Dodaj do ulubionych

Nepotyzm czyli afera

07.07.03, 22:15
ktorej nie ma.
„Gazeta Polska” dwukrotnie poświęciła synowi premiera obszerne artykuły,
wyliczając precyzyjnie, czym się zajmował w swojej biznesowej karierze. W
drugim z tekstów (ukazał się 4.04.2003, i został przedrukowany w 24. numerze
ANGORY) Anita Gargas zauważyła, że bez Leszka Millera juniora nie może się w
Polsce obejść żaden intratny interes. Autorka szczegółowo zajęła się
dochodami premierowicza, który zarabiał nieźle, skoro w 2001 roku mógł
pożyczyć ojcu 70 tysięcy złotych, jeździł luksusowymi autami (bmw,
mercedes), a za czesne córki płaci 30 tysięcy. Publikacja prawicowego
tygodnika nie dała jednak jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: czy młody
Miller to kanalia i oszust wykorzystujący pozycję ojca, czy człowiek
przedsiębiorczy, potrafiący wykorzystać swoje cechy charakteru, a mający
jedynie tego pecha, że ojciec jest premierem.

Według „Trybuny”, dziennikarze „Rzeczpospolitej” mieli tym razem obnażyć
związki syna premiera z „przepychankami” wokół Rafinerii Gdańskiej. Artykuł
się nie ukazał.
Obserwuj wątek
    • zlosliwe_bydle Re: Nepotyzm czyli afera 07.07.03, 22:27
      U komuchow to norma. Jak tatus na swieczniku to synal lub cora przedsiebiorcza
      nadzwyczaj. W genach musi przechodzi. Pamietacie juniora Jaroszewicza albo
      niejakiego Spanskiego? Tez b. przedsiebiorcze chlopaki, po tatusiach
      zlodziejach, hehehe
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nepotyzm czyli afera 08.07.03, 00:08
      Nepotyzm jest wszedzie.
      Wczoraj rozmawialam ze znajomym Australijczykiem, ktory mial to nieszczescie ze
      jego samochod zostal uszkodzony przez syna parlamentarzysty. Dostal mandat i
      musial zaplacic odszkodowanie. Swiadkowie chetni zeznawac na jego korzysc nagle
      poznikali. Slyszalam tez inne historie na podobny temat: dzieci ludzi wysoko
      postawionych sa bezkarne jak ich tatusiowie.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
      • spanski Re: Nepotyzm czyli afera 08.07.03, 16:40
        Tak to byly jaja jak Andrzej opi..l wszystkie Polonezy po rajdzie Monte Carolo.
      • komentator Po co psuc squatterowi 08.07.03, 21:54
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Nepotyzm jest wszedzie.
        > Wczoraj rozmawialam ze znajomym Australijczykiem, ktory mial to nieszczescie
        >ze jego samochod zostal uszkodzony przez syna parlamentarzysty. Dostal mandat
        >i musial zaplacic odszkodowanie. Swiadkowie chetni zeznawac na jego korzysc
        >nagle poznikali. Slyszalam tez inne historie na podobny temat: dzieci ludzi
        >wysoko postawionych sa bezkarne jak ich tatusiowie.
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie

        To nie jest politically correct a poza tym rozwala squatterowi watek. Afery
        i wszelkie najohydniejsze ohydy sa tylko w Polsce, w miejscach osiedlenia
        ich nie ma. Squatter lubi przepisywac z polskich gazet zeby sobie poprawic
        humor wiec niech sobie pisze.
      • zlosliwe_bydle Ale nigdzie tak na zywca i na chama jak w PL 09.07.03, 03:46
        Oczywiscie, ze nepotyzm i korupcja sa wszedzie. Rzecz w tym, ze w krajach
        cywilizowanych w skali nieporownywalnie mniejszej niz na Dzikich Polach,
        gdzie "anything goes", bo nie ma nigdy zadnych konsekwencji, zawsze sie
        sprawie lepek ukreci, tak z lewa jak i z prawa.
        • szakal25 Re: Ale nigdzie tak na zywca i na chama jak w PL 09.07.03, 04:20
          to prawda w Pl -u na zywca biora wszyscy co przy korcie !! ,przeczytajcie
          Zycie Warszawy o polskich parlamerzystach w Bruxeli !! - kupa cwaniakow i
          zlodzieji urzadzajcych sobie wycieczki za darmoche !!!
        • trepciak who is afraid of Poland? 09.07.03, 04:25
          zlosliwe_bydle napisał:

          > Oczywiscie, ze nepotyzm i korupcja sa wszedzie. Rzecz w tym, ze w krajach
          > cywilizowanych w skali nieporownywalnie mniejszej niz na Dzikich Polach,
          > gdzie "anything goes", bo nie ma nigdy zadnych konsekwencji, zawsze sie
          > sprawie lepek ukreci, tak z lewa jak i z prawa.

          a dlaczego to ciebie tak interesuje co sie dzieje w Polsce?
          wyjechales/uciekles, nie masz zamiaru wrocic, wrecz pogardzasz,
          "podobno" dobrze ci sie powodzi, dzieci juz tylko po angielsku
          dlaczego to ciebie tak meczy co sie dzieje w Polsce?
          daj se spokoj, wyluzuj, wlacz sobie kanadyjski chanel, puszka moose beer i
          ciesz sie kanadyjskim zyciem, bliskim perfekcji, nie ma korupcji z lewa czy z
          prawa, policja nikogo nie bije, nie ma zlodziei, nikt nie zazywa narkotykow,
          nie ma rozwodow, zycie jak w bajce
          po co sobie zawracac glowe malym biednym zacofanym krajem na drugiej polkuli?


          • komentator Para-psycho 09.07.03, 08:54
            trepciak napisał:

            > a dlaczego to ciebie tak interesuje co sie dzieje w Polsce?
            > wyjechales/uciekles, nie masz zamiaru wrocic, wrecz pogardzasz,
            > "podobno" dobrze ci sie powodzi, dzieci juz tylko po angielsku
            > dlaczego to ciebie tak meczy co sie dzieje w Polsce?
            > daj se spokoj, wyluzuj, wlacz sobie kanadyjski chanel, puszka moose beer i
            > ciesz sie kanadyjskim zyciem, bliskim perfekcji, nie ma korupcji z lewa czy
            >z prawa, policja nikogo nie bije, nie ma zlodziei, nikt nie zazywa
            >narkotykow, nie ma rozwodow, zycie jak w bajce
            > po co sobie zawracac glowe malym biednym zacofanym krajem na drugiej
            polkuli?

            To sa osobnicy paranoidalno-psychopatyczni. Im sie poprawia nastroj jak
            dowiedza sie o jakiejs korupcji czy biedzie w Polsce. I z tej radochy tak
            pilnie przepisuja z polskich gazet.

            • Gość: Wolny Re: Para-psycho IP: *.75.9.139.Dial1.Phoenix1.Level3.net 09.07.03, 09:19
              komentator napisała:

              > trepciak napisał:
              >
              > > a dlaczego to ciebie tak interesuje co sie dzieje w Polsce?
              > > wyjechales/uciekles, nie masz zamiaru wrocic, wrecz pogardzasz,
              > > "podobno" dobrze ci sie powodzi, dzieci juz tylko po angielsku
              > > dlaczego to ciebie tak meczy co sie dzieje w Polsce?
              > > daj se spokoj, wyluzuj, wlacz sobie kanadyjski chanel, puszka moose beer i
              >
              > > ciesz sie kanadyjskim zyciem, bliskim perfekcji, nie ma korupcji z lewa cz
              > y
              > >z prawa, policja nikogo nie bije, nie ma zlodziei, nikt nie zazywa
              > >narkotykow, nie ma rozwodow, zycie jak w bajce
              > > po co sobie zawracac glowe malym biednym zacofanym krajem na drugiej
              > polkuli?
              >
              > To sa osobnicy paranoidalno-psychopatyczni. Im sie poprawia nastroj jak
              > dowiedza sie o jakiejs korupcji czy biedzie w Polsce. I z tej radochy tak
              > pilnie przepisuja z polskich gazet.
              >


              Para Psycho ??? ...-hmmm, a jak sie nazywaj ci co pisza "w polskich gazetach o
              korupcji czy biedzie w Polsce" ??? A jak sie nazywaj ci co sa glusi i slepi
              przy samym korycie waaadzy...?
              Zreszta jak powiadaja prawdziwa cnota...ja krytyka nie wzrusza.

              Odp. Kometatora moze byc bardzo ciekawa. Zwlaszcza jak sie dowiadujemy z ust
              Konsula:

              cytuje:
              ---------
              W sprawie posiadaczy podwojnego obywatelstwa konsul Ciesielczuk powiedzial,
              ze "nie ma zadnego niebezpieczenstwa szykan". Jesli Polak wjezdza na np.
              paszport USA i nie przebywa w kraju dluzej niz 90 dni, to nie musi sie niczego
              obawiac. Zapewnia to Ustawa o cudzoziemcach, art. 3 z 1997 roku.
              www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/lok.htm
              WIADOMOSCI LOKALNE ·
              sroda, 9 lipca
              Marek Tomaszewski
              -----------
              Znaczy sie dotyczy tylko pewnej grupy polskich ob. (Ci w CA i AU innaczej, a
              tych ze wschodu juz nima)
              aaaa, wiec ...prawo sobie, a z przestrzeganiem tego prawa jak kto chce
              - O TO POLSKA ("acha, jak powiadacie komentatorze: "na calym swiecie jest tak
              samo")
              Cos mi tu nie gra z wasza teoria przestrzegania gomulkowskiej ustawy o polskim
              obywatelstwie z 1962 roku.

              Trzymajcie tak dalej wielki bedzie ten czas, oraz daleka droga do Wolnej Europy.
            • Gość: Funnel Re: Para-psycho IP: 142.173.84.* 09.07.03, 11:30
              komentator napisała:

              > trepciak napisał:
              >
              > > a dlaczego to ciebie tak interesuje co sie dzieje w Polsce?
              > > wyjechales/uciekles, nie masz zamiaru wrocic, wrecz pogardzasz,
              > > "podobno" dobrze ci sie powodzi, dzieci juz tylko po angielsku
              > > dlaczego to ciebie tak meczy co sie dzieje w Polsce?
              > > daj se spokoj, wyluzuj, wlacz sobie kanadyjski chanel, puszka moose beer i
              >
              > > ciesz sie kanadyjskim zyciem, bliskim perfekcji, nie ma korupcji z lewa cz
              > y
              > >z prawa, policja nikogo nie bije, nie ma zlodziei, nikt nie zazywa
              > >narkotykow, nie ma rozwodow, zycie jak w bajce
              > > po co sobie zawracac glowe malym biednym zacofanym krajem na drugiej
              > polkuli?
              >
              > To sa osobnicy paranoidalno-psychopatyczni. Im sie poprawia nastroj jak
              > dowiedza sie o jakiejs korupcji czy biedzie w Polsce. I z tej radochy tak
              > pilnie przepisuja z polskich gazet.
              >
              ***********
              "Fałszowanie wyborów, kupowanie głosów, obsadzanie stanowisk swoimi ludźmi.
              Takich metod miał używać poseł Andrzej Jagiełło z SLD, budując imperium swoje i
              kolegów. Kierownictwo Sojuszu od dwóch lat dokładnie o wszystkim wiedziało. Nie
              zrobiło nic - piszą w "Gazecie Wyborczej" Wojciech Czuchnowski i Janusz Kędrach
              w artykule "Ludzie z basenu".

              Autorzy publikacji podkreślają, że w Starachowicach mówi się o grupie od kilku
              lat sprawującej w mieście władzę "ludzie z basenu". Towarzysko-biznesowe
              spotkania liderów SLD oraz wspierających ich biznesmenów odbywały się
              najczęściej na jednej z miejscowych pływalni. Innym ulubionym zajęciem były
              rozgrywki piłki nożnej kończone pijaństwem.

              Na pytanie postawione przez publicystów "Gazety Wyborczej", czym Jagiełło
              kupował sobie zwolenników? Oczywiście posadami. W miescie o takim stopniu
              bezrobocia praca jest rzeczą bezcenną. Kiedy został posłem, załatwiał pracę w
              instytucjach gminy i powiatu. Razem z grupą najbliższych współpracowników
              traktowali Starachowice jak swój folwark. Jego asystent Marek B. lubił
              powtarzać: "To miasto kiedyś będzie moje" - mówi były prezydent Krzeszowski."
              ________
              Bardzo sie ciesze z tego powodu ,az tak bardzo ze chce mi sie plakac!
              Miasteczkiem z ktorego pochodze rzadzi kilkunasto osobowa "wadza-mafia"
              rozdzielajaca koncesje i przywileje wylacznie swoim lub za tegie lapowki innym
              spoza ukladu .To w wiekszosci te same nazwiska znane mi z tego urzedu sprzed
              prawie 20 lat.A wiec oni nie zastygli w betonie, jak my para -psycho emigranci
              ale poszli znacznie ,znacznie dalej podobnie jak wy tow. Komentatorze.Gratuluje!
              • trepciak plucie long-distance 09.07.03, 15:25
                Gość portalu: Funnel napisał(a):


                > ________
                > Bardzo sie ciesze z tego powodu ,az tak bardzo ze chce mi sie plakac!
                > Miasteczkiem z ktorego pochodze rzadzi kilkunasto osobowa "wadza-mafia"
                > rozdzielajaca koncesje i przywileje wylacznie swoim lub za tegie lapowki
                innym
                >
                > spoza ukladu .To w wiekszosci te same nazwiska znane mi z tego urzedu sprzed
                > prawie 20 lat.A wiec oni nie zastygli w betonie, jak my para -psycho
                emigranci
                > ale poszli znacznie ,znacznie dalej podobnie jak wy tow.
                Komentatorze.Gratuluje
                > !

                a co takiego zrobiles aby walczyc z ta klika?
                czy zlozyles doniesienie w prokuraturze, napisales do gazety, czy tez uciekles
                na zachod?
                przypuszczalnie dobrze ci sie tu powodzi, ale jednak czegos ci brakuje w zyciu
                i to plucie long-distance na wlanse gniazdo i na Polakow w Polsce wyraznie ci
                pomaga.
                Nie ma to jak poczucie moralnej wyzszosci, szczegolnie gdy robi sie to
                bezpiecznie z drugiej strony oceanu

                PS
                skad u ciebie i u innych ta koniecznosc tytulowania wszystkich per tow.
                sila przyzwyczajenia?




          • soup_nazi Wybaczcie, trepciak ... 09.07.03, 15:24
            trepciak napisał:

            > zlosliwe_bydle napisał:
            >
            > > Oczywiscie, ze nepotyzm i korupcja sa wszedzie. Rzecz w tym, ze w krajach
            > > cywilizowanych w skali nieporownywalnie mniejszej niz na Dzikich Polach,
            > > gdzie "anything goes", bo nie ma nigdy zadnych konsekwencji, zawsze sie
            > > sprawie lepek ukreci, tak z lewa jak i z prawa.
            >
            > a dlaczego to ciebie tak interesuje co sie dzieje w Polsce?
            > wyjechales/uciekles, nie masz zamiaru wrocic, wrecz pogardzasz,
            > "podobno" dobrze ci sie powodzi, dzieci juz tylko po angielsku
            > dlaczego to ciebie tak meczy co sie dzieje w Polsce?
            > daj se spokoj, wyluzuj, wlacz sobie kanadyjski chanel, puszka moose beer i
            > ciesz sie kanadyjskim zyciem, bliskim perfekcji, nie ma korupcji z lewa czy z
            > prawa, policja nikogo nie bije, nie ma zlodziei, nikt nie zazywa narkotykow,
            > nie ma rozwodow, zycie jak w bajce
            > po co sobie zawracac glowe malym biednym zacofanym krajem na drugiej polkuli?
            >
            >

            ... ciapciak, czy jak wam tam, ale po taniej demagogii, ktora usilujecie tu
            ludziom sciemniac poznaje zescie osoba urzedowa czyli mylycyjna. Pamietam
            zreszta, ze wasze stanowisko w sprawie paszportowej bylo zadziwiajaco zbiezne
            ze stanowiskiem komuchtatora. Na osoby urzedowe czasu nie trace, bo i tak nie
            wygram na zasadzie:

            "Widzialem dzis ciekawy spor,
            Sprzeczal sie z glowa tegi mur,
            A choc rozmowca chlop na schwal,
            To jednak mur stoi jak stal"

            Mowa wasza, komuchtatora oraz innych osob mylycyjnych jest dla mnie jako
            brzeczenie much.
            • trepciak Re: Wybaczcie, trepciak ... 09.07.03, 15:27
              soup_nazi napisał:

              >
              > ... ciapciak, czy jak wam tam, ale po taniej demagogii, ktora usilujecie tu
              > ludziom sciemniac poznaje zescie osoba urzedowa czyli mylycyjna. Pamietam
              > zreszta, ze wasze stanowisko w sprawie paszportowej bylo zadziwiajaco
              zbiezne
              > ze stanowiskiem komuchtatora. Na osoby urzedowe czasu nie trace, bo i tak
              nie
              > wygram na zasadzie:
              >
              > "Widzialem dzis ciekawy spor,
              > Sprzeczal sie z glowa tegi mur,
              > A choc rozmowca chlop na schwal,
              > To jednak mur stoi jak stal"
              >
              > Mowa wasza, komuchtatora oraz innych osob mylycyjnych jest dla mnie jako
              > brzeczenie much.

              a dlaczego soup?

              • soup_nazi Re: Wybaczcie, trepciak ... 09.07.03, 15:45
                trepciak napisał:

                > soup_nazi napisał:
                >
                > >
                > > ... ciapciak, czy jak wam tam, ale po taniej demagogii, ktora usilujecie t
                > u
                > > ludziom sciemniac poznaje zescie osoba urzedowa czyli mylycyjna. Pamietam
                > > zreszta, ze wasze stanowisko w sprawie paszportowej bylo zadziwiajaco
                > zbiezne
                > > ze stanowiskiem komuchtatora. Na osoby urzedowe czasu nie trace, bo i tak
                > nie
                > > wygram na zasadzie:
                > >
                > > "Widzialem dzis ciekawy spor,
                > > Sprzeczal sie z glowa tegi mur,
                > > A choc rozmowca chlop na schwal,
                > > To jednak mur stoi jak stal"
                > >
                > > Mowa wasza, komuchtatora oraz innych osob mylycyjnych jest dla mnie jako
                > > brzeczenie much.
                >
                > a dlaczego soup?

                Seinfeld. Widze, ze trafilem akurat na wasza sluzbe, trepciak?
                • trepciak nazi, przciez sam napisales... 09.07.03, 15:53
                  soup_nazi napisał:
                  > Na osoby urzedowe czasu nie trace, bo i tak nie wygram na

                  dear nazi (czy moze wolisz neo-nazi?)

                  moze zajmij sie lepiej szukaniem nowych ofiar dla swojej agresji
                  i pamietaj musza byc duzo slabsze i bezbronne
                  • soup_nazi Trepciak, nie nudzcie 09.07.03, 16:35
                    trepciak napisał:

                    > soup_nazi napisał:
                    > > Na osoby urzedowe czasu nie trace, bo i tak nie wygram na
                    >
                    > dear nazi (czy moze wolisz neo-nazi?)
                    >
                    > moze zajmij sie lepiej szukaniem nowych ofiar dla swojej agresji
                    > i pamietaj musza byc duzo slabsze i bezbronne

                    Trepciak, widze, ze nie ogladacie sitcomu "Seinfeld" (na bakier z angielskim,
                    czy telewizorni nie macie, czy w PL nie leci(al?)i dlatego pleciecie bzdury.
                    Poczytajcie tu i przestancie mi zawracac niewymowna.

                    www.movieprop.com/tvandmovie/Seinfeld/othercharacters3.htm
                    • trepciak nazi, nie musisz sie tlumaczyc... 09.07.03, 17:09
                      soup_nazi napisał:

                      >Na osoby urzedowe czasu nie trace, bo i tak nie wygram na

                      kazdy moze wybrac taki nick jaki sobie wymarzyl...

                      BTW, jak tam leci na obozie treningowym?
                      cwiczycie teraz salutowanie?
                      pech, ze cie oddelgowali do zupy
                      ale nie martw sie najlepsze sa wypady do miasta, na geje i kto sie podwinie...

                      • soup_nazi Nie czujecie bluesa, trepciak 09.07.03, 17:36
                        • trepciak a ty czujesz bluesa nazi? czy wolisz marsze? 09.07.03, 17:49
                          • soup_nazi No soup for you! One year! 09.07.03, 21:55
        • Gość: --Michal Na wstepie pragane zaznaczyc. IP: *.client.attbi.com 09.07.03, 07:19
          Ze ni-gdznie nie wyjechalem ani nie ucieklem, afery mnie podniecaja a do tego
          podoba mi sie "Dzikie POLA". Poduszki lizac!
          • Gość: Funnel Re: Przeca wy tylko chceta sluzyc ludziom,tow K. IP: 142.173.84.* 10.07.03, 11:15





            Domek myśliwski na terenie strzelnicy, w którym politycy spotykali się z
            gangsterami
            FOT. MARIAN ZUBRZYCKI


            Wczasy w Chorwacji, siatkówka, piłka, sauna, piwo, wódka i imprezy - tak
            spędzali czas działacze starachowickiego SLD z Leszkiem S., uważanym za
            przywódcę miejscowego świata przestępczego.

            "Rz" udało się dotrzeć do świadków i akt śledztwa przeciwko dwóm starachowickim
            samorządowcom, którzy od marca siedzą w areszcie. Szef lokalnej mafii, który od
            kilku miesięcy siedzi w areszcie wyczerpująco zeznaje o swoich kontaktach z
            lokalnymi politykami SLD. Ustaliliśmy, że prawie w każdy weekend grali razem w
            siatkówkę. Potem szli się kąpać lub do sauny i przy alkoholu omawiali wspólne
            przestępcze przedsięwzięcia.Prokuratura uważa, że niektórzy działacze podczas
            tych spotkań planowali przestępstwa. Starachowiccy działacze Sojuszu wolą na
            ten temat nie rozmawiać. Mówią, że chociaż znali Leszka S., to nic z tego nie
            wynikało.

            Przestępstwa z sauny

            Według akt śledztwa, do których dotarła "Rz" gangster twierdzi, że
            wiceprzewodniczącego rady powiatu Mieczysława Basiaka (w areszcie od marca
            2003, nie jest już wiceprzewodniczącym rady powiatu- red.) zna od 17. roku
            życia. Od dziesięciu lat utrzymują bliskie kontakty towarzyskie. - Odwiedzamy
            się z rodzinami, spędzamy wolny czas - zeznał S.

            Starostę Mieczysława Sławka (w areszcie od marca - red.) zna natomiast od
            trzech lat. Razem byli na ośmiodniowych wczasach w Chorwacji. Wypoczywał tam z
            nimi radny SLD Tadeusz Pocheć.

            Basiak był najbliższym współpracownikiem i asystentem posła Andrzeja Jagiełły.
            W piątek "Rz" ujawniła, że policja, która podsłuchiwała telefony samorządowców,
            nagrała rozmowę Jagiełły z Mieczysławem Sławkiem. Poseł, powołując się na
            wiedzę uzyskaną od wiceszefa MSWiA Zbigniewa Sobotki, przestrzegł starostę o
            planowanej akcji policji.

            Działacze miejscowego SLD niechętnie rozmawiają z dziennikarzami. Jeden z
            lokalnych polityków, który jeszcze niedawno utrzymywał zażyłe kontakty z
            Leszkiem S, gdy usłyszał, o co chcemy go zapytać, wyłączył telefon.

            "Rz" dotarła do młodego aktywisty SLD. Skorumpowani działacze uważali go za
            godnego zaufania. Dzięki temu został dopuszczony do najbardziej wtajemniczonego
            kręgu. - Z przestępcami działali prokurator i oficer policji. Nie znam ich
            nazwisk. Usłyszałem, jak otwartym tekstem mówią o planowanych przestępstwach.
            Nie chciałem tego słuchać i wyszedłem. Później ich unikałem - opowiada.

            Prokurator też imprezował

            Sławomir Moćko, szef klubu radnych Sojuszu w powiecie, nie kryje, że co tydzień
            w niedzielę spotykali się z Leszkiem S. na meczach siatkówki. - Rozgrywaliśmy
            mecze reprezentacji powiatu i miasta, a potem szliśmy popływać albo do sauny.
            Wypijaliśmy po piwie i rozchodziliśmy się do domów. Tylko tyle - wspomina i nie
            widzi w tym niczego zdrożnego. Poza nim w siatkówkę grywali z S. także inni
            samorządowcy: rzecz jasna Marek Basiak i radny miejski Sojuszu Tadeusz Pocheć. -
            Czy przez granie w piłkę raz w tygodniu z podejrzanym można być posądzanym o
            powiązania z mafią - pyta radny Moćko i dodaje: - Jestem czysty, jak łza. Może
            oni pili ze sobą wódkę i załatwiali ciemne interesy, ale się z tym nie
            afiszowali. Ja w tym nie brałem udziału - zapewnia.

            Zarzuty dla Jagiełły
            Pięć dni po publikacji "Rzeczpospolitej" kielecka prokuratura postawiła posłowi
            SLD Andrzejowi Jagielle zarzut utrudniania postępowania przeciwko gangowi ze
            Starachowic. Informację taką potwierdził "Rz" Kazimierz Olejnik, zastępca
            prokuratora generalnego. Wczoraj Jagiełło stawił się w Prokuraturze Okręgowej w
            Kielcach. Po przedstawieniu zarzutu źle się poczuł i ponownie trafił do
            szpitala. 4 lipca "Rz" ujawniła, że z policyjnego podsłuchu wynika, iż ten
            poseł SLD ostrzegł telefonicznie swoich kolegów ze starachowickiego samorządu o
            planowanej akcji Centralnego Biura Śledczego. Twierdził, że informacje ma od
            wiceministra Zbigniewa Sobotki nadzorującego policję. Po publikacji poseł
            zrzekł się immunitetu i wystąpił ze struktur SLD. W liście do Klubu
            Parlamentarnego tej partii napisał, że nie wiedział o akcji policji, a to, co
            mówił do starosty, to był blef. Zeznania obciążające posła złożył jednak w
            kieleckiej prokuraturze jeden z samorządowców. A.M.


            Niechętnie do znajomości z Leszkiem S. przyznaje się także prezydent
            Starachowic Sylwester Kwiecień. Twierdzi, że tylko raz grał z Leszkiem S. w
            piłkę nożną i spotykał się czasami na meczach Startu. - Znam go, bo mieszkamy
            na jednym osiedlu Południe, ale nie wiedziałem, że prowadził ciemne interesy -
            mówi dzisiaj.

            Na tym samym basenie, na którym odbywały się imprezy, Leszka S. często gościł
            Krzysztof Falkiewicz, prokurator od 16 lat, przed laty kandydat lewicy do
            samorządu. Ale stanowczo zaprzecza, by przesiadywał w saunie z Leszkiem S.

            - Wiedziałem, że jest w kręgu zainteresowania policji. Aresztowania zaskoczyły
            mnie tylko o tyle, że ludzie na tak poważnych stanowiskach dali się omotać lub
            poszli na łatwy lep. Ale wiedziałem, że na tak spektakularne zatrzymanie muszą
            być mocne papiery - twierdzi. Były wiceprzewodniczący rady powiatu Marek Basiak
            odebrał od towarzystwa ubezpieczeniowego odszkodowanie za toyotę starlet (o co
            dziś jest oskarżony - red) Polonia za pośrednictwem biura, prowadzonego przez
            żonę prokuratora Krzysztofa Falkiewicza. Prokurator podkreśla, że to przypadek.

            Poprawianie wypadku

            Starosta Mieczysław Sławek i wiceprzewodniczący Rady Powiatu Marek Basiak
            zostali aresztowani w wielkiej akcji Centralnego Biura Śledczego przeciwko
            starachowickiej grupie przestępczej. Policjanci długo zbierali dowody, m.in.
            dokonywali kontrolowanych zakupów broni i narkotyków od gangsterów. Uważają, że
            szefem tej grupy był Leszek S. W trakcie śledztwa policji udało się zebrać
            dowody na ścisłe związki szefa gangu z oboma lokalnymi politykami.

            Samorządowcy wciąż siedzą w areszcie, ale nie mają jeszcze zarzutów udziału w
            zorganizowanej grupie przestępczej. Ale prokuratura cały czas prowadzi śledztwo
            w sprawie działania grupy Leszka S.

            Akt oskarżenia przeciwko obu samorządowcom trafił już do sądu. Starostę
            Mieczysława Sławka prokurator oskarżył o próbę wymuszenia od towarzystwa
            ubezpieczeniowego Warta SA po sierpniu 2002 roku 28 tysięcy 400 zł
            odszkodowania za fikcyjną kradzież opla astry II. Odszkodowania nie odebrał, bo
            domagał się większej kwoty.

            Sławek nie przyznaje się do winy. W śledztwie zeznał, że auto zostało
            skradzione. - Cieszę się w Starachowicach autorytetem, dlatego dziwi mnie, że
            jestem posądzany o przestępstwo. Daleki jestem od działań bezprawnych -
            twierdzi w zeznaniach, do których dotarła "Rz".

            Marek Basiak, który przyznał się do zarzucanych mu czynów, ma więcej zarzutów.
            Prokuratura twierdzi, że wyłudził odszkodowanie za wymyślony wypadek drogowy, z
            udziałem jego toyoty starlet. W styczniu 2003 roku toyota, po tym jak zajechało
            jej drogę bmw, trafiła w drzewo.

            - Ja tylko zgłosiłem się do towarzystwa ubezpieczeniowego po pieniądze. Leszek
            S. wiedział, że zamierzam wyłudzić odszkodowanie. Widząc, że uszkodzenia są
            niewielkie uderzył auto w dach łomem - zeznał w śledztwie Basiak.

            Zdaniem prokuratury Basiak miał wręczać łapówki przewodniczącemu Wojskowej
            Komisji Lekarskiej w zamian za zwolnienie od służby kilku kandydatów do wojska.

            W innym postępowaniu prokuratura kielecka bada udział Basiaka w kupowaniu
            głosów za wódkę podczas wyborów samorządowych.

            Listy do żony

            Obaj aresztowani działacze samorządowi nie przyznają się, że wspólnie z
            Leszkiem S. planowali przestępstwa. Bronią się, zeznając, że z gangsterem
            łączyły ich tylko więzi towarzyskie.

            - Przyznaję, że budzi moje zastanowienie wysoki poziom życia Leszka, ale nigdy
            nic oprócz plotek nie słyszałem. Chodziło o jakieś "lewe" interesy. Nie wiem,
            jakie - zeznaje Basiak.

            Ale zdaniem prokuratury Leszek S. załatwiał wiele korzystny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka