Hej Valus, tak sobie siedze i mysle , co by tu zrobic , zebys sie czul mniej
sfrustrowany. No bo tak: najpierw ci milczacy Szwedzi, pozniej gadatliwi
Spaniolo. A Ty biedaku tak miedzy mlotem i kowadlem. Wychodzi z Ciebie
prawdziwy Polonus, zadzierzysty szlagon z sercem "mietkim" i , wiesz jak my tu
mowimy, po wlasciwej stronie

. Oj, Walus , amigo, jakbys nie spogladal,
Sverige, czy Spanien to zawsze bedziesz "utlening" , juz trzymaj sie polskiej
strony , bo sam wiesz , ze nawet jak sie klocomy to tak z pasja, a i rozumiemy
sie lepiej werbalnie. A pozniej nie przeszkadza nam robic niedzwiadka, cmoku
cmoku i na piwo .
Jak ktos ma cos do Walusia, to prosze bardzo- zapraszam do Valenty Club.
Dolozyc mu albo poglaskac. On lubi i to i to

))) Prawdaz, amigo?
Pozdrawiam K.