - Marek Kondrat
        napweno zagra dobrze.
      • ozpol 11-11- to tez swieto narodowe w Polsce ale w Kanad 10.11.02, 03:18
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > w okolicach toronto w ontario w kanadzie.
        >
        > po miesiecznej przerwie spowodowanej zimna jesienia, dzisiaj gdy az 15
        stopni
        > pojechalem za miasto na rowerze. bylo jednak szaro, brzydko i wietrzno,
        zadna
        > przyjemnosc, ale na drodze sporo takich jak ja cyklistow probujacych
        wycisnac
        > choc jeden jeszcze dzien jazdy przed zima. jedni kompletnie zakryci, inni w
        > szortach, jakby nie zauwazyli konca lata.
        >
        > niezbyt mnie ta jazda wkurzyla, moze dlatego ze mam dlugi weekend z racji
        > obchodow 11 listopada. czyli dwa dni kiedy mozna pospac i poczytac. czy
        > polacy wiedza co zdarzylo sie "jedenastego dnia, jedenastego miesiaca o
        > godzinie jedenastej" ?
        >
        > jutro idziemy na polski film "dzien swira". poniewaz nie widzialem filmu z
        > polski od lat, mam nadzieje ze nie bedzie to niewypal.
        >
        >
        >
        > karol
        >
        >
        >
        > "zycie jest krotkie a ludzie sa swinie"

        w Kanadzie to chyba tylko Wy?
        Dzieki za wpis, ale chyba mozesz zastapic rower nartami biegowymi i bedzie
        podobna "zabawa" czy nie..
        Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po wunikach w
        roznego rodzaju wyscigach ale i na ulicach i parkach jest rowerzystow duzo. Sa
        tacy ze nawet do pracy jedza, ale to juz na granicy swira.
        Dobrej zabawy na "Na dniu swira" i podziel sie wrazeniami - Marek Kondrat
        napweno zagra dobrze.
        • Gość: gadula Re: 11-11- to tez swieto narodowe w Polsce ale w IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 03:56
          ozpol napisa?:

          > w Kanadzie to chyba tylko Wy?

          ????? co to bylo ????? co to znaczy ?????

          > Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po
          > wunikach w roznego rodzaju wyscigach

          That's right! Co roku jakis kangur wygrywa Tour de France i Giro d'Italia ...
          Cusik mi sie widzi, ze jestes dalej najebany jak meserszmit po tych
          obchodach zamkniecia "igrzysk" ... o ktorej skonczyliscie pic?

    • lolo27 Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 10.11.02, 05:29
      ozpol napisał:

      > No i sobota w Sydney i wali z nieba zar okrutny - jest 32 i nie jest wesolo.
      > Piatek skonczyl sie obejrzeniem filmu "Wziasc Strone - Taking Sides" Istvana
      > Szabo (ciekawe ilu go z Was pamieta) - piekny i madry film - rola kultury w
      > polityce. W tym przypadku autentyczna historia drygenta orkiestry
      > berlinskiej z czasow hitleryzmu i jego roli w propagandzie nazistowskiej.
      > Polecam prawdziwym fanom filmowym.
      > No i na koniec sprawdzenie ze blues w Ozland ma sie dobrze.
      > Atrakcji w Sydney jest duzo i napewno w zimowej Europie czy Ameryce zycie
      > kulturalnie kwitnie choc napewno trudno nos wystawic za prog.
      > Zycze dobrego weekendu i spokoju ducha.
      > Sadze ze znajdziecie czas na podzielenie sie jak spedziliscie czy spedzacie
      > weekend - moze ciekawa ksiazka, video czy cos innego.
      ____________________________________________________
      <>To jest wesolo czy nie?
      ozpol,cos ci sie pierdoli w tych kronikach.........
      • Gość: gadula Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 05:36
        ozpol napisa?:

        > Atrakcji w Sydney jest duzo i napewno w zimowej Europie czy Ameryce
        > zycie kulturalnie kwitnie choc napewno trudno nos wystawic za prog.

        Nos za prog? No ale jak sie lezy to chyba nie tak trudno, nie?
        Bardzo madre kroniki, bardzo! Polecam fanom dobrej beletrystyki ... hehe!
    • larson Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 10.11.02, 09:20
      Dodam krotko- w Sydney zagrozenie pozarami wzroslo do tego stopnia, ze zamkneli
      North Head i nie mozna zobaczyc jednego z najbardziej zajebistych widokow w
      Australii- panoramy portu i miasta z klifu o wysokosci kilkudziesieciu metrow.

