Dodaj do ulubionych

Czy warto wrocic na stale i pozostac

11.10.06, 20:33
Boje sie,ze po czasie moze znowu bede chcial wyemigrowac.Kto wrocil i
nie pozalowal ?
Obserwuj wątek
    • ontarian pewnie, ze warto 11.10.06, 20:37
      w twoim przypadku, to im wczesniej, tym lepiej
      • fifti_fifti Re: pewnie, ze warto 11.10.06, 22:10
        im pozniej tym gorzej?
        • piss.doff oczywiscie 11.10.06, 22:50
          dla ciebie. Jak masz jakies inne pytania to chetnie ci cwoku doradze.
          • fifti_fifti Re: oczywiscie 12.10.06, 00:47
            po 26 latach...zapytalem konkretnie
            i poczulem to swojskie cJEBIE,to cWOKU
            i widocznie tak juz teraz macie,wiec
            doradzaj,jak masz cos konkretnego do powiedzenia,
            poslucham z ciekawoscia
            • piss.doff Re: oczywiscie 12.10.06, 05:21
              no wiec wszystko jasne: po 26 latach zwariowales tylko ci tego nikt przedtem
              nie powiedzial.
              • fifti_fifti Re: oczywiscie 12.10.06, 07:57
                puenty masz OK!
                dezynfekcji jeszcze nie przeprowadzilem,dlatego pytam czy warto...
        • dr.wal2 Re: Do Was 12.10.06, 08:58
          "fifti_fifti" zadal konkretne pytanie,z pewnoscia niejest mu latwo zdecydowac,a
          Wy ? ,czy niemoglibyscie powstrzymac sie od Waszych "yntelygentnych"
          komentarzy? jezeli niechcecie doradzic ,tak od serca . Pzdr.
          • woman4 wrocilam z Wiednia 14.10.06, 21:00
            po ponad pieciu latach,
            na razie nie zaluje,
            mam dobra robote za normalna kase,
            blisko rodzinka,
            wlasciwie mam nawet wiecej tutaj niz tam, bo mam swoje mieszkanie.
            komunikuje sie w koncu we wlasnym jezykuwink

            jak mi bedzie w PL zle, to zwyczajnie wyjade tam, skad wrocilam,
            no risk no funwink

            nie interesuje sie polska polityka,
            bo gdybym sie interesowala, to wyjechalabym po miesiacuwink
    • harlista Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 01:39
      fifty-fifty.
      Albo bedziesz zalowal , albo nie
      • fifti_fifti Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 07:59
        tez gdzies chcesz wracac ?
        • harlista Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 12:59
          No fuc&%$# way !
          Nawet zakladajac najczarniejszy wariant crapolski ze i tutaj jest totalny
          syfilis, to ja w tym syfie mieszkam i zyje 22 lata.
          Jaki sens mialoby zmieniac suf znany na syf nieznany , obcy.
          Zaczynac wszystko od nowa, szukac nowych wrogow kiedy ma sie starych i wiadomo
          czego mozna sie po nich spodziewac.
          Crapole twierdza ze tutaj jestesmy obcy.
          Ta dopiero bylibysmy swoi. Raczki wyciagniete bez przerwy o datki
          "przeciez jego stac, on wrocil z Ameryki"
          Ciagle utarczki z bezmyslnymi biurwami.
          To napewno nie dla mnie
    • doomsday Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 04:06
      Szanse na sukces po powrocie , sa takie jak w kasynie , czyli male niestety .
      Najwazniejsze jest ubezpieczenie ,zeby w w razie porazki nie rozbic sobie dupy
      calkowicie . A tak na powaznie , jak masz 26 lat na emigracji , i do tego
      wiekszosc tych lat legalnie przepracowane , to mniemam ,ze do emerytury zostalo
      mniej , niz 10 lat . Jezeli jeszcze zdrowie dopisuje , to wracaj . Co
      przezyjesz to Twoje .
    • piss.doff napisz piekny list z prosba o powrot do kraju 12.10.06, 05:23
      jw
    • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 06:27
      fifti_fifti napisał:

      > Boje sie,ze po czasie moze znowu bede chcial wyemigrowac.Kto wrocil i
      > nie pozalowal ?

      Osobiscie nie znam takich.
      Znam za to mnostwo takich co wrocili i bounced back, hehe
      Jesli nic ci nie mowi fakt masowych wyjazdow tamtejszych to ja ci tez nic nie powiem
    • fifti_fifti Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 07:53
      Jaki nummer(0...36)obstawie,czy jaki bede mial w ubezpieczalni,zostawmy z
      boku.Chodzi mi o poczucie bycia rzeczywiscie u siebie,zycia u siebie.
      Postawic sie w zyciowej ukladance na wlasciwym miejscu.O ile wogole znajde
      to miejsce.Byc moze go juz nie ma,a ja stwarzam sobie iluzje.
      • piss.doff Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 08:02
        jak pisalem: cierpisz na urojenia i paranoje emigracyjna. Zobaczysz, ze jak
        wrocisz zaraz znormalniejsesz. Bedziesz soba, u swoich i (hopefully) na swoim.
        • fifti_fifti Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 08:25
          widze,ze stanowczo
          Odradzasz!

          PS.nie lubisz do Polski ?
          • piss.doff Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 07:26
            a do tego masz jeszcze slaby wzrok.
            • fifti_fifti Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 10:59
              cud cudem cudami cuduje
              a piss.doff prawde pokazuje

              ja mimo dobrego wzroku
              paranoi nie widzialem
              cwoku smile)

              i me chore urojenia
              dzieki PISs dOFF
              nie wziolem za marzenia
              Pa!
    • dr.wal2 Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 08:54
      Jezeli dostales taka mysl-niezwlekaj,z uplywem czasu bedzie cie bardziej meczyc
      w gorszym polozeniu sa "pol ojczyzniani" - urodzeni za granica
      polacy ,zaakceptowani przez "tubylcow" lecz w domu wychowani na polskich
      tradycjach,-ci ludzie nigdzie nieczuja sie w domu w 100%,pasuja do nich slowa
      piosenki " Heimatlos" ktora spiewal m/in Heino.
      Idz za glosem serca .Pzdr.
    • nadau Zależy skąd? 12.10.06, 10:35
      Kopole absolutnie nie powinni sobie zawracać tym głowy.
      Natomiast emigracja Zach Europy nie jest już typową emigracją, bo z dowodem
      osobistym może sobie jeździć autem albo tanimi liniami do kraju i z powrotem.
      Można mieszkać w Hiszpanii, mieć obywatelstwo brytyjskie lub niemieckie i robić
      byznes w Polsce. To są obywatele Unii przecież.
    • fifti_fifti Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 14:22
      Bedac kilka lat temu w Warszawie,zmywano usmiechem moje pytanie,
      dlaczego Warszawa wydaje sie,do wysokosci pierwszego pietra,cala zakratowana.
      Kioski byly cale okratowane,jak klatka Faradaya.Tak sie bac samych siebie?
      Nie wierze.Nawet balkony okratowane!Chronia kase?Czy moda?Na zasadzie,jak
      wszyscy to ja tyz... .Kiedys,pamietam,ze wszyscy drewniana boazeria obijali
      przedpokuj i zewnetrzna strone drzwi wejsciowych.Po co?Taki szpan.

      PS.Ktos wrocil(z sercem w dloniachwinki mieszka juz przynajmniej z rok?
      • freedomwarrior Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 06:34
        Panie, już sześć lat będzie odkąd wróciłem z antypodów do Wolnego Miasta i
        nawet nie żałuję. Nigdy nie nadawałem się do emigracji. Tutaj, pomimo całego
        syfu, jest całkiem znośnie, swojsko, ludzie normalniejsi, jeszcze lewizną
        dzięki Kościołowi tak bardzo nie skrzywieni, chociaż komuna nieźle im
        namieszała w łbach. Gdybym miał jeszcze raz podejmować decyzję, to też bym
        wrócił. Tutaj znormalniałem. Tutaj wszyscy mówią po polsku.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 06:47
          No wreszcie ktos zadowolony z powrotu. Skoro emigracja byla dla ciebie czyms
          nienormalnym, powrot byl logiczna konsekwencja (oczywiscie z australijskim
          paszportem na wszelki wypadek).
          Ciekawi mnie tylko dlaczego masz angielski "nick" i czytasz forum "Polonia" - z
          tesknoty za antypodami?

          :oP
          • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 21:32
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > No wreszcie ktos zadowolony z powrotu. Skoro emigracja byla dla ciebie czyms
            > nienormalnym, powrot byl logiczna konsekwencja (oczywiscie z australijskim
            > paszportem na wszelki wypadek).
            > Ciekawi mnie tylko dlaczego masz angielski "nick" i czytasz forum "Polonia" - z
            >
            > tesknoty za antypodami?

            Chce sie chlopina pochwalic, ze fajtowal, fajtowal, az sobie fridom wyfajtowal.
            Freedom to make a choice smile
            • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 21:34
              ratpole napisał:

              > Chce sie chlopina pochwalic, ze fajtowal, fajtowal, az sobie fridom wyfajtowal.
              > Freedom to make a choice smile

              Oops, teraz zauwazylem ze on nie fighter ino warrior, a wiec warriowal,
              warriowal, az go na tarczy zaniesli do swojskiego obozu
            • nieowca Nie owca wita owce 15.10.06, 15:10
              Beeeee, bla, bla, bla
          • freedomwarrior Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 15.10.06, 14:29
            Skoro panienkę to ciekawi, to jej odpowiem: tak, zaczyna mi brakować
            tamtejszego słońca, które właśnie odchodzi, nie miałbym nic przeciw mieszkaniu
            pół roku tu i pół tam. A owce doczepią się wszystkiego, gdy nie wiedzą, co
            powiedzieć, nawet "angielskiego" nicka. Cóż, mogłem sobie wybrać, np. "Jam nie
            owca", ale już był chyba obstawiony. A tak, a propos owiec: jeśli ktoś pójdzie
            pod prąd, czyli w kierunku nie tym, gdzie gna stado (a obecnie opuszcza ono
            masowo Polskę, żeby być robolami z dyplomami najczęściej), to powiedzą, że
            wariat. Normalność jest kwestią umowną.
        • atos38 Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 01.11.06, 15:01
          Do Seattle przyjechałem na pobyt legalny w 1987 roku. Do Polski przyjechałem w
          1997 (więc już prawie 10 lat) i jestem w Polsce do dzisiaj.
          Mam obywatelstwo USA ale od 1997 jestem w PL z wyboru i NIE ŻAŁUJĘ.
          Z tym deszczem to przesada. Oni tylko tak mówią, ale wcale dużo nie pada.
          Nieruchomości są oczywiście drogie i z roku na rok coraz droższe. (tak na
          marginesie w Polsce domy są murowane, a nie z dykty i tektury jak w USA)
          Jeśli ktoś szuka polskich sklepów i niższych cen oraz polskiej społeczności to
          proponuję POLSKĘ. TU WSZYSTKO Z TYCH RZECZY MAM BEZ NAJMNIEJSZEGO WYSIŁKU I
          WPROST NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI. Kłopotów z językiem nie mam najmniejszych. Rozumiem
          W MIG WSZYSTKO Z NAJDROBNIEJSZYMI NIUANSAMI I SZCZEGÓŁAMI I co najważniejsze
          BEZ JAKIEGOKOLWIEK PROBLEMU I WYSIŁKU. Komunikacja miejska jest super = wszędzie
          dojedziesz. Samochody w Polsce są, jakie tylko chcesz. WSZYSTKIE. Możesz go
          mieć, ale nie musisz. I bez samochodu można tu bardzo wygodnie żyć. A nie jak w
          USA musisz go mieć dla BEZPIECZEŃSTWA. Bo wszędzie daleko, bo na ulicy jest
          niebezpiecznie, bo w autobusie miejskim towarzystwo, że ..... ŁOMATKO, ŁOJEZUS
          !!!!, DEGENERATÓW, PSYCHOPATÓW, MUTANTÓW, BUMÓW co niemiara! W POLSCE, NIC Z
          TYCH RZECZY !
          Wyobraź sobie, że wsiadasz do autobusu miejskiego, a tam ......NORMALNI, PIĘKNI,
          CZYŚCI (!!!) I CYWILIZOWANI LUDZIE !!! W Seattle można tylko o pomarzyć o czymś
          takim. W Polsce mogę zaparkować swoje auto (prawie) gdzie zechcę za darmo, a w
          USA nigdzie za darmo. Gdziekolwiek postawisz samochód to musisz płacić pomimo
          tego, że nikt nie pilnuje Twojego auta. Jeśli nie, to jakaś menda wypisze Ci
          mandat i wsadzi za wycieraczkę i/lub jeszcze większa menda tołuje (jeśli wiesz
          co to za przyjemność) Ci Twoje auto.
          A nawet, jeśli w razie jakiegoś emergency nie masz na bilet to i na "gapę"
          pojechać zawsze można, (co w USA byłoby niewykonalne). Również w PL nie muszę
          obawiać się trzęsień ziemi ani żadnych innych typu jak piszecie: „Jesienią jest
          (i wchodzi do domów) sporo pająków, ale tylko dwa gatunki (Hobo spider i
          aggressive house spider) są jadowite....”.
          Opiekę medyczną mam za darmo, szkoły też, (doctors, lojers, anything You wish).
          Kina, teatry, filharmonie, piękne parki mam w swoim mieście. I to wszystko w
          cenach, na które stać przeciętnego obywatela. W Seattle bilet do teatru na jedną
          osobę kosztował 40 dolarów + do tego jakaś kawiarnia, kawa czy herbata, więc
          jeśli idziesz z kimś to sama policz. I to jest tylko 1 (jedno) wyjście. I co,
          jak Ci się podoba? Możesz wyjść wyjść kilka razy w miesiącu tylko życzę Ci, aby
          było Cię na to stać.
          Jeśli chodzi o wybór bliskiej osoby to najlepszą komunikację (czy chcesz, czy
          nie) będziesz miała wiadomo, z kim – z Polakiem i Polką. Jeśli chodzi o wygląd
          zewnętrzny i urodę to Polki biją na głowę Amerykanki. W zdecydowanej większości
          i w porównaniu do kobiet amerykańskich Polki są OSZAŁAMIAJĄCO piękne. (I kto to
          dzisiaj mówi ??? (ten, co kiedyś narzekał.) Z tym na pewno zgodzi się każdy
          Polak. W ogóle Polacy, Słowianie to piękni ludzie!!

          P.S. Aha, kapusty kwaszonej mamy w Polsce, co niemiara i to za bezcen. Każdy
          powie jak we Lwowie - TANIO JAK BARSZCZ.
          A TAK W OGÓLE TO MAM PROŚBĘ - NIECH MI KTOŚ WYTŁUMACZY – PO CO WY TAM
          JEDZIECIE ? BO NIE ROZUMIEM.
          • harlista Warning! kolejny prowokator 01.11.06, 15:19
            "Mierny,
            bierny
            ale wierny."

            Trzeba miec naprawde fantazje zeby cos takiego napisac w czasach kiedy:

            "3 Polakow na 10 nie jest zadowolonych z sytuacji w kraju,
            Pozostalych 7 mieszka w Londynie"

            Ile ci za ten belkot zaplacili ?
    • pawel_z_melb przypadki 12.10.06, 21:26
      1. kangur - dostal prace w Banku Swiatowym
      2. kangur2 - jedna z najlepszych agencji nieruchomosci, na Marszalkowskiej
      3. Agencja nieruchomosci Falenica - zaloze sie ze re-emigranci
      4. byly maz mojej przyjaciolki - dlugo nie mogl dostac pracy, popadl w depresje,
      cale noce w brydza... Wrocil do Polski, ma menadzerskie stanowisko b. dobrze mu
      sie wiedzie...

      ale tez
      - nasi d.znajomi wrocili do Polski a po poltora roku byli z prowrotem
      slyszalem o takich co wozili sie w te i wewte po kilka razy...
      • tranzyt80 Re: przypadki 12.10.06, 22:14
        Na Twoje ostatnie zdanie:
        "slyszalem o takich co wozili sie w te i wewte po kilka razy..."

        plakalem minutami ze smiechu smile))))))))))))))))))))
        to byl istny otrzezwiajacy zastrzyk dla mnie!
    • forkq Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 12.10.06, 22:53
      Znam 3 rodziny reemigrantow ktorzy wrocili w ostatnich kilku latach. Wszyscy
      byli po ponad 20 letnich pobytach w Stanach i wracali by odpoczywac a nie
      pracowac. Jedna rodzina mieszka w Sopocie od 4 lat i chwala sobie Ojczyzne.
      Jedna wrocila po 2ch latach w kraju (Warszawa) i maja Ojczyzny dosc na zawsze.
      A rodzinka numer 3 stwierdzila, ze i tu i tam jest fajnie, wiec spedzaja lato w
      Polsce zime u nas i sa bardzo szczesliwi. Ja bardzo przygladam sie temu 3ciemu
      wariantowi. Po 20 kilku latach w Stanach. Gdy juz czlowiek jest ustawiony i
      przyzwyczajony do wygodnego amerykanskiego zycia ciezko jest na stale
      przeprowadzic sie do kraju w ktorym np. nie mozna oddac w sklepie zepsutej
      wiertarki... . Ale lato w Trojmiescie czy nad jeziorem ze starymi znajomymi
      jest napewno fajne.
      • mrsrobinson Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 01:28
        Ja wyjechalam z Polski po to aby tam nie mieszkac....a wy? Pamietam kiedys
        drabiniasty napisal, ze po wyjezdzie budzil sie przez kilka lat zlany potem, ze
        jest w Polsce. To takze bylo moim udzialem...sen emigranta. Nie jestem
        specjalnie sentymentalna. Urodzilam sie w Polsce i wyksztalcilam (inna sprawa,
        ze po tych studiach pracy w USA nie moglam znalezc, byly bezuzyteczne). Mialam
        kiedys przyjaciol. Zawsze sie z nimi spotykam, kiedy jestem w Polsce.
        Przestalam ich rozumiec, nie podoba mi sie ich lenistwo, brak zorganizowania...
        moglabym spisac cala liste. Nic im jednak nie mowie, co o nich mysle, bo po
        co. Pomysla, ze sie wywyzszam i chce im dosrac. Sa mi obojetni, a po kilku
        dniach obcowania z nimi mam dosc Polski i ich.
        Uwazam, ze mozna sie czuc dobrze i u siebie tylko w kraju i wsrod ludzi, ktorzy
        dziela z Toba podobne doswiadczenia. Dla Ciebie Polska obecnie to obcy kraj.
        Wyobrazasz sobie jak jest, a tak naprawde nie wiesz. Znudzi ci sie ten polski
        bajzel szybciej niz myslisz.

        Na pocieszenie dodam, ze znam dwie polskie pary juz po 60-tce, ktore
        postanowily powrocic do Polski i zyc tam reszte zycia. Jedna para powrocila po
        2 latach, druga po pol roku. Zadne z nich juz nic nie mowi o ponownym wyjezdzie
        na stale...Najgorsze jest to, ze te decyzje zrobily wiele zamieszania w ich
        zyciu finansowym: sprzedali domy, wszystko co posiadali i po powrocie musieli
        kupic nowy dom(duzo drozszy!)i jakos sie urzadzic, a to troche kosztowalo.
        dlatego lepiej pomysl 5 razy zanim podejmiesz decyzje, za ktora bedziez placil
        cale lata.
        • tranzyt80 Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 02:08
          Ja,prawde mowiac uciekalem,rok 79-ty.Wtedy nie sen,lecz rzeczywistosc,byla
          zlewana potem.Pamietam,jaka wtedy byla roznica w poziomie zycia.Horror!Byli i
          tacy co wytykali paluchami."Zdradziles"!.Nigdy nie pytalem co maja na mysli.

          Przez ten watek troche odgrzebuje...
          Dziekuje za wpisy i musze przyznac,ze wsrod Was,piszacych po polsku,bardzo
          milo sie czuje.Choc sam tez na rodakow narzekam ciagnie mnie i odpycha
          magnesowo."Absolwent"... smile
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 03:56
      fifti_fifti napisał:

      Boje sie,ze po czasie moze znowu bede chcial wyemigrowac.Kto wrocil i
      nie pozalowal ?

      Ci, co wrocili nie pisza na forum Polonia :o)

      Znam faceta, ktory wrocil jakies 10 lat temu do Polski (mial policje na karku w
      Australii i przekrety podatkowe) i swietnie mu sie wiedzie na rynku
      nieruchomosci w Krakowie (wzenil sie w firme). To jedyny Polonus jakiego znam,
      ktory wrocil do Polski.

      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 06:01
        luiza-w-ogrodzie napisała:


        > Znam faceta, ktory wrocil jakies 10 lat temu do Polski (mial policje na karku
        w Australii i przekrety podatkowe) i swietnie mu sie wiedzie na rynku
        > nieruchomosci w Krakowie (wzenil sie w firme). To jedyny Polonus jakiego znam,
        > ktory wrocil do Polski.

        Ja tez znam takiego jednego, ktory byl wazna figura zanim z Polski wyjechal.
        Bardzo mu sie dziwilem czemu to zrobil, bo zyl w dostatku, czerpac garsciami z
        systemu, a jedynym dyplomem jakim sie mogl pochwalic byla legitymacja partyjna.
        Odsiedzial na emigracji tylko tyle ile trzeba bylo, aby uzyskac obywatelstwo i
        wrocil do Polski gdzie znow jest osoba z pierwszych stron gazet, ale jak wynika
        z tych wiadomosci, zamkniecie go jest tylko kwestia czasu. I tu drugi paszport
        pewnie mu sie przyda jak znalazl, a on sam dolaczy do grona tych, ktorzy wrocili
        na emigracje, hehe
        • kan_z_oz Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 07:02
          Wracać czy nie wracać?

          Moja życiowa dewiza to lepiej pokutować za grzechy niż żałować, że się nie
          grzeszyło. Czyli wracaj jeśli naprawdę Cię ciągnie.
          Będzie to szybsza metoda niż rozpamiętywanie latami, co by było gdyby...

          Odnośnie znalezienia tego odczucia bycia u siebie. Obawiam się, że nie
          koniecznie musi być związane z miejscem zamieszkania.

          Sama będąc autorką najbardziej niedorzecznych decyzji życiowych mogę stwierdzić
          jedno; nie żałuję żadnej, oraz dzięki temu mam obecnie relatywnie spokojne
          życie.
          No więc nie zawsze było mądrze i finansowo rozsądnie ale za to zawsze ciekawie.

          Kan
      • ertes Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 06:54
        Znasz przynajmniej jeszcze jedna osobe ktora wrocila.
        • dr.wal2 Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 09:44
          czyzby asbest nietylko raka pluc powodowal? , "rzuca sie" rowniez na mózg/i ???

          czytacie swoje wpisy czasami ? ,nie ? ,madrze robicie ! - unikacie depresji.
    • fifti_fifti Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 10:38
      Glowa przestala "bolec"!
      Otworzylem okno i powdychalem swiezego powietrza.

      Nie wracam.Nie wracam na stale.Nie wracam na stale nigdy.

      A WY rubta co chceta.
      Pa!
      • doninika Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 13.10.06, 10:55
        Nie róbcie tego, ni wracajcie, tu nie ma życia, tu same paranoje,tu brak ludzi
        normalnych i urzędników poczytajcie
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3679510.html
    • qwardian Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 07:10
      Po 25 latach wróciłem do rodzinnego Poznania bez wielkich ceregieli.
      Pozostawiałem za sobą emigrację na trzech kontynentach, dobre wspomnienia,
      walizkę pieniędzy i naprawdę świadomość, że nic nie jest w stanie już mnie
      zdziwić i zaimponować. Dzisiaj (a piszę to w czasie wizyty w New Jersey), nie
      mógłbym sobie odmówić żeglowania na jez. kierskim do którego mam 15 minut, domu
      który urządziłem tak solidnie że żaden w USA nie miałby szans z nim konkurować
      no i jednak pewnego komfortu, że w promieniu kilku, kilkudziesięciu lub
      kilkaset kilometrów mam wszystko co naprawdę chciałbym zobaczyć. USA wydaje mi
      się tandetne, szpetne, bardziej nawet niż mi się kiedyś wydawało. Spoglądam na
      wszystko bardziej krytycznie. Biorąc wszystko pod uwagę, Europa jest bardzo
      mała, w zasadzie załapałem bilet do Stanów z Berlina z lotniska Tegel bo z
      Okęcia były o czterysta złotych drożej. No a tu w USA wszystko jak zwykle.
      Znajomi wracają po pracy o 18. Przed domem kilka samochodów, nie wiadomo po co.
      Prawdę mówiąc odwiedzać Stany to nieatrakcyjna propozycja. Jest tu wszystko
      podobne i nie wzbudza zainteresowania. Niech przykładem będzie jak sporadycznie
      odwiedzam to forum a teraz po prostu nie mam co robić. Swoje ostatnie lata na
      emigracji zresztą najczęściej spędzałem w Meksyku i Kaliforni, bo tam jeszcze
      było o co oko zahaczyć. Polska powtarzam to jeszcze raz robi się droga. Na
      mojej dzielnicy nie znajdzie się domu poniżej 700 tys. Poza tym w Poznaniu
      brakuje rąk do pracy a Głos Wielkopolski jest pełen ogłoszeń. Z drugiej strony
      do Poznania przybywa ludzi z Gorzowa, okolic. Sporo ludzi regularnie pracuje w
      Berlinie i w Niemczech, ogólnie w poznańskim bezrobocia nie ma. Musielibyście
      zobaczyć Warszawę, to jeden plac budowy i trudno rozpoznać. Poznański Browar to
      naprawdę obiekt dość unikalny, centrum Poznania wyładniało, no i latem pełne
      turystów. Polacy żyją skromnie, oszczędnie ale jednak mają czas dla siebie, no
      i wszechobecne działki i domki letniskowe to prawdziwy szał, każdy jest tu
      ekspertem w tych sprawach. Czy warto wrócić? W zasadzie jest tylko jedyne
      miejsce gdzie wrócić, a obracałem się dość atrakcyjnych miejscach. Pytanie
      tylko czy na to stać? Trzy lata temu kiedy wracałem dolar stał cztery złote,
      dzisiaj trzy. Polska boomuje i tak np. HC Cegielski nie może znaleźć
      pracowników, a co dopiero firmy budowlane. Autostrada z Poznania do Łodzi
      (Strykowa) ukończona, to bardzo skurczyło nasz kraj. Ja osobiście bym z Polski
      nie wyjechał na emigrację, a jeżeli już to w Euroland, gdzie zresztą sporo
      Polaków się udaje. Pamiętajcie mowa o zarobku 3 tys. Euro w przyzwoitych
      warunkach w cywilizowanych państwach. Nikt przy zdrowych zmysłach Brooklynu do
      tego by nie zaliczył. To tylko moje spojrzenie na tą sprawę, ale powtórzę
      jeszcze raz. Kto lubi czas spędzać na wędkowaniu, żeglowaniu i zwiedzaniu ten
      nic bardziej odpowiedniego niż Polska nie znajdzie. Ja nie znalazłem.
      • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 09:15
        qwardian napisał:

        > Kto lubi czas spędzać na wędkowaniu, żeglowaniu i zwiedzaniu ten nic bardziej
        odpowiedniego niż Polska nie znajdzie. Ja nie znalazłem.

        Zyczymy wiec pomyslnego wyplatania koszykow z wikliny w przerwach miedzy praca w
        H. Cegielski a zwiedzaniem Poznania
        • flipflap Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 15:31
          > qwardian napisał:
          > Po 25 latach wróciłem do rodzinnego Poznania bez wielkich ceregieli.
          > ...Ja osobiście bym z Polski nie wyjechał na emigrację...

          Aż mi się łezka w oku zakręciła. Po 25-ciu latach tułaczki na trzech
          kontynentach powiadasz, O Boże !!!!! Brat krajan, marnotrawny syn wielkiego
          narodu, wrócił ze skruchą do kraju. Baaa na trzech kontynentach nie znalazł
          miejsca do wędkowania i żeglowania takiego jak w pyrlandii.

          Coś mi to przypomina wypiskę Starego Wiarusa
          "bo najlepsze i najzdrowsze dla bocianów jest Mazowsze".

          i dalej

          WIĘC NIE PŁACZ, KIEDY ODJADĘ

          Dziwnym i ciekawym zbiegiem okoliczności, praktycznie 100% artykułów
          pojawiających sie w polskich mediach na temat emigracji, to antyemigracyjna
          propaganda stanowiska "bo najlepsze i najzdrowsze dla bocianów jest Mazowsze".

          Przesłanie jest zawsze takie same:

          "NIE ODJEŻDŻAJCIE! ZACHÓD WAS ZNISZCZY! W POLSCE JESTEŚCIE U SIEBIE, A ZACHODNIE
          ZDOBYCZE CYWLIZACYJNE SAME Z CZASEM PRZYJDĄ."

          >No a tu w USA wszystko jak zwykle.
          >Znajomi wracają po pracy o 18. Przed domem kilka samochodów, nie wiadomo po co.
          >Prawdę mówiąc odwiedzać Stany to nieatrakcyjna propozycja. Jest tu wszystko
          >podobne i nie wzbudza zainteresowania.

          Jakby mogło być inaczej. Przecież USA żyje się tak samo "źle jak w Polsce".
          Hehehehe - No i te samochody.
          - Na kiego grzyba tyle samochodów stoi przed domem? - Pytasz się niewinnie.
          Po tym jednym zdaniu mogę powiedzieć że o życiu w USA nie masz zielonego
          pojęcia. Ja i tak od początku nie brałem ciebie poważnie.
          • kawalerowicz Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 17:05
            "Ciesze sie", ze ty flipflap znasz tak dobrze Ameryke. Moze muglbys mi
            powiedziec co sie stalo z amerykanska propaganda. Otuz od pwenego czasu
            nielegalni emigranci przekraczaja granice do USA w poszukiwaniu pracy i
            poleprzenia sobie warunkow zycia, jak twierdza media. Jeszcze nie tak dawno
            przeciez twierdzilo sie, ze do stanow jedzie sie w celach zycia w wolnosci od
            roznych przesladowan w krajach ojczystych. Czy cos sie zmienilo w starym dobrym
            USA?
            • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 20:53
              kawalerowicz napisał:

              > "Ciesze sie", ze ty flipflap znasz tak dobrze Ameryke. Moze muglbys mi
              > powiedziec co sie stalo z amerykanska propaganda. Otuz od pwenego czasu
              > nielegalni emigranci przekraczaja granice do USA w poszukiwaniu pracy i
              > poleprzenia sobie warunkow zycia, jak twierdza media. Jeszcze nie tak dawno
              > przeciez twierdzilo sie, ze do stanow jedzie sie w celach zycia w wolnosci od
              > roznych przesladowan w krajach ojczystych. Czy cos sie zmienilo w starym dobrym
              >
              > USA?

              Ty to sie moze ozen wreszcie, bo krochmalisz az zeby bola
      • piss.doff Pozwol, ze powitam mojego ulubionego forumowicza 14.10.06, 15:30
        czyli naszego mocno kontrowersyjnego polishAM. Czytajac twoj post najpierw
        myslalem, ze to podrobka, jakas kopia z internetu, ale nie, fakty nowe, ceny
        duze i ten dobrze znany wypolerowany mistrzowsko jezyk. No coz, napisales sporo
        fucktow z ktorymi bardzo trudno sie zgodzic osobie nawet zatrudnionej na linie
        w cyrku. Pytania ile takich domow po 700k jest w poznaniu, co widzisz w drodze
        do sklepu no i wychwalanie Kiekrza powyzej Meksyku? Ja rozumiem, ze wiek robi
        swoje ale zeby az tak szybko zrezygnowac z idealow i cieszyc sie z zamulonej
        wielkomiejskiej rynny? Coz takiego sie stalo i czy takie zboczenie dopada
        kazdego? Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze no i pewnie typowe
        cherchez la femme. Najpewniej jedno i drugie. Bez komentarza. Pisz czesciej.
    • dr.wal2 Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 15:43
      jezeli niezazycia Twego ,to moze po smierci ?,kremacja ulatwi/obnizy cene
      transportu,na Powazki to jednak nielicz-drozej nic mieszkanie na Manhatanie.
      • downunderguy Re: przypodek-jo tyz z pyrlandu.... 14.10.06, 16:50
        i wrocil duzo wczysnij po dzwunostu lotach i muslol ze jest bogoty - wytrzymol
        trzy lota - zostawil cholupe - nie na wsi w kiekrzu - na winogrodach w zatuce
        cherwonych swin - tyz momy taka przy cytadeli (teroz jest worta 1.5miliuna) ale
        kto to kupi? takie kulcyki maja swoje a reszta to biduta - i ciungle doplocom
        zeby to utrzymac...
        a buisness - oj jo bylym tyz w bulandzkim typowym buisness - za mole pinundze
        kupowali towar (hurtowo i upychali zakladom z 100% zyskiem-50% szlo do kiszyni
        zarzadu zakladu) zaklody padaly - ludziom nie placili nie mieli za co to - to
        byla prywatyzocjo - kulcyk swojego miliuna obrocil tysiackrutnie - po trzych
        miesiuncach wycofolym sie - bylym luky - nie stracilym...
        a tak naprowde to tam sie to jeszce krynci dzieki pinindzy emigrocji - trzy
        miliuny od ku.. do it calom uciulanom dole przekrynco tam...
        winc gucio spod kiekrza chybo mosz zacme...
    • qwardian Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 18:18
      Powtarzam, nigdzie nie widziałem miasta w którego granicach miejskich
      znajdowały się trzy jeziora w tym idealne do żeglowania jez. kierskie. Nigdzie
      nie widziałem tak pięknych krajobrazów jak Mazury, Pojezierze Drawskie, a z
      drugiej strony Sudety, Beskidy i nasze Tatry. A przecież sama Wielkopolska ma
      atrakcyjny Szlak Piastowski, wspaniały na jedno, czy kilkudniowy wypad.
      Pojezierze Sierakowskie, Zielonogórskie to wszystko w zasięgu kilkugodzinnej
      przjażdżki. Polska jest po prostu dużo bardziej atrakcyjna od innych krajów
      jeżeli wziąć pod uwagę czynny wypoczynek. Wątpliwe, żeby ktokolwiek wskazałby
      mi lepszą propozycję. Oczywiście doskonale znam całe wybrzeże Pacyfiku od San
      Diego po Seattle, Lake Tahoe i wszystko to co warto zobaczyć, ale ja muszę mieć
      wszystko pod ręką, nie mogę tracić na wyjazd z NY dwóch i pół godzin żeby
      dostać się na jakąś obskurną plażę na Long Island. Pozostawiam każdemu do
      wyboru decyzję o powrocie ja to widzę z dwóch stron i z dwóch perspektyw. Co do
      domów. Zrozumiano mnie źle. Za 700 tys. złotych na Starym Grunwaldzie nikt nie
      kupi domu, chyba że jest to jakaś zapadła ruina w nieatrakcyjnym miejscu.
      Biorąc pod uwagę, ż ja wyceniam amerykańskie dykta klej i woda na nie więcej
      niż 40 tys. dolarów to i tak wcale nie jest drogo, bo polski dom jest prawdziwą
      NIERUCHOMOŚCIĄ, a te amerykańskie jak znamy z przekazów telewizyjnych nie tylko
      palą się błyskawicznie, ale również fruwają, pływają i są zjadane przez
      termites. Ja więc mówię, że jestem usatysfakcjonowany bo mam prawdziwą
      nieruchomość. A w USA to jest niemożliwe. Dla mnie istotne jest solidność i
      konkrety. Te znalazłem tylko w Polsce.
      • qwardian Kilka słów na temat ekonomii. Bez komentarza. 14.10.06, 20:36
        Wysokie tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro sprawia, że mimo dużych
        wahań złotego i rosnącego popytu wewnętrznego wielkość naszego eksportu jest
        imponująca. W ciągu ośmiu miesięcy br. polskie firmy sprzedały za granicę
        towary o wartości 59 mld euro. To aż o 20 proc. więcej niż w tym samym okresie
        2005 r. - wynika z danych Narodowego Banku Polskiego.

        Biorąc pod uwagę, że ostatnie cztery miesiące roku są na ogół bardzo dobre dla
        firm, w 2006 r. pierwszy raz w historii wartość wysłanych z Polski za granicę
        towarów przekroczy 100 mld dolarów.

        Bardzo dobry rok mają producenci sprzętu elektrycznego, którzy do lipca (dane
        branżowe za sierpień nie są jeszcze dostępne) sprzedali, według danych
        Ministerstwa Gospodarki, za granicę towary o wartości 5,3 mld euro, czyli aż 39
        proc. więcej niż przed rokiem.

        Specyficzną branżą, w której odnotowano gwałtowny skok eksportu, jest produkcja
        miedzi. Tu eksport wzrósł aż o 100 proc. Jest to spowodowane szalonym wzrostem
        cen tego surowca na rynkach światowych. Wystarczy spojrzeć na wyniki
        największego polskiego eksportera, czyli spółkę KGHM. W pierwszym półroczu
        sprzedała ona za granicę prawie 200 tys. ton miedzi, czyli 13 proc. więcej niż
        w analogicznym okresie ubiegłego roku. Natomiast wartość tej sprzedaży wzrosła
        aż o 54 proc.
        • ratpole Re: Kilka słów na temat ekonomii. Bez komentarza. 14.10.06, 20:39
          qwardian napisał:

          > Wysokie tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro sprawia, że mimo dużych
          > wahań złotego i rosnącego popytu wewnętrznego wielkość naszego eksportu jest
          > imponująca. W ciągu ośmiu miesięcy br. polskie firmy sprzedały za granicę
          > towary o wartości 59 mld euro. To aż o 20 proc. więcej niż w tym samym okresie
          > 2005 r. - wynika z danych Narodowego Banku Polskiego.

          Smacznego zycze przy spozywaniu raportow NBP o wzroscie eksportu.
          Nie zapomnij czyms zapic.
        • piss.doff Re: Kilka słów na temat ekonomii. Bez komentarza. 14.10.06, 21:11
          KGHM to jest taki sam przewal jak enron tyle ze in the making. Jak pamietasz
          nie tak dawno to sie to nazywalo SOL, $it, SAL. Po drugie tak piszesz o tym
          zeglowaniu, ja rozumiem ze im mniejsza lodka tym wieksza zabawa ale na
          rynnowych to to co masz to jest jakas harcerska lupinka. Dwa dni temu bylem na
          jachcie 36 stop i aniemowilem widzac ze fale zaledwie 2-3 stopy rzucaly nim
          dosyc powaznie, to tak na temat jezior. Jeziorobylo rozmiarow wiekszego
          Baltyku, kolory byly jak z z Mrs Robinson Crusoe a to jest pazdziernik. Jezioro
          Kiekrz? Jest jakie jest, postudiuj co na ten temat rodzima ekologia mowi, nie
          jest wesolo. Tak sie sklada ze znam stan tych jezior i sa zapaskudzone sciekami
          z okolicznych pol, jak np Chobienieckie, Zbaszynskie a pamietaj ze sa one
          daleko od miast. Kiedys rzeczywiscie to byly piekne jeziora, ale kiedys. Poza
          tym ktore to bylo jeziorko gdzie mlodziez katolicka za$rala je dokladnie wbrew
          zarzadzeniom Sanepidu podczas jakiegos happeningu?

          Kiekrz i Poznan. Jestes naiwny sadzac ze jezioro w obrebie aglomeracji
          miiejskiej moze byc nawet minimalnie czyste. Na wszelki wypadek sugeruje maske
          gazowa bo takie cos jak udowodniono wchodzi w pluca no i bron cie panie zadne
          tam zanurzanie czlonkow. To ze ci sie tam podoba i sobie chwalisz ogonek to
          mnie cieszy bo od lat obserwowalem twoje losy z wielkim zainteresowaniem.
          Jestes madry facet, tzn byles. Ale teraz potwierdziles moje podejrzenie ze
          kazda rzecz ma dwie strony. Zauwazylem tez ze to ze jestes zadowolony z pobytu
          nie oznacza ze oni sa z ciebie tam zadowoleni. To jest wrecz smieszne jak widze
          ze usilujesz uczyc zulusow a ci opieraja sie Pietaszek przed postrzyzynami. Daj
          znac bo oczekuje ze wkrotce przejrzysz na oczy.
      • ratpole Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 21:26
        qwardian napisał:

        > Dla mnie istotne jest solidność i konkrety. Te znalazłem tylko w Polsce.

        Ty jestes fajn ale konkretny idiot, hehehe
      • piss.doff Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 14.10.06, 22:01
        kazdy w ktoryms momencie popelnia blad.
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3683983.html
        acha, jak juz jestes tam na miejscu to zglos sie do GW i popros o pozycje
        admina na forum polonia. Dam ci dobre referencje.
        • flipflap Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 15.10.06, 00:02
          >bo polski dom jest prawdziwą
          >NIERUCHOMOŚCIĄ, a te amerykańskie jak znamy z przekazów telewizyjnych nie tylko
          >palą się błyskawicznie, ale również fruwają, pływają i są zjadane przez
          >termites. Ja więc mówię, że jestem usatysfakcjonowany bo mam prawdziwą
          >nieruchomość. A w USA to jest niemożliwe. Dla mnie istotne jest solidność i
          >konkrety. Te znalazłem tylko w Polsce.

          Za starych dobrych czasów był taki jeden Kumentator. On to bracie też kit
          wciskał. Ten sam język, podobny styl.

          Jak już wcześniej wspomniałem - nie masz zielonego pojęcia o USA i można to od
          razu wyczuć. Ten Bulboński złośliwy zaduch można wyczuć z każdym wypowiedzianym
          zdaniem.

          • piss.doff Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 15.10.06, 02:23
            wiesz, normalnie to zgodzilbym sie z twoja opinia ale w tym wypadku zauwaz ze
            to jest polishAM, osoba dobrze osadzona w realiach USA. Nie moge pojac ze
            nastapila u niego az taka metamorfoza, wyglada to na jaks szybko postepujaca
            chorobe. Komentatora dobrze pamietam, brakuje mi jego wielostronowych tyrad.
      • luiza-w-ogrodzie Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 16.10.06, 00:33
        qwardian napisał:

        > Powtarzam, nigdzie nie widziałem miasta w którego granicach miejskich
        > znajdowały się trzy jeziora w tym idealne do żeglowania jez. kierskie.
        Nigdzie
        > nie widziałem tak pięknych krajobrazów jak Mazury, Pojezierze Drawskie, a z
        > drugiej strony Sudety, Beskidy i nasze Tatry. A przecież sama Wielkopolska ma
        > atrakcyjny Szlak Piastowski, wspaniały na jedno, czy kilkudniowy wypad.
        > Pojezierze Sierakowskie, Zielonogórskie to wszystko w zasięgu kilkugodzinnej
        > przjażdżki. Polska jest po prostu dużo bardziej atrakcyjna od innych krajów
        > jeżeli wziąć pod uwagę czynny wypoczynek. Wątpliwe, żeby ktokolwiek wskazałby
        > mi lepszą propozycję. Oczywiście doskonale znam całe wybrzeże Pacyfiku od San
        > Diego po Seattle, Lake Tahoe i wszystko to co warto zobaczyć, ale ja muszę
        mieć wszystko pod ręką, nie mogę tracić na wyjazd z NY dwóch i pół godzin żeby
        > dostać się na jakąś obskurną plażę na Long Island.

        Ech, krajanie, widac ze w swoich wedrowkach przez trzy kontynenty nie
        zahaczyles o Australie :o) Jestem poznanianka ale nigdy bym sie nie osmielila
        porownywac krajobrazow Wielkopolski a nawet Polski z australijskimi, a juz na
        pewno jesli chodzi o mozliwosci zeglowania! Sydnejczyk ma u progu cala
        Parramatta River, uchodzaca do zatoki Port Jackson, zalewy Middle Creek,
        Hawkesbury River z zatoka Pittwater no i oczywiscie otwarty ocean.

        Jesli chodzi o dostepnosc pieknych miejsc, zapraszam do Sydney, polozonego
        miedzy Gorami Blekitnymi (maja status World Heritage) i Pacyfikiem, a od
        polnocy okrazonej przez wspomniana wyzej Hawkesbury River. Od poludnia znajduja
        sie pagorkowate wyzyny Kangaroo Valley, Morton National Park i zatoka Jervis
        Bay.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • piss.doff Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 16.10.06, 00:53
          jak pisalem - zostal zmuszony sytuacja zyciowa i teraz musi chwalic swoj
          ogonek. Coz za degradacja zyciowa!
          • luiza-w-ogrodzie Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 16.10.06, 00:58
            piss.doff napisał:

            > jak pisalem - zostal zmuszony sytuacja zyciowa i teraz musi chwalic swoj
            > ogonek. Coz za degradacja zyciowa!

            Nie wiem, czy qwardian/polisHam zostal zmuszony sytuacja zyciowa - mysle ze
            raczej nie nadawal sie do emigracji, sadzac po tym, ze przenosil sie miedzy 3
            kontynentami i nigdzie nie czul sie u siebie. Uczucie, ze tylko Polska jest
            miejscem, gdzie moga sie czuc szczesliwi nie jest wcale takie rzadkie wsrod
            emigrantow z Polski. Ale bardzo niewielu decyduje sie powrocic. A z tych,
            ktorzy wrocili, wielu decyduje sie znow wyemigrowac. qwardian zarzeka sie ze
            znalazl swoje miejsce na ziemi. OK, ale dlaczego wraca na forum Polonia?

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie
            ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
    • ghotir Czy warto nauczyc sie znaczenia uzywanych slow? 15.10.06, 00:18
      fifti_fifti,
      Co myslisz o zapoznaniu sie ze znaczeniem slow, ktorych uzyles w tytule tego
      watku?
      Nie dziwie sie, ze masz klopoty z podejmowaniem decyzji: nie potrafisz
      formulowac swoich problemow.
      • piss.doff Re: Czy warto nauczyc sie znaczenia uzywanych slo 15.10.06, 02:24
        zawsze to lepiej powiedziane niz nazwanie go zlamasem kutanym bez polotu.
        • hotdog1 wracac ??,po co ?? 15.10.06, 05:19
          i na co ???????,do starych ukladow ?? partyjnych kolezkow !!/???,do dawania
          lapowek tym ktorzy oplywaja we wszystko ?//!!,do klaskania zlodziejom i
          kretaczom ?? oraz wodolejom??/!!
      • fifti_fifti Re: Czy warto nauczyc sie znaczenia uzywanych slo 15.10.06, 15:59
        ghotir napisał:

        > fifti_fifti,
        > Co myslisz o zapoznaniu sie ze znaczeniem slow, ktorych uzyles w tytule tego
        > watku?
        > Nie dziwie sie, ze masz klopoty z podejmowaniem decyzji: nie potrafisz
        > formulowac swoich problemow.

        -Drogi Klujlezko!
        kluj cudze kluj,cienki z... ,nic mi sie nie rymuje,sory smile

        ojczyzna kusi i ciagnie
        jak sexowna kochanka

        powracasz wieczorami stale
        pozostac z rana nie chcesz

      • piss.doff Re: Czy warto nauczyc sie znaczenia uzywanych slo 01.11.06, 17:11
        ty, polglowku, nie spoufalas sie ze mna matloe. Zajmij sie czyms innym!
    • elsbieta Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 15.10.06, 08:38
      Co Cie powstrzymuje przed pojechaniem do Polski, przekonaniem sie na wlasnej
      skorze, ze dobrze sie tam czujesz? Moze powstrzymuje Cie to, ze nie moglbys
      wrocic do Stanow, bo nie masz tu legalnego statusu? Innego wytlumaczenia nie
      widze.
      Zgadzam sie z tym, co napisal ktorys z forumowiczow. W Polsce domy sa
      porzadniej zbudowane i lepiej urzadzone. Ilu Amerykanow stac na dom z cegly?
      Zobaczcie zdjecia na forum polskim o wnetrzach (nie pamietam nazwy) i
      powiedzcie w ilu amerykanskich domach widzieliscie np. takie lazienki jakie
      maja ludzie w Polsce. Zadziwia mnie jak niska jakosc zadowala ludzi w USA.
      • ghotir Re: Czy warto wrocic na stale i pozostac 15.10.06, 09:16
        elsbieta napisała: "Ilu Amerykanow stac na dom z cegly?"

        Idiotka czy o droge pyta?

        Bardzo zdecydowanie nie zycze sobie mieszkania w "domu z cegly" w sejsmicznie
        aktywnym rejonie. Tego do czego "domy z cegly" prowadza w takich rejonach
        nauczylismy sie ostatnio z doswiadczen Turcji. Eelsbieto, zyczysz smierci mojej
        calej rodzinie tylko po to aby Ci pokazac, ze stac nas na cegly?

        Elsbieto, co myslisz o mysleniu?
        • jp.hi klopoty z mysleniem 15.10.06, 09:52
          Nie chodzi tu tylko o to, ze sa trzesienia ziemi bo sa napewno miejsca w USA w
          ktorych ich niema. Na mojej wyspie sa trzesienia codziennie i ludzie buduja
          takze domy murowane. Pekaja one co prawda z czasem ale sa tacy co to lubia.
          Niestety przedmowczyni nie bywa w domach ludzi troche bardziej zamoznych. Tu np
          na wielu osiedlach np takim Hulalai niema domu ktorego wnetrze nie projektowal
          by architekt. Wlasciciele placa setki tys dolarow aby architek dobral i kupil
          meble i cale wyposazenie lacznie ze sztuccami w szufladzie kuchennej.
          Tam sa oczywiscie budowane domy tylko z drewna. Z cegly, cememtu i tynkow nikt
          by nie kupil.
          Sa jednak i ci biedniejsi. Oni buduja z bloczkow. W takim domu nie mozna jednak
          oddychac. Nie wytrzymuje w nim 5 min. Moze to juz starosc smile
          • elsbieta Re: klopoty z mysleniem 15.10.06, 13:08
            Widzialam duzo domow zrobionych z byle czego w rejonach bynajmniej nie
            narazonych na trzesienia ziemi.
            Co do domow ludzi zamoznych, to twierdze, ze te w Polsce sa o wiele gustowniej
            urzadzone i ze wieksza wage przywiazuje sie do jakosci. Mam obsesje na punkcie
            lazienek i bylam zaskoczona tym jak liche potrafia miec w swoich domach
            Amerykanie. Nie, nie sprzatalam tych lazienek (ubiegam osobe, ktora wyciagnie
            taki wniosek).
            • qwardian Re: klopoty z mysleniem 15.10.06, 18:40
              Przede wszystkim domy w USA powinny być murowane. W pewnej miejscowości na
              Florydzie huragan zniszczył wszystkie domy na środku pozostał tylko kościół.
              Okazało się że był murowany, w nim schroniło się wiele osób. A huragany
              nawiedzają Florydę co roku. Pożary, w Nowym Yorku straż polewa tylko sąsiednie
              domy, bo dwadzieścia minut i tekturowy amerykański dom jest już gotowy do
              rozbiórki. Ja mam w Polsce przyzwoity dom, ale nie ten z najwyższej półki. Jest
              w starej dzielnicy a tam nowych się nie buduje tylko remontuje stare. Gressy i
              kafelki jakie mam w łazience, kuchni, i piwnicy takiej jakości nie ma w ogóle w
              Home Depot. W USA zamiast gressu stosuje się płytki cementowe powierzchniowo
              pokrywane czymś co przypomina gress. W Polsce Opoczno robi oryginalny
              ceramiczny gress. Zresztą eksportuje na całą Europę. Nie zapominajmy o
              termitach, bo te gwarantują, że dom w USA ma żywotność co najwyżej 50 lat, a
              jak nie termity to wilgoć zrobi swoje. U mnie mam werandy, balustrady ze stali
              nierdzewnej. Ten dom podobnie jak inne murowane przetrwa tysiąc lat and beyond.
              • piss.doff Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 00:51
                1. Cegla murszeje i po 50 kilku latachpojawia sie takizielony nalot.
                2. Jak otynkowne totynk zawsze odpada.
                3. Grzyn. Grzyba w domu ceglanymnie widzieliscie?
                4. Dachowki gliniane. Pekaja i leje sie dwa pietra nizej. Zrywa dach.
                5. Ten budynek-kosciol do ochrony nazywa sie tornado shelter. Kazdy wiekszy
                budynek w rejonie zagrozenia ma przynajmniej jeden.
                6. Kafelki w home depot. Wlasciwie wszystko w home depot i podobnych jest
                szajsowate. Nie wiem gdzie sie kupuje lepszej jakosci no i za ile.
                7. Najlepsza konstrukcja to nie cegla i nie drewno, fachowcy. To jest stal.
                Wiadomo mi rowniez ze termioty stali na ogol nie jedza. Ze stala jest tylko
                jeden problem. Male samoloty padaja jak muchy na takich budynkach a po 50
                latach zjada je korozja w ciagu trzech minut. Ale to dotyczy tylko takich
                duzych budynow.
                8. Dom budowany z cegly w USA to chyba za kare. Za duzo o tym pisac ale kazdy
                kto sadzi inaczej to jest na mur (ceglany) z Pierdziejewa Wielkiego i wyjechal
                do d. gwizdac a nie do USA!
              • harlista Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 01:22
                "Ten dom podobnie jak inne murowane przetrwa tysiąc lat and beyond."
                Racja ! tylko po co? Dla kogo?
                Moj dom moze byc zniszczony i wywieziony wywrotkami w ciagu 2 dni.
                zostanie tylko pusta dzialka.
                60 dni pozniej mozna sie wprowdzic do calkowicie nowego domu stojacego na tym
                miejscu.
                A dlaczego ?
                50 letni dom moze byc juz calkowicie nieatrakcyjny obojetnie z czego jest
                wybudowany.
                Atrakcyjna moze byc dzialka i np nowy wlasciciel zechce wybudowac swoj dom.
                Ty potrzysz kategoriami z Polski-zapisze to synowi czy corce beda w nim mieszkac
                po mojej smierci. Rodzinny zamek
                Tutaj nikt tak nie mysli-zapisuje sie dzieciom, niech sprzedaja jak umre.
                Wiekszosc z nich juz mieszka w swoich domach.

                A pozary, trzesienia ziemi, tornada?
                Od tego mamy ubezpieczenie.
                • qwardian Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 02:08
                  Zgadzam się, dlatego amerykański dom nie można nazwać NIERUCHOMOŚCIĄ! Ja bym
                  przecież nie pozwolił gdyby jakieś zmurszałe deski zaśmiecały moją posesję. W
                  Polsce nawet domków letniskowych nie buduje się z takich kiepskich materiałów.
                  Są to eleganckie murowane domki i solidnie wykoczone. Co do domów murowanych to
                  każdy przecież może się przyglądnąć tym które mają tysiąc lat, pięćset lat, sto
                  lat i dziesięć. Wszystkie są solidne, nie uginają się pod własnym ciężarem i
                  trwają w wieczność. Ludzie nawet płacą bilety, żeby je zwiedzać. To ja nazywam
                  domem.
                  • kan_z_oz Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 02:43
                    Nie znam rynku nieruchomości w US, za to dosyć dobrze w Australii.
                    Myślę,że trochę przesadziłeś. Jeśli w Australii można kupić większość
                    materiałów wykończeniowych z Europy, to chyba można też w US???
                    Zaskoczona też jestem,że w US nie ma 'cegły'. Większość 'spec', czyli gotowych
                    domów w Oz ma możliwość cegła/gyproc lub podwójna cegła - wg życzenia klienta.

                    Pamiętaj też, że ogromna ilość Polskich domów to 'pustaki' i 'wielka płyta'.
                    Tylko pewna część to te murowane 'solidne' domy, które w większości o ile nie
                    są po remoncie kapitalnym to nie nadają się obecnie do zamieszkania. Pamiętaj,
                    że 30-lat temu i wcześniej budowano te 'ceglaki' bez odpowiedniej izolacji.
                    Jest to zresztą teraz częścią tego 'boomu', który opisujesz - wszystkie metody
                    ocieplania tychże budynków, ze względu na absolutnie astronomiczne koszty
                    opalania oraz remonty. Te zresztą podupały nieco, bo kończą się ulgi podatkowe.

                    Jeśli więc kupiłeś i wyremontowałeś taki 'ceglak' to zaliczasz się do ułamka
                    procentowego w RP. Części przyjdzie remontować 'wielką płytę', która zresztą
                    nie nadaje się do remontu.

                    Kan




                    • qwardian Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 03:18
                      Oczywiście ociepliłem, zabezpieczyłem przed wilgocią fundamenty (okopałem na
                      półtora metrów) i zacząłem od podstaw. U mnie jest cegła, podczas letnich
                      upałów w domu bez klimatyzacji było znośnie a w piwnicy lub raczej w basement
                      bo to teraz mieszkanie był chłód. Czytałem artkuł ostatnio o wielkiej płycie
                      budowanej w latach70-tych. Okazuje się że nie doceniono ich, są lepsze niż
                      uważano. Na gwałt się je teraz ociepla (widać to wszędzie) i tynkuje się
                      tynkami akrylicznymi. Mają piękną gamę kolorów i wyglądają zupełnie inaczej.
                      Obecnie stosuje się również tzw. kratówkę czyli cegłę ceramiczną b. wysokiej
                      klasy w większości domów niskich, bo zdecydowana większość domów to ten typ. W
                      Stanach z cegły nie buduje się domków jednorodzinnych w ogóle, a i większość
                      wielorodzinnych jest z płyty paździerzowej. Ja jednak bardziej przywiązuję się
                      do mojej nieruchomości, nie mógłbym pozwolić na jakiekolwiek shortcuts, czy
                      excuse, że za lat x mogę to wyrównać buldożerem i budować na nowo.
                      • kan_z_oz Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 06:03
                        To mam nadzieję, że Twój nie jest na jednym z tych zdjęć.

                        raider55.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?159747
                        Pieniędzy niektórym nie brakuje, trochę gorzej z gustem...

                        I zgadzam się z autorem zdjęć - jest tego na tony.

                        Kan
                      • jp.hi Re: klopoty z mysleniem 16.10.06, 09:15
                        Oczywiscie, ze w USA mozna kupic kazdy material budowlany jaki uzywa sie w
                        Europie. Dlaczego buduje sie z drewna? Bo ze wszystkich dostepnych technologii
                        swiata ta jest najlepsza. Tak wybrali specjalisci i tak wybrali sami ludzie.
                        Wyzej ktos wyliczyl zalety takich domow.
                        Ja jeszcze dodam, ze wrecz wstazane jest aby dom mieszkalny nie byl budowany na
                        setki lat. Podobnie jak samochody buduje sie z cienkiej blachy, slabych
                        materialow, poto aby po 10 latach taki samochow sie rozpadl. Podobnie dom ma
                        sie rozleciec w ciagu 100 lat. Raz poto aby przemysl kraju mial przerob i zbyt,
                        po drugie dlatego ze materialy i technologia szybko sie zmienia. To co budowalo
                        sie 100 lat temu, dzisiaj jest przestarzale. Energo-nieoszczedne, drogie,
                        niewygodne, nieestetyczne.
                        Domy mieszkalne to nie obiekty zabytkowe.
                        Poza tym komu na tym zalezy zeby dom byl niezniszczalny jak bunkier? Na
                        zniszczeniach w wyniku huraganu, pozaru czy trzesien ziemi, itd., nikt normalny
                        w USA nigdy nie stracil. Wrecz kazdy zyskal.
                        Roznica pogladow widoczna w tym watku bierze sie z roznic swiatopogladowych.
                        Wynika ona z doswiadczen zycia w innych swiatach.
                        • _czosnek_ No popatrz popatrz! 01.11.06, 15:47
                          "Roznica pogladow widoczna w tym watku bierze sie z roznic swiatopogladowych.
                          Wynika ona z doswiadczen zycia w innych swiatach"


                          W tym twoim zhamerykanizowanym mozgu zaczyna cos swiecic, szkoda tylko, ze jak
                          to u was zwykle bywa, polowicznie zalazkowo.
                        • yaponczyk Chwileczke 01.11.06, 15:49
                          jp.hi napisał:
                          Na
                          > zniszczeniach w wyniku huraganu, pozaru czy trzesien ziemi, itd., nikt
                          normalny
                          >
                          > w USA nigdy nie stracil. Wrecz kazdy zyskal.

                          Oczywiscie to jest prawda. Z tym ,ze prawda ktora wymaga poczynienia pewnych
                          zalozen, gdyz nie jes to prawda calkowicie uniwersalna.
                          Prawda jest to co Ty napisales, ale musisz zalozyc ze zakladana sytuacja ma
                          miejsce w USA, czyli w ekonomii cudow i funny money.
                          Inaczej przeciez , rozwijajac Twe rozumowanie, nalezaloby palic dom co roku i
                          budowac nowy, prawda? Albo stawaic dom w rejonie, gdzie zostanie on zmieciony z
                          powierzchni ziemi przez coroczna powodz lub trzesienie zeimi, tak czy nie ?

            • piss.doff Re: klopoty z mysleniem 01.11.06, 17:09
              droga elsbieto,

              wierze ze widzialas domy ktore cisie niepodobaly i ktore byly niskiej jakosci,
              sam wiem gdzie takie sa i ile ich mniejwiecej jest. wiecej, takie domyniskiej
              jakosci buduje sie codziennie. wiesz dlaczego? Bo nie ma prawa przeciwko
              budowaniu szajsu ale jest motywacja zeby taki czy inny szajs budowac czyli po
              naszemu wciskac ludziom kit miedzy dziurki od nosa. Tak bylo, tak jest i tak
              bedzie dopoki bedzie istnial dolar. Ale tak samojest w kazdym innym kraju. Czy
              sa lepszepsze domy? Tak czy latwo je znalezc: nie. Czy ty je widzialas: nie
              wiem. Czy bedziesz widziala: jak zaczna takie budowac w Polsce.


              elsbieta napisała:

              > Widzialam duzo domow zrobionych z byle czego w rejonach bynajmniej nie
              > narazonych na trzesienia ziemi.
              > Co do domow ludzi zamoznych, to twierdze, ze te w Polsce sa o wiele
              gustowniej
              > urzadzone i ze wieksza wage przywiazuje sie do jakosci. Mam obsesje na
              punkcie
              > lazienek i bylam zaskoczona tym jak liche potrafia miec w swoich domach
              > Amerykanie. Nie, nie sprzatalam tych lazienek (ubiegam osobe, ktora wyciagnie
              > taki wniosek).
    • yaponczyk Teraz juz nie warto, dolar =3 zlote 01.11.06, 16:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka