gringo68
20.02.06, 13:46
Ci wszyscy reprezentanci tzw. Polonii, którzy w dawnym kraju widzą tylko syf
i ubóstwo, tak aktywnie udzielają się na tym forum? Przecież na każdym kroku
podkreślają, że z Polską i Polakami nie chcą mieć nic wspólnego. Czyżby
wyszydzanie tego co się dzieje w Polsce i ludzi emigrujących teraz do innych
krajów było sposobem na jakieś odreagowanie frustracji i pokazanie jakim się
ot jest teraz panem opływającym w dolary? Czy wszyscy z tych szydzących
zaczynali życie w nowym kraju legalnie, pracując od razu na wysokim
prestiżowym środowisku. A jakie jest wobec tego ich zdanie o tych wszystkich
emigrantach, ktorzy zaczynal i zaczynają nowe życie chwytając się każdej
pracy - Irlandczykach, Włochach, Grekach - czy to było 100 lat temu, czy to
jest teraz? Przeceiż ich potomkowie zdobyli wyształcenie i zajmują znacznie
wyższą pozycję niż ich przodkowie. Tak samo będzie i z dzisiejszymi
emigrantami Czy to, że czlowiek pracujący na przysłowiowym azbeście lub z
mopem w ręku nie wystawia fatalnego świadectwa o tych którzy się z tego
nabijają? Czy np. 20 lat w US stanowi wystarczający powod by bluzgać na tych
co przyjechali tu kilka lat temu? Przecież wszyscy przyjachaliście za
chlebem...