Dodaj do ulubionych

Europa o Polakach:

14.04.07, 21:49
Polacy są próżni i pyszałkowaci, gdy im szczęście sprzyja, a uniżeni w
nieszczęściu. Dla zdobycia pieniędzy gotowi są do największych podłości, ale
po uzyskaniu pieniędzy wyrzucają je w błoto [Wiktor Hugo]

Zwykły Berlińczyk nawet na ulicy zachowuje się całkiem przyzwoicie. Chodzi
szybko, w jego twarzy i całej postaci widać zajęcie jakimś interesem, lecz
mimo to – nie pamiętam, ażeby mnie w Berlinie potrącano
A tymczasem w Warszawie - bardzo często. jeden zawadza o mnie, drugi podłazi
pod rękę, trzeci wpada mi w objęcia... Warszawiacy nie tylko nie umieją
jeździć, ale nawet chodzić!
W miastach europejskich każdy się trzyma albo prawego chodnika, albo prawej
strony na chodniku, a wymija idącego przed nim – z lewej strony. Tymczasem
Polacy chodzą zygzakiem i nierzadko można spotkać zabawną parę idących,
którzy nagle zatrzymawszy się naprzeciw siebie, odtańcowują jakąś figurę z
kontradansa.
Niemcy to kraj pracy, a nie zabawy. Wszystko mamy uporządkowane. Nie tylko
miasta i ludzi, ale drzewa, trawniki. I nawet powietrze mamy uporządkowane!
[z kronik Bolesława Prusa]
Obserwuj wątek
    • za_morzem Re: Europa o Polakach: 14.04.07, 23:28
      Niemcy to kraj pracy, a nie zabawy. Wszystko mamy uporządkowane. Nie tylko
      > miasta i ludzi, ale drzewa, trawniki. I nawet powietrze mamy uporządkowane!
      > [z kronik Bolesława Prusa]


      en.wikipedia.org/wiki/1920s_Berlin
      smile)))


      "> Zwykły Berlińczyk nawet na ulicy zachowuje się całkiem przyzwoicie. Chodzi
      > szybko, w jego twarzy i całej postaci widać zajęcie jakimś interesem, lecz
      > mimo to – nie pamiętam, ażeby mnie w Berlinie potrącano
      > A tymczasem w Warszawie - bardzo często. jeden zawadza o mnie, drugi podłazi
      > pod rękę, trzeci wpada mi w objęcia... Warszawiacy nie tylko nie umieją
      > jeździć, ale nawet chodzić!
      > W miastach europejskich każdy się trzyma albo prawego chodnika, albo prawej
      > strony na chodniku, a wymija idącego przed nim – z lewej strony. Tymczase
      > m"

      po prostu ty mieszkasz na wiosce w usa i odzwyczailes sie od wielkiego miasta.
      a te bzdury o berlinie sobie oszczedz.

      • fan.club Na pewno Europa o Polakach? 15.04.07, 08:02
        To przecież Prus pisze o Polakach, a nie Europa. Przeczytaj "Placówkę" to Ci
        się wyrówna.
        • peerelski Re: Na pewno Europa o Polakach? 15.04.07, 08:08
          o czym wlasciwie to bylo, ta Placowka, przerabialem to w liceum i niczego juz z
          tego dzis nie pamietam
        • za_morzem Re: Na pewno Europa o Polakach? 15.04.07, 08:11
          prus jak widac pisal o niemcach.
          zeromski o polakach.
      • waldek.usa za_morzem napisał do Boleslawa Prusa: 15.04.07, 20:32


        > po prostu ty mieszkasz na wiosce w usa i odzwyczailes sie od wielkiego miasta.
        > a te bzdury o berlinie sobie oszczedz.
        >

        ► Boleslaw Prus odpisal za_morzem:

        balwan jestes i nawet czytac uwaznie nie umiesz.
        • soup.nazi Re: za_morzem napisał do Boleslawa Prusa: 16.04.07, 02:13
          Przeciez to peerelowski debil polanalfabeta - welfare recipient z Edmunton i
          Vancurver (to ta dziadowska czesc Vancouver, hehehe), rozzalony ciemny polaczek
          z komicznymi aspiracjami.
          • za_morzem zupa nie pij cooking wine !!! 16.04.07, 06:44
            hehe, wracaj do budy ontaryjskiej zupa, piwnicy w polskiej plebanii, w tej
            twojej MIS-isadze, pic tanie piwo tudziez chinskie cooking wine.

            roznica miedzy nami taka ze jak znam cala kanade od montrealu przez twoje
            onturio i prerie po bc a ty odkad przyjechales siedzisz w jednym miejscu i od
            czeka z welfra do czeka w fabryce siedzen zyjesz. a jak cie zlejofuja to po
            baklejach chodzisz i puszki zbierasz.

            wkooorfiasz sie niemozebnie bo wiesz ze przeyeebales zycie w humidzie i ocean
            mozesz se najwyzej poogladac jak pojdziesz do best buy i poprosisz zeby ci tam
            haj definiszon tv zaprezentowali, ze niby kupisz. zreszta pewnie i to sie juz
            skoncyzlo i teraz to cie tylko w dooope kopia bo kto by chcial gadac z taka meda
            w smierdzacych przepoconych garniturowych spodniach i czerwona morda.

            co ci pozostalo to poudawac na tym forum ze "panie ja to wicie rozumicie"...

            • boleslaw_prus Balwan jestes i czytac nie umiesz. 16.04.07, 19:19
              Nie przejmuj sie, na to nie ma lekarstwa, ale z tym da sie zyc.
              Pisz kroniki i sprzedawaj do GW.
            • polonus5 Re: zupa nie pij cooking wine !!! 06.05.07, 21:31
              za_morzem napisał:

              hehe, pic tanie piwo

              ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

              Tanie Piwo ???? - to jest takie w Kanadzie ????

              od BC po PE wszedzie Kanadyjskie w tej samej cenie !!!
            • vincentyna Re: zupa nie pij cooking wine !!! 06.05.07, 22:36
              a ty juz po polsku pisac nie umiesz ???? gadasz ja te slaskie niemcy co po dwoch
              miesiacach w "rajchu" tudziez "efie" polskiego zapominali i jak "na plac" szli
              to "szuly i jake" zakladali big_grinDDDDDD

              no bo niby w jakim narzeczu to jest: "a jak cie zlejofuja to po
              > baklejach chodzisz"
              • za_morzem Re: zupa nie pij cooking wine !!! 07.05.07, 03:39
                polonus, kto pije kanadyjskie piwo????

                vincentyna, widze ze nowa jestes na tym forum:
                pisze takim jezykiem zeby zupa zrozumial.
    • waldek.usa Podbicie 06.05.07, 20:45
      tematu...
      • nadau Re: Podbicie 06.05.07, 22:48
        Ty się lepiej walnij w ten swój głupi łeb i podbij se oko zamiast swój durny wątek.

        Akurat widziałem, jak w europejskim Londynie wszyscy trzymali się lewej strony.

        • za_morzem Bulboni nie Bulboni. 06.05.07, 23:20
          fascynujaca na tym forum (zreszta i nie tylko) jest oczywista przyjemnosc z jaka
          czesc jego uczestnikow tarza sie w go..nie bulbonstwa.
          jest to tym smieszniejsze, tragikomiczne, tragiczne (niepotrzebne skresl)
          ze waldzio (swoja droga totalnie anglosaskie imie), zupa, angela to bulboni
          pierwszej wody.

          waldzio cytuje jakies bzdury bez sensu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=60761875
          zamieszczanie przez angele calkiem fajnych fotek z chicago
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=61842698&a=61843339
          i sugerowanie jakiejs kaszany ktorej specjalnie tam nie widac (widac wrecz fajne
          rzeczy), kurefskie wrecz, pozbawione podstawowych ludzkich odczuc naskakiwanie
          przez zupe na rodzicow ofiary wloskiego bulbona mentalnego, wychodzenie z
          zalozenia ze ich zyciowa tragedia to napewno ich wina.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=61856011

          to wszystko utwierdza w przekonaniu ze nikt tak se w ryja nie napluje jak sam polak.
          z tych zachowan bije jakas schizolska nienawisc do samego siebie, mania
          wielkosci (bo ja jestem inny niz oni) pomieszana z gleboko zakorzenionym
          kompleksem nizszosci (no bo nie ma co pyer..ic i sie oszukiwac, sam jestem
          przeciez bulbonem ale sie przed soba do tego nie przyznam)...
          wszystko to ogolnie bardzo zalosne i niesmaczne, zwlaszcza ze to dzialanie
          majace tyle sensu co wkladanie sobie w doope szyszki.

          ostanio gadalem z angolem a londynu, sam stwierdzil ze polakow ostatnio
          najechalo od chooya.
          o dziwo stwierdzil ze ci ktorzy z nim pracuja to bardzo fajni "lads", polki sa
          bardzo ladne i mile (hehehe, to to wiadomo), pracuja ciezko , bardzo szybko sie
          nauczyli jezyka, maja fajne poczycie humoru i ogolnie jest zayebioza.
          zreszta taka sama opinie o polakach maja kanadole.

          no a teraz wracajta bulboni (moze powienien napisac ze juz przeciez nie bulboni
          ale kanadole, hamerykancy bo przeca juz kaleczycie ten angielski z dala od "nie
          swojej juz ojczyzny" przez 15 lat)
          do wkladania se szyszek we wlasne doopy.
          • soup.nazi Lec po gasnice, recipient 07.05.07, 00:57
            Bo slonce w doopie ci rozgorzalo gwaltownie protuberancjami. To co tam na tej
            Place bylo - koniec marzen leniwego idioty? Oczekuje.
            • za_morzem Re: Lec po gasnice, recipient 07.05.07, 02:00
              jakbys mial wiecej odwagi zeby opuszczac swoje legowisko na omonskim szczurowisku,
              wiedzialbys co bylo na Place.
              smile)).
              • soup.nazi Re: Lec po gasnice, recipient 07.05.07, 04:10
                Hehe, widywalem tam takichcw..i jak ty, smierdzieli gnidostwem z daleka.
                Buraczany ryjek, rozbiegane oczka, jakies szorty z demobilu po turasach i na
                brudnych kopytach "klapki" za 5 drachm z ulicznego straganu, w brudnych lapach
                plastykowa torba, hehehe, odwieczny atrybut polskiego ciecia sprzedawali sobie
                nawzajem pracki. Jeden taki szmok zapytany dlaczego lazi ubrany jak zebrak z
                Omonii, chociaz ma prace i pieniadze odparl "Bo Grecy maja dobre serca, lituja
                sie nad takimi biednym zuczkami, latwiej o lepsza cene (na bazarze) i wyzsza
                place (na budowie), hehehe. To co bylo na tej Place, dla ciebie, tepy brudasie?
                Ostatnie marzenia wiejskiego glupka?
    • nadau Opis Waldemara z okazji jego imienin 07.05.07, 08:04
      Opis typowego, wzorowego kopola z USA:

      "Na interwiev w konsulatach przygotowywało sie historie o prześladowaniu.
      Trzeba było być politycznym i mieć to jako tako umotywowane.
      Do USA trafiał najgorszy element. O dziwo na ten dzień zawsze trzeźwy.
      Wybite zęby i blizny były dodatkowym atutem na amerykańską wizę."


      www.najmici.net/kirchen.htm

      Do Oz I Kanady pojechały już całkowite odpady.
      • norma_baker Re: Opis Waldemara z okazji jego imienin 07.05.07, 08:18
        ale ty nadauowa zazdroscisz ludziom, ktorzy wyjechali. Przyznaj sie nikt ci
        rury nie przeczyscil przynajmniej z 10 lat. Stare pudlo msci sie za calym
        swiecie z to, ze musi zyc w wielkiej Bulbie i redaktor naczelny dmucha nie ja
        ale inne redaktorki. Sprobuj mu robic kanapki moze sie na ciebie narwie.
      • za_morzem nadau, co to za bzdura? 07.05.07, 17:20
        nadau,
        ten facet zadawal sie z takim kwiatem immigracji na jaki bylo go stac czyli
        takimi ktorzy po kilkunastu latach kontaktu z jezykiem ang. pisza: "interwiev".

        no i oczywiscie to twierdzenie ze najbardziej swiatli i inteligentni zostawali
        w kraju (no bo przeciez do usa, kanady i au wyjezdzala najgorsza loserka,
        bezzebni alkoholicy... to zbyt tendencyjne zeby ktos w to uwierzyl...)
    • _czosnek_ Zal mi ciebie wytresowany piesku. 07.05.07, 12:03
      "Zwykły Berlińczyk nawet na ulicy zachowuje się całkiem przyzwoicie. Chodzi
      szybko, w jego twarzy i całej postaci widać zajęcie jakimś interesem"

      Zestresowane spoleczenstwo, napiete twarze, to samo dotyczy hameryki. Lysiny i
      zawaly serca.
      I tobie sie to cieciu podoba?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka