Dodaj do ulubionych

U$A Kaputt?

28.03.07, 10:57
Obserwuj wątek
    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? (po erracie) 28.03.07, 11:06
      Jak podaje za "Der Spiegel" ostatnie FORUM (nr. 12/2007 str. 26-29):
      - deficyt budzetowy U$A to dzis prawie 900 MILIARDOW dolarow ROCZNIE (prawie
      10% rocznego PKB U$A)
      - statystyki bezrobotnych sa w U$A wrecz po chamsku manipulowane, aby zanizyc
      stope bezrobocia
      - Dlug zagraniczny U$A rosnie codziennie o poltora MILIARDA dolarow (caly
      dlug Gierka to bylo niecale 20 mld USD)
      - U$A jako panstwo sa zadluzone za granica na TRZY TYSIACE MILIARDOW dolarow
      - Dlug gospodarstw domowych U$A (w kraju i za granica) to okolo 9 MILIARDOW
      USD
      - Spadek kursu USD nie jest wiec przypadkowy...
      Nie ma sie jednak z czego cieszyc, bo jesli swiat nie przejdzie szybko na
      euro, to grozi nam kryzys podobny do tego z roku 1930... sad
    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 11:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=59115582&a=59115582
      www.financialsense.com/editorials/hodges/2007/0315.html
      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 11:12
        Financial Sense Home l Broadcast l WrapUp l Storm Watch l About Us
        l Contact Us



        America's Total Debt Report - Update 2007
        $48 Trillion - and Soaring
        ~ household, business, financial and government sectors ~
        by Michael W. Hodges, Author
        Grandfather Economic Report
        March 15, 2007

        America has become more a debt 'junkie' than ever before with total debt of $48
        Trillion with the highest debt ratio in history.

        That's $161,287 per man, woman and child or $645,148 per family of 4
    • normalski1 Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 14:07
      ciekawe gdzie gdzie beda sadzic przestepcow wojennych ,setki tysiecy ludnosci
      cywilnej w Iraku zabitych !
      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 14:09
        Sadzic beda tez Polakow, bioracych udzial w okupacji Iraku i Afganistanu,
        podobnie jak sadzono bylych sojusznikow III Rzeszy...
        • angelica200 Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 14:55
          Kagan, piszesz posty, sam na nie odpowiadasz.zaloz sobie wlasne forum i tam
          pisz do siebie pacanie.Nie boj sie dolara.On nie gryzie.Pozatym ty nie masz
          dolcow tylko pier-dolca.
          • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 15:00
            A masz cos do powiedzenia ad rem? Czy tylko ad personam, as usual?
            • kan_z_oz Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 15:50
              Przeczytaj sobie artykuł na;

              www.forexblog.org/
              While the figures are still being calculated and confirmed, it looks like 2006
              was the worst year ever for the US trade deficit, which is estimated to exceed
              $800 Billion. Economists have long argued that such an aberration is not
              sustainable in the long run and that the USD must fall in order to make goods
              and services relatively less expensive from the standpoint of foreigners. Now,
              however, economists are beginning to question this logic, by arguing that due
              to underdeveloped capital markets abroad, foreigners will continue to favor the
              US as a place to invest their assets.

              Pozdrawiam
              Kan
              • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 28.03.07, 16:32
                To sie nazywa WISHFUL THINKING!
                Oczywiscie, U$A sie nie zawali dzis ani jutro, ale lata domiancji USD sa na
                ukonczeniu...
                I co bedzie, jak kraje naftowe i Chiny przezuca sie na euro i zmniejsza swe
                rezerwy dolarowe? I jak sie zalamie rynek finansowy USA na skutek nadmiernej
                spekulacji?
                • kan_z_oz Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 01:04
                  I co bedzie, jak kraje naftowe i Chiny przezuca sie na euro i zmniejsza swe
                  rezerwy dolarowe? I jak sie zalamie rynek finansowy USA na skutek nadmiernej
                  spekulacji?

                  ODP: Właśnie o to autorowi artykułu chodzi; Chiny i kraje naftowe są również
                  posiadaczami ogromnych rezerw dolara US. Nie podcina sie więc gałęzi na której
                  się siedzi.

                  Kan
                  • bluff Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 01:13
                    kagan,siedz na cyprze z ta koza,lecz sie na glowe i przestan sie przejmowac
                    ameryka i jej dolarem,posluchaj tej rady i zaloz sobie to forum,tam sie
                    cytuj,przepisuj artykuly i je komentuj,bedziesz swoim wielbicielem.
                    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 14:55
                      Pisz na temat. Swym chamstwem imponujesz tylko w Lomzy badz innym Jackowie... sad
                  • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 14:54
                    kan_z_oz napisała: Właśnie o to autorowi artykułu chodzi; Chiny i kraje
                    naftowe są również posiadaczami ogromnych rezerw dolara US. Nie podcina sie
                    więc gałęzi na której się siedzi.
                    - Tak wiec Chiny chca przechodzic stopniowo na euro. Moze im sie to udac, albo
                    nie, i wtedy gospodarka swiatowa bedzie w klopotach. To bedzie cena zaplacona
                    za zbyt dlugie tolerowanie pasozytniczej pozycji U$A...
                    • ontarian Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 15:23
                      to twoja pasozytnicza egzystencja jest za dlugo tolerowana
                      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 15:30
                        ontarian napisał: to twoja pasozytnicza egzystencja jest za dlugo tolerowana
                        - Jaki masz na to dowod? Moze wysokosc podatkow, ktore place co miesiac?
                        • bluff Re: U$A Kaputt? 29.03.07, 23:51
                          Kagan,wreszcie placisz jakies podatki?Szkoda tylko ze nie w Au gdzie podatnikow
                          naciagnales na duze pieniadze przez lata,mam te wszystkie linki twoich spraw z
                          centrelinkiem,pare dni temu je podalem ale przeciez zaraz zazadales ich
                          usuniecia a przeciez to sa oficjalne strony odpowiednich instytucji,wiec mie
                          mow ze jestes taki nagle uczciwy,i nie pluj tak na ten kraj ktory cie
                          utrzymywal przez tyle lat trollu.
                          • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 10:36
                            O co ci chodzi? W Australii podatkow zaplacilem mnostwo, glownie placilem
                            bowiem w czasach, gdy ze zwyklej pensji wynosily one ponad 50% dochodu brutto.
                            Oczywiscie 99% polonii australijskiej nie wie nic o tym, bo nigdy nie zarabiali
                            oni wiecej niz minimalna placa, z ktorej placili gora 20% do 30% podatku PAYE.
                            A jak (z roznych powodow, glownie recesja) nie pracowalem, to mialem przeciez
                            ustawowe prawo do zasilkow, i mialem tez prawo walczyc z biurokracja, aby
                            placono mi nie mniej, niz mi sie nalezalo. O co ci wiec chodzi? Narzekacie na
                            polskie urzedy (p. sprawa corki Kaczmarskiego), bo sie czujecie silni bedac od
                            nich daleko, ale jesli chodzi o urzedy australijskie, to robicie przed nimi w
                            gacie, glownie z powodu nieznajomosci jezyka i prawa obowiazujacego na
                            antypodach. A co do tych linkow - uwazam, ze te sprawy byly prywatne, i nie
                            lezy w mym intersie, aby szczegoly byly znane kazdemu. I mam chyba prawo do
                            tzw. privacy? Nie byly to przeciez sprawy kryminalne, a cywilne, wiec nie widze
                            zadnego powodu, aby kazdy mial do nich dostep...
                            • starywiarus Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:52
                              zorbathegreek napisał:

                              Narzekacie na
                              > polskie urzedy (p. sprawa corki Kaczmarskiego), bo sie czujecie silni bedac od
                              > nich daleko, ale jesli chodzi o urzedy australijskie, to robicie przed nimi w
                              > gacie, glownie z powodu nieznajomosci jezyka i prawa obowiazujacego na
                              > antypodach.


                              Ostatni raz bylem w jakimkolwiek urzedzie osobiscie ladne pare lat temu, bo nie bylo takiej potrzeby.
                              Twoim zdaniem robei w gacie telefonujac do urzedu, czy wysylajac poczta raz do roku formularz
                              podtkwy?


                              A co do tych linkow - uwazam, ze te sprawy byly prywatne, i nie
                              > lezy w mym intersie, aby szczegoly byly znane kazdemu. I mam chyba prawo do
                              > tzw. privacy? Nie byly to przeciez sprawy kryminalne, a cywilne, wiec nie widze
                              > zadnego powodu, aby kazdy mial do nich dostep...

                              Australijski Privacy Act obejmuje urzedy panstwowe i zarejestrowane korporacje prywatne, a nie osoby
                              fizyczne. Rozprawy na ktorych przekomicznie pieniaczyles sie ze wszystkimi o wszystko nie odbywaly
                              sie przy drzwiach zamknietych, sad rowniez nie orzekl zakazu publikacji sprawozdan. W zwiazku z
                              czym orzeczenia z uzasadnieniami rutynowo opublikowano, kazdy moze je czytac i cytowac do woli.


                              • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 12:02
                                zorbathegreek napisał: Narzekacie na polskie urzedy (p. sprawa corki
                                Kaczmarskiego), bo sie czujecie silni bedac od nich daleko, ale jesli chodzi o
                                urzedy australijskie, to robicie przed nimi w gacie, glownie z powodu
                                nieznajomosci jezyka i prawa obowiazujacego na antypodach.
                                starywiarus napisała: Ostatni raz bylem w jakimkolwiek urzedzie osobiscie
                                ladne pare lat temu, bo nie bylo takiej potrzeby. Twoim zdaniem robei w gacie
                                telefonujac do urzedu, czy wysylajac poczta raz do roku formularz
                                podatkwy?
                                - Oczywiscie. Znasz australijskie prawo podatkowe? Oczywiscie, ze nie. Bo tak
                                naprawde to zna je tylko garstka bardzo drogich parwnikow, na ktorych cie nie
                                stac, jak zreszta nie stac na nich 99% Australijczykow. Wiec po wyslaniu
                                zeznania podatkowego nie spisz przez te ustawowe 5 lat, podczas ktorych moga
                                cie wewzwac na tzw. audit i wlepic slona kare. W PRLu to sie nazywalo
                                domiar,ale dotyczylo tylko marginesu tzw. prywatnej inicjatywy. W Australii
                                placisz podatek nawet od emerytury (supereannuation), wiec nigdy nie znasz dnia
                                ani godziny...

                                Z: A co do tych linkow - uwazam, ze te sprawy byly prywatne, i nie lezy w mym
                                interesie, aby szczegoly byly znane kazdemu. I mam chyba prawo do
                                tzw. privacy? Nie byly to przeciez sprawy kryminalne, a cywilne, wiec nie
                                widze zadnego powodu, aby kazdy mial do nich dostep...
                                W: Australijski Privacy Act obejmuje urzedy panstwowe i zarejestrowane
                                korporacje prywatne, a nie osoby fizyczne.
                                - Jak najbardziej obejmuje on osoby fizyczne i ich prawo do tzw. privacy...
                                Znow pala ze znajomosci prawa kraju twego obywatelstwa i rezydencji!

                                W: Rozprawy na ktorych przekomicznie pieniaczyles sie ze wszystkimi o wszystko
                                nie odbywaly sie przy drzwiach zamknietych, sad rowniez nie orzekl zakazu
                                publikacji sprawozdan. W zwiazku z czym orzeczenia z uzasadnieniami rutynowo
                                opublikowano, kazdy moze je czytac i cytowac do woli.
                                Z: Nie odbywaly sie one przy drzwiach zamknietych, niemniej mam prawo do
                                kontroli nad uzywaniem sprawozdan z nich. Bowiem jesli beda uzywane one wbrew
                                mym interesom, to znaczy, ze me podtawowe prawa (human rights) zostaly
                                naruszone. Nie bylo bowiem intencja sadu czy trybunalu zaszkodzic mi poprzez
                                opublikowanie ich przebiegu. Stad tez na podstawie, ze cytujesz, i to
                                wybiorczo, wyjatki z nich, mam prawo aby ograniczyc dostep do tych sprawozdan,
                                jako iz naruszaja one me prawo do tzw. privacy...
                                • starywiarus Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 12:26
                                  zorbathegreek napisał:

                                  > W: Rozprawy na ktorych przekomicznie pieniaczyles sie ze wszystkimi o wszystko
                                  > nie odbywaly sie przy drzwiach zamknietych, sad rowniez nie orzekl zakazu
                                  > publikacji sprawozdan. W zwiazku z czym orzeczenia z uzasadnieniami rutynowo
                                  > opublikowano, kazdy moze je czytac i cytowac do woli.


                                  > Z: Nie odbywaly sie one przy drzwiach zamknietych, niemniej mam prawo do
                                  > kontroli nad uzywaniem sprawozdan z nich. Bowiem jesli beda uzywane one wbrew
                                  > mym interesom, to znaczy, ze me podtawowe prawa (human rights) zostaly
                                  > naruszone. Nie bylo bowiem intencja sadu czy trybunalu zaszkodzic mi poprzez
                                  > opublikowanie ich przebiegu. Stad tez na podstawie, ze cytujesz, i to
                                  > wybiorczo, wyjatki z nich, mam prawo aby ograniczyc dostep do tych sprawozdan,
                                  > jako iz naruszaja one me prawo do tzw. privacy...

                                  Rzucales sie rowniez na ludzi ktorzy nie cytowali wybiórczo, tylko podawali linki, pod ktorymi mozna te
                                  sprawozdania przeczytac w całości. Nad dostepem do orzecznictwa australijskich sadow powszechnych
                                  masz taka sama kontrole, jak nad dostepem do ksiazki telefonicznej zawierajacej twoj jawny numer
                                  telefonu. A z australijska Komisja Praw Czlowieka tez sie pieniaczyles, tez bez skutku, i sprawozdanie
                                  tez jest w sieci... Najlepiej od razu wal do Genewy z zazaleniem, ze ludzie osmielaja sie czytac
                                  orzecznictwo australijskich sadow powszechnych!
                                  • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 13:25
                                    Nie pien sie wiarus. Sparwozdania z rozpraw sadowych nie sa publikowane abys
                                    mogl przy ich uzyciu kogos szantazowac i zamykac mu usta. Nie tylko naruszasz
                                    prawo, ale tez i dobre obyczaje. Tym samym stawiasz sie automatycznie poza
                                    kregiem ludzi cywilizowanych... sad
                                    • starywiarus Re: U$A Kaputt? 16.07.07, 06:56
                                      zorbathegreek napisał:

                                      > Nie pien sie wiarus. Sparwozdania z rozpraw sadowych nie sa publikowane abys
                                      > mogl przy ich uzyciu kogos szantazowac i zamykac mu usta. Nie tylko naruszasz
                                      > prawo, ale tez i dobre obyczaje. Tym samym stawiasz sie automatycznie poza
                                      > kregiem ludzi cywilizowanych... sad


                                      W jaki sposób sprawozdanie ze sprawy sądowej, którą wytoczyłeś i przegrałeś miałoby cie szantażować
                                      albo zamykać ci usta?
                                      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 17.07.07, 17:56
                                        Ozywiscie ust mi nie zamkniesz, ale z braku argumenow ad rem, wytaczasz
                                        przeciwko mnie argumenty ad personam, bezprawnie wykorzystujac przy tym moje
                                        dane osobowe. To, ze zostaly one kiedys opublikowane na publicznym forum wcale
                                        nie znaczy, ze masz prawo je uzywac, a szczegolnie naduzywac. I pamietaj, ze
                                        predzej czy pozniej AGORA SA bedzie musiala podac polskiemu a takze unijnemu
                                        wymiarowi sprawiedliwosci wszystko, co wie o tobie. I co wtedy zrobisz?
                    • kan_z_oz Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 03:13
                      zorbathegreek napisał:

                      - Tak wiec Chiny chca przechodzic stopniowo na euro. Moze im sie to udac, albo
                      nie, i wtedy gospodarka swiatowa bedzie w klopotach. To bedzie cena zaplacona
                      za zbyt dlugie tolerowanie pasozytniczej pozycji U$A...

                      ODP: Udać to się może Tobie albo mnie sprzedać kilkaset dolarów US czy AUD po
                      bardziej czy mniej korzystnym kursie.
                      Wszyscy wiedzą, że Chiny mają ogromne rezerwy US $. Rozpoczęcie więc przez nich
                      większej wyprzedaży mogłoby tylko wprowadzić panikę na rynki i zachwiać
                      walutami czy innymi ekonomiami. A tego nie chcą ani Chiny, ani US, ani Oz i
                      wiele innych krajów. Tak więc tkwimy w stałym punkcie, cokolwiek to znaczy.
                      W jakim też nie wiadomo...
                      Zamiast więc straszyć się, można się równie dobrze gwizdać i śpiewać.

                      Kan
                      • piss.doff Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 07:24
                        Chiny nic nie moga zrobic bez decyzji z Waszyngtonu. Taka byla umowa i dlatego
                        predko inwestuja w USA> Jezeliby im cos odvilo to sie przyspieszy drukarki i
                        beda siedzieli na kupie papieru.
                        • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 10:45
                          Chiny to nie Japonia, i oni sie z U$A nie musza liczyc. U$A wymoglo ponad 20
                          lat temu na Japonii rewaluacje Jena (Plaza Accords), co doprowadzilo Japonie do
                          recesji, trwajacej zreszta do dzis. Chiny zas utrzymuja sztucznie zanizony kurs
                          swej waluty, dziekei czemu towary chinskie sa jeszcze bardziej tanie, a wiec
                          jeszcze bardziej konkurencyjne na rynku swiatowym. Szkoda, ze ani Polska, ani
                          Australiia nie chca sie uczyc od Chin...
                          PS: Pieniadz papierowy to obecnie tylko margines obrotu pienieznego. Liczy sie
                          glownie kredyt, czyli praktycznie zapisy w pamieci komputerow. A komputery sa
                          bardzo szybkie, wiec nie ma praktycznie limitu na tempo przyrostu masy dolarow.
                          Wystarczy tylko pozwolenie z Federal Reserve, i jutro moze byc na rynku 10 razy
                          tyle dolarow co dzis...
                      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 10:40
                        zorbathegreek napisał: Tak wiec Chiny chca przechodzic stopniowo na euro. Moze
                        im sie to udac, albo nie, i wtedy gospodarka swiatowa bedzie w klopotach. To
                        bedzie cena zaplacona za zbyt dlugie tolerowanie pasozytniczej pozycji U$A...
                        ODP Kan: Udać to się może Tobie albo mnie sprzedać kilkaset dolarów US czy AUD
                        po bardziej czy mniej korzystnym kursie. Wszyscy wiedzą, że Chiny mają ogromne
                        rezerwy US $. Rozpoczęcie więc przez nich większej wyprzedaży mogłoby tylko
                        wprowadzić panikę na rynki i zachwiać walutami czy innymi ekonomiami. A tego
                        nie chcą ani Chiny, ani US, ani Oz i wiele innych krajów. Tak więc tkwimy w
                        stałym punkcie, cokolwiek to znaczy.
                        - Nie, nie tkwimy. USD ma coraz mniejsza sile naywcza, stad wczesniej czy
                        pozniej zacznie sie jego masowa wyprzedaz, z wiadomymi skutkami (jeszcze
                        wiekszy spadek kursu USD). Chiny cha uniknac takiej paniki, wiec pozbywaja sie
                        dolarow ostroznie, wrecz zaprzeczaja, ze sie ich pzobywaja, aby jak najdluzej
                        utrzymac ich cene, aby je jak najlepiej sprzedac. To normalna praktyka dobrego
                        kupca. Szkoda tylko, ze w Plsce mielismy tak zlych ekonomistow jak np.
                        Balcerowicz, a nie znakomitych fachowcow z Chin....

                        • alladyn15 Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 10:59
                          Tak sobie to wszystko wiesz i chodzisz sobie z ta wiedza.Podziwiam.Nie
                          pomyslales aby na tym miliony zrobic? No na tej wiedzy i intuicji, tez duzo
                          masz.
                          • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:11
                            alladyn15 napisał: Tak sobie to wszystko wiesz i chodzisz sobie z ta
                            wiedza.Podziwiam.Nie pomyslales aby na tym miliony zrobic? No na tej wiedzy i
                            intuicji, tez duzo masz.
                            - To nie moje pomysly. To wszystko sie dowiedzialem od innych, na wykladach,
                            seminariach i z lektury (oczywscie powaznych opracowan w j. na ogol angielskim).
                            Olbrzymia wiekszosc ekspertow, w tym laureaci "ekonomicznego" Nobla, obawia sie
                            zapasci gospdraczej U$A, wywolanej nadmierna spekulacja na tamtejszych rynkach
                            finansowych oraz nadmiernym defictem budzetu i nadmiernym dlugiem zagranicznym
                            U$A. Wszystko co mozna zrobic, to sie pozbywac dolarow, tyle ze bez paniki, aby
                            nie obnizyc tym samym ich kursu, przynajmniej do momentu w ktorym sie ich
                            praktycznie pozbedziemy. I to wlasnie robia madrzy Chinczycy, ktorzy odrzucili
                            obie ortodoksje: komunistyczna i liberalna...
                            Pozdr. smile
                            • kan_z_oz Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:15
                              To nie moje pomysly. To wszystko sie dowiedzialem od innych, na wykladach,
                              seminariach i z lektury (oczywscie powaznych opracowan w j. na ogol angielskim).
                              Olbrzymia wiekszosc ekspertow, w tym laureaci "ekonomicznego" Nobla, obawia sie
                              zapasci gospdraczej U$A, wywolanej nadmierna spekulacja na tamtejszych rynkach
                              finansowych oraz nadmiernym defictem budzetu i nadmiernym dlugiem zagranicznym
                              U$A. Wszystko co mozna zrobic, to sie pozbywac dolarow, tyle ze bez paniki, aby
                              nie obnizyc tym samym ich kursu, przynajmniej do momentu w ktorym sie ich
                              praktycznie pozbedziemy. I to wlasnie robia madrzy Chinczycy, ktorzy odrzucili
                              obie ortodoksje: komunistyczna i liberalna...

                              ODP: Zapaść jest możliwa, nie przeczę. Po tym stwierdzeniu szybko sparwdzam co
                              mam do starcenia - niestety guzik. Gwizdać więc nie przestaję...

                              Kan
                              • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:28
                                kan_z_oz napisała: Zapaść jest możliwa, nie przeczę. Po tym stwierdzeniu
                                szybko sparwdzam co mam do starcenia - niestety guzik. Gwizdać więc nie
                                przestaję...
                                Kan
                                Z: Niestety, do strcenia masz tez prace, a nawet domek, szczegolnie jak go
                                kupilas na kredyt. Krzysys w U$A oznacza bowiem automatycznie jeszcze
                                powazniejszy kryzys w Australii, Kanadzie, Meksyku i Japonii. Reszta swiata
                                jest mnie zalezna od U$A, wiec da sobie moze (miejmy nadzieje) jakos rade...
                                • kan_z_oz Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:49
                                  zorbathegreek napisał:
                                  > Z: Niestety, do strcenia masz tez prace, a nawet domek, szczegolnie jak go
                                  > kupilas na kredyt. Krzysys w U$A oznacza bowiem automatycznie jeszcze
                                  > powazniejszy kryzys w Australii, Kanadzie, Meksyku i Japonii. Reszta swiata
                                  > jest mnie zalezna od U$A, wiec da sobie moze (miejmy nadzieje) jakos rade...

                                  ODP: Kagan Twoje dylematy są żenujące. Nie wiem dlaczego zakładasz, że mój
                                  domek jest zadłużony? podobnie jak nie wiem dlaczego zakładasz, że pracuję dla
                                  Kogoś???

                                  Buduję zestaw szeregowców i to jest moja praca. Była w zeszłym roku i będzie w
                                  tym. Kwestia jest tylko czy je sprzedam w tym roku, czy następnym oraz za ile?

                                  Kan
                                  • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 12:07
                                    kan_z_oz napisała: Kagan Twoje dylematy są żenujące. Nie wiem dlaczego
                                    zakładasz, że mój domek jest zadłużony? podobnie jak nie wiem dlaczego
                                    zakładasz, że pracuję dla Kogoś???
                                    - 90% jak nie wiecej imigrantow kupuje w Oz domki i mieszkania na kredyt, a jak
                                    splaca ten kredyt, a nawet czesto predzej, to sie zadluzaja pod zastaw
                                    mieszkania czy domku... I olbrzymia wiekszosc Australijczykow pracuje dla
                                    kogos, a nie dla siebie, szczegolnie dotyczy to nienaglosaskich i
                                    nieazjatyckich imigrantow...

                                    K: Buduję zestaw szeregowców i to jest moja praca. Była w zeszłym roku i będzie
                                    w tym. Kwestia jest tylko czy je sprzedam w tym roku, czy następnym oraz za ile?
                                    Z: Good luck. Bo na kazdym interesie mozna latwo stracic. Jesli budujesz daleko
                                    od miasta, to tym wieksze ryzyko straty. Olbrzymia wiekszosc nowych przedmiesc
                                    w Australii to przyszle slumsy, daleko od miasta i pracy. I prawie w 100%
                                    uzlaeznione od samochodow i permanentnie zakorkowanych drog... sad
                            • alladyn15 Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:21
                              Czy nie jestes czsem z tej sekty?
                              • kan_z_oz Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:28
                                alladyn15 napisał:

                                > Czy nie jestes czsem z tej sekty?

                                ODP: No a której żabko??? Jest ich parę?

                                kan
                                • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:31
                                  To chyba bylo do mnie, a chodzilo w nim chyba o sekte Starego Zakonu... Z niej
                                  jest m in. Michnik i Kwasniewski...
                              • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 30.03.07, 11:29
                                Koszernej? Kto wie? Moi przodkowie pochodza glownie z Polski, wiec nigdy nie
                                wiadomo kim byla jaks tam prababcia...
                                Pozdr. smile
                • starywiarus Lech Janusz Ehrlich 16.07.07, 06:33

                  "Population will inevitably and completely outstrip whatever small increases in food supplies we
                  make, ... The death rate will increase until at least 100-200 million people per year will be starving to
                  death during the next ten years." Paul Ehrlich in an interview with Peter Collier in the April 1970 of the
                  magazine Mademoiselle.

                  By...[1975] some experts feel that food shortages will have escalated the present level of world hunger
                  and starvation into famines of unbelievable proportions. Other experts, more optimistic, think the
                  ultimate food-population collision will not occur until the decade of the 1980s." Paul Ehrlich in special
                  Earth Day (1970) issue of the magazine Ramparts.


                  "The battle to feed humanity is over. In the 1970s the world will undergo famines . . . hundreds of
                  millions of people (including Americans) are going to starve to death." (Population Bomb 1968)

                  "Smog disasters" in 1973 might kill 200,000 people in New York and Los Angeles. (1969)

                  "I would take even money that England will not exist in the year 2000." (1969)

                  "Before 1985, mankind will enter a genuine age of scarcity . . . in which the accessible supplies of
                  many key minerals will be facing depletion." (1976)

                  "By 1985 enough millions will have died to reduce the earth's population to some acceptable level,
                  like 1.5 billion people." (1969)

                  "By 1980 the United States would see its life expectancy drop to 42 because of pesticides, and by
                  1999 its population would drop to 22.6 million." (1969)

                  "Since natural resources are finite, increased consumption must inevitably lead to depletion and
                  scarcity." The Atlantic Monthly 1997

                  "Human-induced land degradation affects about 40% of the planet's vegetated land surface," and is
                  "accelerating nearly everywhere, reducing crop yields." The Atlantic Monthly 1997

                  He envisioned the President dissolving Congress "during the food riots of the 1980s," followed by the
                  United States suffering a nuclear attack for its mass use of insecticides. The End of Affluence 1975

                  www.igreens.org.uk/paul_ehrlich.htm
                  Ehrlich wrote an article that appeared in New Scientist in December 1967. In that article, Ehrlich
                  predicted that the world would experience famines sometime between 1970 and 1985 due to
                  population growth outstripping resources. Ehrlich wrote that "the battle to feed all of humanity is
                  over ... In the 1970s and 1980s hundreds of millions of people will starve to death in spite of any crash
                  programs embarked upon now." Ehrlich also stated, "India couldn't possibly feed two hundred million
                  more people by 1980," and "I have yet to meet anyone familiar with the situation who thinks that India
                  will be self-sufficient in food by 1971." None of these predictions actually came to pass.

                  en.wikipedia.org/wiki/Paul_R._Ehrlich
                  • zorbathegreek Re: Lech Janusz Ehrlich 17.07.07, 18:11
                    Przesadzil nieco, i co z tego. Inni zas pisali, ze w roku 2000 bedziemy tanio i
                    bezpiecznie latac z predkoscia naddzwiekowa (Concorde gen. 3) do Australi.
                    Przyszlosci, szczegolnie tej dalszej, przewidziec sie nie da. Ale kto np. w
                    Polsce w latach 1970tych myslal na serio, ze w roku 2007 kurs USD bedzie ok. 2
                    zlote polskie za dolara USA, i to nie tylko oficjalnie, ale i realnie, w
                    kantorze czy banku na najblizszej ulicy?
                    • starywiarus Re: Lech Janusz Ehrlich 19.07.07, 15:41
                      zorbathegreek napisał:

                      > Przesadzil nieco, i co z tego. Inni zas pisali, ze w roku 2000 bedziemy tanio i
                      >
                      > bezpiecznie latac z predkoscia naddzwiekowa (Concorde gen. 3) do Australi.
                      > Przyszlosci, szczegolnie tej dalszej, przewidziec sie nie da. Ale kto np. w
                      > Polsce w latach 1970tych myslal na serio, ze w roku 2007 kurs USD bedzie ok. 2
                      > zlote polskie za dolara USA, i to nie tylko oficjalnie, ale i realnie, w
                      > kantorze czy banku na najblizszej ulicy?


                      Właśnie z powodu tych przykładów wskazana jest wstrzemięźliwość w dociskaniu polemicznego pedału
                      do samej dechy. Chyba że kogoś specjalnie rajcuje wychodzenie na idiotę.
                      • starywiarus Re: Lech Janusz Ehrlich 19.07.07, 15:44
                        Ponadto zaś warto pamiętać przy podejmowaniu decyzji w kwestii dociskania tego pedału, że jedni mają z
                        przesadzania katedrę na Stanford Uni, a inni za to samo muszą się zadowolić tylko wychodzeniem na
                        idiotę.
                        • zorbathegreek Re: Lech Janusz Ehrlich 21.07.07, 06:03
                          Ten drugi to ty?
                      • zorbathegreek Re: Lech Janusz Ehrlich 21.07.07, 06:03
                        Wiec po co powolujesz sie na niespelnione prognozy? Zdajesz sobie przeciez
                        sprawe, ze Australia jest skazana na obnizke, i to drastyczna, stopy zyciowej.
                        Nie da sie bowiem na dluzsza mete zyc jak w kraju I swiata ze exportu o
                        strukturze jak w III swiecie (glownie surowce, na I miejscu wegiel)... sad
    • paulaff Re: U$A Kaputt? 01.04.07, 16:58

      Oil-enriched Arab Investors Turning Away from U..S Dollar & U.S. Investments

      www.opednews.com/maxwrite/page.php?a=32698
      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 02.04.07, 10:56
        Poczatek konca USD?
        • paulaff Re: U$A Kaputt? 01.05.07, 21:10

          Wszystko na to wskazuje
          www.house.gov/paul/congrec/congrec2006/cr021506.htm
          • paulaff Re: U$A Kaputt? 30.06.07, 20:36

            www.dollarcollapse.com

            • paulaff Re: U$A Kaputt? 30.06.07, 20:40

              3 Dollar Collapse Scenarios
              www.gold-eagle.com/editorials_05/laird011805.html

              • paulaff Re: U$A Kaputt? 06.07.07, 16:17

                3 Dollar Collapse Scenarios
                www.gold-eagle.com/editorials_05/laird011805.html

    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 02.04.07, 11:59
      America has become more a debt 'junkie' - - than ever before
      with total debt of $48 Trillion - - and the highest debt ratio in history.

      That's $161,287 per man, woman and child - - or $645,148 per family of 4,
      $45,514 more debt per family than last year.
      mwhodges.home.att.net/nat-debt/debt-nat.htm
      Last year total debt increased $3.9 Trillion, 5 times more than GDP.
      External debt owed foreign interests increased $1 Trillion;
      Household, business and financial sector debt soared 9%.
      72% ($35 trillion) of total debt was created since 1990,
      a period primarily driven by debt instead of by productive activity... sad
      • normalski1 Re: U$A Kaputt? 02.04.07, 12:58
        na jednego mieszkanca USA przypada 161,287 USD ?jak oni sie wykaraskaja jak oni
        zyja na kredyt ??
        • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 02.04.07, 13:24
          To juz nie to dolary, co dawniej...
          I 99% Amerykanow (praktycznie 100% Polonii) nie wie nic o tym dlugu...
    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 12.04.07, 11:05
      www.twojaksiazka.com.pl/x_C_I__P_435994.html
      • xjkw Re: U$A Kaputt? 12.04.07, 18:23
        mwhodges.home.att.net/nat-debt/debt-nat.htm
        * The total $48.4 Trillion debt shown at the top of this page can be broken
        down into two parts > $10.3 Trillion owed to foreign interests and $38.1
        Trillion owed domestically.

        * According to the Federal Government Debt Report that debt was $8.7
        Trillion at the end of 2006, including $2.2 Trillion owed by the U.S. federal
        government to foreign interests (which represents 46% of all Treasury bonds &
        notes).

        Znaczy, z tych $48.4 trl, zagranica ma $10.3 trl, w tym obligacji rzadowych $2.2
        trl. Pozostale $8.1 trl to akcje i obligacje przedsiebiorstw.
        • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 12.04.07, 19:10
          I co z tego? Dlug to dlug. Odsetki trzeba placic. Pryncypala splacic sie od
          dawna juz nie da...
          • xjkw Re: U$A Kaputt? 12.04.07, 20:56
            > I co z tego? Dlug to dlug. Odsetki trzeba placic.

            I sie splaca. Ok. 9% budzetu federalnego na to idzie. W 1998 bylo to 14%.

            > Pryncypala splacic sie od dawna juz nie da...
            Na razie sie splaca. Czy dalej sie da, to kwestioa wiary. Ty nie wierzysz, ci
            ktorzy kupuja obligacje, albo wierza albo sa idiotami.

            Najwieksi wierzyciele rzadu federalnego:
            EU: $807 bln
            Japonia: $644 bln
            Chiny: $350 bln
            • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 16.04.07, 10:05
              Czyli ze 10% twych podatkow idzie na obsluge tego dlugu. Czyli ze bez dlugu
              placilbys znacznie nizsze podatki.
              A ze naiwniacy kupuja bezwartosciowe obligacje amerykanskie? To juz nie moja
              wina...
              Ale jak np. takie Chiny zechca je wymienic na dolary, to wiesz co bedzie?
              • xjkw Re: U$A Kaputt? 16.04.07, 19:01
                > Czyli ze 10% twych podatkow idzie na obsluge tego dlugu. Czyli ze bez dlugu
                > placilbys znacznie nizsze podatki.

                Ale 10 lat temu bylo 15%. Idzie ku lepszemu smile

                > A ze naiwniacy kupuja bezwartosciowe obligacje amerykanskie? To juz nie moja
                > wina...

                OK. Jak sie beda pozniej skarzyc, ze nikt im nie powiedzial, ze wyrzucaja
                pieniadze w bloto, to im powiem, ze Ty ich ostrzegales, ale nie chcieli sluchac.

                > Ale jak np. takie Chiny zechca je wymienic na dolary, to wiesz co bedzie?

                Koniec swiata?
                • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 17.04.07, 13:32
                  1) Uwazaj na manipulacje statystyczne. Dlug rosnie szybciej niz PKB, stad jego
                  splaty MUSZA byc coraz wyzsze, tez jako %.
                  2) Nie moja wina, ze 90% biznesmenow majatek zawdziecza glownie szczesciu, a
                  nie swym personalnym zaletom.
                  3) Wymiana dolarow np. na euro to koniec dominacji USA, ale moze byc to tez
                  przyczyna powaznej recesji, ze wzgledu na zalamanie sie rynku wewnetrznego USA.
    • dieoff Re: U$A Kaputt? 12.04.07, 20:08

      Hydrogen economy: energy and economic black hole
      energybulletin.net/4541.html
      ___________________


      Miliardowe inwestycje nie przełożą się na wzrost produkcji
      Exxon Mobil Corp, Royal Dutch Shell, BP Plc, Total SA i Chevron Corp planują na
      ten rok miliardowe inwestycje, jest jednak prawdopodobne, że nie przełożą się
      one na zwiększenie produkcji ropy naftowej. Pięć największych koncernów planuje
      zainwestować 97 miliardów dolarów, czyli 6% więcej, niż w roku 2006. BP, Chevron
      i Shell przyznały też, że ich produkcja w roku 2007 może spaść.
      www.peakoil.pl/news/article0-141.htm

      ____________________


      >>The sands are not just a source of energy; they're also a voracious consumer
      of energy
      Canada: Pinning hopes on the tar sand
      www.energybulletin.net/1191.html
      ____________________


      US Senate Committee on Commerce, Science & Transportation
      ENERGY INSECURITY
      Worldwide production will peak. The result will be skyrocketing prices, with a
      huge, sustained economic shock. Jobs will be lost. Without action, the crisis
      will certainly bring energy rivalries, if not energy wars. Vast wealth will be
      shifted, probably away from the U.S.
      commerce.senate.gov/pdf/west.pdf

      • dieoff Re: U$A Kaputt? 12.04.07, 22:29



        "Any energy shortage morphs rapidly into panic" - Matthew R. Simmons

        www.simmonsco-intl.com/files/Energy%20Conversation.pdf


        • luiza-w-ogrodzie The Boston Globe:Pentagon told it must give up oil 02.05.07, 01:57
          Pentagon told it must give up oil
          May 2, 2007

          WASHINGTON: A study ordered by the Pentagon warns that the rising cost and
          dwindling supply of oil - the lifeblood of fighter jets, warships, and tanks -
          will make the US military's ability to respond to crises around the
          world "unsustainable in the long term".

          The study, produced by a consulting firm, concludes that all four branches of
          the military must "fundamentally transform" their assumptions about energy,
          including taking immediate steps towards fielding weapons systems and aircraft
          that run on alternative and renewable fuels.

          The Pentagon must "apply new energy technologies that address alternative
          supply sources and efficient consumption across all aspects of military
          operations", the report says.

          However, weaning the US military from fossil fuels quickly would be a herculean
          task - especially because the bulk of the US arsenal depends on fossil fuels,
          and many military systems have been designed to remain in service for at least
          several decades.

          However, Pentagon advisers believe the growing consumption of fossil fuels
          leaves military leaders with little choice but to break with the past as soon
          as possible.

          The report says the military is using 16 times more fuel per soldier in Iraq
          and Afghanistan than in World War II.

          The Pentagon commissioned LMI, a government-consulting firm, to produce the
          report. Transforming the Way DoD Looks at Energy is intended as a potential
          blueprint for a new military energy strategy and includes a detailed survey of
          potential alternatives to oil - including synthetic fuels, renewable biofuels,
          ethanol and biodiesel fuel as well as solar and wind power, among many others.

          The Boston Globe

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • caesar_pl Re: U$A Kaputt? 16.04.07, 22:37
      Amerykanie manipuluja danymi ile wlezie.Niemcy maja w tej chwili 10,5% bezrobocie a wedlug ILO czyli przepytywanki amerykanskiej tylko 7% bezrobocia.Ponizej sa wytlumaczone triki Amerykanow,jak manipuluja niepelnymi godzinowo etatami itd.itd...Mickey Mouse Land gdzies po drugiej stronie Swiata ma nieograniczone mozliwosci...
      www.miprox.de/Wirtschaft_allgemein/US-Arbeitslosenzahlen.html
      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 17.04.07, 13:34
        To, ze statystyki U$A sa falszowane, wiadomo od dawna. Aby je latwiej falszowac
        i dac prace wiekszej ilosci urzednikow-darmozjadow, U$A maja nie jeden, a kilka
        rzadowych urzedow statystycznych... To jest super-biurokracja. U$A to jeden z
        najbardziej zbiurokratyzowanych krajow swiata...
    • belzebub00 us ma juz 12 milionow nielegalnych 01.05.07, 21:22
      i ciagle pchaja sie tam ,lepiej zeby zmienili kierunek na europe
      • zorbathegreek Re: us ma juz 12 milionow nielegalnych 07.07.07, 21:16
        Glupich zawsze wiecej niz madrych. Poza tym nwet upadajace USA sa wciaz jeszcze
        atrakcjne dla imigrantow z III swiata. Na razie w USA jest jednak nieco lepiej
        niz np. w sasiednim Meksyku...
    • paulaff Re: U$A Kaputt? 02.05.07, 01:41
      media.www.dailyiowan.com/media/storage/paper599/news/2007/04/12/Metro/DarkHorse.Paul.Says.U.s.Going.Bankrupt-2836674.shtml

    • tylko.prawda.krakow kocham was za wasza glupote! 02.05.07, 06:45
      co drugi polak to specjalista od dzwonkow gumowych

      kra...
    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 02.05.07, 12:00
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=61597953
    • normalski1 Re: U$A Kaputt? 04.07.07, 11:51
      a dollar ciągle spada !
      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 07.07.07, 21:14
        USD to dzis juz tylko papierki. USA praktycznie zbankrutowaly podczas wojny
        wietnamskiej, kiedy to musiano ja prowadzic na kredyt z powodu braku poparcia
        dla tej brudnej wojny. W zwiazku z tym Nixon musial "tymczasowo" zawiesic
        wymienialnosc USD na zloto... I ta tymczasowosc stala sie permanentna!
        A teraz doszly kolejne brudne wojny (Irak, Afganistan), tez prowadzone na
        kredyt, co musi powodowac dlaszy spadek kursu USD...
    • henryk245 Re: U$A Kaputt? 12.07.07, 11:58
      .. tego nikt narazie niewie,wiedza jednak miljony drobnych ciulaczy w U$D
      ze Bush´man jest winny ich bankructwa.

      Dzialania wojenne w Iraqu i Afganistanie na dzien dzisiejszy kosztuja wiecej
      niz cala wojna Vietnamska (~17 lat) a Al Qhaida mocniejsza niz kiedykolwiek ...
      • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 12.07.07, 21:05
        U$A jest bankrutem od czasu, gdy awanture w Wietnamie zaczeto finasowac z
        pozyczek...
        • normalski1 Re: U$A Kaputt? 15.07.07, 11:03
          dollar ciagle spada 2.73zł
          • prawdziwawadera2 Re: U$A Kaputt? 16.07.07, 04:35
            Jestescie "ekonomiczne" dupkismile))
            Jeszcze Wam daleko do tego zeby zrozumiec amerykanski system ekonomiczny.
            Na Sacharze zabrakloby piachu za pol roku gdyby tam wprowadzono polski system
            ekonomiczny.
            Czy ktos z Was odpowie mi na pytanie dlaczego rzad amerykanski obniza wartosc
            dolara?
            Konia z rzedem temu co mi odpowie na to pytanie.
            Pozdrawiam
            Wadera
            • starypierdola Hi Wadera, 16.07.07, 04:43
              Bardzo Cie przepraszam za wtracanie sie do tej uczonej dyskusji, ale gwoli
              prawdzie historycznej pozwole sobie zauwazyc ze Twoje stwierdzenie:
              >>>...dlaczego rzad amerykanski obniza wartosc dolara?...<<<
              to nonsens.

              Rzad Amerykanski ma niewiele do powiedzenia w sprawie wymiany. Decuja rynki i
              spekulanci walutowi. Rzad sie wiekszoscia broni, z roznym skutkiem.

              SPekulant SP
              • prawdziwawadera2 Re: Hi Wadera, 16.07.07, 05:28
                Masz racjesmile)) powinnam napisac "rzad amerykanski"smile))
                Oczywiscie nie odpowiadajac na moje pytanie, czepiasz sie slowek. Celowo nie
                precyzowalam zagadnienia.
                Bardzo mi sie podoba Twoje stwierdzeniesmile)))
                < decyduja o tym rynki i spekulanci walutowi>.
                Mozesz jasniej?smile))
                Pozdrawiam
                Wadera
                • starypierdola Opowiadam.... 16.07.07, 06:40
                  .... moze dostane za to jakies Brownie Points!

                  Rynki = podaz vs. popyt. Ameryka wydaje wiecej niz zarabia (drukuje dolary),
                  wiec dolarow jest coraz wiecej i przez to staja sie tansze

                  Spekulanci = Oczekujac ze dolar dalej spadnie spekulanci wyzbywaja sie dolarow i
                  kupuja inne waluty co przyczynia sie do dalszego spadku dolara.

                  Spekulant walutowy SP
                  • starypierdola Zobacz np. tu: 16.07.07, 06:54
                    www.chicagotribune.com/business/chi-fri_econ_0713jul13,0,7716018.story?coll=chi-business-hed
                    W ciagu ostatnich 12 miesiecy Ameryka wydala 700 miliardow dolarow wiecej niz
                    zarobila. To jest "podaz" dolarow. Trzy razy wiecej niz kosztuje wojna w Iraku.

                    Rachmistrz SP
                    • jp.hi Re: Zobacz np. tu: 16.07.07, 08:17
                      oczywiscie rzad amerykanski ma wplyw na cene dolara. wystarczy ze podnienie
                      stopy procentowe a dolar pojdzie w gore. dlaczego tego nie robi? bo mu sie to
                      nie oplaca. przy niskim bezrobociu i niskiej inflacji a wiec zdrowej gospodarce
                      ten zabieg zreszta jest niepotrzebny. niski dolar napedza eksport a tym samym
                      cala gospodarke.
                      niski dolar to zmartwienie europy zachodniej, japonii, chin bo oni go maja w
                      nadmiarze. oni wrecz rozpaczliwie naciskaja na rzad amerykanski na podniesienie
                      wartosci dolara.
                      dlug publiczny niema tu nic do tego.
                      malo wtajemniczonym przypomne ze w okresie poteznego dlugu zaciagnietego na
                      potrzeby II wojny swiatowej gospodarka amerykanska przezywala swoje najlepsze
                      prosperity. dopiero za czasow clintona ten dlug splacono.
                      • prawdziwawadera2 Re: Zobacz np. tu: 16.07.07, 14:26
                        Zgadza sie Jp.
                        Natomiast co do zadluzenia USA na potrzeby II WS i to, ze dopiero za Clintona
                        te dlugi splacono, mam duze watpliwosci.
                        Clinton wprowadzil NAFTA, czym wyprowadzil "rynek produkcyjny" z USA.
                        Uwazam, ze ze strony ekonomicznej , bylo to dobre posuniecie.
                        Ps.
                        U mnie goraco i wilgotniesad
                        Duszno strasznie.
                        Wreszcie mamy swoje "ukochane" lato.
                        Pozdrawiam
                        Wadera
                      • starypierdola NIe zupelnie. 16.07.07, 14:42
                        Nie rzad tylko NIEZALEZNY od rzadu Bank (Fed.), ustala stopy procentowe zeby z
                        jednej strony uniknac recesji a z drugiej kontrolowac inflacje. Bo taka ma misje.

                        Wplyw stop procentowych na kurs dolara jest stosunkowo niewielki i nie
                        bezposredni. Przyklad: Europejski bank podnosi stopy procentowe od jakiegos
                        czasu a Euro nic tylko idzie do gory. W Polsce stopy procentowe spadaja a zloty
                        idzie do gory.

                        Z reszta wywodow sie zgadzam: wplyw kursu dolara na gospodarke USA jest
                        niewielki. Glownie dla tego ze operacje zagraniczne (import, export, services,
                        etc.)stanowia tylko niewielki procent olbrzymiej gospodarki Amerykanskiej.

                        Bakowiec SP
                        • starypierdola E, cos z tym Euro mi nie wyszlo. Mialo byc ..... 16.07.07, 14:44
                          .... "obniza raty"
    • polonus5 Silne euro szkodzi Europie 16.07.07, 05:19
      Silne euro szkodzi Europie

      Jeszcze nigdy dolar nie był tak słaby względem euro i funta. Od początku roku
      stracił 4,5 proc. i wkrótce będzie kosztował tylko 70 eurocentów. Wyroby z
      Europy nie są w stanie konkurować z amerykańskimi i japońskimi

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070716/ekonomia/ekonomia_a_11.html
      • chardonnay11 Re: Silne euro szkodzi Europie 16.07.07, 15:07
        Slaby dolar wyjdzie na dobre swiatu i ameryce.Pozycja USa jako lidera jest juz
        przeszloscia.Czas zakasac rekawy uporzadkowac zrujnowany kraj nakopac do dupy
        wszystkim nierobom i nauczyc sie troche pokory.
        • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 16.07.07, 22:28
          wink
      • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 16.07.07, 22:27
        Co obecnie produkuje USA czy Japonia? Praktycznie nic. USA nastawilo sie na
        import praktycznie wszystkich wyrobow przemyslowych (poza bronia) a Japonia
        przeniosla fabryki do biedniejszych krajiow Azji (glownie Chiny). Konkurencja
        dla przemyslu europejskiego sa obecnie tylko Chiny, z ich silnie zanizona
        waluta...
        • prawdziwawadera2 Re: Silne euro szkodzi Europie 16.07.07, 22:57
          zorbathegreek napisal:
          Co obecnie produkuje USA czy Japonia?
          Praktycznie nic.
          Zorba- zamiast pisac tutaj tysiace glupich postow, poswiec troche czasu i
          postudiuj ekonomie amerkanska i japonska.
          Nie bede Ci robila wykladow,Ty tylko czekasz, zeby cie doksztalcic tutaj na
          forum, potem bedziesz te informacje przewijal w 1000-cu swoich glupich
          postach.
          Zeby Cie zachecic do studiowania, powiem ci tylko, ze Ameryka juz dawno
          przestala byc krajem produkcyjnym. Ameryka jest krajem uslugowym. Na czym to
          polega i dlaczego sie przeksztalcila ekonomia amerykanska? To jest Twoje
          zadanie domowe. Jak sie doksztalcisz- przedyskutuje ten temat z Toba i nie
          tylko.
          Pozdrawiam
          Wadera
          • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 17.07.07, 18:07
            Faktem jest, ze amerykanski przemysl chyli sie ku upadkowi. Kiedys fabryka
            swiata byla Anglia, pozniej USA, dzis sa nia Chiny. I twe myslenie zyczeniowe
            nic tu nie zmieni. Japonia na skutek tzw. Plaza Accords musiala przeniesc swe
            fabryki poza granice Japoni, co spowodowalo dlugotrwala recesje w owej Japonii,
            recesje ktora trwa do dzis. A Toyota made in USA to juz nie ma jakosci Toyoty
            made in Japan.
            I co znaczy, ze Ameryka jest krajem uslugowym? Eksportuje uslugi fryzjerskie za
            granice? Chyba nie. Ameryka jest typowym krajem postindustrialnym, ktory
            przestal wytwarzac, a zaczal importowac praktyznie wszystko poza niektorymi
            usugami, ktore musza byc wciaz wykonywane na miejscu, np. fryzjerskie. A jaki
            tego skutek? Olbrzymi deficyt w obrotach z zagranica, a wiec olbrzymi dlug
            zagraniczny, najwiekszy na swiecie oraz stale spadajacy kurs dolara USA. Bo
            widzisz, to nie fryzjerzy buduja potege panstwa... Uslugi swiadcozne w USA, a
            ktoe nie moga byc z definicji przedmiotem eksportu, nie maja zadnej wartosci
            poza granicami USA. Tak wiec PKB USA jest sztucznie zawyzony, bowiem zawiera on
            glownie uslugi, nie tylko fryzjerskie ale tez inp. prawnicze, ktore sa bez
            wartosci poza granicami USA. A ze w USA prawnicy licza sobie wiele za swe
            uslugi, to sztucznie podwyzszaja PKB USA, pomimo, iz ich uslugi czesto sa wrecz
            bezwartosciowe i szkodza nie tylko ich klientom, ale i gopodarce USA...
            • prawdziwawadera2 Re: Silne euro szkodzi Europie 17.07.07, 23:17
              Zal mi Cie zorba. Tracisz tyle czasu na pisanie totalnych bzdur.
              No ale ...............smile))
              Wadera
              • kuba.peerelski Re: Silne euro szkodzi Europie 18.07.07, 09:48
                idz ty lepiej wadera do fryzjera
                • prawdziwawadera2 Re: Silne euro szkodzi Europie 18.07.07, 13:45
                  Wlasnie bylam. Bylam "wszedzie" gdzie zadbana kobieta powinna byc.
                  Kurczaki w samozachwyty popadam takam slicznasmile)
                  Ostatnio sie zaniedbalam i juz wygladalam jak kocmoluchsmile))
                  Cholera starosc nie radoscsad(Musze sie Wam pozalicsad(((
                  Nozka mnie boli, dostalam "pincz nerwa", biegam do "kiropraktera" na masaze
                  rozciagajace miesnie.
                  Lubie to, tylko troche duzo czasu mi zajmuje. 3 razy w tygodniu po prawie 3
                  godzinysad(<>wink)) No ale postanowilam dlugo zyc,zatem
                  w czasie "odrobie" ta strate.smile)
                  Dzisiaj o 9-tej juz musze tam bycsad(
                  PS
                  U mnie dzisiaj pada deszczyk, mowia o burzy po poludniu.
                  Cieszy mnie to, bo wlasnie "obsadzilam" trawke wokol moich "pradziaktow"
                  i Bozia mi ja podlewa.
                  Wam zycze milego dnia

                  Pozdrawiam
                  Wadera
                  • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 18.07.07, 16:16
                    Latajac po fryzjerach, kosmetyczkach i innych szarlatanach nabijasz PKB dla
                    USA, ale to jest "pusty" PKB. Od tego nie rosnie bynajmniej sila Ameryki...
                    Amerykanscy fryzjerzy, nawet z brzytwami, nie wygrali jeszcze zadnej wojny...
                    A defictyty w USA rosna, dolar zas spada... sad
              • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 18.07.07, 16:12
                Daruj sobie te ataki ad personam.
                Poczytaj na poczatek:
                en.wikipedia.org/wiki/Measures_of_national_income_and_output
                WADY PKB:
                Nieuwzględnianie wyników pracy nieopłacanej, np. wykonywanej (głównie przez
                kobiety) w gospodarstwie domowym czy też tej części produkcji (np. gospodarstw
                rolnych i rzemiosła), która nie trafia na rynek albo też trafia jedynie na
                nielegalny ("czarny") rynek;1
                PKB jest mierzone w taki sposób, iż ignoruje degradację środowiska naturalnego
                i wyczerpywanie niodnawialnych bogactw naturalnych takich jak np. ropa naftowa
                czy węgiel;
                Wydatki na likwidację skutków zanieczyszczenia środowiska naturalnego
                zwiekszają PKB, ale negatywne skutki owego zanieczyszczenia nie zmniejszają
                PKB, tak więc PKB niejako premiuje niszczenie środowiska naturalnego;
                PKB jest sztucznie zwiększany (głównie w najbogatszych państwach świata, takich
                jak np. USA czy Australia) przez wysokie ceny rynkowe na nieprodukcyjne, a
                często wręcz szkodliwe, usługi prawnicze, lekarskie bądź też księgowe, które to
                usługi nie mogą też być często, ze względu na ich specyfikę, przedmiotem obrotu
                międzynarodowego, a ich wewnętrzne (mocno na ogół zawyżone) ceny są
                zniekształcone przez monopolistyczne praktyki zrzeszeń prawników czy też
                lekarzy.
                Wysokość PKB (w tym i per capita) nie uwzględnia też nierówności w jego
                dystrybucji, w tym nawet nierowności skrajnych, które niekiedy, szczególnie w
                krajach III świata (np. w Brazyli) eliminują z jego podziału znaczną część
                społeczeństwa;
                PKB, szczególnie bez uwzględnienia lokalnego parytetu siły nabywczej waluty, w
                której jest on mierzony (PPP), nie nadaje się do porównań międzynarodowych w
                sytuacji, gdy przeważająca jego część pochodzi z sektora usług, jako iż
                zdecydowanie większa część usług nie jest (nawet potencjalnym) przedmiotem
                obrotu międzynarodowego, w odróżnieniu od surowców oraz produkcji rolnej i
                przemysłowej, gdzie miejsce produkcji i miejsce konsumpcji danego dobra nie
                musi być tożsame w sensie geograficznym (przestrzennym).1
                PKB nie uwzględniający PPP jest silnie zniekształcony wahaniami kursu walut,
                ktore mają obecnie bardzo często charakter czysto spekulacyjny.
                • prawdziwawadera2 Re: Silne euro szkodzi Europie 18.07.07, 21:22
                  Zorba-dosc./ja mam/smile
                  Za nieodrabianie zadan domowych, dwojasad
                  Pozdrawiam
                  Wadera
                  • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 19.07.07, 09:26
                    Widac jestes przypadkiem nieuleczalnym, ofiara rezymowej amerykanskiej
                    propagandy, i nie widzisz, ze spadek kursu USD o tylko jeden z objawow
                    glebokiego kryzysu w USA...
                    Postaraj sie obalic me tezy punkt po punkcie. Inaczej oswiadczam, ze nie masz
                    na ten temat nic do powiedzenia...
                    • prawdziwawadera2 Re: Silne euro szkodzi Europie 19.07.07, 14:26
                      Zorba- ja nie mam tyle czasu co Ty.
                      A wiadomosciami na temat Ameryki roznimy sie diametralnie
                      chociazby dlatego, ze ja tutaj zyje ponad 25 lat a Ty czytasz o Ameryce. Co
                      jest propaganda?
                      Jak myslisz, ze wierze we wszystko co mowia media czy pisze prasa amerykanska,
                      to naprawde mnie nie doceniasz.Apropo twojej sentencjiitongue_outostaraj sie obalic me
                      tezy punkt po punkcie......
                      Zorba,Ja nawet nie zdolalam doczytac do konca tych twoich naukowych wywodow na
                      ten temat a co dopiero je analizowac i odpowiadac na nie.
                      Czas to pieniadz, tak mowila moja babcia.
                      Koncze poranna kawusie i biegne "do pracy".
                      Mialam troche przerwy bo padal deszcz,
                      znowu bede "nadrabiac" terminy.
                      Pozdrawiam
                      Wadera
                      Ps.
                      Pisz wiecejna temat Ameryki. Ty patrzacy z boku na nasze problemy widzisz je
                      bardziej obiektywnym "okiem', co nie pozostaje bez znaczenia.
                      • prawdziwystarywjarus Re: Silne euro szkodzi Europie 19.07.07, 15:45
                        prawdziwawadera2 napisała:

                        > A wiadomosciami na temat Ameryki roznimy sie diametralnie
                        > chociazby dlatego, ze ja tutaj zyje ponad 25 lat a Ty czytasz o Ameryce. Co
                        > jest propaganda?
                        > Jak myslisz, ze wierze we wszystko co mowia media czy pisze prasa amerykanska,
                        > to naprawde mnie nie doceniasz.Apropo twojej sentencjiitongue_outostaraj sie obalic me
                        > tezy punkt po punkcie......
                        > Ja nawet nie zdolalam doczytac do konca tych twoich naukowych wywodow

                        ----
                        Jak wielu tutaj, he, he.
                        Żyjesz 25 lat z daleka od kraju, a wypowiadasz się na jego temat znając obecną
                        sytuację tylko z przeczytanych propagandowych newsów.
                        Jeśli myślisz, że wierzę we wszystko co mówi lub pisze polska prasa o Polsce to
                        się mylisz.
                        Szkoda, że nie potrafisz doczytywać do końca.
                        Typowe dla polskiego emigranta. Po tytule już "wszystko" wie.
                        Znaczy się wydaje mu się, że wie.
                      • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 21.07.07, 06:07
                        1. Co z tego, ze zyjesz w Ameryce od 25 lat, a ja tam bylem niecaly rok? Czy
                        jak ktos przepracowal 25 lat jakio niewykwalifikowany robotnik na tasmie
                        montazowej Forda, to zna Fordy lepiej niz wykwalifikowany mechanik, co je
                        naprawia od powiedzmy 5 lat, a w fabryce Forda nigdy nie byl?
                        2. Jak nie czytalas mych dowodow, to czemu twierdzisz z gory, ze nie maja one
                        sensu?
                        3. Pozdr. smile
            • dis_and_dat_kid Re: Silne euro szkodzi Europie 19.07.07, 15:57
              Kagan, rusz troche glowa od czasu do czasu

              jeszcze 200 lat temu podstawa kazdej gospodarki byla zywnosc, i produkcja
              zywnosci i rolnictwo byly glownym tematem zainteresowania ekonomistow

              zywnosc decydowala o zyciu i smierci (tak, doslownie) obywateli, nawet w
              najbardziej rozwinietym kraju swiata, czyli UK,
              kogo wtedy obchodzil przemysl?

              z czasem miejsce rolnictwa jako podstawy gospodarki zajal przemysl, a dzis uslugi.

              kiedys (dzis rowniez) pisano o koszmarnych skutkach importu produktow
              zywnosciowych za granicy, dzis to samo sie pisze o przemysle

              zadne dane nie potwierdzaja kryzysowego stanu amerykanskiej gospodarki - no
              chyba ze uznasz ze kryzysowy stan to nie wysokie bezrobocie, niskie zarobki i
              poziom zycia oraz brak wzrostu gospodarczego, ale deficyt w obortach biezacych.

              bylaby to calkiem nowa definicja, o ktorej nikt nigdy nie slyszal
              • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 21.07.07, 06:27
                Zywnosc otrzymywana z rolnictwa i na produkowana przez przemysl na podstawie
                produkcji rolnej wciaz jest podstawa wyzywienia ludzkosci. Zgoda, restauracje
                to uslugi, ale uslugi mterialne. A podstawa gspodarki USA sa obecnie uslugi
                niematerialne, czesto o spekulacyjnym chrakterze (np. uslugi maklerow
                gieldowych, ktorzy czesto traca pieniadze klientow, ale sa wysoko nagradzani,
                wiec sztucznie zwiekszaja PKB USA). Podobnie sztucznie zwiekszaja PKB USA
                uslugi prawnikow i lekarzy, za ktore placi sie sporo, ale ktore sa czesto
                szkodliwe dla klientow prawnikow i pacjentow lekarzy, a ktore sa swiadczone
                poza USA taniej i lepiej.
                Jesli kraj, taki jak USA, buduje swa potege na uslugach, i to glownie
                niematerianych i spekulacyjnych, to daleko nie zajedzie. Taki kraj utraci know
                how, czyli wiedze techniczna, i stanie sie uzalezniony od importu technologii z
                zagranicy. A nic w zamian nie bedzie mogl oferowac. I taka jest wlasnie obecna
                sytuacja w USA. USA zyja na kredyt, z olbrzymiego dlugu wciaz zaciaganego za
                granica (olbrzymi deficyt w obrotach z zagranica). A to skutkuje, miedzy
                innymi, spadkiem kursu dolara USA. Po prostu nie da sie zyc w dluzszym okresie
                czasu na kredyt, i splacac stare kredyty zaciagajac nowe ("splacac Vise
                zaciagajac nowy dlug na MasterCard czy tez odwrotnie").
                Bezrobocie jest zreszta znacznie wyzsze w USA niz to podaja oficjalne
                statystyki. Inaczej rynek pracy w USA nie bylby np. az tak mocno chroniony
                przed Polakami. Wysoki poziom zycia USA zawdziecza obecnie zyciu na kredyt, a
                wzrost gospodarczy jest iluzoryczny, gdyz PKB USA jest sztucznie zwiekszany np.
                przez wspomniane uslugi, ktore, tak naprawde, sa czesto bez wartosci a nawet i
                szkodza gospodarce... Deficyt w obrotach z zagranica, deficyt budzetowy czy tez
                spadajacy kurs USD to wyrazne objawy kryzysu gospodarki USA... USA ratuja sie
                prowadzac wojny, ktore nabijaja nieco koniunkture, ale te wojny nie daja zyskow
                a tylko kosztuja, i sa prowadzone, jak ta przegrana w Wietnamie, na kredyt... sad
                • normalski1 Re: Silne euro szkodzi Europie 21.07.07, 10:05
                  tyz prawda !
                  • caesar_pl Re: Silne euro szkodzi Europie 21.07.07, 18:49
                    nie bedzie upadku USA i nie bedzie upadku Europy.Reka reke myje..jedzie sie na tym samym wozku..naczynia poloczone...
                    • zorbathegreek Re: Silne euro szkodzi Europie 21.07.07, 21:20
                      To nie sa naczynia polaczone w takim sensie jak ty piszesz. Z Europy do USA
                      plyna realne produkty, w druga strone tylko czeki bez pokrycia... sad
                      • _czosnek_ Silne euro NIEszkodzi Europie, tylko USA 22.07.07, 18:19
                        Juz niedlugo wszyskie tranzakcje beda w Euro i dollarek hamerykanski stanie
                        malo ciekawa waluta. Cala ta debata swiadczy tylko o tym, ze ciecie z Hameryki
                        juz trzesa doopami.
                        • zorbathegreek Re: Silne euro NIEszkodzi Europie, tylko USA 23.07.07, 22:48
                          wink
    • paulaff Re: U$A Kaputt? 22.07.07, 16:23
      www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet4a.htm
      • paulaff Re: U$A Kaputt? 22.07.07, 17:02


        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet2b.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet3.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet4.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet5.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet6.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet7.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet8.htm
        www.stormfront.org/whitehistory/hwrdet9.htm



        Staczanie się miast amerykańskich: Detroit bez dużych sklepów spożywczych
        www.bibula.com/new/display.php?textid=01108



        • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 23.07.07, 22:54
          Upadlo Imperium Rzymskie, Brytyjskie, Francuskie, Hiszpanskie,
          Sowieckie, "Tysiacletnia" III Rzesza itd. Czemu Imperium Amerykasnkie ma byc
          wyjatkiem?
    • zorbathegreek Re: U$A Kaputt? 02.09.07, 21:00
      1. Deficyt handlu zagranicznego i obrotów z zagranicą: deficyt
      handlu zagranicznego USA zbliża się do tysiąca miliardów dolarów w
      skali rocznej (6.5% PKB), zaś podobnie wielki deficyt obrotów z
      zagranicą (ponad 800 miliardów dolarów w roku 2005 czyli ponad 5%
      PKB) kreuje olbrzymi dług zagraniczny, wynoszący obecnie ponad 10
      tysięcy milardów dolarów (ponad ¾ PKB, prawie 34 tysiące dolarów per
      capita).
      2. Deficyt budżetu: choć obecnie (ok. 260 miliardów dolarów w skali
      rocznej) niższy niż na początku prezydentury G.W. Busha (ok. 413
      miliardów dolarów w skali rocznej), to daleko mu do nadwyżki z
      czasów prezydentury Billa Clintona (ok. 236 miliardów dolarów
      nadwyżki w skali rocznej).
      3. Deficyt budżetu przeklada się na eksplozję zadłużenia skarbu
      państwa, które to rośnie w tempie 1.3 miliarda dolarów na dzień i
      który to dług przekroczył obecnie 8.7 tryliona dolarów (1 trylion to
      1 000 000 000 000 = 10do12 czyli milion milionów).
      4. Ryzyko związane z zadłużeniem konsumpcyjnym na cele mieszkaniowe,
      głównie tzw. subprime lending, czyli pożyczki wysokiego ryzyka, co
      spowodowało ostatnio (sierpień 2007) poważny spadek akcji na
      giełdach amerykańskich i światowych.
      5. Rosnące zadłużenie konsumpcyjne na cele mieszkaniowe wraz ze
      stałym wzrostem cen domów i mieszkań (w latach 1995-2005 ceny te
      wzrosły o 100% w USA, 132% w Australii, o 192% w Wielkiej Brytanii,
      o 252% w Irlandii i o 327% w Afryce Południowej). Pytanie brzmi –
      jak długo będzie trwać ten wzrost?
      6. Rekordowe zadłużenie gospodarstw domowych, co powoduje wzrost
      ilości bankructw, a to z kolei może doprowadzic do bardziej
      restryktywnej polityki kredytowej, a więc i do recesji. Przeciętny
      dług gospodarstwa domowego USA wynosił w roku 1949 ok. 32% dochodu
      do dyspozycji, w roku 1980 przekroczył on znacznie 50% (wynosił on
      wtedy 66%), a w roku 1999 przekroczył 100% dochodu do dyspozycji
      (wynosił on wtedy prawie 102%); zaś w roku 2004 wynosił on już
      prawie 125% dochodu do dyspozycji (123.5%). Oszczędności gospodarstw
      domowych USA spadły w roku 2004 praktycznie do zera (0.1% dochodu do
      dyspozycji) z relatywnie wysokich 22-23% z czasów II Wojny Światowej
      i prawie 8% (dokładnie 7.6%) w latach 1960-1980.
      7. Powyższe trudności przekładają sie naturalnie na spadek kursu USD
      względem euro i innych walut (w tym złotowki), co może spowodować
      odejście od dolara USA jako waluty dominującej w obrotach
      międzynarodowych.
      7. Na dodatek USA zadluzyly sie za granica w samym roku
      2006 na prawie 900 miliardow dolarow, ze dlug zagraniczny USA to
      obecnie ponad 10 tysiecy miliardow dolarow, ze deficyt rzadu
      federalnego w samym tylko roku 2006 osiagnal ponad 550 mld dolarow i
      ze zadluzony jest on obecnie na ponad 7 tysiecy miliardow dolarow?
      Potraficie sobie wyobrazic te liczby? To jest ponad 25 tysiecy USD
      na kazdego Amerykanina - od niemowlakow po staruszkow... Co gorsza,
      USA nie ma juz nawet rezerw dewizowych: rezerwy USA sa obecnie
      nizsze niz rezerwy Polski i sa ponad 20 razy nizsze niz rezerwy Chin
      Ludowych czy tez Japonii...
    • paulaff Re: U$A Kaputt? 03.09.07, 01:25



      ``This is an old-fashioned credit crunch,'' Chris Low, the chief
      economist at FTN Financial in New York, said in a report today.
      ``This is not a small thing. A credit crunch, when the short-term
      credit markets seize up, is extraordinarily serious, almost always
      the precursor of a significant recession.''

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=67255833



      Kolejne wydarzenie to z cala powaga informacja z CNBC o tym, ze
      wartosc nominalna derywatow wystawionych na calym swiecie to okolo
      700 000 000 000 000 dolarow.

      www.cnbc.com/id/15840232?video=493603821&play=1
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&v=2&s=2
      • mrzorba Re: U$A Kaputt? 03.09.07, 16:16
        Te miliardy dolarow krazace po rynku finansowym to wirtualne dolary.
        Nic realnego sie za nie nie kupi, bo one nigdy nie wyjda z rynku
        finansowego. Gdyby bowiem wyszly, to nastapila by hiperinflacja...
        • mrzorba Re: U$A Kaputt? 03.09.07, 16:48
          Swoja droga troche ich wycieka, stad tez spada kurs USD...
          • paulaff Re: U$A Kaputt? 03.09.07, 17:06


            Tu bardziej niz o zagrozenie hiperinflacja chodzi o kompletna niewyplacalnosc
            systemu.
            Te zera to biliony (ang. trillions)


    • normalski1 Re: U$A Kaputt? 22.09.07, 06:59
      kagan mial racje ,dolar leci na leb ,czu to poczatek konca ?
      • mrzorba Re: U$A Kaputt? 22.09.07, 17:19
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4511299.html
        Nowy historyczny rekord euro wobec dolara - 1,412
        Po przełamaniu w czwartek psychologicznej granicy 1,40 kurs euro
        wobec dolara amerykańskiego kontynuował w piątek marsz w górę i
        osiągnął w ciągu dnia nowy rekord wszech czasów - 1,412 dolara
        Pod koniec dnia w Nowym Jorku kurs eurowaluty, będącej w obiegu w 13
        krajach o 317 mln mieszkańców, dających w sumie 15 procent
        światowego produktu krajowego brutto, opadł nieco, do 1,4083 dolara,
        utrzymując się jednak nadal powyżej 1,4076 notowanych dobę wcześniej

        Nieprzerwany wzrost wartości waluty europejskiej skłonił w piątek
        prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego do ponownego zaapelowania do
        Europejskiego Banku Centralnego (EBC), by poszedł w ślady Rezerwy
        Federalnej (Fed), czyli amerykańskiego banku centralnego i obniżył
        stopę procentową, co podtrzymałoby słabnącą konkurencyjność
        produktów eksportowych Francji i innych krajów eurolandu

        Podobne zaniepokojenie zgłaszają sami eksporterzy europejscy,
        których produkty stają się coraz droższe z powodu rosnącego euro

        Jeden z największych z nich, światowy potentat lotniczy Airbus
        zasygnalizował, że jeżeli euro będzie nadal rosło, konieczne stanie
        się poszukiwanie dalszych, trudnych oszczędności po stronie kosztów

        Dyrektor Naczelny Airbusa Fabrice Bregier powiedział w piątkowym
        wywiadzie dla radia BMF, że przeprowadzony w jego firmie ostatnio
        program restrukturyzacyjny i oszczędnościowy opierał się na kursie
        1,35 dolara za euro, a jego celem było stworzenie oszczędności w
        wysokości 2,8 mld dolarów. Jeśli kurs euro wzrośnie do 1,45 dol.,
        Airbus, konkurujący o światowy prymat z amerykańskim Boeingiem,
        będzie musiał z wielkim trudem wygospodarować po stronie kosztów
        dalsze oszczędności w wysokości 1,45 mld dolarów

        Mimo apeli i kalkulacji eksporterów, prezes EBC Jean-Claude Trichet,
        wspierany przez kanclerz Niemiec panią Angelę Merkel, stoi twardo na
        stanowisku, że Eurobank musi pozostać całkowicie niezależny w swoich
        decyzjach i nie może poddawać się żadnym naciskom. Zdaniem Tricheta,
        niezawisłość banku jest kamieniem węgielnym jego polityki
        pieniężnej, kluczowym dla wypełniania jego "pierwotnych celów"

        Na ostatnim posiedzeniu 6 września EBC pozostawił na niezmienionym
        poziomie 4 procent swą główną stopę procentową, a w prognozach
        analityków przewiduje się, że na kolejnym posiedzeniu w najbliższych
        tygodniach bank ten może nawet podnieść swą stopę, czyli postąpić
        odwrotnie niż Fed, która w obliczu kryzysu finansowego
        zapoczątkowanego na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych
        wysokiego ryzyka zdecydowała się 18 września obniżyć swe dwie główne
        stopy procentowe i to aż o pół punktu procentowego

        Wielu analityków ocenia, że wzrost kursu euro jest przede wszystkim
        potwierdzeniem słabości dolara, który w piątek tracił na wartości
        także wobec innych głównych walut, z wyjątkiem jena japońskiego.
        Spadający kurs waluty amerykańskiej opiera się na kalkulacjach, że
        Fed w obawie przed recesją i kryzysem finansowym będzie musiała
        jeszcze raz obciąć w tym roku swą główną stopę procentową, stopę
        funduszy federalnych, która po wtorkowej obniżce wynosi 4,75 proc

        Piątek przyniósł też pierwszy od kilku dni sygnał stabilizacji,
        jakim jest zatrzymanie się rosnącej nieustannie ceny złota, która od
        wtorku znajduje się na najwyższym od 23 lat poziomie. Na giełdzie
        New York Mercantile Exchange cena uncji trojanskiej złota zamknęła
        się w piątek na poziomie 731,40 dolara, w porównaniu z 732,40 w
        czwartek. Również ceny złota w kontraktach futures na kolejne
        najbliższe miesiące obniżyły się w piątek o ok. 1 dolara
      • mrzorba Re: U$A Kaputt? 22.09.07, 17:24
        Problem w tym, ze USA maja olbrzymi dlug zgraniczny, wiec powinny
        podnosic stopy procentowe, aby sciagnac do USA wiecej dewiz z
        zagranicy, aby miec czym splacac odsetki od tego dlugu. Z drugiej
        strony USA przechodzi kolejna recesje (banki padaja, bezrobocie
        rosnie), wiec Fed (de facto bank centralny) musi obnizyc stopy
        procentowe, aby recesja sie nie przemienila w depresje. I tak zle, i
        tak niedobrze. Silne euro to zas oczywiscie klopoty dla
        europejskiego eksportu. Ale slaby dolar nie pomoze USA, bowiem USA
        jest glownie importerem, a nie eksporterem. Tak wiec mocne euro
        szkodzi Europie (argument za tym, aby Polska zachowala zlotowke),
        ale slaby dolar rozklada USA...
        • kuba.peerelski to dopiero poczatek, Saudi Arabia sie zbuntowala 23.09.07, 00:45
          i nie obnizyla stopy procentowej w slad za USA; szejkowie maja juz
          dosc tego szajsu jakim jest US$
          • mrzorba A ceny ropy w US of A ida w gore! 23.09.07, 10:34
            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4511293.html
            Koniec z krazownikami szos i tzw. SUVami (wielkie 4WD). I oznacza
            to, ze Amerykanie beda sie w swych domach pocic w lecie i marznac w
            zimie (koniec z klimatyzacja i ogrzewaniem na "full"). Innymi slowy -
            END OF AMERICAN DRAM, szczegolnie dla amerykanskiej Polonii... sad
            • jphawajski Re: A ceny ropy w US of A ida w gore! 23.09.07, 10:54
              juz czas aby ten watek poslac na osla lawke. skonczyc ten
              beznadziejnie glupia rozmowe kagana z samym soba.
              ten watek to klasyczny spam.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=69282878&a=69445262
              • mrzorba Re: A ceny ropy w US of A ida w gore! 23.09.07, 19:17
                Czyzbys jp.hi byl mym alter ego? I ciekawe masz metody dyskusji przy
                pomocy cenzury i nieslusznych oskarzen o spamowanie...
                • piss.doff Re: A ceny ropy w US of A ida w gore! 29.09.07, 06:44
                  nie rozumiesz zaleznosci pomiedzy USA a saudami.
                  Najpierw brytole znalezli jakiegos ch. szlajajacego sie po pustyni z
                  podwyzszona temperatura, zaprojektowali mu biale ubranko z czarnym
                  sznurem na lbie i posadzili jego i cala jego karawane (ze
                  szczekajacymi psami) na jakiejs lawce ktora nazwali tronem rodu
                  saudow. Potem, juz w latach 20-tych, zamienili sie tym saudowym
                  bigosem z amerykanami, ktorzy ten caly syf z litosci wzieli. Cale
                  krolestwo (Riyadh) to bullshit, wielkosc sredniego miasta
                  powiatowego na Dolnym Slasku. W centrum takie cos jak male Macy's i
                  uliczka suq ze zlotem. Wszedzie kamery. Acha, szefa wywiadu wywalono
                  na morde za przekrety bin-takowe-tam. Wszystkie wyjazdy i wjazdy do
                  tej stolicy sa obserwowane przez takie cos na bialym gaziku z dluga
                  gruba rura wpatrzona wprzod i ma duzo trybow zeby sie szybko
                  obracalo tu i tam. Dookola tej stolicy jest kawalek autostrady (Gulf
                  Coast, sie nazywa, obled, bo w srodku piaskownicy). Wyobraz sobie,
                  ze nie jest mozliwe pierdniecie skorpiona na pustynnym lodzie w nocy
                  bez wiedzy mojego szefa. Reszte sobie wydedukuj.
                  Niska cena dolara umozliwia reszcie swiata splacac swoje dlugi.
                  • kagan-owski Re: A ceny ropy w US of A ida w gore! 29.09.07, 10:28
                    Ceny ropy ( w dluzszym okresie czasu) nie zaleza od jej biezacej
                    podazy i popytu, a od jej oczekiwanej podazy w przyszlosci. Poczytaj
                    o tym w dobrym podreczniku do ekonomii...
                    Co do reszty to zgoda. Arabia Saudyjska to s_f. A spadajacy dolar
                    nie ulatwi USA pozbycia sie dlugu, bo dluznicy zechca splaty tego
                    dlugu np. w euro...
    • normalski1 Re: U$A Kaputt? 29.09.07, 05:01
      2,64 zl za1 USD ciekawe ile Alaska kosztuje ?
      • kagan-owski Re: U$A Kaputt? 29.09.07, 10:29
        Zniszczenie przyrody na Alasce odlozy upadek US od A na gora 10-20
        lat...
    • normalski1 Re: U$A Kaputt? 01.10.07, 12:41
      dollar juz sie narychtowal poszedl w gore 1cent 2,65zl.
      • kagan-owski Re: U$A Kaputt? 01.10.07, 22:55
        Spodziewam sie inwazji amerykanskich turystow w Europie - kazdy z
        walizka dolarow, z ktorych kazdy jest "wart" o calego centa
        wiecej... wink
        normalski1 napisał: dollar juz sie narychtowal poszedl w gore 1cent
        2,65zl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka