jp.hi
14.03.07, 20:10
yaponczyk1 napisała:
> Pulapka Ameryki polega na tym, ze sie ludziom wmawia bezustannie ze tu
> najlepiej, jak gdzies- to tylko tu i nigdzie indziej, Ameryka to pepek
swiata
> i gdzie indziej zginiesz marnie.
> I tak sie spedza tu cale zycie, w testamencie zaznaczajac, zeby truchlo
> imigranta KONIECZNIE pochowac w ojczyznie. A to juz troche za pozno na
> sentymenty, nie ?
Nie sadz innych wedlug siebie. Ty znasz wielu takich ktorym sie nie powiodlo,
ktorzy wpadli w jakas pulapke, ktorzy tesknia za Polska, ktorzy chca byc
pochowani w Polsce. I wogle swoj pobyt traktuja jako tymczasowy wypad
zarobkowy ktory im sie nie udal.
Nie zapomnij, ze piszesz to na forum polinijnym. Ja osobiscie nie znam ani
jednego przypadku osoby polskiego pochodzenia ktorej w USA sie nie powiodlo.
Przypadek?
Zaden z nich nawet nie mysli o powrocie do kraju. Tu maja swoje domy. Tu maja
swoje rodziny. Tu maja swoje dzieci konczace najlepsze uczelnie na swiecie i
tu maja najukochasze na swiecie wnuki. Kochajace zony/mezow. Wielu z nich
sciagnelo tu swoje dalsze rodziny i tu sa w komplecie. Radzisz im aby to
wszystko rzucili? Zeby porzucili dobra prace ktora daje im srodki na
wspaniale, wygodne i dostatnie zycie, jakie obecnie prowadza? Porzucili
wlasne domy ktore budowali, modernizowali i wkladali w nie serce i dusze?
Przyjaciol i znajomych ktorzy ich tu lubia i szanuja? Porzucenia szczesliwego
zycia w normalnym kraju? Korzystania z mozliwosci jakie daje im ten kraj?
Korzystania nacodzien ze zdobyczy najnowszej techniki i technologi? Wreszcie
mozliwosci szczesliwego i dostatniego zycia na emeryturze?
To wszystko i wiele innych maja porzucic dla jakiejs niepewnej przyszlosci i
powrotu do kraju z ktorego nie rzadko uciekli?
Powtarzam. Nie sadz innych wedlug siebie.
To, ze ktos znajduje czas aby do tego wszystkiego utrzymywac kontakt z innymi
jak on Polonusami, uczestniczac w forum polonijnym, wcale nie swiadczy o tym
ze teskni za Polska. A juz zupelnie nie znaczy, ze mu sie nie powiodlo na
emigracji.