Gość: Ulsen
IP: 213.232.79.*
06.05.03, 16:52
Ostatnio London Underground zawiozlo mnie do stacji Neasden. Nie dosc, ze w
pociagu smierdzialo ludzkimi odchodami, to i cala okolica zasluguje tylko na
jedna nazwe - to jest slum! Nie zdziwilem sie wiec wcale, kiedy okazalo sie,
ze na stacji w kiosku sa ogloszenia o pokojach do wynajecia - po polsku. Tak
samo w oknach agencji nieruchomosci. A na murach plakaty polskich "artystow".
Czy Neasden to polska dzielnica? I dlaczego polskie dzielnice - niezaleznie
od kraju - sa zawsze takie tragicznie brzydkie?