      Chcialem tez dorzucic wlasna opinie na temat jezdzenia rowerem w Sydney. Wcale
      nie uwazam, ze to dobre miasto dla rowerzystow - nie ma wyznaczonych sciezek i
      krawezniki sa bardzo wysokie.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 10.11.02, 09:41
      Sydney, niedziela wieczorem, MZAWKA, ludzie, woda spada z nieba, wierzyc sie
      nie chce! Porzadne deszcze sa zapowiadane na luty ;-(

      Zaliczylam w sobote komedie "My Big Fat Greek Wedding" i jestem rozczarowana.
      Kupa oczywistosci i przewidywalnych gagow. Odbilam sobie rozczarowanie na
      dzisiejszej Hafla, czyli imprezie w stylu arabskim, z tancami brzucha i
      libanskim zarciem. Jezu, niektore kobiety pieknie sie poruszaja, oka nie mozna
      oderwac!

      Ozpol, tez sie przyczepie do wypowiedzi o rowerach. Sydney ma stanowczo za malo
      drog rowerowych, a te, ktore sa "dolepione" do normalnych drog sa zbyt
      niebezpieczne. Sytuacja sie poprawia, ale za wolno jak na moj gust. Moj syn od
      lat jezdzi do szkoly rowerem, nakazalam mu zasuwac po chodnikach, bo wole
      zaplacic mandat za jazde w niedozwolony sposob, niz placic za szpital albo
      pogrzeb. Sama chetnie jezdzilabym do pracy, ale coz, nie ma ktoredy.

      Pozdrawiam w ten piekny wiosenny wieczor
      Luiza-w-Ogrodzie
      • Gość: maz Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 10.11.02, 12:18
        Ale sie przejmujecie krytyka "fachowcow" !!!!!!
        Szesnastoletnia smarkula i Lolo tez pewnie niewiele starszy
        jak wynika z jego postow.
        Te deszcze chyba przyniosly troche ulgi w pozarach NSW.
        A teraz zaczyna sie palic WA.
        Glowna droga dojazdowa ze wschodnich stanow stoi w ogniu
        i podobno mozna sie spodziewac "postajow" trzydniowych.
    • luiza-w-ogrodzie Istvan Szabo - pewnie ze pamietamy, pisarz i rezys 10.11.02, 09:43

    • luiza-w-ogrodzie Istvan Szabo 10.11.02, 09:47
      Cos mi sie osknelo w poprzednim emajlu...

      Pamietamy Istvana.
      Twoj opis filmu przypomnial mi film o podobnej tematyce - rozterki artysty w
      czasach nazizmu. "Mefisto" Fassbindera, ze swietna rola Brandauera. A
      pamietacie "Malzenstwo Ewy Braun"?.

      W nastroju kinowym pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      • ozpol Rowery i inne bajery?? 10.11.02, 12:06
        Nie podalem ze warunki do jezdzenia rower do pracy sa dobre, ale ze bardzo
        duzo ludzi jezdzi i mozna jezdzic caly rok.
        Dalej widac "odwaznych" na drogach.
        A dla "ekspertow" z Kanady - moze OZzy jeszcze nie wygral Giro czy Tour ale
        nie sprawdzi czolowke i ostatnie wyniki mistrzostw swiata, gdzie Australia
        sposcila wszystkim baty na torze.
        • Gość: gadula Re: Rowery i inne bajery?? IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 15:46
          ozpol napisa?:

          > Nie podalem ze warunki do jezdzenia rower do pracy sa dobre, ale ze
          > bardzo duzo ludzi jezdzi i mozna jezdzic caly rok.

          A to co "podales" naprawde DURNIU:

          > Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po
          > wunikach w roznego rodzaju wyscigach

          Czy Ty czasem nie miales pod gorkem do szkoly?
      • Gość: kicius Re:Mefisto IP: *.speed.planet.nl 10.11.02, 12:15
        Luiza,Mefista tez Szabo zrobil.Ogolnie,Taking sides to taki amerykanski
        Mefisto,Keitel zamiast Brandauera,no i 20 lat mlodsza technika,ale swietny.
        • Gość: maz Re:Mefisto IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 10.11.02, 12:20
          Gość portalu: kicius napisał(a):

          > Luiza,Mefista tez Szabo zrobil.Ogolnie,Taking sides to taki amerykanski
          > Mefisto,Keitel zamiast Brandauera,no i 20 lat mlodsza technika,ale swietny.

          W "chodakach" ??????????????
          hihihihihihi
          • Gość: kicius Re:Mefisto IP: *.speed.planet.nl 10.11.02, 12:23
            maz,are you on medication?Have you seen a doctor?O co ci chodzi?
            • Gość: maz Re:Mefisto IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 10.11.02, 12:26
              Gość portalu: kicius napisał(a):

              > maz,are you on medication?Have you seen a doctor?O co ci chodzi?

              O te chodaki holenderskie w ktorych to wszystko jest najlepsze!!!!!!!
              I do tego doktor nie potrzebny ,tylko troche poczucia humoru.
              • Gość: kicius Re:Mefisto IP: *.speed.planet.nl 10.11.02, 12:33
                juz chcialam oskarzycielsko wycelowac w ciebie palcem wskazujacym i zapytac a
                skad ty wiesz,ze,ja z krainy chodakow,ale juz wiem,skad wiesz,wiec ,zeby sie
                dalej nie pograzac,zamilkne.A poczucie humoru rzeczywiscie moglo mi sie ulotnic
                po tak dlugim czasie spedzonym z Krolestwie Tulipanow...
                • Gość: maz Re:Mefisto IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 10.11.02, 12:41
                  Gość portalu: kicius napisał(a):

                  > juz chcialam oskarzycielsko wycelowac w ciebie palcem wskazujacym i zapytac a
                  > skad ty wiesz,ze,ja z krainy chodakow,ale juz wiem,skad wiesz,wiec ,zeby sie
                  > dalej nie pograzac,zamilkne.A poczucie humoru rzeczywiscie moglo mi sie
                  ulotnic
                  >
                  > po tak dlugim czasie spedzonym z Krolestwie Tulipanow...

                  Nie przejmuj sie tak bardzo !!!!!!!
                  Przychodz czesciej na to Forum to i poczucie humoru wroci. hihihihihi
                  A tak naprawde to wcale nie wierze ze go stracilas.
                  Wszyscy w tej calej Europie macie kwasnie miny.
                  To pewnie ta jesien tak na Was dziala.
                  Usmiechnij sie......
              • ozpol Re:Mefisto a Taking Sides ??? 10.11.02, 12:34
                Gość portalu: maz napisał(a):

                > Gość portalu: kicius napisał(a):
                >
                > > maz,are you on medication?Have you seen a doctor?O co ci chodzi?
                >
                > O te chodaki holenderskie w ktorych to wszystko jest najlepsze!!!!!!!
                > I do tego doktor nie potrzebny ,tylko troche poczucia humoru.


                No to ja mam inna opinie - to sa rozne filmy i z roznych ston pokazane. Taking
                Sides jest oparte na autentycznej osobie, dwa - to jest ocena roli sztuki w
                polityce z punktu US czy Rosji (oni nie maja zadnych problemow(, trzy - to
                jest ocena PO upadku Niemiec. W Mefisto on urusl do slawy na fali Nazismu
                gdzie w Taking Side on juz byl slawny. No ale to moja opinia.
                • Gość: kicius Re:Mefisto a Taking Sides ??? IP: *.speed.planet.nl 10.11.02, 12:53
                  ozpol,ja nie twierdze,ze to jest ten sam film.Ale wszystkie filmy Szabo,ktore
                  wiedzialam -od trylogii z Brandauerem,poprzez Sunschine,na Taking sides
                  skonczywszy traktuja o probach rozliczenia jednostki za wziecie udzialu w
                  procesach hiostorychnych,czyz nie?Jesli chodzi o historie Mefista,to tak samo
                  jak Taking Sides,byla oparta na autentycznej hostorii niemieckiego aktora( w
                  rzeczywistosci nazywal sie Gustaw Grundgens,a w filmie nie pamietam
                  jak),ktory,tak jak piszesz,wyplynal na fali nazizmu ,stal sie sztandarowym
                  aktorem rezimu eyc,ale z drugiej strony wykorzystywal swoja pozycje i
                  popularnqsc,aby pomagac przesladowanym przez nazizm ,z czego zostal
                  rozliczony.Troche trudno mi polemizowac z reszta tego co piszesz(a moze wcale
                  nie chcialabym polemizowac),bo nie jest to do konca explicite...W kazdym razie
                  zmywam sie do kina(Hable con ella),wiec musimy konczyc niedzielny seans
                  filmowy,pa
    • Gość: karol w. remembrance day, ozpol IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 23:35
      ozpol - w kanadzie (chyba tez w anglii) 11 listopada jest dniem pamieci o
      zolnierzach obu wojen swiatowych. wzial sie stad, ze 11 listopada 1918 o godz
      11 doszlo do zawieszenia broni na froncie zachodnim w pierwszej wojnie. zyje
      jeszcze kilkudziesieciu starych zolniezy z tamtej wojny, wszyscy maja powyzej
      stu lat. kanada stracila w pierwszej wojnie jakies 40 tysiecy zolnierzy.

      a co z australia - i wy mieliscie swoje galipoli ?
      • ozpol Re: remembrance day - malo widzoczny 10.11.02, 23:48
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > ozpol - w kanadzie (chyba tez w anglii) 11 listopada jest dniem pamieci o
        > zolnierzach obu wojen swiatowych. wzial sie stad, ze 11 listopada 1918 o
        godz
        > 11 doszlo do zawieszenia broni na froncie zachodnim w pierwszej wojnie.
        zyje
        > jeszcze kilkudziesieciu starych zolniezy z tamtej wojny, wszyscy maja powyzej
        > stu lat. kanada stracila w pierwszej wojnie jakies 40 tysiecy zolnierzy.
        >
        > a co z australia - i wy mieliscie swoje galipoli ?

        Wlasnie dzisiaj w radio podali ze nalezaloby pomyslec o tych co zgineli na
        wojnach, ale to nie jest swieto panstwowe i nie jest propagowane. Za Gallipoli
        mamy ANZAC day w kwietniu i jest to dzien wolny od pracy.
        Nie sadze, zeby i w Polsce tez 11-11 byl to dzien pamietany, ale teraz mamy
        wlasne polskie swieto narodowe w ten dzien.
        Dzieki za informacje i dobrego dnia wolnego zycze.
        Kazdy dzien czlowiek sie uczy
        • Gość: gadula Remembrance Day - UK & Canada IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 23:53
          ozpol napisa?:

          > Kazdy dzien czlowiek sie uczy

          Tak Kazdego dnia sie mozna czegos nowego nauczyc (tak to by nalezalo
          po polskiemu napisac Ty DURNIU). Ja natomiast nie wiedzialem, ze Sidni
          to raj dla rowerzystow ... hehe!
        • Gość: jot-23 pies pawlowa IP: *.dyn.optonline.net 10.11.02, 23:55
          ozpol napisał:

          >> Wlasnie dzisiaj w radio podali ze nalezaloby pomyslec o tych co zgineli na
          > wojnach, ale to nie jest swieto panstwowe i nie jest propagowane. Za
          Gallipoli


          When I was a young man I carried my pack
          And I lived the free life of a rover
          From the Murrays green basin to the dusty outback
          I waltzed my Matilda all over
          Then in nineteen fifteen my country said Son
          It's time to stop rambling 'cause there's work to be done
          So they gave me a tin hat and they gave me a gun
          And they sent me away to the war
          And the band played Waltzing Matilda
          As we sailed away from the quay
          And amidst all the tears and the shouts and the cheers
          We sailed off to Gallipoli

          How well I remember that terrible day
          How the blood stained the sand and the water
          And how in that hell that they called Suvla Bay
          We were butchered like lambs at the slaughter
          Johnny Turk he was ready, he primed himself well
          He chased us with bullets, he rained us with shells
          And in five minutes flat he'd blown us all to hell
          Nearly blew us right back to Australia
          But the band played Waltzing Matilda
          As we stopped to bury our slain
          We buried ours and the Turks buried theirs
          Then we started all over again

          Now those that were left, well we tried to survive
          In a mad world of blood, death and fire
          And for ten weary weeks I kept myself alive
          But around me the corpses piled higher
          Then a big Turkish shell knocked me arse over tit
          And when I woke up in my hospital bed
          And saw what it had done, I wished I was dead
          Never knew there were worse things than dying
          For no more I'll go waltzing Matilda
          All around the green bush far and near
          For to hump tent and pegs, a man needs two legs
          No more waltzing Matilda for me

          So they collected the cripples, the wounded, the maimed
          And they shipped us back home to Australia
          The armless, the legless, the blind, the insane
          Those proud wounded heroes of Suvla
          And as our ship pulled into Circular Quay
          I looked at the place where my legs used to be
          And thank Christ there was nobody waiting for me
          To grieve and to mourn and to pity
          And the band played Waltzing Matilda
          As they carried us down the gangway
          But nobody cheered, they just stood and stared
          Then turned all their faces away

          And now every April I sit on my porch
          And I watch the parade pass before me
          And I watch my old comrades, how proudly they march
          Reliving old dreams of past glory
          And the old men march slowly, all bent, stiff and sore
          The forgotten heroes from a forgotten war
          And the young people ask, "What are they marching for?"
          And I ask myself the same question
          And the band plays Waltzing Matilda
          And the old men answer to the call
          But year after year their numbers get fewer
          Some day no one will march there at all

          Waltzing Matilda, Waltzing Matilda
          Who'll come a waltzing Matilda with me
          And their ghosts may be heard as you pass the Billabong
          Who'll come-a-waltzing Matilda with me?

          • Gość: gadula Re: pies pawlowa IP: *.sympatico.ca 10.11.02, 23:59
            Skad to wziales Kapitanie? Macie nosa ... hehe!
            Wtedy Australia byla jeszcze wiezieniem, wiec kogo mieli stamtad wysylac
            na wojne? Kangury?
          • leosiaa a moze 11.11.02, 00:00
            Gość portalu: jot-23 napisał(a):

            > ozpol napisał:
            >
            > >> Wlasnie dzisiaj w radio podali ze nalezaloby pomyslec o tych co zginel
            > i na
            > > wojnach, ale to nie jest swieto panstwowe i nie jest propagowane. Za
            > Gallipoli
            >

            w radiu.sam juz nie wiem a to wszystko przez Ciebie ozpol!
            • leosiaa Re: a moze 11.11.02, 00:01
              leosiaa napisała:

              > Gość portalu: jot-23 napisał(a):
              >
              > > ozpol napisał:
              > >
              > > >> Wlasnie dzisiaj w radio podali ze nalezaloby pomyslec o tych co z
              > ginel
              > > i na
              > > > wojnach, ale to nie jest swieto panstwowe i nie jest propagowane. Za
              > > Gallipoli
              > >
              >
              > w radiu.sam juz nie wiem a to wszystko przez Ciebie ozpol!

              niektorzy do dzis twierdza ze na radiu ...heheheheh
              • leosiaa ozpol wrocmy do podstaw bez tego ani rusz 11.11.02, 00:02
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=44&w=2970863&a=2992096

                pozdrawiam
                • studentinzynier Re: ozpol ja Ci pomoge 11.11.02, 00:27
                  leosiaa napisała:

                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=44&w=2970863&a=
                  > 2992096"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=44&w=29
                  > 70863&a=2992096</a>
                  >
                  > pozdrawiam

                  Ozpol w razie potrzeby ja Ci chetnie pomoge ,jakby nie bylo jestem
                  inzynierem ,czyli szkole ukonczylem.Taki test dla mnie to pestka a widze, ze
                  Tobie ciezko to idzie.

                  bastard
                  • Gość: gadula Nauka od podstaw! IP: *.sympatico.ca 11.11.02, 01:36
                    ozpol napisa?:

                    > Nie podalem ze warunki do jezdzenia rower do pracy sa dobre, ale ze
                    > bardzo duzo ludzi jezdzi i mozna jezdzic caly rok.

                    A to co "podales" naprawde DURNIU:

                    > Pod wzgledem jezdzenia na rowerze to Ozland jest "rajem" i widac po
                    > wunikach w roznego rodzaju wyscigach

                    Czy Ty czasem nie miales pod gorkem do szkoly?

    • stary_wiarus Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 11.11.02, 01:46
      Zapomniales podac o tym ataku na homoseksualistow w centrum w
      piatek nad ranem. Pisza, ze sami prowokowali, latali nadzy jak opetani ...
      Podziwiam Twoj upor i zaciecie Ozpol ...
      • Gość: maz Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 IP: *.arach.net.au / *.arach.net.au 11.11.02, 01:54
        stary_wiarus napisał(a):

        > Zapomniales podac o tym ataku na homoseksualistow w centrum w
        > piatek nad ranem. Pisza, ze sami prowokowali, latali nadzy jak opetani ...
        > Podziwiam Twoj upor i zaciecie Ozpol ...

        A to dlatego "Gaduly' i innych nie bylo na Forum.
        Dzieki za informacje.
        • stary_wiarus Re: Co i gdzie w weekend 9-10-Listopad-02 11.11.02, 02:02
          hehehe, dobre maz
      • ozpol To zaciecie chyba od klimatu w OZ 11.11.02, 05:19
        stary_wiarus napisał(a):

        > Zapomniales podac o tym ataku na homoseksualistow w centrum w
        > piatek nad ranem. Pisza, ze sami prowokowali, latali nadzy jak opetani ...
        > Podziwiam Twoj upor i zaciecie Ozpol ...


        No ty tez legenda "zaciecia".
        Wogole wielkie dzieki za "wpadniecie" i skreslenie kilku slow.
        Dobra to zabawa i ciekawie jest jak ludzie napisza jak zyja i jaka jest ich
        codziennosc. A "pryszcze" sa codziennoscia naszego zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka