sascar
25.06.06, 15:32
Wczoraj bylo w Gdyni swieto ul. Swietojanskiej i kupe fajnych imprez.
Wieczorem z okazji 80 urodzin miasta na Skwerku byl fajny koncert. Kombi,
Big cyc i jakas wloszka spiewajaca po francusku. Po koncercie byly fireworks
i musze przyznac, ze byly spektakularne. Oczywiscie nie tak wielkie jak w NY
na 4th of July, ale jakosciowo najlepsze jakie kiedykolwiek widzialem. Na
koncercie bylo kilka tysiecy ludzi i niestety wielu z nich bralo ostatni
prysznic w zeszla sobote. W polaczeniu z zapachem papieroskow i wodeczki
dawalo to zabojcza kombinacje zapachowa. Mamy ze soba na wakacjach dwie
amerykanskie kolezanki moich dzieci w wieku 12 i 16 lat. Obserwuje ich
reakcje na ten przeciez dla nich bardzo egzotyczny kraj. Jak do tej pory
wszystko im sie bardzo podoba, zwlaszcza mozliwosc walesania sie godzinami po
miescie bez rodzicow. Na temat zapachow na wczorajszytm koncercie
powiedzialy tylko, ze musialo byc tam wielu biednych ludzi "poor people who
can't even shower daily". This was not sarcastic, they said it with
compassion.