olszak-przytycki 31.01.26, 19:38 Przesłanie buddyzmu jest proste: 1.Życie jest do du...y 2.Sposoby wyzwolenia się z tego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaminska-j Re: Buddyzm 31.01.26, 21:40 olszak-przytycki napisał(a): > Przesłanie buddyzmu jest proste: > > 1.Życie jest do du...y > 2.Sposoby wyzwolenia się z tego. Z du... y? Czy zakończenia życia? Odpowiedz Link Zgłoś
olszak-przytycki Re: Buddyzm 01.02.26, 09:25 kaminska-j napisała: > olszak-przytycki napisał(a): > > > Przesłanie buddyzmu jest proste: > > > > 1.Życie jest do du...y > > 2.Sposoby wyzwolenia się z tego. > Z du... y? Czy zakończenia życia? Można rozumieć tak i tak:) (Du...a jest synoniem nieszczęścia,czegoś złego,do niczego). Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Buddyzm 01.02.26, 00:59 Kilka lat temu szwendałem się trochę po Chinach i moje odczucia nt. buddyzmu są następujące. Fascynuje mnie ta religia za swoją agresję, jest to najbardziej krwawa i agresywna religia na świecie. A ten rubaszny grubasek bynajmniej tego nie reprezentuje. Samego Buddę szanuję za przełamanie bariery kwantowej w makroskali. Np. wsadził rękę w kamień. Każdy fizyk powie, że możliwie byłoby to tylko wtedy, gdyby częstotliwość cząstek elementarnych swojej ręki wolicjonalnie zsynchronizował z częstotliwością kamienia. Od kilku lat ćwiczę sobie tą metodę podczas infekcji wirusowych. Staram się zmienić wolicjonalnie częstotliwość drgań moich komórek, żeby strącić z nich infekcje. Nie wiem na ile to się udaje ale zwykle po 2 dniach bez leków jestem zdrów. Nie bez znaczenia są też podobne okoliczności oświecenia Buddy i pełnej boskości Chrystusa. Generalnie dla mnie Budda to człowiek, który na skutek sprzyjających okoliczności wyprzedził swoją epokę. Jednakże wiedząc mniej więcej, co on osiągnął i jakim koszem, to dla mnie jego oświecenie nie jest warte takich kosztów ani efektu. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Buddyzm 01.02.26, 09:44 c2h3oh napisał: > Fascynuje mnie ta religia za swoją agresję, jest to najbardziej krwawa i agresywna religia na świecie. Jeśli buddyzm jest najbardziej krwawą religią świata, to najwyraźniej krew lała się bardzo dyskretnie i chyba tam, gdzie nikt jej nie zauważył poza Tobą. Historycznie oczywiście, buddyzm bywał uwikłany w przemoc (jak każda religia funkcjonująca w realnych społeczeństwach), ale nie ma doktryny przemocy, nie ma boga sankcjonującego wojnę i nie ma pojęcia „świętej wojny”, czy "krucjaty". Ciekawe jak można powiązać w jednym poście buddyzm, Chrystusa, fizykę kwantową i infekcję wirusową. To świadczy o Twojej bogatej wyobraźni. Czy możesz podać źródło tej historyjki z kamieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h3oh Re: Buddyzm 01.02.26, 16:12 Generalnie buddyzm niezbyt interesuje Europejczyków. W Chinach tyle się nasłuchałem o życiu Buddy, że już nigdy więcej nie interesowałem się jego życiorysem. Pamiętnym tylko, że niechętnie stawił się przed fałszywym oświeconym i na znak swojej autentyczności włożył rękę w kamień, czego fałszywy oświecony nie mógł już zrobić. Przed tą historią byłem na krótko w klasztorze Shaolin. Po niezwykłej zaciekłości setek napotkanych adeptów i wyraźnie widocznym wyścigu szczurów, którego wcześniej tak zaciekłego nie widziałem krwawe dzieje buddyzmu nie były już dla mnie zaskoczeniem. Zresztą w tamtym czasie ówczesny opat, poprzez swoje celebryctwo stał się jednym z ważniejszych osób politycznych w państwie. Sporo rzeczy dowiedziałem się o życiu, tradycji i religii chińskiej, których raczej nie przytoczyć się z naszych mediów czy publikacji. Podobno w książce "Chiny bez makijażu" naszego rodaka dość dobrze opisane są ich realia ale po kilku tygodniach pobytu już mnie to nie interesowało. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Buddyzm 01.02.26, 03:26 Przesłania buddyzmu koncentrują się na drodze do wyzwolenia ( tzw. nirwany) poprzez własną pracę nad umysłem. Odpowiedz Link Zgłoś
olszak-przytycki Re: Buddyzm 01.02.26, 09:24 privus napisał: > Przesłania buddyzmu koncentrują się na drodze do wyzwolenia ( tzw. nirwany) pop > rzez własną pracę nad umysłem. Wyzwolenia z kręgu wcieleń. W buddyzmie jest też swoisty dekalog postępowania a najważniejsze by krzywdzić żywych istot. Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Buddyzm 01.02.26, 17:01 olszak-przytycki napisał(a): > Wyzwolenia z kręgu wcieleń. > > W buddyzmie jest też swoisty dekalog postępowania a najważniejsze by krzywdzić > żywych istot. Nie traktuj buddyzmu z punktu widzenia katolicyzmu. Tego po postu się nie da tak zrobić. Katolicyzm postrzega buddyzm jako religię nie-teistyczną, kładącą nacisk na samodoskonalenie i wyzwolenie z cierpienia poprzez własne wysiłki, co zdecydowanie różni się od chrześcijańskiej koncepcji zbawienia przez łaskę Boga. Ponadto brak osobowego Boga oraz koncepcja reinkarnacji w buddyzmie jest przeciwieństwem katolicyzmu, który uczy o zbawieniu duszy w niebie lub piekle. Interpretacja biblijnego nieba w zapisach jest często traktowana symbolicznie, natomiast popularnym wyobrażeniom o wiecznym piekle brak jest solidnego oparcia w bezpośrednich wypowiedziach biblijnych. Nadmieniam jednocześnie, że osławiony czyściec został wyprowadzony z teologii katolickiej decyzja papieża Franciszka. Odpowiedz Link Zgłoś
olszak-przytycki Re: Buddyzm 01.02.26, 17:43 Być może postrzegam trochę buddyzm z pozycji katolickiej. -Skąd buddyzm jest tak pesymistyczny? Prawdopodobnie dlatego,że 2,5 tysiące lat temu poziom życia był zupełnie inny niż współcześnie. Ludzkość gnębiły różne choroby,panowały klęski głodu itp. A dzisiaj ktoś może rzec:to nieprawda,że życie jest cierpieniem.Dobrze mi się żyje,nieźle zarabiam,jestem w miarę zdrowy,.-W naszych czasach medycyna ma wysoki standard.Ale i tak wiele schorzeń jest nieuleczalnych.Jednak ogół społeczeństw zachodnich może doświadczać poczucia szczęscia,samozadowolenia. A tymczasem buddyzm mówi,ż wszystko jest znaczone bólem. Odpowiedz Link Zgłoś
wawrzanka Re: Buddyzm 01.02.26, 09:38 olszak-przytycki napisał(a): > Przesłanie buddyzmu jest proste: > 1.Życie jest do du...y > 2.Sposoby wyzwolenia się z tego. To urocze uproszczenie, ale buddyzm ma tę "wadę", że nie da się streścić w dwóch punktach. Gdyby tak było to Budda prawdopodobnie nie siedziałby pod drzewem tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
olszak-przytycki Re: Buddyzm 01.02.26, 13:26 Oczywiście Wawrzanko,buddyzm jest trudniejszy do zrozumienia niż chrześcijaństwo. Zasadniczo takie pojęcia jak oświecenie czy nirwana-dopóki nie osiągniesz tego samemu to nie będziesz wiedział czym one są. W pewnym wymiarze buddyzm jest jakby protestem co do zasad życiowych naszego świata. Jest też próbą wyrwania się z padołu łez na zawsze, Odpowiedz Link Zgłoś
privus Re: Buddyzm 01.02.26, 17:07 Buddyzm i katolicyzm, to zupełnie odmienna systemy światopoglądowe. Podstawowe różnice obejmują przede wszystkim koncepcję duszy, reinkarnację i cel ostateczny, nie wspominając już o tzw. wolnej woli o drodze swobodnego myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
olszak-przytycki Re: Buddyzm 01.02.26, 17:46 privus napisał: > Buddyzm i katolicyzm, to zupełnie odmienna systemy światopoglądowe. Podstawowe > różnice obejmują przede wszystkim koncepcję duszy, reinkarnację i cel ostateczn > y, nie wspominając już o tzw. wolnej woli o drodze swobodnego myślenia. Credo katolicyzmu to wiara w Boga,stwórcę wszechrzeczy. A buddyzmu? Odpowiedz Link Zgłoś