xurek
22.11.02, 11:42
Widze, ze po trzech dniach zaczailes, ze maz nie Turek, tylko Afrykanin.
Biorac pod uwage ile czasu zajelo Ci znalezienie tak prostej informacji
watpie, ze sie kiedykolwiek doszukasz, wiec uzupelniam sama, ze Ishan sa
chrzescjanami, w wiekszosci bardzo negatywnie/agresywnie nastawionymi do
Islamu. To tyle dla uzupelnienia obrazu, nie dlatego, ze mam generalnie cos
przeciwko malzenstwom z Turkami czy innymi muzulmanami, tylko dlatego, ze nie
lubie, jak sie mnie do zlej szufladki wklada (vide dyskusja o Hipisach)).
Nie jestem ani glupia, ani szpetna, ani stara, ani infantylna siksa, co chyba
nawet Ty sczailes biorac pod uwage niektore wypowiedzi Twoich wcielen. Czy w
tym kontekscie naprawde masz wrazenie, ze decydujac sie na „miedzyrasowe“
malzenstwo i urodzenie europejsko-afrykanskiego dziecka nie przemyslalam
wszystkich za i przeciw i nie wiedzialam, co robie, tudziez nie mialam innego
wyboru? A skoro wiedzialam co robie, to myslisz ze nie wzielam pod uwage
wymiotow podobnych do Twoich jak rowniez Twoich reakcji na forum? A skoro
wzielam to pod uwage, to myslisz, ze naprawde mnie wzrusza, co wypisujesz?
Przyszloby mi latwiej niz myslisz potraktowac Cie tak, jak klub londynski,
czyli wcale, ale kloci sie to z moim misjonarskim zacieciem i gleboka wiara w
to, ze nieraz, wbrew wszeklim oczekiwaniom, jakis promyk sensownej mysli do
najbardziej zakutej paly dotrze.
Na kazdym kontynencie, w kazdym narodzie znajda sie smieci, zarowno w
Europie, Ameryce, Australii i Afryce. Tak samo ma sie sprawa z ludzmi
sensownymi. Tez sa wszedzie, w kazdej religii i o kazdym odcieniu skory. Nie
kazdy z kazdym moze sie przyjaznic, nie kazdy z kazdym zawrzec zwiazek
malzenski, ludzie czesciej do siebie nie pasuja niz na odwrot. Tym niemniej
zdarzaja sie najbardziej nieoczekiwane konstelacje, ktore wbrew wszelkim
statystykom i ogolnie utartym (nieraz bardzo slusznie) pogladom sprawdzaja
sie lepiej niz te statystycznie optymalne. Tyle tylko, ze armie Sympatico
tego swiata tak zatruwaja im zycie, ze nieraz prowadza albo do zupelnego
osamotnienia, albo do rozpadu tego, co moglo przetrwac i roznorodnosc swiata
wzbogacic. Pytanie, co my wszyscy z takiej sympatycznej dzialalnosci mamy.
Ty nie wiesz prawie nic o Szwajcarii, Niemczech, Slazakach, Afryce czy
wewnetrznym zyciu miedzykulturowego malzenstwa. I wcale nie chcesz sie
czegokolwiek dowiedziec, tylko wykorzystujesz to znane Ci minimum plus to
troche poczucia humoru, ktore Bozia Ci dala, do plucia na wszystko i
wszystkich, co jest inne niz Ty i Twoje zycie. Nie ma w Tobie nic
pozytywnego, nic milego, nic wartego szacunku i niewiele interesujacego. Byc
moze jestes w zyciu realnym calkiem inny niz tutaj, ale nawet jesli, to to,
co tu wypisujesz, jest czescia Ciebie, ktora rowniez w realu w jakis sposob
sie odzwierciedla.. Co Ci to daje? Nie zaskarbiles sobie tutaj ani
jednego “wirtualnego przyjaciela”, nie otrzymales prawie zadnego slowa
uznania, jezeli znikniesz nikt nigdy nie rozpocznie watku “gdzie podzial sie
Sympatiko, szkoda, ze juz nie pisze”. Wiekszosc odetchnelaby z ulga, gdybys
przestal tu istniec. Czy to jest to, czego chcesz? Tej krotkej satysfakcji,
ze tak komus zalazles za skore, ze sie krotko na forum spieni? Ty tutaj co
prawda jestes, ale nie nalezysz. Sa tutaj frakcje, ktore na wzajem chetnie
sie czytaja, sa ludzie, ktorzy chetnie ze soba polemizuja, sa tacy, na
ktorych wielu chetnie “wskakuje” rownoczesnie czekajac, az cos napisza, bo sa
co prawda kontrowersyjni ale ciekawi i dodajacy pieprzu do zupy, ty zas
jestes jak taki pies, co sie przechodniowi kreci kolo dupy i od ktorego
trzeba sie parasolem odpedzac. I owszem, w tej jednej chwili pies zaskarbia
sobie cala uwage przechodnia, ale co ona jest warta? Za nastepnym zakretem
przechodzien nie bedzie nawet pamietal, jak ten pies wygladal.
Sympatico, zastanow sie dokad idziesz iI czy to naprawde najlepsza droga i
moze zacznij usuwac klody ze swojej, zamiast rzucac je innym pod nogi.
Mnie to zwisa i powiewa, bo anis mi brat, ani swat, ani nauczyciel mojego
dziecka ani facet w biurze decydujacy o prawie pobytu mojego meza. Tobie nie
powinno, bo musisz zyc ze soba nawet po wylaczeniu komputera. Przeczytaj, cos
tu w ostatnich tygodniach naprodukowaj i zastanow sie, co bys o tym sadzil,
gdyby nie bylo Twojego piora.
Xurek