Dodaj do ulubionych

"A u mnie w Vermoncie"

22.03.08, 02:31
rosnie nowe, mlode pokolenie kretynkow.

tzn nie tylko w vermoncie oczywiscie...ale... ok, pare lat
temu, "cialo" pedagogiczne z regionu New England wzielo sie na
odwage aby naprawde przetestowac uczniow i stan ich wiedzy.
Zaordynowali wiec serie testow, z prawdziwymi pytaniami (zazwyczaj
testy tego typu to czysta farsa, teraz jest troche inaczej)...

podam pare pytan dla 8-mio klasistow:

"The sum of the measures of the interior angles of a regular polygon
is 540°. How many sides does the polygon have?"

czy

"What is the value of 2/3x − 1/2 when x = 18?"

czyli nic specjalnie trudnego, ale tez nie sa to pytania calkowicie
trywialne (daje sobie chvja usiac ze burger nie jest w stanie
zadnego z tych zadan rozwiazac chocby radzili cala noc z hotdogiem)

zeby nie wywolywac zbyt wielkiego szoku, na passing grade (sa tylko
dwa pass i nie pass) wystarczy tylko 54% dobrych odpowiedzi, czyli
ponizej "troji na szynach".

a wiec..., przypominam ze VT to stan w 98% bialy, wiec nie da sie
zwalic ani na czarnuchow ani na zydow (no moze na zydow sie jakos
da), w calym stanie, egzamin z matematyki zdalo 30% 8-mio
klasistow, hehe, reszta New England nie lepiej. ale w koncu na chvj
komu matematyka potrzebna, jeszcze sie czegos doliczy, na za ile lat
USA bedzie musialo defaultowac (tez mniej wiecej zadanie dla srednio
zdolnego 8-mio klasisty) i bedzie kicha...no ni?
Obserwuj wątek
    • yapo2 Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 03:35
      przesadzasz. NIe znajdziesz tu na forum nikogo kto rozwiazalby
      zadanie nr 1- tego specyficznego problemu po prostu w Polsce nie
      uczono. Uczono wiele innych ale tego nie.

      A teraz popatrz na rozwiazanie: www.coolmath.com/interior.htm

      I mowisz ze to jest 'niespecjalnie trudne'? Be real.

      A to drugie zadanie to tez jest prawdopodobnie sp..lone bo ich moze
      byc w liczniku albo w mianowniku- zaleznie od poziomu oceniajacego
      te testy, w kazdym razie awantura z odwolaniem sie jest murowana.
      Proste, eh?
      • jot-23 Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 03:52
        hehe yapo, wiesz ciebie nie posadzalem o to ze siedziales w lawce z
        burgerem i hotdogiem. tylanie po ten polygon jest dziecinnie proste,
        wiadomo ze to "regular" polygon... kwadrat ma sume 360 st, kazdy
        polygon o wiekszej ilosci bokow musi miec kat wiekszy niz 90 st,
        czyli wiadomo ze suma katow 6-cio kata bedzie juz za duza
        (6x90=540), czyli zostaje TYLKO 5-cio kat, to wszystko.

        co do 2-go zadania, to zapis w oryginale jest jednoznaczny, musialem
        przepisac i jak wyszlo tak wyszlo, w kazdym razie jest to proste
        zadanie.

        education.vermont.gov/new/pdfdoc/pgm_assessment/necap/resources/released_items_07/grade_8_math.pdf
        • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:33
          nieciekawy ten stan. niskie zarobki, wysokie taxy, drogie domy,
          kiepskie mozliwosci biznesowe, najnizszy w usa produkt stanowy,
          edukacja jak widac na niskim poziomie.
          nieciekawa mieszanka ludzi. duzo francuzow i niemcow.

          "2007 survey claimed that Vermonters were the least satisfied with
          their job in the whole nation and were the most likely to be making
          plans to leave"

          teraz rozumiem skad u ciebie tyle zolci.
          • ratpole Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:38
            jphawajski napisał:

            > teraz rozumiem skad u ciebie tyle zolci.

            Nastepna polacka lachmyta przekonana o swojej wyjatkowosci, ktora nie potrafila
            sie odnalezc w przyjaznej zdrowo myslacym osobnikom amerykanskiej
            rzeczywistosci. Ewentualnie jeden z tych polackich bucow od ktorych zony z
            Murzynami pouciekaly hehe
            • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:42
              golf z silnikiem diesla smile)
            • zagadeknaukowy Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 06:06
              tu dales trafna diagnoze.
          • zagadeknaukowy Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 06:05
            hawajski, yebnij ty sie w twoj pusty mozg, mieszkasz na Wyspie
            Zloczyncow, doslownie, pieniadze to maja wszyscy dookola ciebie (no,
            prawie wszyscy) tylko nie ty. Pochwal sie ile placisz podatku w
            zimie (lato mozesz sobie darowac) to bedziesz slyszal smiech z tego
            forum az na swojej wysepce. Jestes zamkniety na planecie malp i
            jeszcze mowisz na goowno papu, ale to juz sprawa konsultacji
            medycznej u mojej kumpeli. Wyrzygasz te wszystkie ciezko zarobione
            pieniadze juz niedlugo chyba ze zechcesz swiatu zrobic przysluge (a
            najwiecej swoim dzieciom - niezly pomysl na wyjscie z tych
            cholernych rachunkow) przysluge i wypadniesz przez okno, ma sie
            rozumiec wypadkowo.
            • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 08:52
              > Pochwal sie ile placisz podatku w zimie (lato mozesz sobie
              > darowac) to bedziesz slyszal smiech z tego forum az na swojej
              wysepce.

              slysze juz ten smiech z ciebie smile podatek letni i zimowy?
              buahahahaha.... zimy tu niemam a podatek ciagle taki sam.
              u j-23 6%, u mnie 4%.

              a gdzie ty mieszkasz? w stuttgarcie? jak ci poszlo na artshow?
              pozdrawiam z wyspy zloczyncow, hahahaha....
              • zagadeknaukowy Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 19:06
                www.hawaiipropertytax.com/template.asp?page=2003taxrates.htm&mnu=Home&submnu=CurTaxRate

                rzeczywiscie pomylilam sie co do zimy, u ciebie sie to nazywa
                choojowa pogoda, ktora wlasnie masz wg telefonu moich znajomkow. A
                na zaproszenie zeby na miesiac tam pojechac zdecydowanie
                powiedzialam NIE.
                • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 19:35
                  hahaha... mam dobra zabawe czytajac twoej posty.
                  pogoda jest wwspaniala. zima na hawajach to najpiekniejszy okres w
                  roku. ale niech ci bedzie. jest zimno, pada snieg z deszczem, jest
                  chlapa. ludzie w przemoknietych butach stoja na przystankach
                  autobusowych. grubo ubrani, znarznieci i wsciekli smile)

                  zazroscisz mi ze mam wnuka? nie dziwie sie smile)
                  • zagadeknaukowy Re: "A u mnie w Vermoncie" 23.03.08, 00:56
                    nie pyerdol hawaj, wlasnie rozmawiam z ludzmi na lodce i jest
                    pochmmurno z lekka bryza. Slonca nei maz. Klamczuch.
                    • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 23.03.08, 06:33
                      ale ty jestes nudny
                      www.prh.noaa.gov/hnl/
                      • watchdoggs Re: "A u mnie w Vermoncie" 23.03.08, 06:36
                        Czy to prawda ze na Hawajach jest dosyc spora populacja Polonii?
                        ok 11.000 ?
                        • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 23.03.08, 06:39
                          nieprawda. innaczej bym tu nie mieszkal smile
                          podobno jest 400 rodzin ktore przyznaje sie do polskiego pochodzenia.
                          glownie na oahu i maui.
                          na mojej wyspie znam wszystkich polakow. wszystkich pieciu smile
            • warcholski "A u mnie w V." Best and Worst States: 22.03.08, 23:03

              The analysis of real estate taxes across states is complicated by
              the fact multiple local jurisdictions follow different assessment,
              administration, and reporting procedures. In addition, 37 states
              also collect property taxes at the state level. Based on data from
              the 2005 American Community Survey by the U.S. Census Bureau, the
              following five states have the LOWEST median real estate taxes per
              $1,000 of value. They are:

              Louisiana ($1.72),
              **Hawaii ($2.04),**
              Alabama ($3.10),
              District of Columbia ($3.76), and
              Delaware ($3.95).

              The states with the HIGHEST median real estate taxes are:

              Wisconsin ($18.20),
              Texas ($18.17),
              Nebraska ($16.69),
              **Vermont ($16.35)**, and
              New Hampshire ($16.33).


              www.retirementliving.com/RLtaxes.html


        • zagadeknaukowy Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 06:12
          tak, to wszystko prawda, przeciez podeslalam ci link jak sie to
          robi, ale czyz tego uczono w polskich szkolach, przypominasz to
          sobie? Ja nie. Druga rzecz to ze tu na forum nie ma jednej osoby
          ktora zrozumiala twoje wyjasnienie, nie mowiac nawet o samym
          zadaniu, zanim to wyjasnienie podales. Ludzie utalentowani w innych
          dziedzinach, np latarnick w sprawie krzyza i gwiazdy dawida sa
          podobnie jak inni - usprawiedliwieni. AlLe ta cala useless chmara
          matryckowo-nawackowana? Szkoda o nich pisac.
        • bonzee33 Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 07:12
          to zadanie jest beznadziejne sformulowane, bo suma katow wew. w
          kazdym pieciokacie wynosi 540. Niepotrzebnie wstawili tam regular.

          A tak BTW jak na pogromce humanistow uzasadnienie troche metne hahaha
          Pieciokat mozna podzielc na trzy trojkaty. suma katow wew. w kazdym
          trojkacie ma 180, wiec w kazdym pieciokacie sa trzy trojkaty czyli
          540...
      • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:18
        hahaha... ty tak powaznie? nie wierze wink)
        • wacek_z_portu Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 05:15
          A u mnie w Vancouver dzieci chodzily do takiej szkoly sredniej gdzie
          5-letni program robia w 3 lata. W klasie mojego syna na 30 osob
          wszyscy....100% dostali sie na studia wyzsze i to nie byle jakie.
          3 osoby MIT- stypendium uczelni
          3 osoby Stanford- stypendium uczelni
          4 osoby Harvard- stypendium uczelni (matematyka, fizyka, medycyna)
          2 osoby Yale - stypendium uczelni
          5 osob UCLA - stypendium uczelni + 3 osoby bez stypendium
          6 osob - Simon Fraser University
          1 osoba Berkely
          6 osob University of British Columbia

          Pamietam ich zadania z fizyki i matematyki byly na bardzo wysokim
          poziomie. To co piszesz jest na poziomie 3-5 klasy podstawowej.
          Wspolczuje poziomu szkol w Vermont. Kanada zawsze byla po tym
          wzgledem na duzo lepszym poziomie. Znam ludzi, ktorzy przeniesili
          sie do USA, po czym wrocili z powrotem do Kanady z powodu
          przerazajaco niskiego poziomu szkol podstawowoych i srednich w USA.
          Na szczescie w USA sa wspaniale szkoly wyzsze.
          Z tej sytuacji jest jednak wyjscie: trzymac dzieci w dobrych
          szkolach prywatnych, jak sie chce zeby cos z nich pozniej wyroslo.
          Albo kutwic pieniadze i posylac do takich szkol, po ktorych nie
          tylko, ze zadnego stypendium do wyzszej szkoly nie dostana ale w
          ogole nie beda chcialy sie uczyc.
          Twoj wybor.
          • mlotnamloty Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 13:59
            czyje dzieci? DNA sprawdziles? ihihihhihh wadzka trzynasz caly czas w rozporku a teraz to juz szczura i o dzieciach gadasz chyba o szczurzatkach hihihihih
    • ratpole Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:29
      jot-23 napisał:

      > rosnie nowe, mlode pokolenie kretynkow.

      Polaczek mundrosek siem odezwal.

      To i inne pokolenia amerykanskich kretynkow robia takie rzeczy:
      youtube.com/watch?v=W1czBcnX1Ww
      Czy zajmuja sie polackie pokolenia mundroskow?
      • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:41
        wow! lepiej niz prawdziwy pies smile i to wszystko na 4 tylnych nogach.
        teraz pomyslcie co bedzie w przyszlosci. robot sprawniejszy niz
        czlowiek. fabryka bedzie zatrudniac 1000 robotow i 5-ciu ludzi smile
        • ratpole Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 04:55
          jphawajski napisał:

          > wow! lepiej niz prawdziwy pies smile i to wszystko na 4 tylnych nogach.
          > teraz pomyslcie co bedzie w przyszlosci. robot sprawniejszy niz
          > czlowiek. fabryka bedzie zatrudniac 1000 robotow i 5-ciu ludzi smile

          Na niektorych etapach montazu samochodow juz tak jest. Zywa zaloga wydzialu to
          tylko kilka osob z maintenance crew. Nie powiem zeby mnie to cieszylo. W Toronto
          jest juz wiecej Tim Hortons'ow niz kosciolow w Bulbie, gdzie niemalze na kazdym
          rogu jest jeden hehe
          • jphawajski Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 08:37
            nie rozumiem dlaczego cie to martwi. wolisz jak na ciebie pracuje
            zywa osoba niz robot? niema kogo opiepszyc? kogo poderwac? z kim
            pogadac? mozna to sobie innaczej zorganizowac smile
            juz kiedys o tym pisalem. w przyszlosci bedzie pracowac tylko 20%
            populacji. tylko ci zdolni, ci co potrafia. reszta bedzie lezec
            przed telewizorem i pic piwo albo pisac bzury na necie.
            tych drugich juz mamy.
            popatrz na zadeknaukowy, nad_oceanem, j-23. oni maja czas pisac
            24/dobe.
            • mlotnamloty Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 14:03
              za to ty h..anski masz szczesliwa rodzine,z ojcem,dziadkiem przesiadujacym dniam i nocami na forume i piszacego bzdury z ktorych wszyscy dra lacha,buc jestes zaklamany i tyle
              • zagadeknaukowy Re: "A u mnie w Vermoncie" 22.03.08, 18:44
                amen. szkoda slow na tego pacana. Lost case.
    • jot-23 hawaju uroczy 22.03.08, 16:13
      oczywiscie przegladajac wikipedie, conviniently opusciles zdanie
      stwierdzajace ze "Vermont was named the nation's smartest state in
      2005 and 2006" bo to przeciez zupelnie rujnuje twoj glupkowaty
      argument o "edukacji jak widac na niskim poziomie"

      ale przeciez nie mozna oczekiwac od ciebie niczego innego. prowadzic
      z toba merytorycznej duskusji sie nie da, ale masz swoja role
      urzytecznego idioty, mianowicie, z dziecieca latwoscia obnazajac
      twoje klamstwa, tylko podbudowywuje solidny fundament mojego
      argumentu, wiec pisz dlugo i pisz namietnie.

      reasumujac: Vermont, uwazany za "smartest state" (w tym rankingu ,
      bioracym pod uwage caly szereg czynnikow, ocenia sie efektywnosc
      stanowego systemu szkolnictwa, wiecej o metodologii tutaj:
      www.morganquitno.com/edfact06.htm
      a wiec, jeszcze raz: w Vermont, the smartest state, kiedy ryzykuje
      sie administracje testu ktory nie jest tylko trywialna przykrywka,
      wychodzi naga prawda, tylko 30% uczniow jest w stanie przekroczyc i
      tak znacznie zanizony prog (54% poprawnych odpowiedzi)
      aby uzyskac passing grage. to sa proste fakty.... nic tu wasze
      naburmuszanie sie nie pomoze...hehe mozemy podyskutowac o tym jakie
      sa konsekwencje tego faktu jak chcecie... ale rozumiem ze was
      bardziej interesuja kolorowe przygody milosne ratpolowej zony...
      • jot-23 jeszcze o roznicy testow "national" i "necap" 22.03.08, 16:16
        "WASHINGTON - The national test of student math skills is filled
        with easy questions, raising doubts about recent gains in
        achievement tests, a study contends.

        On the eighth-grade version of the test, almost 40 percent of the
        questions address skills taught in first or second grade, according
        to the report by Tom Loveless, director of the Brown Center on
        Education Policy at The Brookings Institution, a Washington think
        tank.

        The test for fourth-graders also has “false rigor,” Loveless says:
        More than 40 percent of questions gauge first- and second-grade
        skills, two levels below the students tested.
        • viper39 j-23... 22.03.08, 17:48
          mam kilka pytan do ciebie... a moze wyjasnien aby ty sie czasami nie
          osmieszal
          czytajac ciebie czasami zastanawiam co tobie dolega...

          raz najezdzasz na USA raz sie zachwycasz, moze sie zdecyduj co?
          po drugie z tego co czytam to czasami sie zastanawiam o czym ty tak
          naprawde masz pojecie bo o szkolnictwie to masz blade pojecie...

          po pierwsze nie istnieje cos takiego jak SREDNI POZIOM NAUCZANIA W
          USA, to sie probuje robic i naglasniac rezultaty jednego stanu czy
          innego, czy porownuje sie miasta ale to jest bezsensowne bo gdybys
          wiedzial cos o szkolnictwie to nie cytowalbys idiotycznych statystyk

          szkoly w USA niestety zrobione sa na modle kapitalistyczna to
          RODZICE I UCZNIOWIE maja dbac o to aby sie uczyc, jak nie dbaja to
          rezultaty sa oplakane, pozniej ogladasz hiszpanika czy czarnego
          ktory mowi ze oni niby chce ale szkola jest kiepska, ale juz w tym
          sie nie mowi ze oni (czarni i hiszpaniki) olewaja szkole, itd....

          szkoly w USA sa wielopoziomowe (chyba tak to mozna nazwac), a wiec
          ktos moze byc w np 5 klasie i miec material z 5-tej klasy ale moze
          tez przerabiac material z 8 klasy, takim programem szlo moje
          dziecko, wychodzac ze szkly sredniej miala juz zaliczone pare
          semestrow na uniwerku (college), majac 20 lat zaczela prawo
          czyli jesli umiesz liczyc wiesz ze skonczyla 4 lata college dwa lata
          wczesniej, i zaczela prawo ktore jest szkola 3-letnia ...

          teraz jak to sie ma z porownaniem do Polski, tak sie sklada ze
          mialem mozliwosc porownac to do dzieci rodziny w Polsce ktore byly w
          mniej wiecej tym samym wieku (o rok i dwa lata starsze) i podobno
          dobrze sie tam uczyly, mialem tez mozliwosc porownania do
          niemieckich szkol, niestety nie mialy szans w porownaniu wiedzy, a
          wiec nie porownuj czegos co sie nie da porownac, bo to tak jakbys
          porownywal jablka i pomarancze, fakt owoce, ale jak je porownac?

          czyzbys stracil prace w pieknym VT ze ostatnio wiecej narzekasz?
          czester moze wypowiedzial mieszkanie?

          ja osobiscie moge porownac studia w Polsce i USA oraz w Anglii, u
          mnie wychodzi ze w USA bylo najciekawiej i najlepiej w Polsce
          najgorzej...powiedzmy z braku kasy...

          wiec powiedz mi co chcesz powiedziec wypisujac te rzeczy? bo ja nie
          moge znalezc zadnego przeslania na wypisywanie bzdur przez ciebie
          po co szukasz artykulow ktore nie maja odniesienia do sytuacji w USA
          czy stanie VT albo w W-DC? sa szkoly kiepskie i dobre i bardzo
          dobre, to dobre zawsze bedzie w mniejszosci bo motloch jest wiekszy,
          ale tak jest w kazdym kraju mam nadzieje ze o tym wiesz.
          • mlotnamloty po co to pisze? 22.03.08, 18:33
            pokazuje wam,jak malo rozgarnieci jestescie i byle tekstem potrafi was rozwscieczyc az piane z pyska toczycie i to ci z jednej ,jak i drugiej strony oceanu niczym sie od siebie nierozniac,amerykany i bulbony z jednej beczki i na jednym dragu cale zycie pozostaniecie hihihihih
            • zagadeknaukowy Re: po co to pisze? 22.03.08, 18:46
              ot i cala prawda. A najlepsze, ze j-23 nie jest w tym sam sam smile
          • jot-23 odpisze ci za pare godzin, sernik robiem tera 22.03.08, 19:32

          • jot-23 niestety bede punktowal 23.03.08, 00:49
            nienawidze tego rodzaju odpowiedzi (nota bene tak umilowanej
            przez "our own" Waldi), ale chyba to najlepsza forma w tym wypadku:

            > raz najezdzasz na USA raz sie zachwycasz, moze sie zdecyduj co?

            tak to jest w zyciu.. sa gorsze i lepsze dni, takze sa pewne aspekty
            zycia tutaj ktorymi sie zachwycam ale sa tez i takie ktore sa mi
            bardzo niemile. O ile mi wiadomo nie ma zadnego oficjalnego ani tez
            umownego kodeksu forumnowego zobowiazujecego mnie do poruszania
            tylko "pewnych" kwestii.

            "nie istnieje sredni poziom nauczania"

            tu musisz sprecyzowac o do czego w moich poprzednich wpisach sie
            odnosisz. o ile mnie pamiec nie myli nic o "srednim poziomie
            nauczania" nie pisalem, pisalem natomiast o tym ze 70% wszystkich
            uczniow ma bardzo nikle pojecie o matematyce.

            "historia twojego dziecka"

            to tez nie ma nic wspolengo z tematem. nigdzie nie zaprzeczam, ze
            utalentowane (badz ambitne) jednostki maja tutaj (ciagle) bardzo
            duze mozliwosci, jesli chodzi o ich edukacje.

            "porownywanie wiedzy"

            owszem dosc latwo jest porownac stan wiedzy, poprzez bezposrednie
            testy w ktorych biora udzial uczestnicy w roznych krajow. to jest
            banalnie proste. masz standartowy test uzgodnioy przez
            miedzynarodowe gremium, i jazda...testujesz... nie musze przytaczac
            wynikow, pewnie wiesz jak blado wypadaja w nich amerykanie.

            > czyzbys stracil prace w pieknym VT ze ostatnio wiecej narzekasz?
            > czester moze wypowiedzial mieszkanie?

            hehe Czester nawet mi "spuscil" rynt... chyba mysli ze przymieram
            glodem. W Vermoncie nigdy nie pracowalem --> caly czas pasozytuje na
            mojej starej firmie w NYC...

            co do intensywnosci "narzekania", tu sie zgodze, zauwazylem u siebie
            ostatnio mniej tolerancji na otaczajace mnie rzeczy o negatywnym
            wydzwieku, irytuja mnie coraz bardziej, pewnie sie starzeje...wiesz
            jak to dziadki na wszystka sa zawsze wkurzone.

            i w koncu

            "co chce powiedziec wypisujac te rzeczy"

            nic konkretnego...a raczej wszystkiego po trochu... czesciowo sa
            mnie jestem pewien slusznosci tego co pisze i oczekuje rozsadnego
            kontrargumentu ktory by mi pomogl w ugruntowieniu mojej pozycji na
            dany temat, czesciowo chce sie zrelaksowac wcoorwiajac hawajskiego,
            czesciowo daje upust swoim frustracjom, czesciowo chce sie sprawdzic
            w "slownej szermierce" z innymi anonimowymi "adwersazami"...moglbym
            jeszcze wymienic pare powodow, ale mi sie nie chcem
            • zagadeknaukowy Re: niestety bede punktowal 23.03.08, 01:08
              po cholere sie temu debilowi tlumaczysz, to przeciez jest cham bez
              potrzeb.
            • ratpole Re: niestety bede punktowal 23.03.08, 02:01
              jot-23 napisał:

              > nienawidze tego rodzaju odpowiedzi (nota bene tak umilowanej
              > przez "our own" Waldi), ale chyba to najlepsza forma w tym wypadku:

              Jazgasz klapaka jak jakas egzaltowana baba.
              Rany boskie, czy wy tu chwieje niezadowolone z zycia to same pedaly?
              Najpierw sie swoje zycie rozpyerdolilo w ten czy inny sposob teraz sie chce
              innym obrzydzic.
              O, taki chwiej pieprzona bando polackich lajz i smieci ludzkich
            • viper39 Re: niestety bede punktowal 23.03.08, 02:11
              jot-23 napisał:

              > nienawidze tego rodzaju odpowiedzi (nota bene tak umilowanej
              > przez "our own" Waldi), ale chyba to najlepsza forma w tym wypadku:

              zawsze jakas metoda

              > > raz najezdzasz na USA raz sie zachwycasz, moze sie zdecyduj co?
              >
              > tak to jest w zyciu.. sa gorsze i lepsze dni, takze sa pewne
              aspekty
              > zycia tutaj ktorymi sie zachwycam ale sa tez i takie ktore sa mi
              > bardzo niemile. O ile mi wiadomo nie ma zadnego oficjalnego ani
              tez
              > umownego kodeksu forumnowego zobowiazujecego mnie do poruszania
              > tylko "pewnych" kwestii.

              zapomniales o jednym, przyjechales do USA, a wiec widziales w tym
              kraju cos lepszego co do niego wlasnie ciebie sciagnelo, zmienianie
              kraju na bardziej podobnego do np Polski zmieni ten kraj w cos z
              czego ludzie zaczna uciekac
              pomysl o jednym jesli bylaby tutaj taka kupa idiotow jak mowisz to w
              tym kraju bylaby bieda afrykanska a nie jest, sa tutaj najelpsze
              uniwerki na swiecie, a wiec aby tam studiowac powiedzmy 50% ludzi
              musiala byc przynajmniej madra/zdolna/dobrze wyksztalcona na
              poziomie podstawowym i srednim/itd

              przyjechales tutaj a wiec uszanuj to co oni tobie oferuja, nie
              podoba sie to pakuj manatki i jedz tam gdzie bedzie tobie lepiej
              ten kraj zmieniany jest w roznych kierunkach, czasami przez
              przyjezdnych, ktorzy np dzis mysla ze tu w USA powinno sie miec dwa
              jezyki (hiszpanski), a ja mysle ze angielski w zupelnosci wystarczy
              (mimo ze posiadlem podstawowa znajomosc hiszpanskiego)

              > "nie istnieje sredni poziom nauczania"
              >
              > tu musisz sprecyzowac o do czego w moich poprzednich wpisach sie
              > odnosisz. o ile mnie pamiec nie myli nic o "srednim poziomie
              > nauczania" nie pisalem, pisalem natomiast o tym ze 70% wszystkich
              > uczniow ma bardzo nikle pojecie o matematyce.

              podajac procenty usredniasz, usrednial a wiec jakos kwalifikowal
              przez ciebie podany przyklad, moje dziecko mialo w sredniej szkole
              matematyke ktora ja pamietam z polibudy w Polsce, mozesz mowic ze ja
              bylem na polibudzie dawno (lata 80te) ale to nie zmienia postaci
              rzeczy

              > "historia twojego dziecka"
              >
              > to tez nie ma nic wspolengo z tematem. nigdzie nie zaprzeczam, ze
              > utalentowane (badz ambitne) jednostki maja tutaj (ciagle) bardzo
              > duze mozliwosci, jesli chodzi o ich edukacje.

              ma, i to bardzo, dziecko jest produktem amerykanskiego systemu
              szkolnictwa, jesli ono moze - znaczy kazdy moze, a wiec zalezy od
              dziecka i rodzicow gdzie dane dziecko dojdzie

              > "porownywanie wiedzy"
              >
              > owszem dosc latwo jest porownac stan wiedzy, poprzez bezposrednie
              > testy w ktorych biora udzial uczestnicy w roznych krajow. to jest
              > banalnie proste. masz standartowy test uzgodnioy przez
              > miedzynarodowe gremium, i jazda...testujesz... nie musze
              przytaczac
              > wynikow, pewnie wiesz jak blado wypadaja w nich amerykanie.

              znow statystyki, standard jest okreslany w EUROPIE (wiedziales o
              tym?), na podstawie europejskich standardow, to tak jakbys uczyl sie
              zapasow i pojechal na zawody judo, niby sie "przewracaja" ale chyba
              malo sa te sporty podobne do siebie, matematyka jest taka sama, ale
              ilosc biologii czy chemii albo fizyki jest inna, inaczej wykladana
              itd
              poza tym, tam tez bierze sie srednia,
              moje dziecko kiedys bralo udzial w takiej kompetycji, w czasie
              tych "zawodow" jedno amerykanskie dziecko zachorowalo, mialo wtedy
              gorszy dzien i caly "team" dostal w tylek mimo ze wiekszosc z
              amerykancow miala wyniki ponad 90% (tam tez ocenia sie na %), tam
              nie odrzuca sie najgorszego wyniku

              > > czyzbys stracil prace w pieknym VT ze ostatnio wiecej narzekasz?
              > > czester moze wypowiedzial mieszkanie?
              >
              > hehe Czester nawet mi "spuscil" rynt... chyba mysli ze przymieram
              > glodem. W Vermoncie nigdy nie pracowalem --> caly czas pasozytuje
              na
              > mojej starej firmie w NYC...

              no to chyba nie masz co narzekac, w NYC pracy nie brakuje (cokolwiek
              bys nie robil), a raczej brakuje rak do pracy. kasy placa duzo...
              wiec jaki problem? miasto kwitnie, wkurzaja mnie korki oraz
              bloomberg na ktorego glosowalem ale gosc zmienil zupelnie front
              wkurza mnie tez ilosc ludzi na manhattanie, w zasadzie w weekendy
              tam sie nie pokazuje bo jest tak tloczno, ale z drugiej strony mysle
              sobie niech sie turysci naciesza NYC, w koncu oni tez maja prawo do
              tego miasta.....

              > co do intensywnosci "narzekania", tu sie zgodze, zauwazylem u
              siebie
              > ostatnio mniej tolerancji na otaczajace mnie rzeczy o negatywnym
              > wydzwieku, irytuja mnie coraz bardziej, pewnie sie
              starzeje...wiesz jak to dziadki na wszystka sa zawsze wkurzone.
              >

              nie wiem, nie jestem dziadkiem, otoczenie przyjmuje takim jakim
              jest, ja kreuje swoje zycie wedlug swoich standardow malo przejmujac
              sie otoczeniem, oczywiscie wszystko wedlug regul tutejszych, ale je
              mozna modifikowac troche, nie lubie sie rzucac w oczy nikomu, ot tak
              powoli do przodu

              > i w koncu
              >
              > "co chce powiedziec wypisujac te rzeczy"
              >
              > nic konkretnego

              znaczy co ... popadasz w kaganizm? on tez nic konkretnego nie moze
              powiedziec od wielu wielu lat, to niebezpieczne, wylecz sie z tego

              > ...a raczej wszystkiego po trochu

              to tez nie dobrze, najlepiej konkretnie, wtedy nie bedziesz mial
              sytuacji w ktorej inni moga miec problemy ze zrozumieniem tego co
              chcialbys powiedziec/ przekazac

              > ... czesciowo sa
              > mnie jestem pewien slusznosci tego co pisze i oczekuje rozsadnego
              > kontrargumentu ktory by mi pomogl w ugruntowieniu mojej pozycji na
              > dany temat,

              no tak, ale co chcesz wiedziec (popatrz co piszesz powyzej), zawsze
              mozna pogadac ale trzeba miec konkretny temat, mysle ze "studenckie
              dywagacje" na temat bez tematu powinny byc juz daleko w historii dla
              ciebie, wydawalo mi sie ze jestes gosciem troche starszym

              > czesciowo chce sie zrelaksowac wcoorwiajac hawajskiego,

              ok, powiedzmy ze masz jakis tam powod, wiec adresuj go dokladnie, bo
              mozesz "dostac w plecy np moja odpowiedzia" bo to tez moj kraj

              > czesciowo daje upust swoim frustracjom, czesciowo chce sie
              sprawdzic w "slownej szermierce" z innymi
              anonimowymi "adwersazami"...moglbym
              > jeszcze wymienic pare powodow, ale mi sie nie chcem

              hmmm powiedzialbym ze robi sie z ciebie stara baba, zdecyduj sie na
              cos, i konkretnie podejdz do tematu, bo "upust frustracjom"
              oraz "slowna szermierka" nie powinny isc w parze. no ale to moje
              skromne zdanie

              powodzenia w budzeniu sie do zycia
              • ratpole Re: niestety bede punktowal 23.03.08, 02:21
                viper39 napisał:

                Daj sobie siana Viper.
                Dyskutujesz z idiota i osoby postronne jak ja, moga nie zauwazyc roznicy
                • zagadeknaukowy Re: niestety bede punktowal 23.03.08, 02:27
                  ty w ogole nie wiesz jaki dizs dzien i ledwie zauwazasz ze noc
                  nadeszla zeby poczlapac po nastepna butelke do bagaznika (tak
                  taniej). A viper to jest przypadek terminalny, jakis cholerny
                  grafoman ktory nawet sam siebie nie czyta.
                • fan.club Nic dodać, nic ująć! 23.03.08, 07:59
                  W temacie o poziomie szkolnej wiedzy to wy obaj, szczur i
                  zaskroniec, należycie do osób postronnych.
      • soup.nazi A to wszystko dlatego piszesz 22.03.08, 17:16
        bo zazdroscisz mu zycia na Hawajach, firmy sprzatajoncej, zdrowego, bogobojnego
        zycia, ktore Hameryka poblessowala i dlatego mu siem wiedzie i w ogole jestes
        zolciom przepelniony, jak nie przymierzajonc, bulba. Boze, skad sie biora tacy
        bogobojni a przemadrzali chlopkowie, chcialbym zobaczyc jego mache, okragly leb
        porosniety plackami sztywnej szczeciny, wiszace troki ok kaleson i chytre
        rozbiegane oczka, hehehe, i te rynce spracowane, Windexem zniszczone, ktore Pan
        Bog dal chlopu do siebie, a nie od siebie co by dobro wszelakie przyciongal, heheheh
        • jot-23 zolciom jestem przepelniony okrotnie, bo mnie 22.03.08, 17:38
          zona z czarnuchiem uciekla i to czarnuchiem najgorszego sortu -->
          francusko/niemieckim. i tera sam tu, czlowiek o niepospolitej
          inteligencji, w tym biednym a zimnym kraju siedzem wsrod idiotow i
          kretynow, jedyne ujsciem moich mysli zlotych znalezc mogiem przez
          tyn internets, na forumnie polonii.

          co mnie pozostalo? mam przy mojem traileru 2 sugar maples, juz pora
          zeby pojsc i se obciagnac troche syropu.
          • ratpole Wontpiem 22.03.08, 17:45
            rzeby to prawdziwy zupa pisau
            • zagadeknaukowy wienc jezdem 22.03.08, 18:53
              rozczarowany jestes bo dzien bez zupy to dzien do doopy? Zejdz na
              ziemie: zupa ma ciebie i twoje zaloty gleboko gdzies
              • ratpole Re: wienc jezdem 22.03.08, 19:43
                zagadeknaukowy napisała:

                > rozczarowany jestes bo dzien bez zupy to dzien do doopy? Zejdz na
                > ziemie: zupa ma ciebie i twoje zaloty gleboko gdzies

                Oby tylko nie przestawal pisac na FP, a bedzie ucieszona dusza moja
              • nad_oceanem "Zupie jestem gotow wchodzic w doope bez mydla." 25.03.08, 07:13
                Hehehe, te uniesione do gory duze szczurze oczeta pelne lez rozczarowania:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=76663923&a=76664237
                No i ta "prosto z mostu" deklaracja:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=74565270&a=74654808
                To nie przypadek ze szczurek obsesyjnie powtarza "pedal", "pedal".
                Co na sercu, na jezyku.
                Hehehehe.
              • soup.nazi Re: wienc jezdem 26.03.08, 00:24
                zagadeknaukowy napisała:

                > rozczarowany jestes bo dzien bez zupy to dzien do doopy? Zejdz na
                > ziemie: zupa ma ciebie i twoje zaloty gleboko gdzies

                Pani redachtor, moze podyskutujmy o tym co pani kiedykolwiek miala w
                doopie, chociaz wlasciwie nie ma o czym gadac, bo skonczylo sie na
                swieczce i sloncu, ehm, chociaz w czasach dobrotliwej Bulby (pelnej
                dobrobytu) doszlo pewno jeszcze dildo i wibrator, hehehe, aczkolwiek
                na baterie juz pewno nie starczylo...
            • jot-23 Re: Wontpiem 22.03.08, 19:15
              widzicie ratpole... czasami sumienie nakazuje wylamac z glosowania
              tylko i wylacznie po jedynie slusznej linii partyjnej. tych co
              sumienia nie maja, problem tyn oczywizda nie dotyczy, wiec dla was
              moze to byc tylko jakies abstrakcyjne pierdulenie.
              • mlotnamloty Re: Wontpiem 22.03.08, 19:28
                > moze to byc tylko jakies abstrakcyjne pierdulenie.
                > nie moze a jest i takie pozostanie do dni jego ostatnich bo co on moze innego robic jak nie abstrakcyjnie pierdulic
        • waldek.usa Re: A to wszystko dlatego piszesz 22.03.08, 21:57
          soup.nazi napisał:

          > bo zazdroscisz mu zycia na Hawajach, firmy sprzatajoncej, zdrowego, bogobojnego
          > zycia, ktore Hameryka poblessowala i dlatego mu siem wiedzie i w ogole jestes
          > zolciom przepelniony, jak nie przymierzajonc, bulba. Boze, skad sie biora tacy
          > bogobojni a przemadrzali chlopkowie, chcialbym zobaczyc jego mache, okragly leb
          > porosniety plackami sztywnej szczeciny, wiszace troki ok kaleson i chytre
          > rozbiegane oczka, hehehe, i te rynce spracowane, Windexem zniszczone, ktore Pan
          > Bog dal chlopu do siebie, a nie od siebie co by dobro wszelakie przyciongal, he
          > heheh
          >
          ► a kiedys bylo tak spokojnie i solidarnie...
      • jphawajski Re: hawaju uroczy 22.03.08, 19:30
        co mozna powiedziec o miejscu z ktorego ludzie planuja uciekac?
        to wiele tlumaczy czytajac twoje posty.
        "2007 survey claimed that Vermonters were the least satisfied with
        their job in the whole nation and were the most likely to be making
        plans to leave"

        a o niskiej edukacji napisales ty sam. podpisujesz sie tylko pod
        znana nam teza polaczkow ktorzy mowia, ze amerykanie sa nisko
        edukowani, sa grubi i glupi.
        zyjesz w tym kraju i go tak nienawidzisz. to zalosne. wracaj do
        polski przyjacielu.

        > masz swoja role urzytecznego idioty,

        ty nawet nie jestes tu uzyteczny. zwykle nie zwracam uwagi na bledy
        ortograficzne ale ten zasluguje na miano "smartest state" smile)
        • ratpole Re: hawaju uroczy 22.03.08, 19:39
          jphawajski napisał:

          > zyjesz w tym kraju i go tak nienawidzisz. to zalosne. wracaj do polski
          przyjacielu.

          Tam go smiechem zabija jak siem dowiedzom, ze ta zona z tym czarnym ten tego...
        • jot-23 Re: hawaju uroczy 22.03.08, 20:38
          czym sie roznia ankiety o tym co ludzie "zamierzaja" a tym co jest:
          wicie rozumiecie - stanem faktycznym, Vt ma od lat dodatna net
          migration, i tak zostanie.

          wiecie, w tych testach byly 3 kategorie: czytanie pisanie i
          matemetyka. uczniowie wypadli bardzo kiepsko w "aktywnych"
          kategoriach --> matematyce i pisaniu, wyniki testu z czytania byly
          zadowalajace, w odroznieniu od ciebie, mlotku. w krainie slepcow
          jednooki jest krolem. Vt nawet jako "smartest state", system
          edukacji gdy sie mu przujzec z bliska przedstawia sie
          katastrofalnie. gdyby podobnie rigorous testy przeprowadzic w innych
          stanach wyniki musialyby byc proporcjonalnie gorsze.

          amerykanskie masy SA grubi i glupi... pytanie jest w jaki sposob to
          wplywa na moje/twoje zycie.

          co do nienawisci... to oczywiscie nie jest jak ja postrzegam moja
          rzczywistisc tutaj, tylko tak jak ty bys chial zebym ja postrzegal,
          jedno z drugim nie ma nic wspolnego.
          • jphawajski Re: hawaju uroczy 23.03.08, 01:19
            ja na twoim miejscu, gdybym widzial to zycie w usa tak jak ty to
            widzisz, nie siedzialbym tu dluzej niz jednego dnia.
            jestesm wygodny. jestem tam gdzie mi lepiej. mieszkalem wiele lat w
            sopocie, pozniej wiele lat na slasku i ngdy przenigdy nie chcilabym
            tam wracac.
            z jednej podstwowej przyczyny. opoiwiadaja mi ci ludzie wsrod
            ktorych zyje, odpowiada mi ta kultura, odpowiada mi dostatek i
            wspanialy klimat.
            tobie nic nie odpowiada. na co czekasz?
            • zagadeknaukowy Re: hawaju uroczy 23.03.08, 02:24
              czyli robisz dokladnie tak jak mowil Goebbels, tyle ze on mowil do
              innych a ty do siebie. Taka wersja propagandy sukcesu. Spij
              spokojnie tylko nie klam o tej pogodzie juz wiecej.
              • jphawajski Re: hawaju uroczy 23.03.08, 06:37
                ja nie musze klamac czy cos naciagac. mam ten komfort ze moge zawsze
                pisac prawde. tak o sobie jak i o miejscu w ktorym zyje.
    • waldek.usa Temat juz poruszany, 22.03.08, 21:53
      te pytania sa dla dzieci.
      Ktory jeszcze potrafi macierze, calki i rozniczki - biegiem do tablicy!

      PS wiedza stoi otworem, hehehe, poziom niewiele ma wspolnego z chynciom. To, ze
      koledzy i kolezanki leniwe, to nie znaczy, ze ty tez.
      • zagadeknaukowy Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 01:14
        no to powiedz chwieju jaki jest wynik Integral (Sinx)/x
        • ratpole Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 01:36
          zagadeknaukowy napisała:

          > no to powiedz chwieju jaki jest wynik Integral (Sinx)/x

          Ja nie wiem, ale to wcale a wcale nie przeszkadza mi byc kim jestem, byc gdzie
          jestem i zyc jak zyje.
          Ty pewnie wiesz i dlatego jestes nikim znajacym wynik buahahahahahahaha
          • zagadeknaukowy Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 02:22
            uuu, zabolala cie twoja glupota i brak wyksztallcenia, nawet
            bulbonskiego. uuu, wyjechal i to wszystko co osiagnal, tak? A potem
            umarl, hihihihi
            • ratpole Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 02:31
              zagadeknaukowy napisała:

              > uuu, zabolala cie twoja glupota i brak wyksztallcenia, nawet
              > bulbonskiego. uuu, wyjechal i to wszystko co osiagnal, tak?

              W sumie tak. Wystarczylo tylko (albo az) wyjechac i juz niekonczace sie pasmo
              osiagniec i sukcesu. Obawiam sie, ze to zbyt abstrakcyjne pojecia dla ciebie

              > A potem umarl, hihihihi

              Jak bedzie trzeba bez zalu zamkne oczy.
              A ty scierwo? Zabalsamuja cie i wystawia pod Kremlem, zebys zyl wiecznie hehe
              • mlotnamloty Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 02:53
                > A ty scierwo? Zabalsamuja cie i wystawia pod Kremlem, zebys zyl wiecznie hehe
                >
                nerwy ponosz?hehhe dyyebal ci hihihih zabolalo szczurka
                • ratpole Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 02:56
                  mlotnamloty napisała:

                  > nerwy ponosz?hehhe dyyebal ci hihihih zabolalo szczurka

                  Zabolalo mnie, ze ja bede musial kiedys umrzec a takie scierwo za_morzne bedzie
                  zylo wiecznie w nieswoim bejzmencie hehe
                  • mlotnamloty Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 03:18
                    nie wiedziales ,ze czlowiek z bejzmentu to ,jak czlowiek z zelaza?
                    • ratpole Mlotnadmloty 23.03.08, 03:20
                      mlotnamloty napisała:

                      > nie wiedziales ,ze czlowiek z bejzmentu to ,jak czlowiek z zelaza?
                      • mlotnamloty Re: Mlotnadmloty 23.03.08, 03:27
                        zgadza sie , mlotnadmloty i tez z zelaza hihihhh rycerzu
              • jphawajski Re: Temat juz poruszany, 23.03.08, 06:57
                ratpole napisał:

                > Wystarczylo tylko (albo az) wyjechac i juz niekonczace sie pasmo
                osiagniec i sukcesu.


                jakiez to prawdziwe. wystarczylo wyjechac aby osiagnac pasmo
                sukcesow. w moim przypadku tak bylo. dlatego tak czesto powtarzam,
                to wszystko dala mi ameryka.
          • waldek.usa Ratpole, tej czerwonoarmijnej walonce 24.03.08, 22:34
            zabralo pol nocy na wynalezienie tego "podchwytliwego" pytania, w reakcji na
            moje bardziej realne stwierdzenie. Odpowiedz masz na kalkulatorze czy innym
            urzadzeniu dla fachowcow.
            Fachowcy ucza sie tego jeden raz, zdaja egzaminy, zas zastosowanie nalezy do
            programow. Odpowiedzi na "podchwytliwe" pytanko zagadeczki nie zna nikt
            normalny, bo by nigdy w terminie nic nie zdzialal bez komputerow. Ale o tym
            oczywistym fakcie wiedza tylko ludzie w branzy.
            • maciekqbn Re: Ratpole, tej czerwonoarmijnej walonce 24.03.08, 23:23
              waldek.usa napisał:

              > zabralo pol nocy na wynalezienie tego "podchwytliwego" pytania, w
              reakcji na
              > moje bardziej realne stwierdzenie. Odpowiedz masz na kalkulatorze
              czy innym
              > urzadzeniu dla fachowcow.
              > Fachowcy ucza sie tego jeden raz, zdaja egzaminy, zas zastosowanie
              nalezy do
              > programow. Odpowiedzi na "podchwytliwe" pytanko zagadeczki nie zna
              nikt
              > normalny, bo by nigdy w terminie nic nie zdzialal bez komputerow.
              Ale o tym
              > oczywistym fakcie wiedza tylko ludzie w branzy.


              Czy ja dobrze zrozumiałem, że chcesz poszukiwać wyniku wyrażenia:

              Integral (Sinx)/x

              używając kalkulatora czy komputera ?!

              Pomijając szczególny przypadek gdy x=0, odpowiedzi potrafi udzielić
              każdy myślący 5-klasista. Bez żadnych obliczeń.

              Dla x=0 kalkulator czy komputer też nie pomoże. Logiki żadna maszyna
              nie zastąpi.

              Chciałeś to rozwiązywać przy użyciu MATLABa ? smile
              • dis_and_dat_kid do macka 25.03.08, 00:01
                tak z ciekawosci moj dobry Macieju, a propos Twojej sygnturki, trafiles kiedys na fraze doktora Johnsona na temat patriotyzmu?

                ewentualnie polecam Kasprowicza Jana, Ksiege Ubogich, tak w ramach doksztalcania sie z patriotyzmu
                pl.wikisource.org/wiki/Ksi%C4%99ga_ubogich/XL
                • ratpole Re: do macka 25.03.08, 00:14
                  dis_and_dat_kid napisał:

                  > tak z ciekawosci moj dobry Macieju, a propos Twojej sygnturki, trafiles kiedys
                  > na fraze doktora Johnsona na temat patriotyzmu?
                  >
                  > ewentualnie polecam Kasprowicza Jana, Ksiege Ubogich, tak w ramach doksztalcani
                  > a sie z patriotyzmu
                  > pl.wikisource.org/wiki/Ksi%C4%99ga_ubogich/XL

                  Slodko i zaszczytnie jest rznac glupa (patridiote?) za Ojczyzne (c) Stary Wiarus
                  • zagadeknaukowy Re: do macka 25.03.08, 00:42
                    ty, melioner, sie kasprowiczem nie wykrecaj, powiedz no co
                    powiedzial Suzin do Stasia? Mam nadzieje ze odgadniesz tytul i
                    autora ksiazki bez problemow, heheheh
                • maciekqbn Re: do macka 25.03.08, 07:13
                  dis_and_dat_kid napisał:

                  > tak z ciekawosci moj dobry Macieju, a propos Twojej sygnturki,
                  trafiles kiedys
                  > na fraze doktora Johnsona na temat patriotyzmu?

                  Tak, niegdyś trafiłem. Nie sposób się nie zgodzić.
                  Widzę, że Ty mnie znasz od podszewki i z czystym sumieniem możesz
                  oceniać. Ja jakoś Ciebie nie przypominam sobie...
                  • ratpole Re: do macka 25.03.08, 12:29
                    maciekqbn napisał:

                    > Tak, niegdyś trafiłem. Nie sposób się nie zgodzić.

                    No, na amory ci siem z Patriom zebralo?
                    Dymasz jom po bozemu czy na leniucha?
                    • maciekqbn Re: do macka 25.03.08, 13:07
                      ratpole napisał:

                      > maciekqbn napisał:
                      >
                      > > Tak, niegdyś trafiłem. Nie sposób się nie zgodzić.
                      >
                      > No, na amory ci siem z Patriom zebralo?
                      > Dymasz jom po bozemu czy na leniucha?
                      >

                      Przetłumacz sobie to zdanie, gieniusiu.
                      • zagadeknaukowy Re: do macka 25.03.08, 17:18
                        proste, maciek, zabraklo mu spirytusu a stara potrzebuje na majtki z
                        tasiemka zebys sie pokazac mlodemu mleczarzowi.
                  • dis_and_dat_kid Re: do macka 25.03.08, 19:46
                    maciekqbn napisał:
                    > Tak, niegdyś trafiłem. Nie sposób się nie zgodzić.
                    > Widzę, że Ty mnie znasz od podszewki i z czystym sumieniem możesz
                    > oceniać. Ja jakoś Ciebie nie przypominam sobie...


                    easy tiger,

                    to nie byla zadna osobista wycieczka - po prostu mala uwaga

                    a skoro jestesmy przy lacinskich sentencjach i tematach ojczyznianych, jak sie
                    zaopatrujesz na 'ubi bene, ibi patria'?
              • zagadeknaukowy Re: Ratpole, tej czerwonoarmijnej walonce 25.03.08, 00:40
                waldek to pomyleniec jak sie okazuje bo kazdy z minimum
                wyksztalcenia technicznego wiedzialby ze jest to tzw sinus calkowy.
                A kalkulator wrzucil zupelnie bezmyslnie- coz za zenujacy to
                czlowiek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka