Gość: wacpan
IP: *.btinternet.com
13.12.01, 22:55
Moze watek nie na miejscu, a moze strzal w dyche ale interesuje mnie jak sobie
radza rodacy z jezykiem angielskim na obczyznie? Mysle ze wiekszosc siedzi w
krajach w ktorych ten jezyk jest jezykiem urzedowym. Chyba jest to pierwszy
stopien do sukcesu za granica, plynna komunikacja w lokalnym lingo. Interesuje
mnie to bardzo. Ja sam nie mowie plynnie, jeszcze brakuje mi wiele ale
przyznaje ze pociaga mnie nauka angielskiego i czym bardziej potwierdza sie ze
mowie lepiej i operuje wieksza iloscia zwrotow i slowek tym bardziej chce sie
uczyc i mowic. Zaznaczam ze mialem lekcje jezyka angielskiego w szkole sredniej
ale nie przykladalem do tego uwagi, teraz jest odwrotnie. Chociaz nie chodze do
zadnej szkoly mam mase madrych ksiazek na ten temat i po prostu "studiuje". Jak
jest u was drodzy ludkowie? Czy nie denerwuje was czasem ze jest wokol was masa
polakow i nie mozecie "wyplynac na szerokie wody" z jezykiem innym niz polski?
Milego dnia nastepnego.