Dodaj do ulubionych

Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki?

IP: 212.244.77.* 11.08.03, 15:53
Tak sobie pomyślałem od kiedy dowiedziałem sie, zeby uzyskać wizę trzeba
umówic sie na spotkanie z konsulem pod numerem zaczynającym sie na 0-701- za
jedyne 4,40 za minutę. Dotad numery 0-70... kojarzyłem raczej z kurestwem
telefonicznym i wielkim dymaniem klientów na kasę.
Okazuje się, że ambasada USA występuje tu w roli dziwki, która ma przytrzymać
przy słuchawce, a tym samym ograbic go z kasy klienta na rzecz swojego
alfonsa.
O ile w sex telefonach sprawa jest jasna, to postepowanie Amerykanów jest
wyjatkowo perfidne. Wykorzystują dramatyczną sytuację wielu Polaków,
rozdzielonych z rodzinami, by bezwstydnie wyruchać ich na ostanie grosiki.

Nie nawołuję już: "znieść wizy! "Niech, k... ich mać mają te swoje wizy i
niech ich sobie odmawiaja do upojenia byle by przestali mamić ludzi wizja
wyjazdu do Hameryki a następnie pokazywali wielki "Fuck", kiedy już prosty,
głupi człowieczek spłukał sie z kilkuset ciężko zarobionych złociszy na
telefony, tzw. opłaty wizowe, etc.
Co będzie następne? Podatek od deptania chodnika na Pięknej? Wuj Sam może i
jest potężny, ale dawać się robić mu w wała jawnie i na własnym podwórku to
żenada.

Kiedys chciałbym odwiedzic Stany, ale za nic w świecie nie bedę dzwonił
na "kurewski" telefon, co najwyzej pozwiedzam sobie inne strony świata.
Obserwuj wątek
    • terapolka Nie mogie skumać "why"... 11.08.03, 16:05
      Dlaczego w poczekalni lub obok bramy na ul. Pięknej w W-wie nie ma kiosku z
      pamiątkami "from America" (Made In China)?
      www.american-nostalgia-shop.nu/sv/dept_78.html
      To przecież straszne biznesowe/kulturowe niedopatrzenie!
      A moze i krok dalej: jeśli Ambasada U$A jest terytorium U$A to możnaby również
      sprzedawać widokówki i móc je stamtąd wysłać do rodzinnej wioski. Turystyka to
      przecież m.in. wysłać znajomym widokówke żeby ich szlag trafił.
      A może pamiatkowe zdjęcie uścisku dłoni z kartonowym Prezydentem o szerokim
      uśmiechu? Oczywiście TYLKO JEDEN fotograf, tak żeby mógł walnąć cennik jaki mu
      pasuje.
      • Gość: Hakenbu Też nie kumam... IP: 212.244.77.* 11.08.03, 16:12
        ...kompletnie do czapy ten twój poscik. Zupełnie jak gadka Maklakiewicza i
        Himilshbacha w "Rejsie". Po co mi tu wrzucasz bzdety kompletnie nie na temat?
        • dzien_dobry Zaraz skumasz 11.08.03, 16:21
          Gość portalu: Hakenbu napisał(a):

          > ...kompletnie do czapy ten twój poscik. Zupełnie jak gadka Maklakiewicza i
          > Himilshbacha w "Rejsie". Po co mi tu wrzucasz bzdety kompletnie nie na temat?

          Zeby ci pokazac jaki jestes glupi. Jeszcze glupszy niz on. Taka skala
          porownawcza.
          Periodycznie wchodzisz na forum , ktore nigdy nie bedzie forum dla ciebie, bos
          ty polski smierdziel z Polski, ktory nie dostal wizy i skarzysz sie nie wiadomo
          komu i po co, jak to wiz odmaiwaja innym takim biedakom jak ty.
          Tak jak sam naskrobales-Jedz gdzie indziej na "wypoczynek" -do cegiel albo
          zmywaka z tego polskiego raju z 20% bezrobociem, 100% korupcja i 1000%
          zdebileniem rzadzacych krajem i nie smiec na nie swoim forum, bo tylko smrod
          pozostaje.

          • Gość: Hakenbu Już się wyżyłeś..? IP: 212.244.77.* 12.08.03, 07:59

            Naszczekałeś, naplułeś, lepiej Ci? Nie o Polsce mój post traktuje, ale o
            niecnych praktykach w ambasadzie USA. Chciałby po prostu, z czystej
            bezinteresowności, aby nawet takie kmioty jak Ty miały łatwiej, albo Twoja
            rodzinka, która zatęskniwszy za Tobą zechce wybrać za ocean.
            Pewnie i tak jej nie otrzyma, ale przynajmniej po co miałaby spłukiwać się
            resztek kaski.
            I oto, i tylko oto mi chodziło. W USA nigdy nie byłem , nigdy też nie ubiegałem
            się o wizę zatem Twoje poszczekiwania są absolutnie chybione.

            I jeszcze jedno: nie Tobie decydować dla kogo i kto moze na tym forum wyrażać
            swoje opinie. Jak się nie podoba, spadaj na forum dla anorektyczek (bo i takie
            tu mamy.)

            Mimo wszystko pozdrawiam.


            • gabriellecasey za duzo piszesz hakenbubu 13.08.03, 03:15
              i skad sie bierze w tobie tyle ninawisci do ludzi?
              • Gość: Hakenbu Nienawiści do kogo? IP: 212.244.77.* 13.08.03, 09:42
                Nie mam w sobie krzty nienawisci, nawet dla półgłówków, co najwyzej
                politowanie. Ty biedaczyno zasługujesz na odrobinkę takiego politowania. Nie
                wysilaj się wiecej z tą nienawiścią. I śmieszne to i zupełnie nie na miejscu.
                Pa pa
                Bez odbioru.
    • waldek.usa Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? 11.08.03, 16:24
      Mozes podac pelen numer?
      Pzdr.
      • ckdezerter Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? 12.08.03, 08:30
        No nie, 0700 na to bym nigdy nie wpadł, ale gnoje.
        • Gość: Hakenbu Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? IP: 212.244.77.* 12.08.03, 10:45
          Nie 0-700, a 0-701, w odróżnieniu od zwykłego kurestwa, ale tak samo kosztowne.
        • Gość: ciulek Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? IP: *.com 02.09.03, 08:30
          ckdezerter napisał:

          > No nie, 0700 na to bym nigdy nie wpadł, ale gnoje.

          A co sie tak bulwersujesz. Chca polaczki wyjezdzac to
          niech placa.
      • Gość: Hakenbu Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? IP: 212.244.77.* 12.08.03, 10:47
        Dzieki, ale sie nie wybieram, moze kiedyś jak Wujek Sam przestanie wszystkich
        Polaków traktować jak bydło. Pewnie ma ku temu nieliche przesłanki, ale czasy
        odpowiedzialności zbiorowej już przerabialiśmy, ja w to się nie bawię.
    • Gość: Dr Who Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 12.08.03, 08:33
      "co najwyzej pozwiedzam sobie inne strony świata."

      Kij ci w oko i jedz w inne strony bez testowania US of A.
      Nikt na ciebie polski zewbraku tutaj nie czeka.
      • Gość: Hakenbu Nie do Ciebie w odwiedziny się wybieram. IP: 212.244.77.* 12.08.03, 10:42
        Co Wy tacy napstliwi polonijni kmiotkowie? Toć i w waszym interesie ten post.
        Moze mamusia, albo braciszek chcieliby Was odwiedzić podczas waszych
        kilkuletnich "turystycznych" wycieczek? Po co mają bulić dodatkową stuwę za
        telefon? Już ambasadzie 100 dolarowa opłata wizowa nie wystarcza? O tym piszę
        pacanie. O niczym innym. Jak się tak frustrujesz straszliwie to zrób sobie
        nawrat do swojej polskiej wiochy i tyle.
        • Gość: Wolny Re: Nie do Ciebie w odwiedziny się wybieram. IP: *.dialsprint.net 12.08.03, 12:08
          Gość portalu: Hakenbu napisał(a):

          > Co Wy tacy napstliwi polonijni kmiotkowie? Toć i w waszym interesie ten post.
          > Moze mamusia, albo braciszek chcieliby Was odwiedzić podczas waszych
          > kilkuletnich "turystycznych" wycieczek? Po co mają bulić dodatkową stuwę za
          > telefon? Już ambasadzie 100 dolarowa opłata wizowa nie wystarcza? O tym piszę
          > pacanie. O niczym innym. Jak się tak frustrujesz straszliwie to zrób sobie
          > nawrat do swojej polskiej wiochy i tyle.

          Juz Ci dawno wyjasniono, ze zawdzieczasz cala sytuacje swoim zimkom, ktorzy
          koczuja tutaj tabonami, nielegalnie, lamiac amerykanskie prawo. Wiza $100 jest
          stala wszedzie gdzie obowiazuje...popatrz i porownaj co wyprawia RP w
          konsulatach ze swoimi cenami -w tych to dopiero burdel, oraz nadasane geby
          polskiej pindy.

          W wiekszosci przypadkow rodzina przyjezdza do Polonii nie za wlasne pieniazki,
          ale podeslane i czesto oplacony z gory bilet - round trip.
          Zdarza sie, ze po przylocie czesc leci juz natychmiast szukac kontraktora lub
          rezydencji do opieki nad dzieckiem lub starsza babcia. Tak sie im ta robota
          podoba iz nie mysla szybko wracac. Przy nastepnym podejsciu koczuja na Pieknej,
          z mysla znowu sie uda. Kto jest troche bardziej rozsadny jak np. moja rodzina,
          przyjezdza dosyc czesto - wyjatkowo turystycznie -bez problemow. Na lotnisku
          nie pakuja w kajdanki po przylocie, poniewaz nie maja wpisanego "misia".

          Zaznaczyles, ze nie masz tu rodziny, wiec udowodnij, przekonaj konsula, ze Twoj
          cel jest tylko turystyczny - posiadasz znaczna ilosc gotowki, masz do czego,
          kogos wracac...itp. - tu trzmusze zaznaczyc, ze czasem uczciwemu sie tez
          oberwie. A to dlatego, ze przy takim oblezeniu konsulatu USA nawet normalny
          czlowiek fizycznie moze dostac zawrotu glowy od polskich przekretow.

          Sytuacja jest niemal podobna dla tych turystow ze wschodu pragnacych wjechac do
          Polski, zahandlowac przemycona wodeczka, praca na czarno etc....czy nie maja
          takich samych pretensji jak hakenbou?


          • Gość: Hakenbu O czym to ja pisałem..? IP: 212.244.77.* 12.08.03, 12:34

            > Juz Ci dawno wyjasniono, ze zawdzieczasz cala sytuacje swoim zimkom, ktorzy
            > koczuja tutaj tabonami, nielegalnie, lamiac amerykanskie prawo. Wiza $100
            jest
            > stala wszedzie gdzie obowiazuje...popatrz i porownaj co wyprawia RP w
            > konsulatach ze swoimi cenami -w tych to dopiero burdel, oraz nadasane geby
            > polskiej pindy.

            A ci znowu swoje! Nie watpie, ze wsrod polskich urzednikow w konsulatach i
            ambasadach polskich po calym swiecie, znalazlo by sie pare "pind", a
            nawet "kutafonow". Ale to inna bajka. Pisze o Amerykanskim "order" w ich
            amabasadzie. Przyjalem do wiadomosci, ze te 100 dolcow to oplata ogolno
            swiatowa jest i juz. Przypieprzylem sie do czego innego. Do przymusu
            wydzwaniania na numerek 0-701 za 4,40 za minutkę, zeby sobie milo pogaworzyc i
            umowic sie na spotkanie z konsulem.
            Takich gownianych numerow to chyba w polskich placowkach dyplomatycznych nie
            urzadzaja?!

            > W wiekszosci przypadkow rodzina przyjezdza do Polonii nie za wlasne
            pieniazki,
            > ale podeslane i czesto oplacony z gory bilet - round trip.
            > Zdarza sie, ze po przylocie czesc leci juz natychmiast szukac kontraktora lub
            > rezydencji do opieki nad dzieckiem lub starsza babcia. Tak sie im ta robota
            > podoba iz nie mysla szybko wracac. Przy nastepnym podejsciu koczuja na
            Pieknej,

            OK, i tak nie ich kaska tylko z Ameryki, i wszystko pięknie bo dolarki
            pozostają na Amerykańskiej ziemi. Piszę o tych telefonach, tylko to mnie w tej
            chwili gryzie. Chciałbym z góry znać koszta jakie muszę ponieść, żeby otrzymać
            wizę. Niech wynoszą 100 dolców niechby i 150, bylem mógł to sobie zaplanować w
            swoim skromnym budżecie.
            Taki telefonik do ambasady to czystej wody naciągactwo. Od widzimisię urzędasa
            po drugiej stronie linii zależy czy zabulę za telefon 50 zł czy 100. (Może i to
            niewielki procent całosci wydatków, ale chodzi o zasadę) Wolę przepłacić, ale w
            pełni świadomie 500 zł niz dać się wykiwać chocby na 50.
            To nie w porządku i takie zachowania ponizej pasa chcę napiętnować.


            > z mysla znowu sie uda. Kto jest troche bardziej rozsadny jak np. moja
            rodzina,
            > przyjezdza dosyc czesto - wyjatkowo turystycznie -bez problemow. Na lotnisku
            > nie pakuja w kajdanki po przylocie, poniewaz nie maja wpisanego "misia".

            Gratuluję zdyscyplinowanej familii.

            > Zaznaczyles, ze nie masz tu rodziny, wiec udowodnij, przekonaj konsula, ze
            Twoj
            > cel jest tylko turystyczny - posiadasz znaczna ilosc gotowki, masz do czego,
            > kogos wracac...itp. - tu trzmusze zaznaczyc, ze czasem uczciwemu sie tez
            > oberwie. A to dlatego, ze przy takim oblezeniu konsulatu USA nawet normalny
            > czlowiek fizycznie moze dostac zawrotu glowy od polskich przekretow.


            Amerykanie przesłuchują Polaków jak jakiś przestępców, to naturalna koleją
            rzeczy Polacy kłamia ile wlezie. I po cholerę urządzać te całe szopki z
            wypytywaniem delikwentów, kto, gdzie, za ile, po co? Każdy nawet ćwierć
            inteligent powie i tak tylko to co powinno dotrzeć do uszu konsula. Skoro
            Polakom i tak nie można wierzyć o wszytkim decyduje jakiś urzędniczyna, od
            którego decyzji nawet nie można się odwołać! 100% uznaniowość. Mogliby równie
            dobrze mówić tym, którym odmawiają wiz, że to z powodu głupiego wyglądu. Ale o
            tym juz dalej nie będę się rozwodził. W końcu temat dotyczy tych nieszczęsnych
            telefonów.

            > Sytuacja jest niemal podobna dla tych turystow ze wschodu pragnacych wjechac
            do
            >
            > Polski, zahandlowac przemycona wodeczka, praca na czarno etc....czy nie maja
            > takich samych pretensji jak hakenbou?


            Czy ty czytałeś mój post? Wiesz o czym piszę?! Czy Białorusin musi wydzwaniać
            na 0-700 jako konieczny wymóg w drodze o ubieganie się o wizę polska? O to się
            rozchodzi.
            >
            >
            • lipbalm Re: O czym to ja pisałem..? 26.02.04, 07:48
    • Gość: Dzeevka Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? IP: *.lib.latrobe.edu.au 12.08.03, 10:19
      Pracuja, ale tylko amatorki, ktore psuja nam zawodowkom biznes... sad
      • Gość: mgrBurak jak zona i dziecko Hakenbu IP: *.proxy.aol.com 12.08.03, 12:21
        czyzby po rozwodzie?
        life is a beach
        oczywiscie hawajska
        • Gość: Hakenbu Mógłbyś powtórzyć? IP: 212.244.77.* 12.08.03, 12:36
          Coś tam mruknąłeś niewyraźnie. Czyzbyś usiłował mnie obrazić?
          • dzien_dobry WOLNY I HAKENBU: 12.08.03, 13:59
            Gosc: Wolny 12-08-2003 12:08 odpowiedz na list odpowiedz cytujac

            >>> Wiza $100 jest stala wszedzie gdzie obowiazuje...popatrz i
            porownaj co wyprawia RP w konsulatach ze swoimi cenami -w tych to dopiero
            burdel, oraz nadasane geby polskiej pindy. <<<


            Gosc: Hakenbu 12-08-2003 07:59 odpowiedz na list odpowiedz cytujac


            nie o Polsce mój post traktuje, ale o niecnych praktykach w
            ambasadzie USA.
            NIECNE PRAKTYKI STOSUJE SIE WE WSZYSTKICH KRAJACH SWIATA, SLUSZNIE ZAKLADAJAC,
            ZE JAK KOGOS NIE STAC, TO NIECH SIEDZI NA DUPSKU W DOMU. tAKZE W KENII, GDZIE
            DOCHOS ROCZNY NA LEBKA JEST 20 RAZY MNIEJSZY NIZ W POLSCE.

            Chcialby po prostu, z czystej bezinteresownosci,

            NIE DOBIJAJ MNIE CZARNYM HUMOREM.

            aby nawet takie kmioty jak Ty mialy latwiej, albo Twoja rodzinka, która
            zateskniwszy za Toba zechce wybrac za ocean.

            MOJA RODZINKE NOSZE ZE SOBA W ROZPORKU.

            Pewnie i tak jej nie otrzyma, ale przynajmniej po co mialaby splukiwac
            sie resztek kaski.
            I oto, i tylko oto mi chodzilo. W USA nigdy nie bylem , nigdy
            tez nie ubiegalem sie o wize zatem Twoje poszczekiwania sa absolutnie
            chybione.

            NIE LEJ KITU PSZCZELEGO LUDZIOM W OCZY.NIE BYLES, NIE UBIEGALES SIE?
            MNIE SIE TEZ NIE PODOBA,ZE POLSKI PASZPORT KOSZTUJE ZA GRANICA OK. 150.00 DOL.
            ALE NIE ROZRYWAM SZAT Z TEGO POWODU, BO PODROZUJE NA INNYM PASZPORCIE. A TY SIE
            NAGLE ZAGULGOTALES JUZ 5-TY CHYBA RAZ Z POWODU WYSOKICH OPLAT ZA WIZY DO USA.
            DLACZEGO NIE PISZESZ, ZE PRZESZKADZA CI ZE DRODZY RODACY - EMIGRANCI MUSZA
            BULIC 7 -KROTNIE WIECEJ ZA PASZPORT NIZ RODACY W KRAJU??????
            Fuck", kiedy juz prosty,
            glupi czlowieczek splukal sie z kilkuset ciezko zarobionych zlociszy na
            telefony, tzw. oplaty wizowe, etc.

            PROSTY, GLUPI CZLOWIECZEK WYPOCZYWA W OGRODKU ZA TORAMI, KOLEJOWYMI. NAWET 200
            ZA WIZE TO NIC W POROWNANIU Z KOSZTAMI POBYTU W USA +PRZELOT. PRZELOT
            W "SEZONIE TURYSSTYCZNYM" TO 800 DOLCOW, MIESZKANIE W MOTELU 40-50, WYNAJECIE
            SAMOCHODU 350 TYGODNIOWO. CZYLI MIESIECZNY TURYSTYCZNY POBYT TO OK.3000 DOLCOW.
            NIESTETY, BARDZO MALO POLAKOW PRZYJEZDZA TU Z POLSKI TURYSTYCZNIE. A CI, CO TO
            ROBIA JADA Z WYCIECZKA, BO LEPIEJ I TANIEJ. WIZY WIEC DOSTAJA A DODATKOWA STOWA
            CZY 2 LATA IM KOLO LUJA.
            • Gość: Hakenbu [...] IP: 212.244.77.* 12.08.03, 14:29
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • niewyjasnione czy to pozostanie 13.08.03, 02:04
                Nie podoba mi się ta cenzura.
                • gabriellecasey der Haken Bubu siem uniosl 13.08.03, 03:21
                  nie wytrzymal tej drugiej stowy ($) latajacej (w}kolo luja.

                  Proponuje zeby Hakenbubu pojechal do Szwajcarii
                  kaszubskiej.
                  • Gość: Hakenbu Jeśli cenzura to chociaż z głową... IP: 212.244.77.* 13.08.03, 09:50
                    Cenzury dokonuje w wiekszości automatycznie komputer. Wystarczy, ze napiszę w
                    pełnym brzmieniu słówko na k... i durna maszyna dokonuje kastracji całego
                    postu. Jeśli nie zrobiła tego maszyna to znaczy, ze obsługujący ją informatyk
                    jest jeszcze od niej głupszy. Wystarczyło wykropkować tylko to na "k..." i
                    wszystko.
                    Z tego co pamiętam padło w mojej wypowiwdzi tylko jedno takie słówko i na
                    dodatek nie uderzało w nikogo, ot taki przecinek w emocjonalnym uniesieniu.
                    Zatem mój post nie kwalifikował sie na całościową kastrację.

                    To tyle mego sprostowania co by niektórzy tu prymitywi nie poczuli satysfakcji,
                    że zniżyłem się do ich poziomu. Nic takiego nie miało miejsca..
                    • Gość: MM hej polonusy IP: *.ny5030.east.verizon.net 02.09.03, 15:43
                      Co sie tak rzuciliscie na Hakenbu jak na swieze mieso?
                      W saumie to ma racje. Nikt sie nie przyczepia do wysokosci ceny wizy, ale
                      zasad - a numer 0-701, to troche ku*ewska zagrywka. No ale w sumie mi to zwisa.
                      Moj kuzyn pod zadne numery dzwonic nie musial.
                      Tak czy inaczej, czy wy zawsze tacy zchamiali byliscie w stosunku do innych
                      osob, czy to dopiero na emigracji wyszlo jak pare $wpadlo do kieszeni.
                      Ciekawi mnie to strasznie.
                      • waldek.usa Re: hej polonusy 02.09.03, 19:16
                        Gość portalu: MM napisał(a):

                        > Co sie tak rzuciliscie na Hakenbu jak na swieze mieso?
                        > W saumie to ma racje. Nikt sie nie przyczepia do wysokosci ceny wizy, ale
                        > zasad - a numer 0-701, to troche ku*ewska zagrywka. No ale w sumie mi to
                        zwisa.
                        >
                        > Moj kuzyn pod zadne numery dzwonic nie musial.
                        > Tak czy inaczej, czy wy zawsze tacy zchamiali byliscie w stosunku do innych
                        > osob, czy to dopiero na emigracji wyszlo jak pare $wpadlo do kieszeni.
                        > Ciekawi mnie to strasznie.


                        Troche tych i troche tamtych. Wielu odbija, gdy dulorow w lape wpadnie. Reszta
                        jest legalnie chamstwem urodzona.
    • Gość: VIP-1 Re: Czy w ambasadzie USA pracują prostytutki? IP: *.mt.sfl.net 02.09.03, 17:16
      o ile wiem to Polki sa tam zatrudniane
      czyzby dorobic chcialy? hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka