Dodaj do ulubionych

jak to sie robi na swiecie

IP: *.* 19.06.02, 21:34
od zawsze ciekawi mnie to, jak ludzie zyja gdzie indziej. Jakie maja zwyczaje (te codzienne, nie chodzi mi powiedzmy o swieta czy cos takiego) i przekonania, jakie sa obiegowe opinie na rozne tematy, o czym sie plotkuje w Portugalii a o czym w Peru, czy wszedzie ludzie boja sie czarnych kotow przebiegajacych droge itd itd.Drogie mamy ze swiata, moze napiszecie o tym jak tam gdzie zyjecie dba sie o dzieci? Czy cos was zaskoczylo? Czy tam tez wszystkie babcie mowia, ze podczas karmienia piersia nie wolno jesc owocow z pestkami, i ze niemowle musi miec czapeczke i koniec kropka? czy tez jest zwyczaj, ze nie scina sie wlosow niemowlakowi zanim skonczy roczek (nie dam glowy, ze nie jest to zwyczaj wylacznie mojej rodziny ;) )? Moze sa jakies inne powszechnie (mniej lub bardziej) panujace przekonania dotyczace dzieci, opieki nad nimi, karmienia, wychowania itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: sylklu Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 22.06.02, 23:03
      We Francji malo mam karmi piersia. Nie bierze sie dzieci do swojego lozka, nawet jesli placza. O wiele, wiele wczesniej wprowadza sie nowe produkty. Rzadziej chodzi sie na kontrole do lekarza w pierwszym roku. Nie ma kontrolnych usg bioderek. Powszechne sa chodziki (nawet pediatra pytal mnie, czy Lukasz juz w nim chodzi).A potem dziwia sie, ze moje dziecko takie dorodne, zywe i usmiechniete!
      • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 27.06.02, 15:29
        uuuu, jest odpowiedz! dzieki sylklusmile)Czyli taki bardziej zimny chow? I ciekawe z tym wprowadzaniem nowych produktow - tzn mniej sie przejmuja tym co mozna dac niemowlakowi do jedzenia? maja racje? jak dzieciaki reaguja?
      • Gość: Marzena69 Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 13.09.02, 22:14
        Przykro mi,ale sie nie zgadzam.Urodzilam dwoje dzieci we Francji i comiesieczne badania byly obowiazkowe i zwracalne przez ubezpieczenie.To samo z przeswietleniem bioderek.Kto ma ochote to karmi piersia i zanosi dzidzie do lozka.Jedynie co ,to dzieci uczy sie samodzielnego zasypiania,nawet jesli na poczatku protestuja.Jest to duzo praktyczniejsze niz dwugodzinne spiewanie kolysanek.Poznalam obie te metody i polecam te pierwsza .Co do chodzika moja pediatra nie kazala mi przesadzac.Pozdrawiam!!!
        • Gość: sylklu Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.09.02, 19:46
          OK, moze niepotrzebnie generalizowalam, ale napisalam to co widze i przezywam sama. Skierowanie na usg bioderek dostalam od lekarza ogolnego na moja prosbe. Pediatra powiedzial, ze nie jest konieczne, ze robi sie tylko w przypadkach zagrozonych (?). Bylam na oddziale polozniczym i nie spotkalam ani jednej mamy karmiacej piersia. W plenerze spotkalam w ciagu roku jedna, reszta z butelkami. Na wizyty pediatra zapraszal mnie tylko w terminach szczepien. Sama chodzilam co miesiac i widzialam jego zdziwienie. To tyle.
          • Gość: Marzena69 Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.09.02, 20:00
            A ja podziwiam francuskie mamy,ze nie wstydza sie karmic piersia swoje pociechy w sklepach,parkach...Moze faktycznie w Polsce kobiety czesciej karmia piersia,ale nigdy nie widzialam tego" na zywo" i "w terenie".Mnie osobiscie bardzo to sie podobalo .
            • Gość: sylklu Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.09.02, 22:18
              Moze to kwestia miasta czy regionu, w ktorym mieszkamy? W mojej okolicy (mieszkam kolo La Rochelle) naprawde nie spotykam mam karmiacych piersia. A spedzam ze swoim synkiem pol dnia i wiecej na dworze. Za to w Polsce byl to dla mnie widok normalny. Zapytalam nawet meza, czyli osobe stad. On tez jest zdziwiony Twoim opisem. A gdy ja karmilam Lukasza np. w parku czy kawiarni, to maz skakal wokol mnie i zakrywal co sie da, "bo Francuzi nie sa przyzwyczajeni do tego widoku".
              • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.09.02, 23:32
                kurcze, ale zazdroszcze Waszym dzieciom, ze sa (beda) dwujezyczne. to tak jakby na dzien dobry miec spory kapitalsmile)
              • Gość: EdytaB Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 08:53
                A ja zgodze sie raczej z Sylklu,malo kobiet we Francji karmi piersia,rzadko widze mame karmiaca w plenerze, gdzies czytalam, ze po miesiacu karmi tylko 10 % kobiet, no ale coz, musza wrocic do pracy, a karmienie piersia i prace nie bardzo mozna tu pogodzic. Choc ostatnio piers zaczyna byc coraz bardziej "w modzie", coraz wiecej na ten temat mozna znalezc w czasopisamach dla rodzicow, podobno, (zobaczymy juz niedlugo) porodowki sa coraz bardziej "przyjazne" karmieniu piersia.Z drugiej strony , co mi sie podoba, nie ma jakiejs presji, (no moze oprocz reklam mleka w proszku), sama decydujesz jak chcesz karmic, i to jest akceptowane, nie tak jak w Polsce, (z mojego doswiadczenia), ze na porodowce karmienie piersia, jest wlasciewie narzucone.
                • Gość: sylklu Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 09:19
                  To prawda, ten brak presji jest fantastyczny. Ale nie tylko o karmieniu piersia mowi i pisze sie coraz wiecej. Rowniez o paleniu w ciazy, o odpowiednim odzywianiu (czytalam w jakiejs gazecie, ze Francuzki tak bardzo boja sie przytyc w ciazy, ze jedza bardzo malo i stalo sie to wrecz choroba spoleczna).
              • Gość: kpascal Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 15:51
                zgadzam sie z Toba calkowicie!U mnie bylo podobnie :)
    • Gość: Aneta_ Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 27.06.02, 21:03
      Ja mieszkam w Szwajcarii, mam 7 miesieczna coreczke Olenke.Tutaj karmi sie piersia, ale mam wrazenie, ze gdy tylko mama nie chce lub nie moze to nie robi sie z tego zadnej tradedi tylko podaje sztuczne mleko i nikt nie pyta dlaczego?Co do karmienia piersia. Gdy zapytalam lekarza co wolno jesc mi, a czego nie poprostu stwierdzil - wszystko wolno jesc, tylko patrzec jak reaguje dziecko!Do lekarza - pediatry oczywiscie chodzi sie. Kazde dziecko obowiazkowo ma kontrolowane bioderka. Nie szczepi sie przeciwko gruzlicy i zoltaczce (ja jednak poprosilam lekarza o zaszczepienie Oli na gruzlice).Pediatra mojej corki stwierdzil, zbym czesciej kierowala sie instynktem (poniewaz on jest nie zawodny). :)Acha, podaje sie 4 krople Vit D3 codziennie, przez pierwszy rok zycia dziecka.Prawie wszystkie dzieci nosza smoczki, wydaje sie mi ze rodzice wychowuja je bardzo bezstresowo, np. dzieci nawet do 4 lat nosza wlasnie smoczki.Jak przypomna sie mi jeszcze jakies roznice to napisze o nich :)Pozdrawiam,Aneta mama Oli
      • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 28.06.02, 12:05
        dzieki za odpowiedzsmile)to naprawde strasznie fajne - mam na mysli te wszystkie roznice kulturowe. tak z calkiem innej beczki - czytalam kiedys, ze mezczyzni z jakiegos egzotycznego plemienia swojej wyzszosci nad kobietami upatruja w tym, ze sa absolutnie szczelni. tak, wlasnie szczelni, heh, tzn nic nie wydobywa sie z ich ciala, ani mleko, ani krew. a ze musze robic siku itd, leca za potrzeba gleboko w dzungle, bo nakrycie ich na tej czynnosci oznaczalo by smierc cywilna. wyobrazacie sobie jak bardzo rodzaj kultury, zwyczaje, jakies dziwne przekonania moga skomplikowac zycie? dziwny jest ten swiat, zwlaszcza ze z punktu widzenia takiego pana co sika w dzungli my pewnie tez robimy mnostwo absurdalnych rzeczy kompletnie nie zdajac sobie z tego sprawy.a wracajac do dzieci: czytalam gdzies, kto wie czy nie na tym forum, ze bodajze w USA umycie dziecku pupy gola reka a nie myjka jest ciut dwuznaczne i sie zle kojarzy. szczeka mi opadla na same drweniaki
        • Gość: E.T. Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 28.06.02, 17:57
          Czesc, mieszkam w USA i nigdy nie slyszalam o problemie mycia dzieciecej pupy gola reka. Moze ta wiadomosc zalezala od kontekstu materialu ktory przeczytalas? Tutaj jest duzy problem z pedofilia, tzn. pewnie nie wiekszy niz w innych krajach ale bardzo naglosniony. Co jest dobre, ale trzeba uwazac aby sie np. za bardzo nie kontaktowac z obcymi dziecmi na ulicy (np. usmiechac sie do nich) bo nigdy nie wiadomo jak rodzic na to zareaguje. Ten problem dotyczy w zasadzie mezczyzn i kobiety nie musza sie ograniczac w zachwytach nad slodkim bobaskiem. A tak ogolnie to tutaj wszyscy - dorosli i dzieci - uzywaja myjek. To chyba bardziej skuteczne niz dlon?Poza tym dzieci nie wolno bic (klaps to tez bicie) nawet w domu (starsze moze zadzwonic na policje i zegnajcie prawa rodzicielskie). Z zalozenia prawo mialo wspomagac dzieci nad ktorymi sie znecano, a niestety obrocilo sie przeciwko wszystkim rodzicom.Z innych ciekawostek to np. karmienie piersia jest malo popularne. Gdy zapytana odpowiadam ze bede karmic piersia po urodzeniu to patrza na mnie ze zdziwieniem i podaja tysiac powodow dla ktorych na pewno zrezygnuje. No i od najmlodszych lat, a raczej miesiecy, dziecko pozostaje pod opieka nian, ktore sie ciagle zmieniaja. No coz, wychowanie dziecka w USA jest bardzo kosztowne i zazwyczaj obydwoje rodzice musza pracowac. A i jeszcze bardzo czesto dziecko od urodzenia ma zalozone konto w banku na ktorym oszczedza sie na oplate czesnego w wyzszych uczelniach. Czesto nie udaje sie uzbierac odpowiedniej sumy nawet do czasu rozpoczecia tego typu nauki.A i jeszcze po porodzie mozna odebrac dziecko ze szpitala tylko jesli ma sie zamontowany fotelik w samochodzie.Na razie tylko tyle przyslo mi do glowy. Edyta
    • Gość: saras Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.07.02, 23:48
      Czesc,W Norwegii natomiast duza wage przywiazuja do karmienia piersia, bardzo pomagaja juz w szpitalu, a w miescie zawsze mozna spotkac karmiace matki w restauracjach. Nie podaje sie witaminy D3, tylko proponuja picie tranu, moja coreczka uwielbia tran (uf ja nienawidze). W przeciagu 16 miesiecy u kontroli u lekarza byla dwa razy. Podawanie nowych produktow zaczyna sie juz od 6 miesiaca, powoli i wszystko. Podobnie jak we Francji. A co mnie zszokowalo najbardziej, do picia podawac tylko wode i to z kranu, (soki maja za duzo cukru), niestety nie zastosowalam sie do tego. Duze problemy z przedszkolem dla 1-3 latkow.Pozdrowienia Jola
    • Gość: EwaA Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 21.07.02, 04:15
      W Kanadzie tez duza uwage przywiazuje sie do karmienia piersia ale jezeli nie chcesz tego robic to naturalnie nikt cie nie bedzie zmuszal. Do 6 miesiaca zycia mojego syncia pediatra powiedzial zebym nie wprowadzala nic nowego oprocz rice cereal(kleik ryzowy). Do 6 miesiaca zycia chodzi sie co miesiac na kontrole, a potem co 3 miesiace(opieka zdrowotna darmowa naturalnie). Oprocz tego gdy opuszczasz szpital to masz 100 i 1 telefonow w razie gdybys potrzebowala jakiejkolwiek pomocy. Podobnie jak w Stanach tutaj tez musisz odebrac malenstwo majac fotelik samochodowy. Oprocz tego szkolnictwo do szczebla wyzszego jest za darmo, nie placisz za podreczniki w szkole, w podstawowce daja dzieciom nawet zeszyty,rodzic ma obowiazek tylko wyslac dziecko z lunchem do szkoly, nic poza tym go nie interesuje. Dzieci maja dostep do basenow miejskich za darmo lub za mala odplatnoscia a zima na lodowiska kryte(jest ich tu mnostwo), najmniejszy nawet skwerek z zielenia nazywaja tu parkiem, i zawsze sa na nich place zabaw(nie zniszczone, kazda usterka natychmiast naprawiana). To narazie tyle , jezeli sobie jeszcze cos przypomne to napisze. Pozdrowienia z Kanady. EwaA
      • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 21.07.02, 10:56
        ech, zyc - nie umieracsmile))
    • Gość: aka Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 28.07.02, 10:05
      Na poczatku najbardziej zaskoczylo mnie w Szwecji to,ze dzieciaczki na ulicach,podworkach,potrafia podejsc do Ciebie i powiedziec:"Czesc,jak sie nazywasz? Bo ja....."itd. Usmiechaja sie do Ciebie,a jak juz idziesz z wozkiem to patrza na Ciebie z uwielbieniem :) Spotykam sie tutaj z ogromna otwartoscia.Swiat w oczach takiego dziecka jest swiatem bardzo przyjaznym :)A karmienie naturalne jest bardzo propagowane.Spanie z maluszkiem tez.Juz w szpitalu daja taka dzidzie do lozia i mowia "no to teraz Ty sie nia zajmuj ale pamietaj ma caly czas byc z Toba,potrzebuje tego". Wogole,to wszyscy mowia sobie w tym kraju na "ty" :) A poza tym dzieci maja tutaj bardzo duzo praw.Sa wychowywane w duzym poczucie wolnosci.Okazywany jest im szacunek i wspierana jest ich indywidualnosc i kreatywnosc :)Fajny kraj musze przyznac :)Nana
      • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 28.07.02, 12:42
        kurcze kurcze kurczeno krotko mowiac fajnie :)usciskiefa
        • Gość: bachula Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 28.07.02, 22:36
          Jak to sie robi w Grecji?Ano.... w kazdym szpitalu (nie tylko prywatnej klinice) zaraz po porodzie dziecko jest z mama przez caly czas az do momentu wyjscia, lozko w lozko! Z mama a w zasadzie i z tata i cala niemal rodzinka bo tu kto moze to koczuje w szpitalu przez pierwsze dni ;-) Nie dostaje sie zadnych wyprawek a maluszki od razu po umyciu i zwazeniu ubierane sa w "cywilne" ciuszki a nie zawijane w rozki.Tradycja nakazuje aby przez pierwsze 40 dni mama i dziecko siedzialy w domu, w gre nie wchodza zadne spacerki... aczkolwiek takie "przysposobione" Greczynki jak ja nie do konca sie do tego stosuja. W trakcie tych 40 dni a takze pozniej schodza sie goscie do dziecka i kazdy przynosi tzw. zestaw noworodkowy: ciuszek + cos slodkiego + kasa (banknoty wsadza sie pod kocyk!).Do czasu ochrzczenia dziecka nie ma ono oficjalnie imienia (kazda dziewczynka to BEBA a kazdy chlopiec to BEBIS) co nie przeszkadza wcale w jego/jej zarejestrowaniu czy zalozeniu konta w banku. Wlascicielem konta jest przykladowo "Kowalska Dziewczynka" lub "Kowalski Chlopiec" ;-) Podobnie z wszelkimi innymi dokumentami.To chyba tyle.pa,ba
    • Gość: danuska Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 31.07.02, 12:43
      Ja z Holandii, jestem mama rocznej Abigail.Tutaj do porodu i wychowania podchodzi sie "naturalnie". Od momentu zajscia w ciaze kobieta jest pod opieka polaznej, chyba ze ciaza patologiczna. Wiekszosc kobiet rodzi w domu z pomoca swojej poloznej. Mozna tez wynajac salke w szpitalu lub poliklinice, na czas porodu ( po 2-3 godzinach bieze sie prysznic i jedzie sie do domu). Nie podaje sie srodkow znieczulajacych - chyba ze sa przeciwwskazania. Rodzi sie razem z mezem, mama, lub jakas bliska osoba. Nie podaje sie lewatywy a jezeli zdazy sie "nieszczescie" nikt nikt z tego nie robi sprawy. Po porodzie bobasa sie nie myje, dopiero w 2-3 dniu.Mozna tez zatrzymac lozysko na pamiatkesmile (niektorzy sadza na niej jablonke...) Od razu dziecko jest dostawione do piersi. W Holandii coraz wiecej kobiet wraca do karmienia piersia i nawet sa specjalne kursy. Jezeli kobieta rodzila w szpitalu to przez pewien czas zostaje z mluszkiem potem sie ubieraja, wsadza sie dziecko w fotelik i wio do domu! Przez 11 dni przychodzi pomoc domowa ktora - w zaleznosci od ubezpiecznia - sprzata, gotuje, odprowadza starsze dzieci do szkoly, przyjmuje wizyte etc.Kontroluje tez regularnie stan mamy i bobasa, wszystkie obserwacje sa zapisywane w ksiazeczce "na pamiatke".Do znajomych blizszych i dalszych wysyla sie zawiadomienia o narodzinach bobasa z adnotacja ze mozna go przyjsc podziwiac od godz.XX.xx do godz. XX.xx ale najpierw lepiej zadzwonic.Karmienie piersia jest polecane co najmniej do 6-go miesiaca a kobieta przcujaca ma prawo na 3 godz przerwy w pracy do 9 - go miesiaca na karmienie lub odciaganie pokarmu. Pracodawca ma obowiazek zapewnic pokoj do sciagania i lodowke na przechowywanie pokarmu ( nie zawsze tsk jest ale jezeli kobieta ma takie prawo to moze negocjowac).Spacery : jezeli dziecko powrocilo do wagi porodowej. U mnie bylo do 8 - go dnia.Urlop macierzynski: 16 tygodni, min 4 przed i reszta po, 100% platne. Potem mozna 6 mcy bezplatnego.Jedzenie dodatkowe: wszystko powoli wprowadzac po 6-tym miesiacu, napoje i kaszki nie slodzone. Kierowac sie wlasna intuicja i dobrze obserwowac dziecko.Histerii alergicznej raczej nie ma: najpierw sprawdzic czy dziecko toleruje i dopiero potem reagowac...Ubieranie dziecka: w Polsce zaskoczona bylam ile dzieci nosi kapelusiki...Uffff, tyle ciekawostek.danuska
      • Gość: Zilka Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 31.07.02, 23:30
        A ja nie z Holandii tylko z Polski ale dziecko mam (tzn. będę miała za chwilkę) pół holenderskie. Tam jest jeszcze taki prześmieszny zwyczaj, że jak ktoś mieszka w domku to po urodzeniu dziecka wystawia w ogródku takiego wielkego bociana (z dykty?) z wypisanym imieniem dziecka. I jak się jedzie przez osiedle młodych małżeństw to w co drugim ogródku stoi bocian :) :) :)
        • Gość: E.T. Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.08.02, 06:00
          W USA tak samo. Oprocz imienia wypisuje sie tez date urodzin i wage dziecka. Oprocz bociana moze byc transparent i balony. Rodzinie i znajomym rozdaje sie z tej okazji specjalne urodzinowe czekoladki, a tata innym mezczyznom rozdaje cygara lub piwo (tez urodzinowe). Poza tym wszystkim dalszym i blizszym znajomym wysyla sie kartki z obwieszczeniem o narodzinach.Na ok. 1-2 m-ce przed urodzinami ktos ze znajomych lub rodziny urzadza przyjecie dla przyszlej mamy (czasem juz po narodzinach), ktore na ogol jest niespodzianka. Czasem niespodzianka jest troche naciagana, bo mama nie zna tylko daty i miejsca (no i raczej nie ma wplywu na liste zaproszonych gosci), za to uklada w wybranym sklepie liste prezentow. Dzieki temu powinna dostac tylko to co jest jej potrzebne i prezenty sie nie powtarzaja.
      • Gość: Zilka Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.08.02, 07:17
        A właśnie - w Holandii jeszcze się częstuje rodzinę i znajomych takimi kanapkami z pianka? Nie do końca wiem co to jest, chyba po angielsku to sie nazywa marshmellow, czy jakoś tak -może Danuśka doniesie z pierwszej ręki.Jak chłopiec to te kulki są niebieskie, jak dziewczynka to różowe, wydaje mi się, ze to jest wstrętne :) ale konsumpcja jeszcze przede mną ... :)
        • Gość: danuska Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.08.02, 08:02
          Zilka,no wlasnie te kanapki:brrrr!To sa okragle sucharki posypane anyzowymi kuleczkami (ziarna anyzu polukrowane, sprawdzilam wlasnojezycznie). Jak to sie je to to spada na wszystkie strony, kuleczki sa tak twarde ze mozna polamac zeby :-)) No ale: co sie nie robi dla tradycji, hi, hi.Te kuleczki nazywaja sie "muisjes" czyli "myszki". Sa symbolem oczywiscie plodnosci hi, hi!Zilka, a ty skad, zHolandii i z Polski. Ja Z Amsterdamu i Bydgoszczy.Pozdrawiam,Danuska
          • Gość: Zilka Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.08.02, 08:09
            Czyli te kanapki są jeszcze gorsze niż mi się wydawało... :)No nic, zjemy i kanapki, chyba że się wykręcę karmieniem ;) ?Ja jestem w Polsce ale mi się hm... "przydarzyło" dziecko z Holendrem i tak się razem cieszymy, odwiedzaliśmy dziadków (-to-be) w Holandii a tata przenosi wszelkie zwyczaje na nasz polski grunt.Jeszcze tam jest jakaś haftowanka, którą sie daje małemu dziecku ale o co dokładnie chodzi dowiem się jak przyjadą dziadkowie holenderscy tutaj po urodzeniu Florki czyli już za tydzień! :) :) :) Narazie wiem, że babcia wyszywa :)
          • Gość: Zilka Kuleczki :))) IP: *.* 01.09.02, 15:00
            Słuchajcie, żeby nie być gołosłowną ;) :) sfotografowałam te tradycyjne kanapeczki na imprezce z okazji urodzin Florencji i wysyłam zdjęcie na forum Zobaczcie, mam nadzieję, że Aneta je "wpuści", nazwę to "kanapeczki anyżkowe" i podepnę pod Florkę czyli wątek "Florka córcia Zilki". Rzeczywiście dość wstrętne... :) :) :) ale jak to napisała danuska "czego się nie robi dla tradycji...pozdrawiam anyżkowo :)zilka
    • Gość: sylklu Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.08.02, 10:20
      Na dobra sprawe dziela nas tylko granice, ostatnio coraz bardziej umowne. A jednak tak rozne obyczaje w roznych miejscach panuja....
      • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.08.02, 16:01
        bardzo Wam wszystkim dziekuje i prosze o jeszczesmile)))) To bardzo bardzo ciekawe, te roznice. a ciasteczka anyzowe - jesoooosmile))) mam nadzieje, ze choc swiat sie ciagle zmniejsza i zmniejsza, nie wszystko w przyszlosci stanie sie wszedzie takie same, ze swiat ciagle bedzie roznorodny.Czy przesad, ze nie scina sie dziecku wloskow zanim skonczy roczek obowiazuje gdzies jeszcze?pozdrawiam serdeczniei czekam na wiecejsmileefa
    • Gość: sylwiastep Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.08.02, 08:40
      A w Anglii dzieci traktuje się o wiele mniej uważnie niż u nas. Idziemy sobie ulicą, zimno mi jak nie wiem, długi rękaw, długie spodnie, a te maluszki w leciutkie, przewiewne ciuszki poubierane, z krótkim rękawem, bez czapeczek i w ogóle... Gęsiej skórki dostawałam, jak na nie patrzyłam.Sadza się te biedne maleństwa bardzo wcześnie - półsiedzący wózek niemal od początku, poduszki pod tyłek i plecy, i siedź maleństwo!! Nikt się za bardzo nie przejmuje kręgosłupem czy podobnymi "bzdurami".Karmienie piersią bardzo niepopularne. Wcześnie wprowadzają pokarmy stałe, przez 6 mscy cycuś jest nie do pomyślenia. Mój narzeczony (anglik) zaczął dostawać pokarmy stałe kiedy miał TYDZIEŃ!!!!! (ale to chyba ewenement..)A matki karmiące piersią jedzą dosłownie wszystko. Bez ograniczeń. Ale też i KAŻDE dziecko ma kolkę, i to jest normalne.Co kraj to obyczaj...Sylwia, Zuzia i Matt.
      • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 19.08.02, 20:49
        uuu, to moze pojedziemy edukowac tych paskudnych Anglikow? ;) ciekawe, ze nie wyciagaja wnioskow no w sprawie kolki. moj smoczur przestal cierpiec, jak tylko przestalam pic mleko. swoja droga to co sie w Polsce dzieje tez jest dziwne - babcie i ciocie kaza pic hektolitry mleka, bawarki itd. bo przeciez z czegos to mleko musi sie robic. tylko ciekawe skad koncepcja, ze mleko robi sie z mleka? hehealbo skorka chleba, ktora to skorke dzieci powinny zdaniem cioc zuc. ostatnio moj maz przylapal jedna z babc na dawaniu mojemu synkowi skorki, "bo przeciez dwoje wychowalam i oboje na skorkach". wkurzylam sie, bo maly jest alergikiem i mamy poznije wprowadzac gluten. moze zreszta przesadzamy z ta ostrroznoscia? sama juz nie wiem.a tak z innej beczki - jak Ci sie zyje w Angli?pozdrawiam i porsze o jeszczesmile
        • Gość: sylwiastep Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.08.02, 07:59
          Jeszcze mi sie nie zyje. Na razie mi się odwiedza. Mój ukochany jest anglikiem, i jeździmy dosyc często do jego rodziny. Ale bedzie nam sie zylo, juz za dwa lata. buuuuuuuu :( nie chce!!!!!! ale czegoz sie nie robi dla milosci...I jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala - tam nikt nie rodzi naturalnie, tzn bez znieczulenia. Ja jestem bohaterką, bo nie mialam znieczulenia. Jakze oni sie dziwia!!! Bo tam znieczulenie dostaje kazdy, bez wyjątku, chyba, że nie chce, ale wiekszosc chce.pozdrawiam, Sylwia.
          • Gość: efa Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 11.09.02, 22:36
            czesc, dziewczyny, co nowego na swiecie?calusy, efa
          • Gość: Ewunia Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 16:09
            Czesc, jestem mama dwojga dzieciakow i od 9 lat mieszkam w Anglii (maz Anglik).Zgadzam sie z Sylwia - w Anglii obowiazuje zimny chow! Juz od 1-go miesiaca kaza ubierac niemowlaki w tyle warstw ubran, co dorosli, a jesli sie wezmie pod uwage, ze Anglicy maja tendencje rozbierania sie "do rosolu" tak tylko slonce wyjdzie na chwile zza chmury, to w praktyce dzieciaczki sa z gola glowa i nozkami przy 10 stopniach!!W ogole do rodzenia i wychowania dzieci podchodzi sie raczej na luzie: ciaza i porodem zajmuje sie polozna. W mojej drugiej ciazy ze specialista ginekologiem widzialam sie tylko raz (!). Jesli juz jestesmy przy tym temacie, to badania wewnetrznego w ogole sie nie robi w ciazy, tylko jak sie zacznie porod (chyba ze sa problemy). Pierwsza ciaze "przechodzilam" w Polsce i pamietam ze przy okazji kazdej wizyty u ginekologa wchodzilo sie na fotel!Po porodzie "silami natury" mozna isc do domu juz po 6 godzinach. Polozna przychodzi do domu codziennie przez pierwszy tydzien i w zaleznosci od potrzeb pomaga kapac dziecko, radzi, podnosi na duchu itp.Karmienie piersia jest bardzo zalecane i wiele sie robi zeby pomoc matkom; sa specjalne kursy, wizyty domowe itp, raczej sie zacheca i pomaga niz robi nagonke. Jednak karmi niewiele matek, co ciekawe im wyzsze wyksztalcenie i poziom zycia tym wiecej matek karmi piersia (ciekawe jak to sie porownuje do Polski?). We wszystkich wiekszych sklepach i wielu budynkach publicznych sa dobrze wyposazone pokoje gdzie mozna przewinac dziecko i nakarmic piersia (albo podgrzac pokarm w butelce).Ostatnio bardzo modny jest masaz dla niemowlat, po urodzeniu Zosi bylam zaproszona z mala na kurs w lokalnym osrodku zdrowia.Na razie tyle, bo bardzo sie rozpisalam - swoja droga to bardzo ciekawy temat, z duzym zainteresowaniem czytalam posty mam z calego swiata - piszcie nadal! Pozdrowienia,Ewa
            • Gość: sawlb Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 20:46
              mama Stefka i Zosi napisała/ł:Juz od 1-go miesiaca kaza ubierac niemowlaki w tyle warstw ubran, co dorosli, Mnie uczyli,ze dzieciatku w spoczynku ubiera sie jedna warstwe wiecej. Tak tez jest w poradnikach i polozne byly tu zgodne.Natomiast zaleca sie aby temperatura w mieszkaniu byla w granicach 17-19 st C czyli przecietnie dla lekko odzianego doroslego(krotki rekawek) a dzidzius w body i w cienkim bawelnianym pajacyku plus do spania kocyk.>a jesli sie wezmie pod uwage, ze Anglicy maja tendencje rozbierania sie "do rosolu" tak tylko slonce wyjdzie na chwile zza chmury, to w praktyce dzieciaczki sa z gola glowa i nozkami przy 10 stopniach!!albo podkolanowki przy 5-ciu he he
            • Gość: AgnieszkaP. Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 02.12.02, 04:02
              W Kanadzie tez nie robia badania ginekologicznego w ciazy, USG przy prawidlowej ciazy tylko raz, i tez po 12 tyg. ( ja mialam np. w 16 tyg. ), o USG dopochwowym dowiedzialam sie czytajac forum :lol: No ale zwazywszy ile kobiet w ciazy w Polsce chodzi do lekarzy prywatnych ( i jakie ciezkie pieniadze za to placi ) to nic dziwnego, lekarze musza cos robic, przeciez nie beda kasowac pieniedzy za 5 minut w gabinecie :)Poza tym ciaza tez tu nie jest choroba i kobiety raczej normalnie pracuja do konca, o ile nie ma zadnych komplikacji. Ja pracowalam do poczatku 9 miesiaca, jestem pielegniarka, prcowalam normalnie, 12 godzinne dyzury, dnie i noce, zadnych ulg. Przed porodem nie ma golenia, ani rutynowej lewatywy, tutaj to juz przezytek. Za to nie slyszy sie o porodach w domu. Pobyt w szpitalu - 2 dni.Ostatnio czytalam na forum o osobnych wejsciach do poradni D w Polsce, zeby dzieci chore nie stykaly sie ze zdrowymi, cytowano jakies przepisy Sanepidu. Tutaj nikt na to nie zwraca uwagi, u lekarza wszyscy siedza w jednej poczekalni :)Acha, ktos wczesniej pisal o myjkach, ze niby w USA nie wolno dziecku myc pupy reka. Hehehe, to sa wlasnie roznice kulurowe :) W Pln. Ameryce kazda szanujaca sie gospodyni domowa ma w swojej linen closet ;) caly stosik myjek-reczniczkow, ktorych uzywa sie w kapieli. :) Nie ma to nic wspolnego z "molestowaniem". Kiedys nawet gdzies czytalam ze wskazuje to na to jak pruderyjni sa tutaj ludzie, w porownaniu do Europejczykow ktorzy nie maja oporow przed dotykaniem wlasnego ciala i najczesciej myja sie wlasnie tylko swoja reka :) To oczywiscie byl napisane pol serio ;)Pozdrowka,Agnieszka :hello:
          • Gość: sawlb Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 20:36
            sylwia napisała/ł:> I jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniala - tam nikt nie rodzi naturalnie, tzn bez znieczulenia. No nie Sylwio. I znowu to NIKT?.:lol:Ja rodzilam. I nie tylko ja. Moja kolezanka urodzila dwoje dzieci w domu. Inna jedno..Obydwie na zywca.;) No to juz 3 przypadki.:lol:Kochane Angolki maja swoje minusiska ale zwrocmy im ten honor w temacie i oddajmy cesarzowi co..jego.:)A gdzie bedziesz mieszkala?
            • Gość: sylwiastep Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 23.09.02, 11:40
              bedziemy mieszkali pod londynem, jego rodzice mieszkaja w coulsdon. czyli pewnie gdzies w okolicach, jako ze matt to rodzinne zwierze. a wy? gdzie mieszkacie? i od jak dawna?S.
      • Gość: sawlb Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 20:26
        sylwia napisała/ł:> A matki karmiące piersią jedzą dosłownie wszystko. Bez ograniczeń. Ale też i KAŻDE dziecko ma kolkę, i to jest normalne.No nie . Z tymi kolkami to przesada chyba.;)Ja mam piatke, jem wszystko i zadne nie mialo kolki czyli juz jestesmy tu wyjatkiem i w tym momencie KAZDE odpada:lol:.Wogole tak sie sklada,ze spotkalam sie tylko z jednym przypadkiem kolki,ale to zadna statystyka.;)Porozbierane dzieciaczki i owszem.:lol: Jednak mysle,ze wychodzi im to raczej na zdrowie.:)Choc mi troche czasu zabralo by sie przelamac do takiego rozbierania.Co do pleckow to rzeczywiscie jest inne podejscie. Chocby nosidelka stosuje sie od pierwszego tygodnia a nie np od 3(?) miesiecy jak w Polsce.Poza tym ostatnio bardzo popularne sa wozki z montowanym fotelikiem samochodowym. To chyba ta pozycja `polsiedzaca`prawda?Jednak to chyba jest nowosc bo jeszcze 5 lat temu wszyscy prawie wozili dzieciaczki na plasko w glebokich wozkach i `spiworkach`,takich broderie anglaise.:happy:,ew w rozkladanych na plasko spacerowkach.Ja mam ogolnie bardzo dobre zdanie jesli chodzi o sluzbe zdrowia w tym kraju. Uwazam,ze podejscie jest bardzo elastyczne. Z tym wprowadzaniem pokarmow to tez nie jest tak jednoznacznie. Zaleca sie ich wprowadzanie wtedy gdy dziecko wykazuje gotowosc czyli np zaczyna sie budzic czesciej niz poprzednio,reaguje na widok lyzeczki itd. No i zalecane jest odczekanie do 6go miesiaca jesli dziecko ma alergie.Zaczyna sie nie od soczkow a od czystej kaszki ryzowej,przecierow owocowych(jabluszko,banan,awokado np)i warzywnych `mashow`: marchewka, ziemniaczek...Mamy jedza wszystko ale tez zalecany jest umiar i ostroznosc, szczegolnie mamom-alergiczkom.Jesli pojawi sie wysypka czy kolka przechodzi sie na diete eliminacyjna i metoda prob i bledow szuka sprawcy tyle,ze moze nie tak drastycznie jak jest to sugerowane w Polsce.W czasie ciazy mozna sobie wybrac dowolny schemat:albo wizyty u lekarza,albo spotkania z polozna albo tzw schemat domino czyli na zmiane. Przewaznie w pierwszej ciazy jest to lekarz.Jesli jest wszystko ok to w nastepnej mozna sie spotykac tylko z polozna(w przychodni badz w domu)albo wedle zyczenia.Jesli wybiera sie opieke poloznej przewaznie jest sie pod opieka grupy tych samych kobietek i jedna z nich bedzie przy porodzie choc moze sie zdarzyc,ze przy porodzie bedzie polozna z danego szpitala.Nie wiem czy mialam szczescie czy rzeczywiscie wszystkie te babeczki a takie cieple i zyczliwe.W normalnych warunkach usg nie robi sie przed 12tym tyg chyba,ze istnieje najmniejsza watpliwosc co do zaawansowania ciazy czy jej bezpieczenstwa.Mozna rodzic w szpitalu, w szpitalu ambulatoryjnie(i tu sprostowanie:mozna wtedy wyjsc juz po godzince), w domu lub w family birth center(czyli takie miejsce gdzie jest dostep do basenu i wiekszosci naturalnych cudow ale poza szpitalem-nie jest to wskazane gdy istnieje przewidywane ryzyko)W szpitalu znieczulenie do wyboru do koloru i gratis.Opieka medyczna tez jest gratis.Leki na recepte dla kobiet w ciazy i na rok po porodzie jak i dla dzieci do 16go r.z. sa bezplatne. Podobnie z opieka dentystyczna.Po porodzie polozna przychodzi codziennie lub prawie codziennie przez 28 dni ale to zaleznie od potrzeb mamy i dziecka. Jesli wszystko jest dobrze i mama czuje sie na tyle pewnie by zrezygnowac z tej pomocy,pozegnanie nastepuje ok 2go tyg.,ale do konca 4go tyg ciagle mozna sie kontaktowac z oddzialem polozniczym. W tym czasie opieke stopniowo przejmuje lekarz rodzinny i twz health visitor(cos w rodzaju pielegniarki srodowiskowej)Jeszcze z innych rzeczy...np pierwsze buciki kupuje sie dziecku dopiero wtedy gdy maluch juz solidnie chodzi (ok 4-6 tyg od momentu postawienia pierwszych kroczkow).zaleca sie wtedy zabranie dziecka do sklepu gdzie jest specjalnie przeszkolony personel. Pani mierzy dlugosc,szerokosc i wysokosc stopki,dobiera fason i rozmiar i sprawdza jak dziecko sie czuje w tym buciku. Nie kladzie sie natomiast nacisku na usztywniona kostke(?) czy juz nie pamietam jakie rzeczy.Sztywna podeszwe?Nie podaje sie wit D ani fluoru. Preparaty witaminowe zalecane sa tylko w wyjatkowych przypadkach. Mozna je wtedy kupic b tanio w przychodni dzieciecej.Natomiast kladzie sie nacisk na zdrowa diete z czym ostatnio nie jest tutaj najlepiej.Badania okresowe (tzn bilans )odbywa sie w przychodni lub w domu i jest przeprowadzany przez lekarza i/lub piel. srodowiskowa.(zaleznie od tego jaki to jest bilans).W wieku 3-4 lat przeprowadzane jest badanie wzroku. W wieku ok 8 mies-badanie sluchu.Szkola zaczyna sie w wieku 4 lat(dzieci obchodzace 4te urodziny przed wrzesniem danego roku). Obowiazuja mundurki.I duzo,duzo wiecej roznic ,ktore odkrywam na kazdym kroku ale pewnie mi sie przypomna po fakcie.:)Pozdrowienia z Kent.:hello:Bogusia,tez Matt (he he Sylwio)Gloria,Ella,Lily,Olive i Archie
        • Gość: sylklu Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 21.09.02, 09:56
          Jak fajnie z tymi bucikami!!!! Bo ja ciagle mam problem i choc kupilismy juz dwie pary, to Lukasz rzadko w nich chodzi. Ciagle wydaje mi sie, ze cos z nimi (tymi bucikami) jest nie tak...
        • Gość: sylwiastep Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 23.09.02, 11:38
          bogusiu, alez mnie tutaj zmietosilas!!smile oczywiscie, jak pisze nikt, albo wszyscy, to nie znaczy nikt, ani wszyscy, tylko wiekszosc? albo moze raczej wszyscy/nikt kogo znam, a jak napisalam, nie mieszkam jeszcze w anglii, a fakty te znam z opowiesci tesciowej i rodzinki matta! ;)oczywiscie, ze sa i beda takie, ktore rodza bez znieczulenia. chociaz z tych 3 to ty sie nie liczysz, bo jestes z polski ;).pozdrowienia,S.
          • Gość: sawlb Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 23.09.02, 19:27
            .:lol:O rany nie chcialam, nie chcialam.:lol: Sorki.:jap:Wyspiarze maja swoje odchylki ale ogolnie nie jest zle. Zreszta sama zobaczysz.:)A my mieszamy k./Canterbury. Matthew pochodzi z tych okolic. Wczesniej pomieszkalismy troche w Walii ale 3 lata temu przeprowadzilismy sie do Kent. Jestem tutaj prawie 7 lat(od stycznia 96).Moze uda nam sie spotkac za te 2 lata.:)Pozdrowionka.:hello:B
    • Gość: gentaro Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 20.09.02, 16:53
      W Japonii podczas porodu nie podaje sie znieczulenia. Pielegniarki wszelkimi silami usiluja wesprzec rodzaca mame. Po porodzie w szpitalu zostaje sie przez tydzien. W tym czasie trzeba zaliczyc 3 lekcje: podstawy karmienia piersia; opieka nad noworodkiem; zmiany jakie przyjscie na swiat dziecka przyniesie rodzinie. Propagowane jest karmienie piersia choc nie na sile. Z tym, ze przez tydzien wiele sie mozna nauczyc bedac pod opieka fachowych poloznych. Dzieci spia osobno, a mamy sa wolane na karmienie. Tatusiowie z reguly ogladaja malenstwa przez szybke. U mnie bylo troche inaczej bo mialam cesarke i maly lezal w inkubatorze przez 10 dni. Tak wiec musialam mleko odciagac, czesto przy pomocy poloznych. Kazda mama moze zdecydowac, czy chce zeby polozna przychodzila do domu. Mysmy nie korzystali z tego (choc jest to bezplatne), ale dostalismy zestaw numerow telefonow do poloznych, gdybysmy mieli jakies pytania badz problemy. USG bioderek nie mielismy robionych. Nie podaje sie tez witaminy D. Wizyty kontrolne na poczatku raz w miesiacu do ukonczenia 6 miesiecy. Wszelkie informacje o szczepieniach otrzymuje sie poczta, tak wiec nie trzeba sobie za bardzo glowy zaprzatac. Poniewaz koszty leczenia dzieci sa zwracane mozna bez problemow i stresow isc do lekarza nawet z malym problemem. Dzieki temu, ze z malym katarkiem poszlismy do laryngologa uniknal Gentaro zapalenia ucha. Mielismy tez podejrzenia o alergie i w wieku 4 miesiecy zrobilismy wszystkie potrzebne testy krwi. Ogolnie z opieki medycznej jestem bardzo zadowolona. Z tym ze Gentaro nie choruje prawie wcale. Jakby zachorowal to mamy z reguly zostaja z dziecmi w szpitalu. Jest to norma. Mamy karmia piersia ok. 3 miesiecy lub do pierwszych zabkow. Nie robia tego publicznie, ale we wszystkich wiekszych sklepach, sa specjalne pokoje dla matek karmiacych. To narazie tyle co mi przychodzi do glowy. Pozdrowienia dla wszystkich mam z zagranicy i nie tylkoIza
      • Gość: Vase Re: jak to sie robi na swiecie IP: *.* 01.12.02, 00:24
        W zasadzie wszystkie ciekawostki mamy z Anglii juz napisaly. :)Dodam tylko, ze naprawde duuzo kobitek rodzi bez znieczulenia. Przewaznie uzywaja tzw. gas and air. Mozna tez (za darmo) wypozyczyc na miesiac tzw. TENS machine. Przykleja sie 4 plastry na plecy, przesylaja one impulsy elektr. i maja lagodzic bol. :p(W poczatkowej fazie porodu faktycznie lagodza. Pozniej mimo, iz podkrecilam je na fula - prawie ich nie czulam). Tak samo jak w USA nie mozna opuscic szpitala z noworodkiem bez posiadania fotelika samochodowego. (Czy to pryw. samochodem, czy taksowka) Polozna wychodzi z toba przed szpital i upewnia sie, czy fotelik prawidlowo zamocowany itd.Zachecaja bardzo do karmienia piersia, ale nic na sile. Po prostu (po tych wszystkich "wykladach") pytaja jak bedziesz karmic. Ty mowisz tak czy tak. Nie pytaja dlaczego tylko pomagaja zaczac. :benetton:Faktycznie dzieci chodza po ulicach "porozbierane". Grudzien, a one w skarpeteczkach, gole nozki...:(Lekarza w czasie ciazy nie widzialam. (A byla to moja pierwsza ciaza) Panuje sluszne przekonanie, ze lekarz ma "do roboty" jak czlowiek chory. A ciaza nie jest zadna choroba. (Wiadomo, jezeli wszystko w porzadku) :wahoo:A z innychCzarny kot jest na szczescie!!:ouch: Dostalam jednego na slub! :lol: A wloski obcina sie dzieciom kiedy sa za dlugie :hap:A, nie wolno rozlozyc parasola w budynku, bo to na nieszczescie :crazy:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka