Dodaj do ulubionych

maz z albanii

12.01.07, 13:08
czy jest ktos kto ma taka sama sytuacje?moj maz jest z albanii,mamay 6
miesieczna dzidzie?jak sobie radzicie z roznicami w pogladach i wogole?
popzdrawiam
Obserwuj wątek
    • mummy6 Re: maz z albanii 28.01.07, 22:06
      droga suada
      moze nie otrzymasz ode mnie takiej wypowiedzi jaka chcialabys uslyszec...ale
      napisze bo to podobna tematyka...
      ojciec mojego synka jest albanczykiem ale nie jestesmy juz razem
      historia jest dluga i cala noc moznaby pisac,ale tak w skrocie:
      zostawil mnie mniej wiecej jak bylam w 5 miesiacu ciazy
      bylismy razem 3 lata,stanowilismy wspaniala pare a wszyscy nam zazdroscili
      wielkiej milosci (dodam dla powatpiewajacych,ze nie byl ze mna dla wizy czy
      paszportu bo juz dawno ma obywatelstwo i paszport brytyjski)
      do rozstanmia przyczynila sie jego matka ktora mnie nigdy nie lubila...tatus
      synkiem sie nie interesuje i od 3 miesiecy wogole nie mamy z nim kontaktu

      ale pytalas o roznice itp...\
      w naszym przypadku on byl chrzescijaninem chociaz z tego co sie zorientowalam
      to wyznanie u albanczykow nie gra wiekszej roli.jego matka to
      chrzescijanka,ojcic muzulmanin.ojca wiara polegala na nie jedzeniu wieprzowiny,
      a matki na wlasciwie niczym...Boze NArodzenie obchodzili jedzac frytki i
      ubierajac choinke w balonysmile))))))) nie rozumieli ze moze warto by switowac
      bardziej uroczyscie,wogole nie byli otwarci na zmiany
      mnie osobiscie u mojego bylego narzeczonego czesto meczyl brak wyksztalcenia i
      wiedzy ogolnej o swiecie
      no ale tlumaczylam to sobie faktem ze edukacje zakonczyl na etapie szkoly
      podstawowej i majac 16 lat przyjechal z rodzicami do UK.no a poniewaz rodzice
      nie mieli w nawyku pilnowania aby dzieci sie uczyly wiec wyszlo tak ze wiele
      rzeczy ktore dla Polaka po szkole podstawowej jest oczywistych,on o nich nie
      mial pojecia...w jego rodzinnym domu nie bylo ani jednej ksiazki,przez trzy
      lata nie widzialam aby ktores z nich cos czytalo,a pisanie tez mu zbyt sprawnie
      nie szlo

      no ale ja go kochalam na zaboj i na takie rzeczy nie zwracalam uwagi

      inna sprawa to fakt ze WSZYSCY albanczycy ktorych poznalam,a bylo ich wielu,
      uwazali sie za narod wybrany...najmadrzejsi,naj naj naj

      a wszyscy z rodziny dalszej na wiesc ze on sie zwiazal z Polka odpowiadali ze
      Polki to dzi..i

      moze ja akurat zle trafilam,moze moje spojrzenie jest juz spaczone po tym jak
      ten najukochanszy facet,wzorowy i przez cala moja rodzine uwielbiany albanczyk
      w chamski sposob odszedl i okazalsie zimnym draniem

      teraz dziekuje Bogu ze z nim nie jestem bo mnie i mojego synka czekalby ciezki
      zywot...ale potzrebowalam czasu zeby to zrozumiec

      jesli chcesz pogadac o pozostalych roznicac kulturowych chetnie sie wypowiem tu
      lub przez maila

      pozdrawiam

      kasia i oliver

      sorki za bledy ale pisze bawiac sie jednoczesnie z dzickiem
      • suada Re: maz z albanii 29.01.07, 10:18
        to co napisalas to w 100% prawda,co do kazdego zdania.ja jetsem z mezem ponad 5
        lat i przez ten okres przeszlam droge stad do piekla.tylko ze ja nie mam
        problemow z mezem a z jego rodzina,albo rodzina rodziny itp. do wszystkiego sie
        wtracaja,plotkuja jak cholera i uwazaja sie za najwazniejszych na swiecie.dla
        albanek nie tylko polki ale jakakolwiek inna narodowosc to kur.. ciekawa jestem
        czy poznalas jakies albanki?bo faceci albanscy to temat krotki-palanty ale
        albanki to temat studnia.po pierwsze ze maluja i ubieraja sie jak kur..(dla
        mnie to jak takie najtansze ulicznice) to polki beda te zle i wogole.nigdy nie
        zrozumiem jak mozna sie z takimi kobietami zwiazac.nigdy.i zeby chociaz mozna
        powiedziec ze sa dobrymi matkami-zero.najgorsze matki na swiecie.bija swoje
        dzieci za swoje wlasne frustracje i daja jogurt z cukrem 3 miesiecznym dziecia
        (po czym mowia mi ze tak wlasnie bede musiala dawac wlasnemu dziecku jak bedzie
        mialo 3 miesiace).ale to wszystko zazdrosc,bo wiedza ze jestesmy lepsze(nie to
        zebym nas wychwalala czy co).wiesz ja na poczatku to zlewalam wszystko bo mnie
        to h.. obchodzilo cala ta kultura i wogole,wazny byl ON a cala reszta to..ale w
        miare uplywu czasu,nie da sie tego zaakceptowac.moj maz ma tylko brata i jego
        zone tutaj a reszta w albanii.a ta zona ma tysiace braci i kuzynow.wracajac do
        brata-jest starszy od mojego meza wiec wydaje mu sie ze moze mu rozkazywac
        (zreszta slusznie)a mnie sie cos robi,jeszcze rozumiem sluchac matki ojca czy
        wogole ale brata?jak urodzilo nam sie dziecko przeprowadzilismy sie do
        wiekszego mieszkania,moj maz pali ale juz w czasie ciazu zabronilam mu palic w
        domu(to bylo tak male mieszkanie ze bysmy sie i tak zadusili)wiec wychodzi na
        zewnatrz.jak jego brat przyjechal na puierwsza wizyte,po obiedzie
        zapalil.otworzyl sobie okno i palil jak u siebie w domu.ja bylam w kuchni ale
        poczulam dym,wpadlam do pokoju i zaczelam otwierac okna jak szalona.wyszli po 5
        min.dlaczego to pisze?nie zebym byla jakas fanatyczka niepalaenia(palilam 8 lat)
        chodzi o to ze moj maz wychodzi na zewnatrz palic,brat o tym wie a jednak
        zapalil(nie mam nawet popielniczki w domu)chodzi o pokazanie kto jest
        wazniejszy..a maz nic mu nie powiedzal
      • suada Re: maz z albanii 29.01.07, 10:18
        to co napisalas to w 100% prawda,co do kazdego zdania.ja jetsem z mezem ponad 5
        lat i przez ten okres przeszlam droge stad do piekla.tylko ze ja nie mam
        problemow z mezem a z jego rodzina,albo rodzina rodziny itp. do wszystkiego sie
        wtracaja,plotkuja jak cholera i uwazaja sie za najwazniejszych na swiecie.dla
        albanek nie tylko polki ale jakakolwiek inna narodowosc to kur.. ciekawa jestem
        czy poznalas jakies albanki?bo faceci albanscy to temat krotki-palanty ale
        albanki to temat studnia.po pierwsze ze maluja i ubieraja sie jak kur..(dla
        mnie to jak takie najtansze ulicznice) to polki beda te zle i wogole.nigdy nie
        zrozumiem jak mozna sie z takimi kobietami zwiazac.nigdy.i zeby chociaz mozna
        powiedziec ze sa dobrymi matkami-zero.najgorsze matki na swiecie.bija swoje
        dzieci za swoje wlasne frustracje i daja jogurt z cukrem 3 miesiecznym dziecia
        (po czym mowia mi ze tak wlasnie bede musiala dawac wlasnemu dziecku jak bedzie
        mialo 3 miesiace).ale to wszystko zazdrosc,bo wiedza ze jestesmy lepsze(nie to
        zebym nas wychwalala czy co).wiesz ja na poczatku to zlewalam wszystko bo mnie
        to h.. obchodzilo cala ta kultura i wogole,wazny byl ON a cala reszta to..ale w
        miare uplywu czasu,nie da sie tego zaakceptowac.moj maz ma tylko brata i jego
        zone tutaj a reszta w albanii.a ta zona ma tysiace braci i kuzynow.wracajac do
        brata-jest starszy od mojego meza wiec wydaje mu sie ze moze mu rozkazywac
        (zreszta slusznie)a mnie sie cos robi,jeszcze rozumiem sluchac matki ojca czy
        wogole ale brata?jak urodzilo nam sie dziecko przeprowadzilismy sie do
        wiekszego mieszkania,moj maz pali ale juz w czasie ciazu zabronilam mu palic w
        domu(to bylo tak male mieszkanie ze bysmy sie i tak zadusili)wiec wychodzi na
        zewnatrz.jak jego brat przyjechal na puierwsza wizyte,po obiedzie
        zapalil.otworzyl sobie okno i palil jak u siebie w domu.ja bylam w kuchni ale
        poczulam dym,wpadlam do pokoju i zaczelam otwierac okna jak szalona.wyszli po 5
        min.dlaczego to pisze?nie zebym byla jakas fanatyczka niepalaenia(palilam 8 lat)
        chodzi o to ze moj maz wychodzi na zewnatrz palic,brat o tym wie a jednak
        zapalil(nie mam nawet popielniczki w domu)chodzi o pokazanie kto jest
        wazniejszy..a maz nic mu nie powiedzal
      • suada Re: maz z albanii 29.01.07, 10:32
        to co napisalas to w 100% prawda,co do kazdego zdania.ja jetsem z mezem ponad 5
        lat i przez ten okres przeszlam droge stad do piekla.tylko ze ja nie mam
        problemow z mezem a z jego rodzina,albo rodzina rodziny itp. do wszystkiego sie
        wtracaja,plotkuja jak cholera i uwazaja sie za najwazniejszych na swiecie.dla
        albanek nie tylko polki ale jakakolwiek inna narodowosc to kur.. ciekawa jestem
        czy poznalas jakies albanki?bo faceci albanscy to temat krotki-palanty ale
        albanki to temat studnia.po pierwsze ze maluja i ubieraja sie jak kur..(dla
        mnie to jak takie najtansze ulicznice) to polki beda te zle i wogole.nigdy nie
        zrozumiem jak mozna sie z takimi kobietami zwiazac.nigdy.i zeby chociaz mozna
        powiedziec ze sa dobrymi matkami-zero.najgorsze matki na swiecie.bija swoje
        dzieci za swoje wlasne frustracje i daja jogurt z cukrem 3 miesiecznym dziecia
        (po czym mowia mi ze tak wlasnie bede musiala dawac wlasnemu dziecku jak bedzie
        mialo 3 miesiace).ale to wszystko zazdrosc,bo wiedza ze jestesmy lepsze(nie to
        zebym nas wychwalala czy co).wiesz ja na poczatku to zlewalam wszystko bo mnie
        to h.. obchodzilo cala ta kultura i wogole,wazny byl ON a cala reszta to..ale w
        miare uplywu czasu,nie da sie tego zaakceptowac.moj maz ma tylko brata i jego
        zone tutaj a reszta w albanii.a ta zona ma tysiace braci i kuzynow.wracajac do
        brata-jest starszy od mojego meza wiec wydaje mu sie ze moze mu rozkazywac
        (zreszta slusznie)a mnie sie cos robi,jeszcze rozumiem sluchac matki ojca czy
        wogole ale brata?jak urodzilo nam sie dziecko przeprowadzilismy sie do
        wiekszego mieszkania,moj maz pali ale juz w czasie ciazu zabronilam mu palic w
        domu(to bylo tak male mieszkanie ze bysmy sie i tak zadusili)wiec wychodzi na
        zewnatrz.jak jego brat przyjechal na puierwsza wizyte,po obiedzie
        zapalil.otworzyl sobie okno i palil jak u siebie w domu.ja bylam w kuchni ale
        poczulam dym,wpadlam do pokoju i zaczelam otwierac okna jak szalona.wyszli po 5
        min.dlaczego to pisze?nie zebym byla jakas fanatyczka niepalaenia(palilam 8 lat)
        chodzi o to ze moj maz wychodzi na zewnatrz palic,brat o tym wie a jednak
        zapalil(nie mam nawet popielniczki w domu)chodzi o pokazanie kto jest
        wazniejszy..a maz nic mu nie powiedzal BO TO RODZINAco to ku.. znaczy rodzina?
        wiec sie nie oddzywalismy 5 miesiecy i wszyscy gadali ze ja to jestem jakas k..
        bo tak zrobilam,ze nie mialam szacunku do brata wlasnego meza.we wlasnym domu.
        rozpisalam sie troche.troche mi lzej.dalam bym duzo aby stad wyjechac i byc
        tylko z mezem i dzieckiem z daleka od tych zazdrosnikow i idiotow.no nic tak
        sobie wybralam.a ten temat to temat rzeka..pozdrawiam Cie bardzo mummy6 i zycze
        powodzenia.zasluzylas na kogos lepszego niz zwykly "malok".pa
        • suada 3 post jest pelny 29.01.07, 10:37
          sorry za ten balagan niewiem jak ja to wyslalam.
      • suada Re: maz z albanii 15.03.07, 11:11
        up
    • agxa1 Re: maz z albanii 29.01.07, 15:30
      dziewczyno uciekaj puki pora bo roznica kultur jest nie do przeskoczenia...masz
      swoje dziecko i to powinno byc dla ciebie najwazniejsze.pozdrawiam
      PS gorzej jak pewnego dnia obudzisz sie bez dziecka a ono bedzie juz w drodze
      na balkany sad
      • mummy6 Re: maz z albanii 30.01.07, 00:12
        hejka
        ciesze sie ze nie ibrazilas sie na moja wypowiedz tylko mamy podobny punkt
        widzenia
        moj byly ukochany byl najwspanialszym czlowiekiem na swiecie
        w konfliktach ze swoja rodzina stawal po mojej stronie i zawsze twierdzil ze
        jego mama nalezy do osob zaklamanych,falszywych itd i nigdy nie przyzna jej
        racji
        w rezultacie posmierci jego ojca ktory jako jedyny chyba z tej rodziny mnie
        lubil,postawila baba na swoim i przekabacila syneczka...

        a z takich ciekawostek maly przyklad typowego zachowania albanskiego?
        ojciec mojego blego zmarl na raka.my dlygi czas mieszkalismy wspolnie z jego
        rodzicami.no i na pogrzebie nie wolno mi bylo isc obok mojego narzeczonego
        tylko gdzies z tylu za wszystkimi...a jak byla stypa w domu i kolejno wchodzili
        goscie i witali sie z 'nami' to mnie omijali...tak dokladniej to stalismy w
        drzwiach obok sibie,matka mojego bylego,on,jego mlodszy brat,ja i jego siostra
        i goscie wchodzac podawali rejke matce,jemu,bratu obok mnie przechodzili
        patrzac w podloge i dalej witali sie z jego siostra...
        nie zapomne nigdy tego jak sie czulam...

        ah jeszcze jeden maly szczegol: sprawa pieniedzy
        musieli jego rodzice i generalnie wszyscy wiedziec co robimy z pieniedzmi,ile
        ja zarabiam ,na co wydaje i czemu...niedoszla tesciowa potrafila przechwycic
        moj bank statement i powiedziec ze nic nie przyszlo poczta...

        no i nienawidzilam albanskiego zwyczaju gdy jek sie jest w odwiedzinach to
        ostentacyjnie zostawia sie banknot jakis przy filizance kawy w
        prezencie...szticzne jak diabli

        przykladow mozna by mnozyc i mnozyc

        masz wielkie szczescie ze Twojego meza rodzina mieszka w Albanii

        a wogole to odwiedzilas kiedys ten kraj?????
        • rozafa Re: Wielka PROSBA 30.01.07, 00:37
          kochane dziewczyny jestem zona albanczyka od dwoch lat, mieszkalam nawet w
          Albanii prawie dwa lata , czytalam wasze wypowiedzi jak najbardziej sie zgadzam
          piszecie bardzo obiektywnie taka jest niestety prawda o albanczykach a teraz
          moja prosba czy mozecie napisac tak samo na forum ALBANIA gazeta pl , pisalam
          tam o prawdziwym zyciu albanii jednak zostalam w swoich pogldach zaszcuta a
          pisza do mnie kobiety zaslepione w albanczykach , mysle ze powinnysmy byc
          solidarne i pokazac ludziom jaka jest prawda.
          Ja znam albanskie zwyczaje kulture bardzo duzo zwiedzilam mieszkajac 2 lata w
          Albanii.Jak ktos ma pytania to piszcie, pozdrawiam.
    • rozafa Re: maz z albanii 30.01.07, 00:39
      my slub bralismy w Tiranie w Usc i w Tiranie urodzilo sie nasze dziecko ale to
      co ja przeszlam mieszkajac w Albanii to prawdziwe pieklo, i nikomu nie zycze.
      • mummy6 Re: maz z albanii 30.01.07, 00:51
        czyli potwierdza sie ze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo
        czyli mam jednak szczescie ze moj ksiaze z bajki,a raczej z albanii zostawil
        mnie jak bylam w 5 miesiacu ciazy...
        a bylo to taaaaka wielka milosc...

        teraz czasem nawet mi wstyd jak nowo poznani ludzie pytaja o pochcodzenie
        tatusia mojego synka...
        • rozafa Re: maz z albanii 30.01.07, 00:56
          mnie tez jest wstyd o pochodzenie mojej corki i o fakt ze sie nawet w Albanii
          urodzila, to ze Ciebie zostawil w ciazy to podlosc i dranstwo wielkie, ale
          albanczycy kultura i manierami nie grzesza, i wcale tak bardzo nie kocha sie
          tam dzieci jaka jest o nich opinia( ze niby albanczycy uwielbiaja dzieci) ja Ci
          powiem ze ja tez mam nieciekawa sytuacje i wiem ze jakby co to moge tylko na
          siebie liczyc bo niema zadnej umowy alimentacyjnej miedzy Polska a Albania
          czyli zadne alimenty nie przysluguja.
          • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 11:05
            agdzie teraz mieszkacie,tak z ciekawosci?ja w anglii.w albanii nie bylam,nie
            mamy paszportow.co do jego rodziny w albanii to niewiem co napisac,zawsze sa
            mili i o mnie pamietaja,przesylaja kartki i zawsze jak ktos wraca z wakacji czy
            cos to maja dla nas prezenty(typu skarpety robione recznie moze wiecie o co
            chodzi).podejrzewam ze sa extra mili bo nie lubia swojej pierwszej
            synowej,zreszta nikt jej nie lubi bo jest wiedzma nad wiedzmami. jeszcze o
            moim zwiazku-u nas w domu czyli jak nikogo nie ma z wizyta jest normalnie,maz
            sie nie wtraca i zachowuje sie NORMALNIE.w momencie jak gdzies idziemy albo
            ktos "WAZNY"przychodzi zachowujemy sie inaczej,tzn ja oczywiscie jestem taka
            kura domowa,podajaca kawy i robiaca meze czyli po..e talerze pelne
            zarcia.zaklamanie na maksa.i wszyscy to samo.kobiety do kuchni a faceci razem
            pija czy graja w karty(?!).i nie mozna czasami pokazac ze to ja rzadze bo by go
            zjedli(meza).wogole to pierwsze co mnie ubodlo w ich zachowaniu,bylo to jakies
            5 lat temu,moze po 6 miesiacach razem,bylismy gdzies u jakiejs rodziny i bylo
            bardzo duzo osob a za malo krzesel.kto siedzial na krzeslach a kto na podlodze
            chyba nie musze wam pisac.a najgorsze jest to ze CDN
          • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 11:19
            ze sie do tegoprzyzwyczailam.ze sie juz znizylam do tego poziomu,ze mnie takie
            zachowania nie ruszaja,to najgorsze.wiele zeczy nie robie bo wiem ze mnie beda
            krytykowac albo plotkowac.rzygac mi sie chce na to zalklamanie.mummy6 napisalas
            o tym nie podawaniu reki,mialam raz taka sytuacje w domu jego brata wlasnie ale
            to jedna osoba tak sie zachowala i byla to taka ku.. ktora raz sie rozwiodla i
            jezdzi na wakacje bez swoich dzieci(jest albanka i wszyscy jej za zachowania
            nienawidza,niewazne ze sie rozwodla bo maz ja bil).wiec sie zdenerwowalam i
            wyszlam,powiedzialam ze ide kupic proszki od bolu glowy i tyle mnie
            widzieli.dostalam przeprosiny od niej i od wszystkich ze to ona niby
            nie ...blablawszyscy wiemy o co chodzi,albanka...wracajac do meza-nie ma
            pojecia o sposobie w jaki jego brat mnie traktowal wczesniej,zeby mnie
            zniechecic,zebym zostawila go w spokoju bo jestem przeciez z polski a on
            powinnien miec albanska zone bo tak to bedzie wstyd.robil w cholere rzeczy
            zreszta jak i jego zona a ja to znosilam bo kochalam meza i nie chcialam go
            denerwowac.az kiedys powiedzial dosc(po2,5 roku)i od tej pory jest miedzy mna a
            jego bratem wojna.oczywiscie jak maz nie widzi.nienawidzimy sie jak najgorsi
            wrogowie,o jego zonie nie wspomne bo popsulam jej plany bycia jedyna kobieta i
            wpakowalam sie z butami w ich zycie a ze nie milam nigdy dziecka wiec milam
            dobra fogure i blond wlosy to wystarczylo....wiec walka trwa.CDN
          • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 11:31
            od samego poczatku brat staral sie jak wczesniej napisalam przerwac nas zwiazek-
            nie udalo sie.doprowadzilo to do klutni na wielka albanska skale-rezultaty-maz
            nie zamienil slowa za nikom przez rok,powiedzial im ze on sobie tak wybral,ze
            tak jestem z polski i tak zostanie.no i w albanii zaakceptowali a brat ciagle
            zniesc teho nie moze...a jeszce teraz jak urodzil nam sie syn to juz wogole,jak
            przyjechal do szpitala do mnuie to powiedzial no widzisz a przeciez chcialas
            dziewczynke,oczywiscie chcialam chlopca ale niewazne.bo on ma 2 dziewczynki i
            wszyscsy sie smieja .dla nich chlopie to ..zreszta wiecieale koniec o bracie.no
            moze jeszcze ze wyprawil nam duze wesele zeby sie pokazac,i ze za kazdy razem
            jak przyjezdza ktos z mojej rodziny to gra zakiego dobrego ze sie rzygac
            chce.co do mojego meza moja rodzina go uwielbia,najbardziej moj brat.maja
            zajebiste stosunki chociaz moji rodzice nie mowia po albansku.podsumowywojac
            jak bym wiedziala ze wychodzac za niego bede miala caly ten bagaz to myslala
            bym 10 razy przed.bagaz w postaci najbardziej po..ych pod slonce
            ludzi.alfonsow i kurew z albanii.
            • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 12:44
              oczywiscie jezeli kogos z was urazilam to przepraszam ale tak naprawde uwazam.pa
              • rozafa Re: maz z albanii 30.01.07, 13:46
                suada a z jakiego miasta w Albanii jest Twoj maz? pytam bo wbrew pozorom
                pochodzenie tez ma duzy wplyw na mentalnosc na zachowanie
                moj jest z Tirany mieszkalismy w centrum Tirany a podobno Tirana jest
                najbardziej zeuropeizowanym miastem w Albanii ale jak dla mnie to jest jej
                bardzo daleko do Europy predzej wyglada jak Azja nie wspomne juz o innych
                miastach, mowie naprawde obiektywnie bo troche juz w zyciu widzialam.
              • rozafa Re: maz z albanii 30.01.07, 13:49
                jezeli chodzi o stosunki z kobietami to w Albanii wyglda to dokladnie tak jak
                opisalas, obcym kobietom a szczegolnie cudzoziemkom nie podaje sie reki nie
                wita sie z nimi, czesto w ogole sie nie zauwaza oprocz zwyklego pytania skad
                jestes? a ja mysle ze to przemawia zazdrosc wielka zazdorsc albanska bo oni
                maja kompleks wlasnego pochodzenia i zazdroszcza kazdemu kto mial to szczescie
                urodzic sie w innym niz Albania kraju
                • mummy6 Re: maz z albanii 30.01.07, 14:10
                  to ja dorzuce jeszcze kilka drobiazgow bo mi sie watek spodobal:

                  co do gry w karty to byly JEDYNE zajecie calej rodzinki...MNIE PO KILKU DNIACH
                  ZYGAC SIE CHCIALO a oni grali codziennie przez rok chyba
                  no i u facetow jeszcze bilard!!!
                  a niedoszla tesciowa nienawidzila mnie m in bo:
                  umialam wspaniale gotowac a on atylko od 7 lat frytki w frytkownicy
                  smazy,kotlety mielone, i placek z feta i szpinakiem...
                  ja pieklam ciasta a ona w zyciu ciasta nie umiala upiec

                  wogole z niej byla najgorsza matka i gospodyni jaka w zyciu widzialam

                  nogdy dzieciom nie przedczytala bajki!!!

                  i nienawidzila mnie bo moje pranie pieknie pachnialo i bylo czyte a jej szare
                  bo w beznadziejnym proszku prane SAMA MI TO KIEDYS POWIEDZIALA

                  a jak przychodzili do nich goscie to mi kiedys powiedziala zebym boegala z taca
                  i uslugiwala bo to dobre wrazenie zrobi. a pna siedziala na dupie i pila
                  wodke...z reszta wydaje mi sie ze ona nie byla chyba typowa albanska
                  kobieta,uslugujaca i pokorna...byla jka facet

                  ah i jeszcze jeden drobiazg
                  moj byly mial wspanialyh znajomych albanczykow,dwoch ktorzy wlasne siostry na
                  prostutytki sprzedali!!! nie znam szczegolow niestety

                  no i chyba zazdroscili mi tego ze niezla szkole skonczylam
                  po powrocie z polski,po obronie na uniwersytecie powiedzili ze czas
                  marnowala,po co mi to,nawet nie pogratulowali a obronila sie na 5!!!
                  i jak awansowalam w pracy na supervisora co bylo wielkim osiagnieciem, nawet
                  nie skomentowali

                  prostaki i tyle

                  chociaz ja nic przeciwko prostym ludziom nie mam bo wiekszosc z nich jest
                  bardzo ciepla i szczera

                  keidys napisze wiecej teraz zmykam do synka
                • sunrise1982 Re: maz z albanii 25.10.08, 17:33
                  a co wy za bzdury opowiadacie ze sie reki nie podaje? to prawda ze z mezczyzna
                  witaja sie pierwsi a z kobieta potem ale ze wcale a do tego z cudzoziemka to juz
                  przesada. kiedy ja pojechalam do albanii po raz pierwszy cala rodzina czekala na
                  nas z utesknieniem. znali mnie ze zdjec i juz wtedy mnie lubili. a przy
                  przywitaniu to nie bylo tylko podania reki absolutnie. ludzie mnie przytulali i
                  calowali tak jakbym byla albanka. jestem czlonkiem ich rodziny niezaprzeczalnie.
                  uwielbiam rodzine mojego meza, oni tez mnie kochaja. nigdy nie spotkalam sie z
                  oschloscia z ich strony. jego rodzina jest katolicka, moze to ma jakis wplyw,
                  niewiem.
    • gato.domestico Re: maz z albanii 30.01.07, 14:39
      pracowalam kiedys tzn u mnie w pracy spotkalam Albanczyka ktory poznal swoja
      przyszla zone kiedy ta miala 12 lat a on mieszkal w uk...
      no i przez 7 lat rodzice hodowali mu przyszla zone...po 7 latach przyjechal
      wzieli slub i wyjechali do uk...fajnie co?
      dziewczyna jest sluzaca a raczej niewolnica bo pracuje w domu plus ma prace na
      caly etat...skonczyla 3 slownie trzy klasy podstawowki.
      • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 20:00
        co do wychodzenia za maz"za mlodu"prawda.im "dupa"mlodsza tym lepsza bo wieksze
        prawdopodobienstwo dziewidztwa i lepsza do "obrobki"znam od cholery takich
        przypadkow,tz facet starszy,zareczyli sie 8 lat temu,8 lat sie nie widzieli a
        potem jak sobie skombinuja paszport(zaluzmy zeniac sie z polka czy angielka)to
        sciagaja narzeczone tutaj.najgorsze jest to ze u mnie w rodzinie jest polka,w
        tamtym roku wyszla za gnoja a on ma w albanii zone i 3 dzieci.oczywiscie
        wszyscy oprocz niej wiedza.byla w albanii brac slub ale nie za bardzo sie
        zkapnela ze cos nie tak ze jej do rodziny nie zabral tylko po hotelach przez
        caly czas.wlasciwie to byla tam 3 razy zeby to zalatwic.ja ja widzialam raz i
        wiem ze jakbym cos powiedziala to doslownie po
        mnie.smutne...nastepna,dziewczyna z hiszpanii,moja najlepsza przyjaciolka tutaj
        bo rozumie ten temat-wyszla za maz za gnoja,po roku sie przyznal za ma tam zone
        i dziecko.potem pojechal na wakacje i po jakims czasie tamata w albanii
        urodzila nastepne dziecko.ta dziewczyna ciagle z nim jest,ciagle mu pomaga i
        wogole.a on traktuje ja jak smiecia.jego matka i rodzenstwo(w albanii)o
        wszystkim tez wiedza,podejrzewamy ze zona tez wie ale za bardzo ja to nie
        obchodzi dopuki maz jej kase przesyla.zreszta co ona zrobi?rozwiedzie sie?
        dziewczyna podobno z biednej rodziny i on zrobil jej przysluge ze ja z domu
        zabral.nastepny u mnie w rodzinie-25 lat,ozenil sie z angielka,urodzilo sie
        dziecko,poznal druga,tez mu sie urodzilo,potem tej pierwszej znowu a nastepne z
        ta druga_aborcja bo panna po tym jak ja pobil przy dziecku go rzucila.blagala
        mnie abym swiadczyla w sadzie-jak to zrobie po mnie.smutne...cdn
      • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 20:16
        wiem ze pochodzenie z albanii tez ma duuze znaczenie,moj maz jest z
        elabasanu.ale on jest jedynym dobrym albanczykiem jakiego znam.naprawde
        jedynym.reszta to tragedia. co do sprzedawania na
        prostytutki,prawda.najwieksi alfonsowie na swiecie to przeciez albanczycy.rok
        temu bylo w albanskiej tv-zona zabila meza bo sprzedal wlasnal corke do burdelu
        do ktoregos z panstw z unii,kobieto go zabila za to nozem.dostala chyba z 30
        lat.w glowie sie nie miesci.zrobila przysluge temu h..a za to tyle lat.takie
        panstwo z po.. mentalnoscia!!! nastepna sprawa,presja
        posiadania chlopca(dziecka)duza.albanki robia aborcje nawet po 5 miesiacu ciazy
        tylko dlatego ze na usg wychodzi dziewczynka.to sie w glowie nie miesci.i
        jeszce potrafia powiedziec ze sie "ruszalo"...tragedia. jak byla w ciazy to
        wszyscy tylko zyczyli-by byl chlopiec,by byl chlopiec.mi sie to w glowie nie
        miescilo. niektorzy(wiekszosc)nie maja zielonego pojecia o swiecie i jego
        zasadach.ze jak sie wyjechalo do innego kraju to sie trzeba chociaz troche
        dostosowac.nie.nigdy.tragedia.szkoda dzieci ktore im sie tutaj urodzily bo jak
        beda starsze to problemy emocjonalne nie do przebicia. ale najgorzej to z tym
        ze polki to dziwki.ze jak jakis z polka to napewno dziwka.dla nich jakieklowiek
        wyluzowane zachowanie czy wogole za dziewczyna sie odzdzywa,ze ma opinie na
        jakis temat to nie do przelkniecia. dobra starczy na razie.czekam na wasze
        nastepne spostrzezenia.pa
        • mummy6 Re: maz z albanii 30.01.07, 21:39
          no to ja dorzucam:

          jak juz pisalam moj 5 miesieczny synek ma tatusia albanczyka
          tatus nas zostawil w polowie ciazy..nadal jakis tam kontakt z nim mialam przez
          jakis czas.w 7 miesiacu powiedzial zebym sie juz nigdy w zyciu z nim nie
          kontaktowala bo on sobie na nowo ukladac chce zycie.mama i cala rodzina szukaja
          mu albanki za zone. ciezko mi bylo ale sobie w koncu go wtedy ospuscilam..po
          miesiacu zaczal wydzwaniac,ze on chce sie spotkac,ze on kocha jeszcze
          nienarodzonego syna,ze chce o mnie zadbac,bla bla bla
          nie zgoidzilam sie i on sobie latwo odpuscil
          jak urodzilam wysalalm mu sms z informacja ze jego syn uros=dzil sie
          zdrowy,wazy tyle i tyle...iddzwonil ze jest najszczesliwszym czlowiekiem na
          swiecie
          przyszedl do syna po kilku dniach.nic mu nie przyniosl
          po 4 wizytach zapytalam czy mu nie wstyd ze synkowi nic od siebie nie
          dal.pwiedzial ze on sie w jakies glupie prezenty nie bawi. a pamietam jak sie
          albancom rodzily dzieci,czy byly urodziny zawsze kase dawal 'bo wypada'

          w koncu dal synowi prezent: ZLOTA BRANSOLETKE dla 6 tygodniowego dziecka po
          czym dodal zebym mu jej nigdy z reki nie zdjela!!!

          jak maly wyladowal w szpitalu i napisalam do niego to odpisal ze on nie ma
          teraz czasu bo idzie na impreze,byl przeciez piatek.synek byl w bardzo zlym
          stanie ale kochajacy tatus mial wazniejsze sprawy na glowie

          podalam tatusia do child support agency
          jak sie z nim skontaktowali
          to nie wiedzial ze istneije cos takiego jak alimenty, ze on ma jkikolwiek
          obowiazek do placenia na dziecko
          zadzwonil do mnie, zapytal czy mi nie wdtyd prosic go o kase!!!
          no i dorzucil ze on kiedys bedzioe mial wlasne dzieci i ze ja im krzywde
          wyzadzam zabierajac im pieniazki...JWGO PRZYSZLE DZIECI!!! A TO TO PRZECIEZ TEZ
          JEGO!!!

          od tej pory nigduy wiecej sie nie odezwal.minely 3 miesiace

          niedlugo bedzie mial sprawe w sadzie..

          a my zeyjemy z synkiem w switym spokoju i jestesmy baaardzo szczesliwi bez taty
          • suada Re: maz z albanii 30.01.07, 22:44
            mummy6ojciec twojego dziecka to naprawde h.. i dobrze sie stalo ze jestescie
            osobno.a alimenty?zrobilas baardzo dobrze.a co do kasy toZAWSZE jak sie komus
            rodzi dziecko to daja kase.a juz zeby wlasny ojciec?przykro mi jak to czytam bo
            szkoda twoich zmarnowanych z tym facetem lat.dziecka nie szkoda bo ma super
            mame i taki ojciec jest mu zbedny.ciekawe tylko czy rodzina wie ze maja wnuka?i
            znajomi?jesli wiedza to pewnie naoopowiadal ze nie jego dziecko.nie byl by to
            pierwszy przypadek.niewazne.mam nadzieje ze ci sie ulozy,napewno tak
            bedzie.trzymam w kciuki za ciebie.a ten sku..el jeszcze zaplaci za to co
            zrobil.pa
            • darialox Re: maz z albanii 30.01.07, 23:15
              ale z tymi alimanetami to jest prawda, moj maz od roku nic nie wyslalal dla
              dziecka nie obchodzi go za co zyjemy czy dziecko ma co jesc, albanczycy uwazaja
              ze jak kobieta odchodzi od meza a w albani zawsze jest winna kobieta nawet jak
              maz ja zostawia, to oni uwazaja ze samotna matka ma radzic sobie sama u nich
              niema zadne alimenty zadnen socjal, nic takiego
            • mummy6 Re: maz z albanii 30.01.07, 23:17
              hejka
              dzieki za mile slowa
              ytak jego rodzina wie ze mu sie syn urodzil.gdy zaszlam w ciaze jeszcze
              mieszkalam z jego matka i bratem, ojciec juz nie zyl a siostra uciekla z domu i
              wyszla za goscia z afganistanusmile)))wyobrazasz sobie co sie w rodzince
              dzi;alo,a koles swoja droga na moje super tylko szkoda mi go ze sie w taka
              durna rodzinke wplatal...
              wracajac do jego rodziny to wiedza o wnuku...co mu mowili nie wiem bo sie od
              nich wyprowadzilam, a wlasciwie zostalam wyrzucona i wiecej o nich slyszec nie
              chcialam a mamusia juz sie postarala by synulek sobie mnie odpuscil!!!

              mam pytanie . czy w domach albanskich ktore znacie tez jest taki brak smaku i
              estetyki? zadnego ladnego obrazka,swieczki,serwetki czy obrusiku...kwiatka czy
              czegos innego czym normalni ludzie dom przystrajaja?
              bo nie wiem czy byl to przypadek jednorazowy czy to tez ich cecha narodowa:brak
              gustu...oj przepraszam,czasem mogl sie trafis jakis bubel z one pound
              shop:plastikowy kwiet lub kalendarz z madonna...
          • darialox Re: maz z albanii 30.01.07, 23:17
            zlote bronsoletki to ich obsesja sa to ludzie ktorzy nawet male dzieci
            obwieszaja zlotem zeby byc na pokaz, dziewczynki w wieku 3 mies maja juz
            kolczyki, mlodzi chlopcy nosza po kilka sygnetow, a kobiety wiadomo jak choinka
            zero gustu przy tym aby wiecej nalozyc aby sie pokazac aby inni mi zazdroscicli
            to jest ich tok myslenia
            • mummy6 Re: maz z albanii 30.01.07, 23:22
              ah co do kobiet i bizuterii
              moj tato mial swoj interes:wytwornie bizuterii srebrnej
              no wiec jak jechalam do uk do "ukochanego" to dal dla "przyszlej mojej
              tesciowej" w prezencie troche bizuterii.m.in pierscionki w 4 roznych wzorach.
              no a poniewaz nie wiedzielismy jaki ma rozniar palca to kazdy byl w 2
              roziarach..czyli 8 pierscionkow
              babol wzial sobie wszystkie 8,niech jej bedzie,pomyslalam ze przeciez to
              prezent,nie zbiedniejemy ani ja ani moj ojciec
              tylko ze jak ja odwiedzilismy nastepnego dnia to miala wszystkie 8!!!!!!!!!! na
              palcach jednoczesnie!!!!!!!!!!!

              myslalam ze padne z wrazenia i smiechu

              pewnie Wam sie wierzyc nie chce...jak skomentowalam to mojejmu eksowi to
              powiedzial ze ona chciala MI przyjemnosc sptrawis ze docenia ten
              podaruneksmile)))))))))))))))
              • suada Re: maz z albanii 31.01.07, 10:08
                co do gustu kobiet(?!) prawda.czyli brak gustu,brak wogole wyobrazenia co to
                moze byc smak.plastikowe kwiatki to numer jeden,pozawieszane na scianach albo
                nad lozkami.komedia.im wiecej zlota tym lepiej.zona mojego meza brata ma taki
                komplet nozy widelcy w kolorze zlota(kupiony gdzie?w pundshopie)uzywany tylko
                dla specjalnych gosci.wtedy wiemy ze jest swieto jak jjemy tymi zlotymi
                lyzkami.taka tandeta ze ja pirnicze.one uwielbiaja tandete.im wiecej kolczykow
                tym lepiej(najlepiej takie ze sklepu indianskiego co sa 2 pary za £1)ubrania
                tez we wszystkich kolorach i stylach nalozone jednoczesnie bo przeciez takie
                ladne i wszystkie trzeba pokazac.ale najgorzej to z makijazami-czy wy tez
                widzialyscie jak one maluja usta?zawsze kontorowka dookola.jak to obrzydliwie
                wyglada...zawsze sie z tego smialam do meza i pytalalm czy one nie widza siebie
                w lusterku..jak wychodza na ulice to sciagaja kilka spojrzen,co sobie wtedy
                mysla?....nie przyjdzie im do glowy ze ludzie jak sie na nie patrza to dlatego
                ze wygladaja smiesznie a nie ze sa piekne
                zabojczo.....?! pamietam jak zona meza brata mnie
                sie zapytala o antyperspirant,czy wiem co to jest?na poczatku nie wiedzialam o
                co chodzi z tym pytaniem.a jej wlasnie ktos powiedzial ze sie uzywa aby
                zmniejszyc potliwosc i myslala ze mnie oswieci.kobieta miala wtedy 26 lat.w tym
                wielu dowiedziala sie ze jest cos takiego na swiecie..poza tym opowiadala mi ze
                jak byla na uniwersytecie w tiranie(ma tylko 1 rok studiow,to i tak niesamowite
                jak na albanke) to z kolezanka usowaly sobie wlosy,"o,no wiesz takie z drzewa
                leci,tutaj nie ma,myslalam ze jak przyjade to bedzie,pierw ja kolezance potem
                ona mi.no ale tu TEGO nie ma wiec B(JEJ MAZ) pokazal mi to-maszynka do golenia-
                wiec uzywam.oczywiscie zrozumialam ze moja droga pannica uzywala zywicy z
                dzrewa bo nic innego mi do glowy nie przyszlo.chociaz h..ich wie czego i do
                czego oni jeszcze moga tam uzywac.cdn
                • suada Re: maz z albanii 31.01.07, 11:35
                  jeszcze o ubraniach.zawsze jak idziemy do brata z wizyta to jego zona zabiera
                  mnie do sypialni i wyjmuje wszystkie ubrania jakie sobie kupila(ukradla) przez
                  okres nie widzenia.no i na wszystkie musze powiedziec ze sa baaaaaardzo piekne
                  bo jak powiem ze niestety nie w moim stylu,ze mi sie cos nie podoba to mnie
                  obgada ze jej zazdroszcze dlatego tak mowie.wiec za kazdym razem,na kazda rzecz
                  mowie ze jest baaardzo piekna.uzywam dokladnie tego samego wyrazenia"bardzo
                  piekne".ostatnio,no przed wakacjami jeszcze bylam w ciazy-rytualny marsz do
                  sypialni i ona sie mni pyta-A POKAZYWALAM CI TECZE(rainbow)(sory ale nie mam
                  polskiej klawiatury) ja mowie ,nie nie pokazywalas mi teczy a co masz na mysli/
                  oooo to jest moja tecza,po czym wyjmuje wieszak,na wieszaku takie sweterki,z
                  wloczki,taki sam wzor tylko we wszystkich mozliwych kolorach.to byla jej tecza
                  i przyklad glupoty tych kobiet.pozdrawiam
                  • rozafa Re: maz z albanii 31.01.07, 22:16
                    brak gustu stylu smaku to albanska cecha narodowa jednak wynika to z tego ze
                    albanczycy bardzo lubia szpanowac zyc na pokaz a poniewaz wiele lat byla tam
                    starszna bieda w kraju jak byl rezim to byla makabra bieda nad biedami to
                    ludzie nie wyrobili sobie zadnego gustu i kiedy czasy sie zmienily i nagle
                    towary z importu wszystko w sklepach to ludzie sie na to rzucili bez
                    opamietania, kazdy aby sie pokazac jak choinka czesto
                    albanskie kobiety juz od rana nawet w 40 stopni goraca chodza w szpilkach po
                    tych dziurawych chodnikach bo widomo tam jeszcze pelno dziur na ulicach
                    usta obowiazkowa rozowa szminka takze na upaly
                    fryzury wytworne jak na bal czesto albanski lubia fryzowac sie czesto
                    stroje bardzo ekstrawaganckie kolory zywe czesto rozne kolory wzory jednoczesnie
                    rozne tkaniny wszystko na raz nalozone
                    czesto spodnice mini a wiadomo albanki maja wyjatkowo brzydkie figury one sa
                    dosc niskie dlugi tulw i krotkie nogi czesto sa dosc otyle lecz do tych grubych
                    nozek nie przeszkadza im wlozyc mini
                    paznokcie ciemny lakier czerwony czesto
                    obowiazkowa bizuteria wszystko co jest w domu najlepiej na siebie nalozyc
                    na kazdym palcu pierscionek na szyi kilka roznego rodzaju lancuszkow
                    albanczycy lubuja sie w zlocie mezczyzni tez czesto po 2 zlote sygnety
                    lancuchy na szyi
                    male dzieci tez ubieraja w bizuterie i czesto kronkowe sukienki z usztywnianych
                    materilow ala laleczka
                    moda i uroda to glowne zainteresowanie kobiet zanim zlapia meza
                    czesto jak juz zlapia tego chlopa i urodza mu dzieci robia sie z kobiet stare
                    krowy zaczynaja szybko tyc czesto tluste wlosy dresik klapki bo przeciez
                    swojego chlopa juz zlapaly narodzily mu dzieci
                    tak czesto widac na miescie nie mowiwac juz o wsi tam jest nadal wielka bieda
                    i ciezkie zycie
        • gato.domestico Re: maz z albanii 01.02.07, 00:05
          dokladnie ten patalach nawet nie uczestniczyl w porodzie swojej zonki bo jak
          powiedzial nie przezylby gdyby sie okazala ze urodzila sie
          dziewczynka...tragednia
    • kaska99 Re: maz z albanii 01.02.07, 00:24
      Bardzo wam wspolczuje ,ale zastanawiam sie czy wy wczesniej nie widzialyscie
      jacy oni sa (wasi byli-partnerzy )???
      Przeciez znaliscie ich przed zajsciem w ciaze ,czy az tak potrafili sie
      maskowac. Czy nie iteresowaly was ich uklady rodzinne ???
      Kaska
      • darialox Re: maz z albanii 01.02.07, 01:04
        uklady rodzinne najlepiej poznac w rodzinnym kraju, ja zaszlam w ciaze po
        czterech latach znajomosci i ponad dwoch latach wspolnego mieszkania razem
        kazda niemal chwila, wydawalo mi sie ze zatem doskonale sie znamy
        poza tym moj maz jest osoba dobrze wyksztalcona po prestizowych wyzszych
        studiach pochodzi z inteligenckiej rodziny z miasta Tirana od kilku pokolen
        zatem........wydawalo mi sie ze w naszym przypadku nie bedzie typowych
        problemow dla malzenstw polsko-albanskich, ze bedzie inaczej niz w znanych mi
        zwiazkachpol-alb, dodam ze maz swietnie zna jezyk polski takze bariera jezykowa
        od poczatku nieistaniala.
        Takze nie mozna generalizowac ze kobiety sa zaslepione ze w dzikich albanskich
        mezczyznach zapatrzone w nieznana kulture,ze szybko zachodza w ciaze a dzieci
        to wpadki, ja znalam Albanie juz od siedmiu lat ale jako gosc
        a co innego byc gosciem a co innego mieszkac na stale

        • mummy6 Re: maz z albanii 01.02.07, 23:41
          moj byly byl ze Szkodry
          twierdzil za ludzie z tego miasta sa uwazani za najlepiej ubranych w calej
          Albanii. ze maja najlepszy gust,a wszystkie dzieczyny albanskie marza aby miec
          faceta wlasnie z tego miastasmile)))))))))))

          a co do spraw materialnych to jedo matka,po pogrzebie jego ojca,jak wszyscy
          schodzili sei do domu to tylko zbierala kase od gosci(wiadomo ze kazdy na taka
          okolicznosc zostawia pieniazek) no i zapisywala w zeszyciku ile kto dal!!!
          twierdzi ze to po to aby pamietac i wiedziec ile dac nastepnym razem jak bedzie
          u kogos z tych ludzi na pogrzebie,urodzinach itd. co by za duzo nie dala
    • edytkus Re: maz z albanii 02.02.07, 04:51
      czytam ten watek i nie wiem czy mam sie smiac czy plakac, wytykacie "wady" (trudno nazwac wada
      tradycyjny zwyczaj obdarowywania malych dzieci zlotem) ktorych same macie pelno z ignorancja na czele
      • suada Re: maz z albanii 02.02.07, 10:58
        teraz bedzie troche o jedzeniu.pierw zacznijmmy od kultury jedzenia-wiekszosc
        nie umie sie poslugiwac nozem i widelcem,mieso gryza ja ludzie
        pierwotni,zwlaszcza lamb chops.biora taka kosc w reke i obgryzaja dookola,a
        potem to co zostaje ukladaja na stole.zeby chociaz na swoim talerzu,gdzies na
        boku-nie,na stole,niewazne na obrusie czy nie.to samo z pozostalosciami po
        oliwkach,na stol..bardzo tez czesto lubia sobie dlubac w zebach zaraz jak
        zjedza,przy wszystkich.czasami nawet bez uzywania wykalaczki(tak robi czesta
        zona meza brata).o mlaskaniu nie wspomne.ja za kazdym razem dostaje gesiej
        skorki.
      • darialox Re:Do edytkus 02.02.07, 14:06
        mozesz smiac sie lub plakac jak chcesz, to otwarte wolne forum kazdy moze
        napisac co chce, a my tutaj dyskutujemy o albanczykach, nie twoja sprawa czy
        wady czy zalety jesli nie chcesz bo cie to drazni nie czytaj nikt ci nie kaze
      • darialox Re: maz z albanii 02.02.07, 14:11
        och jedzenie to temat rzeka.....
        moja tesciowa absolutnie nie umie gotowac normalnie pierwszy raz spotkalam sie
        z tym zeby kobieta w miescie wyksztalcona majaca os obie tak wysokie zdanie a
        tak paprala jedzenie juz nawet jej synowie nie chcieli tego jesc
        wrzucala wszystko do jednego garnka, ziemniaki na wpol obrane, marchewka na
        wpol obrana, i mieso z cebula wszystko gotowala razem, zatem wiadomo warzywa
        byly zawsze rozgotowane a mieso niedogotowane, lubila tez gotowac pilaw na
        kosciach wolowych i zupe na loju, bylo takie tluste ze az sie skrzep na
        wierzchu zupy robil, masla nie uznalwala bo podobno ma zly cholesterol ale
        kosci wola to nie maja wedlug niej cholesterolu.
      • darialox Re: maz z albanii 02.02.07, 14:13
        ja naprawde nigdy wczesniej tak paskudnie nie jadlam jak w albanii, a troche
        juz podrozowalam, ale tesciowa zawsze mila o sobie wielkie zdanie uwazala ze
        zna sie najelpiej na kuchni, moj maz lepiej gotowal od niej a nauczyl sie sam
        gotowac jak zyl w Polsce, dodam ze tescie sa osoby wyksztalcone i dobrze
        sytuowane takze nie musza az tak skarajnie oszczedzac a nie wynika to chyba z
        oszczednosci tylko z jakiegos niechlujstwa, bo mozna jesc skromnie ale czysto
        estetycznie.
      • kaska99 Re: maz z albanii 02.02.07, 21:35
        Po przeczytaniu tego watku mam rowniez pewnien niesmak i zmienilam zdanie.
        Te laski wyzej sraja niz dupe maja.
        Nie rozumiem dlaczego zwiazalyscie sie z takimi (w waszym mniemaniu) prostakami
        i dalyscie sobie jeszcze zrobic dziecko. Teraz plujecie na ich caly narod .Wasze
        dzieci sa pol-albanskie ,a wy wysmiewacie sie z tego narodu i uogolniacie strasznie.
        No a juz stwierdzenie "wstyd mi za pochodzenie mojego dziecka " powala mnie z nog.
        Nie widzialy galy co braly ??
        Ale piekny przyklad TOLERANCJI dajecie swoim dzieciom . Nie dziwcie sie ,wiec w
        przyszloscie ,jezeli ktos nie bedzie tolerancyjny wobec was i waszych
        pol-albanskich dzieci.
        Kaska.
        • papasowa Re: maz z albanii 03.02.07, 20:59
          hej dziewczyny!!!po przeczytaniu waszych watkow nachodzi mnie jedna mysl-co wy
          tam jeszcze robicie!!! tak sie sklada ze moj maz to grek urodzony w albanii
          wiec choc mieszkamy w grecji i w polsce to jakby non stop cos laczy nas z
          albanczykami(same wiecie jak to jest z papierkowymi sprawami).Moj maz na
          szczescie jest z racji narodowosci greckiej cywilizowany i nota bebe najlepszy
          na swiecie ale mieszkajac w grecji stykamy sie z albanczykami.ja powiem tak -
          tez mam o nich marne zdanie, glupki i prostaki, zwlaszcza faceci albanscy a
          kobiety tez niedosc ze bez gustu to glupie choc zdazaja sie i takie co naprawde
          ciezko haruja i przed tymi hyle czolo bo w grecji wykonuja nagorsze prace za
          ktore ani polki ani greczynki by sie nie zabraly za zadna kase!!!ale ja widzac
          jak albanscy faceci sie zachowuja nigdy bym w albanii nie zamieszkala. z
          waszych watkow wynika ze glownie macie do czynienia z muzulmanami. czy tak? tu
          pewne zwyczaje sa po prostu w kulturze(tj plucie pestkami na stol) i tego sie
          nie wyplenic. moja rada-bierzcie nogi za pas i zabierajcie dzieciaki do polski
          zeby wyrosly na normalne!!!a to co pisalyscie o malowaniu sie i pogardzie jaka
          nam polka okazuja albanskie kobiety to prawda-sama doswiadczylam jak przyszly
          do mojej knajpy-to do kasi99 . niestety to prawda.
          • elizabethanka1980 Re: maz z albanii 11.06.07, 12:15
            Ja mieszkam w niemczech i schanbione imie Polek pomalu znika,bo z tego co widac
            to wiekszosc albanskich kobiet pracuje na ulicy i w domach publicznych oddajac
            polowe swoim albanskim kochankom.A to wlasnie Polki sa podziwiane...Co Wy na to?
        • edytkus Re: maz z albanii 04.02.07, 01:47
          kaska99 napisała:

          > Po przeczytaniu tego watku mam rowniez pewnien niesmak i zmienilam zdanie.
          > Te laski wyzej sraja niz dupe maja.
          > Nie widzialy galy co braly ??


          z tego co pisza sa traktowane jak smieci (praktycznie na wlasne zyczenie) i tylko na forum moga sie
          wyzalic, troche mi ich szkoda ale z drugiej strony ich nastawienie w stylu "jestesmy boskie a wy,
          albanczycy, to zwykly motloch" na pewno nie pomaga
          • darialox Re: maz z albanii 04.02.07, 13:07
            na forum dyskutujemy o naszych problemach z albanskimi partnerami,dzielimy sie
            wrazeniami, nigdy niepisalam ze moj maz to prostak wrecz przeciwnie jest osoba
            po prestizowych studiach zna kilka jezykow takze nigdy niebylam traktowana jak
            smiec wrecz przciwnie maz nigdy mnie nie uderzyl nawet nie krzyczal, a separcja
            nasza wynika z zupelnie innego powodu o ktorym nie musze pisac na forum
            publicznym,jestem rowniez osoba wyksztalcona i pewien model zycia mi nie
            odpowiada ale wczesniej tego przewidziec nie mozna bo zuplenie inaczej sie
            traktuje gosci na wakacjach, i fakt ze bylam pierwsza Polak ktora zamieszkala
            na dlzuej z mezem w Albanii mowi sam za siebie nie moglam uczyc sie na bledach
            innych dlatego pisze moje posty byc moze beda one przestroga dla innych kobiet.
            • edytkus Re: maz z albanii 04.02.07, 21:16
              darialox napisała:

              > >jestem rowniez osoba wyksztalcona

              > bylam pierwsza Polak ktora zamieszkala
              > na dlzuej z mezem w Albanii

              skad ta pewnosc?

              >moje posty byc moze beda one przestroga dla innych kobiet.

              jakos nie doczytalam sie zadnych przestrog w Towich postach, poki co ponarzekalas tylko na
              umiejetnosci kulinarne tesciowej (dodajac przy tym ze jest wyksztalcona, ale co to ma do gotowania
              pojecia nie mam, chyba ze ksztalcila sie na kucharza wlasnie), chyba ze masz na mysli takie straszne
              rzeczy jak:
              "zlote bronsoletki to ich obsesja"
              • darialox Re: maz z albanii 04.02.07, 21:37
                nienarzeklam tylko na umiejtnosci kulinarne tesciowej opisuje sytuacje rozne
                jakie spotkalam w Albanii, a czy jestes zainteresowana przestrogami ??
                nielaczylam w moich listach gotowania z wyksztalceniem bo to niema nic do rzeczy
                wiem ze jestem pierwsza Polka z mlodego pokolenia ktora mieszkala z mezem
                albanczykiem w Tiranie dluzej niz dwa lata bez przerwy to mam pewnosc bo sam
                pan ambasador mi to powiedzial i byl zdziwiony jak dalam rade tak dlugo tam
                wytzrymac, moja sprawe zna doskonale MSZ glownie dzieki mnie pewna wazna osoba
                zostala zwolniona ze swojego intratnego stanowiska w ambasadzie RP w Tiranie
                • darialox Re: maz z albanii 04.02.07, 21:39
                  edyta niewiem czemu tak cie zloszcza moje posty
                  • edytkus Re: maz z albanii 05.02.07, 03:55
                    darialox napisała:

                    > edyta niewiem czemu tak cie zloszcza moje posty

                    nie zloszcza, dziwia raczej, nawet nie tyle Twoje co paru innych osob
          • darialox Re:Prosze dokladnie czytac zanim skomentujecie 04.02.07, 13:08
    • suada Re: maz z albanii 05.02.07, 13:40
      nastepna sprawa o jakiej chcialam napisac to:czy widzialyscie kiedys kasete z
      wesela albanskiego?(albo byly na jakims "live").co mnie zdziwilo to jak te
      kobiety(dziewczyny)wygladaja.cale zaplakane,zero ale to zero
      usmiechu.wygladaja,jak to okreslila moja jedna znajoma jak posagi.w tamtym roku
      moja kolezanka wychodzila za maz a albanii,zabronili jej sie smiac.powiedzieli
      ze to bedzie zle wygladac dla ludzi i ze powinna najlepiej patrzec na podloge.w
      glowie sie nie
      miesci. a co do
      niektorych postow dziewczyn co z albania itp nie maja nic wspolnego-naprawde
      musialy byscie miec cos wspolnego z tym narodem na dluzej aby zrozumiec
      dlaczego piszemy w "taki" sposob.a poza tym jezeli chodzi o mnie to jak to
      napisalam w poscie nr1 z moim mezem ciagle jestem i jestem szczesliwa jak
      diabli.problemem jest rodzina i znajomi albanscy.naprawde uwierzcie ze nie sram
      wyzej jak dupe mam...a pisze o nich prawde i jak widze nie jestem odosobniona
      bo czasami myslalam ze moze to wszystko jest w mojej glowie.ale nie. no
      zreszto chyba po to jest to forum aby porozmawiac.wiec to robie.tylko trzeba
      uwazniej czytac tematy postow(to co do niektorych) pozdrawiam
      • szpinaksmaczny Re: maz z albanii 06.02.07, 10:52
        Mam 35 lat, przez ok 2 lata mieszkalam w Albanii.
        "Meza" poznalam w Anglii,cudowny ,madry,wladczy facet.
        Uh,tak WYGODNIE bylo sie poddac,o nic nie martwic i nie zaprzatac sobie
        glowy,to on decydowal-co po mazgajowatym chlopaku bylo cudowna odmiana.

        Ludzie jak ja go kochalam(teraz wiem ,ze to byla milosc toksyczna).
        Pracowalismy oboje w Anglii,ja wiecej godzin,ale przeciez to bez
        znaczenia ,honey.
        Ja wracalam o 19,biegusiem obiad,pranie ,sprzatanie,on-pocalunki po powrocie o
        22-tak cudownie posprzatalas,honey.

        Rozpieszczal mnie(??!),tak twierdzil-w lozku ja bylam wazniejsza niz jego
        potrzeby-mowil ,jak to by mi kobiety albanskie zazdroscily,ze tak o mnie dba.

        Chodzilismy co tydzien do kina,parku-nigdy do jego rodziny.

        Deportowali go -zlapali na pracy na czarno.

        "Przyjedz,honey,kocham cie,zyc bez ciebie nie moge,umieram bez ciebie.Tylko
        przywiez swoja metryke urodzenia to sobie slub wezmiemy."

        Jade.Bilet 300,zakupy 600,kieszonkowe 300-na tamte czasy WSZYSTKIE moje
        oszczednosci.

        Przylot do Tirany-czeka na mnie przed wejsciem na lotnisko,przyjechal z kuzynem
        samochodem,przed nami 3,5 godziny jazdy do jego wioski.
        Nie widzial mnie 5 miesiecy... i sieda z przodu-ja sama z tylu.

        Dojechalismy,wizyta w jego rodzinnym domu,bardzo piekne ,cieple i pogodne
        przyjecie-cudowna jego mama(jak sie okaze taka juz pozostanie niezaleznie jak
        nasza relacja sie zakonczy),po kolacji idziemy do domu brata udostepnionego
        tylko dla nas-na czas mojego przyjazdu.

        Kolejny dzien-wizyty rodziny,przywoza prezenty dla mnie,ogladaja,cmokaja,czuje
        sie jak ... jak...moze krowa na sprzedaz,owca?

        Uff,moze teraz wieczorem pobedziemy razem? Nooo,raczej nie bo TYLE spraw ma na
        glowie ukochany ze wroci po 11 wieczorem.

        Godzinami siedze sama w domu,goooodzinami.Ogladam telewizje,zaczynam z nudow
        uczyc sie albanskiego-w miejscu w ktorym nikt ,procz ukochanego nie mowi po
        angielsku.
        Jestem sama i samotna. Co noc "rozpieszczana" i czy doceniam jak albanki mi
        zazdroszcza przyszlego meza???
        Jedziemy do stolicy do polskiej ambasady(to osobna historia -ambasador to
        gowniarz-nie ze wzgledu na wiek ,ale na zachowanie,rozmawia z petentami przez
        kraty w bramie,kasuje dziesiatki dolarow za papierki,o ktorych wie ze stracily
        waznosc tydzien temu i nie beda wazne.

        Po kilkunastu wizytach ,splukana z pieniedzy,"atakuje"konsula:Czemu pan nawet
        nie zapyta czy nie potrzebuje jakiejs pomocy?!
        Na co on:A co cos nie tak,ma pani klopot,jest pani w trudnej sytuacji?
        Na co ja (cos mnie podkusilo,intuicja?):Tak moj chlopak nie chce mnie puscic do
        domu!
        Ha! Odpowiedz polskiego konsula, po ALBANSKU,kierujac sie do mojego ukochanego:
        "Porozmawiaj z nia ,bo mowi ,ze ma klopoty,ze chce opuszczac kraj"

        A gdybym NAPRAWDE potrzebowala konsula pomocy,gdybym starala sie wyrwac?
        Lzy wscieklosci na tego sprzedajnego dupka,nie dba co sie stanie ze mna,czy
        setka innych.DOLARY -to jest to czego sie spodziewa,nic wiecej.

        Wracamy autokarem do wioski,ja placze,ukochany wsciekly,bo ludzie patrza.
        Syczy cos do mnie po albansku,nie moge go zrozumiec,wiem ze przeklina.
        Powtarzam jego ostatnie slowa:oddaje mu przeklenstwo-wsciekly,zadziwiony ,ze
        powiedzialam cos po albansku.

        Wieczorem znowu sama.
        Oszukuje go ,ze jak wyjade to moze w Anglii zalatwie mu jakies dokumenty.
        Puszcza mnie ,na kilka dni przed wyjazdem jest slodki,cudowny,kochajacy.
        Jestem w Anglii,oddycham.Zaczynam podnosic sie z depresji.
        On wydzwania.
        Kocha i szaleje.A ja idiotka jade znowu po paru miesiacach.
        I znowu rodzina,szczegolnie mama jego bardzo mila-on wiecznie daleko,jakby z
        pretensja,ze MUSI mnie znosic.

        Na te lata ,ktore tam bylam-czas ktory on ze mna spedzil to byly dni-gdyby
        policzyc godziny -to moze 2 lub 3 dziennie ze mna spedzal.
        Nauczylam sie jezyka albanskiego,mowie i czytam swobodnie,nie umiem pisac
        skladnie.Zbieralam i przygotowywalam oliwki,kukurydze,gotowalam "specjaly"
        kuchni albanskiej.Pani doktor,ladna i pogodna dziewczyna.Dlaczego ? Jak bardzo
        i jak mocno czulam sie niedowartosciowana i zagubiona ,ze uwierzylam w milosc
        Albanczyka?

        Bardzo bardzo dziekuje za ten watek,minelo juz 4 lata od tamtych wydarzen.
        Nowe zycie ,nowy swiat.Kochane! Jak jeszcze mozecie to uciekajcie!

        Z pozdrowieniami
        Bozena
        • darialox Re: maz z albanii 11.02.07, 14:39
          pani Bozeno napisala pani swieta prawde trzeba mowic glosno o tym jak wyglda
          zycie europejskich kobiet w tym dzikim prymitywnym kraju i tego wczesniej nie
          da sie przewidziec bedac na wakacjach jako gosc wszystko jest takie cudowne
          jednak jesli zamieszka sie tam na stale to wtedy zaczyna sie tragedia na
          szczescie udalo mi sie stamtad uciec a mieszkalam w miescie w centrum Tirany, z
          tego co wiem teraz jeszcze jedna Polka z albanskiej wioski probuje sie wydostac
          z dziecmi ale robia jej powazne przeszkody
          pozdrawiam
          • darialox Re: maz z albanii 11.02.07, 14:40
            dodam ze moj maz to byla osoba wyksztalcona po prestizowych studiach w Polsce
            nie zaden wiejski prostak takze jego zachowanie wyksztalcenie sposob zycia
            tutaj w POlsce gdzie mieszkal 12 lat to wszystko zuplenie nie wskazywalo na to
            ze On sie u siebie w kraju tak totalnie zmieni
            • szpinaksmaczny Re: maz z albanii 11.02.07, 16:39
              Dario!
              Dobrze ,za piszesz,przestrzegasz.
              Jakis czas temu ktos z Albanii szukal pomocy na jakims babskim forum,niestety
              nie odezwala sie juz wiecej,mam nadzieje,ze udalo jej sie uciec ,byla w 4
              miesiacu ciazy.

              • mummy6 Re: maz z albanii 19.02.07, 16:25
                szanowny pan tatus albanczyk odezwal sie do nas po 4 miesiacach milczenia.
                zadzwonil i stwierdzil ze chyba kocha syna
                no i chce sie spotkac
                jak zapytalam o alimenty powiedzial ze placic nie bedzie...nie rozumie
                dlaczego...

                ale jak sie spotkamy to moze mi dac 30 funtow smile))))

                po 6 miesiacach postanowil sprawic synkowi prezent....az 30 funtow...

                wysmialam go

                a swoja droga boje sie spotkac...
                co jak mi porwie syna????

                oni sa do wszystkiego zdolni
                • suada Re: maz z albanii 19.02.07, 21:44
                  spotkaj sie,wez kase(30£ tez dobre) i zobacz co dalej.w koncu to jego ojciec.w
                  tym wypadku to bym z niego tylko starala sie cos wyciagnac!?a tak wogole to jak
                  zobaczy dziecko teraz,jak juz jest starsze to zobaczysz ze mu bedzie zle,bedzie
                  zalowal na ten swoj zalosny albanski sposob.mam nadzieje ze tak sie stanie.ze
                  bedzie sobie plul w twarz za to co wam zrobil.mowie ci,wyszykuj sie i glowa do
                  gory!niech zobaczy wiesniak co stracil!i daj znak jak poszlo.pa
                  • rozafa Re: maz z albanii 19.02.07, 22:32
                    kochane dziewczyny jednak jestescie niestety bardzo naiwne..sad((
                    w Albanii nie istnieje cos takiego jak alimenty
                    Albanczycy nie uznaja obowiazku alimentacyjnego i nitk sie nie poczuwa
                    nawet jesli ojciec dziecka zyje i pracuje Legalnie zagranica to i tak bardzo
                    ciezko bedzie uzyskac jakokolwiek pomoc finansowa no chyba ze.......
                    tatus sam zgodzi sie placic i wtedy zlozycie sprawe o alimenty
                    rowniez bardzo duze znaczenie w zwiazkach z albanczykami ma kwestia formalna
                    czy jest to MAZ urzedowy czy tez Tylko chlopak narzeczony
                    to ma naprawde duze znaczenie
                    pisze to wszystko bo z sama jestem zona albanczyka i znam wiele
                    zwiazkow polsko-albanskich
                    zatem jesli Twoj albanczyk proponuje spotkanie i pieniadze to idz i bierz
                    jak najbardziej nalzey sie dla dziecka
                    jak moze porwac??? a czy posiada paszport dla dziecka, bez Twojej zgody raczej
                    niemogl by go wyrobic, na lewy albanski paszport byloby go stac?
                    Lepiej Ty zalatw paszport dla synka bo niewiadomo czy nie bedzie potrzebna
                    zgoda ojca a wtedy on moze sie sprzeciwiac.

                    • jabluszko81 Re: maz z albanii 19.02.07, 22:48
                      mozna zalozyc sprawe o alimenty nawet jesli nie jest sie zona,jezeli ojciec
                      bedzie mial watpliwosci,albo sprzeciwial sie co do ojcostwa to jest mu
                      oferowany test na ojcostwo.ja pisze o anglii. mummy facet ma angielski
                      paszport i angielskie obywatelstwo,mieszka w anglii wiec jezeli tylko zacznie
                      legalna prace to beda z niego sciagac.a jak bedzie pracowal bez paierow to
                      bedzie placilo panstwo.ja tez jestem zona albanczyka,ale o nimnie moge napisac
                      nic zlego.zreszta jak pisalam we wczesniejszych postach mam inne
                      problemy,zwiazane z jego bratem czy znajomymiitp aha i uwierz mi ze nie jestem
                      naiwna.doskonale zdaje sobie sprawe z ich "kultury"?! bardzo realistycznie
                      pisze o moim zyciu w ktorym albanskie domeny to chleb powszedni.wiem ze to dla
                      niektorych razace ze pisze zle o kulturze,ludziach itp z kraju mojego meza.ale
                      pisze prawde,pisze o tym z czym sie spotykam caly czas.pozdrawiam
                      • rozafa Re: do jabluszko 19.02.07, 22:56
                        tak jabluszko jesli chodzi o UK to z pewnoscia masz racje niewiem bo ja tam
                        akurat nie mieszkam, wiem ze jesli pracuje sie Legalnie to sciagaja alimenty
                        ale jesli na czarno to niewiem...
                        jesli chodzi o naiwnosc to ja nie napisalam wcale o WSZYSTKICH kobietach ktore
                        sa z albanczykami ze sa naiwne tylko ja mialam na mysli to ze albanska
                        mentalnosc jest jednak zuplenie inna od polskiej, europejskiej i z racji tego
                        ze w tym kraju/Albanii niema cos takiego jak alimenty to mezczyzni niezaleznie
                        gdzie beda zyc nie beda sie specjalnie poczuwac bo to jest im obce taka forma
                        placenia na dziecko wlasne
                  • ania2814 Re: maz z albanii 08.08.07, 14:45
                    Hej!
                    Jestem Ania i Mieszkam w Monachium (moze ktos z was tez jest w M)?
                    Rodzina mojego meza mieszka na szczescie w Albanii i ma tylko
                    siostre w Sztutgarcie. W Niemczech maz zachowuje sie OK,ale jak
                    pojedziemy do Albani... koszmar.
                    No i rzeczywiscie wiekszosc Albanczykow to zaklamani debila, chociaz
                    znam wyjatki
    • jabluszko81 Re: maz z albanii 19.02.07, 22:58
      chce moze tylko dodac ze mieszkalam w albanii rok.nie byl to najlepszy okres w
      moim zyciu.mieszkalismy na wsi bo stamtad pochodzi moj maz.ludzie tam sa dobrzy
      ale roznicy nieda sie przeskoczyc.nigdy nie zaakceptuje wyzszosci faceta nad
      kobieta w tym kraju.ciagle bylam sama bo nie wypadalo aby maz byl ze mna,
      ludzie byc moze by plotkowali.kiedy dostalismy wize wrocilismy do anglii i mamy
      spokoj.tylko brat tez stara sie o przyjazd i to mnie przeraza bo znowu sie
      zacznie.i bedzie na 100% z nami mieszkal,tego boje sie najbardziej bo beda
      klopoty.pozdrawiam
      • rozafa Re: maz z albanii 19.02.07, 23:07
        jabluszko albaczycyc sa bardzo zwiazani emocjonalnie ze swoja rodzina rodzicami
        bracmi siostrami cale zycie chca byc w dobrych relacjach
        zatem pewnie Twoj maz bedzie sie z bratem przyjaznil
        ale czy Ty osobiscie masz zle relacje z bratem meza?
      • suada Re: maz z albanii 13.12.07, 17:59
        mummy6 opdezwij sie kiedys jak tam u ciebie?jestes w uk czy polsce?
        pozdrawiam
    • suada do jabluszka 19.02.07, 23:19
      to witam w klubie.ja mam ten sam problem-brat.kurde ja tez mam brata ale jakos
      isie rozumiemy.i moj brat nigdy nie zrobil by nic aby zamieszac w naszym
      zwiazku.a jego brat przeciwnie.czasami sie boje ze moje malzenstwo w koncu sie
      rozpadnie,przez taka osobe jak on.a wtedy potwierdzila bym tylko tezy
      wszystkich antyalbanczykow.co ja pisze..sama jestem antyalbanska
      • mummy6 Re: do jabluszka 23.02.07, 08:30
        hejka
        co do mojej naiwnosci to wiem ze w albanii nie ma alimentow ale cala moja
        sprawa toczy sie w uk...
        a za paszportem to juz dawno mam dla synka i tatus nie musial sie na nic
        zgadzac bo maly nie ma go w akcie urodzenia...

        poniewaz szanowny tatus nie prcauje na legalu wiec nie podaje urzedowi
        aimentacyjnemu infformacji o zarobkach.trwa to juz pol roku i wytoczyli mu juz
        sprawe w sadzie ktora odbedzie sie za pol rokusmile))
        a poniewaz nie pobiera zadnych zasilkow i oficjalnie nie prcuje to oczywiscte
        jest ze ma jakis nielegalny i nieopodatkowany dochod...wiec drepcza mu po
        pietach...

        co do spotkania to nadal sie zastanawiam, jest duzo za i przeciw
        mysle o synku...bo jesli np. mam sie z nim spotkac teraz a potem znowu rok
        bedzie tatusiek milczal to po co sobie mam glowe zawracac? pieniazkow tez synek
        z tego spotkania nie bedzie mial zebym mu cos kupila.
        wczoraj z nim rozmawialam i oczywiscie nie potrafil byc mily i opanowany tylko
        byl bezczelny i zlosliwy...
        wiem ze mi synka raczej nie porwie...to byl taki glupi strach ...chociaz w
        zyciu niegdy nie mow 'nigdy'
        nadal nie wiem co zrobic
        a dodatkowo tkwi we mnie chec zemsty bo pamietac jak bardzo zle potraktowal
        mnie jak bylam w ciazy.pamietam jak go prosilam,blagalam,plakalam a on
        mowil 'NIE'
        no to teraz ja mu mowie 'NIE'
        • ewelinka834 Re: do jabluszka 15.12.07, 00:15
          moze wy na wariatow trafiacie czy co..ja mam meza Albanczyka, prawie
          od 3 lat mieszkamy ze soba a od pol jestesmy malzenstwem, bylam w
          Albanii 6 tygodni, mieszkalismy w jego domu, fakt.. sa zacofani ale
          w przypadku '' mojej'' rodziny wszyscy byli liberalni, nikt sie w
          nic nie wtracal, nie ma powiazan matka synek..rodzice dali mu wolna
          reke i sie ciesza ze syn sie wyrwal z ciemnogrodu..szanuje rodzicow
          ale to chyba normalne, ja szanuje swoich..nikt nam nie patrzyl na
          rece ile wydajemy, patrzyli co najwyzej na zakupy bo tam zel pod
          prysznic to rewelacja..i moj maz a ni nikt z jego rodziny nie ma
          ustawionej zony od malego.. a poznalam ich znaczna czesc..jego
          kuzyni chlopcy studiuja i maja dziewczyny nie narzeczone.. ktore tez
          studiuja lub pracuja, razem spedzalismy wakacjebig_grin siostry cioteczne
          studiuja,i maja calkiem nie glupie poglady na poziomie europejskim
          co do facetow i zareczyn.. fakt ze rodzina trzyma sie razem, i nie
          ktore zwyczaje jak te wkladanie pieniedzy pod szklanke wkurw... na
          maxa, kazdemu sie wydaje ze jak z Anglii to przy kasie i kasa sra, z
          meza bratem wczesniej mialam super kontakt, mieszkalismy razem przez
          rok i traktowalam go jak brata a on mnie jak siostre, ozenil sie
          stosunki sie zmienily ale to chyba normalne..moze trafilam na tych
          normalniejszych..ah i wszyscy z nich jedza wieprzowine, a co do
          dzieci ktos mowil ze albanczyk sie nimi nie interesuje, siostra
          mojego meza stwerdzila ze nie chce miec dzieci, jej maz powiedzial
          ze jak urodzi to sie nim zajmie, i swieta prawda, nosil dzieciaka
          pol roku na rekach a ona spala jak krolowa, sa ludzie i taborety jak
          wszedzie..
          • a.hysa Re: do jabluszka 15.12.07, 07:59
            fakt sa ludzie i taborety...ale, sama wiem ze tam jeszcze jest
            zwyczaj tata wypiera zone synowi, sama mialam znajomego - kuzyna
            meza ktory byl w anglii prawie 10 lat pracowal jak szalony
            zaoszczedzal, a po 10 latach mimi ze duzo ludzi mowilo mu nie jedz
            pojechal, tylko po to ze tata wybral mu zone i tam sie chajtna. a
            teraz zeby sie rozstac to rodzina musi na to zgode wyrazic i przyjac
            ja z powrotem do domu, dziewczyna ciorerpi naprawde!

            nie daleko szukac mam meza siostre gdzie takie maluzenstwo zrobili i
            wiez mi nie bardzo kjej sie uklada dziewczyna jest nieszczesliwa, bo
            maz naprawde .... sskoda slow,
            mentalnosci albanskkej ciezko jest zmkienic, nawet wczoraj
            plotkowalam z moja druga siostra-in-law. i ona mi mowi ze zanim moj
            maz sie zdecydowal na 100% zeby sie ze nma chajtnac to pytal sie ich
            jakie jest zdanie, czy sie zgadzaja... fakt ma bardzo mila rodzine
            nigdy nikt sie nie sprzeciowil wrecz przeciwnie pomogl, ale wiez
            jest duzo miejsc gdzie jest tak jak tata mowi czy starszy brat.

            mam nadzieje ze trafilas na fajna rodzine i wszystko bedzie ok taka
            jak ze mna czego ci serdecznie zycze
            pozdrawiam agnieszka
    • a.hysa Re: maz z albanii 14.12.07, 05:09
      Hey dziewczyny,

      Czytajac wase wypowiedzi w duzej ilosci sie zgodze, Tak wygladaja
      Albanczycy i Albanki. Sama mam meza albanczyka, wiec jestem z tym
      tematem na bierzaca.

      pozrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka