lunatix
21.01.07, 23:29
Czlowiek zyje juz kupe czasu za granica i odzwyczail sie od pewnych rzeczy
charakterujacych Polaka za granica.
W ostatnich kilku miesiacach poznalem jednakze kilka osob, ktore wyjechaly 4-
10 lat temu z Polski. Uderzyla mnie u nich pewna rzecz: Natretnosc, staranie
sie zalatwienia czegos na wydre, cos takiego nie obserwuje u Polakow zyjacych
duzo dluzej na emigracji. Kurcze nie wytrzymalem i zaczelem tych ludzi unikac.
Po ilu latach waszym zdaniem ludzie ci pozbeda sie tej ochydnej cechy? Czy
jak nie jest juz sie natretnym, nie zalatwia sie rzeczy u innych na wydre, to
oznacza, ze jest sie zasiedzialym w jakims kraju?