america
05.12.01, 05:53
Gazeta Wyborcza
Polscy uczniowie poniżej średniej
Zbigniew Pendel (04-12-01 20:29)
Wyniki badania wiedzy 265 tysięcy piętnastolatków z 32 krajów pokazują, że z
naszą edukacją nie jest dobrze. 15-latki z 32 krajów miały przeczytać tekst
albo wykres i napisać, czego się dowiedziały. Rezultaty? Marne! Co czwarty
młody Polak niewiele rozumie z tego, co czyta! Co jedenasty nic nie rozumie!
We wtorek ogłoszono wyniki badania wiedzy 265 tysięcy piętnastolatków z 32
krajów - w większości należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i
Rozwoju (OECD), zrzeszającej głównie państwa rozwinięte. Badania przeprowadzono
w zeszłym roku. Z testem zmierzyło się ponad 4 tys. młodych Polaków z
pierwszych klas liceów, techników i szkół zawodowych. Każdy uczeń dostał zeszyt
z zadaniami testowymi i otwartymi. Na ich rozwiązanie miał dwie godziny. -
Badano rozumienie tekstu, umiejętności matematyczne oraz naukowe - opowiada
kierujący polską częścią Międzynarodowego Programu Oceny Umiejętności Uczniów
(PISA) prof. Ireneusz Białecki. - Ale w tym roku szczególny nacisk położono na
tę pierwszą dziedzinę.
Po co te badania? Prof. Ireneusz Białecki: - Żeby sprawdzić, czy młodzi
potrafią rozumować i przekazywać swoje myśli i poglądy? Czy będą potrafili
podejmować trafne decyzje w dorosłym życiu - na rynku pracy, w polityce, w
lokalnych społecznościach?
Mamy złą wiadomość. Wielu młodych Polaków tych "trafnych decyzji" nie podejmie,
bo nie zrozumie tego, co wyczyta. Nasi uczniowie osiągnęli przeciętnie 479
punktów przy średniej 499. Są daleko za liderami: Finlandią - 546 pkt., Kanadą -
534, Nową Zelandią - 529, Koreą - 525.
- Nasze wyniki są też gorsze od innych kandydatów do Unii Europejskiej - mówi
prof. Białecki. Młodzi Czesi zdobywali średnio 492 pkt., Węgrzy byli od nas
lepsi o punkt. Na pocieszenie - wyprzedziliśmy młodych Greków i Portugalczyków.
Niepokojąca jest przepaść między osiągnięciami uczniów liceów i szkół
zawodowych. Licealiści nie są gorsi od rówieśników z Europy Zachodniej. 80
proc. osiągało wysokie lub najwyższe wyniki. Ale wyniki uczniów zawodówek są
druzgoczące! Ponad jedna trzecia nie zdobyła nawet minimalnej liczby 335 pkt.!
To znaczy, że są to w praktyce analfabeci! Z wyczytanych informacji nic im nie
wchodzi do głowy!
Zdaniem ekipy badającej umiejętności młodych Polaków za słabe wyniki należy
obwiniać nie tylko szkołę. Przyczyn należy szukać także w domu, w wykształceniu
rodziców, dostępie do kultury masowej. - Ten ostatni element ma chyba
największy wpływ, ale tu widzę największą szansę - mówi Białecki. - Dzięki
internetowi młodzi Polacy będą bombardowani takimi samymi informacjami jak ich
rówieśnicy z innych państw. Będą się wyrównywać różnice.
Polscy uczniowie słabo wypadli nie tylko, jeśli chodzi o rozumienie tekstu.
Podobne są wyniki także w badaniu umiejętności wykorzystania wiedzy o
charakterze naukowym. W wykorzystywaniu umiejętności matematycznych wypadliśmy
jeszcze gorzej (470 pkt.), podczas gdy Czesi zdobyli ich 498, a Węgrzy 488.
Ogólnie Polacy uplasowali się na początku trzeciej dziesiątki. - To nie jest
dobre miejsce, ale choć będziemy jeszcze analizować wyniki, to wydaje się, że
ono odpowiada naszemu miejscu w szyku - tłumaczy prof. Białecki. - Nie da się
oszukać zbyt małych wydatków na edukację, a my jesteśmy raczej uboższym krajem
wśród członków OECD. Choć z drugiej strony Korea także nie wydaje na oświatę za
wiele, a wyniki ma dużo lepsze - dodaje.