Gość: Avocado
IP: 152.79.93.*
29.11.01, 12:36
Generalny Prokurator USA John Ascroft odmowil
podania nazwisk przetrzymywanych Izraelczykow w amerykanskich wiezieniach ale stwierdzil , ze Izraelczycy
stanowia najwieksza pojedyncza grupe obcokrajowcow aresztowanych po 11 Wrzesnia 2001. W sumie zostalo
aresztowamych 609 Izraelczykow w tym 554-ech zostalo aresztownych za nieprzestrzeganie i lamanie
amerykanskiego prawa emigracyjnego a 55-u zostalo oskarzonych za powiazaniu z atakami terrorystycznymi na
terenie USA.
Organizacja Amerykanskich Syjonistow zapowiedziala , ze w tym tygodniu wystosuje przygotowany list
protestacyjny do Amerykanskiego Departamentu Sprawiedliwosci. W swoim protescie Amerykanscy Syjonisci
oskarzaja wladze amerykanskie o podejmowanie pochopnych
decyzji o aresztowniach w stosunku do Izraelczykow. Syjonisci zarzucaja Departamentowi Sprawiedliwosci
antysemityzm i wiare w plotke gloszaca ze to Izraelczycy byli promotorami i rezyserami ataku na WTC , jak
rowniez ze 4000 Zydow nie stawilo sie w dniu 11 Wrzesnia do pracy w WTC poniewaz zostali
wczesniej ostrzezeni.
Syjonisci stawiaja pytanie wladzom amerykanskim: Cyt: "Dlaczego sie nie aresztuje obywateli Finlandii, Szwecji
czy Danii." Nie ma historycznych czy terazniejszych dowodow ,ze kiedykolwiek Izrael byl zmieszny w akty
terrorystyczne przeciwko USA twierdza Syjonisci.