Dodaj do ulubionych

Problem yaponczyka

14.03.07, 20:10
yaponczyk1 napisała:

> Pulapka Ameryki polega na tym, ze sie ludziom wmawia bezustannie ze tu
> najlepiej, jak gdzies- to tylko tu i nigdzie indziej, Ameryka to pepek
swiata
> i gdzie indziej zginiesz marnie.
> I tak sie spedza tu cale zycie, w testamencie zaznaczajac, zeby truchlo
> imigranta KONIECZNIE pochowac w ojczyznie. A to juz troche za pozno na
> sentymenty, nie ?

Nie sadz innych wedlug siebie. Ty znasz wielu takich ktorym sie nie powiodlo,
ktorzy wpadli w jakas pulapke, ktorzy tesknia za Polska, ktorzy chca byc
pochowani w Polsce. I wogle swoj pobyt traktuja jako tymczasowy wypad
zarobkowy ktory im sie nie udal.
Nie zapomnij, ze piszesz to na forum polinijnym. Ja osobiscie nie znam ani
jednego przypadku osoby polskiego pochodzenia ktorej w USA sie nie powiodlo.
Przypadek?
Zaden z nich nawet nie mysli o powrocie do kraju. Tu maja swoje domy. Tu maja
swoje rodziny. Tu maja swoje dzieci konczace najlepsze uczelnie na swiecie i
tu maja najukochasze na swiecie wnuki. Kochajace zony/mezow. Wielu z nich
sciagnelo tu swoje dalsze rodziny i tu sa w komplecie. Radzisz im aby to
wszystko rzucili? Zeby porzucili dobra prace ktora daje im srodki na
wspaniale, wygodne i dostatnie zycie, jakie obecnie prowadza? Porzucili
wlasne domy ktore budowali, modernizowali i wkladali w nie serce i dusze?
Przyjaciol i znajomych ktorzy ich tu lubia i szanuja? Porzucenia szczesliwego
zycia w normalnym kraju? Korzystania z mozliwosci jakie daje im ten kraj?
Korzystania nacodzien ze zdobyczy najnowszej techniki i technologi? Wreszcie
mozliwosci szczesliwego i dostatniego zycia na emeryturze?
To wszystko i wiele innych maja porzucic dla jakiejs niepewnej przyszlosci i
powrotu do kraju z ktorego nie rzadko uciekli?

Powtarzam. Nie sadz innych wedlug siebie.
To, ze ktos znajduje czas aby do tego wszystkiego utrzymywac kontakt z innymi
jak on Polonusami, uczestniczac w forum polonijnym, wcale nie swiadczy o tym
ze teskni za Polska. A juz zupelnie nie znaczy, ze mu sie nie powiodlo na
emigracji.
Obserwuj wątek
    • yaponczyk1 Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 20:28
      1.
      >Radzisz im aby to wszystko rzucili?

      Nigdy, nigdzie i nikomu nie radzilem zeby cokolwiek rzucal. Jesli gdzies
      widziales, ze napisalem do kogos" rzuc Ameryke w diablu i jedz do Polski" to
      musialbys mi przypomniec gdzie i kiedy to bylo. Najlepiej za pomoca linku.

      2>.wspaniale, wygodne i dostatnie zycie, jakie obecnie prowadza? Porzucili
      wlasne domy ktore budowali, modernizowali i wkladali w nie serce i dusze?
      Przyjaciol i znajomych ktorzy ich tu lubia i szanuja? Porzucenia szczesliwego
      zycia w normalnym kraju?


      Dales bardzo duza dawke demagogii, bardzo slodkiej i polukrowanej. To Twoje
      widzenie Ameryki i jego nie oceniam, ja mam po prostu otwarte oczy i uszy na to
      co dzieje sie wookolo. Nie tylko zreszta w USA ale i na swiecie.

      3.
      > Powtarzam. Nie sadz innych wedlug siebie.

      Tego typu teksty nieodmiennie doprowadzaja mnie do bialej goraczki....ale
      trudno, tlumacze po raz kolejny:

      Polonia w USA w swym zadufaniu i zamknieciu na reszte swiata nie dostrzega
      zmian pozytywnych w PL, bo po prostu te zmiany sa jej nie po mysli. Zaburzaja
      sens zamieszkiwania na emigracji.
      Nikomu nigdy nie przyszlo do glowy ( albo tylko udaja, ze im nie przyszlo) ze
      wyjazd do innego kraju to poszukiwanie nowych challenges?! Nowych mozliwosci?
      Czegos ciekawszego niz dotychas? Ucieczka od leniwej, uklepanej egzystencji
      ktora jest juz bardzo nudna ?
      Dlaczego standardowy Polonus mysli tylko w jeden uklepany sposob: "Wyjezdza, bo
      mu sie nie powodlo"
      Przyszlo Ci albo komus na tym forum kiedys do glowy, ze ktos moze wyjezdzac z
      USA dlatego, ze mu sie w USA POWIODLO ?
      Kapitalnie ujal to Siemion w swym wywiadzie ( byly broker z Wall Street, MBA,
      dzis zamieszkaly w Polsce pisarz autor bestsellerow)

      "Podobno wraca pan do kaju na stale?

      -Wracam, ale na kilka lat. Nigdzie juz chyba nie osiade na stale.

      Nad Wisla jest dzis ciekawiej niz w Nowym Jorku ?

      -I ciekawiej, i grozniej. Frajerem bylbym, gdybym z tego zrezygnowal. Mozna
      wyemigrowac, dostac prace, miec domek na przedmiesciach , dojezdzac samochodem
      do pracy, spokojnie dotrwac do emerytury, wyjechac na Floryde, grzac stare
      kosci i potem uzyznic glebe. Mnie to nie wystarcza. Nie potrafie tamtego
      swiata, pelnego gotowych recept na szczescie traktowac bardzo powaznie. Dlatego
      zawracam konie i jade tam, gdzie wszystko jest nowe i niezapakowane w
      przegordki. Czasem warto wrocic w ostrzejsze sytuacje".


      • jp.hi Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 21:38
        Probuje traktowac Cie powaznie ale niestety ciagle dostarczasz dowodow braku
        logicznego myslenia lub uprawiania bardzo nieudolnej propagandy.

        Moje zycie nazywasz demagogia. To co ja widze na wlasne oczy, slysze na wlasne
        uszy i czuje, ty nazywasz falszem i zluda. To nie jest prawda? Ty wiesz lepiej
        jak mi jest i co jest dla mnie dobre?
        Jakie to ma znaczenie z punktu widzenia Polonusa, ze w Polsce sie poprawia? Ze
        Polska pieknieje, ze powstaja nowe drogi, duze sklepy i fabryki koreanskie. Co
        to ma do rzeczy? Wszyscy oczywiscie cieszymy sie z tego, bo pieknieje kraj
        naszego pochodzenia ale czy to ma byc powod do zmiany mojego zycia?
        Szczerze Ci powiem, ze bardziej mnie cieszy otwarcie nowego parku w moim
        miasteczku, niz Disneylandu w Polsce.
        Wybacz, jezeli Tobie sie nie powiodlo, nie potrafiles ulozyc sobie zycia,
        zalozyc rodziny, kupic domu, to nie sadz, ze inni tak maja.
        Traktuj swoj przypadek jako odosobniony i nie narzucaj innym swoj punkt
        widzenia.
        • yaponczyk1 To przykro mi 14.03.07, 22:01
          Przykro mi,Twoj post dowodzi, ze nie zrozumiales absolutnie nic z tego, co
          napisalem powyzej.
          Ja juz inaczej ani jasniej nie umiem powiedziec , moze ktos inny chce podjac
          probe ?

          Wobec powyzszego wylaczam sie z tej dyskusji.

          Pozostalych postow nie komentuje, aby znowu nie zostac posadzonym "o obrazanie
          innych uczestnikow dyskusji". Mysle, ze w wiekszosci przypadkow te posty same
          w sobie calkowicie wystarczaja za komentarz i moj udzial tu jest raczej
          zbedny ....
          • jp.hi Re: To przykro mi 14.03.07, 22:22
            A ja mysle ze Ty mnie rozumiesz doskonale.
            Opierasz swoje sady o ludziach na podstawie marginesu spolecznego. Ludzi z
            polswiatka, pijakow, bezrobotnych ze swojego wyboru, degeneratow zyjacych z
            pomocy panstwa. To nie jest Polonia do ktorej starasz sie pisac. Obrazasz tym
            samym tych wszystkich porzadnych, uczciwych, ciezko pracujacych i osiagajacych
            sukcesy za granica Polonusow.

            > Wobec powyzszego wylaczam sie z tej dyskusji.
            >

            Wiem, wiem. Do nastepnego watku.
            • yaponczyk007 Na milosc boska 14.03.07, 22:28
              jp.hi napisał:

              > A ja mysle ze Ty mnie rozumiesz doskonale.
              > Opierasz swoje sady o ludziach na podstawie marginesu spolecznego. Ludzi z
              > polswiatka, pijakow, bezrobotnych ze swojego wyboru, degeneratow zyjacych z
              > pomocy panstwa. To nie jest Polonia do ktorej starasz sie pisac. Obrazasz tym
              > samym tych wszystkich porzadnych, uczciwych, ciezko pracujacych i
              osiagajacych
              > sukcesy za granica Polonusow.

              ..przeciez yapie wlasnie o to chodzi, widac to golym okiem.


              >
              > > Wobec powyzszego wylaczam sie z tej dyskusji.
              > >
              >
              > Wiem, wiem. Do nastepnego watku.

              ...on, gdyby byl normalny, dawno juz popelnilby samobojstwo.
            • yaponczyk1 Re: To przykro mi 15.03.07, 17:11
              jp.hi napisał:

              > A ja mysle ze Ty mnie rozumiesz doskonale.
              > Opierasz swoje sady o ludziach na podstawie marginesu spolecznego.


              Podaj prosze JEDEN przyklad takiego mojego sadu.
          • piss.doff Re: To przykro mi 14.03.07, 22:30
            ja zrozumialem i twoj post i j.phi. To jest jak z tym przykladem slonia i
            czterech slepcow go opisujacych, dokladnie tak samo. Podam ci doskonaly opis
            sytuacji w ktorej ty, ja i j.phi tkwimy: Ameryka jest jak wiadro popiolu z
            kilkoma diamentami w srodku i problem w tym ze trzeba te diamenty znalezc
            samemu bo nikt tutaj (a gdziez?) nic nie powie, przyklad podany przez starego
            emigranta. Kazdy z nas trzech potrafilby ukierunkowac jakiegos mlodego
            czlowieka z nieomal 100% recepta na sukces, malo tego gdybysmy mieli szanse to
            zrobic razem w trojke to na pewno szanse na ten sukces bylyby wieksze i
            rezultat lepszy, przynajmniej teoretycznie. Wez do kompletu dona, j-23, flapa i
            kilku innych a facet zostaje wybrany na prezydenta USA. Z koniecznosci
            zyciowych, niestety nigdy nie bedzie nam dane wspolpracowac razem nad takim
            projektem. Zycze ci duzo powodzenia w Polsce bo zmiany sa rzeczywiscie duze,
            jak w tym przykladzie o sloniu, tylko dla kazdego sa te zmiany inne. Najlepiej
            to chyba opisala kan_z_oz: tam nawet scigaja tych z wyksztalceniem PRL-wskiim
            (napisala to lepiej i dosadniej). Teraz jest dobrze, ok, przyznam ci racje i
            powiem jest super bo jest raj jakiego nigdy w ciagu 1000 lat nie bylo (obaj
            wiemy ze zalozenie jest szyte grubymi nicmi). Ale czy tak bedzie DLA CIEBIE?
            Czy tak bedzie dka ciebie za 5 lub 10 lat? Zycze ci aby tak bylo, ale jezeli
            cos nie pojdzie tak jak trzeba, napisz tu co nie wyszlo. smile
        • zorbathegreek Re: Problem balmy czyli jp.hi 15.03.07, 09:07
          Balmy (jp.hi). Czy ty naprawde nie rozumiesz, ze piszac na tym forum
          udowaniasz, ze sie nie zaaklimatyzowales w U$A, i ze U$A cie nie zaakceptowalo?
          Gdyby bylo tak jak piszesz, to byc dawno zapomnial polskiego, i nie byl aktywny
          na forum "Gazety Wyborczej", a raczej pisal na forum NYT czy nawet swej
          lokalnej stanowej gazetki. No, ale z twym angielskim... sad
          • jp.hi Re: Problem balmy czyli jp.hi 15.03.07, 10:31
            Pocieszyles yaponczyka i dobrze. Niech wie, ze nie jest osamotniony. Czasem
            niepowodzenia innych, buduja.

            Stare chinskie powiedzenie mowi ze prawdziwy mezczyzna to ten ktory zbudowal
            dom, splodzil syna i zasadzil drzewo. Jak z tym u ciebie, kagan?

            Czytales moje wypowiedzi na forum NYT?
            • zorbathegreek Re: Problem balmy czyli jp.hi 15.03.07, 11:59
              jp.hi napisał: Pocieszyles yaponczyka i dobrze. Niech wie, ze nie jest
              osamotniony. Czasem niepowodzenia innych, buduja.
              Stare chinskie powiedzenie mowi ze prawdziwy mezczyzna to ten ktory zbudowal
              dom, splodzil syna i zasadzil drzewo. Jak z tym u ciebie, kagan?
              Czytales moje wypowiedzi na forum NYT?
              - Jestes, jak to sie mowi, male shovinist pig. Mezczyzna po pierwsze
              nie "plodzi" dzieci, a robi to (na ogol w bolach) kobieta, a po drugie to
              wyjasnij mi, czemu (za zydami) uwazasz kobiete (corke) jako gorsza od syna?
              • peerelski Re: Problem balmy czyli jp.hi 17.03.07, 11:32
                >>>czemu (za zydami) uwazasz kobiete (corke) jako gorsza od syna?<<<

                wlasnie... czemu?!!!
      • waldek.usa Nie dopraszaj sie znowu, yapa... 14.03.07, 21:46
        yaponczyk1 napisała:

        > 1.
        > >Radzisz im aby to wszystko rzucili?
        >
        > Nigdy, nigdzie i nikomu nie radzilem zeby cokolwiek rzucal. Jesli gdzies
        > widziales, ze napisalem do kogos" rzuc Ameryke w diablu i jedz do Polski" to
        > musialbys mi przypomniec gdzie i kiedy to bylo. Najlepiej za pomoca linku.
        >
        &39658 yapa, ty sie tak nie dopominaj o te linki, bo nie raz juz dostales po
        dupie tymi wlasnie linkami.
        Nie lec w glupa, zaklinales sie, ze nikomu za nic nigdy nie dziekowales, az ci
        dalem po pysku dowodem w postaci wlasnie linka do twojego "dziekuje".
        Nie podskakuj tak, gliniak, bo ci jaja urwie.
    • flipflap Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 20:29
      Och zapomniałeś dodać najważniejszego powodu.

      Najbliższe sercu i najwspanialsze są bociany (tm.Stary Wiarus) i dodam od
      siebie, a za Kargulem - Brzózka pod którą można złożyć swoje prochy, a
      niezapomnieć wcześniej napchać kabzę skorumpowanym politykierom.
      • angelica200 Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 20:38
        Problemem skosnika jest jednobiegunowe widzenie tego co sie w Polsce
        zmienia.Jakos nie widzi milionow uciekinierow, durnego rzadu i inwestycji
        polegajacych na budowie obcych hipermarketow.On KAZe wszystkim widziec same
        plusy.A jak jest to my wiemy bo mamy tam rodziny.Tym ktorym sie polepszylo jest
        10%.Tak samo jest w Kirgistanie i Ugandzie.Niestety skosnik niczego sie nie
        dorobil przez 18 lat.Nie stac go nawet na ustawne 9 metrowy pokoj "w samym
        krakowie".Nastepny nieudacznik zyciowy plujacy na reke ktora go karmila.
        Balmy wywal go z tego forum albo przenis na forum "NIEUDACZNICY" hehe
        • zorbathegreek Re: Problem polonii z U$A 15.03.07, 09:11
          Generalnie jet taki, ze 99% owej polonii do niczego tam nie doszla, ale wstydza
          sie wrocic do Polski z pustymi rekami. Ci nieliczni (1%) ktorym sie naprawde
          udalo, to zapomnieli oni polskiego i tego, ze sa Polakami. Na tym forum pisza
          wiec glownie nieudacznicy z U$A, ktorzy wzajemnie podtrzymuja miedzy soba
          iluzje, ze U$A to raj na ziemii, wiec nalezy sie go trzymac "recami i nogamni",
          nawet jesli otrzymuje sie tam tylko kopniaki... sad
    • flipflap Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 20:43
      Inny problem Yapcia jest to że odwołują go z placówki, na której siedział od
      lat, za friko. Teraz biedaczyna płoci jak może goowniane posty żeby go
      dostrzegli i żeby w Bulbie nie zapomnieli o jego wkładzie, w bulbonizacji
      Poloni, która to ma ten jego wkład tam, gdzie Polonia ma Bulbę czyli w doopie.
      Z masowej fali nowych emigrantów do Bulby wróci mały procent. Bulba
      wykształciła wielu znakomitych specjalistów, którzy do Bulby przyjadą na
      wakacje. Wot i wsio. Po paru latach zostaną pełnoprawnymi obywatelemi (im za to
      chwała) a bulba ze swoim rządem bedzie najlepsza wprodukowaniu nowej
      szambo-propagandy.
      • canadian5 Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 20:56
        a co wyscie sie tak uparli ze yaponiec jest na jakiejs placowce? czy on wam
        kiedykolwiek potwierdzil te informacje? to ze nie zaprzeczyl nie znaczy ze jest
        na jakiejs placowce.
        • angelica200 Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 21:08
          Nie na placowce tylko na placu.Lasuje tam wapno tymi brudnymi lapami w
          ksztalcie gabli hehe.W koncu go dopadli.Mial pecha.Teraz go deportuja.
          • tato1 Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 21:13
            ........niewatpliwie szacunek........."lasuje tam wapno tymi brudnymi
            lapami".......a ty robisz druta.................ta szczerbata szczeka.......
            • tato1 Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 21:14
              ....ja rozumiem ty taki bastard.....ale ponizac murarzy?...........
            • flipflap Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 21:46
              Yapciu jest wykształcony gościu. Można to szybko wyłapać.
              • piss.doff Re: Problem yaponczyka 14.03.07, 22:31
                a wyksztalciochow tam teraz odstrzeliwuja.
        • zorbathegreek Re: Problem yaponczyka? 15.03.07, 09:12
          czy raczej tych, co z braku argumentow ad rem atakuja go ad personam?
          • starywiarus Re: Problem yaponczyka i Kaganescu? 17.03.07, 11:04
            zorbathegreek napisał:

            > czy raczej tych, co z braku argumentow ad rem atakuja go ad personam?

            W kwestii formalnej.

            Jak dowodzi przykład innego forumowego autora, nie zawsze. Argument braku wiarygodności
            przeciwnika dyskusyjnego z powodu choroby psychicznej jest na przykład jak najbardziej ad rem.
            Informacje o pobieraniu przez adwersarza renty psychiatrycznej, jej numer, data i powód przyznania,
            są być moźe ad personam, ale to zło konieczne i stan wyższej konieczności, bo niektórzy nie chcą
            uwierzyć na słowo, że adwersarz jest niespełna rozumu, a przez to niewiarygodny, i obstają przy
            żądaniu dowodów.
            • zorbathegreek Re: Problem yaponczyka i Kaganescu? 19.03.07, 10:53
              zorbathegreek napisał: czy raczej tych, co z braku argumentow ad rem atakuja
              go ad personam?
              starywiarus napisała: W kwestii formalnej. Jak dowodzi przykład innego
              forumowego autora, nie zawsze. Argument braku wiarygodności
              przeciwnika dyskusyjnego z powodu choroby psychicznej jest na przykład jak
              najbardziej ad rem. Informacje o pobieraniu przez adwersarza renty
              psychiatrycznej, jej numer, data i powód przyznania,
              są być moźe ad personam, ale to zło konieczne i stan wyższej konieczności, bo
              niektórzy nie chcą uwierzyć na słowo, że adwersarz jest niespełna rozumu, a
              przez to niewiarygodny, i obstają przy żądaniu dowodów.
              - Tyle, ze ktos moze od ciebie zazadac dowodu, ze nie jestes chory psychicznie.
              I jak to udwododnisz? Przeciez mozesz przedstawic sfalszowane swiadectwo, albo
              swiadectwo od przekupionego lekarza. Z braku naukowej definicji zdrowia
              psychicznego, ta sama osoba moze byc zreszta uznana przez jednego lekarza za
              zdrowa, a druga za chora. Stad twe argumenty sa nic nie warte, a ataki zostaja,
              jak zwykle, ad personam... sad
              • starywiarus Re: Problem yaponczyka i Kaganescu? 19.03.07, 12:51
                zorbathegreek napisał:

                > - Tyle, ze ktos moze od ciebie zazadac dowodu, ze nie jestes chory psychicznie.
                >
                > I jak to udwododnisz? Przeciez mozesz przedstawic sfalszowane swiadectwo, albo
                > swiadectwo od przekupionego lekarza. Z braku naukowej definicji zdrowia
                > psychicznego, ta sama osoba moze byc zreszta uznana przez jednego lekarza za
                > zdrowa, a druga za chora. Stad twe argumenty sa nic nie warte, a ataki zostaja,
                >
                > jak zwykle, ad personam... sad



                Tyś przedstawił prawdziwe zaświadczenia że jesteś, i też ci nic nie pomogło... sad

                "He applied for employment with the respondent as part of the Department of Foreign Affairs and
                Trade's graduate trainee recruitment program for the year 2000 to 2001. He was unsuccessful in that
                application. He alleges he was unsuccessful because of his ethnicity ? that is that he was born in
                Poland ? and because he suffers from a disability ? that is a psychiatric disability."
                • zorbathegreek Re: Problem yaponczyka i Kaganescu? 19.03.07, 12:55
                  Udowodnij dokladnie, kto te zaswiadczenia przedstawil. I kiedy to ostanio Grek
                  Zorba byl w Australii...
      • fan.club Polonii nie trzeba bulbonizować. 15.03.07, 12:37
        Jak się czyta te dyskusje o tym co kto ma i jaki to on jest ważny to można
        niezbicie tylko jedno wywnioskować: Polonia, szczegolnie ta amrykańska, to nic
        innego jak Bulba Mała Zagraniczna. Większośći z was nie trzeba bulbonizować, bo
        zabraliście tę bulbę ze sobą, głęboko pod czaszką i tej polskiej potrzeby
        napie..nia sąsiada i nadymania się jak szwagier po wypłacie już się nie
        pozbędziecie. Amen.
        • ratpole Re: Polonii nie trzeba bulbonizować. 15.03.07, 12:48
          fan.club napisał:

          > Jak się czyta te dyskusje o tym co kto ma i jaki to on jest ważny to można
          > niezbicie tylko jedno wywnioskować: Polonia, szczegolnie ta amrykańska, to nic
          > innego jak Bulba Mała Zagraniczna.

          No widzisz... to za co wy nas tak nienawidzicie, mieszkancy Wielkiej Bulby?
          • fan.club Mnie się pytasz? 15.03.07, 12:58
            Zapytaj napierdziel..., ups, dyskutantów.
            • ratpole Re: Mnie się pytasz? 15.03.07, 13:36
              fan.club napisał:

              > Zapytaj napierdziel..., ups, dyskutantów.

              To ty tu tylko zamiatasz?
              • fan.club A co? Nie wiedziałeś? ntxt 15.03.07, 16:50
    • yaponczyk007 Problem yaponczyka to on sam, yaponczyk, 14.03.07, 21:50
      wiem co mowie!!!
      --------------------------------------------------------------------------------
      Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana.
    • zorbathegreek Re: Problem balmy 15.03.07, 09:04
      Jest taki, ze widzi on wokol tylko to, co chce zobaczyc, i ze nie znosi ludzi
      takich jak ja, czyli ktorzy widza swiat takim, jaki on jest... sad
      • viper39 Re: Problem z nieudacznikami 15.03.07, 13:51
        czasami mnie zastanawia to z jaka pasja dyskutujecie (flip, zupa, waldek i
        wielu innych) i probujecie udowodnic gliniakowi czy kagancowi albo innemu
        idiocie jak jest w USA,
        po piersze ktos kto jest tutaj turystycznie (czytaj pracuje nielegalnie,
        przyklad yaponczyka czy jego innych wcielen wlaczajac canadian5 czy polonuCH5
        NIE MYLIC z polonus5) nie rozumie o czym wy mowicie i nie zrozumie tego jego
        celem jest zarobienie paru groszy i ucieczka z USA

        po drugie ludzie typu kagan ktorzy maja komunistyczne przyzwyczajenia nie
        znajda sie nigdzie bo w komunie nie bylo nic wiec bylo zle, w kapitalizmie i
        wolnym rynku trzeba pracowac aby cos osiagnac wiec tez jest zle

        po trzecie mamy tez oszolomow ktorzy nigdy w USA nie byli bo i wizy nie dostana
        to goscie typu cesio.pl, fubclub, itd... ot tak sobie przyjdzie swoje zale
        wyrzuci na forum, jemu sie nie udalo wiec mysli ze wszyscy tak maja

        po czwarte, mamy tez takich jak arturek66666 (czy jak mu tam) ktorzy probuja
        sie przechwalac, ale im to nie wychodzi

        po piate, mamy ludzi ktorzy wchodza tutaj bo maja okreslone zadanie, idiotyczne
        to jest ale niestety prawdziwe

        i mozna by pewnie wymienic duzo, ale kazdy wie o co chodzi,

        udowodnienie nam ze popelnilismy blad wyjezdzajac nie ma zadnego sensu bo my
        wiemy dlaczego decyzje podjelismy, komus kto nie zyje tutaj (znaczy jest
        nielegalnie lub nigdy nie byl) nie da sie wytlumaczyc roznicy miedzy Polska i
        USA czy Kanada czy nawet innym krajem europejskim i USA... i zaden artykul w
        gazecie czy idiotyczny wpis yaponczyka z kaganem na forum tego nie zmieni.

        eee tak wogole to sie czasami nie chce pisac jak sie czyta niektore wypociny,
        przeciez sfrustrowany czlowiek nie mysli logicznie czego wy oczekujecie?
        • zorbathegreek Re: Problem z nieudacznikami typu vipera 15.03.07, 14:07
          Smieszny jestes Viper, zarzucajac mnie komunistyczne ciagotki. Pamietaj, ze jak
          w Polsce byla tzw. komuna, to ja krytykowalem za jej niewtapliwe a powazne
          wady. Mieszkajac w krajach kapitalistycznych, do ktorych sie dzis zalicza tez i
          Polska, krytykowalem zas tamtejszy kapitalistyczny system, tez pelen
          oczywistych i powaznych wad. Pamietaj - nie kazdy, kto krytykuje kapitalizm,
          szczegolnie ten wolnorynkowy, jest od razu "komuchem". Zreszta w U$A to
          normalka, takie niezrozumienie sprawy jak u ciebie czy balmy (jp.hi). FBI
          sledzilo np. Alberta Einsteina przez kilkadziesiat lat, bo ten pozwalal sobie
          na krytke nie tylko CCCP i komunistow, ale tez i na krytyke III Rzeszy (z ktora
          U$A mialo do poczatku lat 1940tych jak najlepsze stosunki) a takze
          amerykanskiej rzeczywistosci (rasim, imperializm, spekulanctwo itp.). Na temat
          jak FBI sledzilo Einsteina ukazala sie zreszta niejedna ksiazka...
          Zobacz tez foia.fbi.gov/foiaindex/einstein.htm
          i poszukaj pod "FBI EINSTEIN" a poznasz z balmy (jp.hi) i ska Ameryke, ktorej
          nigdy dotad nie znaliscie...
        • zorbathegreek Re: Problem z nieudacznikami 15.03.07, 14:19
          news.bbc.co.uk/1/hi/sci/tech/2033324.stm
          FBI campaign against Einstein revealed
          By Dr David Whitehouse
          BBC News Online science editor
          A new book reveals the 22-year effort by FBI director J Edgar Hoover to get
          Albert Einstein arrested as a political subversive or even a Soviet spy.
          Uncovered FBI files are revealed in a book by Fred Jerome who says it was a
          clash of cultures - Einstein's challenge and change with Hoover's order and
          obedience.
          From the time Einstein arrived in the US in 1933 to the time of his death, in
          1955, the FBI files reveal that his phone was tapped, his mail was opened and
          even his trash searched.
          Einstein became world famous in 1906 for his Special Theory of Relativity that
          deals with light.
          His General Theory of Relativity, published in 1919, deals with gravity and has
          been called mankind's greatest intellectual accomplishment.
          Derogatory information
          The Einstein File begins with a request by J Edgar Hoover in 1950: "Please
          furnish a report as to the nature of any derogatory information contained in
          any file your bureau may have on the following person."
          That person was Albert Einstein, and the request intensified a secret campaign
          to discredit him.
          Hoover was worried about Einstein's liberal intellectualism and his dabbling in
          politics, something that has been forgotten today. It has been overtaken by
          Einstein's absent-minded professor image.
          But Einstein was outspoken against social injustice and violations of civil
          rights.
          The fledgling state of Israel once offered Einstein its presidency. Einstein
          declined.
          The broad outline of this story has been known since 1983, when Richard Alan
          Schwartz, a professor of English at Florida International University in Miami,
          obtained a censored version of Einstein's 1,427-page FBI file.
          But Jerome uncovers new material.
          He sued the US Government with the help of the Public Citizen Litigation Group
          to obtain all the documents in the Einstein file.
          Stalin comparison
          The new material shows how the bureau spied on Einstein.
          "It is like the agents got up in the morning, brushed their teeth, opened other
          people's mail and tapped some phones," he told the BBC.
          After he left Germany, appalled by the barbarism of the Nazis, Einstein lent
          his name to a variety of organisations dedicated to peace and disarmament.
          Because of this, the Woman Patriot Corp wrote a 16-page letter to the State
          Department, the first item in Einstein's file, in 1932, arguing that Einstein
          should not be allowed into the United States.
          "Not even Stalin himself" was affiliated with so many anarchic-communist
          groups, the letter said.
          Fred Jerome reveals that the 1,800-page document prepared about Einstein by the
          FBI shows that the agency even bugged his secretary's nephew's house.
          The files reveal that for five years J Edgar Hoover tried, and failed, to link
          Einstein to a Soviet espionage ring.
          The Einstein File by Fred Jerome, St Martin's Press, New York, 272 pages.
        • fan.club Zaskroniec, was to chyba tego "dawania odporu" 15.03.07, 17:01
          nauczyli na zebraniach POP. Ten sam styl: my, my i jeszcze raz my.
          Tego Fredrę, bojownika o socjalizm, masz pewnie ze studiów na WUML-u?
          • zorbathegreek Re: Zaskroniec, was to chyba tego "dawania odporu 16.03.07, 09:38
            fan.club napisał: nauczyli na zebraniach POP. Ten sam styl: my, my i jeszcze
            raz my. Tego Fredrę, bojownika o socjalizm, masz pewnie ze studiów na WUML-u?
            - Chodzi o Alexandra, hrabiego de Fredro von dem Galizien, czy o Jasnie Pana
            hrabiego de Futero, inaczej brytyjskiego fizyka Rutheforda?
        • yaponczyk1 I moja jak zwykle konkretna odpowiedz do Vipera: 15.03.07, 17:13
          Na dzien dzisiejszy wyglada to tak : Vipcio zamieszcza swoj nieprzemyslany
          post, sadzac po skladni i sensie tej "wypowiedzi" pisany pod wplywem chwili i
          akkoholu.

          W wypocinach swych wymienia moj nick , jako przyklad czegos tam, na poparcie
          swej dziwacznych "przemyslen". Probuje kasac ale mu nie wychodzi smile
          Pozniej dostaje od mnie kopa i jak maly kundelek ucieka skamlac pod stol (
          oczywiscie to w kwestii psa, przenosnia, nigdy w zyciu bym zwierzka nie
          kopnal) z podkulonym ogonkiem. I zostaje tam do czasu, gdy wraca by napisac
          swoj kolejny maly poscik, bez ladu, skladu, pelen klamstw i zmyslen. Ktore ja
          ponownie dziecinnie latwo demaskuje, bo Viperek zapomnial juz co napisal
          wczesniej albo pisze np. o Polsce, w ktorej nie byl od wielu lat i wali
          nonsensy.
          Piesek juz by sie dawno nauczyl, ze to boli i by przestal. A do tego tu nic nie
          dociera.

          I tak gramy te gre. Viper post. Ja mu kopa. Viper pod stol. Piec dni przerwy.
          Az znowu zaszczeka.
          Hau, hau smile
          Przyklady? Alez prosze bardzo :

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55016615&a=55147710

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55016615&a=55092977

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54217022&a=54268755

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55426002&a=55461025

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=49840270&a=51504143

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54319835

          • viper39 jak mowilem wczesniej yaponiec.. 15.03.07, 23:39
            jestes zwyklym tyrysta zarobkowym, w kraju dawno nie byles, przydaje sie tobie
            to ze pracujesz jakos klaun w cyrku wiec z ciebie mozna sie tutaj posmiac

            jak sam wiesz podpierajac sie opiniami gosci od fiata punto okazalo sie ze nie
            masz ani ty ani oni pojecia o mercach i jakie sa oferty... nawet polouns
            wstawil tobie z litosci linka, no ale ja sie nie dziwie, ciebie pewnie i do
            salonu z samochodami Kia nie wpuszcza...

            wpadasz w kazda pulaple zastawiona na ciebie, pulapka z vat-em pokazala tu nam
            wszystkim ze nie wiesz co sie dzieje w Polsce, nie byles tam od wyjazdu ...
            dlatego nie wiedziales co i jak zajelo tobie pare dni aby odpowiedziec na ten
            post. mozesz sie tlumaczyc ze nie kupujesz na codzien hondy, no ale my wiemy ze
            ty nie kupujesz zbyt wiele bo tam w twoim cyrku tylko za klauna robisz

            kagan, wez swoje tabletki, ty w USA nie byles, nie wiesz o czym mowisz.... idz
            kozy pasac na gorkach na cyprze... zbyt malo wiesz abys sie mogl wtracac w
            rozmowy

            yaponiec juz dawno ci proponowalem jesli jestes odwazny to sie spotkaj ze
            mna... jaki problem,
            ale wiem ze codziennie musisz kopa dostawac bo chetnie o tym piszesz, jak widze
            przyzwyczajenie...

            ja nie pisze czesto bo mnie sie w tej chwili nie chce, ty pisac musisz, bo
            wyjscia nie masz...

            masz racje pies by sie dawno nauczyl ty jednak sie nie nauczysz, bo jestes
            glupszy od psa... zdarza sie to w tych okolicach w ktorych ciebie znaleziono...
            • zorbathegreek Re: jak mowilem wczesniej yaponiec.. 16.03.07, 09:41
              Sluchaj Viper. Ja z U$A wyjechalem, kiedy ty jeszcze nie wiedziales o istnieniu
              tego kraju. Rozumiem tez twe kompleksy na tle Cypru. Rozumiem tez, ze cie nie
              stac na wyjazd na te wyspe. Ale nic straconego. Autostopem mozna dojechac z
              twej Lomzy do Mersin w Turcji, a stamtad kursuje dosc podly, ale za to tani
              prom na Cypr...
            • yaponczyk1 "inz." Zaskroniec 16.03.07, 13:45
              --------------------------------------------------------------------------------
              > nawet polouns
              >wstawil tobie z litosci linka, no ale ja sie nie dziwie, ciebie pewnie i do
              >salonu z samochodami Kia nie wpuszcza...

              Link Polonusa ma tyle samo sensu ile to, co ty wypisujesz.


              >wpadasz w kazda pulaple zastawiona na ciebie, pulapka z vat-em pokazala tu nam
              >wszystkim ze nie wiesz co sie dzieje w Polsce,


              Fakt, bezczelnosci nie mozna co odmowic, bo to trzeba miec nerw, zeby samemu
              nie wiedzac co to VAT i jak sie go liczy wmawiac innym ze tego wlasnie nie
              wiedza...
              ale tu sie koncza twe zyciowe osiagnieca.
              #1 w chamstwie i bezczelnosci, niezle sie dochrapales przez te wsyzstkie
              nielegalne lata w USA
              PS.
              Ciesze sie ze sie zdenerwowales, to znaczy ze moje posty pracuja.

              PS 2.
              Wiesz, ze znam osobe, ktora w USA jest nielegalnie juz 21 lat? Tak ze i tu nie
              masz sie zbytnio czym chlubic, nie jestes rekordzista.
              • zorbathegreek Re: "inz." Zaskroniec 16.03.07, 14:19
                Szczuropolak z 21 latami stazu w Hameryce? Zupa czy Viper?
              • jp.hi cele yaponczyka 16.03.07, 21:16
                yaponczyk1 napisała:

                > Ciesze sie ze sie zdenerwowales, to znaczy ze moje posty pracuja.

                Pracuja, pracuja. Gratuluje.
                • yaponczyk1 Re: cele yaponczyka 17.03.07, 15:41
                  >
                  > Pracuja, pracuja. Gratuluje.

                  Nie wiem, czy Ty akurat tu powinienies zabierac glos?
                  Ogolnie to znany jestes z dosc wrednej subiektywnosci i to nie jest tylko moje
                  zdanie.
                  Poczytaj sobie, co Viper wypisuje o mnie. Jakos Ci to nigdy nie
                  przeszkadzalo,prawda?
                  Ile jego postow zawierajacych wredne komentarze, ordynarne obelgi albo
                  personalne uwagi chociazby wzgledem kobiet Ty usunales?
                  Sadze, ze jesli w ogole, to bardzo niewiele, prawda?
                  • viper39 Re: cele yaponczyka 17.03.07, 17:20
                    yaponczyk1 napisała:

                    > >
                    > > Pracuja, pracuja. Gratuluje.
                    >
                    > Nie wiem, czy Ty akurat tu powinienies zabierac glos?

                    toj est forum Polonia on jest przedstawicielem Polonii wiec moze, to ciebie
                    tutaj nie powinno byc turysto-zarobkowy.

                    > Ogolnie to znany jestes z dosc wrednej subiektywnosci i to nie jest tylko
                    moje zdanie.

                    no poplacz sobie yaponczyk, i moze wreszcie dostanie dyspense od kaprala i
                    pojdziesz na inne forum bo tutaj nie dajesz sobie zupelnie rady,


                    > Poczytaj sobie, co Viper wypisuje o mnie. Jakos Ci to nigdy nie
                    > przeszkadzalo,prawda?

                    ta... musza ciebie nie lubic, turysto-zarobkowy, co to bedzie jak kapral
                    odstawi cie od komputera?

                    > Ile jego postow zawierajacych wredne komentarze, ordynarne obelgi albo
                    > personalne uwagi chociazby wzgledem kobiet Ty usunales?

                    turysta-zarobkowy to obelga? przeciez to prawda o tobie, swojej prawdy sie
                    boisz? nie lubisz prawdy o sobie? eeee przyzwyczaj sie

                    > Sadze, ze jesli w ogole, to bardzo niewiele, prawda?

                    od sadzenia sa sady, ty jestes od spamowania takie zadanie dal tobie kapral

                    a tak swoja droga to jak ciebie tutaj tak bardzo nie lubia, nie nalezysz tez do
                    Polonii to po co tutaj siedzisz? idz inne fora spamuj...

                    pa pa yaponczyk....

                    PS. czy jak patrzysz yaponczyk w lusterko to plujesz w nie jak widzisz swoje
                    odbicie? eee moze nie odpowiadaj... niech to bedzie twoja slodka tajemnica.
                    • yaponczyk1 Re: cele yaponczyka 19.03.07, 13:14
                      Probuje kasac ale mu nie wychodzi smile
                      Pozniej dostaje od mnie kopa i jak maly kundelek ucieka skamlac pod stol (
                      oczywiscie to w kwestii psa, przenosnia, nigdy w zyciu bym zwierzka nie
                      kopnal) z podkulonym ogonkiem. I zostaje tam do czasu, gdy wraca by napisac
                      swoj kolejny maly poscik, bez ladu, skladu, pelen klamstw i zmyslen. Ktore ja
                      ponownie dziecinnie latwo demaskuje, bo Viperek zapomnial juz co napisal
                      wczesniej albo pisze np. o Polsce, w ktorej nie byl od wielu lat i wali
                      nonsensy.
                      Piesek juz by sie dawno nauczyl, ze to boli i by przestal. A do tego tu nic nie
                      dociera.

                      I tak gramy te gre. Viper post. Ja mu kopa. Viper pod stol. Piec dni przerwy.
                      Az znowu zaszczeka.
                      Hau, hau smile
                      Przyklady? Alez prosze bardzo :





                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55016615&a=55147710


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55016615&a=55092977


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54217022&a=54268755


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55426002&a=55461025


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=49840270&a=51504143


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54319835

                      • zorbathegreek Re: cele yaponczyka 19.03.07, 13:25
                        Nie podniecaj sie za bardzo zwyciestwami z viperem. To nie jest powazny
                        przeciwnik...
                        • yaponczyk1 Re: cele yaponczyka 19.03.07, 15:17
                          No nie jest smile
                          Polecam do poczytania smile

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=54217022&a=54268755
                          • zorbathegreek Re: cele yaponczyka 19.03.07, 16:17
                            A to mnie ani ziebi, ani grzeje!
        • tow.kapelan z samozaparciem moherowych beretów 17.03.07, 16:48
          viper39 napisał:
          > przeciez sfrustrowany czlowiek nie mysli logicznie czego wy oczekujecie?


          A spróbuj wytłumaczyć znajomym lub nawet dziennikarzom bulbońskim pułapkę
          paszportową - stworzyli, cały sejm zagłosował na nią, ale nikt nic nie wie -
          czeski film he he he

          Kultywują tę swoją ignorancję z samozaparciem moherowych beretów. Leży to
          zresztą w charakterze narodowym Bulbończyków.

          Na całe szczęście "czasowy emigrant" przełamuje tę tradycję i stara się
          zrozumieć zjawiska mu obce takie jak okrutny kaczystowski reżim:

          "III RP widziana oczyma Kwaśniewskiego, Millera, Michnika, Kuronia, Urbana czy
          Wałęsy jest państwem strasznym, rządzonym przez wszechobecne służby specjalne
          pozostające poza jakąkolwiek kontrolą, ów rzekomo mityczny tylko 'układ' - tak
          potężny i bezkarny, że bali się go prezydenci, premier uważał, że to on stał za
          jego wypadkiem lotniczym, dobrze urządzony biznesmen jest przekonany, że za
          wielkimi biznesowymi decyzjami rządu stała 'grupa minus pięć' a redaktor
          naczelny największej gazety w obawie przed podsłuchem w redakcji wychodził
          rozmawiać na taras choć przecież był przyjacielem ówczesnego prezydenta i
          premiera, w mediach aż roi się od agentów pod pozorem dziennikarskich śledztw
          obalających władze i autorytety (za to co Kwaśniewski powiedział o mediach,
          dziennikarze byliby na Kaczyńskiego obrażeni przez miesiąc). To było normalne
          państwo, które okrutny kaczystowski reżim chce rozmontować? "
      • polonus5 Re: Problem balmy 15.03.07, 13:53
        zorbathegreek napisał:

        Jest taki, ze widzi on wokol tylko to, co chce zobaczyc, i ze nie znosi ludzi
        takich jak ja, czyli ktorzy widza swiat takim, jaki on jest... sad

        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

        he,he,he nie od dzis Ty Kagan masz patent na RACJE !!!

        tradycyjnie pozdrawiam

        ps. Cypr nigdy WIECEJ!Pracowalam tam i:zarobki to beznadzieja oczywiscie wyzsze
        niz w Polsce ale za takie poswiecenie uwazam ze nie warto
        • zorbathegreek Re: Problem balmy 15.03.07, 14:09
          polonus5 napisała: he,he,he nie od dzis Ty Kagan masz patent na RACJE !!!
          tradycyjnie pozdrawiam
          ps. Cypr nigdy WIECEJ!Pracowalam tam i:zarobki to beznadzieja oczywiscie wyzsze
          niz w Polsce ale za takie poswiecenie uwazam ze nie warto

          - Patent mam tylko na prowadzenie samochodu i motocykla. wink
          A na Cypr warto jechac na gora rok, bo wyspa ladna, ale za goraca i zarobic sie
          tam nie da, chyba ze sie ktos nazywa Onasis i biegle mowi tamtejszym narzeczem
          nowogreckiego... wink
          Tez pozdr. smile (TRADYCYJNIE)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka