Dodaj do ulubionych

znowu lewackie ataki...

03.02.07, 04:53
wiadomosci.onet.pl/1478635,16,item.html
Obserwuj wątek
    • jp.hi Re: znowu lewackie ataki... 03.02.07, 05:24
      To, ze zmiany klimatyczne na ziemi zachodza to wiedza wszyscy. Chodzi tylko o
      to na ile czlowiek przyczynil sie do nich i czy wogle. Wiemy tez napewno, ze
      wczesniejsze zmiany (ocieplenia) klimatu napewno nie bylo wynikiem dzialalnosci
      czlowieka.
      Cala akcja zmierzajaca do zmiejszenia zanieczyszczenia srodowiska jest bardzo
      cenna ale dobrze by bylo gdyby przy tej okazji nie robiono ludziom wody z
      mozgow.
      Na polowe marca zwolano specjalna komisje kongresu USA w tej sprawie. Zeznawac
      przed nia bedzie m.in. Al Gore. Na wiesc o tym dochodzeniu inni naukowcy
      zglosili jego kandydature do nagrody Nobla.
      Obecnie naukowacy badajacy zmiany klimatu na ziemi otrzymuja za prace miliony
      dolarow. Nikt nie chce z nich zrezygnowac. To jest teraz zlota kura. Napietnuje
      sie tych ktorzy chca im te pieniadze zabrac. Na prace zwiazane z naturalnymi
      skutkami zmian w naszym ukladzie slonecznym i na ziemi przeznacza sie obecnie
      znikome pieniadze. Malo kto chce juz takie badania prowadzic za darmo.
      • jp.hi Re: znowu lewackie ataki... 03.02.07, 06:50
        Punkty widzenia.
        www.abd.org.uk/climate_change_truths.htm
        Trzeba chronic nasze wnuki i prawnuki.
        apnews.myway.com/article/20070203/D8N1T3GO0.html
        21 wiek zmienia polityczny uklad sil. Nowi imperialisci dochodza do wladzy.

        Oby tylko naukowcy nie podcieli i wlasnej galezi. Glosne krzyki moga latwo
        zalamac przemysl motoryzacyjny, chemiczny, energetyczny i wiele innych.
        Swiatowy kryzys ekonomiczny jest w zasiegu reki. Tak jak oblicza sie zmiany
        klimatyczne moga zabic milion ludzi w ciagu 100 lat to kryzys ekonomiczny 10
        razy tyle.
        • zorbathegreek Re: znowu lewackie ataki... 03.02.07, 10:12
          Tobie jp.hi to chyba koncerny naftowe placa za te propagande. Zachwycasz sie
          np., ze na Hawajach jest wiecej samochodow niz ludzi, ale nie widzisz, jakie
          szkody te samochody przynosza, i ile one naprawde kosztuja. Nie jestes
          ekonomista, wiec dla ciebie koszt eksploatacji samochodu nie zawiera kosztow
          zniszczenia srodowiska ani tez kosztow poniesionych na skutek stania w korkach
          czy tez kosztow spowodowanych przez wypadki (samochod, szczegolnie osobowy, to
          najniebepieczniejszy srodek transportu). Samochod w wielkim miescie to
          przezytek. W Europie eliminuje sie samochody osobowe z centrow miast, nawet w
          Londynie, nie mowiac juz o Niemczech czy Szwajcarii. Poza tym ropy jest coraz
          mniej. Zgoda: sa nieeksploatwane zloza, ale taka eksploatacja ropy na Alasce
          musi sie wrecz skonczyc wielkim kryzysem ekologicznym. Piszesz o kryzysie
          ekonomicznym, ktory mialby nastapic na skutek ograniczenie rozrzutnej
          gospodarki energia w U$A. Nie widze tu zadnego sensu. Bowiem rezygnacja z
          nadmiernej ilosci samochodow, przejscie (glownie w miastach) na ekologiczny
          transport publiczny owszem: odbierze niektorym prace, ale tez stworzy nowe
          miejsca pracy, np. w transporcie publicznym. Ale do ciebie to nie trafi, bo ty,
          jak twoj prezydent, jestes na garnuszku koncernow naftowych... sad
          • ratpole Re: znowu lewackie ataki... 03.02.07, 12:00
            zorbathegreek napisał:

            > Bowiem rezygnacja z nadmiernej ilosci samochodow, przejscie (glownie w
            miastach) na ekologiczny transport publiczny owszem: odbierze niektorym prace,
            ale tez stworzy nowe miejsca pracy, np. w transporcie publicznym.

            Musze was zganic i pochwalic, Krawczyk.
            Zganic za wasz brak konsekwencji, bo glosicie co innego i robicie co innego. Nie
            kto inny tylko wy byliscie posiadaczem motorynki, ktorej wyprodukowanie i
            eksploatacja pochlonela cenne zasoby surowcow. Pochwalic was musze za to, ze wam
            owa motorynke szczesliwie ukradziono, zanim przyczyniliscie sie do spowodowania
            jeszcze wiekszych szkod w naszym, wspolnym srodowisku naturalnym.
            Chwale was rowniez za wasz zmysl futurologiczny, ktory podsuwa wam wizje
            przyszlej waszej pracy.
            Mianowicie pracy kulisa, ewentualnie rykszarza w branzy transport publiczny
            • zorbathegreek Re: znowu lewackie ataki... 05.02.07, 09:09
              1. Chetnie bym sie do Ciebie zwrocil po nawisku z realu, ale (niestety) z
              jakichs powodow, znanych pewnie tylko tobie, boisz sie je podac na tym forum...
              2. Na Cyprze nie mialem motorynki, a skuter marki Honda, ktory jednak palil
              znacznie mniej benzyny niz samochod marki Maluch (FIAT 126P), o "normalnych"
              samochodach wrecz nie wspomianajac.
              3. Transport publiczny w U$A to w niedalekiej przyszlosci beda pewnie glownie
              wspomniane przez xiebie ryksze z napedem noznym. Ale U$A to dzis juz
              praktycznie III swiat, takie Burkina Faso, tyle ze bronia jadrowa...
              • ratpole Re: znowu lewackie ataki... 05.02.07, 09:26
                zorbathegreek napisał:

                > 1. Chetnie bym sie do Ciebie zwrocil po nawisku z realu, ale (niestety) z
                > jakichs powodow, znanych pewnie tylko tobie, boisz sie je podac na tym forum...

                Nie widze zadnej korzysci w upublicznianiu swojego nazwiska. Nie widze rowniez
                sensu w tym, ze ty upubliczniles swoje, ale to twoj problem. Ty jestes taka
                wiecej Mata niz Hari, hehe

                > 2. Na Cyprze nie mialem motorynki, a skuter marki Honda, ktory jednak palil
                > znacznie mniej benzyny niz samochod marki Maluch (FIAT 126P), o "normalnych"
                > samochodach wrecz nie wspomianajac.

                Jestem pewien, ze rower rowniez dostarczylby cie na plaze, na ktorej twoi
                rosyjscy bossowie zwykli w godzinach pracy, well... pracowac. Czy to ze swojego
                piaskowego office'u oferowales swego czasu w polskim internecie uslugi finansowe
                na Cyprze?

                > 3. Transport publiczny w U$A to w niedalekiej przyszlosci beda pewnie glownie
                > wspomniane przez xiebie ryksze z napedem noznym. Ale U$A to dzis juz
                > praktycznie III swiat, takie Burkina Faso, tyle ze bronia jadrowa...

                Bedziem sie tym martwic w kolejnej juz "niedalekiej przyszlosci gnijacego
                kapitalizmu", a poki co zacznij intensywny trening rowerowy. Moze byc wokol
                Krasnoj Ploszczadi
          • viper39 kagan twoim problemem nie jest kapitalizm.... 03.02.07, 15:39
            ale twoja nie moznosc dostosowania sie do normalnego swiata

            widzisz twoj kompletny brak zdolnosci do samodzielnego myslenia i pracowania
            przyzwyczail cie ze zawsze jest ten "pierwszy sekretarz" ktory za ciebie bedzie
            myslal, nie wazne jak ale wazne ze ty juz nie musisz tego robic, dlatego do
            dzis chwalisz komune, bo "panstwo" za ciebie myslalo i "panstwo" tobie dalo,
            nmie rozumiesz ze nie ma roznicy miedzy "panstwem" a grupa rzadzaca, czyli
            widzisz i w kapitalizmie i socjalizmie jest grupa rzadzaca, czyli ktos trzyma
            to wszystko w kupie,
            i o ile w socjalizmie/komunizmie nie bylo podatkow dla zwyklego czlowieka (no
            chyba ze mial tzw prywatna inicjatywe, jakis sklepic, ciastkarnie czy motel, to
            podatki placil) to ten czlowiek byl rabowany w bialy dzien, bo zarabial grosze,
            malo tego zabierano mu najwiekszy skrab jaki czlowiek posiada mozliwosc
            logicznego myslenia mozliwosc tworzenia mozliwosc kompetycji umyslowej w bardzo
            perfidny sposob, dlatego takcy jak ty po szkolach partyjnych mysleli ze oni cos
            wiedza i cos znacza, kapitalizm pokazal im ze aby cos znaczyc trzeba samemu cos
            wypracowac, trzeba uzywac swoje talenty, talenty ktore byly podstawa swobodnego
            myslenia, tego co tobie jest obce.
            dzis nie mozesz sie przyzwyczaic do sytuacji gdzie nawet zwykly robol ma lepiej
            od ciebie bo byc moze nie ma on takich zdolnosci w kreowaniu wartosci
            intelektualnej ale za to rzeczy ktore moze wytoworzyc uzywajac swoich
            mozliwosci nazwijmy to fizycznych daja mu niezle zycie
            a ty? ty kagan nigdy nie pojemiesz ze kapitalizm mimo swoich slabosci jest jak
            narazie najlepszym systemem do zycia, bo pozwala czlowiekowi codziennie sie
            rozwijac i stawac lepszym aby utrzymac prace aby zarabiac wiecej, malo tego
            zmusza czlowieka do tego aby sie rozwijal

            widzisz tylko jedna strone ze firmy naftowe placa za badania ale nie widzisz
            tego ze ktos inny placi za te badania przeciwko firmom naftowym
            komuna tobie kiedys zrobila krzywde, pozbawila cie mozliwosci logicznego i
            samodzielnego myslenia

            co do tego w czym ty widzisz lub nie widzisz sensu to jest to malo znaczace.
            twoja opinia moze liczyc sie tylko u fidela castro, o ekologii czy tzw
            globalnym ociepleniu masz sladowe pojecie,
            jest wiele czynnikow ktore jest pomijane w wywodach nawijmy ich "tzw naukowcow"
            pomijaja to ze wiele rzeczy ktore sa w naszej atmosferze zaleznych jest np od
            aktywnosci slonca, ziemia w swojej przeszlosci i ocieplala sie i oziebiala, a
            wplyw czlowieka bylo wtedy zerowy, nie mowi sie o przesuwaniu sie biegunow co
            wplywa na zmiany pogodowe, itd....
            malo tego 99% naukowcow na swiecie NIE WIERZY w zadne globalne ocieplenie
            spowodowane dzialalnoscia czlowiak i zaprzecza temu zjawisku
            mimo ze niby mamy tak wielkie mozliwosci nadal zmiany na ziemi czegokolwiek to
            jednak dla czlowieka niezwykle trudna sprawa, gdyby tak bylo dzis uporaliby sie
            ludzie z tajfunami/cyklonami/huraganami a jednak tego zrobic nie moga.

            wiem ze np w Londynie nigdy nie byles, nie wiesz dlaczego ogranicza sie tam
            ruch, nie pomyslales ze sa tam nie tylko waskie uliczki ale i brak mozliwosci
            parkowania, to uniemozliwa mozliwosc dostepu szybkiego dla karetek pogotowia
            policji strazakow czy wogole sluzb miejskich

            widzisz to ze ktos w kapitalizmie traci prace jest rzecza normalna w
            kapitalizmie, ludzie znajduja sobie druga prace, to ze twoj strach przed utrata
            pracy jest ogromny to widac w kazdym twoim wpisie, to wlasnie kazdemu tutaj
            czytajacemu mowi jak bardzo uzalezniony jestes od socjalu, i jak bardzo
            cieniutki jestes umyslowo.
            • zorbathegreek Re: kagan twoim problemem nie jest kapitalizm.... 05.02.07, 09:17
              viper39 napisał: ale twoja nie moznosc dostosowania sie do normalnego swiata.
              - Jesli za "normalny swiat" uwazasz obecny, to bylbys tez idealnym obywatelem
              III Rzeszy i ZSRR za Stalina...

              ... widzisz twoj kompletny brak zdolnosci do samodzielnego myslenia i
              pracowania przyzwyczail cie ze zawsze jest ten "pierwszy sekretarz" ktory za
              ciebie bedzie myslal, nie wazne jak ale wazne ze ty juz nie musisz tego robic,
              dlatego do dzis chwalisz komune, bo "panstwo" za ciebie myslalo i "panstwo"
              tobie dalo, nmie rozumiesz ze nie ma roznicy miedzy "panstwem" a grupa
              rzadzaca, czyli widzisz i w kapitalizmie i socjalizmie jest grupa rzadzaca,
              czyli ktos trzyma to wszystko w kupie,
              - O to chodzi, ze ja mysle samodzielnie, a ty zawsze zgadzales sie z wladza,
              wiec dawniej chwaliles socjalizm, a dzis wychwalasz pod niebiosa kapitalizm...
              W III Rzeszy Hitler wszystko dobrze trzymal w kupie. Czy to tez twoj ideal?

              ... i o ile w socjalizmie/komunizmie nie bylo podatkow dla zwyklego czlowieka
              (no chyba ze mial tzw prywatna inicjatywe, jakis sklepic, ciastkarnie czy
              motel, to podatki placil) to ten czlowiek byl rabowany w bialy dzien, bo
              zarabial grosze,
              - Pwenie przeliczasz owczesne zarobki po czarnorynkowym kursie dolara. Owszem,
              zarobki byly niskie, ale tez mieszkania, jedzenie, transport publiczny itp.
              elementarne dobra i uslugi byly praktycznie za darmo. Dzis zarabamy wiecej, ale
              tez placimy za te elemenarne dobra i uslugi znacznie wiecej. Wnisoek? Place
              realne jesli nie zmalaly od upadku "komuny", to bynajmniej nie wzrosly, a jak
              nawet wzrosly, to bardzo nieznacznie. To, ze stac nas dzis np. na samochody to
              tylko wynik zniesienia cel i obbnizki kosztow produkcji samochodow na skutek
              postepu technicznego, a nie zadne kapitalistyczne dobrodziejstwo...
            • zorbathegreek Re: kagan twoim problemem nie jest kapitalizm.... 05.02.07, 09:24
              viper39 napisał: ... malo tego zabierano mu najwiekszy skrab jaki czlowiek
              posiada mozliwosc logicznego myslenia mozliwosc tworzenia mozliwosc kompetycji
              umyslowej w bardzo perfidny sposob, dlatego takcy jak ty po szkolach partyjnych
              mysleli ze oni cos wiedza i cos znacza, kapitalizm pokazal im ze aby cos
              znaczyc trzeba samemu cos wypracowac, trzeba uzywac swoje talenty, talenty
              ktore byly podstawa swobodnego myslenia, tego co tobie jest obce.
              1) Zadnej partyjnej szkoly nie konczylem, wiec daruj sobie te insynuacje.
              2) Kapitalizm zabral nam najwiekszy skarb, czyli brak strachu przed jutrem.
              Dzis boimy sie bezrobocia, bezdomnosci, kolejnej recesji, ataku terroystow itp.
              Porownaj to z zyciem w PRLu...

              ... dzis nie mozesz sie przyzwyczaic do sytuacji gdzie nawet zwykly robol ma
              lepiej od ciebie bo byc moze nie ma on takich zdolnosci w kreowaniu wartosci
              intelektualnej ale za to rzeczy ktore moze wytoworzyc uzywajac swoich
              mozliwosci nazwijmy to fizycznych daja mu niezle zycie a ty? ty kagan nigdy nie
              pojemiesz ze kapitalizm mimo swoich slabosci jest jak narazie najlepszym
              systemem do zycia, bo pozwala czlowiekowi codziennie sie rozwijac i stawac
              lepszym aby utrzymac prace aby zarabiac wiecej, malo tego zmusza czlowieka do
              tego aby sie rozwijal.
              - Nie mam czego zazdroscic robotnikom. Nie tylko zarabiam od nich o wiele
              wiecej, to tez mam praktycznie nieuregulowany czas pracy, wiec przychodze do
              pracy kiedy chce i wychodze tez kiedy chce (jedyne ograniczenie to zajecia ze
              studentami i ew. spotkania ze zwierzchnikami, ale te ostatnie to gora raz na
              tydzien)... Kapitalizm zas nie zmusz czlowieka do rozwoju, wrecz przeciwnie -
              chamuje jego rozwoj zmuszajac go do sprzedazy swej sily roboczej po cenie
              ponizej jej wartosci... Przecietny pracownik nie ma czasu na rozwoj, bo aby
              przezyc, haruje w pocie czola od rana do wieczora... sad
              • ratpole Re: kagan twoim problemem nie jest kapitalizm.... 05.02.07, 09:32
                zorbathegreek napisał:

                > Kapitalizm zas nie zmusz czlowieka do rozwoju, wrecz przeciwnie -
                > chamuje jego rozwoj

                Mozecie (i lepiej sie pospieszcie) udac sie na Kube lub do Korei Pln. odchamic
                sie, to jest "odchamowac", chcialem powiedziec, bo najwyrazniej wasi szefowie
                nadmiernie was eksploatuja, jak to w kapitalizmie. Waszym studentom pewnie i tak
                wsio ryba sad
                • zorbathegreek Re: kagan twoim problemem nie jest kapitalizm.... 05.02.07, 09:38
                  Ty widzisz wszystklo czarno- bialo. Albo niczym nieograniczony "dziki"
                  kapitalizm, albo stalinowski model "komunistyczny". Wsadzasz np. Kube i Koree
                  Pln. do jednego worka, mimo iz roznia sie one bardziej niz np. kapitalistyczna
                  Szwecja od rownie kapitalistycznego Bangla Deszu...
            • zorbathegreek Re: kagan twoim problemem nie jest kapitalizm.... 05.02.07, 09:36
              viper39 napisał: widzisz tylko jedna strone ze firmy naftowe placa za badania
              ale nie widzisz tego ze ktos inny placi za te badania przeciwko firmom naftowym
              - Tyle, ze firmy naftowemaja setki razy wecej $$$ na te badania niz ekolodzy...

              ... komuna tobie kiedys zrobila krzywde, pozbawila cie mozliwosci logicznego i
              samodzielnego myslenia
              - Jesli ktos mi wyrzadzil krzywde, to ja sam, naiwnie popierajac "S"...

              ... co do tego w czym ty widzisz lub nie widzisz sensu to jest to malo
              znaczace.
              - To tylko twa opinia, niczym nie poparta...

              ... twoja opinia moze liczyc sie tylko u fidela castro, o ekologii czy tzw
              globalnym ociepleniu masz sladowe pojecie,
              - Znow twe insynuacje. Czemu uwazasz sie za ekpserta w dziedzinie ekologii,
              ekonomii i nauk politycznych? Jakie masz ku temu podstawy?

              ... jest wiele czynnikow ktore jest pomijane w wywodach nawijmy ich "tzw
              naukowcow" pomijaja to ze wiele rzeczy ktore sa w naszej atmosferze zaleznych
              jest np od aktywnosci slonca, ziemia w swojej przeszlosci i ocieplala sie i
              oziebiala, a wplyw czlowieka bylo wtedy zerowy, nie mowi sie o przesuwaniu sie
              biegunow co wplywa na zmiany pogodowe, itd....
              - Oczywiscie, ze w przeszlosci byly ocieplenia i oziebienia. Podobnie powodzie
              byly przed regulacja rzek i tez po ich nieudolnej regulacji. Problem jest w
              tym, ze na naturalny cykl ocieplenia nakladaja sie efekty dzialanosci
              czlowieka. Nigdy w przeszlosci nie bylo takiego wplywu cywilizacji na klimat,
              jak obecnie!

              ... malo tego 99% naukowcow na swiecie NIE WIERZY w zadne globalne ocieplenie
              spowodowane dzialalnoscia czlowiak i zaprzecza temu zjawisku mimo ze niby mamy
              tak wielkie mozliwosci nadal zmiany na ziemi czegokolwiek to jednak dla
              czlowieka niezwykle trudna sprawa, gdyby tak bylo dzis uporaliby sie
              ludzie z tajfunami/cyklonami/huraganami a jednak tego zrobic nie moga.
              - Skad wziales te 99%. Ja mam zupelnie inne dane. Poczytaj co pisza na ten
              temat powazne (refereed) pisma naukowe. Mylisz naukowcow z tzw.
              popularyzatorami nauki, oplacanymi przez koncerny naftowe...

              ... wiem ze np w Londynie nigdy nie byles, nie wiesz dlaczego ogranicza sie tam
              ruch, nie pomyslales ze sa tam nie tylko waskie uliczki ale i brak mozliwosci
              parkowania, to uniemozliwa mozliwosc dostepu szybkiego dla karetek pogotowia
              policji strazakow czy wogole sluzb miejskich
              - Skad u ciebie ta pewnosc, ze nigdy w Londynie nie bylem? Londyn to zreszta
              nie tylko waskie uliczki. Miejsc do parkowania jest tam sporo, ale zabieraja
              one miejsca na chodnki i zielen...

              ... widzisz to ze ktos w kapitalizmie traci prace jest rzecza normalna w
              kapitalizmie, ludzie znajduja sobie druga prace, to ze twoj strach przed utrata
              pracy jest ogromny to widac w kazdym twoim wpisie, to wlasnie kazdemu tutaj
              czytajacemu mowi jak bardzo uzalezniony jestes od socjalu, i jak bardzo
              cieniutki jestes umyslowo.
              - Znow ataki ad personam? Czy jak ktos straci prace np. jako projektant, to ma
              byc szczesliwy pracujac przy kasie w supermarkecie? czy wykladowca
              uniwersytecki ma byc happy wykladajac towar na polki?
          • soup.nazi Re: znowu lewackie ataki... 03.02.07, 17:15
            zorbathegreek napisał:

            >
            > jestes na garnuszku koncernow ... sad

            Kagan, wyscie tez byliscie bardzo dlugo na garnuszku jednego
            koncerna....Impexmetal siem nazywal....buahahahaha
            • za_morzem Re: znowu lewackie ataki... 03.02.07, 21:25
              www.cbc.ca/news/reportsfromabroad/arsenault/20070202.html
              amerykanska masa nie dorasta europie w swiadomosci spolecznej do piet.
              jestescie idealna plastelina dla amerykanskiej propagandy, zyjecie
              mentalnosciowo ciagle w latach 80tych i pi...cie cos o komunie non stop mimo ze
              oprocz castro wszyscy polozyli juz dawna na nia la..ke.
              pochodzicie z nedzy i jaracie sie 6 litrowymi suvs jako symbolami luksusu,
              kartonowymi domkami bo maja duzy "skuer fotydz" i a-c za 150$.
              uwierzycie w kazda bzdure byle to byla "hamerykanska" bzdura. bo przeciez
              ameryka zawsze byla cacy a komuna be. tak ciagle wyglada swiat w tych tepych
              baniakach. tak samo mentalnie zablokowani jak giertych czy lepper tylko w
              glowkach inne obrazki.

              environment.about.com/od/fossilfuels/a/streetcars.htm
              • ratpole Re: znowu lewackie ataki... 04.02.07, 00:42
                za_morzem napisał:

                > oprocz castro wszyscy polozyli juz dawna na nia la..ke.
                > bo przeciez ameryka zawsze byla cacy a komuna be.

                Chcesz powiedziec, ze komuna zawsze byla cacy, Ameryka be? hehe
                Zebys sie nie CHEpial poprawie: Ameryka czasami jest cacy, czasami be i tak samo
                bylo z komuna?
                To czemuscie rzekomo na nia lache polozyli?
                Przeciez to byly tylko "bledy i wypaczenia" i "przejsciowe trudnosci" hehe
              • soup.nazi Re: znowu lewackie ataki... 04.02.07, 05:17
                za_morzem napisał:

                > amerykanska masa nie dorasta europie w swiadomosci spolecznej do piet.

                Hehe, "swiadomosc spoleczna" powiedacie, tow.?

                > jestescie idealna plastelina dla amerykanskiej propagandy

                Uh, "amerykanska propaganda" zaraz bedzie o stonce, co jom Hamerykanie zrzucajom
                w Bulbonii, a takze hierbicydy, a nawet zarazone pchli!

                , zyjecie
                > mentalnosciowo

                ? Hm, samouctwa jednak nie da sie ukryc, hehehe

                ciagle w latach 80tych i pi...cie cos o komunie non stop mimo z
                > e
                > oprocz castro wszyscy polozyli juz dawna na nia la..ke.

                Mysmy polozyli na nia 20 lat temu, i na was, tow. co siem wam ciongle cos nalezy
                tez. Bylismy pionierami. Rowniez z przyjemnoscia kladziemy ja na rozczarowanych
                fornalach, ktorzy mysleli, ze w Hameryce z nieba spada. Poniekad spada - na
                przyklad na ciebie, cwoku malorolny, tyle hooyow spada, ze tylko chlop murzyk
                moze to wytrzymac.

                > pochodzicie z nedzy

                Chlopku z Wolomina, z nedzy pochodzisz, w nedzy zyjesz i w nedzy zgnijesz -
                doopa z uszami bedzie dziadem zawsze i wszedzie.

                i jaracie sie 6 litrowymi suvs jako symbolami luksusu,

                nie, bedziemy sie jarac yarisami razem z pospolstwem bulbonskim. Po co ty
                rozmyslasz o rzeczach, ktore mozesz sobie zobaczyc w obtluczonym TV z Goodwilla
                ew. plaszczac kartoflowaty nos o szybe u dealera w Vancouver.

                > kartonowymi domkami bo maja duzy "skuer fotydz" i a-c za 150$.

                Nie, qrva, tow. bedziemy razem z wami i pluskwami zyli w waszych zarobaczonych
                subsydiowanych chalupkach, ew. nabedziemy sobie cele 9 m2 w krakowskiej piwnicy
                (Pod Baranem Zamorzonym, hehehe) albo w cekhauzach 7 rodzinnych, arcydzielach
                architektury poznokolchoznianych, hehehe

                > uwierzycie w kazda bzdure byle to byla "hamerykanska" bzdura. bo przeciez
                > ameryka zawsze byla cacy a komuna be. tak ciagle wyglada swiat w tych tepych
                > baniakach. tak samo mentalnie zablokowani jak giertych czy lepper tylko w
                > glowkach inne obrazki.

                Ta nienawisc cie zadusi. Wiesz co, zamorzony, bede gdzies w kwietniu sluzbowo w
                Vancouver. Co sie bedziemy zrec, postawie ci flaszke, pogadamy, opowiesz o swoim
                zyciu i marzeniach - posmiejemy sie razem, hehehe, zostawie ci swoje stare
                adidasy, no, tak jak czlowiek z czlowiekiem, buahahaha
      • donk jp.hi mundry prawie jak nasz ortalion. 03.02.07, 12:21
        "Myslal, myslal i wymyslil"
        ..."Chodzi tylko o to na ile czlowiek przyczynil sie do nich i czy wogle"

        NO I CO?
        -Powiesz naturze, ze to nie my, a jesli nawet to inni zasmradzali?
        -A natura ci odpowie: OK jp.hi, jesli tak twierdzisz to nie bendem sie
        ocieplala bo widzem ze jestes fajny, a ludzie nie robiom az takiego syfu.
        heheheheheheheheheh
        oj mundy ty jp.hi.
        A z jakiego kraju ci siem pisze? Tez z kraju najmundrzejszych?




        • jp.hi Re: jp.hi mundry prawie jak nasz ortalion. 03.02.07, 21:43
          Ja jestem cierpliwy i kazdemu wyjasnie jak trzeba.
          Odstaw na chwile to co pijesz i pomysl. Jezeli nie czlowiek przyczynil sie do
          zmian klimatycznych tzn nie samochody, nie przemysl, nie paliwa, tylko natura,
          to wydawanie teraz (w tym pokoleniu) setek bilionow dolarow na eliminacje tych
          rzeczy nic nieda. Przyroda i tak zrobi swoje.

          Nie jestesm specjalista i nie wiem gdzie lezy prawda dlatego uzywam formy
          przypuszczajacej. Czytam jednak wypowiedzi specjalistow i ich opinie sa
          podzielone. Jezeli np. na Marsie wystepowal kiedys efekt "greenhouse" to chyba
          nie dlatego ze kagan jezdzil tam na motorynce.

          Naukowcom trzeba wierzyc ale w kategoriach naukowych czyli bardziej
          teoretycznych niz praktycznych. Jezeli 10-ciu z nich powie dzisiaj, ze za 5 lat
          (2012) bedzie zmiana magnetyzmu biegunow ziemi i w wyniku tego zginie zycie na
          ziemi to lepiej jest dzisiaj sprzedac dom, rzucic prace, zone i wyjechac na
          Jamajke, niz zaczac sie biczowac.

          Zeby ludzie chcieli wierzyc w Boga tak jak wierza w naukowcow i politykow.
          • za_morzem Re: jp.hi mundry prawie jak nasz ortalion. 03.02.07, 21:53
            Jezeli nie czlowiek przyczynil sie do
            > zmian klimatycznych tzn nie samochody, nie przemysl, nie paliwa, tylko natura,
            > to wydawanie teraz (w tym pokoleniu) setek bilionow dolarow na eliminacje tych
            > rzeczy nic nieda. Przyroda i tak zrobi swoje.

            a jezeli czlowiek?

            obejrzyj sobie ala gora, moze on ci to lopatologicznie wyjasni.
            • jp.hi Re: jp.hi mundry prawie jak nasz ortalion. 03.02.07, 22:28
              Ogladalem. Al Gore nigdy nie cenilem a tym bardziej jako naukowca.

              Jezeli czlowiek? Na ile czlowiek? W jakim zakresie czlowiek? W jakim czasie?

              Oczywiscie, idea eliminacji zanieczyszczenia srodowiska jest bardzo wazna i
              godna popierania. Wszystko jednak ma swoje okreslone znaczenie i swoje limity.
              Przypomina mi sie przyklad Kedzierzyna lezacego w tzw "trojkacie bermudzkim" bo
              otaczaly go 3 wielkie zaklady truciciele (zatrudniajace ponad 20tys ludzi). W
              odleglosci kilku kilometrow Zaklady Koksownice i dwa wielkie zaklady chemiczne,
              Blachownia i Azoty. W srodku miasto.
              Ludzie w tym miescie zyli w zdrowiu i dozywali 80-tki. Jak z tego przykladu
              widac oragnizm czlowieka potrafi dostosowac sie i do tak ekstremalnych warunkow.
              Bez tych zakladow w kraju brakowalo by nawozow i wielu produktow gdzie
              wystepuje chemia ale kogo to obchodzi.
              • za_morzem 99% naukowcow nie wierzy w wine czlowieka... 03.02.07, 22:37
                hehe, niezle korporacje robia polaczkom wode z mozgu...

                www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3894265.html
                • jp.hi Re: 99% naukowcow nie wierzy w wine czlowieka... 03.02.07, 22:40
                  albo media, lewactwo i antyglobalisci.
                  • za_morzem Re: 99% naukowcow nie wierzy w wine czlowieka... 04.02.07, 03:20
                    jp.hi napisał:

                    > albo media, lewactwo i antyglobalisci.brawo!!!



                    brawo!!!
                    odpowiedz zwiezla, konkretna, tlumaczaca wszystko.
                    busz moglby sie od ciebie uczyc!!!
                  • zorbathegreek Re: 99% naukowcow nie wierzy w wine czlowieka... 05.02.07, 09:40
                    jp.hi napisał: albo media, lewactwo i antyglobalisci.
                    Czyli wszystkiemu winni cyklisci, syjonisci i propagandzisci. Tow. Wieslaw sie
                    klania! smile
          • al-kochol Re: jp.hi mundry prawie jak nasz ortalion. 03.02.07, 23:12
            >>Zeby ludzie chcieli wierzyc w Boga tak jak wierza w naukowcow i politykow.<<

            problemem tego swiata jest ze politycy (Busz) nie przestaja wierzyc w Boga i to
            tego najgorszego sorta bo ze starego testamentu crying
            • kan_z_oz Dyskusja o niczym, gdyż 04.02.07, 04:00
              W czwatek został wydany i ogłoszony raport UN. 1200 stronicowy dokument
              opracowany przez 2500 naukowców z całego świata stwierdził;
              "Sześcioletnie badania naukowe stwierdziły z 90% pewnością, że działalność
              ludzka z zakresie spalania 'fossil fuels', 'very likely' przyczyniła się do
              globalnego ocieplenia w ciągu ostatnich 50 lat.

              Obecny raport, który jest najbardziej zaawansowanym badaniem jakie w tej
              dziedzinie przeprowadzono jest w oczach naukowców jednoznaczny;
              "there can be no question that the incease in greenhouse gases are dominated by
              human activity", said the senior US Government scientist, Susan Salomon..."

              Czy sie więc komuś podoba czy nie; 'ocieplenie' jest faktem, który z racji tego
              dokumentu właśnie weszło w życie.

              Afera z łapówkami podanymi przez autora wątku wybuchła w momencie, gdy naukowcy
              pracujący nad danymi oraz autorzy tego raportu dostali listy oferujące im
              pieniądze w zamian za podważenie tego raportu.

              Arytuł w całości ukazał się na pierwszych stronach "Sydney Morning Herald".
              Pojawiły się również głosy, że skutki 'ocieplenia', których nie jesteśmy w
              stanie zatrzymać przez następnych kilkaset lat, powinny zacząć być pokrywane z
              kieszeni firm naftowych.
              Skutki to;
              -stałe podnoszenie się temperatur na całym globie
              -podnoszenie sie poziomu oceanu, ktore będzie zagrożeniem dla państw, oraz
              niektórych aglomeracji jak np; Shanghai czy Buenos Aires.

              PS; Chińska delegacja była zdecydownie przeciwna.
              Pytanie czy ktoś może ten raport obalić - na dzień dzisiejszy nie, chociaż mam
              nadzieję, że natura będzie szybciej się regenerowała niż przewidujemy.

              Pozdarwiam
              Kan


              • soup.nazi Re: Dyskusja o niczym, gdyż 04.02.07, 05:29
                Dyskusja jest faktycznie o niczym - "State of Fear". A wiesz skad pochodzi nazwa
                Grenlandia, wiesz, ze pasly sie tam z powodzeniem stada krow, a lodowce byly
                gdzies na polnocnych krancach wyspy? Wiesz, ze Wikingowie dotarli do Kanady
                tylko dlatego, ze bylo na tych wodach sporo cieplej niz dzisiaj, a na Labradorze
                rosla winorosl? To wszystko jest stwierdzone badaniami naukowymi (zapewne
                niemniej niz na 90% procent jesli nie na wiecej), zapisami historycznymi i
                znaleziskami. Znaczy sie - global warming zjawisko jakby nie nowe, zreszta
                niejeden raz sie pojawilo - i co, tez ktos emitowal?

                Nie twierdze, ze nalezy smiecic i zatruwac, nalezy zaczac cos robic, tylko
                prosze mnie nie wkurzac stwierdzeniami, ze "pewni naukowcy" "stwierdzili na 90
                %", ze "prawdopodobnie" "przyczynilismy siem bardzo" i ze pisalo o tym w
                sydnejskiej gazecie i dlatego to musi byc prawda. State of fear.
                • kan_z_oz Re: Dyskusja o niczym, gdyż 05.02.07, 02:48
                  soup.nazi napisał:

                  > Dyskusja jest faktycznie o niczym - "State of Fear". A wiesz skad pochodzi
                  nazw
                  > a
                  > Grenlandia, wiesz, ze pasly sie tam z powodzeniem stada krow, a lodowce byly
                  > gdzies na polnocnych krancach wyspy? Wiesz, ze Wikingowie dotarli do Kanady
                  > tylko dlatego, ze bylo na tych wodach sporo cieplej niz dzisiaj, a na
                  Labradorz
                  > e
                  > rosla winorosl? To wszystko jest stwierdzone badaniami naukowymi (zapewne
                  > niemniej niz na 90% procent jesli nie na wiecej), zapisami historycznymi i
                  > znaleziskami. Znaczy sie - global warming zjawisko jakby nie nowe, zreszta
                  > niejeden raz sie pojawilo - i co, tez ktos emitowal?
                  >
                  > Nie twierdze, ze nalezy smiecic i zatruwac, nalezy zaczac cos robic, tylko
                  > prosze mnie nie wkurzac stwierdzeniami, ze "pewni naukowcy" "stwierdzili na 90
                  > %", ze "prawdopodobnie" "przyczynilismy siem bardzo" i ze pisalo o tym w
                  > sydnejskiej gazecie i dlatego to musi byc prawda. State of fear.
                  >
                  ODP: Wkurzasz sam siebie. Zagogluj sobie. Wyszedł raport UN. Gazeta sydnejska
                  tylko drukuje co w nim było i nie jest autorem.
                  W imię 'state of fear'2500 ludzi nie poświęciłó 6 lat życia na to by
                  wyprodukować i potwierdzić to co i tak widzę gołym okiem w dniu codziennym?
                  Apropos 90% - jak wycinają Ci wyrostek robaczkowy to też nie dostaniesz
                  większej gwarancji.

                  Emisja co2 jest w normie ale skutki tego co zostało wyprodukowane w poprzednich
                  latach uruchomiło ;łańcuchową reakcję' zmian, których nie możemy już
                  powstrzymać.
                  Mamy więc dwie możliwości ; truć dalej i wtedy byc może łupnie nas więcej.
                  TYruć mnie i wtedy 'zacisnąć kciuki', łupnie nas być może mniej.
                  Tak czy inaczej, zaczęły się zmiany.

                  Oczywiście, że polityka będzie wykorzystywała takie wiadomości w celach sobie
                  tylko wiadomych - z tym się nie kłócę. Jak są wykorzystywane, mało mnie
                  obchodzi. Obchodzi mnie co jest robione.

                  Nie zgadzam się, że możemy sobie 'olać' taki raport bo nam nie pasuje do
                  utartego sposobu życia.

                  Mnie osobiście to jeszcze od czasu tylko frustruje, bardziej niż straszy.
                  Załóżmy przez chwilę, że jednak naukowcy mają trochę racjii. Czy też pomyślałeś
                  jak na ciebie wpłynie osobiście zjawisko gdy winogrona zaczną znowu rosnąć na
                  Labradorze?
                  Czy Twoja chałupa wytrzyma nowe warunki klimatyczne? gdzie będzie mieszkał
                  rolnik, który w tej chwili uprawia winogrona w Kalifornii? Jak szybko jesteś Ty
                  sam się w stanie przemieścić z rodziną jeśli mówimy o zmianach np; 10 letnich?
                  Sprzedasz dom? czy go oddasz na modłę australijskiego rolnika, któremu ziemia
                  wyschła w ciągu paru lat i nikt tego nie kupi?

                  Z tego powodu dostrzagam, że wydanie raportu jest istotne nie tylko dla
                  Francji, Australii czy innych paru lokalnych miejsc.
                  W Australii i N.Zelandii mówimy już w tej chwili o usuwaniu i działaniu
                  przeciwko skutkom suszy, która jest wynikiem globalnego ocieplenia. Już
                  podniosły się głosy aby np; firma naftowa BHP w głównej mierze była finansowo
                  odpowiedzialna za zbudowanie fabryki do odsalania wody dla Sydney.
                  Mnie to cieszy, bo to jest konkterne działanie.
                  To gdzie ustawi sobie rząd US czy Kanady własne społeczeństwa to zależy od
                  mieszkańców wyżej wymienionych krajów.

                  Kan




                  • soup.nazi Re: Dyskusja o niczym, gdyż 05.02.07, 06:05
                    Chyba nie zrozumialas. Jestem za ochrona srodowiska jak najbardziej. Oczywiscie
                    w ramach zdrowego rozsadku, nawiedzeni sa zawsze szkodliwi. Chcialem tylko
                    powiedziec, ze wydaje mi sie, ze jestesmy jeszcze troche za mali, zeby powodowac
                    zmiany klimatu w skali globalnej (co nie znaczy, ze uwazam iz mozna sobie dalej
                    beztrosko paskudzic). Najlepszym dowodem na to jest stwierdzony niezaprzeczalnie
                    fakt, ze w historii ocieplenia i epoki lodowcowe nastepowaly po sobie -
                    wielokrotnie, wowczas gdy nikt nic nie emitowal. Co do zdania naukowcow - opinie
                    sa bardzo podzielone tym srodowisku, do tego jest mnostwo neutralnych. Co
                    pozwala ci stwierdzic, ze jedni maja racje twierdzac, ze cywilizacja jest
                    powodem obecnych zmian, zwlaszcza, gdy nie jest jeszcze pewne czy glebokie
                    zmiany lokalne w ogole zachodza, gdyz brak danych porownawczych - w miare
                    wiarygodne obserwacje rozpoczeto dopiero przed 2 wojna. Zachowaj zimna krew, bo
                    zdaje sie, ze macie tam jeszcze wiecej swietopierdzacych histerykow niz w
                    Kanadzie. Aha, co do ONZ - kiedys wierzylem w te instytucje - dawno przestalem.
                    Jedyne co potrafia robic to ruszac klapaczami i produkowac tony papieru - za
                    bardzo nieliche pensje na kazdym szczeblu. Aha, jak udowodnil ostatni SG,
                    potrafia jeszcze brac lapowki i nawet sie przy tym nie zaczerwienic.
                    • kan_z_oz Re: Dyskusja o niczym, gdyż 05.02.07, 06:27
                      soup.nazi napisał:

                      > Chyba nie zrozumialas. Jestem za ochrona srodowiska jak najbardziej.
                      Oczywiscie
                      > w ramach zdrowego rozsadku, nawiedzeni sa zawsze szkodliwi. Chcialem tylko
                      > powiedziec, ze wydaje mi sie, ze jestesmy jeszcze troche za mali, zeby
                      powodowa
                      > c
                      > zmiany klimatu w skali globalnej (co nie znaczy, ze uwazam iz mozna sobie
                      dalej
                      > beztrosko paskudzic). Najlepszym dowodem na to jest stwierdzony
                      niezaprzeczalni
                      > e
                      > fakt, ze w historii ocieplenia i epoki lodowcowe nastepowaly po sobie -
                      > wielokrotnie, wowczas gdy nikt nic nie emitowal. Co do zdania naukowcow -
                      opini
                      > e
                      > sa bardzo podzielone tym srodowisku, do tego jest mnostwo neutralnych. Co
                      > pozwala ci stwierdzic, ze jedni maja racje twierdzac, ze cywilizacja jest
                      > powodem obecnych zmian, zwlaszcza, gdy nie jest jeszcze pewne czy glebokie
                      > zmiany lokalne w ogole zachodza, gdyz brak danych porownawczych - w miare
                      > wiarygodne obserwacje rozpoczeto dopiero przed 2 wojna. Zachowaj zimna krew,
                      bo
                      > zdaje sie, ze macie tam jeszcze wiecej swietopierdzacych histerykow niz w
                      > Kanadzie. Aha, co do ONZ - kiedys wierzylem w te instytucje - dawno
                      przestalem.
                      > Jedyne co potrafia robic to ruszac klapaczami i produkowac tony papieru - za
                      > bardzo nieliche pensje na kazdym szczeblu. Aha, jak udowodnil ostatni SG,
                      > potrafia jeszcze brac lapowki i nawet sie przy tym nie zaczerwienic.
                      >
                      ODP: Chyba rzeczywiście nie zrozumiałam Twojego stanowiska. Tak czy inaczej
                      cieszy mnie to co napisałeś.
                      Krew zimną zachowuje, na tyle na ile można mówić o zachowywaniu zimnej krwi w
                      wydaniu żeńskim. hehehe
                      Czy jesteśmy w stanie powodować zmiany, które są w stanie w dramatyczny sposób
                      zmienia środowisko naturalne?
                      Odpowiedź jest TAK. Wytłumaczenie natomiast skąd mam taka wiedzę oraz dlaczego
                      i na jakiej podstawie w coś tak radykalnie 'lewackiego' wierzę nie wychodzi ani
                      z ONZ, ani raportów ani innych organizacji.

                      Najprościej mówiąc; Ja to czuję i to byłby temat do dyskusji na następne
                      kilkaset godzin.
                      Nie mam tutaj zamiaru nikogo przekonywać do tego co czuję oraz jak czuję.
                      Mogę tylko pozazdrościć i powspominać błogie czasy, gdy takich rzeczy nie
                      czułam i miałam święty spokój.

                      Pozdrawiam
                      Kan

                      • jp.hi Re: Dyskusja o niczym, gdyż 05.02.07, 07:13
                        kan_z_oz napisała:

                        > Najprościej mówiąc; Ja to czuję i to byłby temat do dyskusji na następne
                        > kilkaset godzin.
                        > Nie mam tutaj zamiaru nikogo przekonywać do tego co czuję oraz jak czuję.
                        > Mogę tylko pozazdrościć i powspominać błogie czasy, gdy takich rzeczy nie
                        > czułam i miałam święty spokój.
                        >

                        Najwyrazniej to znak ze nie nalezysz do generacji Y.
                        • al-kochol Re: Dyskusja o niczym, gdyż 05.02.07, 08:41
                          jopek napisal:
                          >>Najwyrazniej to znak ze nie nalezysz do generacji Y.<<

                          hej jopku, widze ze i do was na Hawaje dociera marketing
                        • kan_z_oz Re: Dyskusja o niczym, gdyż 05.02.07, 14:04
                          jp.hi napisał:
                          Najwyrazniej to znak ze nie nalezysz do generacji Y.

                          ODP: Mam generację Y w domu. Z tego co zauważyłam to 'generacja' myśli i to
                          dużo głębiej niż podejrzewałam.
                          Zauważenie tego myślenia nie jest łatwe bo moja 'generacja Y' nie lubi mówić.
                          Do tego wszystkiego jeśli myśli na temat jakiegoś ważkiego problemu światowego,
                          to zajmuje mu to całe 5 sekund.

                          Największym zmartwieniem życiowym generacji Y jest fakt, że nie posiada
                          takowych.

                          Kan
                          PS Jak tu nie zazdrościć? Alternatywnie pozostaje mi tylko lobotomia.
    • jp.hi Re: znowu lewackie ataki... 04.02.07, 03:49
      Zdaje sie, ze czlowiek przecenia swoje niszczycielskie mozliwosci w
      ksztaltowaniu atmosfery ziemskiej. Tak bylo z dziura ozonowa i tak jest z
      ociepleniem klimatu.
      Glowna role w ociepleniu klimatu ma aktywnosc slonca na ktora czlowiek nie ma
      zadnego wplywu. Ok 70% zmian w atmosferze ziemskiej spowodowanych jest zmianami
      promieniowania cosmicznego.

      "Dr. Shaviv reconstructed the temperature on Earth over the past 550 million
      years to find that cosmic ray flux variations explain more than two-thirds of
      Earth's temperature variance, making it the most dominant climate driver over
      geological time scales. The study also found that an upper limit can be placed
      on the relative role of CO2 as a climate driver, meaning that a large fraction
      of the global warming witnessed over the past century could not be due to CO2 --
      instead it is attributable to the increased solar activity."
      www.canada.com/nationalpost/story.html?id=156df7e6-d490-41c9-8b1f-106fef8763c6&k=0
      www.sciencebits.com/ClimateDebate
      Swiat raczej powinien zastanowic sie nad tym jak sie bronic przed tym
      ewentualnym wzrostem temperatur i podwyzszonym poziomem wod.
      • kan_z_oz Re: znowu lewackie ataki... 04.02.07, 04:19
        jp.hi - podaję Ci nowy link na ten temat;

        www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3894265.html
        Kan
        • jp.hi Re: znowu lewackie ataki... 04.02.07, 05:09
          Czytalem to juz wczoraj w angielsko-jezycznych newsach.
          Rozumiem twoje obawy. Tam gdzie mieszkasz mieliscie susze i ostatnio pozary. To
          co widzisz za oknem najbardziej przemawia do wyobrazni.
          Wzrost temperatury i topienie lodowcow zauwazaja wszyscy naukowcy jednym
          glosem. To fakt ktorego nikt nie podwaza.
          Jednak to co uchwalono w Paryzu to decyzja polityczna. Tam wygralo lobby
          srodowiskowe, liberalne, socjalne. Srodowisko nie bardzo przychylne USA i
          obecnemu rzadowi. Nie bez znaczenia w tym wszystkim jest to ze USA posiada
          najwiekszy potencjal przemyslowy, najwiecej samochodow, najwiecej zuzywa
          energii, itd. Najlepiej wiec obarczyc USA za zmiany klimatyczne i zarzadac
          najwiekszych wydatkow na poprawe czystosci powietrza.
          Niemcy, Francja nie chca slyszec o tym, ze maja wydac na ten cel po 50 bilionow
          dolarow, zamknac setki zakladow, obnizyc produkcje w tysiacach innych, zwolnic
          setki tysiecy ludzi z tych zakladow, powiekszyc juz wysokie bezrobocie. Chetnie
          natomiast slysza ze USA wyda na ten cel 300 bilionow dolarow i ograniczy swoj
          wzrost gospodarczy o 3%. Tak na tyle aby te gospodarki USA - UE sie zrownaly.

          Tylko ze uslysza: nie ze mna te numery Bruner.
          • al-kochol jan pawel, hi 04.02.07, 05:35
            >>Tylko ze uslysza: nie ze mna te numery Bruner.<<

            to przyrownanie USA do III Rzeszy, ktorego dokonales, jest jak najbardziej
            adekwatne
            • za_morzem Re: jan pawel, hi 04.02.07, 05:54
              ameryka nie moze nic ograniczac bo zdechnie.
              to gospodarka oparta na konsumpcji, im wszystko wiesze tym lepiej.
              to nic ze tak sie nie da.
              da sie dzis i jutro.
              o pojutrze sie nie martwmy.
              zreszta i tak wszystko jest w rekach korporacji.
              environment.about.com/od/fossilfuels/a/streetcars.htm
            • jp.hi Re: jan pawel, hi 04.02.07, 06:32
              al-kochol napisał:

              > >>Tylko ze uslysza: nie ze mna te numery Bruner.<<
              >
              > to przyrownanie USA do III Rzeszy, ktorego dokonales, jest jak najbardziej
              > adekwatne


              Koniecznie chciales cos uszczypliwego powiedziec i wyszla ...
              To kto do kogo to powiedzial?
          • kan_z_oz Re: znowu lewackie ataki... 05.02.07, 03:03
            jp.hi napisał:

            > Czytalem to juz wczoraj w angielsko-jezycznych newsach.
            > Rozumiem twoje obawy. Tam gdzie mieszkasz mieliscie susze i ostatnio pozary.
            To
            >
            > co widzisz za oknem najbardziej przemawia do wyobrazni.
            > Wzrost temperatury i topienie lodowcow zauwazaja wszyscy naukowcy jednym
            > glosem. To fakt ktorego nikt nie podwaza.
            > Jednak to co uchwalono w Paryzu to decyzja polityczna. Tam wygralo lobby
            > srodowiskowe, liberalne, socjalne. Srodowisko nie bardzo przychylne USA i
            > obecnemu rzadowi. Nie bez znaczenia w tym wszystkim jest to ze USA posiada
            > najwiekszy potencjal przemyslowy, najwiecej samochodow, najwiecej zuzywa
            > energii, itd. Najlepiej wiec obarczyc USA za zmiany klimatyczne i zarzadac
            > najwiekszych wydatkow na poprawe czystosci powietrza.
            > Niemcy, Francja nie chca slyszec o tym, ze maja wydac na ten cel po 50
            bilionow
            >
            > dolarow, zamknac setki zakladow, obnizyc produkcje w tysiacach innych,
            zwolnic
            >
            > setki tysiecy ludzi z tych zakladow, powiekszyc juz wysokie bezrobocie.
            Chetnie
            >
            > natomiast slysza ze USA wyda na ten cel 300 bilionow dolarow i ograniczy swoj
            > wzrost gospodarczy o 3%. Tak na tyle aby te gospodarki USA - UE sie zrownaly.
            >
            > Tylko ze uslysza: nie ze mna te numery Bruner.

            ODP: Powtórzę. Susza w Oz i NZ jest oficjalnie uznana jako jeden z efektów
            globalnego ocieplenia i nie jest w związku z tym oczekiwana poprawa.
            Mało też obchodzi w związku z tym rolnika z ww krajów 'polityczność' decyzji,
            czy ewentualny 'spisek' przeciwko US, który odbył się we Francji.
            Mało też obchodzi mieszkańców okolic gdzie w zeszłym roku przeszedł cyklon 5,
            rozwalając domy, które teorycznie były dostosowane do typowych dla tych
            regionów wichur.
            Mało to też obchodzi tychże samych mieszkańców, że w związku z tym,że takowa
            5-tka zaistniała, to nie są już w stanie dostać ubezpieczenia. Mogą więc
            zostawić dobytek całego życia i zacząć gdzieś od nowa lub liczyć się z tym, że
            w tym roku być może znowu ich 'łupnie'.

            Wiem, że w sumie mało kogo obchodzi ale tylko do czasu gdy twój własny dach nie
            zostanie zerwany i umieszczony na posesji sąsiada. Wtedy zaczniesz
            rozumiec 'policzność'vs 'normalny człowiek', oraz jak istotny w świecie
            biurokracji jest takowy raport.

            Pozdrawiam
            Kan

    • jp.hi Re: znowu lewackie ataki... 04.02.07, 06:34
      Gore Effect,

      The phenomenon that leads to unseasonably cold temperatures, driving rain,
      hail, or snow whenever Al Gore visits an area to discuss global warming. Hence,
      the Gore Effect.

      - Australia, November 2006: Al Gore is visiting two weeks before summer begins.
      The Gore Effect strikes: "Ski resort operators gazed at the snow in amazement.
      Parents took children out of school and headed for the mountains. Cricketers
      scurried amid bullets of hail as Melburnians traded lunchtime tales of the
      incredible cold." (The Age)

      - New York, March 2004: "Gore chose January 15, 2004, one of the coldest days
      in New York City's history, to rail against the Bush administration and global
      warming skeptics... Global warming, Gore told a startled audience, is causing
      record cold temperatures." (NY Environment News)
      • index.dat Hi Japa, idzie wieczorem z psem i nagle 04.02.07, 15:43
        zgubil klucze ktorych zaczal szukac w okolicach cienia poza latarnia. Zona wola
        do niego Hi Japa, co tam robisz po ciemku? Szukam kluczy? A dlaczego nie pod
        latarnia? Bo tam za jasno. co dwie glowy to nie jedna, a pies musi krecic
        zarowka. Masz Japa jakies kompleksy, ze czepisz sie ludzi.

    • luiza-w-ogrodzie Ocieplenie klimatu wskutek dzialalnosci czlowieka 05.02.07, 03:31
      Ocieplenie klimatu wskutek dzialalnosci czlowieka jest faktem. Mowi mi o tym
      nie tylko ogloszony raport, ale i wiedza nabyta w czasie studiow, i obserwacje
      pogody w Australii prowadzone od ponad stu lat.

      Nadmierne zuzycie wody i kopalin, rabunkowa gospodarka lasami Ameryki Pd,
      bedacych glownym zrodlem tlenu, ktorym oddychamy, zatrucie srodowiska (ziemi,
      morz i powietrza) do tego stopnia, ze jest szkodliwe dla ludzi, to wszystko
      musi sie skonczyc.

      Slucham co mowia moj rzad stanowy oraz rzad federalny, bede obserwowac to co
      robia. Moj glos w wyborach dostana ci, ktorzy wprowadza w zycie plan
      zastopowania tych przemian i jestem w stanie zmienic swoj styl zycia w sposob
      drastyczny, jesli to bedzie konieczne. Moge do pracy jezdzic rowerem, wode
      zbierac z dachu, hodowac wlasne warzywa, energie czerpac z baterii slonecznej a
      w nocy przyswiecac sobie lampa naftowa, swieca czy kagankiem oliwnym. W
      sydnejskim klimacie mozna sie obejsc bez ogrzewania domu. Nie musze ogladac
      telewizji, latac samolotem, grac w gry komputerowe. Gdyby padla elektroniczna
      infrastruktura oplakalabym jedynie brak dostepu do Internetu i balabym sie o
      stan szpitali, ale pocieszalabym sie ze "baby boomers" czyli nasi rodzice zyli
      bez elekroniki.

      Nie mam zamiaru Was przekonywac - do niektorych rzeczy trzeba dojsc samemu albo
      nie dochodzi sie wcale. Informuje tylko o moim zdaniu na temat zmian
      klimatycznych.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • soup.nazi Re: Ocieplenie klimatu wskutek dzialalnosci czlow 05.02.07, 06:14
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Ocieplenie klimatu wskutek dzialalnosci czlowieka jest faktem.

        Jeszcze nie wiadomo czy jest ocieplenie, a ty juz nawet wiesz, ze wskutek
        dzialalnosci czlowieka. Patrz moja odpowiedz dla kan.

        Mowi mi o tym
        > nie tylko ogloszony raport

        Nikt nie ma monopolu na prawde, jeszcze bardziej w bardzo inexact science.

        , ale i wiedza nabyta w czasie studiow,

        Widze, ze histeryzujesz i do tego w sposob komiczny.

        i obserwacje
        > pogody w Australii prowadzone od ponad stu lat.

        No prosze, jaka ta Australia do przodu. Wszyscy zgodnie twierdza, ze w miare
        wiarygodne, udokumentowane obserwacje prowadzi sie od lat 30 mniej wiecej, z
        tym, ze nie wszedzie jednakowo, a w Australii maja juz od 100 lat.

        Co do reszty - nie zawracaj glowy. To, ze ty jestes gotowa sie przeprowadzic do
        jaskini nie znaczy, ze inni tez sa tym zainteresowani.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Ocieplenie klimatu wskutek dzialalnosci czlow 06.02.07, 01:41
          soup.nazi napisał:

          > Jeszcze nie wiadomo czy jest ocieplenie, a ty juz nawet wiesz, ze wskutek
          > dzialalnosci czlowieka. Patrz moja odpowiedz dla kan.

          Jak juz powiedzialam, nie zalezy mi na tym, zeby kogokolwiek tu przekonac do
          tej wizji ocieplenia klimatu.

          > Nikt nie ma monopolu na prawde, jeszcze bardziej w bardzo inexact science.

          Totez tej prawdy nie glosi jeden monopol.

          > , ale i wiedza nabyta w czasie studiow,
          >
          > Widze, ze histeryzujesz i do tego w sposob komiczny.

          Soup, spedzilam kilka lat jako ekolog/biolog srodowiskowy, to sie naprawde
          przydaje do obserwacji ekosystemow i ich zmian pod wplywem dzialalnosci
          czlowieka.

          > i obserwacje
          > > pogody w Australii prowadzone od ponad stu lat.
          >
          > No prosze, jaka ta Australia do przodu. Wszyscy zgodnie twierdza, ze w miare
          > wiarygodne, udokumentowane obserwacje prowadzi sie od lat 30 mniej wiecej, z
          > tym, ze nie wszedzie jednakowo, a w Australii maja juz od 100 lat.

          Dlatego nie pisalam, ze te obserwacje sa "naukowe i wiarygodne", niemniej te
          zapiski byly prowadzone dla celow rozwoju rolnictwa, wiec sa w miare dobrej
          jakosci. Lepsze takie zrodla niz zadne.

          > Co do reszty - nie zawracaj glowy. To, ze ty jestes gotowa sie przeprowadzic
          do
          > jaskini nie znaczy, ze inni tez sa tym zainteresowani.

          Po raz trzeci powtarzam, ze nie mam zamiaru nikogo przekonywac. Wyrazilam swoje
          zdanie. Rownie dobrze moglabym odpowiedziec: "Soup, nie zawracaj mi glowy
          Twoimi teoriami". Do jaskini tez nie mam zamiaru sie przeprowadzac. Wystarczy
          mi dom z bateria sloneczna i zbiornikami na deszczowke.

          Twoj post rozczarowal mnie forma i trescia, no ale zycie to przeciez jedno
          pasmo rozczarowan :o)

          Pozdrawiam z cieplej Australii
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
      • index.dat zly to czlowiek ktory swoje gniazdo za$rywa 05.02.07, 08:09
        -raport to przez kogo oplacony byl, droga ciociu?
        -na tych studiach to byli sami madrzy ludzie wiec wiedzieli lepiej ze sie
        ocieplalo juz od dawna, no i wreszcie sie nam ocieplilo.
        -Syndrom a bo u 'u nas w Australii' to sie ociepla.
        -rabunkowa gospodarka to jest bo australia nic nie ma poza tymi kopalinami z
        napisem 'dostarczyc do Japonii. To sie musi skonczyc? A ten ktory korzysta z
        tych kopalin to tak na to pozwoli?
        -twoj glos dostanie ktos kto ma twoj glos w swojej kopalinie. Twoj standard juz
        jest drastycznie obnizony a to jest doiero poczatek.
        -na baterie sloneczna to ciebie jeszcze dlugo nie bedzie stal a na tego zeby ci
        te baterie podlewal woda to juz zapomnij, nie te lata.
        -rozumiem ze twoje warzywa sa super bo masz izolowany ogrodek. Rowerem to i tak
        jezdzisz bo za co kupowac benzyne.
        -nie czulas smorodu palonej nafty i nie bylas w pomieszczeniu tak oswietlanym.
        Tak cie tez nauczyli na studiach ze nafta jest super a elektrycznosc jest 'be'?
        -Infrastruktura nie padnie, nie obawiaj sie, ale jej koszty utrzymania
        podskocza o koszt na czyszczenie srodowiska a ty nawet nie poczulas jak ci
        poderzneli gardlo i wolasz o jeszcze.

        >
        > Nie mam zamiaru Was przekonywac - do niektorych rzeczy trzeba dojsc samemu
        albo
        >
        > nie dochodzi sie wcale. Informuje tylko o moim zdaniu na temat zmian
        > klimatycznych.
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie
        > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
        > #62;
        > Australia-uzyteczne linki
        • jp.hi Re: zly to czlowiek ktory swoje gniazdo za$rywa 06.02.07, 06:34
          index.dat napisała:

          > -na baterie sloneczna to ciebie jeszcze dlugo nie bedzie stal a na tego zeby
          ci te baterie podlewal woda to juz zapomnij, nie te lata.

          Cos ci sie pokickalo. Baterie podlewac woda? smile
          Przyklad z Hawaii. Baterie zdolne podgrzac ciepla wode do codziennej kompieli i
          bierzacego uzytku wystarcza baterie ktore dzisiaj kosztuja $4.5tys. (z
          instalacja). W ramach programu oszczednosciowego Zaklad Energetyczny, tutaj
          Helco, doplaca do kazdej takiej baterii polowe kosztow. $1000 finansuje stan w
          ramach programu upowszechniania tego systemu. Pozostala kwote ok $1250 placi
          uzytkownik. Nie sa to jak widzisz znaczace pieniadze. Kazdego na to stac.
          Obliczono przy tym, ze baterie sloneczne oszczedzaja min. 20% domowej energii.
          Jest to duzo i malo. Jezeli ktos placi miesiecznie $400 za prad to oszczedza
          min. $100. W skali roku $1200 to akurat tyle ile trzeba aby dziasiaj zaplacic
          za baterie sloneczne. Oplaca sie.

          Jezeli chodzi o wode to zarowno w Australii jak i wyspach pacyficznych dosc
          znane sa tzw. systemy z catchmentem czyli zbiorniki ok 10tys gal lapiace wode
          deszczowa z dachu budynku. Brak przemyslu, czystosc powietrza i czeste deszcze
          powoduja ze woda jest bardzo czysta, prawie zdatna do picia. System filtrow
          oczyszcza ja na tyle, ze nie zdazaja sie tu przypadki zachorowan. Do tego bada
          sie ja okresowo i dodaje do niej srodki bakteriobojczych.
          Woda jest w 100% za darmo. Placi sie jedynie pare dolarow za zuzycie energii
          jaka zuzywa pompa w instalacji domowej.
      • al-kochol na przykladzie Luizy widac ze politycy osiagneli 05.02.07, 09:01
        co zamierzali!

        Ten alarm "cieplarniany" nabral rozpedu wlasnie teraz (i glownie w krajach
        anglosaskich, zamieszanych w awanture w Iraq a nawet Iranie), a dlaczego? Otoz
        trzeba podniesc ceny wszystkiego (wiadomo dlaczego)... a spoleczenstwu sie
        powie ze to z powodu kosztow ochrony srodowiska czlowieka w skali globalnej!
        • seztapo Re: na przykladzie Luizy widac ze politycy osiagn 06.02.07, 02:38
          a spoleczenstwo jak zwykle cieszy sie z rozgrywek w kufajkach.
        • jp.hi Re: na przykladzie Luizy widac ze politycy osiagn 06.02.07, 06:13
          Raczej odwocic uwage.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka