08.06.07, 21:55
jak to wyglada w wasyzch krajach, ja od niedawna mieszkam w Sywajcarii, tutaj
w czasie pracy lunch to nie kanapka, ale czesto 3 course menu. Dzisaj
chcialam zoztawic 5 frankow napiwku (bo mialam dobry humor hehe), jeden z
kolegow wlozyl mi je z powrotm do torebki z tekstem,ze tu nie tipuje sie
podczas lunchu, jedynie maly napiwek jest dobrze widziany podczas dineru (pod
warunkiem ze jedzenie i serwis bylo wspaniale: serwis zawsze included)
Jak to wyglada u was?
Obserwuj wątek
    • chardonnay11 Re: tipowanie 08.06.07, 22:00
      W Kanadzie min 15% ....ja zawsze daje 20% ...dlatego ze jako nastolatek
      pracowalem jako kelner smile
      • norma_baker Re: tipowanie 09.06.07, 01:18
        Ja mieszkam w Oregon, tj. na zach wybrzezu. Jadam lunch na zewnatrz, czasami
        umawiam sie na lunch az klientami. Zwykle daje wiecej niz przyjete, bo podobno
        kelnerzy zyja wylacznie z tipow, a to ciezka robota wiec mi wstyd zostawiac im
        grosze.
        W Californi ludzie daja duze tips, nierzadko 50, 100$ widzialem....
    • jot-23 Re: tipowanie 09.06.07, 06:02
      > Jak to wyglada u was?

      unas to wyglada tak: noca, skradasz sie cichutko do spiacej krowy, bierzesz
      rozped i LUP ja w bok...tak zeby sie przewrocila!
      • jp.hi Re: tipowanie 09.06.07, 06:56
        a ona nie lezy jak spi?
        • chardonnay11 Re: tipowanie 09.06.07, 16:16
          "Californi ludzie daja duze tips, nierzadko 50, 100$ widzialem"
          Pytanie dotyczylo normalnej spolecznosci i tego co jest przyjete a nie tego co
          widziales siedzac ukryty w lazience nalezacej do mafii.Juz widze maksykanska
          biedote kupujaca taco za $1.50 dajaca typa $100 hehe
          Slonko przygrzewa za mocno co niektorym... Nie ma to jak w Kanadzie.Iglo na
          kazdym rogu i dostatek dragow do odpychania bialych niedzwiedzi.



          • norma_baker Re: tipowanie 09.06.07, 17:47
            Nie pieprz glupot i idz raz w zyciu do restauracji, dobrej a nie do jakiegos
            Burger King czy innych gowien.
            • chardonnay11 Re: tipowanie 09.06.07, 18:07
              Norma nie denerwuj sie tylko wytlumacz jakie sa napiwki.
            • astro_glide Re: tipowanie 10.06.07, 06:51

              norma_baker napisał:

              > Nie pieprz glupot i idz raz w zyciu do restauracji, dobrej a nie do jakiegos
              > Burger King czy innych gowien.


              Jaka w twoim odczuciu jest dobra restauracja? Ile kosztuje tam srednio obiad ?
              Jak zaplacisz 30 dolarow ,to zostawisz 50 dolcow napiwku?
    • henryk245 Re: tipowanie 09.06.07, 21:27
      nie daje napiwków,od rachunku jak mi sie uda tez staram sie wykrecic-
      niech stara placi,demokracje mamy , czy tez nie ?
    • a_cali Re: tipowanie 10.06.07, 22:03
      ja daje w zaleznosci od obslugi i jakosci jedzenia od 10 do 15 czasami 20% ale naprawde gdy jestem w pelni zadowolony bo prace kelnerow tez znam ale czasami sie zdazy ,ze nic nie dam ,jak naprawde podadza cos paskudnego ,przewaznie konczy sie przeprosinami i 50 % obnizka albo nawet zaserwowniem gratis nowych potraw wszystko zalezy od rozmowy z menagerem,nauczylem sie tego od mlodszych ,hehee ale z doswiadczenie wiem,ze te potrawy serwowane w zamian moga czesto zawierac dodatek ,,niespodzianke" nie ujeta w karcie a niekoniecznie przez nas akceptowalna ,tak,tak i tak sie zdaza ,sprawdzone,potwierdzone
      • prawdziwawadera2 Re: tipowanie 11.06.07, 15:12
        Osobscie nie wiem czy sa to ustnie ustalone i przyjete przez ogol reguly, czy
        okresla to jakis przepis "restauracyjny".
        U nas w NJ jeszcze pol roku temu 15% rachunku bylo dosc dobrym napiwkiem.
        Wczoraj bylismy z mezem na obiedzie i ku mojemu zdziwieniu, do rachunku zostalo
        automatycznie doliczone 20% z ogolnego rachunku./placilam check card/.
        Osobiscie wole sama decydowac o tym ile zostawiwm tipa. Nie lubie z gory
        narzucanych "oplat" za usluge, ktora osobiscie moge lubic lub tez nie.
        Uwazam, ze wysokosc tipa powinna byc pozostawiona w gestii konsumenta.
        W restauracjach "szybkiej uslugi", typu KFC,RR,McDON. nie zostawiam zadnych
        tipow. Czasami wrzuce cos do pojemniczka z donacja na zwierzatkasmile)
        A Wy;
        Robta co chcetasmile)))))))))))))
        Pozdrawiam
        Wadera
      • piss.doff Re: tipowanie 11.06.07, 23:25
        jadles gdzies kiedykolwiek cos dobrego w knajpie? Pojade, sprawdze i dam raport
        jak z restauracji renki.
    • piss.doff sami bogacze tutaj, 15, 20 i wiecej procent 11.06.07, 15:26
      a ja nie daje nic, a zeby nie bylo niedomowien to unikam przybytkow w ktorych
      zebracy wymagaja napiwku. ZA CO? Pogielo was? Za obsluge? Od placenia jest
      wlasciciel przybytku a jak on placi za malo obsludze to do niego niech sie
      ustawi kolejka po premie i bonus roczny! Zwykle przerzucanie kosztow na klienta.

      Z sortowaniem opakowan tez podobnie: fabryka zasra rzeke syfem na zolto i
      zielono a klientowi sprzedaja torbe do wielkrotnego uzytku na zakupy rodem z
      1946 kraju pochodzenia swietpierdzacych i bardziej papieskich
      od samego nuncjusza. Rece wam pourywalo ze nie umiecie juz gotowac? No to wam
      bedzie potrzebny dobry gastrolog z umiejetnoscia nicowania zoladkow!
      • bonzee33 Re: sami bogacze tutaj, 15, 20 i wiecej procent 11.06.07, 16:28
        >Rece wam pourywalo ze nie umiecie juz gotowac? No

        Ja jeszcze jak bylam nastolatka, to zostalam uswiadomiona przez przyjaciolki
        mame, ze mamy sie nigdy z przyjaciolka przed zadnym facetem nie przyznawac ze
        umiemy gotowac bo de facto nic innego potem nie bedziemy robic... madra kobieta
        to byla...
        • piss.doff Re: sami bogacze tutaj, 15, 20 i wiecej procent 11.06.07, 19:57
          Let mi guess, wchodzi taka dobrze wytrenowana przez kolezanke do knajpy,
          zamawia najwiekszy i najdrozszy stek, podziubie na talerzu a reszte zawija w
          serwetke na potem. A potem przypomina zeby zostawic 20% napiwku. 3 dni w
          tygodniu, 3 obiady na zas.
      • ontarian Re: sami bogacze tutaj, 15, 20 i wiecej procent 11.06.07, 19:53
        piss.doff napisał:

        > a ja nie daje nic,
        bo "cheap" jestes i nie masz czym sie chwalic

        > a zeby nie bylo niedomowien to unikam przybytkow w ktorych
        > zebracy wymagaja napiwku.
        sam jestes zebrak, a ci co ci zarcie podaja to sa kelnerzy/kelnerki

        > ZA CO? Pogielo was? Za obsluge?
        tak, za obsluge, a jak sie nie ma kasy na napiwek
        to sie w domu na dupie siedzi, a nie po knajpach lazi

        > Od placenia jest
        > wlasciciel przybytku a jak on placi za malo obsludze to do niego niech sie
        > ustawi kolejka po premie i bonus roczny! Zwykle przerzucanie kosztow na
        > klienta
        przerzucanie kosztow na klienta?
        hehe, teraz to zes blysnal
        nawet bonk takie proste rzeczy wie, ze to wlasnie klient za wszystko placi
        • piss.doff Re: sami bogacze tutaj, 15, 20 i wiecej procent 11.06.07, 20:03
          fuckt
      • waldek.usa Co kraj to obyczaj... 11.06.07, 21:00
        w Europie nie ma napiwkow, zas w Ameryce (Pln) sa. To wszystko.
        Idz gdzies, zostaw wspomnienia po sobie...i wroc. Zobaczysz ile bedziesz czekal
        na piwko...i czekal...i czekal...
        Teraz pomysl: dlaczego Amerykanie (rodowici) sa tak nielubiani za pompe a
        jednoczesnie lubiani - za napiwki.
        • fan.club W Europie kiedyś napiwków w tej formie nie było. 11.06.07, 21:59
          Teraz mamy amerykanizację, qrwa. I za co was lubieć, he?
          • waldek.usa Re: W Europie kiedyś napiwków w tej formie nie by 11.06.07, 22:14
            fan.club napisał:

            > Teraz mamy amerykanizację, qrwa. I za co was lubieć, he?

            ► Po pierwsze, to nikt ich na muszce nie trzyma - chca, to sie
            amerykanizuja. Widocznie to im sie oplaca.
            Po drugie, gdyby mieli godziwe stawki, jak na Zachodzie (hehehe), to nie byloby
            problemu.
            • fan.club Re: W Europie kiedyś napiwków w tej formie nie by 12.06.07, 07:21
              waldek.usa napisał:
              > Po drugie, gdyby mieli godziwe stawki, jak na Zachodzie (hehehe),
              > to nie byloby problemu.

              I tu się z tobą zgadzam. He,he.

        • luiza1003 Re: Co kraj to obyczaj... 12.06.07, 04:15
          Napiwki w Europie istnieja, ale jest to dosc nowym zwyczajem, wiec nie kazdy
          sie w tym lapie. Zeszlego lata bylam w Niemczech, gdzie zauwazylam wszyscy
          dawali napiwek w kafejkach, restauracjach itd. Roznica tkwi w tym, ze napiwki
          te byly raczej symboliczne (zazwyczaj 1 Euro), nie oparte na wysokosci
          zamowienia.

    • flipflap Re: tipowanie 11.06.07, 22:39
      Ja zawsze zostawiam "tipa". Nie widzę powodów dlaczego nie. Przyjemność mi
      sprawia uśmiech na twarzy obsługujęcej mnie osobu jak zostawiam 15-20%.
      W moim stałym pub-ie wypiję kilka piw i z rególy zostawiam nie mniej niż $10.00.
      Zawsze dostaję prawie podwójne drinki i piwko extra.
      "WTF that is not a big deal". Barmani ,kelnerzy dostają pensję poniżej minimum.
      Każdy kto to rozumie płaci.
      Będąc w hotelu tipuję valet parking attendent, zawsze pamiętają żeby postawić
      samochód na początku lini.
      Wychodzę z założenia że jak ciebie stać na $250/noc hotel to stać ciebe na $10
      tipa za zaparkowanie samochodu pod nosem.
      To samo jest w każdej restauracji. Jest to wliczone w koszty. Oszczędności żadne.
      Kwestia podejścia i zrozumienie życia.
      • waldek.usa To juz bylo walkowane, jakkolwiek temat wraca 11.06.07, 22:56
        flipflap napisał:

        > Ja zawsze zostawiam "tipa". Nie widzę powodów dlaczego nie. Przyjemność mi
        > sprawia uśmiech na twarzy obsługujęcej mnie osobu jak zostawiam 15-20%.
        > W moim stałym pub-ie wypiję kilka piw i z rególy zostawiam nie mniej niż
        $10.00
        > .
        > Zawsze dostaję prawie podwójne drinki i piwko extra.
        > "WTF that is not a big deal". Barmani ,kelnerzy dostają pensję poniżej
        minimum.
        > Każdy kto to rozumie płaci.

        ► Oni tez to rozumieja i sie staraja, bo od tego bedzie zalezal napiwek.

        > Będąc w hotelu tipuję valet parking attendent, zawsze pamiętają żeby postawić
        > samochód na początku lini.
        > Wychodzę z założenia że jak ciebie stać na $250/noc hotel to stać ciebe na $10
        > tipa za zaparkowanie samochodu pod nosem.
        > To samo jest w każdej restauracji. Jest to wliczone w koszty. Oszczędności
        żad
        > ne.
        > Kwestia podejścia i zrozumienie życia.
        >
        ► Ditto.
        • piss.doff Re: To juz bylo walkowane, jakkolwiek temat wraca 11.06.07, 23:24
          dajesz tylko na papierze bo rozliczasz delegacje.
        • flipflap Re: To juz bylo walkowane, jakkolwiek temat wraca 11.06.07, 23:28
          Teraz jestem w "moim" pubie. Korzystam z ich "wireless internet". Nie można
          wyjść bez wypicia kolejki. Jak się "postawi" kolejkę to każdy stawia następną.
          Bartender to rozumie i leje jak głupi.
          Moja Żona nie za bardzo to rozumie ale każdy kto jest zadomowiony w "swoim
          pubie" to zrozumie.
          Jak ktoś się mnie pyta co ja teraz robię to odpowiadam że opisuję co się w barze
          dzieje.
          Hehehehehe
          Kwestia asymilacji z otoczeniem.
          Jako że nowy nie jestem to zawsze mogę odpowiedzieć po angielsku i żartownie.
          Besides, who gives a fuckin' siit.
          To "siit" to mój akcent. Hehehehe
          Jakby ktoś się tutaj tym przejmował.

          Jeszcze raz powtarzam.
          Nie stać ciebie na parę $$ tipa to siedź w domu.
          • piss.doff Re: To juz bylo walkowane, jakkolwiek temat wraca 12.06.07, 06:20
            powinienes wiedziec z Polski, ze tak dlugo masz kumpli barowych jak im stawiasz
            kolejki. Jak stawiasz czyli placisz (lacznie z naleznym i sowitym napiwkiem) to
            twoj akcent jest bez znaczenia i duzo lepszy od oxfordzkiego.
    • motorcity Dla niektorych jest trudno obliczyc 20% LOL 12.06.07, 04:10
      15-30%. W USA i Kanadzie zostawiasz napiwki dla kelnera, fryzjera, taksowkarza,
      barmana, vallet parking, szatniarza, bellman, itp.
      Sprzataczke w hotelu - zostawiasz pieniadze na poduszce ostatniego dnia kiedy
      opuszczasz hotel.
      Faceta, ktory dostarcza ci gazety - raz do roku na swieta, w kopercie. Podobnie
      np. z dry cleaner itp.

      Przyklad: idziesz do lokalnego baru, jedzenie i piwo np. $24.50. Zaokraglasz do
      nastepnego numeru (25) 20% od tego to $5, zostawiasz im $30, no big deal.
      Unless, of course, you're a cheap mother-f-er! LOL
      • kan_z_oz Re: Dla niektorych jest trudno obliczyc 20% LOL 12.06.07, 04:33
        motorcity napisała:

        > 15-30%. W USA i Kanadzie zostawiasz napiwki dla kelnera, fryzjera,
        taksowkarza,
        >
        > barmana, vallet parking, szatniarza, bellman, itp.
        > Sprzataczke w hotelu - zostawiasz pieniadze na poduszce ostatniego dnia kiedy
        > opuszczasz hotel.
        > Faceta, ktory dostarcza ci gazety - raz do roku na swieta, w kopercie.
        Podobnie
        >
        > np. z dry cleaner itp.
        >
        > Przyklad: idziesz do lokalnego baru, jedzenie i piwo np. $24.50. Zaokraglasz
        do
        >
        > nastepnego numeru (25) 20% od tego to $5, zostawiasz im $30, no big deal.
        > Unless, of course, you're a cheap mother-f-er! LOL

        ODP: W Australii nie ma razcej zwyczaju napiwków. Niektóre restauracje podają
        rachunek, gdzie jest miejsce na napiwek - tam można zaokrąglić - jeśli ktoś ma
        ochotę, a obsługa lub jedzenie było naprawdę super.
        Płacąc gotówką, jeśli już, to można zaokrąglić, zostawiając resztę na stole lub
        w słoiku - nikogo to nie obchodzi.
        Napiwki są automatycznie doliczane natomiast do rachunku w czasie świąt.

        Lubię ten zwyczaj beznapiwkowy...

        Kan
        • chardonnay11 Re: Dla niektorych jest trudno obliczyc 20% LOL 12.06.07, 04:40
          W takim razie australijscy kelnerzy kochaja kanadyjskich turystow smile
          Austalijscy turysci w Kanadzie ( .......odpowiednie wpisac)
          • kan_z_oz Re: Dla niektorych jest trudno obliczyc 20% LOL 12.06.07, 06:34
            chardonnay11 napisał:

            > W takim razie australijscy kelnerzy kochaja kanadyjskich turystow smile
            > Austalijscy turysci w Kanadzie ( .......odpowiednie wpisac)

            ODP: Nie zauważyłam aby australijscy kelnerzy 'padali przed nimi na kolana'.
            Traktują tak samo, jak tych co nie dają - może więc to wpychanie na siłę $5-$10
            nie zawsze im się podoba?
            Z chęcią natomiast przyjmują jeśli klient naprawdę jest zadowolony i tak samo
            reagują na napiwek jak na podziękowanie.

            Co kraj to obyczaj.

            Czy australijczycy dają napiwki w Kanadzie? - nie wiem.

            Kan
    • pendecha Re: tipowanie 12.06.07, 04:51
      Kilka dni temu bylam z M u fryzjera gdzie obowiazuje napiwek min. 5$, kiedys
      podczas placenia kobieta przy kasie informowala o tym obowiazku, a ostatnio
      sama sobie doliczyla do rachunku a moj nieswiadomy M dal jej jeszcze 5$
      napiwku. Dla mnie to jest oszukiwanie klienta.


      • chardonnay11 Re: tipowanie 12.06.07, 04:53
        Co kraj to obyczaj.Ja mysle ze te kanadyjskie 15% powinno obowiazywac
        wszedzie.Kelnerzy pracuja za minimalne stawki i musza sie uzerac z baranami
        caly dzien.
        • piss.doff Re: tipowanie 12.06.07, 06:23
          zal ci ich? To takie PRL-owskie wink
        • edytkus Re: tipowanie 12.06.07, 07:45
          chardonnay11 napisał:

          > Kelnerzy pracuja za minimalne stawki i musza sie uzerac z baranami
          > caly dzien.

          acha, ale na napiwkach moga sie niezle urzadzic. Napiwek to ma byc nagroda za jakosc obslugi a nie
          przykry obowiazek. Osobiscie nie cierpie dawac napiwkow, w koncu mnie tez nikt nie daje dodatkow do
          czeku ale coz, nie chce miec niespodzianek w restauracyjnych obiadach.
          • wybielony Re: tipowanie 13.06.07, 18:33
            i ak wlozy palec do zupy czy mu zaplacisz czy nie. Albo napluje.
      • motorcity Re: tipowanie 13.06.07, 08:21
        pendecha napisała:
        > Kilka dni temu bylam z M u fryzjera gdzie obowiazuje napiwek min. 5$,
        kiedys
        > podczas placenia kobieta przy kasie informowala o tym obowiazku, a ostatnio
        > sama sobie doliczyla do rachunku a moj nieswiadomy M dal jej jeszcze 5$
        > napiwku. Dla mnie to jest oszukiwanie klienta.

        Pewnie zauwazyli ze wygladasz cheap i nie potrafisz zostawic kilku dolarow
        napiwku wink
    • jp.hi Re: tipowanie 13.06.07, 09:14
      Tip w USA to zwyczaj ktory jest przez wielu traktowany jak prawo. Tip nie jest
      napiwkiem dla wybranego kelnera i wcale nie za dobra obsluge. Tu wszyscy wiedza
      i nie maja watpliwosci, ze tip w restauracji wynosi 15%. Jezeli ktos daje
      wiecej lub mniej to wynika to tylko z braku umiejetnosci dokladnego policzenia
      lub zwyklego zaokraglenia.
      Tip mozna zostawic na stole ale najczesciej placi sie go razem z rachunkiem,
      karta kredytowa. Przy podpisie na paragonie dopisuje sie ta kwote.
      Amerykanie wiedza, ze tip wynika z niskich plac podstawowych kelnerow. Tip
      wplywa na konto firmy aby pozniej kwota ta byla podzielona na wszystkich
      kelnerow.
      Myslalem, ze to jest oczywiste dla wszystkich ludzi mieszkajacych w USA.
      Pewnie, ze zdazy sie taki ktory zaplaci mniej lub w ogole nie zaplaci. Sa tez
      tacy ktorzy nie zaplaca za zjedzone jedzenia.
      • prawdziwawadera2 Re: tipowanie 13.06.07, 14:49
        Sa tacy, ktorzy na plarze zabieraja rodzinepo 4-tej pm,smile)))))))
        bo po 4-tej plarze sa bezplatne / 6 dol za dzien/ w zeszlym roku.
        W tym jeszcze nie bylam, nie wiem.
        Jp u nas na " starym kontynencie" od tego roku juz 20% napiwku naliczaja ze
        wzgledu na inflacje pewniesmile)))
        Pozdrawiam
        Wadera
        • ontarian Re: tipowanie 13.06.07, 14:54
          prawdziwawadera2 napisała:

          > Jp u nas na " starym kontynencie" od tego roku juz 20% napiwku naliczaja ze
          > wzgledu na inflacje pewniesmile)))
          a tobie ile tipa za sprzatniecie domku daja?
        • tryndy Re: tipowanie 13.06.07, 19:40
          prawdziwawadera2 napisała:

          > po 4-tej plarze sa bezplatne / 6 dol za dzien/ w zeszlym roku.
          > W tym jeszcze nie bylam, nie wiem.

          <><><><> jeszcze nie nazbieralas z tipow 6 dolcow ?.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka