Dodaj do ulubionych

Karp swiateczny

24.12.07, 02:54
W Polsce niewielu ludzi wie o tym, ze karpia w ogole nie spozywa sie na Zachodzie. Karp jest uznawany za rybe brudna, poniewaz zywi sie odpadkami z dna, a mieso karpia slynie z braku smaku. W Polsce natomiast karp jest... hmmm... glownym daniem swiatecznym. No ale coz sie tu dziwic, mamy do czynienia z kultura wschodu.

Z polskim karpiem swiatecznym laczy sie rowniez charakterystyczna cecha, nagminna w polskim zyciu, a jest nia niski stopien higieny osobistej. Z pozoru te dwie rzeczy, karp i higiena, nie maja ze soba wiele wspolnego, jednak w okresie swiatecznym splataja sie one w jedna calosc. Otoz w Polsce, zazwyczaj w ciagu kilku dni przed Wigilia - w wannie plywa karp.

Nie trudno sie chyba domyslic, ze z karpiem w wannie trudno sie razem myc. Polacy daja wiec tym otwartcie dowod na swoje niskie standardy higieny osobistej. Dowod na czasie, gdyz w zimie o niego trudniej niz w lecie w zatloczonych srodkch komunikacji miejskiej, ktorych atmosfera scina z nog nieprzyzwyczajonych do watpliwej jakosci zapachow. Przypomnienie sobie o obowiazkach higienicznych w okresie przedswiatecznym przychodzi dopiero po zwolnieniu wanny, kiedy karp dostanie tluczkiem po glowie. Zwykle robi to pan domu, zdobywajac przy okazji uznanie "prawdziwego mezczyzny" wsrod pozostalych czlonkow rodziny.

Brak kapieli przez kilka dni jest zwyczajowo normalna sprawa w Polsce. Dlatego karp w wannie nie budzi tam zadnyh obiekcji. Kapiele w Polsce ciagle bierze sie czesto tylko raz w tygodniu, podczas gdy na Zachodzie wanna lub prysznic uzywany jest co najmniej, powtarzam - co najmniej raz dziennie. Najczesciej dwa razy - rano i po pracy.

Na temat wschodnich ekscesow z karpiem pisal w zeszlym roku brytyjski "Evening Standard" w artykule "Officials patrol rivers to stop Eastern Europeans eating carp" ("Wlaze patroluja rzeki aby powstrzymac wschodnich Europejczykow przed zjadaniem karpii"). Okazuje sie, ze polscy imigranci zarobkowi w Anglii na masowa skale odlawiaja karpie w lokalnych rzekach w celach... konsumpcyjnych. Oczywiscie nie mowiac juz nic o tym, ze to lowienie odbywa sie bez licencji, uzywajac nielegalnych metod polowu sieciami, oraz ze prawo angielskie nie pozwala na zabicie wiecej niz dwoch leganie zlowionych ryb dziennie.

Ale co tam. Polacy oprocz swojej wschodniej kultury maja tez takowa fantazje i zadziornosc bohatera. Dzieki temu pozniej w Swieta maja okazje posmiac sie z "glupich Angoli", co to ryb maja tyle w rzekach za darmo, a ida glupole kupowc je do sklepu. No i przy wodeczce tez mozna sie pochwalic swoja "zaradnoscia zyciowa", oraz... smrodkiem z niektorych czesci ciala, bo w wannie plywaly przecie karpie z Thames River.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Karp swiateczny 24.12.07, 03:30
      Nigdy się tak nie uśmiałem. Brytyjskie brudasy, które za mojej
      młodości do RPA przyjeżdżały za chlebem z jedną torbą i oszczędzały
      Randy paradując w tej samej koszuli przez miesiąc, ośmiewają się
      zabierać głos.
      OK, przejdźmy do konkretów. To z tej zapluskwionej Anglii poszła w
      świat zaraza znana jako choroba wściekłych krów. Otóż weterynarze
      doszli do konkluzji, że powodem takiego stanu rzeczy, było
      niehigieniczne odżywianie się krów, precyzyjnie padliną, co
      spowodowało, że organizm ich zatracił nabytą odporność i zapadł na
      chorobę, której normalnych warunkach się opierał. Ryba to
      najzdrowsze i najbardziej wybredne ze stworzeń, jestem wędkarzem i
      wszelkie bzdęty o żywieniu się karpii są wyssane z palca. Zapytajcie
      się każdego wędkarza, jak przygotowują pokarm dla ryb. Karp nie żywi
      się mięsem, ani żadną zbutwiałą roślinnością tylko świeżym ciastem i
      pęczakiem. O ironio najdroższa ryba na stole, węgorz żywi się
      wszystkim, włącznie ze zdechłym zwierzakiem. Łosoś natomiast
      hodowlany to kiepski zakup, jego naturalnym żerowiskiem nie jest
      staw hodowlany tylko rzeka, dlatego nie jest tą rybą do jakiel roli
      pretenduje. Polacy nie dajcie się nabierać przez tych "ekspertów" od
      naszej tradycji. Oni tej tradycji nam zazdroszczą i dają upust
      nienawiści w świątecznej atmosferze. To tylko na tyle. Nie mogłem
      popuścić tym popłuczynom.
      • qwardian Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 03:41
        Karp - środowiskiem jego są ciepłe, wolno płynące lub stojące wody.
        Pożywienie jego stanowią drobne zwierzęta wodne, plankton, okruchy i
        nasiona roślin. Ciało pokryte jednolicie dachówkowato ułożonymi,
        grubymi i dość dużymi łuskami. Sa tzw. karpie lustrzenie, u których
        widać tylko kilka szeregów dużych łusek oraz tzw. karpie nagie, u
        których pozostały nieliczne łuski, np. koło pokrywy skrzelowej lub
        nasady płetwy ogonowej. Karp dorasta do długości przekraczającej 1 m
        i może osiągnąć ciężar ponad 30 kg. Wymiar ochronny do 30 cm.



        Szczupak - dorasta do długości 1,5 m i osiąga ciężar 24 kg i więcej.
        Jest to gatunek żyjący we wszystkich typach wód śródlądowych i
        słonych. Tarło szczupaka odbywa się w okresie roztopów wiosennych,
        często na płytkich, zalanych łakach i trwa od marca do kwietnia.
        Samica składa od 3000 do ponad 200 000 jaj. Młode szczupaki żywia
        się planktonem, lecz bardzo prędko przechodzą na drapieżny tryb
        życia. Wymiar ochronny dla szczupaka wynosi 45 cm. Można łowić 3
        szt/dobę.

        Karaś - dorasta przeciętnie do długości 12 - 30 cm i osiąga ciężar
        0,2 - 0,5 kg. Pokarmem karasia są drobne zwierzęta wodne, żyjące w
        mulistym dnie lub w jego pobliżu. Tarło tej ryby trwa od maja do
        lipca. Samica składa około 200 000 jaj na płytkich miejscach,
        porośniętych roślinami wodnymi. Przebywa niedaleko brzegów, przy
        miękkim i mulistym dnie.

        Karaś srebrzysty - posiada odmienną barwę do karasia. Jest nieco
        grubszy i mniej wygrzbiecony od poprzednika. Ryba dorasta
        przeciętnie do długości 15 - 35 cm. Tarło odbywa w czerwcu i lipcu,
        podczas którego samica składa około 150 000 jaj.

        Lin - występuje w płytkich jeziorach o mulistym dnie i w zacisznych
        miejscach rzek. Dorasta do długości 30 - 40 cm i do ciężaru 1 - 1,5
        kg. W połowie czerwca lin rozpoczyna tarło. Samica składa około 300
        000 jaj. Wymiar ochronny dla lina wynosi 25 cm.


        Leszcz - dorasta do długości ponad 60 cm i osiąga ciężar nawet 3 - 5
        kg. Młode leszcze do drugiego roku życia żywią się głównie
        planktonem, a pokarmem starszych roczników sa denne zwierzęta wodne.
        Tarło leszcza ma miejsce w maju i czerwcu. Odbywa on je gromadnie na
        przybrzeżnych płyciznach, porośniętych roślinami wodnymi. Samica
        składa przeciętnie około 300 000 jaj.

        Płoć - dorasta do długości 15 - 25 cm i osiąga ciężar około 150 -
        200 g. Pokarmem płoci są drobne rośliny wodne oraz plankton
        roślinny, zwierzęta żyjące na wodnej roślinności, mięczaki i
        skorupiaki. W kwietniu i maju samica składa od 4000 do 40 000 jaj.
        Jej poowy w jeziorach i rzekach są bardzo obfite.

        Węgorz - dorasta do długości ok. 50 cm - samce, a samice nawet do
        1,5 - 2 m i osiągają ciężar do 4 - 6 kg. Pokarmem młodych węgorzy
        jest plankton i drobne larwy owadów. Większe węgorze zjadają
        zwierzęta wodne zasiedlające strefę denną i przybrzeżną zbiorników
        wodnych. Duże węgorze żywią się także drobnymi rybami, wyjadają ikrę
        innych gatunków ryb oraz zjadają raki w okresie linienia. Wymiar
        ochronny wynosi 40 cm.

        Sandacz - dorasta do długości ponad 1 m i osiąga ciężar do 10 -12
        kg. U nas sandacze mają przeciętnie długość 50 - 80 cm i ciężar 1 -
        3 kg. Jest to ryba drapieżna, żywiąca sie małymi rybkami. Tarło
        sandacza trwa od maja do czerwca. Samica składa wtedy od 200 000 do
        900 000 jaj. Wymiar ochronny dla sandacza wynosi 45 cm. Można łowić
        3 szt/dobę.

        Okoń - może dorastać do 30 - 50 cm i osiągać ciężar nawet 1,5 kg.
        Młode okonie żywią się planktonem i larwami owadów. Potem stają się
        drapieżnikami polując na młode ryby i wyjadającymi ikrę złożoną na
        tarliskach. Tarło trwa od marca do maja. Samica składa 30 000 do 300
        000 jaj. Jego połowy w jeziorach i rzekach są dość obfite. Wymiar
        ochronny dla okonia wynosi 15 cm.

        Troć jeziorowa – osiąga przeciętnie długość 60-70 cm i ciężar 4-7
        kg. Jest gatunkiem osiadłym. Tarło odbywa w małych potoczkach.
        Objęty jest wieloma przepisami ochronnymi. Występuje w Zalewie
        Żurskim i we Wdzie. Wymiar ochronny dla troci jeziorowej wynosi 50
        cm. Można łowić 2 szt na dobę.

        Pstrąg potokowy – osiąga długość 25-50 cm i ciężar 200-800 g. Jest
        gatunkiem osiadłym. Tarło odbywa w płytkich wodach potoków od
        października do grudnia. Jest drapieżnikiem. Wymiar ochronny wynosi
        30 cm. Występuje w rzekach: Wdzie, Sobince i Mątawie.

        Lipień – osiąga długość 30-50 cm i ciężar 800-1000 g. Jest gatunkiem
        osiadłym. Tarło odbywa od marca do maja. Samica składa ok. 5000 jaj.
        Pokarmem są drobne zwierzęta denne a także ikra innych ryb.
        Występuje we Wdzie. Wymiar ochronny wynosi 30 cm.

        Różanka – dorasta do długości 8 cm. Tarło odbywa od kwietnia do
        lipca. Jaja składane są w muszli - małża szczeżuji. Pożywieniem jest
        plankton. Występuje pod ścisłą ochroną.

        Krąp – dorasta do 15-20 cm i osiąga ciężar do 0,5 kg. Żywi się
        głównie planktonem.Tarło odbywa w maju i czerwcu. Samica składa
        od17000 do 100000 jaj.

        Kleń – dorasta do 80 cm długości i osiąga ciężar do 4 kg. Jest
        gatunkiem wszystkożernym. Tarło odbywa w maju i czerwcu na płytkim
        kamienistym dnie, samica składa ok. 40000 jaj. Występuje we Wdzie.
        Wymiar ochronny wynosi 25 cm.

        Jaź – dorasta do 40-50 cm (rzadziej do 100 cm.) i osiąga ciężar do 8
        kg.Tarło w kwietniu i maju, samica składa od 35000 do 100000 jaj.
        Pokarmem są drobne zwierzęta wodne, ikra innych ryb czy też owady.
        Występuje we Wdzie. Wymiar ochronny wynosi 25 cm.

        Strzebla potokowa – dorasta do 8-10 cm. Tarło w kwietniu i maju,
        samica składa ok. 1000 jaj. Pokarmem są drobne zwierzęta wodne i
        owady. Występuje w rzekach i mniejszych rzeczkach. Jest pod ochroną.

        Kiełb – osiąga długość 12-15 cm. Tarło odbywa w maju i czerwcu,
        samica składa ok. 2000 jaj. Pokarmem są drobne zwierzęta wodne.
        Występuje w rzekach i mniejszych rzeczkach. Jest pod ochroną.

        Ukleja – przeciętna długość 15 cm. Żywi się głownie planktonem.
        Tarło odbywa w maju i czerwcu, samica składa od 3000 do 10000 jaj.

        Wzdręga – osiąga 20- 25 cm i ciężar do 300 g. Pokarmem są rośliny,
        plankton oraz drobne zwierzątka denne. Tarło odbywa w maju i
        czerwcu, samica składa od 100000 do 20000 jaj. Występuje w Zalewie
        Żurskim oraz w jeziorach.

        Sum – może osiągać długość nawet 3 m i wagę do 300 kg. Jest
        drapieżnikiem.Tarło w maju i czerwcu, samica składa ok. 10000 jaj.
        Występuje w Zalewie Żurskim oraz w jeziorze Radodzież.Wymiar
        ochronny dla suma wynosi 70 cm. Można łowić 1 szt/dobę.

        Miętus – osiąga długość ok. 50 cm i ciężar 0,5-2 kg. Jest
        drapieżnikiem. Tarło odm grudnia do marca.Występuje we Wdzie. Wymiar
        ochronny dla miętusa wynosi 30 cm.

        Ciernik - mała ryba, dorastająca do 5 - 7 cm długości. Pokarmem
        ciernika są drobne zwierzęta wodne oraz ikra i małe rybki innych
        gatunków. Samica składa 60 - 70 jaj. Występuje we wszystkich typach
        wód czystych.

        Jazgarz - dorasta do długości 30 cm, osiągając cieżar 50 - 100 g.
        Pokarmem jazgarza jest plankton, zwierzęta denne, a także wylęgłe z
        jaj młode rybki innych gatunków. Samica składa około 200 000 jaj.
        Występuje obficie w jeziorach.
        • maciekqbn Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:06
          qwardian napisał:

          > Węgorz - dorasta do długości ok. 50 cm - samce, a samice nawet do
          > 1,5 - 2 m i osiągają ciężar do 4 - 6 kg. Pokarmem młodych węgorzy
          > jest plankton i drobne larwy owadów. Większe węgorze zjadają
          > zwierzęta wodne zasiedlające strefę denną i przybrzeżną zbiorników
          > wodnych. Duże węgorze żywią się także drobnymi rybami, wyjadają
          ikrę
          > innych gatunków ryb oraz zjadają raki w okresie linienia. Wymiar
          > ochronny wynosi 40 cm.


          Węgorz żyje podobnie jak karp (w dennym mule), zatem powinien też
          być 'nieczystą rybą'. A niech mi ktos powie, że węgorze są
          niesmaczne i 'nieczyste'.
          Nie chcę przez to bronić smaku karpia, bo osobiście średnio za nim
          przepadam (zdecydowanie lepsze, z ryb słodkowodnych są okonie czy
          właśnie węgorze), jednak argumentacja 'przeciwników' spożywania
          karpia jest nieracjonalna.

          • jphawajski Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:11
            wlasnie to ze sa lepsze od karpia. uwazasz ze nie racjonalne?
            • maciekqbn Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:19
              Nie nie, zgodzamy się, że są ryby lepsze od karpia. Jednak nie
              moiżna go uznawać za rybę niesmaczną bądź niejadalną. Znam też parę
              osób, które się zachwycają karpiem. No są różne gusta i guściki.
              • matrix_uk Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:23
                Gliniak jedzcie se te rybe, jak wam smakuje. Jak dostaniecie
                podwyzke, bo bedzie was stac na dwie ryby.

                W Chinach jedza psy i tez im smakuja. To tylko troche bardziej na
                wschod od Polski, tego wyjatkowo kulturalnego i wysublimowanego
                kulinarnie kraju.
                • maciekqbn Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:34
                  matrix_uk napisał:

                  > Gliniak jedzcie se te rybe, jak wam smakuje. Jak dostaniecie
                  > podwyzke, bo bedzie was stac na dwie ryby.

                  matrix_uk = norma_baker ?

                  • matrix_uk Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 09:00
                    Mozesz mmnie nawet zrownywac z krolowa angielska jest mi to
                    obojetne. Norma co prawda mieszka w USA, co bardzo bym mi pasowalo i
                    gdzie staram sie wyjechac ale zaraz zebym nim byl?

                    Dla ciebie kazdy, ktory dochodzi do podobnych wnioskow w stosunku do
                    ciebie to jedna i ta sama osoba? A moze po prostu ludzie trafnie cie
                    oceniaja, nie przyszlo ci to do glowy?
                    Zresz gowno, i dziwisz sie, ze ludzie od ciebie odrzuca?
              • jphawajski Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:23
                co by nie mowic jest to tradycja i jako taka wymaga szacunku.
                a co do smaku i wartosci odzywczych to pewnie gdyby one byly lepsze
                polacy jedli by ta rybe co tydzien. podobnie jak dorsza, makrele czy
                inne.
                • maciekqbn Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:35
                  jphawajski napisał:

                  > co by nie mowic jest to tradycja i jako taka wymaga szacunku.
                  > a co do smaku i wartosci odzywczych to pewnie gdyby one byly
                  lepsze
                  > polacy jedli by ta rybe co tydzien. podobnie jak dorsza, makrele
                  czy
                  > inne.

                  Dokładnie!
                  Faktycznie na codzień karpia się nie widzi nawet w sklepie.
                • maciekqbn Jeszcze w sprawie karpia i tradycji 24.12.07, 09:40
                  jphawajski napisał:

                  > co by nie mowic jest to tradycja i jako taka wymaga szacunku.

                  Tutaj ładnie to wszystko podsumowano:

                  wiadomosci.onet.pl/1663552,11,item.html
            • jphawajski Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:20
              pochodze z trojmiasta i nie jadalem wegorzy wlasnie z tych powodow
              ktore wymieniasz.
              wracajac do karpia to chyba zdajesz sobie sprawe, ze nie w kazdym
              kraju mozesz go kupic. i nie dlatego ze nie mozna go tam wychodowac.
              u mnie np podobnie jak w japonii, karpie to zwierzeta domowe ktore
              sie nie jada.
              • maciekqbn Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 08:38
                jphawajski napisał:

                > pochodze z trojmiasta i nie jadalem wegorzy wlasnie z tych powodow
                > ktore wymieniasz.
                > wracajac do karpia to chyba zdajesz sobie sprawe, ze nie w kazdym
                > kraju mozesz go kupic. i nie dlatego ze nie mozna go tam
                wychodowac.
                > u mnie np podobnie jak w japonii, karpie to zwierzeta domowe ktore
                > sie nie jada.

                Widzisz... u mnie w domu też na Wigilię częściej jest dorsz niz
                karp, podobnie u moich teściów. Więc chyba w okolicach Trójmiasta,
                czy nawet szerzej na Kaszubach wigilijny dorsz jest równie
                tradycyjną rybą jak wigilijny karp.

                Dorsz dużo smaczniejszy. Szkoda tylko, że jest tak drogą i coraz
                rzadszą rybą.
              • latarnick Re: Oto lista ryb i sposób odżywiania się: 24.12.07, 10:43
                > wracajac do karpia to chyba zdajesz sobie sprawe, ze nie w kazdym
                > kraju mozesz go kupic. i nie dlatego ze nie mozna go tam
                wychodowac.

                Przyrzadzanie karpia jest pracochlonne, no i trzeba wiedziec jak, a
                lososia po prostu rzucasz na grill tak samo jak one minute steak..
                nawet najglupszy Aussie to potrafi i to bez trudu
      • latarnick Smith swiateczny 24.12.07, 10:25
        Dobrze zrobiony karp w galarecie to moje ulubione danie rybne (acz
        losos tez sie nadaje), wiec prosze mi nie obrazac karpia. Kazdy
        porzadny hrabia mial przed wojna staw, w ktorych hodowal karpie. To
        byla wtedy ryba panska. Fakt ze mieso karpia jest tluste (ale
        lososia tez), wiec pewnie dlatego Zydzi mieszaja karpia ze
        szczupakiem przyrzadzajac swoje gefilte fisch. A co do higieny
        osobistej, to sprawa osobista, a nie narodowa.
    • pis.doff Re: Karp swiateczny 24.12.07, 06:16
      no to jeszcze nie probowales tej wspanialej rybki 'lofiks'
      szwedzkiej (mozna ja kupic w IKEA dla smakoszy), jajek tajlandzkich,
      solonej ryby portugalskiej (dwa dni moczenia w wodzie, znakomite
      jadlo w hotelu Sheraton w Lizbonie). I o jajkach z Manili nie
      wspomne bo to swieta, rowniez o nieszczesnym futrzaku przebitym
      roznem w d. i nadzianym ryzem poprzez tygodniowe glodzenie go.

      Wlasnie dzis oddalem do sklepu tego zachwalanego coda bo mial jakies
      czerwoniaste mieso pod gruba warstwa bulki. Powinienem tez byl oddac
      mieso gulaszowe ale nie chcialo mi sie jechac drugi raz bo malo nie
      urwalo motoru w maszynce do miesa. Na cienkim sitku zyly nie chcialy
      wyjsc, przebralem kawalki, dalem te zylaste kawalki wilczurowi
      umiejacemu liczyc do pieciu a reszta posluzyla na hamburgery. O czym
      to mowiles? Ze karp ci nie smakuje? Mnie na odwrot, wlasnie
      skonczyla sie gehenna, wanna jest juz wolna i zaraz sie klade do
      niej spac - zmiennik dzis ma wizyte narzeczonej nr 2. Wigilie tez
      spedze w wannie ktora okazuje sie byc wygodna jak raptownie nie
      zrywam sie walac azbestowa przepita glowa prosto w rurke gumowa
      kranu z zimna woda. Wegorza koniecznie musisz sprobowac wedzonego w
      Niemczech w Nordsee: gwarantuje, ze juz nigdy nawet nie napiszesz o
      nim dobrze czy zle. Po ostatnich bledach kulinarnych - definitywnie
      falszywy zajac z brukwi i pasztet wiosenny z kartofli.
    • canadjan Re: Karp swiateczny 24.12.07, 07:10
      Kowalski idzie do sklepu i kupuje fresh farmed rybkie w USA pelna wszelkich
      antybiotykow, hormonow i sterydow oczywiscie.
      Takiego balwana szukac ze swieczka hahaha


      kowalski a moze wy jedliscie o ta krowke:
      www.cbc.ca/canada/edmonton/story/2007/12/18/mad-cow.html?ref=rss
      to wyjasnialoby skad ta swiateczna wscieklosc

      Kowalski niedlugo wam w Kalifornii znowu urasnie podlewana kupa salata z E Coli
      i dopiero bedzie smiech jak ludziska zaczna umierac jak to bylo w tym roku a z
      polek trzeba bedzie natychamist sprzatac cale tony tejze salaty i szpinaku
      • matrix_uk Re: Karp swiateczny 24.12.07, 08:29
        Idz kup se buraku jakiego karpia polskiego, burdasa, ktorego nawet
        Chinczyk by nie zjadl. Wiadomo krajowe najlepsze. A moze jeszcze
        zrob ostatnie zakupy w Biedronce, stara 3 razy odgrzewana kielbasa,
        z ktorej zdjeli plesn robi tam za rarytas.
        Poszol won gliniak!
    • mrouzo Karp swiateczny będzie jednak jadalny 24.12.07, 13:23
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4789533.html
    • viper39 Re: Karp swiateczny vs teorie spiskowe 24.12.07, 15:35
      john.kowalski napisał:

      > W Polsce niewielu ludzi wie o tym, ze karpia w ogole nie spozywa
      sie na Zachodz
      > ie. Karp jest uznawany za rybe brudna, poniewaz zywi sie odpadkami
      z dna, a mie
      > so karpia slynie z braku smaku. W Polsce natomiast karp jest...
      hmmm... glownym
      > daniem swiatecznym.

      a wiec tak panie kolego

      na swiecie sa rozne dziwne czasami smieszne tradycje ale ludzie
      szanuja je i nie wysmiewaja sie z nich tak jak Polacy.

      nie wazne jaka ryba jest karp, karp na swiatecznym stole to byla i
      jest i bedzie tradycyjna potrawa

      sam osobiscie za karpiem nie przepadam, ale raz w roku go zjem.

      co do ryby brudnej to kolega sie myli

      podam takie przyklady:

      1. sandacz, ryba ktora zywi sie miedzy innymi padlina
      2. wegorz nie pogardzi padlina, czasami znaleziono go w topielcach
      3. lin, siedzi w mule
      itd....
      ale co to ma za znaczenie? my lubimy niektore gatunki ryb a niektore
      sa zjadane tradycyjnie, nie ma co dorabiac teorii do tego co sie
      dzieje w Polsce czy gdziekowliek na swiecie

      podam tylko ze jest wiele odmian karpia, jedna z nich ktora jest
      chetnie zjadana w Polsce jest "karp krolewski" ktory jest w sumie
      ryba smaczna.

      a co do zachodu...
      * w USA np nie je sie szczupaka bo uwaza sie go za szkodnika
      * w eu zjada sie wnetrznosci z krow czy swin, w USA czy Kanadzie sie
      tego nie jada (popularne flaki, nerki albo golonka nie sa tutaj
      jadane)
      * w Polsce kiedys potrawy na slodko nie byly popularne za to na
      zachodzie byly popularne
      * w Polsce nadal nie cieszy sie popularnoscia sushi czy osmiornica w
      innych krajach sie to jada....
      * zachod je swiniaki, ale np zydzi i araby nie jedza tego bo uwazaja
      to zwierze za brudne....
      * w indiach nie zabija sie swietych krow, za to szczury sa tam
      przysmakiem pewnych grup ludzi

      itd... co kraj to obyczaj

      a wiec moze przestana sie ludzie czepiac tradycji i wymyslac teorie
      spiskowe i dorabiac teorie do rzeczy ktore sa w sumie malo wazne?

      wesolych swiat
      • tryndy Re: Karp swiateczny vs teorie spiskowe 24.12.07, 17:23
        viper39 napisał:

        > w USA czy Kanadzie sie
        > tego nie jada (popularne flaki, nerki albo golonka nie sa tutaj
        > jadane)

        .....

        W superstore ( Kanada ) w ktorym robimy cotygodniowe zakupy w dziale
        miesnym sa miedzy innymi flaki , nerki , golonka i to w niemalej
        ilosci , chociaz mieszka tutaj kilka polskich rodzin nie mysle ze
        kazdego dnia kupuja wyzej wymienione produkty.
        • viper39 Re: Karp swiateczny vs teorie spiskowe 24.12.07, 19:41
          tryndy napisała:

          > viper39 napisał:
          >
          > > w USA czy Kanadzie sie
          > > tego nie jada (popularne flaki, nerki albo golonka nie sa tutaj
          > > jadane)
          >
          > .....
          >
          > W superstore ( Kanada ) w ktorym robimy cotygodniowe zakupy w
          dziale
          > miesnym sa miedzy innymi flaki , nerki , golonka i to w niemalej
          > ilosci , chociaz mieszka tutaj kilka polskich rodzin nie mysle ze
          > kazdego dnia kupuja wyzej wymienione produkty.

          dobrze powiedziales "nie mysle", bo to wynika z twojej odpowiedzi,
          wnetrza jedza europejczycy (i nie tylko) ... nie tylko Polacy
          (szczegolnie wlosi, francuzi, grecy, niemcy itd.....)
    • qwardian Re: Karp swiateczny 24.12.07, 17:35
      maciekqbn 24.12.07, 08:06 Odpowiedz
      >Węgorz żyje podobnie jak karp (w dennym mule), zatem powinien też
      >być 'nieczystą rybą'. A niech mi ktos powie, że węgorze są
      >niesmaczne i 'nieczyste'.

      Węgorz i karp żerują na zupełnie innych głębokościach patrząc
      choryzontalnie. Karp nie żyje w dennym mule, dlatego łowiąc go
      używamy spławika, żeby utrzymać przynętę z dala od dna. Nie dajmy
      się nabrać na ten nonsens. Co innego węgorz, tutaj spławika się nie
      używa tylko solidne ołowiowe odważniki i spore haczyki. Karp również
      jest wybredny, zanim złapie przynętę, długo się z nią bawi i jeżeli
      złapie, przyhaczy się za wargę. Węgorz, okoń, szczupak połyka
      natychmiast przynętę do żołądka. Te są z gatunku żarłocznych, karp
      do nich nie należy. Oczywiście, kolejnym nonsensem jest występowanie
      karpi w rzekach, w zasadzie w obecności średnio zaawansowanego
      wędkarza, do których się zaliczam do rzecz niespotykana. mój ojciec
      mocno zaawansowany wędkarz, również o podobnym przypadku nie słyszał.

      Życzę wszystkim Wesołych Świąt i udanej Wigilii.
    • jphawajski Re: Karp swiateczny 25.12.07, 08:42
      jeszcze na temat propagandy karpiowej. bo innaczej nie mozna nazwac
      artykoly w prasie polskiej mowiacej o wzroscie sprzedazy karpia w
      anglii. pisze sie tak. sprzedaz karpi wzrosla o 600%. tylko ze to
      informacja dla nieumiejacych liczyc. jezeli nie podaje sie ile tego
      karpia sprzedano to te 6x moze byc: rok temu 20 a dzis 120 szt. smile
      niema takiej mozliwosci zeby pap podajac ta informacje nie wiedziala
      jakie to liczy.
      ciekawie tez pisze sie o walorach tej ryby. z jednej ze to wspaniala
      ryba zawierajaca proteiny z drugiej ze angielski farmer Hepburn
      zamierza trzymać karpie w źródlanej wodzie na dwa dni przed odłowem,
      by poprawić ich smak, o którym na Wyspach mówi się pogardliwie,
      że "zalatuje błotem".
      www.rp.pl/artykul/5,79253.html
      • latarnick Re: Karp swiateczny 25.12.07, 08:49
        zgoda! przez te 2 dni w zrodlanej wodzie to sie tym karpiom zyc
        odechce
        • kan_z_oz Re: Karp swiateczny - dygresje 27.12.07, 04:21
          moje na temat wątku oraz inne.
          Karp przeszkadza higienie osobistej? - no nie wiem, czy to akurat
          jest karp przeszkodą?
          O ile, mnie pamięć nie myli, to karpia przerzucało się do miski na
          czas kąpieli w wannie. Ten - jako, że ryba i głosu nie ma - nie
          protestował. Po zabiegu higienicznym, myło się wannę starannie
          coby "kubusiowi' szampon nie wpał w oczka, bo wiadomo, że to bardzo
          niemiłe uczucie.

          Nie wpadliście na to proste jak drut rozwiązania? Oto, ono - leży
          przed milionami uwięzionych w brudnych gaciach Polaków oraz
          Polonusów...

          Karp z Tamizy....brrrr - protesuję stanowczo. Tamiza, o ile mnie
          pamięć nie myli, jeszcze nie tak dawno należała do największych
          ścieków Europy. Oczyszczona została, ale to co na dnie leży ma tam
          poleżeć jeszcze przez kilkaset lat zanim chemicznemu ulegnie
          rozpadowi. Mądrość mnie takowa natchnęła patrząc na zatokę
          sydnejską, która z tego samego powodu - pełna czystej wody - tylko
          dna nie należy poruszać. Karp tutaj akurat nie winny. Lubi dno, a że
          to akurat goownem chemicznym upstrzone przez dziadków brytoli
          zostało - to nie ryby wina.
          I tym samym, - o ile ta ryba stawów hodowlanych rodem z PRL-u
          mieszkanka, też przy dnie żerująca nie ma do czynienia z Kazikiem
          rolnikiem, wpuszczającym ukradkiem do ww stawu różnego syfu - to
          powinna być smaczna.

          I na zakończenie...karp z rejonów ciepłych, gdzie rośnie do
          rozmiarów karpia olbrzyma, do smacznych nie należy - raz zakupiony -
          raz wyrzucony - precz z tradycją w takim układzie. Tradycja to ryba.
          Tradycja to przyjemność nie maltretowanie się karpiem i tradycją.
          Wobec czego nastąpić należy wg tego co dostępne - czego wszystkim
          życzę.

          Kan
          • piss.doff Re: Karp swiateczny - dygresje 27.12.07, 06:30
            fakt!! juz zapomnialem ale rzeczywiscie plywal tak jakby na boku w
            tej misce!!!!!!!!!!! I zdaje sie ze najlepszy byl 1kg do 1.5kg a
            wszystko powyzej bylo raczej niejadalne i dla spoznionych w kolejce.
          • jphawajski Re: Karp swiateczny - dygresje 27.12.07, 07:15
            kan_z_oz napisała:

            > leży przed milionami uwięzionych w brudnych gaciach Polaków oraz
            > Polonusów...

            teraz to juz przesadzilas...
            polonusow? smile
            • kan_z_oz Re: Karp swiateczny - dygresje 27.12.07, 10:30
              jphawajski napisał:

              > kan_z_oz napisała:
              >
              > > leży przed milionami uwięzionych w brudnych gaciach Polaków oraz
              > > Polonusów...
              >
              > teraz to juz przesadzilas...
              > polonusow? smile

              ODP: Nie przesadziłam tylko Ty nie masz za grosz poczucia humoru.
              Jeśli Twoje są czyste - to po co się odzywasz?

              Kan
              • flipflap Re: Karp swiateczny - dygresje 27.12.07, 20:03
                Karp -ryba jak ryba. Ten, sprzedawany w sklepie jest hodowany na farmie. Nie
                śmierdzi. Dobrze przygotowany karp jest smaczną potrawą. Jako wigilijna
                potrawa stanowi dodatek polskiej tradycji.
                Niektórzy to lubią, inni zaś nie. Dyskusja na temat wartości odżywczych tej
                ryby ma tyle wspólnego z wigilią co dysputa na temat zawartości dietetycznych
                opłatka, którym tradycyjnie dzielimy się przed wieczerzą. W swojej wsi w USA
                mam stosunkowo małe możliwości zakupu dlatego też zadowalam się innymi
                zastępczymi.


                • mrouzo No nie wierzę ! 27.12.07, 22:23
                  Pierwsza rozsądna i mądra wypowiedź Polonusa i to FlipFlap'a
                  Gratuluję trzeźwego spojrzenia na "problem".
                  To trzeźwe spojrzenie imponuje tym bardziej, że w okresie świątecznym wyjątkowo
                  o nie trudno.


                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka