Dodaj do ulubionych

NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA??

25.12.01, 23:27
Czy postać Chrystusa jest mitem? Pytanie jest niezmiernie ważne zarówno dla
wolnomyślicieli jak i dla chrześcijan. Na dobre i na złe, pochłonęło ono wiele
najcenniejszej energii ludzkości. Powstrzymywało ono marsz cywilizacji i robiło
męczenników z najszlachetniejszych mężczyzn i kobiet w dziejach ludzkości: i
jest dzisiaj największym wrogiem wiedzy, wolności, rozwoju społecznego i
przemysłowego oraz prawdziwego braterstwa pomiędzy ludźmi całego świata.
Pytanie, "Czy Chrystus naprawdę żył?" - Stanowi korzenie konfliktu pomiędzy
racjonalnością i wiarą, a odpowiedź na nie w wielkim stopniu przyczyni się do
tego czy religia czy też humanizm będą rządzić światem.
To czy Chrystus żył, czy też nie, nie ma niczego wspólnego z tym, czego nas
uczy kościół, czy też z naszymi wierzeniami. Jest to sprawa dowodów – sprawa
nauki.
Stawiam pytanie – „ CO NA TEN TEMAT MÓWI HISTORIA?”

Dalszy ciąg artykułu na stronie:

bournemouth.w.interia.pl/chrystus.htm


Obserwuj wątek
    • Gość: viking Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.ipt.aol.com 26.12.01, 03:55
      Oj !! bracie ciezki temat do dyskusji !!! nie wiem czy znajdziesz wielu
      chetnych, choc sam w sobie arcyciekawy. Musial bys ustrzelic kogos kto na polu
      religioznawstwa liznal cos nie cos . Sam od siebie moge tylko dodac ze mysle
      o tym ze samo narodzenie Chrystusa jest faktem historycznym i udokumentowanym
      w dziejach ludzkosci,sa na to odpowiednie zapisy historyczne i o ile sie nie
      myle wiekszasc tych dokumentow tkwi w archiwach Vatykanu.
      • Gość: Ala Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.12.01, 04:18
        A co ma piernik do wiatraka? Mit czy bajaka, zyl czy nie zyl? Who cares? Zyj i
        daj zyc innym.To najlepsza religia.Klotnie pozostawmy teologom.Beda mieli
        zajecie.
    • Gość: JoeK Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.rdu.bellsouth.net 26.12.01, 17:13
      www.sonic.net/sentinel/naij3.html
      • Gość: k;j Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.12.01, 17:37
        Maslo maslane.Tyle wynika z tego tekstu...
        • Gość: amika Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.01, 21:28
          oczywiscie, ze Jezus jest osoba , krora istniala i istnieje.Jego narodziny byly
          przepowiedziane w Bibli i proroctwa te spelnily sie co do joty.Nawet to, ze o
          jego szaty beda rzucane kosci, ze nie bedzie mu zlamana zadna kosc.Zamiast
          wdawac sie w jakies puste dyskusje z teologami, ktorzy zadko maja biblie w
          reku, wiec co moga o niej wiedziec, sami sprubujcie znalezc odpowiedz.Biblia
          daje najlepsza odpowiedz a dowody historyczne na jej prawdomownosc sa
          niepodwazalne.Tylko, ze dla wiekszosci ludzi biblia to jkas tam ksiazka.....
          • Gość: observer Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.ipt.aol.com 05.01.02, 18:11
            Ten temat zostal zarzucony przez absolwenta WSNP - Wyzsza Szkola Nauk
            Spolecznych w Warszawie - jesli ktos pamieta to byla elitarna szkola dla
            towarzyszy z Komitetu Centralengo PZPR,dzis towarzysz dorobil sie komputera i
            maci ludziom w glowach teoriami z WSNP ktore mu kladziono do glowy w czasach
            swietnosci PRL -u.
        • Gość: JoeK Historical evidence of existence of Jesus IP: *.rdu.bellsouth.net 26.12.01, 22:53
          Gość portalu: k;j napisał(a):

          > Maslo maslane.Tyle wynika z tego tekstu...

          VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV
          A tu streszczenie tego tekstu, bedzie Ci latwiej zrozumiec:
          "Documentary Evidence for the existence of Jesus;

          a) Tacitus (a roman historian)
          Tacitus was a Roman historian who gives an account of the burning of the Rome
          that took place in AD63. During this account he records that the Romans blamed
          the Christians. In his book “Annals of Tacitus” he writes about the leader of the
          Christians who was executed under the orders of Pontius Pilate during the time of
          the reign of Tiberius. Of further note is the way that he mentions the
          crucifixion and was seen as no friend of Christians.
          b) Suetonius, (also a roman historian)
          Suetonius wrote in the first century in within his work records how following a
          civil disturbance in the Rome the Emperor Claudius expelled the followers
          of “Chrestus”. Whilst this is not the same name as “Christ” it is generally
          presumed that he was talking about the “followers of Christ” meaning the
          Christians.
          c) Josephus. (A Jewish historian)
          Josephus is a rather interesting character who started as a firm Jew yet changed
          his allegiance to Rome at just the right time. He wrote a book
          titled “Antiquities of the Jews”. In his book he mentions a number of New
          Testament figures, of these included are,
          I) Annas
          II) Caiaphas,
          III) Pilate.
          IV) John the Baptist, and,
          V) Jesus himself.
          It is also interesting to note that Josephus also mentions the death and the
          resurrection of Jesus and states that at the time of his writing that the “tribe
          of Christians” had not yet died out!
          d) Pliny (Who served as a Roman administrator)
          Pliny served the Roman Empire in the region that we now would call Turkey. At the
          time of his service he wrote to the Emperor Trajan asking for advice. He was
          concerned with troublesome Christians within his region and wanted to know what
          he should do with them. Trajan’s reply that he should attempt to persuade them to
          give up their faith but not to actually persecute them.
          The importance of these little snippets of history comes from the way that they
          were written by folks who were no friends of the early church. The way they
          mention either Christ or the early Christians just by way of passing add both
          authenticity to them and lends greater credence to the actual existence of
          Jesus."


          • Gość: ........ Re: Historical evidence of existence of Jesus IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 03:23
            Dziwne postawiles pytanie a raczej nieswiadomie prowokacyjne.
            Nad tym "problemem" zastanawiali sie wlasnie komunisci ktorzy
            odrzucali jak zapewne wiesz istnienie Boga czy obecnosc
            fizyczna Chrystusa na ziemi. Niestety ich checi udowodnienia ze
            Jego nie bylo splonely na panewce i sami musieli przyznac
            ze byl, zyl itd. Oczywiscie dla nich nigdy Bogiem nie byl
            gdyz woleli Lenina posagi do blasku czyscic by lsnil nawet
            wtedy gdy juz dawno zasmierdzial ( lezal w tej ich drogiej
            chlodni). Nie poruszam tutaj kwestii politycznej czy zaslug
            ludzkich, lub ich zniweczen lecz chce przyblizyc
            rzeczywistosc. Osobiscie z czytanej przezemnie lektury wiem ze
            Chrystus byl rzeczywiscie na ziemi ( byly to zapisy historykow
            tych czasow ktore zachowaly sie do naszych czasow). Oczywiscie
            ze czytalem ich przetlumaczone dziela. Reszta spoczywa w
            muzeach a raczej w archiwach. Biblia zreszta nam o
            Chrystusie mowi najwiecej. Czyz to jest brednia? Ja Ci moge
            powiedziec ze wlasnie Ty wybrzedzasz. Zaprzeczyc ze Chrystusa
            nie bylo zawsze Ci wolno. On jak sam wiesz juz 2000 lat
            po ziemi nie chodzi bedac ciagle zywym. Zastanow sie nad
            soba gdy Ty z niej znikniesz. Tobie chyba nawet nikt
            pomnika nie postawi gdy nie zasluzysz u bliskich czy
            rodziny. Te posagi Lenina tez ci sami co je budowali
            ogladali ich zburzenia. Czy Ci to cos mowi? W koncu masz
            tez serce. Puste? Jezeli tak to oddales go diablu a on
            zrobi z nim zawsze gorzej niz Ty moglbys sie tego spodziewac
            ( ja tak mysle gdyz ja wlasnie w Chrystusa wierze). Pozdrawiam
            • Gość: zybi Re:do Maurycego-- co bylo pierwsze- JAJO- czy kura IP: 130.68.2.* 28.12.01, 03:54
              w glowie mu sie pomieszalo i nie wie - co bylo pierwsze jajo czy kura
              Wymysli sobie bzdure i chce swiat zadziwic jaki to on madrala.
              Czlowiekowi potrzebna jest wiara:
              komunista wierzy - w Lenina
              poganin -w zlotego cielca
              zmarzniety - wierzy ze sie ogrzeje
              glodny - ze kiedys sie naje
              Kazdy czlowiek ma swoja wiare.
              Nawroc sie czlowieku na co chcesz, a na FORUM nie szukaj poklasku dla swoich
              wynurzen.
    • Gość: mik Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.turboline.skynet.be 02.01.02, 20:47
      Zyl i mial sporo rodzenstwa.Nasz PAP.oglosil, ze Jozef i Maria byli czysci
      gdy splodzili Jezusa.O tym czytalem w kosciele.W Polsce klerowi zalezy na
      slepym posluszenstwie wiary.Nic z dyskusji,masz wierzyc i nie zadawaj pytan.
      • schone Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? 03.01.02, 07:19
        Maurycy, ty masz jakis w tym cel aby historycznosc Chrystusa stawiac pod
        znakiem zapytania. Juz gdzies widzialem Twoj post na ten temat.
        Jest szesc zrodel pozabiblijnych ktore mowia o historycznosci Chrystusa.
        Pozatem, Jozef Go nie splodzil, bo On sie poczal z Ducha Swietego, czyli Jozef
        nie byl Jego ojcem.
        Ty lepiej dyskutuj z tymi twoimi co w NIego nie wierza, a nie macisz tu w
        glowach.
        • Gość: mik Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.turboline.skynet.be 03.01.02, 15:41
          Wiara to dobra rzecz,ja nie wierze, ale wiem.Chyba ze PAP oszukuje,to ze Jozef
          splodzil Jezusa czytalem w kosciele kat.Widocznie w Twoim kraju inaczej ucza,
          a moze kler stracil nadzieje, ze czegokolwiek Was nauczy?
          • Gość: Betty Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: 216.94.103.* 03.01.02, 20:26
            Ty Maurycy, zamiast zadawac idiotyczne pytania, to lepiej bys sie pomodlil za swoja chora dusze.
            Chrystus byl, jest i bedzie!!
            • Gość: Iwona - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.alsv1.occa.home.com 03.01.02, 21:59

              Maurycy,
              powinienes przyjac do wiadomosci, ze katolicy, a juz szczegolnie Polacy-
              katolicy nie lubia takich roztrzasan.
              Czy nie wiesz o tym,ze katolicka tradycja nakazuje sluchac ksiedza i morda w
              kubel-zadnych dyskusji?Czytanie i studiowanie Biblii tez nie jest polecane, bo
              po co?
              Jeszcze sie bogobojny ludek zgorszy... albo zacznie myslec?!
              Ksiadz wszystko wyjasni i nie trzeba sie fatygowac.Poza tym, to grzech.
              Naprawde nie wiesz o tym?

              A tak na powaznie,czy nie sadzisz,ze to wlasnie brak tradycji dyskutowania,
              umiejetnosci myslenia abstrakcyjnego, odbija sie na jakosci naszego zycia
              intelektualnego?
              Porownaj z innymi wyznaniami-protestanci,zydzi...
              Tam zaprawiaja sie w dysputach religijnych od dziecka--i popatrz, jaki to ma
              wplyw na poziom krajow, w ktorych zyja.
              W kosciele protestanckim np.taki temat, jaki poruszyles, nie jest niczym
              niezwyklym.
              Tu
              • Gość: Doki Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.turboline.skynet.be 03.01.02, 22:03
                Gość portalu: Iwona napisał(a):

                >
                > Maurycy,
                > powinienes przyjac do wiadomosci, ze katolicy, a juz szczegolnie Polacy-
                > katolicy nie lubia takich roztrzasan.
                > Czy nie wiesz o tym,ze katolicka tradycja nakazuje sluchac ksiedza i morda w
                > kubel-zadnych dyskusji?Czytanie i studiowanie Biblii tez nie jest polecane, bo
                > po co?
                > Jeszcze sie bogobojny ludek zgorszy... albo zacznie myslec?!
                > Ksiadz wszystko wyjasni i nie trzeba sie fatygowac.Poza tym, to grzech.
                > Naprawde nie wiesz o tym?
                >
                > A tak na powaznie,czy nie sadzisz,ze to wlasnie brak tradycji dyskutowania,
                > umiejetnosci myslenia abstrakcyjnego, odbija sie na jakosci naszego zycia
                > intelektualnego?
                > Porownaj z innymi wyznaniami-protestanci,zydzi...
                > Tam zaprawiaja sie w dysputach religijnych od dziecka--i popatrz, jaki to ma
                > wplyw na poziom krajow, w ktorych zyja.
                > W kosciele protestanckim np.taki temat, jaki poruszyles, nie jest niczym
                > niezwyklym.
                > Tu
                • Gość: Andrzej Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.unl.edu 03.01.02, 22:20
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > Gość portalu: Iwona napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Maurycy,
                  > > powinienes przyjac do wiadomosci, ze katolicy, a juz szczegolnie Polacy-
                  > > katolicy nie lubia takich roztrzasan.
                  > > Czy nie wiesz o tym,ze katolicka tradycja nakazuje sluchac ksiedza i mord
                  > a w
                  > > kubel-zadnych dyskusji?Czytanie i studiowanie Biblii tez nie jest polecane
                  > , bo
                  > > po co?
                  > > Jeszcze sie bogobojny ludek zgorszy... albo zacznie myslec?!
                  > > Ksiadz wszystko wyjasni i nie trzeba sie fatygowac.Poza tym, to grzech.
                  > > Naprawde nie wiesz o tym?
                  > >
                  > > A tak na powaznie,czy nie sadzisz,ze to wlasnie brak tradycji dyskutowania
                  > ,
                  > > umiejetnosci myslenia abstrakcyjnego, odbija sie na jakosci naszego zycia
                  > > intelektualnego?
                  > > Porownaj z innymi wyznaniami-protestanci,zydzi...
                  > > Tam zaprawiaja sie w dysputach religijnych od dziecka--i popatrz, jaki to
                  > ma
                  > > wplyw na poziom krajow, w ktorych zyja.
                  > > W kosciele protestanckim np.taki temat, jaki poruszyles, nie jest niczym
                  > > niezwyklym.
                  > > Tu
                  • Gość: Doki Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.turboline.skynet.be 03.01.02, 22:31
                    Poczekaj, powoli. Istotnie, jest wspolny pierwiastek w religiach i tym bardziej
                    w religiach monoteistycznych. Mozna nawet bronic tezy, ze to czlowiek stworzyl
                    Boga na swoj obraz i podobienstwo, a nie odwrotnie. Ale z tego nie wynika, ze
                    to wszystko bzdury.
                    Dla mnie, gdyby Boga nie bylo, to istotnie nalezaloby Go stworzyc.
                    Reszty tego pytania chwilowo nie potrafie rozwiazac.
                    • Gość: Andrzej Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.unl.edu 03.01.02, 22:34
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Poczekaj, powoli. Istotnie, jest wspolny pierwiastek w religiach i tym bardziej
                      >
                      > w religiach monoteistycznych. Mozna nawet bronic tezy, ze to czlowiek stworzyl
                      > Boga na swoj obraz i podobienstwo, a nie odwrotnie. Ale z tego nie wynika, ze
                      > to wszystko bzdury.
                      > Dla mnie, gdyby Boga nie bylo, to istotnie nalezaloby Go stworzyc.
                      > Reszty tego pytania chwilowo nie potrafie rozwiazac.


                      Chwila, poczekaj, o jakiej reszcie pytania tu mowisz ?
                      Pozdr, Andrzej.
                      • Gość: Doki Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.turboline.skynet.be 03.01.02, 22:36
                        Reszta pytania: to kto kogo w koncu stworzyl? Po co? Kiedy?
                        Jak filozofia dluga i szeroka, ludzkosc zmaga sie z tymi pytaniami. Nie wymagaj
                        odpowiedzi ode mnie, biednego zuczka.
                        • Gość: Andrzej Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.unl.edu 03.01.02, 22:42
                          Gość portalu: Doki napisał(a):

                          > Reszta pytania: to kto kogo w koncu stworzyl? Po co? Kiedy?
                          > Jak filozofia dluga i szeroka, ludzkosc zmaga sie z tymi pytaniami. Nie wymagaj
                          >
                          > odpowiedzi ode mnie, biednego zuczka.

                          Nie takis biedny jak dniemi calemi nad kompiutrem wisisz. Nikt nikogo nie
                          stworzyl.
                          To tylko nam sie tak wydaje, ze istnialo cos przed i bedzie istniec potem. ILUZJA
                          zuczku bogaty.
                          Andrzej.
              • Gość: gruszka Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.*.*.* 05.01.02, 15:14
                Słoneczko rozumiem że ty jesteś Chinką i z Polakami nie masz nic wspólnego . A
                następny raz jak zaczniej pisać coś na temat tego narodu to się puknij w czoło
                bo nie sra się we własne gniazdo, są zwierzeta które to robią ale to innym
                razem

                Bez obrazy ale ja jestem polakiem i denerwuje mnie jak ktoś coś żle na ten
                temat mówi
                • Gość: Kliken Re: - do kandydata na stos, Maurycego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.01.02, 20:13
                  No i sprawdza sie moj poprzedni post.Kazda religia uzurpuje sobie prawo do
                  bycia lepsza niz inne.Kupa smiechu.Stad te wojny od zarania dziejow.Olewajcie
                  nawiedzonych i szanujcie KAZDA religie.Dla mnie Chrystus moze miec 6 rak i
                  wielkie brzuszysko..co za roznica? Zyj i daj zyc innym....
    • Gość: polishAM Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.nas20.new-york1.ny.us.da.qwest.net 07.01.02, 01:37
      Historia mowi, ze zyl i nikt tego nie podwaza. Jego zona byla prawdopodobnie
      swieta Magdalena. Byl rabinem i rada rabinow skazala go na kare smierci za
      odmienne poglady. Wyrok wykonano, nikt nie zostal pociagniety do
      odpowiedzialnosci. Potomkowie mordercow dzisiaj sami morduja i ucza nienawisci
      i nietolerancji.
      • Gość: Andrzej Re: NARODZINY CHRYSTUSA - BAJKA CZY PRAWDA?? IP: *.unl.edu 07.01.02, 17:18
        Gość portalu: polishAM napisał(a):

        > Historia mowi, ze zyl i nikt tego nie podwaza. Jego zona byla prawdopodobnie
        > swieta Magdalena. Byl rabinem i rada rabinow skazala go na kare smierci za
        > odmienne poglady. Wyrok wykonano, nikt nie zostal pociagniety do
        > odpowiedzialnosci. Potomkowie mordercow dzisiaj sami morduja i ucza nienawisci
        > i nietolerancji.

        Malo wiesz o historii. Wielu rozsadnych ludzi podwaza historycznosc Jezusa.
        Tylko ze nie w tym jest problem. Problem polega na utozsamianiu mitycznego
        Chrystusa z fizycznym osobnikiem o imieniu Jezus. Chrystus jest kategoria
        spirytualna, jest swietym zakatkiem naszego umyslu (zreszta tak jak i bog).
        To ludzie w swej odwiecznej checi przyblizania boga maluczkim, materializowali
        boskosc badz w czlowieku lub zwierzetach czy czymkolwiek innym. Prawdziwa
        duchowosc nie polega na sprowadzaniu boskosci tu, na ziemie, jak w przypadku
        Chrystusa (Kriszny i innych rowniez).
        Pozdr, Andrzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka