Dodaj do ulubionych

Jak wyemigrować do Australi

IP: *.*.*.* 03.12.01, 20:04
mam pytanie jaka jest możliwość złapania w miare pewnego kontaktu w sprawie
pracy przez internet .Powiem to tak nie mam rodziny ani znajomych w Australi
ale bardzo chce tam pojechać i są dwie możliwości albo na turystyczną wizę w
ciemno zaryzykować parę tysięcy złotych(bilet itd.), ale teraz to nie wiem czy
bym zaryzykował ,albo spróbować złapać kontakt z firmą via internet i pojechać
na pewniaka, a może się w ogóle mylę.Czekam na wszelkie sugestie i ewentualne
wyprowadzenie mnie z błędu ,
WIELKIE DZIEKI
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wyemigrować do Australi 03.12.01, 22:56
      Gość portalu: Gruszka napisał(a):

      > mam pytanie jaka jest możliwość złapania w miare pewnego kontaktu w sprawie
      > pracy przez internet .Powiem to tak nie mam rodziny ani znajomych w Australi
      > ale bardzo chce tam pojechać i są dwie możliwości albo na turystyczną wizę w
      > ciemno zaryzykować parę tysięcy złotych(bilet itd.), ale teraz to nie wiem czy
      > bym zaryzykował ,albo spróbować złapać kontakt z firmą via internet i pojechać
      > na pewniaka, a może się w ogóle mylę.Czekam na wszelkie sugestie i ewentualne
      > wyprowadzenie mnie z błędu ,
      > WIELKIE DZIEKI

      O jaka prace Tobie chodzi? To jest podstawowa informacja, ktora powinienes podac!

      W miare pewny kontakt w sprawie pracy przez Internet? W Twojej sytuacji Internet
      i pewnosc to dwa wykluczajace sie pojecia.

      1. Jezeli praca ma byc legalna, to nie mozesz pracowac na wizie turystycznej.
      2. Watpie, czy ktos by Ciebie najal do pracy w obecnych niepewnych czasach.
      3. Odradzam kontakty z firmami polskimi.

      Luiza-w-ogrodzie
      • Gość: GRUSZKA Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 04.12.01, 11:36
        Czyli w sumie po tym co napisałaś to sytuacja bez wyjścia.
        Jakiego typu pracy poszukuję to cięzko powiedzieć tak naprawdę to do tej pory
        pracowałem 5 lat jako handlowiec i w firmie obsługującej terminale do kart
        płatniczych w dziale technicznym
        (ciekawe jak to wygląda w Australi z terminalami do kart płatniczych w
        sklepach)

        Wiec wygląda to tak że znam dwa języki włoski i angileski , ale nie mam super
        zawodu typu informatyk lub inżynier biotechnologi bądź farmaceuta.I zastanawiam
        się czy warto próbować
    • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 04.12.01, 12:40
      A tak a propos jak jest z praca dla handlowców ,przedstawicieli
      farmaceutycznych, bo tutaj w Warszawie jest dość dużo ogłoszeń , ale zarobki
      już są tak śmiesznie niskie że nie jestem w stanie się utrzymać ze swojej pensji
      (ostatnio pracowałem na dwa etaty w sumie w końcu zarobki przyzwoite ale nie
      dałem rady po roku harówki po 13 godzin dziennie odpuściłem bo już nie dawałem
      rady czasowo.
      Ciekaw jestem jak to wygląda w Australi
      • Gość: P Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.12.01, 12:54

        Skontaktuj sie z ambasada w Warszawie.
        Duzo info znajdzesz pod www.immi.gov.au/
        • Gość: podziw Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 04.12.01, 13:53
      • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wyemigrować do Australi 04.12.01, 23:53
        Gość portalu: gruszka napisał(a):

        > A tak a propos jak jest z praca dla handlowców ,przedstawicieli
        > farmaceutycznych, bo tutaj w Warszawie jest dość dużo ogłoszeń , ale zarobki
        > już są tak śmiesznie niskie że nie jestem w stanie się utrzymać ze swojej pensj
        > i
        > (ostatnio pracowałem na dwa etaty w sumie w końcu zarobki przyzwoite ale nie
        > dałem rady po roku harówki po 13 godzin dziennie odpuściłem bo już nie dawałem
        > rady czasowo.
        > Ciekaw jestem jak to wygląda w Australi

        Musisz sie liczyc z tym, ze jako startujacy na emigracji bedziesz ciezko pracowal
        przynajmniej przez pierwszych kilka lat.

        Jest praca dla komiwojazerow farmaceutycznych, nawet dobrze platna, jesli
        wyrabiasz norme ale wiaze sie z czestymi i dalekimi wyjazdami (Australia jest
        wielka), bylaby to harowka podobna do tej, jakiej chciales uniknac w Polsce. Poza
        tym startujacy w tym zawodzie placa "frycowe": dostaja najgorsze i najtrudniejsze
        rejony, konkurencja jest agresywna - to nielatwy chleb.

        Pytales o terminale EFTPOS (Eletronic Fund Transfer Point Of Sale) - sa wszedzie,
        czesto nawet w malenkich sklepikach. Nie znam tego rynku, ale praca moze tu byc.

        Co do znajomosci jezykow, w Sydney i Melbourne sa duze spolecznosci wloskie,
        potentaci przemyslu spozywczego etc. Jezyk moze Tobie pomoc zalapac sie tam.

        Oczywiscie, pracy nie dostaniesz bez wizy stalego pobytu ("permanent resident
        visa"). Sprawdz strone australijskiego urzedu imigracyjnego immi.gov.au

        Jak masz jakies pytania, pisz - tu albo na moja skrzynke pocztowa w GW.

        Luiza-w-Ogrodzie
        • Gość: sharky Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.btinternet.com 05.12.01, 14:23
          Z tego co wiem, malo kto da ci prace jesli nie rozpoczniesz procedury
          imigracyjnej (system punktowy) i samo zdobycie pracy bedzie tylko formalnym
          zakonczeniem tego procesu.
          • Gość: GRUSZKA Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 05.12.01, 15:44
            Mam pewne wątpliwości co do tego systemu jak on działa mam wydruk jaki zawód
            ile punktów , tylko jak to wygląda jeśli na przykład pracowałem w księgowości a
            nie mam kierunkowego wykształcenia i odwrotnie ma wykształcenie np
            polonistyczne a nigdy nie pracował w szkole to jak oni to sklasyfikują
            • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wyemigrować do Australi 06.12.01, 00:01
              Gość portalu: GRUSZKA napisał(a):

              > Mam pewne wątpliwości co do tego systemu jak on działa mam wydruk jaki zawód
              > ile punktów , tylko jak to wygląda jeśli na przykład pracowałem w księgowości a
              >
              > nie mam kierunkowego wykształcenia i odwrotnie ma wykształcenie np
              > polonistyczne a nigdy nie pracował w szkole to jak oni to sklasyfikują

              Mysle ze nie ma sie co bac, tylko skladac podanie! I to szybko, bo latka lece, a
              im starszy, tym mniej punktow dostaniesz!

              Moje wyksztalcenie nie mialo duzo wspolnego z zawodem jaki wykonywalam w czasie
              skladania podania o wize (tzw. independent visa - na podstawie punktow za
              wyksztalcenie, prace, jezyk i wiek). W sumie liczy sie bardziej kariera zawodowa
              = umiejetnosc utrzymania pracy. W Australii wielu ludzi pracuje w innych zawodach
              niz wyuczone, kazdy sie ksztalci, zmienia prace. Ja tu zrobilam dyplom, bo moja
              polska magisterka byla uznana tylko jako bachelor, nie master.

              Luiza-w-Ogrodzie
              • Gość: skippy Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 14.12.01, 16:40
                luiza-w-ogrodzie napisał(a):

                > Gość portalu: GRUSZKA napisał(a):
                >
                > > Mam pewne wątpliwości co do tego systemu jak on działa mam wydruk jaki zaw
                > ód
                > > ile punktów , tylko jak to wygląda jeśli na przykład pracowałem w księgowo
                > ści a
                > >
                > > nie mam kierunkowego wykształcenia i odwrotnie ma wykształcenie np
                > > polonistyczne a nigdy nie pracował w szkole to jak oni to sklasyfikują
                >
                > Mysle ze nie ma sie co bac, tylko skladac podanie! I to szybko, bo latka lece,
                > a
                > im starszy, tym mniej punktow dostaniesz!
                >
                > Moje wyksztalcenie nie mialo duzo wspolnego z zawodem jaki wykonywalam w czasie
                >
                > skladania podania o wize (tzw. independent visa - na podstawie punktow za
                > wyksztalcenie, prace, jezyk i wiek). W sumie liczy sie bardziej kariera zawodow
                > a
                > = umiejetnosc utrzymania pracy. W Australii wielu ludzi pracuje w innych zawoda
                > ch
                > niz wyuczone, kazdy sie ksztalci, zmienia prace. Ja tu zrobilam dyplom, bo moja
                >
                > polska magisterka byla uznana tylko jako bachelor, nie master.
                >
                > Luiza-w-Ogrodzie

          • Gość: staszek Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 05.12.01, 15:46
            To pytanie może się wydawać głupie , z góry przepraszam.
            Ale jak to wygląda idę do ambasady i po prostu składam podanie o visę
            pracowniczą , nie mając tam żadnej rodziny nikogo, po prostu nic.
            boję się że oni takie podanie od razu wyrzucą do kosza,
            • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wyemigrować do Australi 06.12.01, 00:08
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > To pytanie może się wydawać głupie , z góry przepraszam.
              > Ale jak to wygląda idę do ambasady i po prostu składam podanie o visę
              > pracowniczą , nie mając tam żadnej rodziny nikogo, po prostu nic.
              > boję się że oni takie podanie od razu wyrzucą do kosza,

              Po pierwsze, wiza pracownicza jest tylko na okreslony czas i wystepuje o nia Twoj
              pracodawca w Australii. Mowisz, ze nie masz w AUS zadnych kontaktow, wiec mozesz
              tylko skladac podanie o wize turystyczna (bez mozliwosci pracy) albo o wize
              stalego pobytu = "permanent resident"(w Twoim przypadku "independent category" -
              patrz moj posting wyzej). Nikt tego nie wyrzuca do kosza; wizy na pobyt staly sa
              rozpatrywane w Canberra w Australii i odpowiedzi udziela australijski urzad
              imigracyjny, a nie biurwa z polskiej ambasady w warszawce.

              Madrzy ludzie doradzali na tym forum: poczytaj www.immi.gov.au

              Jezeli chcesz tu przyjechac to nie rob z siebie ofiary. Ja do Australii
              pojechalam tak jak stalam i ciesze sie kazdym dzniem spedzonym tutaj. Zdecyduj
              sie - albo chcesz jechac albo nie!

              Luiza-w-Ogrodzie
              • Gość: STASZEK Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 06.12.01, 09:37
                Dzięki Luiza jeśli pozwolisz to będe sie do Ciebie zgłaszał z pytaniami na maila
                Z góry dzięki
                • luiza-w-ogrodzie Re: Jak wyemigrować do Australi 06.12.01, 12:00
                  OK
                  Ale pamietaj, ze uzywam majla nieregularnie.
    • Gość: P Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 05.12.01, 19:09
      • Gość: p Re: Jak wyemigrować do Australi IP: 168.143.112.* 04.01.02, 18:30
        Gość portalu: P napisał(a):


      • Gość: p Re: Jak wyemigrować do Australi IP: 168.143.112.* 04.01.02, 18:31
        Gość portalu: P napisał(a):


    • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 06.12.01, 12:27
      trzy pytania do ludkoof ktorym juz udalo sie
      wyemigrowac do Australii:

      1. czy to prawda, ze wymagane minimum 12 miesiecy
      praktyki zawodowej w kategorii Skilled Independent to
      tzw 'post graduate work experience' czyli liczy sie dla
      nich TYLKO praca, ktora czlowiek wykonywal PO
      ukonczeniu studiow ?

      2. czy roznego rodzaju organizacje typu ACS (Australian
      Computer Society) ktore weryfikuja wyksztalcenie i
      praktyke zawodowa wlasnie uznaja TYLKO swiadectwa pracy
      z pracy na etat, czy tez umowy o dzielo rowniez wchodza
      w gre ?

      3. czy lepiej jest zalatwiac wszystkie formalnosci
      zwiazane z emigracja bedac w Polsce i wyjechac do
      Australii juz z wiza pobytu stalego, czy tez lepiej
      jest pojechac np. turystycznie i bedac tam zwrocic sie
      do DIMA o podjecie procedury imigracyjnej ?

      Z gory wielkie dzieki za odpowiedz...
      • Gość: Stary Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.clover.com.au 06.12.01, 12:59
        Gość portalu: zbylu napisał(a):

        > trzy pytania do ludkoof ktorym juz udalo sie
        > wyemigrowac do Australii:
        >
        > 1. czy to prawda, ze wymagane minimum 12 miesiecy
        > praktyki zawodowej w kategorii Skilled Independent to
        > tzw 'post graduate work experience' czyli liczy sie dla
        > nich TYLKO praca, ktora czlowiek wykonywal PO
        > ukonczeniu studiow ?


        TAK.

        >
        > 2. czy roznego rodzaju organizacje typu ACS (Australian
        > Computer Society) ktore weryfikuja wyksztalcenie i
        > praktyke zawodowa wlasnie uznaja TYLKO swiadectwa pracy
        > z pracy na etat, czy tez umowy o dzielo rowniez wchodza
        > w gre ?

        ROZNIE. Nalezy sie z nimi skomunikowac i zapytac. Odpowiadaja uprzejmie.

        >
        > 3. czy lepiej jest zalatwiac wszystkie formalnosci
        > zwiazane z emigracja bedac w Polsce i wyjechac do
        > Australii juz z wiza pobytu stalego, czy tez lepiej
        > jest pojechac np. turystycznie i bedac tam zwrocic sie
        > do DIMA o podjecie procedury imigracyjnej ?

        System jest celowo ustawiony w celu australijskiego pracodawcy, ktory moze
        udowodnic ze nie znalazl lokalnego rownowaznika. lepiej zalatwiac w Polsce, bo od
        poczatku wiesz, na czym stoisz.
        >
        > Z gory wielkie dzieki za odpowiedz...


        Powodzenia.

        • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 06.12.01, 13:52
          Gość portalu: Stary napisał(a):
          > > 1. czy to prawda, ze wymagane minimum 12 miesiecy
          > > praktyki zawodowej w kategorii Skilled Independent to
          > > tzw 'post graduate work experience' czyli liczy sie
          dla
          > > nich TYLKO praca, ktora czlowiek wykonywal PO
          > > ukonczeniu studiow ?
          > TAK.

          jestem ciekaw skad to wiesz, bo wszystkie materialy jakie
          mam lacznie z Migration Bookletem nie wspominaja nawet
          slowkiem o tym.
          (ja to wiem o dziwo od milej pani z Migration Bureau -
          posrednik migracyjny)

          poza tym, czy moglbys mi poradzic cos na sytuacje w
          ktorej chcialbym wykazac sie swiadectwem pracy z mojego
          obecnego miejsca pracy (dla ACS), ale jednoczesnie (co
          jest oczywiste) nie prosic o takowe kadrowej z mojej
          firmy, bo wiadomo przeciez co to oznacza...

          co w takiej sytuacji ?

          pozdrawiam
          • Gość: Stary Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.clover.com.au 07.12.01, 13:28
            Gość portalu: zbylu napisał(a):


            > jestem ciekaw skad to wiesz, bo wszystkie materialy jakie
            > mam lacznie z Migration Bookletem nie wspominaja nawet
            > slowkiem o tym.
            > (ja to wiem o dziwo od milej pani z Migration Bureau -
            > posrednik migracyjny)
            >
            > poza tym, czy moglbys mi poradzic cos na sytuacje w
            > ktorej chcialbym wykazac sie swiadectwem pracy z mojego
            > obecnego miejsca pracy (dla ACS), ale jednoczesnie (co
            > jest oczywiste) nie prosic o takowe kadrowej z mojej
            > firmy, bo wiadomo przeciez co to oznacza...
            >
            > co w takiej sytuacji ?
            >
            > pozdrawiam


            Ciekawość pierwszy stopień do piekła. Miło mi, że miła pani z Migration Bureau
            uważała na kursach i prawidłowo zapamiętała krytyczny szczegół - do procesu oceny
            nie wchodzą ani nieukończone studia, ani staż pracy przed ukończeniem studiów. Z
            prostego powodu, że dosyć jest podań w tej kategorii wizowej od klientów z
            ukończonymi studiami i stażem pracy po nich, więc nie ma potrzeby rozdzielać
            włosa na czworo.

            Poza tym, oczekuje się stażu, w którym wykorzystane zostały uprzednio zdobyte
            kwalifikacje, tj. staż musi być "na temat". Jeśli ktoś jest z wykształcenia
            informatykiem, ale po dyplomie był wyłącznie ratownikiem na basenie, to żadną
            siłą nie będzie mu to uznane za staż pracy dla potrzeb procesu wizowego, choćby w
            kasie basenu stał pecet, na którym on od czasu do czasu księgował sprzedane
            bilety.

            Uważa się bowiem, całkiem słusznie, że jeśli ktoś zdobył dyplom, ale nigdy w
            swoim wyuczonym zawodzie nie pracował, to wiedza mu się błyskawicznie
            dezaktualizuje – zwłaszcza w takich dziedzinach jak informatyka. Australii
            niepotrzebni są zagraniczni absolwenci bez doświadczenia, których trzeba dopiero
            przyuczyć do zawodu - takich jest do diabła lokalnie. "Skilled independent
            migrant" to jest taki gość, który może z marszu siąść przy biurku, pierwszego
            dnia pracy robić większość rzeczy, jakich pracodawca od niego oczekuje, a po
            miesiącu robić wszystko, czego pracodawca do niego oczekuje. Program Skilled
            Independent Migration istnieje w interesie gospodarki australijskiej, a nie z
            powodo filantropijnych.

            W ogólnie dostępnych publikacjach nie ma wszystkiego. Po pierwsze nie sposób;
            pełny zestaw instrukcji ministerstwa imigracji ma kilkanaście tysięcy stron,
            trudno każdemu wręczac CD-ROM, a i język prawny jest raczej hermetyczny i
            skomplikowany. Po drugie, są częste zmiany. Po trzecie, szczegółowe metody oceny
            podań są celowo wyłączone z publikacji, żeby sobie petenci nie montowali
            fałszywej dokumentacji pod instrukcję.

            Przecież ty wiesz, i ja wiem, że jeśli się ogłosi, że Australia przyjmie na pobyt
            stały pięć tysięcy rudych Polaków, bez żadnych innych wymagań, to za pół godziny
            nie będzie można w całym mieście dostać farby do włosów, za godzinę będzie stało
            pod ambasadą dziesięć tysięcy rudych, z których każdy oświadczy pod przysięgą, że
            to jego naturalny kolor, a za półtorej godziny fachowe ufarbowanie włosow na
            rudo będzie kosztowało u każdego fryzjera tysiąc złotych albo lepiej.


            PS. Dla tych, którzy uwazają, że 3000-5000 PLN w opłatach i kosztach to drogo: ja
            uważam, że to wręcz tanio. Wysokie opłaty wyłączają z australijskiego procesu
            wizowego niepoważnych klientów i graczy na loterii. Jak komu 3-5 tysięcy PLN za
            drogo za szansę normalnego życia za oceanem, z 300 dniami słonecznymi w roku,
            traktowaniem takim samym jak każdego innego Australijczyka, i obywatelstwem
            Australii po dwóch latach, to niech pieniądze przepije i dalej ogląda Leppera w
            telewizji. Tylko niech potem nie narzeka.

            PS2. Kto chce jechać niech się pospieszy, zanim LPR wymyśli, że trzeba wstrzymać
            zbrodniczy drenaż mózgów, i znowu trzeba będzie deponować paszporty na
            policji smile

            PS3. W sprawie ACS wyslij im e-mail, i zapytaj, czy byliby na przyklad gotowi
            zaaakceptowac zamiast papierow od pracodawcy tzw. statutory declaration, czyli
            pisemne oswiadczenie pod przysiega. Napisz im zgodnie z prawda, ze jak pracodawca
            sie dowie, ze chcesz wyjechac, to cie wywali - zobaczymy co ACS na to.


            • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 13:49
              Gość portalu: Stary napisał(a):

              > Ciekawość pierwszy stopień do piekła. Miło mi, że miła
              pani z Migration Bureau
              > uważała na kursach i prawidłowo zapamiętała krytyczny
              szczegół - do procesu oce
              > ny
              > nie wchodzą ani nieukończone studia, ani staż pracy
              przed ukończeniem studiów.
              > Z
              > prostego powodu, że dosyć jest podań w tej kategorii
              wizowej od klientów z
              > ukończonymi studiami i stażem pracy po nich, więc nie
              ma potrzeby rozdzielać
              > włosa na czworo.

              ok. rozumiem to wszytsko - jest to jak najbardyiej
              logiczne i przekonujace, ale ja pracowalem w swojej
              specjlanosci zawodowej jeszcze w trakcie studiow - nie
              byla to praca typu 'sprzedawanie paczkow na molo', tylko
              normalna odpowiedzialna praca na etat - czy to rowniez
              sie nie liczy ? to troche nie fair... bo fakt uzyskania
              przeze mnie dyplomu byl tylko pewna formalnoscia, w
              sensie zawodowym w moim zyciu to nic nie zmienilo.....

              jak myslisz ?

              > PS3. W sprawie ACS wyslij im e-mail, i zapytaj, czy
              byliby na przyklad gotowi
              > zaaakceptowac zamiast papierow od pracodawcy tzw.
              statutory declaration, czyli
              > pisemne oswiadczenie pod przysiega. Napisz im zgodnie z
              prawda, ze jak pracodaw
              > ca
              > sie dowie, ze chcesz wyjechac, to cie wywali -
              zobaczymy co ACS na to.

              jezeli oni faktycznie odpowiadaja na takie mejle - na
              pewno sprobuje..

              pozdrawiam.
            • Gość: ichtis Re: Jak wyemigrować do Australi IP: 195.116.218.* 11.12.01, 10:17
              > Uważa się bowiem, całkiem słusznie, że jeśli ktoś zdobył dyplom, ale nigdy w
              > swoim wyuczonym zawodzie nie pracował, to wiedza mu się błyskawicznie
              > dezaktualizuje – zwłaszcza w takich dziedzinach jak informatyka. Australi
              > i
              > niepotrzebni są zagraniczni absolwenci bez doświadczenia, których trzeba dopier
              > o
              > przyuczyć do zawodu - takich jest do diabła lokalnie.

              Jak w takim razie patrzec na kogos kto na 3 roku informatyki zaczal pracowac i
              pol roku po studiach sklada podanie o vise. Pracowal 3,5 roku w zawodzie, ale
              tylko pół roku po studiach. Jak na to spojrzą??
              Z góry dzieki z odpowiedź
              • Gość: Stary Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.clover.com.au 13.12.01, 14:09
                Gość portalu: ichtis napisał(a):

                > > Uważa się bowiem, całkiem słusznie, że jeśli ktoś zdobył dyplom, ale nigdy
                > w
                > > swoim wyuczonym zawodzie nie pracował, to wiedza mu się błyskawicznie
                > > dezaktualizuje – zwłaszcza w takich dziedzinach jak informatyka. Aus
                > trali
                > > i
                > > niepotrzebni są zagraniczni absolwenci bez doświadczenia, których trzeba d
                > opier
                > > o
                > > przyuczyć do zawodu - takich jest do diabła lokalnie.
                >
                > Jak w takim razie patrzec na kogos kto na 3 roku informatyki zaczal pracowac i
                > pol roku po studiach sklada podanie o vise. Pracowal 3,5 roku w zawodzie, ale
                > tylko pół roku po studiach. Jak na to spojrzą??
                > Z góry dzieki z odpowiedź



                Chlopie, cale australijskie ministerstwo imigracji dostaloby krecka, gdyby mieli
                sie drobiazgowo wglebiac kazdemu w prace podczas studiow, chwilowa, na pol
                etatu , na cwierc etatu etc. i to w ramach realiow rynkow pracy piecdziesieciu
                krajow naraz. Dlatego oni to sobie upraszczaja i stawiaja sprawe jasno - read my
                lips - 12 miesiecy pracy po uzyskaniu dyplomu. Czy to jest sluszne czy niesluszne
                to inne zagadnienie, ale to ty sie starasz do Australii, a oni formuluja
                kryteria. Jak powiedza, ze masz jeszcze grac na saksofonie, to masz do wyboru
                albo nie jechac, albo sie nauczyc mimo braku talentu jazzmana.
                • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: 192.168.32.* 13.12.01, 15:40
                  Gość portalu: Stary napisał(a):

                  > Chlopie, cale australijskie ministerstwo imigracji dostaloby krecka, gdyby miel
                  > i
                  > sie drobiazgowo wglebiac kazdemu w prace podczas studiow, chwilowa, na pol
                  > etatu , na cwierc etatu etc. i to w ramach realiow rynkow pracy piecdziesieciu
                  > krajow naraz. Dlatego oni to sobie upraszczaja i stawiaja sprawe jasno - read m
                  > y
                  > lips - 12 miesiecy pracy po uzyskaniu dyplomu. Czy to jest sluszne czy nieslusz
                  > ne
                  > to inne zagadnienie, ale to ty sie starasz do Australii, a oni formuluja
                  > kryteria. Jak powiedza, ze masz jeszcze grac na saksofonie, to masz do wyboru
                  > albo nie jechac, albo sie nauczyc mimo braku talentu jazzmana.

                  podoba mi się Twój tok wyjaśniania wszelkich wątpliwości - prosty i konkretny - nie pozostawia żadnych
                  niedomówień smile

                  Pozdrowienia ze Starego Kontynentu smile
                  • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 13.12.01, 16:36
                    No tak ale powinni nas lepiej traktować w końcu
                    "POLSKA CHRYSTUSEM NARODÓW"
                    smile
                    • Gość: Stary Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.clover.com.au 15.12.01, 11:55
                      Gość portalu: Gruszka napisał(a):

                      > No tak ale powinni nas lepiej traktować w końcu
                      > "POLSKA CHRYSTUSEM NARODÓW"
                      > smile


                      Sprawdz, moze cie to upowaznia do bezwizowej emigracji do Watykanu smile

                      • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 15.12.01, 12:09
                        Stary jak masz chwilę żeby pogadać to zapraszam na chat www.polishgiude.com.pl
                        jestem tam do 13:00

                        A tak na marginesie to mieszkałem dwa lata w Rzymie więc watykanu mam po
                        dziurki w uszach.
                    • Gość: roman Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 28.12.01, 14:34
                      Gość portalu: Gruszka napisał(a):

                      > No tak ale powinni nas lepiej traktować w końcu
                      > "POLSKA CHRYSTUSEM NARODÓW"
                      > smile

                      smile))))))
        • Gość: viking Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.ipt.aol.com 06.12.01, 17:30
          jesli juz jestes nastawiony na wyjazd w 100% decyzji,to radze wszystkie
          formalnosci od a-Z zalatwiac w Polsce,nie pchaj sie w ciemno do kraju ktorego
          praktycznie nie znasz,znajomosc faktow geograficznych to za malo. Zakoduj
          sobie dobrze w glowie ze takich "madrych" ktorym sie wydaje ze tu na ciebie
          ktos czeka z otwartymi rekami sa tysiace,konkurencja na rynku pracy jest
          olbrzymia i ostra.Setki tysiecy absolwentow rodzimych australijskich uczelni
          tez szukaja pracy i to oni maja najwieksze szanse w jej znalezieniu ,ty
          bedziesz numerem milionowym w kolejce, a pzred toba jeszcze cala zgraja
          Turkow, Jugoli,Bulgarow i innej swoloczy z biedniejszej czesci Europy,
          konkurencja jest zazarta, na pomoc tutejszej polonii nie licz, mozesz co
          najwyzej napic sie piwa w polskim klubie i zaspiewac "oj,dana,oj dana ojzcyzno
          kochana]Zebys nie myslal ze wszystko pesymostycznie opisuje to moge dodac ze
          owszem jak bedziesz mial troche szczescia to mozesz zlapac na poczatek roboty
          typu: malowanie pokoji,sprzatanie itp choc i na tym rynku wyrywaja sobie fuchy
          z rak jak psy kosc.Nie szukaj daleko zobacz co sie dzieje w Deuschtland. I
          wisch You good luck !!!!
          • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 11:22
            Gość portalu: viking napisał(a):

            > jesli juz jestes nastawiony na wyjazd w 100% decyzji,to
            radze wszystkie
            > formalnosci od a-Z zalatwiac w Polsce,nie pchaj sie w
            ciemno do kraju ktorego
            > praktycznie nie znasz,znajomosc faktow geograficznych
            to za malo. Zakoduj
            > sobie dobrze w glowie ze takich "madrych" ktorym sie
            wydaje ze tu na ciebie
            > ktos czeka z otwartymi rekami sa tysiace,konkurencja na
            rynku pracy jest
            > olbrzymia i ostra.Setki tysiecy absolwentow rodzimych
            australijskich uczelni
            > tez szukaja pracy i to oni maja najwieksze szanse w jej
            znalezieniu ,ty
            > bedziesz numerem milionowym w kolejce, a pzred toba
            jeszcze cala zgraja
            > Turkow, Jugoli,Bulgarow i innej swoloczy z biedniejszej
            czesci Europy,
            > konkurencja jest zazarta, na pomoc tutejszej polonii
            nie licz, mozesz co
            > najwyzej napic sie piwa w polskim klubie i zaspiewac
            "oj,dana,oj dana ojzcyzno
            > kochana]Zebys nie myslal ze wszystko pesymostycznie
            opisuje to moge dodac ze
            > owszem jak bedziesz mial troche szczescia to mozesz
            zlapac na poczatek roboty
            > typu: malowanie pokoji,sprzatanie itp choc i na tym
            rynku wyrywaja sobie fuchy
            > z rak jak psy kosc.Nie szukaj daleko zobacz co sie
            dzieje w Deuschtland. I

            nie jestem idiota, wiem ze nikt nie czeka na mnie z
            otwartymi ramionami, a czasy w ktorych wyjezdzalo sie z
            Polski zeby sprzatac i zamiatc na Zachodzie - dawno
            minely...
            pewnie nie zauwazyles, ale coraz wiecej Polakow pracuje
            na Zachodzie jako specjalisci w swoich zawodach i czasami
            sa cenieni bardziej niz 'miejscowi' - ja aktualnie
            pracuje w Niemczech (tak nazywa sie ten kraj po polsku :p
            ) i bynjamniej nie sprzatam tu ulic kolego...
            wiec dzieki za dobra rade, ale na przyszlosc radze miec
            troche szersze spojrzenie na problem, bo swiat sie
            zmienia, czy to zauwazyles czy nie.

            pozdrawiam
            • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 12:09
              Zbylu dlaczego chcesz wyjechać z Niemiec do Australi . Tak żle się dzieje u
              Nich???
              • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 12:20
                Gość portalu: gruszka napisał(a):

                > Zbylu dlaczego chcesz wyjechać z Niemiec do Australi .
                Tak żle się dzieje u
                > Nich???

                heh. smile
                nie, u Nich dzieje sie dobrze, ale Niemcy to nie kraj
                moich marzen.
                pieniadze to nie wszystko...
                nie pasuje mi tu klimat (zblizony do polskiego - wiec
                raczej mierny), poza tym jezyk niemiecki - jakos nie moge
                sie do niego przyzwyczaic, poza tym mentalnosc ludzi -
                tez nie taka jak bym sobie wymarzyl...
                ot co.

                pozdrowienia
                • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 12:47
                  Moja żona się ogólnie fascynuje Niemcami chodziła tam do szkoły była kilka razy
                  u Taty jak pracował i kilka razy jako au'pair .Za kilka miesięcy zacznie pracę
                  w szkole jako nauczycielka niemieckiego . Ja akurat uważam że w zachodnich
                  niemczech jest naprawdę tak tolerancyjne społeczeństwo i super nastawienie w
                  stosunku do polaków , w porównaniu do Włoch niebo a ziemia .
                  A tak na marginesie to gdzie pracujesz???
                  • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 13:31
                    Gość portalu: Gruszka napisał(a):

                    > Moja żona się ogólnie fascynuje Niemcami chodziła tam
                    do szkoły była kilka razy
                    >
                    > u Taty jak pracował i kilka razy jako au'pair .Za kilka
                    miesięcy zacznie pracę
                    > w szkole jako nauczycielka niemieckiego . Ja akurat
                    uważam że w zachodnich
                    > niemczech jest naprawdę tak tolerancyjne społeczeństwo
                    i super nastawienie w
                    > stosunku do polaków , w porównaniu do Włoch niebo a
                    ziemia .
                    > A tak na marginesie to gdzie pracujesz???

                    nie mowie, ze ludzie maja zly stosunek do Polakow...
                    nie w tym rzecz. chodzi o niemiecka mentalnosc - sposob
                    bycia, sposob zycia, etc.

                    a pracuje we Frankfurcie nad Menem.

                    pozdr.
                    • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 14:46
                      Czy orientujecie się jak to jest z tym "post graduate work experience" czy
                      tylko liczy się tylko doświadczenie zawodowe po ukończeniu studiów czy jeśli
                      ktoś taki jak ja najpier skończył szkołę zawodową potem liceum zaoczne a
                      aktualnie studia zaoczne i w miedzyczasie pracował to co ????????
                      • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 14:57
                        Gość portalu: Gruszka napisał(a):

                        > Czy orientujecie się jak to jest z tym "post graduate
                        work experience" czy
                        > tylko liczy się tylko doświadczenie zawodowe po
                        ukończeniu studiów czy jeśli
                        > ktoś taki jak ja najpier skończył szkołę zawodową potem
                        liceum zaoczne a
                        > aktualnie studia zaoczne i w miedzyczasie pracował to
                        co ????????


                        do momentu ukonczenia studiow i tak mozesz o sprawie
                        zapomniec - to jedno, a drugie to to, ze z tego co pisze
                        Stary to te twoje doswiadczenie zawodowe odbyte w tzw.
                        'miedzyczasie' jak piszesz, mozesz miedzy bajki wlozyc -
                        wychodzi na to, ze dla urzedu imigracyjnego liczy sie
                        TYLKO praca w twojej profesji (kierunku studiow) i TYLKO
                        po ukonczeniu tych studiow - c'est la vie...

                        pozdr.
                        • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 15:16
                          No tak no to co dupa mokra nauka nauka praca pracą , a jedyne to co zostaje
                          wyjazd na truskawki do Niemiec


                          żartowałem , to już wolę tu się pomęczyć. Jak tak naprawdę jest z tym
                          wykształceniem to lipa bo w sumie człowiek studiując zaocznie zdobywa
                          doświadczenie i jak skończy studia to ma już 5 lat doświadczenia zawodowego
                          więc powinno im to być na renkę chiba??????
                          • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 15:22
                            Gość portalu: Gruszka napisał(a):

                            > No tak no to co dupa mokra nauka nauka praca pracą , a
                            jedyne to co zostaje
                            > wyjazd na truskawki do Niemiec
                            >
                            >
                            > żartowałem , to już wolę tu się pomęczyć. Jak tak
                            naprawdę jest z tym
                            > wykształceniem to lipa bo w sumie człowiek studiując
                            zaocznie zdobywa
                            > doświadczenie i jak skończy studia to ma już 5 lat
                            doświadczenia zawodowego
                            > więc powinno im to być na renkę chiba??????

                            nie chcialbym Cie znowu zmartwic, ale o ile dobrze
                            pamietam - inetersuja ich tylko dyplomy studiow
                            dziennych, ale nie jestem tego pewien... tak mi sie tylko
                            wydaje.
                            • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 07.12.01, 15:32
                              Dobra więc może się ktoś wypowie na forum ktoś zorientowany jak to jest tak
                              naprawdę z tymi dyplomami i doświadczeniem zawodowym .
                              Pozdrowionka do poniedziałku
                      • Gość: Lombat Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 10.12.01, 07:31
                        Szanowny/-na Gruszko

                        Nie trzeba skonczyc studiow wyzszych by dostac takie same punkty za wyksztalcenie.
                        Rownie cenione sa kwalifikacje zawodowe na polskim poziomie srednim i odpowiednia
                        praktyka zawodowa. Polskie dyplomy technikow odpowiadaja australijskim dyplomom
                        tzw. poziomu trzeciego, czyli sa to praktycznie studia wyzsze ! Z reguly do pelnego
                        rozpoznania kwalifikacji zawodowych wystarczy 3 - letnia praktyka w zawodzie, po
                        ukonczeniu szkoly. Polskie dyplomy rozpoznaje sie jednakowo, nie zaleznie, czy byly
                        zdobyte dziennie, zaocznie, czy wieczorowo. Szkoly wyzsze automatycznie
                        Licencjat (Bachelor Degree), nie zaleznie czy to magisterka, czy tytul zawodowy. W
                        kilku wypadkach, inzynierom z duza praktyka przyznano Bachelor with Honours.
                        Technika, wszystkich specjalnosci (!) , nie zaleznie czy to swiadectwo ukonczenia,
                        czy matura - rozpoznawane sa jako Associate Dyploma.
                        Zycze powodzenia .
                        • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: 192.168.32.* 10.12.01, 13:17
                          proszę, od razu wszystko jasne...

                          jednak widać jasno, że tzw. "post graduate experience" bez względu na szkołę jaką się kończy jest prawdziwą
                          zasadą... jednym słowem od zrobienia dyplomu minimum 12 miesięcy...

                          zastanawia mnie tylko sytuacja, w której ktoś pracował w swoim wyuczonym zawodzie również w trakcie
                          studiów - czy to się wtedy również nie liczy ?

                          pozdr.
      • Gość: OLO Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 13.12.01, 12:16
        Gość portalu: zbylu napisał(a):

        > trzy pytania do ludkoof ktorym juz udalo sie
        > wyemigrowac do Australii:
        >
        > 1. czy to prawda, ze wymagane minimum 12 miesiecy
        > praktyki zawodowej w kategorii Skilled Independent to
        > tzw 'post graduate work experience' czyli liczy sie dla
        > nich TYLKO praca, ktora czlowiek wykonywal PO
        > ukonczeniu studiow ?
        >
        > 2. czy roznego rodzaju organizacje typu ACS (Australian
        > Computer Society) ktore weryfikuja wyksztalcenie i
        > praktyke zawodowa wlasnie uznaja TYLKO swiadectwa pracy
        > z pracy na etat, czy tez umowy o dzielo rowniez wchodza
        > w gre ?
        >
        > 3. czy lepiej jest zalatwiac wszystkie formalnosci
        > zwiazane z emigracja bedac w Polsce i wyjechac do
        > Australii juz z wiza pobytu stalego, czy tez lepiej
        > jest pojechac np. turystycznie i bedac tam zwrocic sie
        > do DIMA o podjecie procedury imigracyjnej ?
        >
        > Z gory wielkie dzieki za odpowiedz...

    • Gość: Stary Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.clover.com.au 06.12.01, 12:51
      Gość portalu: Gruszka napisał(a):

      > mam pytanie jaka jest możliwość złapania w miare pewnego kontaktu w sprawie
      > pracy przez internet .Powiem to tak nie mam rodziny ani znajomych w Australi
      > ale bardzo chce tam pojechać i są dwie możliwości albo na turystyczną wizę w
      > ciemno zaryzykować parę tysięcy złotych(bilet itd.), ale teraz to nie wiem czy
      > bym zaryzykował ,albo spróbować złapać kontakt z firmą via internet i pojechać
      > na pewniaka, a może się w ogóle mylę.Czekam na wszelkie sugestie i ewentualne
      > wyprowadzenie mnie z błędu ,
      > WIELKIE DZIEKI


      Grucha, jest tak:

      1. Zapomnij o przekretach. Zlapanie na pracy na wizie turystycznej zalatwia ci
      deportacje i zakaz wjazdu przez dlugie lata. Wizy na pobyt czasowy z zezwoleniem
      na prace nie dostaniesz, bo o to wystepuje pracodawca, a w ciemno nikt za ciebie
      nie poreczy.

      2. Mozesz sie starac o wize stala, imigracyjna (permanent residence, independent
      migrant category) z Polski. Nie nalezy do tego podchodzic "co ma mi Australia do
      zaoferowania", bo to nie Australia cie usiluje zwerbowac, tylko ty sie ubiegasz o
      dostep do jej rynku pracy. Australia ma okolo milion podan rocznie na 80 000
      miejsc we wszytskich kategoriach wizowych. Starac sie musisz szybko, bo im jestes
      starszy, tym mniej masz punktow kwalifikacyjnych. Oplaty za podanie sa na
      stosunki polskie wysokie (rzedu 3000 PLN) i nie zwraca sie ich w razie odmowy.

      3. Jesli sie zdecydujesz starac, to powinienes miec swiadomosc, ze przez
      pierwszych pare lat bedziesz mieszkal skromnie, w drogo wynajetym mieszkaniu,
      wczesnie wstawal, pozno chodzil spac, malo sie bawil a a duzo pracowal, jezdzil
      starym samochodem i przezywal wiele samotnosci. Poprawiac ci sie zacznie po 5-6
      latach ciezkiej roboty, pod warunkiem, ze sie do tego czasu nie zalamiesz i nie
      poplyniesz na alkoholu lub narkotykach. Potem, po 10-12 latach, swoj pulap
      okreslisz sobie sam.

      4. Rynek pracy jest obecnie w nienadzwyczajnym stanie, zwlaszcza ze jest
      powszechny odwrot od zatrudniania na pelnych etatach, na korzysc casual, czyli
      dobiegaczy. Dostajesz uczciwa stawke, ale nie masz platnych urlopow i zwolnien
      chorobowych, funduszu emerytalnego etc.

      5. Obywatelem mozesz zostac po dwoch latach. Traktowanie jest tu wzorowe, to
      znaczy traktuja cie jak kazdego innego i nikogo nie interesuje, skad cie do
      Australii przynioslo. Po doswiadczeniach Polski, gwarantuje, ze traktowanie
      obywatela przez panstwo rzuci cie tu na kolana - pana obywatela traktuje sie tu
      powaznie i z respektem, bo z jego podatkow zyje panstwo.


      6. Zapomnij o pomocy ze strony Polakow.


      7. Cala impreza ma sens w ogole tylko wtedy, jesli jest zamierzona na stale lub
      co najmniej na kilkanscie lat. Australia jest za daleko od wszystkiego, zeby z
      niej co rok do Europy latac, i do zycia okrakiem nad oceanem sie calkiem nie
      nadaje.

      7. W zamian za to wszystko, nigdzie nie czujesz sie tak wolny, jak tutaj, gdzie
      za oknem oddech kontynentu jak Europa od Lizbony do Uralu, albo cale USA.

      8. A poza tym, to co ty wlasciwie masz do stracenia? Millera z Lepperem?

      Powodzenia

      Stary, Sydney
    • Gość: Stary Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.clover.com.au 06.12.01, 12:51
      Gość portalu: Gruszka napisał(a):

      > mam pytanie jaka jest możliwość złapania w miare pewnego kontaktu w sprawie
      > pracy przez internet .Powiem to tak nie mam rodziny ani znajomych w Australi
      > ale bardzo chce tam pojechać i są dwie możliwości albo na turystyczną wizę w
      > ciemno zaryzykować parę tysięcy złotych(bilet itd.), ale teraz to nie wiem czy
      > bym zaryzykował ,albo spróbować złapać kontakt z firmą via internet i pojechać
      > na pewniaka, a może się w ogóle mylę.Czekam na wszelkie sugestie i ewentualne
      > wyprowadzenie mnie z błędu ,
      > WIELKIE DZIEKI


      Grucha, jest tak:

      1. Zapomnij o przekretach. Zlapanie na pracy na wizie turystycznej zalatwia ci
      deportacje i zakaz wjazdu przez dlugie lata. Wizy na pobyt czasowy z zezwoleniem
      na prace nie dostaniesz, bo o to wystepuje pracodawca, a w ciemno nikt za ciebie
      nie poreczy.

      2. Mozesz sie starac o wize stala, imigracyjna (permanent residence, independent
      migrant category) z Polski. Nie nalezy do tego podchodzic "co ma mi Australia do
      zaoferowania", bo to nie Australia cie usiluje zwerbowac, tylko ty sie ubiegasz o
      dostep do jej rynku pracy. Australia ma okolo milion podan rocznie na 80 000
      miejsc we wszytskich kategoriach wizowych. Starac sie musisz szybko, bo im jestes
      starszy, tym mniej masz punktow kwalifikacyjnych. Oplaty za podanie sa na
      stosunki polskie wysokie (rzedu 3000 PLN) i nie zwraca sie ich w razie odmowy.

      3. Jesli sie zdecydujesz starac, to powinienes miec swiadomosc, ze przez
      pierwszych pare lat bedziesz mieszkal skromnie, w drogo wynajetym mieszkaniu,
      wczesnie wstawal, pozno chodzil spac, malo sie bawil a a duzo pracowal, jezdzil
      starym samochodem i przezywal wiele samotnosci. Poprawiac ci sie zacznie po 5-6
      latach ciezkiej roboty, pod warunkiem, ze sie do tego czasu nie zalamiesz i nie
      poplyniesz na alkoholu lub narkotykach. Potem, po 10-12 latach, swoj pulap
      okreslisz sobie sam.

      4. Rynek pracy jest obecnie w nienadzwyczajnym stanie, zwlaszcza ze jest
      powszechny odwrot od zatrudniania na pelnych etatach, na korzysc casual, czyli
      dobiegaczy. Dostajesz uczciwa stawke, ale nie masz platnych urlopow i zwolnien
      chorobowych, funduszu emerytalnego etc.

      5. Obywatelem mozesz zostac po dwoch latach. Traktowanie jest tu wzorowe, to
      znaczy traktuja cie jak kazdego innego i nikogo nie interesuje, skad cie do
      Australii przynioslo. Po doswiadczeniach Polski, gwarantuje, ze traktowanie
      obywatela przez panstwo rzuci cie tu na kolana - pana obywatela traktuje sie tu
      powaznie i z respektem, bo z jego podatkow zyje panstwo.


      6. Zapomnij o pomocy ze strony Polakow.


      7. Cala impreza ma sens w ogole tylko wtedy, jesli jest zamierzona na stale lub
      co najmniej na kilkanscie lat. Australia jest za daleko od wszystkiego, zeby z
      niej co rok do Europy latac, i do zycia okrakiem nad oceanem sie calkiem nie
      nadaje.

      7. W zamian za to wszystko, nigdzie nie czujesz sie tak wolny, jak tutaj, gdzie
      za oknem oddech kontynentu jak Europa od Lizbony do Uralu, albo cale USA.

      8. A poza tym, to co ty wlasciwie masz do stracenia? Millera z Lepperem?

      Powodzenia

      Stary, Sydney
      • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 06.12.01, 14:47
        Dzieki "Stary" za info ale powiedz mi taką rzecz czy orientujesz się jak można
        sprawdzić swoje chociaż teoretyczne szanse na dostanie visy permanent resident
        in independent category . Wiesz wywalenie 3 tys w ciemno przy szansach równych
        np. 10 % nie ma sensu od czego zacząc co na pewno mogę sprawdzić wiem że
        punktacje za zawód itp czy jest coś jeszcze a jak z punktai za wiek za to czy
        ktoś jest żonaty czy nie itp.
        • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 06.12.01, 14:56
          Gość portalu: Gruszka napisał(a):

          > Dzieki "Stary" za info ale powiedz mi taką rzecz czy orientujesz się jak można
          > sprawdzić swoje chociaż teoretyczne szanse na dostanie visy permanent resident
          > in independent category . Wiesz wywalenie 3 tys w ciemno przy szansach równych
          > np. 10 % nie ma sensu od czego zacząc co na pewno mogę sprawdzić wiem że
          > punktacje za zawód itp czy jest coś jeszcze a jak z punktai za wiek za to czy
          > ktoś jest żonaty czy nie itp.

          • Gość: zbylu Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 06.12.01, 15:28
            Gość portalu: gruszka napisał(a):

            > Gość portalu: Gruszka napisał(a):
            >
            > > Dzieki "Stary" za info ale powiedz mi taką rzecz czy
            orientujesz się jak m
            > ożna
            > > sprawdzić swoje chociaż teoretyczne szanse na
            dostanie visy permanent resi
            > dent
            > > in independent category . Wiesz wywalenie 3 tys w
            ciemno przy szansach rów
            > nych
            > > np. 10 % nie ma sensu od czego zacząc co na pewno
            mogę sprawdzić wiem że
            > > punktacje za zawód itp czy jest coś jeszcze a jak z
            punktai za wiek za to
            > czy
            > > ktoś jest żonaty czy nie itp.

            wszystkie informacje jakich szukasz znajdziesz na stronie
            www.immi.gov.au

            mozesz rowniez zamowic tzw 'Pakiet Emigracyjny' w
            Ambasadzie Australijskiej w Wa-wie (25 PLN) - tam
            wszystko dokladnie i wrecz lopatologicznie wyjasnione...

            ogolnie rzecz biorac musisz zdobyc 110 punktow - wtedy
            szansa na powodzenie jest 100%
            jezeli nie masz tyle (duzo mniej) badz tez twoj zawod nie
            jest liscie zawodow pozadanych w Australii - zapomnij o
            kategorii Skilled Independent

            pozdr.

            • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 15.12.01, 12:03
              Mam pytanie czy ktoś mógłby podać mi namiarny na serwisy internetowe dla
              poszukujących pracy w australi typu "jobsearch" .
              druga wielka prośba to jakiś namiar na firmy które zarządzają terminalami do
              kart płatniczych w sklepach . może być mail lub ich strona w necie, cokolwiek ,
              chciałbym do nich wysłać swoją ofertę pracy i zobaczyć jak zareagują
    • Gość: Nyse2000 Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.sympatico.ca 15.12.01, 17:02

      czesc

      moge ci powiedziec jak przebiega proces wyboru i rozmowa z agentem imigracji
      ale do kanady - mysle ze do australi bedzie podobnie

      wienc ja gdy skladalem papiery nie mialem zadnego zawodu ani nigdy nie
      pracowalem - pisalem wlanie prace magistreska i mialem 23 lata

      wyslalem papiery na koncu listopada - za 2 tygodnie mialem odpowiedz ze beda
      zainteresowani spotkaniem ze mna - za tydzien bylo spotkanie i po 2 tygodniach
      dostalem list ze zostanlem zaakceptowany i pytanie ze poniewaz jeszcze robie
      studia na kiedy bym chcial miec wize bo wazna bedzie tylko 6 miesiecy -
      poprosilem o koniec maja - poszedlem do ambasady 25 maja i wiza byla gotowa !

      wszysko trwalo okolo miesiaca !

      ale nie bylo to robione w polsce ...

      teraz tak - jak wypelniasz druczki musisz im pokazac ze jestes bardzo
      niezalezny - tzn ze interesujesz sie wieloma zeczami i ze sie latwo adaptujesz
      wszedzie - masz wielu przyjaciol itp

      poza tym - pisz wszystkie staze jakie miales, tytuly wszyskich prac przed
      magisterskich i takie zeczy

      teraz rozmowa - bylem przygotowany z rozmowy troche o kanadzie i tego a agent
      imigracyjny pytal mnie o kurs marki niemieckiej, aktualna sytuacje na gieldach,
      potem troche rozmawialismy o szwajcari i roznicach kulturowych i jezykowych w
      tym kraju i takie zeczy - pytal tez czy lubie chodzic na zabawy w weekendy, co
      mysle o tym i o innym - nic o kanadzie ani o mojej rodzinie

      w kazdym razie chca sie zorientowac czy naprawde interesujesz sie wszyskim na
      okolo i czy jestes w stanie zaadaptowac sie w nowym kraju

      nie interesowalo go to ze nie pracowalem wczesniej - chcial wiedziec czy ja sie
      nadaje na znalezienie pracy szybko itp

      wienc skladaj papiery jak najszybciej i badz przygotowany na kazda rozmowe ale
      pokaz im ze masz odwage i ze potrafisz sobie poradzic - takich ludzi szukaja -
      nie skarz sie na nic - udawaj optymiste max !!!

      powodzenia

      smile
      • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 17.12.01, 17:33
        Dzieki wielkiiiiiiiiiiiiie chyba tak zrobie nie mam nic do stracenia, tak
        jeszcze sobie pomyslałem że może z Tobą było tak że miałeś dobry kierunek
        studiów. Wybacz jeśli szukam w cały dziury , ale tak mnie nauczono żeby zawsze
        szukać jakiegoś kruczka.
        • Gość: Nyse2000 Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.sympatico.ca 17.12.01, 17:54
          Gość portalu: gruszka napisał(a):

          > Dzieki wielkiiiiiiiiiiiiie chyba tak zrobie nie mam nic do stracenia, tak
          > jeszcze sobie pomyslałem że może z Tobą było tak że miałeś dobry kierunek
          > studiów. Wybacz jeśli szukam w cały dziury , ale tak mnie nauczono żeby zawsze
          > szukać jakiegoś kruczka.


          robilem studia : zarzadzanie terytorium

          poza tym liczy sie czy robisz studia w jezyku urzedowym kraju co chcesz wyjechac -
          ja znalem 2 - francuski i angielski wienc bylo bez problemu

          smile

          • Gość: Gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 17.12.01, 19:16
            Gość portalu: Nyse2000 napisał(a):

            > Gość portalu: gruszka napisał(a):
            >
            > > Dzieki wielkiiiiiiiiiiiiie chyba tak zrobie nie mam nic do stracenia, tak
            > > jeszcze sobie pomyslałem że może z Tobą było tak że miałeś dobry kierunek
            > > studiów. Wybacz jeśli szukam w cały dziury , ale tak mnie nauczono żeby za
            > wsze

            > > szukać jakiegoś kruczka.
            >
            >
            > robilem studia : zarzadzanie terytorium
            >
            > poza tym liczy sie czy robisz studia w jezyku urzedowym kraju co chcesz wyjecha
            > c -
            > ja znalem 2 - francuski i angielski wienc bylo bez problemu
            >
            > smile
            >

            Ja znam dwa angielski i włoski ale niestety język wykładowy mam polski ,
            A studia były na państwowej czy prywatnej uczelni bo podobno nasze Polskie
            uczelnie prywatnie nie cieszą się zbytnim uznaniem(w sumie się nie dziwie)
            • Gość: Nyse2000 Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.sympatico.ca 17.12.01, 21:04
              > Ja znam dwa angielski i włoski ale niestety język wykładowy mam polski ,
              > A studia były na państwowej czy prywatnej uczelni bo podobno nasze Polskie
              > uczelnie prywatnie nie cieszą się zbytnim uznaniem(w sumie się nie dziwie)

              robilem studia na sorbonie (paryz)

              angielskiego sie nauczylem w szkole

              wogole to musisz miec poziom jezyka tzw "komunikatywny" tzn nie szkolny tylko
              taki jak mowia ludzie z ulicy
              • Gość: gruszka Re: Jak wyemigrować do Australi IP: *.*.*.* 18.12.01, 11:04
                Aktualnie uczę się angielskiego metodą Callana jest to metoda oparta na tym że
                dziecko tak naprawdę uczy się jezyka nie znając zasad gramatyki itp .Jestem
                naprawdę zadowolony i cały czas idę do przodu dodatkowo jeszcze w domu na
                komputrze uczę sie codziennie podobno to najlepsza metoda małę ilości
                materiału ale bardzo systematycznie.
                Aktualnie jestem zmuszony do nauki niemieckiego mam nadzieję że mi się nie
                pomiesza
                • Gość: POL Przeczytaj Gruszka- co na pisal Stary jeszcze raz IP: *.proxy.aol.com 19.12.01, 12:33
                • Gość: Stary Re: angielski IP: *.clover.com.au 19.12.01, 15:00
                  Gość portalu: gruszka napisał(a):

                  > Aktualnie uczę się angielskiego metodą Callana jest to metoda oparta na tym że
                  > dziecko tak naprawdę uczy się jezyka nie znając zasad gramatyki itp .Jestem
                  > naprawdę zadowolony i cały czas idę do przodu dodatkowo jeszcze w domu na
                  > komputrze uczę sie codziennie podobno to najlepsza metoda małę ilości
                  > materiału ale bardzo systematycznie.
                  > Aktualnie jestem zmuszony do nauki niemieckiego mam nadzieję że mi się nie
                  > pomiesza


                  Grucha, ja cie nie chce hamowac w ambicjach emigracyjnych, bo je uwazam (znaczy
                  te ambicje) za sensowne, ale ty czegos nie rozumiesz.

                  Jesli chcesz byc Skilled Independent Migrant, to bedziesz musial przekonac
                  ambasade, ze mozesz w piatek wyladowac w Sydney, a w poniedzialek isc z marszu do
                  roboty w wyuczonym zawodzie. Po angielsku. Czy to jest realistyczne zalozenie,
                  czy nie, to inna sprawa, ale takie jest kryterium selekcyjne.

                  Bedziesz musial im przedstawic wyniki egzaminu TOEFL albo Cambridge Proficiency
                  Certificate. Jesli nie znasz angielskiego na tym poziomie - na poczatek! - to
                  proba wyemigrowania do Australii bez posiadania na miejscu rodziny lub innych
                  przyczyn do ulgowego traktowania w selekcji jest strata czasu i gotowki.

                  Jesli podchodzisz do tego powaznie, to ucz sie nie z magnetofonu i komputera,
                  tylko wyloz stosowna kase na intensywny trzymiesieczny kurs w Anglii, tak, zebys
                  musial pozyc troche w pelnej imersji. Kosztuje? No pewnie, ze kosztuje. Ale do
                  Australii bylo w zeszlym roku ponad milion podan na 85 000 miejsc (we wszystkich
                  kategoriach wizowych). To jest wolny rynek i wolna konkurencja, zas Zachod i
                  praca na nim nie skladaja sie wylacznie z wachania kwiatow paproci i jazdy
                  kabrioletem BMW po bulwarach wysadzanych palmami.

                  • Gość: Gruszka Re: angielski IP: *.*.*.* 19.12.01, 18:23
                    Stary zgadzam się z Tobą , to że się uczę nie znaczy że go nie znam jakieś 6
                    miesięcy at zdałem egzamin wewnętrzny w firmie z angileskiego (obsługa
                    telefoniczna kontrahentów anglojęzycznych) coś ala FCE , nie wiem na ile TOEFL
                    jest trudniejszy od FCE , ale to było pół roku temu obecnie ucze się tygodniowo
                    około 12-16 godzin anglika , to jest bardzo dużo jeśli się pracuje. Stary
                    fajnie byłoby wyjechać do angli ale bież pod uwagę że ja pracuję mam żonę (i
                    psasmile))) ) na utrzymaniu . A myślę że przy takiej ilości nauki w przeciągu
                    jeszcze kilku miesięcy obtrzaskam się nieżle.
                    z tym proficiency to chyba troszkę przesadzasz bo znam ludzi którzy mówią super
                    po angielsku , używają go codziennie w pracy a nie zdali by nawet FCE ze
                    względu na maksymalne nastawienie na gramatykę(tak mi powiedziała osoba która
                    dawała mi korepetycje 2 lata temu , dała mi do wyboru albo uczymy się
                    angielskiego do użytku , lub do FCE i wybrałem to pierwsze.

                    Stary ja nie mam klapek na oczach i nie patrze w jedny kierunku narazie staram
                    się tutaj odbyć jak najwięcej szkoleń w tym roku byłem na 8 szkoleniach to dość
                    dużo , i starm się korzystać z każdej okazji na złapanie czegoś co bede mógł
                    wpisać do cv więc naprawdę nie siedzę z załorzonymi rękami i nie czekam na
                    mannę z nieba
                    • Gość: gruszka Re: angielski IP: *.*.*.* 19.12.01, 18:26
                      Gość portalu: Gruszka napisał(a):

                      > Stary zgadzam się z Tobą , to że się uczę nie znaczy że go nie znam jakieś 6
                      > miesięcy at zdałem egzamin wewnętrzny w firmie z angileskiego (obsługa
                      > telefoniczna kontrahentów anglojęzycznych) coś ala FCE , nie wiem na ile TOEFL
                      >
                      > jest trudniejszy od FCE , ale to było pół roku temu obecnie ucze się tygodniowo
                      >
                      > około 12-16 godzin anglika , to jest bardzo dużo jeśli się pracuje. Stary
                      > fajnie byłoby wyjechać do angli ale bież pod uwagę że ja pracuję mam żonę (i
                      > psasmile))) ) na utrzymaniu . A myślę że przy takiej ilości nauki w przeciągu
                      > jeszcze kilku miesięcy obtrzaskam się nieżle.
                      > z tym proficiency to chyba troszkę przesadzasz bo znam ludzi którzy mówią super
                      >
                      > po angielsku , używają go codziennie w pracy a nie zdali by nawet FCE ze
                      > względu na maksymalne nastawienie na gramatykę(tak mi powiedziała osoba która
                      > dawała mi korepetycje 2 lata temu , dała mi do wyboru albo uczymy się
                      > angielskiego do użytku , lub do FCE i wybrałem to pierwsze.
                      >
                      > Stary ja nie mam klapek na oczach i nie patrze w jedny kierunku narazie staram
                      >
                      > się tutaj odbyć jak najwięcej szkoleń w tym roku byłem na 8 szkoleniach to dość
                      >
                      > dużo , i starm się korzystać z każdej okazji na złapanie czegoś co bede mógł
                      > wpisać do cv więc naprawdę nie siedzę z załorzonymi rękami i nie czekam na
                      > mannę z nieba

                      przepraszam powinno być "założyć"
                      • Gość: Stary Re: angielski oraz glebsza refleksja IP: *.clover.com.au 20.12.01, 13:24
                        Grucha, ja cię nie mam najmniejszego zamiaru pouczać, jak się uczyć angielskiego;
                        nie jestem nauczycielem, a każdy niech się tak uczy, jak mu pasuje. Ja sam
                        angielskim władam całkowicie biegle od dziesięcioleci, ale jakby przyszło do
                        egzaminów z gramatyki, to bym pewnie oblał, podobnie zresztą jak 90% osób, dla
                        których angielski jest językiem ojczystym.

                        Na twoim miejscu zamieniłbym jednak już teraz dwa słowa z ambasadą australijską i
                        wyłożyłbym tam 25 PLN za Migration Pack, żeby się dowiedzieć na pewno, czego
                        konkretnie bedą od ciebie wymagali w zakresie znajomości języka. Ja zza dwóch
                        oceanów nie mogę ci z całkowitą pewnością powiedzieć, co wystarczy, a co nie
                        wystarczy, żeby się zakwalifikować na wizę imigracyjną, bo od czasu kiedy wiele
                        lat temu sam miałem z tym do czynienia, wiele się w przepisach zmieniło.

                        Poświęć też trochę uwagi zagadnieniu dużo ważniejszemu, niż to, jak się uczyć
                        angielskiego. Mianowicie, jak już się załapiesz i będziesz miał w ręku paszport z
                        australijską wizą imigracyjną i bilet lotniczy w jedną stronę do Sydney, to masz
                        wtedy na koncie bezsprzeczne osiągnięcie, ale mniejsze niż myślisz, bo to nie
                        jest bynajmniej koniec, tylko dopiero początek. To, że można legalnie wyemigrować
                        do Australii, to nie znaczy, że Australia cię w jakikolwiek sposób aktywnie
                        werbuje czy rekrutuje, czy że jest ci coś winna. O swoją życiową szansę musisz
                        tam zadbać sam, w warunkach minimalistycznego państwa, które jest bardzo dobre w
                        nie przeszkadzaniu tym, którzy sobie sami potrafią poradzić, ale dużo gorsze w
                        pomaganiu tym, którzy nie potrafią.

                        Po z górą dwudziestu latach, wylegując się na leżaku we własnym ogródku przy
                        własnym domu w Sydney, w otoczeniu rodziny i przyjaciół, z laptopem bezprzewodowo
                        podłączonym do Internetu (obejrzyj sobie Apple Air Port - poezja!) na kolanach i
                        zimnym piwem pod ręką, trudne początki wspomina się z sentymentem i uśmiechem.
                        Ale w ciągu pierwszych paru lat, nowemu emigrantowi do Australii, wszystko jedno
                        skąd, jest zazwyczaj zupełnie nie do śmiechu. Emigracja w ogóle ma to do siebie,
                        że zawiera na początku poważny udział czynników "blood, sweat and tears", pracy z
                        natężeniem, o jakim nikt w Polsce nie ma pojęcia, stresu, biedy, frustracji,
                        samotności i bezsennych nocy. Naturalnie, ucz się wszystkiego, co ci pomoże
                        dostać się do Australii. Ale miej też na uwadze, że za słońce, palmy, ocean i
                        święty spokój od oszalałej polskiej biurokracji tak czy owak trzeba będzie
                        zapłacić na rozmaite sposoby, w życiu bowiem nic nie ma darmo.

                        A teraz, grucha, włóż ręce do kieszeni spodni i upewnij się dyskretnie, że masz
                        wystarczającej wielkości jaja; będą ci bardzo potrzebne. Jeśli w spodniach
                        wszystko w porządku, to wyjmij ręce z kieszeni, chwyć w jedną rękę odwagę, a w
                        drugą inicjatywę, i naprzód marsz.

                        Powodzenia!


                        • Gość: piranha swiete slowa! IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.12.01, 15:05
                          swiete slowa!!!

                          radze sie dobrze zastanowic przed wyjazdem do Australii. jesli nie masz dobrego
                          fachu (jak np. informatyk, czy pielegniarka itp.) i doswiadczenia oraz
                          oczywiscie dobrej znajomosci jezyka - istnieje dosc spore prawdopodobienstwo,
                          ze wrocisz z podkulonym ogonem.
                          ten kraj - mimo, ze niewatpliwie spokojny i piekny - nie nalezy do najbardziej
                          goscinnych w stosunku do imigrantow. szczegolnie w ostatnich latach, kiedy to
                          miejscowa gospodarka zaliczyla pare upadkow na morde... a jesli miejscowym nie
                          jest latwo zwiazac koniec z koncem - to Polaczkowi z odleglego Polaczkowa
                          bedzie na pewno trudniej.

                          "Stary" na pewno orientuje sie, jak trudno jest kupic w Sydney wlasny dom! a co
                          dopiero, jesli wlasnie zaczynasz szlifowac jezyk..

                          niestety, znow jak bumerang wracaja Stany, gdzie zaczac jest duuuuzo latwiej.
                          tyle, ze jest mniej bezpiecznie - na pewno zadne wielkie miasto nie jest tak
                          slodkie jak Sydney (a przynajmniej jego centrum i polnocne dzielnice). U Wuja
                          Sama raczej nie pospacerujesz sobie w nocy, bo prawdopodobnie ktos na ciebie
                          zapoluje. ale za to na pewno zarobisz na wlasny samochod i szybciej dorobisz
                          sie domu. szczegolnie, ze Amerykanie sa ultratolerancyjni, co do jezyka - samo
                          to, ze sie starasz odbierane jest jako wielki plus. w Australii nie ma tak
                          lekko - masz sie komunikowac na przyzwoitym poziomie i kropka. no, chyba ze
                          zmywasz gary - wtedy niewiele trzeba...
                        • Gość: gruszka Re: angielski oraz glebsza refleksja IP: *.*.*.* 21.12.01, 13:32
                          dzięki za wszelkie informacje , przynajmniej teraz wiem jak nakreślić swoją
                          ścieżkę działania na najbliższy czas .
                          Wcześniej miałem całkowicie odmienne pojęcia co do całokształtu sprawy

                          • Gość: Ola Australia IP: *.sigma.com.pl 28.12.01, 17:54
                            Czytam tego wszystkiego z zapartych tchem. Ja i moj maz zdecydowalismy sie na
                            wyjazd. Powody, dla ktorych sie zdecydowalismy, wiele osob ladnie tu ujmowalo,
                            ciesze sie wiec, ze nie jestesmy sami.
                            Rozpoczelismy procedure - obecnie skladamy papiery do VETASSES w celu uznania
                            naszych kwalifikacji. Ja jestem Public Relations Officer, maz regional and
                            urban planner. Oba na liscie zawodow pozadanych (nie "shortage"). Jest tu
                            mnostwo biurokraji, tlumaczenia, potwierdzenia itd, ale utwierdzam sie w
                            przekonaniu, ze warto. Najwiekszym problemem bedzie chyba przekonanie rodzicow,
                            ze warto wyjechac...
                            Angielski - moj bardzo dobry, meza gorszy. Z kolei ja w 2002 roku skoncze 30
                            lat, wiec obgryzam pazurki ze zniecierlpiwienia, ze czas ucieka. Maz ma 26,
                            moze to cos pomoze, w koncu to mezczyzna ciezej pracujesmile
                            Mam wielka nadzieje,ze sie uda. Jesli ktos ma jeszcze pare dobrych rad, co
                            mozemy robic, by zwiekszyc nasze szanse, bede wdzieczna. Ktos radzil, by pisac
                            wszelkie kursy, inne doswiadczenia itd, ja ich mam mnostwo. MOze warto tez
                            porozsylac swoje zyciorysy po firmach i agencjach poserdnictwa pracy?
                            Zycze dobrego NOwego ROku!
                            Ola
                            • Gość: gruszka Re: Australia IP: *.*.*.* 28.12.01, 18:33
                              Podobno nasze szkolenia i kursy się u nich nie liczą czy ktoś ma na ten temat
                              jakieś inne zdanie
                              • Gość: Ola Re: Australia IP: *.sigma.com.pl 31.12.01, 13:13
                                Gość portalu: gruszka napisał(a):

                                > Podobno nasze szkolenia i kursy się u nich nie liczą czy ktoś ma na ten temat
                                > jakieś inne zdanie


                                Formalnie moze nie. Ale oceniaja przeciez caloksztalt - mysle, ze jak masz duzo
                                kursow i szkolen, to swiadczy,ze sie ksztalcisz, poznajesz ludzi, a wiec jestes
                                dynamiczny. POpatrz na to z tej strony - Australia chce przyjac ludzi
                                wyksztalconych i ambitnych, ktorzy umieja sobie radzic. Ja powysylam moje rozne
                                swiadectwa.
                                • Gość: Realista Re: Australia IP: *.il.us.prserv.net 04.01.02, 19:13
                                  Wszedzie jest ciezko: w Australii, USA, Kanadzie, NZ i EU na swoj sposob. Ci
                                  ktorzy pragniecie wyjechac (nie pierwsi i nie ostatni) traktujcie z zalozenia,
                                  ze bedzie wam bardzo ciezko czegokolwiek dokonac. Beda dni, ktore spowoduja
                                  chec natychmiastowego powrotu i zakonczenia tulaczki. Dla wytrwalych- przyjda
                                  dni obfitujace w dostatek, radosc i poczucie bezpieczenstwa. Im bardziej
                                  bedziecie przygotowani na "blood, sweat and tears" (jak Stary przytomnie
                                  zauwazyl), tym macie wieksze szanse na sukces w koncowym rozliczeniu.
                                  Tak czy siak, zycze wam powodzenia rodacy!
                                  • Gość: gruszka Re: Australia IP: *.*.*.* 05.01.02, 11:38
                                    smile zgadzam się w pełni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka