Dodaj do ulubionych

powrot do Kraju

09.04.07, 18:14
to watek dla tych, ktorzy zdecydowali sie wrocic z emigracji, dla tych,
ktorzy taka mozliwosc rozwazaja oraz dla tych, ktorzy o tym marza, ale z
jakis wzgledow nie jest to mozliwe.

pogadamy? znajdzie sie ktos chetny?
Obserwuj wątek
    • ontarian Re: powrot do Kraju 09.04.07, 18:16
      aneta025 napisała:

      > oraz dla tych, ktorzy o tym marza, ale z
      o niczym innym nie marze

      > pogadamy? znajdzie sie ktos chetny?
      o czym chcesz gadac?
      i gdzie? tutaj czy moze w jakiejs knajpce przy lampce (butelce) wina?
      • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:41
        Ty chyba z Kanady klikasz? to wino raczej odpada big_grin
        o czym chce gadac? heh, o wsyztskim. o tym jak sobie radzicie z tesknota, ze
        swiadomoscia, ze PL daleko. o roznych pie..ch. po prostu pogadac smile
        pozdrowki smile
    • mlody771 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 18:32
      Oczywiscie musisz tam gdzies mieszkac. Wiec czy zaiwestowalas wczesniej? Przy
      obecnych cenach nieruchomosci jaki mialby byc powod do powrotu? Nieznasz jezyka
      obcego? Niemasz pracy zagranica? Radosc z obcowania z rodzina lub znajomymi
      szybko sie skonczy i co pozniej? Zarobienie tylko 1000zl. w kraju, moze byc
      bardzo ciezkie.
      • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:44
        chyba nie myslisz, ze wracam do niczego i z niczym smile
        jezyk znam, z praca ok., w szkole fajni ludzie. ogolnie nie jest zle. ale to
        nie to. poprostusmile
    • yaponczyk1 Do Kraju powrot :) 09.04.07, 18:40
      Z tego forum nikt do Polski nie wraca a nawet jak ma taki zamiar to siedzi
      cichutko, zeby go tu w bloto nie wdeptali. Trzeba odwagi, by tak jak Pan
      Yaponczyk1 przyznac sie ze do Polski sie wraca i to juz niedlugo bo prawie 20
      lat na imigracji po prostu wystarczy i tyle smile
      Na tym forum sa sami ludzie imigracyjnego sukcesu. Maja dobre prace, nowe
      samochody i domy a dzieci chodza do najlepszych szkol i to do tego prywatnych.
      Niektorzy posiadaja lodzie a jeden ma nawet zaglowke. Kilku ma rasowe psy a
      kilkunastu koty, w tym jeden rasowego.
      Nikomu nawet po glowie nie chodzi nawet taki zamiar jak powrot do Polski.
      Wracac? A po co ? Dokad ?! Do Polski ?!
      Polska to straszny kraj , gdzie ludzie nie maja tak zwanego "swietego
      spokoju" , ktoy jest najwieksza wartoscia zycia na imigracji a takze jego
      najistotniejszym skladnikiem. Swiety spokoj w Polsce nie wystepuje a jak
      wystepuje to rzadko i tylko przez kilka dni w roku.
      Wiekszosc forumowiczow jezdzi wprawdzie do Polski kilka razy w roku ale
      tylko dlatego ze musi bo ma tam sprawy prywatne i rodzinne a nie dlatego ze
      tesknia do tego strasznego kraju albo ze go lubia, w ktorym prezydent
      publicznie bawi sie w TV ...szklanka (!!!) . Wtrakcie pobytow w Polsce
      forumowicze sa niezwykle hojni i dobrzy dla tych, co w kraju pozostali i nie
      maja tego swietego spokoju. Ludzie z tego forum wyjezdzaja z Polski z wielka
      ulga i postanowieniem, ze szybko tu nie przyjazda. Po czym jada znow za kilka
      miesiecy- bo musza, chociaz nie chca.
      Po smierci forumowicze z tego forum beda pochowani w Polsce, chociaz sami
      jeszcze nie bardzo wiedza dlaczego.
      • mlody771 Re: Do Kraju powrot :) 09.04.07, 19:02
        Gratuluje "arumentow". Sam bym lepiej ich nie uzyl gdybym chcial przekonac
        kogos do powrotu. Tak z ciekawosci. Czy jestes z pod znaku: Blizniat? Wiesz,
        tego najbardziej "mocnego" znaku w calym zodiaku.
      • mamosz Re: Do Kraju powrot :) 09.04.07, 19:04
        Ja wracam bo w Polsce mam dom ,samochod 2 psy i 1-go kota wystarcajaca ilosc
        pieniedzy zeby zyc i cieszyc sie zyciem oraz swiety spokoj.Tu bylo milo przez
        jakis czas,ale nie zdecydowalabym sie zostac bo jestem za stara na
        rozpoczynanie zycia od nowa .Poza tym wystepuje cos takiego jak "cultural gap" -
        dla mnie za duza jest ta roznica .A jesli zatesknie za NY to przyjade sobie na
        pare tygodni -zaspokoje tesknote i wroce do domu.I bardzo prosze o oszczedzenie
        sobie wyrafinowanych bulbonsko-buraczanych dowcipow bo juz to przerabialiscie
        milion razy i dosc to nudne
      • aneta025 Re: Do Kraju powrot :) 09.04.07, 19:53
        kiedy wracasz? czy opodjecie tej decyzji sprawilo, ze troszke inaczej niz
        przedtem postrzegasz swoje obecne zycie? ja wracam w lipcu. byc moze "wracam"
        to zbyt duze slowo, bo jade raczej na probe i moze byc tak, ze wrocce szybciej
        niz mysle. dlatego sie nie zarzekam. chce po prostu sprobowac.
        do kazdych warunkow mozna sie przyzwyczaic. w kazdym kraju. ja chce sie
        przekonac, czy Stany sa moim miejscem na ziemii. dopoki tego nie bede wiedziala
        boje sie tutaj inwestowac w przyszlosc.
        jakkolwiek sie moje zycie nie ulozy, bede zadowolona, ze sprobowalam.

        ale boje sie tych zmian bardzo.
        • rybaczka Re: Do Kraju powrot :) 12.04.07, 02:44
          wyjelas mi to ust.. ja tez przyjechalam na probe(tak sobie mowie)... wczesniej
          o tym marzylam...od poczatku pobytu przeszlam rozne fazy: sprobuje , pojde na
          calosc, potem nagle dopadla tesknota...za domem, rodzina, chlebem z maslem...i
          doszlam do wniosku, ze to wszystko to po to, abym docenila to co mialam tam(
          stala prace dobre zarobki.., rodzine , znajomych)...co w porownaniu z moja
          obecna sytuacja(zejscie na najnizszy szczebel drabiny)...wydaje sie
          sluszne...ale po czasie doszedl inny glos: nie wiem czy dam rade wrocic i sie
          wszystkim tlumaczyc..dlaczego i ile zarobilam...no i ze przeciez wszystkim sie
          tam udaje itd, ze wszyscy wyjezdzaja ...zaczelam sie bac...

          teraz to zyje mysla o miesiacu w Polsce, wlasnie tak na probe... tez bede mogla
          wrocic...ale nie wiem czy mam wystarczjaco duzo sily na rozpoczynanie od
          nowa...a zalozenia rodziny tutaj i wychowywania dzieci to sobie wogole nie
          wyobrazam...

          odpowiedz wydaje sie prosta..jest tylko jedno ale... cos mimo wszystko
          ciagnie..zeby sprobowac..
          pozyjemy zobaczymy.
          pozdr wszystkich niezdecydowanych..smile)
    • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 19:49
      no widze, ze jednak chetni do dyskusji sa, tylko wiekszosc pisze nie na temat smile
      ale rozumiem emocje jakie zawsze towarzysza takim watkom smile


      chcialam porozmawiac raczej o tesknocie. za krajem, za rodzina, za miejscami,
      za znajomymi, za zapachem wiosny polskiej itd big_grin

      a ze nie warto wraca itd to pisaliscie juz wiele razy. dlaczego tak bardzo
      zalezy wam aby przekonac reszte do swoich racji? niech po prostu kazdy ma swoje
      racje i wszystko bedzie ok. jak kto sobie poscieli tak sie wyspi - to proste.
      • polonus5 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 19:59
        aneta025 napisała:

        jak kto sobie poscieli tak sie wyspi - to proste.

        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        gratuluje podjetej decyzji !!

        ps. jezeli chodzi o mnie to poscielilem sobie dobrze 30 lat temu i nie ma mowy o
        zmiane materaca
        nigdzie nie ma raju na ziemi,zycze powodzenia na nowej drodze zycia w IV RP !!!

        • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:15
          dokladnie, nigdzie nie ma raju. a zyc mozna wszedzie. jesli sie tylko chce. kto
          powiedzial, ze bedzie latwo? jesli nie uda sie w PL to moze sprobuje gdzie
          indziej, a moze wroce do US? czas pokaze.
          jednak jest cos, co sprawia, ze kiedy mysle "dom" widze Polske.
      • yaponczyk1 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:01
        Widocznie nie przeczytalas mojego postu, wiele by CI sie wyjasnilo. No wiec
        najwazniejsze - tu sa tylko ludzie imigracyjnego sukcesu , zapamietaj to
        sobie .Pan Yaponczyk to wyjatek- on jest looser <porawnie jest loser , ale
        Polonia preferuje wersje looser, chyba jej sie z loose kojarzy, heh>
        Ludzie z tego forum sa zajeci konkretami, swym zyciem i sukcesem. Nie maja
        czasu latac po jakiejs polskiej lace albo lesie i niuchac bratkow albo innych
        konwalii, jak beda sobie chcieli po trudach imiigracyjnego zywota wypoczac to
        sobie pojada na all inclusive do Meksyku albo Dominikany- ciplej, taniej,
        sympatyczniej i ladniej. I drinkow mozna wychlustac tye ze sie do baseny
        wpadnie a nie cienkiego EB pod parasolem w deszczowy dzien.
        Zapamietaj to sobie, ok smile
        • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:07
          skad tyle goryczy w Tobie? wink
          • yaponczyk1 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:14
            Goryczy?! Jakiej znowu goryczy ?!

            Ja po prostu rozumiem Polonie i rozumiem Polonie.
        • ontarian Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:09
          yaponczyk1 napisała:

          > Polonia preferuje wersje looser, chyba jej sie z loose kojarzy, heh>
          dla mnie to sie z twoja "loose screw" kojarzy
        • mlody771 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:12
          Nie zneichecaj jej kolego. To kobieta i bardziej romantycznie widzi swiat.

          Ja jednak jestem ciekawy kobiecych argumentow, bo znam dziewczyne, ktora za
          zadne skarby niechce sie nigdzie ruszyc. Do zadnego kraju z USA. Sorry, ze moje
          pytania byly praktycznymi(takimi meskimi). Chyba rozumiesz Autorko posta.
          • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:24
            czy ja wiem. moze i masz racje w tym co piszesz. z tym romantyzmem tongue_out
            w Stanach nie jest zle. sa plusy i minusy jak wszedzie. ale w Polsce jest tak
            hmmm, "inaczej" tongue_out zaczynajac od znajomych, z ktorymi znamy sie jak lyse konie
            i nawet 7 lat emigracji niczego nie zmienilo w naszych stosunkach, poprzez
            ulubione miejsca, za ktorymi teskni sie na codzien; rodzine, ktora daje
            wsparcie i poczucie bezpieczenstwa; po cos czego wytlumaczyc sie nie da. takie
            poczucie "bycia u siebie".
            pewnie sentymenty zelzeja gdy trzeba bedzie sie zmagac z trudnosciami dnia
            codziennego, ale poki co rycze jak dziecko przy kazdorazowym ladowaniu w
            Krakowie, na ukochanej polskiej ziemii.
            moja tesknota jest po prostu gigantyczna. i jesli polska rzeczywistosc mnie z
            niej wyleczy - to tez bedzie dobrze big_grin
        • polonus5 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:15
          yaponczyk1 napisała:

          Nie maja czasu latac po jakiejs polskiej lace albo lesie i niuchac bratkow albo
          innych konwalii, jak beda sobie chcieli po trudach imiigracyjnego zywota
          wypoczac to sobie pojada na all inclusive do Meksyku albo Dominikany- ciplej,
          taniej,
          sympatyczniej i ladniej.

          ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          Yaponczyk nik tu Tobie tych bratkow i konnwalii nie zazdrosci zapamietaj to sobie.
          Kuba,Dominikana,Floryda i Meksyk mam zaliczone a i w Polsce przez ten okres
          bylem 12 razy ,zlosliwosci zatrzymaj do maja ,wielokrotnie beda Tobie potrzebne
          w kraju. Zycze powodzenioa w IV RP !!!


          • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:35
            __________________________

            hehe, ja zadroszcze. kocham konwalie. bratki mniej ale moga byc tongue_out
            • yaponczyk1 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 20:50
              Radzilbym Ci powstrzymac sie z odpowiadaniem Polonusowi5, to osobnik lamiacy
              permanentnie regulamin a Netykieta forum przestrzega przed odpowiadaniem na
              tego typu posty.
              PS
              Wracam w maju o ile sie wyrobie , jednak widze juz ze bardziej prawdopodobny
              jest czerwiec.
              • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:00
                eee tam, ja jestem do kazdego pozytywnie nastawiona.

                trzymam kciuki za powrot.
                jak rozwiazujesz kwestie posiadanych tutaj rzeczy? bierzesz ze soba? samochod
                itd?
                • yaponczyk1 Klamoty 09.04.07, 21:11
                  Samochod na mienie, rzeczy (meble) do smietnika , kupie sobie nowe.Transport
                  sie nie opplaci .Kupilem kilka fajnych klamotow w Ethan Allen ale to zabieram
                  w opakowaniu bez skladania.Ciuchy paczkami bo kontener mogly "zatonac" i wtedy
                  wszystko poszloby sie je..ac ....
                  Prawdopodobnie bede musial obrocic dwa razy bo niektorych rzeczy nie chce
                  wysylas po prostu.
                • za_morzem Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:22
                  wydaje mi sie ze najwiecej o powrocie mysla mlodzi ludzie dla ktorych w hameryce
                  zycie jest po prostu nudne.
                  brak znajomych, szalenstwo pracy 24/7 i kumulowanie dobr materialnych jako
                  jedyny cel zycia niekoniencznie jest najatrakcyjniejszym sposobem na zycie.
                  druga grupa beda single ktorzy czesto maja problemy ze znaleznieniem sobie na
                  immigracji partnera. osobiscie postrzegam kanadyjczykow nie za bardzo otwartych
                  na nowych ludzi, oczywiscie jest small talk i usmiechanie sie w sklepie czy na
                  parkingu ale na tym interakcje miedzy ludzmi sie najczesciej koncza.
                  w kanadzie polonia jest dosc mala i innych singli "na poziomie" nie za wielu
                  zwlaszcza ze ostatnia fali emigracji skonczyla sie 15 lat temu.
                  znam wielu facetow okolo 30tki ktorzy zyja wylacznie wyskokami do polski.
                  chcieli by sie przeniesc na stale ale ich na to nie stac.

                  ludzie starsi z rodzinami i dziecmi zyjacy zyciem rodzinnym nie mysla o powrocie
                  bo i co to w ich sytuacji zmieni? (z takich w wiekszosci skalda sie to forum,
                  "polonusow" myslacych bardziej o emeryturze i szczesliwych ze po kilkudziesieciu
                  latach poniewierki w koncu maja cieplej i bezpieczniej niz kiedys.)
                  beda prowadzic tu i tam podobne zycie, dom, rodzina, z tym ze tu juz sa
                  zorganizowani i co tu duzo gadac, w hameryce dla wiekszosci jest duzo latwiej
                  niz w polsce.

                  sam znam pare osob ktore wrocilo, jedni zaluja ze nie zrobili tego wczesniej,
                  radza sobie duzo lepiej niz w kanadzie a zycie towarzystkie wre w
                  przeciwienstwie do kanadyjskiego siedzenia w domu lub obijania sie non stop o
                  jednego czy dwoch przypadkowych znajomych z ktorymi nie mieli nic wspolnego
                  oprocz tego ze sa polakami.
                  inni posiedza troche i wracaja do kanady.

                  nie ma reguly.
                • mlody771 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:23
                  www.shipping-worldwide.com/
                  Tu jest agencja co mozna wszystko wyslac na caly swiat. I nie jak polskie
                  agecje, gdzie wysylaja tylko do Polski, ale rownierz z Polski do USA, jak tak
                  zadecydujesz. Samochod i nie tylko, oczywiscie wchodzi do kontenera 20'.
                  A tak z ciekawosci. Ile masz Lat i czy jestes szczupla?
                  • za_morzem Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:25
                    wejdz sobie na interia randki.
                    hehehehe.
                    • mlody771 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:32
                      Dzieki za info. Hahahaha.
                  • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:34
                    no fajne pytania naprawde big_grin
                    szukasz partnerki? big_grin
                    26 szczupla hehe smile
                    pozdrowki smile
                    • mlody771 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:50
                      Moze. Zaraz do Ciebie napisze na mila.
                    • za_morzem Re: powrot do Kraju 09.04.07, 22:29
                      potwierdzasz moja teorie.
            • motorcity Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:05
              Ja do kraju nie "powroce". Moze kiedys pojade by odwiedzic (po raz pierwszy od
              21 lat). Jak dotad, to gdy chce jechac na wakacje to po krotkim namysle
              decyduje sie na Vegas, Jamajke, Barbados, Aruba, Mexico itd. Raz, ze taniej, bo
              za $3tys spedze tydzien w prawdziwym luksusie, a dwa, ze mniej klopotow.
              Wsiadam w samolot i po 6 godz jestem w Kingston albo na kruzie, pijac sobie
              appleton rum z coconut juice. Do Starego Kraju nic nie mam, ale jak to sie
              mowi "let bygones be bygones".
              • aneta025 Re: powrot do Kraju 09.04.07, 21:13
                no wlasnie, najwazniejsze, aby kazdy zyl tak jak lubi smile

                ja bym wyjazdu do Pl nie zamienila na takie wakacje, a Ty tak. i to jest
                wlasnie fajne. ta roznorodnosc mysli, zachowan, odczuc smile
    • pawel_z_melb Witaj! 10.04.07, 02:01
      Ja postanowilem wrocic (moze tylko na lika lat)- po 13 latach w Australii.
      (pisalem o tym juz na tym forum w odpowiedzi na czyjes pytanie)

      Ale nie jestem pewien czy chce dyskusji na ten temat tutaj - za duzo glupawego
      opluwania.

      Wiesz, spodobalo mi sie to co napisalas powyzej:
      >no wlasnie, najwazniejsze, aby kazdy zyl tak jak lubi smile

      rozne rozwiazania dzialaja dla roznych ludzi
      (Planuje byc w Polsce juz za kilka tygodni)

      pzdr
      • aneta025 Re: Witaj! 10.04.07, 02:21
        smile

        fajnie wiedziec, ze nie jest sie osmamotnionym w swoich wyborach smile
        ciekawe czy nam sie uda? zobaczymy smile

        glupawymi wypowiedziami nie warto sie przejmowac. z nimi spotykamy sie
        wszedzie ;P najlepiej olac smile

        • dunajec1 Re: Witaj! 10.04.07, 02:42
          Aneto,ja bym Ci zyczyl aby sie udalo,czy tak sie stanie,to inna rzecz,duzo
          zalezec bedzie od Ciebie i od Twoich checi i samozaparcia,tam tez podobno
          nielekko{jak komu},ja mowiac szczerze tez bym chcial wrocic,mam do czego,moja
          zona ma do kogo i czego,a dzieci zostana tutaj,to ja sie pytam,po co ja tam
          pojade?
          • aneta025 Re: Witaj! 10.04.07, 02:52
            to prawda, trudno byloby wracac gdyby czesc rodizny zostala tutaj. ale z
            drugiej strony latwiej zyc tutaj jesli rodzina sie zaaklimatyzowala. dzieci nie
            wroca wiec masz dla kogo tutaj zostac.
            pozdrawiam smile
      • za_morzem Re: Witaj! 10.04.07, 02:46
        wracasz z rodzina?
        chyba najtrudniej jak sie ma dzieci.
        ile masz lat?
        • aneta025 Re: Witaj! 10.04.07, 02:54
          chyba najtrudniej jesli sie ma dzieci juz w miare dorosle, tzn majace wplyw na
          podejmowane decyzje.
          • aneta025 Re: Witaj! 10.04.07, 02:55
            juz gdzies pislaam, mam 26 lat. nie wracam sama smile
            • za_morzem Re: Witaj! 10.04.07, 03:21
              o wiek pytalem pawla... smile.
              "nie wracam sama" czy
              "nie, wracam sama"?
              • aneta025 Re: Witaj! 10.04.07, 16:45
                wracam z rodzina smile
        • yaponczyk1 Re: Witaj! 10.04.07, 03:24
          Anetka probuje sie spiknac z 51-letnim mlodym smile
        • pawel_z_melb Re: Witaj! 10.04.07, 03:31
          - wracam sam
          - 49
          czemu pytasz?
          • za_morzem Re: Witaj! 10.04.07, 04:12
            pytam, bo ciekaw bylem czy podpadacie pod kategorie ktore opisalem wyzej.
            wyglada na to ze tak.

            zycze powodzenia.
            • pawel_z_melb Re: Witaj! 10.04.07, 06:34
              pod ta:
              >nie ma reguly.
              ?

              to na pewno
              (a oprocz tego -czywiscie, sa rozmaite typy)

              pzdr
              • flipflap Powrót do kraju 10.04.07, 07:20
                Dla wszystkich tak wielebnie zajętych opisami moralnych powinności i świętości
                patriotycznego powołania, dedykuję podobną dyskusję, która miała miejsce na
                forum EUROPA klka miesięcy temu.

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=115&w=43351685&v=2&s=0
                Poza kilkoma wypowiedziami charakterystycznych dla małolatów wypełnionych
                ideałami, że "najbliższe sercu są bociany na mazowszu" (tm Stary Wiarus), 99%
                wypowiedzi nasycona jest kompletnym brakiem zainteresowania powrotem do kraju.
                Od czasu do czasu zauważy się małokonkretne i enigmatyczne wypowiedzi
                Qwintesencji-Komentatora.
                Reszta ma w doopie chory kraj, z wielu przyczyn. Niekoniecznie finansowych.

                Żeby było śmieszniej są to wypowiedzi ludzi którzy wyjechali z Polski do krajów
                UE w ostatnich latach. Mówię to w pryzmacie dyskusji która dotyczy powrotu
                emigracji (fala 1980-1990), obecnie szczęśliwych obywateli USA, CA, AU. Wiele
                osób wypowiadających się na forum Europa jest w początkowym okresie swojej
                emigracji. Natomiast wielu z nas, wcześniejszych emigrantów jest całkiem,
                całkiem ustawiona.

                Na koniec kilka wypowiedzi z przytoczonego forum:

                -Mam 27 lat, wyjechalem do Szwecji, pracuje jako inzynier w STHLM. Czeso czytam
                wiadomosci z PL. Prosze powiedziec po co wracac do kraju gdzie afera goni afere,
                po co wracac i zarabiac na nierobow w calym tym polskm rzadzie...?? no po co ?

                -Ja mam 26 lat i też jestem zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako bezrobotny.
                Ukończyłem Politechnikę, czyli jestem mgr inż. i co z tego?? Nic. Wszędzie
                tylko znajomości się liczą i nic więcej. Oczywiście mogę zostac pracownikiem
                fizycznym tylko poco było studiować 5 lat. Planuje teraz wyjechac za granicę i
                wcale nie będę żałował.

                -Nie wroce, bo nie mam do czego. Moje zycie jest tu, a jak tesknie, to czytam
                polskie gazety w internecie i od razu mi tesknoty z wiatrem przemija.

                -Nie mam zamiaru wrocic do Polski, nie zdecydowalam sie na emigracje z powodow
                ekonomicznych. Mam w Polsce ciekawe perspektywy pracy, ale pierwsza rzecza,
                ktora mnie przeraza jest sytuacja polityczna.

                -Mieszkam w Niemczech juz od dawna nie tesknie za tym krajem i n i g d y nie
                wroce nawet nie jade tam na urlop. Nie mozna wieczorami spacerowac , bo napadna
                ciagla przemoc

                -Wyjechalam z Polski 5 lat temu , nie wroce na stale juz nigdy.
                Przeraza mnie indoktrynacja religijna , dyskryminacja ludzi o innych pogladach
                niz prawicowe, homofobia , faszysci piastujacy odpowiedzialne stanowiska,
                polityka neoliberalna itp.. Nie chce zyc w kraju w ktorym politycy klecza
                przed chlopakami w czarnych kieckach, i w ktorym przekazuje sie 5 miliardow
                rocznie na kk, nie chce aby moje dzieci musialy sie tlumaczyc z tego ze nie
                chodza na religie.

                -Ja na poprawę sytuacji czekam już 25 lat.Tylę już pracuję w tym
                kraju . Mam wykształcenie wyższe ciągle podnoszę lub zmieniam kwalifikacje aby
                przystosować się do jakże marniutkiego rynku pracy. Gdy spojrzę za siebie wstecz
                na te lata przepracowane dla kraju i ocenię swoją przyszłość szczególnie
                zabezpieczenie spokojnej starości to włos mi się na głowie jeży. Po prostu
                wegetacja. Dlatego nie dziwię się młodym ,że opuszczają to miejsce swojego
                dzieciństwa ,nie chcą czekać na to obiecywane lepsze jutro.Czasu może nie
                starczyć. Zyczę im wszystkiego najlepszego. Gdybym był 15 lat młodszy na pewno
                także życie na nowo ułożyłbym sobie daleko na zachód od Wisły.

                Powrót do kraju - wystarczy wpisac na google. Znajdzie się podobnych stron
                znacznie więcej.
                • piss.doff Re: Powrót do kraju 10.04.07, 07:58
                  zawsze sie usmieje z twoich odpowiedzi.

                  OLek kupil za kilka milionow zlotych 6haw Okolicach Gory Kalwarii w roku 1992.
                  Dzis bylaby to cena 4000zl czyli 1300 dularuf. Jednakowoz ta sama ziemia jest
                  dzis warta 150,000 zlotych czyli 50,000 dularuf. Facet porobil takich
                  interesikow mnostwo, jak sie domyslam. Zastanawiam sie kto bedzie od niego te
                  ziemie odkupywal: krajanie czy wyjechani? Cos mi tu wyglada ze po cihcutku
                  spodziewa sie ze to jednak beda wyjechani. Najpierw kupia a potem ich yebna
                  podatkiem wyrownawczym.
    • a_cali Re: powrot do Kraju 10.04.07, 08:37
      kazdy ma inne zycie,kazdemu inaczej sie powodzi a najwazniejsze wydaja mi sie powiazania rodzinne znam wiele osob,ktore po osagnieciu wieku emyrytalnego wracaja do Polski(zwlasza z Niemiec na polskie Pomorze,glownie Kaszubi),maja juz wczesniej wykupione mieszkania badz jeszcze te,ktore pozostawili wyjezdzajac i nie wyobrazaja sobie aby reszte zycia spedzic na obczyznie nie mowiac juz o pochowku a za emeryture z Uni da sie w Polsce pozyc tym bardziej ,ze sie nie przyjezdza z niczym i nie trzeba zycia zaczynac od poczatku,tez mysle o tym ale ,jak bedzie kto to wie,troche mi sie w zyciu zakrecilo
      innym przypadkiem sa ci,ktorym nie powiodlo sie na obczyznie z roznych,bardzo roznych powodow czesto niezaleznych od nich samych np roznego rodzaju tragedie rodzinne,choroby itp a sa i tacy ,ktorzy przecenili swoje sily i nie moga sobie dac rady a to z jezykiem,nauka albo ciezka praca a to ze zmiana kulturowa ,rozczarowali sie ,mialo byc inaczej a jest ,jak jest, czasami ciezej niz w kraju,z ktorego przyjechali
      kazda taka decyzja jest indywidualna i nie mozna tu uogulniac i wszystkich traktowac jednakowo,pzdrawiam serdecznie i zycze trafnego wyboru a najwazniesze,jak mi sie wydaje to nigdzie nie palic za soba mostow i miec zawsze jakas furtke przez,ktora mozna sie przeslizgnac czy to w tamta czy w ta stone bo znowu moze sie cos zmienic i trzeba bedzie wracac
      i to jest chyba w zyciu najwazniejsze,ze jest takie nieprzewidywalne
      • flipflap Re: powrot do Kraju 10.04.07, 08:47
        Ile ty masz lat Cali że takie głupoty chrzanisz?

        >jest, czasami ciezej niz w kraju,z ktorego przyjechali

        Pokaż mi jeden cywilizowany kraj w którym żyło by się ciężej jak w Polsce?

        Wykształcenie i znajomośc języka jest podstawą sukcesu wszędzie. Nawet w Polsce.
        Problem jest taki że ludzie wykształceni i ze znajomością języków mają znacznie
        lepsze szanse na normalne życie poza granicami Polski. Nie wspominając o rzeszy
        pracowitych i uczciwych ludzi, oczekujących normalności w życiu, a nie bajek o
        szklanych domach.
        • a_cali Re: powrot do Kraju 10.04.07, 11:02
          > Ile ty masz lat Cali że takie głupoty chrzanisz?
          nie wydaje mi sie zebym chrzanil a lat mam juz sporo(wnuczka 8lat,wnuk 1,5 roku) ,rok temu ,jak bylem w Polsce dowiedzialem sie ilu moich znajomych po latach poworocilo do do Pl,niektorzy juz ,jako emeryci i wszystko maja w d...e,sa zabezpieczeni materialnie i prowadza spokojny zywot emeryta a paru z powodzeniem pootwieralo za zarobiona kase firmy,ktore dobrze im prosperuja i dalej sie realizuja zawodowo,wszystko zalezy od tego czego sami oczekujemy,jesli kogos nic nie trzyma na obczyznie to co w tym nienormalnego,ze na starosc wraca do korzeni,a Polska cywilizywana przynajmniej politycznie nie bedzie chyba jeszcze przez dlugie lata ale wielu to nie przeszkadza i daja sobie rade,sprobuj wyjechac w wieku ponad 40 lat do nowego kraju bez znajomosci jezyka(poziom elementarny) ,jak mi sie przytrafilo,mozg nie taki ,jak przed laty,ze wystarczylo przeczytac aby zapamietac a do tego ogrom stresow zwiazanych z sytauacja rodzinna a i uzywki zrobily swoje,hehee ale daje sobie rade i nie narzekam,nikogo tutaj oprocz zony nie mam a Polsce dzieci ,wnuki,rodzine to co mnie ma tutaj trzymac za 10-15 lat,no chyba .ze cos sie zmieni
          ,,Wykształcenie i znajomośc języka jest podstawą sukcesu wszędzie. Nawet w Polsce
          > .
          > Problem jest taki że ludzie wykształceni i ze znajomością języków mają znacznie
          > lepsze szanse na normalne życie poza granicami Polski. Nie wspominając o rzesz
          > y
          > pracowitych i uczciwych ludzi, oczekujących normalności w życiu, a nie bajek o
          > szklanych domach."
          a tytaj sie z Toba w zupelnosci zgadzam ,nie wiem ile Ty masz lat ale ja juz zaczynam myslec o starosci,ktora chce spedzic wsrod bliskich w Polsce i co w tym zlego?
          • soup.nazi Re: powrot do Kraju 10.04.07, 18:20
            a_cali napisał:

            > sprobuj wyjechac w wiek
            > u ponad 40 lat do nowego kraju bez znajomosci jezyka(poziom elementarny) ,jak m
            > i sie przytrafilo,mozg nie taki ,jak przed laty,ze wystarczylo przeczytac aby z
            > apamietac a do tego ogrom stresow zwiazanych z sytauacja rodzinna

            Nie bedzie probowal - on wyjechal w wieku 20+, prawdopodobnie jako solista,majac
            dzisiaj lat 40+ i spedziwszy prawie cale swoje dorosle zycie w tym kraju, ktory,
            z natury rzeczy jest mu znacznie mniej obcy niz tobie. I stad bierze sie
            zasadnicza rozbieznosc waszych punktow widzenia.

            P.S. Dobrze zgadlem, flip?
            • flipflap Re: powrot do Kraju 10.04.07, 20:31
              soup.nazi napisał:

              > a_cali napisał:
              >
              > > sprobuj wyjechac w wiek
              > > u ponad 40 lat do nowego kraju bez znajomosci jezyka(poziom elementarny)
              > ,jak m
              > > i sie przytrafilo,mozg nie taki ,jak przed laty,ze wystarczylo przeczytac
              > aby z
              > > apamietac a do tego ogrom stresow zwiazanych z sytauacja rodzinna
              >
              > Nie bedzie probowal - on wyjechal w wieku 20+, prawdopodobnie jako solista,maja
              > c
              > dzisiaj lat 40+ i spedziwszy prawie cale swoje dorosle zycie w tym kraju, ktory
              > ,
              > z natury rzeczy jest mu znacznie mniej obcy niz tobie. I stad bierze sie
              > zasadnicza rozbieznosc waszych punktow widzenia.
              >
              > P.S. Dobrze zgadlem, flip?
              >

              Dokładnie tak było wyjazd w wieku 26 - koniec lat 80-tych.
    • jp.hi Re: powrot do Kraju 10.04.07, 11:53
      Nic w tym dziwnego, ze wracja do Polski ludzie ktorzy przyjechali tu tylko poto
      aby zarobic, dorobic sie. W Polsce maja rodziny, przyjaciol i domy.
      Pytanie wiec, nie jest skierowane do Polonusow ktorzy tu w USA, Kanadzie,
      Australii, maja swoje rodziny, przyjaciol i swoje domy.
      Pytanie tez nie jest z kategorii, gdzie jest lepiej zyc?
      Ci emigranci zarobkowi najczesciej nie czuli potrzeby asymilowania sie z
      tutejsza kultura a nawet doskonaleniem jezyka. Tylko dla potrzeb finansowych
      zdorobili zielone karty i obywatelstwa.
      A juz skrajny przypadek jest kobiety czy mezczyzny ktory dobijajac do 30-tki
      nie zdazyl zalozyc tu swojej wlasnej rodziny. Licza oni na to ze moze uda im
      sie w Polsce. Ludzie ci najczesciej nigdy nie zrywajli kontaktu ze
      spolecznoscia polska czy kultura polska za granica i zyli po polsku. Najlepszym
      wiec wyjsciem dla nich jest powrot do Polski.
      Inna sprawa czy marzenia i tesknota w zderzeniu z rzeczywistoscia nie pogorszy
      ich losu.
    • donk Ortalion jak zwykle leci pierwszy. heheheh 10.04.07, 12:42
      Ty ortalion nie wrocisz, bo nie bylo i nie ma do czego.
      Z bidokow jestescie ortalion, morgow nie bylo i nie bendzie.
      Ale za to siem przekwalifikowales z ormowca na dyplomowanego stroza.
      heheheheh
      • ontarian Re: Ortalion jak zwykle leci pierwszy. heheheh 10.04.07, 15:20
        donk napisała:

        > Ty ortalion nie wrocisz, bo nie bylo i nie ma do czego.
        no tak, ty przynajmniej do chlewika mozesz wrocic
        w ktorym maciora siem chowala

        > Z bidokow jestescie ortalion, morgow nie bylo i nie bendzie.
        w przeciwienstwie do ciebie chlopem nigdy nie bylem
        wiec nie dziwota, ze i morgow nie bylo

        > Ale za to siem przekwalifikowales z ormowca na dyplomowanego stroza.
        a ty dalej zwyklym zlomiarzem bez dyplomu jestes
    • wyksztalciuch_pl Re: powrot do Kraju 10.04.07, 15:46
      A jakim majatkiem dyponujesz?
      Bo tam coraz drozej i nadal oszczedzaja i kupuja.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4047515.html
      Ciekawe kurcze z czego.

      • chardonnay Re: powrot do Kraju 10.04.07, 17:41
        Wracaja mlodzi ktorzy nie maja rodzin ani przyszlosci w kraju emigracji.Wracaja
        ludzie starsi ktorzy nie maja przyszlosci lub ci ktorzy chca zlozyc swoje kosci
        w Lomzy.NIE WRACAJA LUDZIE USTAWIENI, WYKSZTALCENI.No chyba ze ktos teskni za
        tymi polamy malowanymy zborzem rozmaitem .. wink
        Kto siedzi na tym forum ? Ja mysle ze w wiekszosci ludzie ustawieni i
        wyksztalceni ( z pewnymi wyjatkami: bruno, yap 1 (nielegalby betoniarz)
        • yaponczyk1 Re: powrot do Kraju 10.04.07, 18:01
          chardonnay napisał:
          NIE WRACAJA LUDZIE USTAWIENI, WYKSZTALCENI.No chyba ze ktos teskni za
          > tymi polamy malowanymy zborzem rozmaitem .. wink

          Ty jak widac jestes wyksztalcony, a nawet "wykrztalcony". Odebrales swe
          wyksztalcenie w stodole siedziac na zbożu rozmaitem?
          Pozostaje zapytac- kiedy ty wraczasz z tym swoim "zahwycajacym wykrztalceniem"?

          > Kto siedzi na tym forum ? Ja mysle ze w wiekszosci ludzie ustawieni i
          > wyksztalceni ( z pewnymi wyjatkami: bruno, yap 1 (nielegalby betoniarz)


          Jak wyzej. Coz za beznadziejny baran.


          soup.nazi napisał:"Wejdzcie do miski klozetowej i pociagnijcie za sznurek."
          Przyslowiowa pelna miska polskiego imigranta ?
          • ontarian Re: powrot do Kraju 10.04.07, 18:16
            yaponczyk1 napisała:

            > Ty jak widac jestes wyksztalcony, a nawet "wykrztalcony". Odebrales swe
            > wyksztalcenie w stodole siedziac na zbożu rozmaitem?
            jakie by nie bylo, zawsze bedzie lepsze od twojego
            ktore przy betoniarce u polskiego kuntraktora zdobyles
        • soup.nazi Nie wiesz skad sie wzieli ci "powracajoncy"? 10.04.07, 18:11
          Jackowo i Grimpoint. Skoczyly sie dlugie lata wakacji na konstrakszynach, ehehe.
          Immigration robi naloty az idzie swist, pracodawcy boja sie zatrudniac. W lecie
          rozmawialem ze zlotowa w Warszawie, ktory slyszac gadke zony zaczal sie
          wypytywac, a skad - myslal, ze z UK albo Irlandii, bo oni tam teraz bryluja. Jak
          sie dowiedzial, ze z Kanady, to mowil, ze tez probowal ostatnio w Stanach, w NJ,
          ale przesiedzial na doopie 3 miechy i rodzina nie mogla mu roboty zalatwic, bo
          tej jest wprawdzie do cholery, ale pracodawcy sie boja, bo immigration szaleje,
          a kary sola zayebiste.

          Ale japa to akurat niezdarny gliniak-prowokator.
          • yaponczyk1 I tu sie wreszczie z toba zgadzam !!! 10.04.07, 18:32
            soup.nazi napisał:


            > ale przesiedzial na doopie 3 miechy i rodzina nie mogla mu roboty zalatwic, bo
            > tej jest wprawdzie do cholery, ale pracodawcy sie boja, bo immigration
            szaleje,
            > a kary sola zayebiste.



            Niesamowite !!!

            To prawda. Kary za zatrudnianie nielegali w USA sa BARDZO WYSOKIE. $ 250.00 za
            zlapanego lebka.

            $250.00 to suma pieniedzy, ktorej ty na kanadyjskim socjalu nigdy nie
            widziales, nie widzisz i nigdy nie zobaczysz.

            PS
            Czy w Kanadzie nie ma takiego programu dla tych na zasilku- moga isc zamiatac
            na przyklad ulice i wtedy im sie nie nudzi i nie blokuja innym dostepu do kompa
            w bibliotece? Jesli jest to radzilbym ci w to wejsc i to szybko .....w trosce o
            twe zdrowie psychiczne....

            >
            > Ale japa to akurat niezdarny gliniak-prowokator.
            >
            >
            • soup.nazi Re: I tu sie wreszczie z toba zgadzam !!! 10.04.07, 18:39
              Sluchajcie no, tow. japa. Jestescia po bulbonsku nieprofesjonalni - po prostu
              jestescie spaleni, czas na zmiane nicka i tworzenie nowego avataru. Nothing
              personal, strictly business - no co z was za gliniak, sypiecie sie na kazdym
              kroku. Then again, przeciez wy z Bulby, czemu sie dziwic....
              • yaponczyk1 Re: I tu sie wreszczie z toba zgadzam !!! 10.04.07, 18:42
                Ty, gdybys dostal kiedys w spadku 250 dolcow, to poszedlbys z torba zeby to
                odebrac? Wiesz ze to tylko 3 banknoty czy nie bardzo ?
          • za_morzem Re: Nie wiesz skad sie wzieli ci "powracajoncy"? 10.04.07, 18:42
            jacy "oni" dziadu ontaryjski???
            ty to chinczyk jestes? a moze juz anglo-saxonem sie dzieki osmozie stales?

            "my", "nasi" pisz.

            pomieszkales troche za gramanica i w doopie ci sie poprzewracalo bo nauczyles
            sie od sasiada robola w fabryce siedzen z misisadze brac prysznic codziennie
            rano zamiast raz na tydzien jak to drzewiej bywalo?

            a o twoich slowotworczych umiejetnosciach mozesz pobelkotac do sasiada
            ontariana czy innego kumpla typu j-23.
            tadzio ross i fronczewski powinni ci dac kopa w ten brudny tylek za podszywanie
            sie pod pomysly innych.
            • ontarian dziad vancurewski sie odezwal, hehe 10.04.07, 18:59
              ty lepiej pilnuj, zeby ci twoj sasiad (z sasiedniej lawki znaczy siem)
              pustych puszek nie podyebawszy, bo znow sie okaze
              ze za damski hooy po smietnikach grzebales, hehe
              • chardonnay Re: dziad vancurewski sie odezwal, hehe 10.04.07, 20:20
                Swoja droga to forum byloby nudne bez takich ludzi jak Bruno i yap1 prawda ?
                Komentarze skosnika1 aka beton dodaja kolorytu ... Ludzie zadowoleni z zycia
                nie narzekaja w kazdym komentarzu.Ludzie nie uciekaja z kraju w ktorym im jest
                dobrze.Wyjatki potierdzaja regule.
                • yaponczyk1 Omamy kanadoli 10.04.07, 20:27
                  Sadzac po rodzaju zwid i omamow na jakie cierpisz, stawiam cie blisko soupy...a
                  moze wy jeden i ten sam?
                  Kiedy to miales widzenie ze ja narzekam "w kazdym komentarzu"? Napisz cos
                  wiecej, biale myszki i pajaki tez widziales? Straszno bylo ?
              • za_morzem Re: dziad vancurewski sie odezwal, hehe 10.04.07, 20:25
                ty mi tu nie opowiadaj swojego zycia.
                lepiej wez zupe za reke i idzcie na spacer w bakale (te uliczki z tylu domu
                gdzie ludzi puszki zostawiaja, hehehe).
                buraki z misisagi (wymawiane jak "mis").
                hehehe.
                • ontarian Re: dziad vancurewski sie odezwal, hehe 10.04.07, 20:33
                  za_morzem napisał:

                  > (te uliczki z tylu domu gdzie ludzi puszki zostawiaja, hehehe).
                  dobrzes zorientowany gdzie puszki zostawiaja
                  tak wiec mialem jednak racje, ze do dziadowizny zbieractwem puszek dorabiasz
                  hehe
                  • za_morzem Re: dziad vancurewski sie odezwal, hehe 10.04.07, 21:40
                    tak wiem, dbam o takich jak wy.
                    czasem cos tez w food banku zostawie.
    • nadau ____Do tych co NIE wracają. Ważne !!! 10.04.07, 21:01
      Jak już za niczym nie tęsknicie to może pohandlujemy?


      www.wiadomosci24.pl/artykul/kwatere_z_dziadkiem_sprzedam_kwitnie_handel_grobami_24341.html?ses_go=608cc178907596f5c3d8ec0f004d7065

      Dobry towar się marnuje, można zarobić, bo ziemia idzie w górę.

      Chętnie zainwestuje w dobrą lokalizację. Czekam na propozycję.
      • ontarian Re: ____Do tych co NIE wracają. Ważne !!! 10.04.07, 21:06
        nadau napisał:

        > Czekam na propozycję.
        idz pod jakas knajpe na propozycje czekac
        • nadau Uprasza się o poważne propozycje tylko. 10.04.07, 21:32
          Ontek, ja wiem, że ty gołodupcow jesteś niczego nie masz, nawet grobu.
          No żal mi ciebie, ale nie ty byłeś adresatem mojej propozycji.
          Zrozum, jakoś trzeba tu żyć. Cegieł brak, cementu brak, murarzy brak.
          Nie ma tu już czego kupować. Okazje poszły się już yebać.


          www.wiadomosci24.pl/artykul/polacy_kupuja_brytyjskie_nieruchomosci_23806.html

          Nie mogę czekać, aż sprowadzą cegły i Chińczyków.
          • ontarian Re: Uprasza się o poważne propozycje tylko. 10.04.07, 21:53
            nadau napisał:

            > Nie ma tu już czego kupować. Okazje poszły się już yebać.
            ty tez idz sie yebac, hehe
        • nadau Re: ____Do tych co NIE wracają. Ważne !!! 10.04.07, 21:36
          No, ale jak masz trochę zaskórniaków podpowiem ci jak możesz szybko je pomnożyć.


          www.wiadomosci24.pl/artykul/budownictwo_dobre_perspektywy_dla_rynku_nieruchomosci_24348.html
    • sendivigius Latarnik a polski problem 10.04.07, 21:38
      Problem z polska emigracja jest nastepujacy:

      1. Jak ktos emigruje z Polski do d... bo sobie rady nie daje
      2. Jak ktos nie emigruje z Polskie to d... bo jego talenty tylko na Polska miare
      3. Jak ktos emigruje i wraca do d... bo nie dal sobie rady
      4. Jak ktor emigruje i nie wraca to d... bo nie widac nie ma za co.

      Prawdziwe sedno problemu jest w tym ze Polacy nienawidza siebie nawzajem,
      niezaleznie gdzie sa i co robia, niezaleznie od systemu politycznego i kursu
      waluty. Dlatego tak samo zle im w Polsce jak i na emigracji.
      • nadau Re: Latarnik a polski problem 10.04.07, 21:47
        Dla pełnej logiki zapomniałeś o dwóch kombincjach:

        5.Jak ktoś nie emigruje i wraca.
        6.Jak ktoś nie emigruje i nie wraca.

        Co wtedy jest do doopy?
        • chardonnay Re: Latarnik a polski problem 10.04.07, 21:54
          Nadau, dlaczego uzywasz tej koorevskie cyrylicy? Twoja rodzina zostala
          zrusifikowana czy to tylko sentyment za czerownym krawatem ci pozostal ?
          • nadau Re: Latarnik a polski problem 10.04.07, 22:07
            chardonnay napisał:

            > Nadau, dlaczego uzywasz tej koorevskie cyrylicy? Twoja rodzina zostala
            > zrusifikowana czy to tylko sentyment za czerownym krawatem ci pozostal ?

            --------------

            A taki jeden flip czy flap mnie nauczył.

            Z czerwonym kolorem już dawno cyrylica nikomu się tu nie kojarzy.
            Raczej z robieniem kasiory na Ukrainie, w Białorusi i Bułgarii.


            ---------
            Qui finem vult idem vult ad finem necesaria.
            • polonus5 nadau i robienie kasiory he,he,he 10.04.07, 23:09
              nadau napisał:

              Z czerwonym kolorem już dawno cyrylica nikomu się tu nie kojarzy.
              Raczej z robieniem kasiory na Ukrainie, w Białorusi i Bułgarii.

              +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

              Chlopie o jakiej KASIE TY piszesz,pomysl lepiej jak zarobic na Telefon
              Komorkowy !!!!
    • nadau Ostrzegam ! 10.04.07, 22:49
      Nic tu po was !
      Nikt tu na was nie czeka i nikomu tu nie jesteście potrzebni.

      Siedzieć tam na doopie i nie zawracać nam tu głowy.

      Nic dobrego was w kraju nie spotka, bo Polacy nie tolerują szczuropolaków.

      Ostrzegam !

      Wolimy obcokrajowców, tych prawdziwych, z kasą.
      • flipflap Re: Ostrzegam ! 10.04.07, 23:30
        nadau napisał:

        > Nic tu po was !
        > Nikt tu na was nie czeka i nikomu tu nie jesteście potrzebni.
        >
        > Siedzieć tam na doopie i nie zawracać nam tu głowy.
        >
        > Nic dobrego was w kraju nie spotka, bo Polacy nie tolerują szczuropolaków.
        >
        > Ostrzegam !
        >
        > Wolimy obcokrajowców, tych prawdziwych, z kasą.
        >
        >

        Na spełnienie twojej obietnicy czeka Luiza a ty dalej swoje.
        Trafiła się służba po godzinach,co?
        • nadau Re: Ostrzegam ! 10.04.07, 23:35
          flipflap napisał:
          > Trafiła się służba po godzinach,co?

          -------------------

          No
          Lepiej, bo nadgodziny płacą.
          I komórkę dali dla bezpieczeństwa.
          • scag Re: Ostrzegam ! 12.04.07, 03:49
            nadau napisał:

            > I komórkę dali dla bezpieczeństwa.

            Chyba na wungiel.
            Tak przy okazji, macie nadau wungiel we wiosce?
            • robinhood101 Re: Ostrzegam ! 13.04.07, 04:10
              Tak oficjalnie, to ta pani nadau odwala pania na duzym poziomie, tylko
              prywatnie, jak nikt nie widzi to serwuje takie skrajnie nacjonalistyczne
              kawalki przeplatane pogadankami, kto ma jajca i dlaczego..........
        • waldek.usa Tow. nasrau otrzasnol siem i powiedzial 11.04.07, 00:33
          chooy z Luizom, niech czeka. Tow. kapelan ostrzegal przed bliskimi spotkaniami
          i mial racje.

          My tu na forum juz nie czekamy, my juz od dawna smiejemy sie z tow. nasrau,
          ktory strzelil se w stope, bo zadarl z realem i nie docenil Luizy.
          A ona okazala sie byc ta znienawidzona Polonuska, ktora groszem smierdzi i z
          ktora konfrontacja bylaby strata nie do odrobienia.
          Luiza mianowicie opowiedziala by nam tu o tow. nasrau i za kare musialby sie
          czolgac po zwirowni az pod Ural, hehehe.
          • nadau Re: Tow. nasrau otrzasnol siem i powiedzial 12.04.07, 09:04
            Waldi jak zwykle nie zrozumiał tematu
            • waldek.usa Re: Tow. nasrau otrzasnol siem i powiedzial 12.04.07, 21:05
              chooy z Luizom, niech czeka. Tow. kapelan ostrzegal przed bliskimi spotkaniami
              i mial racje.

              My tu na forum juz nie czekamy, my juz od dawna smiejemy sie z tow. nasrau,
              ktory strzelil se w stope, bo zadarl z realem i nie docenil Luizy.
              A ona okazala sie byc ta znienawidzona Polonuska, ktora groszem smierdzi i z
              ktora konfrontacja bylaby strata nie do odrobienia.
              Luiza mianowicie opowiedziala by nam tu o tow. nasrau i za kare musialby sie
              czolgac po zwirowni az pod Ural, hehehe.
              • tow.kapelan Tow. nasrau otrząsnęła siem i skorzystała z rady 17.04.07, 23:51
                Tow. nasrau otrząsnęła siem i skorzystała z rady forumowicza podstawiając
                żigolaka z maleńkim magnetofonikiem.

                waldek.usa napisał:

                > chooy z Luizom, niech czeka. Tow. kapelan ostrzegal przed bliskimi
                spotkaniami i mial racje.
                >
                > My tu na forum juz nie czekamy, my juz od dawna smiejemy sie z tow. nasrau,
                > ktory strzelil se w stope, bo zadarl z realem i nie docenil Luizy.
                > A ona okazala sie byc ta znienawidzona Polonuska, ktora groszem smierdzi i z
                > ktora konfrontacja bylaby strata nie do odrobienia.
                > Luiza mianowicie opowiedziala by nam tu o tow. nasrau i za kare musialby sie
                > czolgac po zwirowni az pod Ural, hehehe.
                >
                ===
              • luiza-w-ogrodzie Prosze sie nie podniecac... 18.04.07, 08:09
                waldek.usa napisał:

                > Tow. nasrau otrzasnol siem i powiedzial chooy z Luizom, niech czeka.

                Tego mi Nadau nie powiedzial, skad te plotki?

                >Tow. kapelan ostrzegal przed bliskimi spotkaniami i mial racje.

                Niby dlaczego mial racje?

                > My tu na forum juz nie czekamy, my juz od dawna smiejemy sie z tow. nasrau,
                > ktory strzelil se w stope, bo zadarl z realem i nie docenil Luizy.

                Nieladnie sie smiac z postrzelonego w stope.

                > A ona okazala sie byc ta znienawidzona Polonuska, ktora groszem smierdzi i z
                > ktora konfrontacja bylaby strata nie do odrobienia.

                Wypraszam sobie, niczym nie smierdze.

                > Luiza mianowicie opowiedziala by nam tu o tow. nasrau i za kare musialby sie
                > czolgac po zwirowni az pod Ural, hehehe.

                Prosze sie nie podniecac, na forach nie opowiadam o forumowiczach poznanych w
                realu.

                Przepraszam autorke watku za wtret nie na temat.

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Polsce
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
    • qwardian Re: powrot do Kraju 13.04.07, 04:51
      26 lat... Ja bym jeszcze poczekał, (10 lat rozliczania się z IRS) socjal
      security, jakie jest, takie jest, ale razem z emeryturą w Europie to już się
      sumuje do konkretnych kombinacji cyfr. Domy, mieszkania, ceny w ostatnim roku
      osiągnęły ceny absurdalne, dom, który kupiłem trzy lata temu podwoił się w
      cenie. Więc radziłbym przestudiować ceny na internecie i w biurze
      nieruchomości. Jeszcze rok temu doradzałem, żeby emigranci kupowali sobie
      nieruchomości na wypadek gdyby... dzisiaj obawiam się, że rynek wyeliminował co
      niektórych mniej zaradnych decydujących się na powrót. Warszawa szaleje i nie
      zwalnia, gdzie indziej można coś znaleźć, ale niekoniecznie tanio, jedynie
      taniej. Pracy jest więcej niż kandydatów, ale trzeba maksymalnie zredukować
      oczekiwania. Ja bym doradzał zachodnią europę, gdzie zarobki wyższe niż w
      Stanach i dwie godziny low cost airline zawiezie Ciebie za kilkaset złotych
      gdziekolwiek to robi sens. Nie napisałaś, czy wyrobiłaś sobie obywatelstwo, a
      to ważne, bo możesz się poruszać swobodnie, gdyby zabrakło do pierwszego.
      • za_morzem Re: powrot do Kraju 13.04.07, 05:04
        w warszawie 40 metrowa kawalerka w dobrym miejscu kosztuje tyle co w vancouver,
        kanada, najdrozszym miescie w mojej dugiej ojczyznie.

        trzeba bylo kupowac jak metr byl po 700, 800$. tzn w wawie trzeba bylo kupowac....

        smile))))
      • piss.doff Re: powrot do Kraju 17.04.07, 23:54
        po cos ty to czlowieku zrobil to jest dla mnie nie do zrozumienia. uwazalem cie
        za super goscia a tak zglupiales na stare lata wink
    • luiza-w-ogrodzie Re: powrot do Kraju 18.04.07, 08:21
      aneta025 napisała:

      > to watek dla tych, ktorzy zdecydowali sie wrocic z emigracji, dla tych,
      > ktorzy taka mozliwosc rozwazaja oraz dla tych, ktorzy o tym marza, ale z
      > jakis wzgledow nie jest to mozliwe.

      Co prawda nie naleze do zadnej z tych kategorii, ale zauwazylam, ze najczesciej
      powracaja ludzie, ktorzy nigdy mentalnie i emocjonalnie z Polski nie wyjechali:
      zyjac na emigracji utrzymywali kontakty glownie z Polakami, wspominali jako
      najlepsze chwile w swoim zyciu mlodosc w Polsce, uwazali kraj emigracji za
      chwilowy przystanek a ludzi z kraju emigracji za gorszych w swej odmiennosci.
      Tesknili z rodzina i znajomymi co skutecznie zapobiegalo nawiazaniu nowych
      znajomosci w nowym kraju.

      Do tego dochodza sprawy rodzinne i finansowe. Ludzie samotni latwiej decyduja
      sie na powrot. Znam tez dwie osoby, ktore musialy uciec z kraju emigracji do
      Polski po roznych przewalkach finansowych (pobranie zaliczek i zaplat za nigdy
      nie wykonane zlecenia po czym zmaksowanie kart kredytowych).

      Aneto, Ty wybierzesz, co Tobie odpowiada, nie kieruj sie forumowymi opiniami.

      Wysiadam z tego watku, ustepujac miejsca w dyskusji osobom zainteresowanym
      powrotem.
      Pozdrawiam.
      Luiza-w-Polsce
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • jp.hi Czesc prawdy 18.04.07, 08:44
      Powody podjetej decyzji o powrocie z USA, Kanady, Australii do Polski sa
      najczesciej bardziej skomplikowane niz sie tu wielu wydaje. Aneta podejzewam
      tez nie mowi nam calej prawdy. Podejzewam, ze wraca bo sytuacja ja do tego
      zmusza. Nie chce pisac o tym. Ja to rozumiem.
      Niestety te powiastki o tesknocie za krajem sa najczesciej szukaniem
      usprawiedliwienia dla swoich niepowodzen na emigracji. Nie chce przez to
      powiedziec ze potepiam ludzi ktorym sie nie powiodlo. Tego tez sa rozne
      przyczyny. Czesto natury obiektywnej.

      Znam takich ktorzy mieszkali i pracowali w USA kilka lat i postanowili wrocic.
      Glowny powod to brak uregulowania statusu i brak mozliwosci na jego
      uregulowanie. Innymi slowy byli tu caly ten czas nielegalnie.
      Znam tez takich ktorzy zostawili w Polsce rodzine, zony, dzieci i wyjechali
      zarobic. W tym czasie wysylali do Polski co miesiac nie male pieniadze.
      Ich zalozeniem byl powrot do Polski. Teraz placza ze musza wracac. Pytaja co
      robic?
      Znam tez przypadek przyjaciela z Australii ktory z tesknoty, jak mowil, wrocil
      do Polski. Okazalo sie pozniej, ze otrzmuje staly zasilek inwalidzki w
      Australii ktory obiecali mu wysylac do Polski. Wykalkulowal sobie, ze latwiej z
      tego zasilku wyzyje w Polsce. Zostawil wiec zone i dzieci w Australi i wrocil
      sam do Polski.

      Tak wiec rozne sa koleje losow Polakow. Jedni powracaja bo musza, inni bo im
      sie lepiej kalkuluje, jeszcze inni bo im sie nie udalo na emigracji.
      Tych powodow mozna mnozyc. O nich najczesciej sie nie mowi.
      Przyklad Anety jest podejzewam jeszcze inny. Ona musi podjac decyzje. Na jednej
      szali jest zielona karta, na drugiej jej wlasne dziecko. Wybrala dziecko. To sa
      te fijolki, bratki i jej polski swiat. Moge sie mylic w konkretach ale nie w
      sensie.
      I jeszcze jedno. Nie wierze aby powodem nie powrotu do Polski byl brak
      pieniedzy. Ci ludzie naczesciej wyjechali z Polski goli i weseli. Zostawili tam
      swoje matki, ojcow i braci. Maja gdzie wracac. Glupio, ze bez duzych pieniedzy?
      Troche glupio ale nie beznadziejnie.
      • qwardian Re: Czesc prawdy 19.04.07, 06:22
        jp.hi napisał:

        > Zostawili tam swoje matki, ojcow i braci. Maja gdzie wracac. Glupio, ze bez
        duzych pieniedzy?

        Te rodziny posiadają niejednokrotnie majątki dorównujące, lub przekraczające te
        których dorobili się ich emigrujący krewni. Co ostatni często w warunkach
        uwłaczających godności. W warsztatach z blachy falistej, brudnych magazynach, w
        szkodliwych warunkach, nienormowanych godzinach pracy i w kiepskich
        dzielnicach. Nie wiem czy taka propozycja może być uznawana za przywilej, może
        nie Polska, ale z pewnością Europa zapewnia lepsze warunki, legalnie w
        spokojnej atmosferze i bez obawy, że jutro nasza dzielnica stanie się łupem
        gangsterów, drug dealerów, czy pożaru, huraganu, albo powodzi.

        Podaję link do cen mieszkań na Mokotowie, które jeszcze kilka lat temu można
        było nabyć o 30% taniej a ceny i tak uważano za "wyśrubowane", następnie dolicz
        20% deprecjacji dolara w stosunku do złotówki to połowa ceny. Czyli podwojenie
        się ceny w naszych polskich relacjach. Nie wspominam nawet o cenach domów.
        Wracać nie wracać, ale zainwestować należało bezdyskusyjnie i przynajmniej
        zapewnić sobie kąt na przyszłość.


        www.domiporta.pl/search-form-post.asp?categoryId=191&Operacja=Sprzeda%BF&Miasto=warszawa&Dzielnica=MOKOT%D3W&Dzielnica2=MOKOT%
        D3W&Region=23&Powiat=&Powiat2=&Cena_from=&Cena_to=&Powierzchnia_from=&Powierzchn
        ia_to=&Liczba_pokoi_from=&Liczba_pokoi_to=&Ulica=&Kategoria=&Material=&rok_from=
        &rok_to=&pietro_from=&pietro_to=&Liczba_pieter_from=&Liczba_pieter_to=&Kuchnia=&
        Nr_oferty=&Opis=&Developer=1&SearchRange=all&SortColumn=SumaWag

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka