Dodaj do ulubionych

kolysanka dla Agnieszki (1984)

IP: 194.95.176.* 23.05.01, 10:46
a kiedy juz bedziesz wieksza
wtedy Ci wszystko dokladnie opowiem
dlaczego jestes z nami tutej
a tam babcia i obaj dziadkowie

a kiedy juz troche podrosniesz
wtedy Ci wszystko dokladnie wytlumacze
dlaczego w domu mowisz po polsku
dlaczego w szkole musisz inaczej

a kiedy juz bedziesz dorosla
wtedy pojedziesz tam pewnie sama
zobaczysz te wiejska strzeche
a na niej - gniazdo bocianie

i wtedy - byc moze -
Polska Ci sie zamarzy
i poprosisz te ziemie
o wsparci - o azyl...

gp
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) IP: *.ym1.on.wave.home.com 24.05.01, 02:06
      A panstwo dlugo juz na welfare?
      • Gość: Pucio Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) IP: 216.94.245.* 24.05.01, 21:06

        Niestety jest romantyzm z XIX wieku plus 50 lat komunizmu ktory robi niektorym dalej wode z mozgu. Zamiast
        zrobic cos to lepiej klapac wiersze ;-(

        Moja rada: Wracaj do Polski czlowieku!
        • e603432 Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) 24.05.01, 22:15
          Wiersz wzruszjacy; trzeba odwagi aby sie podzielic uczuciami, szczegolnie z ludzmi uczestniczacymi w
          tego typu dyskusjach.
          A co Ty stworzyles przyjacielu?
          • Gość: Pucio Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) IP: 216.94.245.* 24.05.01, 22:52

            Ja nie neguje uczuc piszacego ALE nie musi to byc ta sama osoba ktora to zamieszcza.

            Polska teraz to nie rok 1984 wiec dla zdrowia psychicznego lepiej wrocic niz trwac w romantycznym "transie"
            Wieksze umusly niz ja skromny robak byly przeciwne romantyzmowi

            Natomiast oceniajac ten wiersz z perspektywy 1984 roku to jest to bol osoby ktora oposcila kraj bo musiala(?)

            Ja wyjechalem bo chcialem
            • Gość: e603432 Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) IP: *.tmp.alliedsignal.com 24.05.01, 23:24
              Pucio,

              Ja tez wyjechalem bo chcialem, z tym ze glowna motywacja byl marazm PRL-u lat 1982-1985.

              Sam mam corke, ktora zadaje mi to pytanie przynajmniej raz na tydzien: dlaczego w domu rozmawiamy
              po polsku, a z sasiadami i w szkole po angielsku?

              Co do romantyzmu, to jest to calkiem przyjemna ucieczka od codziennego pozytywizmu.
              • Gość: Ojciec Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) IP: *.uc.nombres.ttd.es 25.05.01, 01:03
                Gość portalu: e603432 napisał(a):

                > Pucio,
                >
                > Ja tez wyjechalem bo chcialem, z tym ze glowna motywacja byl marazm PRL-u lat 1
                > 982-1985.
                >
                > Sam mam corke, ktora zadaje mi to pytanie przynajmniej raz na tydzien: dlaczego
                > w domu rozmawiamy
                > po polsku, a z sasiadami i w szkole po angielsku?
                >
                > Co do romantyzmu, to jest to calkiem przyjemna ucieczka od codziennego pozytywi
                > zmu.

                Ile razy mozna pytac o to samo?Albo nie umiesz wytlumaczyc ,albo dziecko tepe.
                • Gość: Pucio Re: kolysanka dla Agnieszki (1984) IP: *.slnt1.on.wave.home.com 25.05.01, 03:18

                  Eh Ojciec, gdybys mial dzieci to bys wiedzial ze dzieci czesto chca uzywac jezyka angielskiego (w tym
                  przypadku) takze w domu bo im latwiej i maja wiekszy zasub slownictwa.

                  Do eb
                  Ja wole pozytywizm, jest z nim zdrowiej zyc smile
                  Pucio
                  • Gość: gp Re: do Pucia i nie tylko IP: *.bund.de 28.05.01, 13:13
                    malo zrozumiales, Pucio.
                    "Kolysanka" byla - wtedy - proba opisu wewnetrznego "status quo".
                    nie pretendowala ani do literackiego nobla ani do "rzedu dusz".
                    "Kolysanka" jest jednym ogniwem z lancuszka zatytulowanego "po tamtej stronie
                    drutu", ktory powstal w okresie 1982- 1987 i nigdy nie byl (nie mial byc)
                    publikowany.
                    Zamieszczenie jej-teraz- na forum mialo na celu wywolanie (madrych ?) refleksji:
                    jak (nam) bylo wtedy, jak jest dzisiaj, jaki jest stan naszego ducha
                    (wewnetrzne "status quo") po 15, 20 latach.
                    Zobacz tez "nie dzwoncie nazajutz", ktore zamieszczam dzisiaj.
                    gp
                    • Gość: Pucio Re: do Pucia i nie tylko IP: 216.94.245.* 28.05.01, 17:42
                      Szanowny gp,

                      Z calym respektem dla Twojej osoby, brzmisz jak moja nauczycielka od polskiego z liceum. Moze i ja malo
                      rozumiem ale to jest moje rozumienie.
                      Dziekuje niemniej za wyjasnienia bo kontekst jest wazny ale pamietaj ze wiersz raz "publiczny" takim sie staje.
                      Wywoluje on emocje i zwiazane z tym wypowiedzi. A o to Ci chodzi bo nie ma nic gorszego niz obojetnosc,
                      nieprawdaz?

                      Pozdrawiam
                      Nadawaj wiecej.
                      • Gość: gp Re: chwala nauczycielkom polskiego IP: *.due.tli.de 28.05.01, 18:27
                        drogi Puciu,

                        odmawiam stanowczo rozumienia porownania z Twoja nauczycielka polskiego jako
                        nagany badz obrazy.
                        Chwala Twojej nauczycielce polskiego !
                        gp
                        • Gość: Pucio Re: chwala nauczycielkom polskiego IP: 216.94.245.* 28.05.01, 20:14

                          Jak zawsze w zyciu punkt widzenia zalezy od (poprzedniego) punktu sidzenia.

                          Pucio
                          • Gość: gp Re: miejesce Pucia IP: *.due.tli.de 29.05.01, 22:23
                            Gość portalu: Pucio napisał(a):

                            >
                            > Jak zawsze w zyciu punkt widzenia zalezy od
                            (poprzedniego) punktu sidzenia.
                            >
                            > Pucio

                            drogi Puciu,
                            Twoj punkt widzenia sugeruje, ze Twoim miejscem
                            siedzenia jest nadal lawka szkolna.
                            pozdrawiam
                            gp
                            • Gość: Pucio Re: miejesce Pucia IP: *.slnt1.on.wave.home.com 30.05.01, 02:08

                              gp, jestem rozczarowany Twoja wypowiedza. Czyz nie jestesmy suma wlasnych doswiadczen?
                              Oczywiscie z pewna plusowa lub minusowa delta.
                              • Gość: torre Co z tymi drutami IP: *.uc.nombres.ttd.es 30.05.01, 19:32
                                Czy mozna posluchac o strasznych latach 80-tych i drutach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka