Dodaj do ulubionych

Upiory Polskie

20.11.02, 20:38
Rozpoczynam niniejszym nowa, intrygujaca serie dyskusyjna.
Tytul mowi sam za siebie.
Zapraszam do zamieszczania postow.
Dzis skroty artykulu z SE, pod spodem link.
Pod artykulem moj krotki komentarz.

"W zamulonym basenie portowym w upalnym Urugwaju (Montevideo) 22 polskich
marynarzy od prawie roku marzy o powrocie do ojczyzny. W Polsce czekaja na
nich rodziny. Ale o naszych marynarzach, którzy koczuja na pokladach dwóch
rozklekotanych statków, nikt nie dba. Ani firma, która ich tam wyslala, ani
polski rzad. Wilki morskie traca nadzieje na powrót do Polski.

Ta zdezelowana jednostka stoi w porcie w Montevideo od lutego. Obok kolejny
polski statek: "Orlen". Unieruchomiony w Ameryce Poludniowej od maja. Oba
statki naleza do swinoujskiego Przedsiebiorstwa Polowów
Dalekomorskich "Odra". Szkopul w tym, ze firma jest bankrutem, która zarzadza
likwidator. Marynarze dowiedzieli sie o tym w urugwajskim porcie. Na ich
powrót do Polski nie ma ani grosza.

- Dopiero, gdy sprzedamy oba statki, beda pieniadze na sprowadzenie ich
zalóg - tlumaczy Rafal Czyzyk, pelnomocnik likwidatora "Odry".

Czy ja kiedys wróce?
- Zaczynam juz watpic, czy kiedykolwiek wróce do rodzinnego Swinoujscia - . -
Ludzie staja sie nerwowi. Az strach pomyslec, co tu bedzie w Boze Narodzenie.
Chyba tylko lament - .

Polskie statki nie cumuja przy nabrzezu. Bo za to trzeba slono placic. A
wlasciciel portu wie, ze Polacy nie maja pieniedzy. Dlatego trawlery stoja w
basenie portowym z zarzucona kotwica.

- Aby dostac sie na brzeg, trzeba plynac lodzia. Ale po co sie ruszac ze
statku? Jest jeszcze jedzenie w chlodniach. Jak trzeba, lowimy ryby
Ale juz niebawem marynarze znajda sie w jeszcze gorszym polozeniu. Agent
dostarczajacy na nasze statki paliwo traci cierpliwosc: "Odra" jest mu winna
100 tys. dolarów. Dzieki paliwu na trawlerach jest jeszcze prad. Ale gdy go
zabraknie, padna chlodnie i po zapasach jedzenia.

- Paliwo jest najwazniejsze. Oszczedzamy je wykorzystujac tylko jeden agregat
pradu na dwa statki. Robimy wszystko, aby zalogi obu jednostek zawsze
siedzialy razem - mówi polski marynarz.

Traca nadzieje
Polaków poza depresja neka lejacy sie z nieba zar. Na termometrach w
Montevideo jest do 40 stopni Celsjusza. W nagrzanych kajutach jest jak w
piekarniku.

Nadzieje na rychly powrót najblizszych utracily juz ich rodziny.

- Maz czasami zadzwoni. Mówi, ze trzyma sie dzielnie. Ale ja wiem, ze jest na
skraju wytrzymalosci. On wie, ze gdy nawet wróci, to od razu dostanie
wypowiedzenie z pracy - mówi "Super Expressowi" zona polskiego mechanika,
Elzbieta. Nie ma to zreszta znaczenia, bo i tak od miesiecy nie dostaje
pensji.

Upalna Gwiazdka
Sam wojewoda nie byl wczoraj uchwytny przez caly dzien. "Nie mial czasu" na
rozmowe równiez jego zastepca.

- A moze by nasi marynarze spróbowali doplynac do kraju na pokladach polskich
statków? - zagaduje Adama Gediana, szefa Solidarnosci w "Odrze".

- Powrót droga morska jest niemozliwy. Nasze jednostki sa w oplakanym stanie.
Zzera je rdza. Maja prawie 30 lat.

- Swieta Bozego Narodzenia spedzone w upalnym Urugwaju, w rozgrzanym statku,
bez rodziny jawia mi sie jako potworny koszmar -

Link do calosci:
www.se.com.pl/iso/dzisiaj/reportaz/teksty/reportaz_1.shtml

Wyobrazacie sobie ?
Montevideo to duzy port. Co chwile wplywaja tam statki z NORMALNYCH krajow,
a ich marynarze pytaja:

" A to co za jedni?"
" Kto ? A,aaa, ci... to Polacy z tych dwoch zardzewialych statkow, siedza tu
od roku, na jednym statku , po ciemku bo paliwa nie maja..."
"Umra pewnie z glodu albo upalu...co to za firma, co to za kraj, ktory ich tu
zostawil???"
"Tak tak, a wyobrazacie sobie jak musi wygladac zycie w takim kraju?
Okropnosc..."

To oczywiscie tylko gdybanina. Moze mowiono zupelnie co innego ?
Obserwuj wątek
    • Gość: OlrJ Oj, upiory IP: *.proxy.aol.com 20.11.02, 23:09
      W SE pisali jeszcze, ze lapia sobie ryby do jedzenia...
      To chyba uzupelnia obraz naszego rybaka na polowach zagranicznych.
      • Gość: Renka Re: smutne.I pomyslec, ze.. IP: *.home.cgocable.net 20.11.02, 23:59
        nic nie mozna zrobic.
        A dlaczego zony nie sa z nimi na tym statku? Chyba latwiej z Polski
        przyplynac, niz do Polski odplynac?
        • Gość: OlrJ Re: smutne.I pomyslec, ze.. IP: *.proxy.aol.com 21.11.02, 01:00
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > nic nie mozna zrobic.
          > A dlaczego zony nie sa z nimi na tym statku? Chyba latwiej z Polski
          > przyplynac, niz do Polski odplynac?

          Gdyby ich zony mialy pieniadze na bilety, to moglyby im je wyslac i faceci nie
          musieli by dluzej wedkowac w metnej wodzie zatoki.
          Tylko ze nie maja tych pieniedzy. Tu chodzi o pojawiajaca sie wszedzie i juz
          wszechobecna nedze, ktorej bedzie coraz wiecej i wiecej w wydaniu polskim.
    • Gość: podroznik Re: Upiory Polskie na antypodach IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.02, 04:56
      Czesc,
      krew zalewa czytajac ten tekst - tak sie sklada ze pamietam sytuacje w
      rybolostwie za tzw. komuny - firmy takie jak PZM, Dalmor, dysponowaly flota
      trawlerow plywajaca kolo Labradoru & Nova Scotia. Rybe odbieraly przetwornie
      m/s "Kaszuby"(pozniejszy "Konstanty Maciejewicz"),m/s "Pulaski",czy tez "Gryf
      Pomorski" dostarczajace poczte,zaopatrzenie oraz zapewniajace marynarzom opieke
      lekarska na naprawde dobrym poziomie.
      Rybe sprzedawano w drodze powrotnej np. w Cuxhaven Niemcom,w kraju szly do
      sklepu i bylo dobrze. Odpowiedzialni za planowanie polowow nie mysleli jednak o
      przyszlosci ani floty ani o ograniczeniach wynikajacych z przelowienia lowisk.
      Sytuacja w jakiej znajduja sie zalogi dwoch naszych statkow jest oburzajaca -
      ludzie pracuajcy na morzu i tak zle znosza rozlake a czytajac o ich obecnej
      sytuacji nalezy podziwiac ze nie doszlo do tragedii i zyczyc powrotu do domu.
      Dziwic sie nalezy ze Miller & Co dysponujac fregata "Kazimierz Pulaski" nie
      podjeli decyzji o pomocy dla marynarzy - statki moga sobie postac jako zastaw
      w Montevideo, nasi byliby na Swieta Bozegonarodzenia w domu a zaloga fregaty nie
      nudzilaby sie stojac w porcie w Gdyni - co Pan NATO Panie Miller !?
      Pozdrawiam
      "podroznik"

      • Gość: Wasser-Fische Re: Upiory Polskie na antypodach IP: *.sympatico.ca 21.11.02, 05:02
        Tak kiedys bylo fajnie. Po co komu byla ta rewolucja? Teraz to nawet na
        nic nie ma pieniedzy, a jeszcze w pilkem przegrywamy z kazdym!
        • ozpol Plywanie i dramaty 21.11.02, 07:07
          .. sadze ze sytuacja Polkow nie jest unikalna. Troche sie przesadza z tym
          waleniem w "Polske". Mamy prywate to wiec ponosimy konsekwecje systemu.
          Zwlaszcza w marynearce, gdzie wszyscy pozbywaja sie statkow i marynarzy i
          wszystko jest na wariackich papierach. Przeczytajcie dokladnie hitorie tankowca
          kolo Hiszpani. U nas w Sydney juz bylo kilka przypadkow, gdzie statki byly
          zatrzymane jako depozyt bo ktos komu nie zaplacil a nie winni cierpia.
          Zyjemy w swiecie chciwosci i braku skrupulow i kazdy powinien byc przygotowany
          ze dostanie w dupe jesli jest na koncu drabinki.
          Smutna historia ale nie inna niz historie ludzi pracujacych za nic w Polsce.
          Tak wyglada kapitalizm w dzikim wykonaniu.
          • Gość: mgrBurak Re: Plywanie i dramaty IP: *.proxy.aol.com 21.11.02, 07:33
            ok 18 lat temu poproszono mnie abym poszedl na statek zacumowany w tutejszym
            porcie i dowiedzial sie o co im chodzi.
            I wlasnie wtedy widzialem naszych polskich bohaterow tak przestraszonych ze
            srali pod siebie.
            Jakos nikt nie chcial mi sprzedac kamieni szlachetnych kupionych na tutejszym
            rynku za 25 centow po 3000 zl.
            po prostu pier..e boykow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka