Dodaj do ulubionych

Drodo bardzo drogo juz nie tylko Polonusa !!!

03.06.08, 14:36
Mniej osób odwiedza Polskę
Kiedyś nie padało u nas pytanie "How much?".

Anulowane zagraniczne wycieczki, wolne miejsca w hotelach i niższe napiwki od
cudzoziemców w Krakowie to skutek rosnącego kursu złotówki - pisze Ireneusz
Dańko w "Gazecie Wyborcze

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5271547,Mniej_osob_odwiedza_Polske.html
- Kiedyś nie padało u nas pytanie "How much?". Nikt nie przeliczał cen na
funty ani nie czekał na bilon z reszty rachunku. Teraz to norma. Zamiast
siedmiu piw wyspiarze zamawiają jedno, góra dwa. O zakąsce nie ma nawet mowy -
narzeka barman z pubu "Oldsmobil" z ul. św. Tomasza.

Mniej osób odwiedza Polskę
Gość: kapital 02.06.08

a ja widzialem przed tygodniem niemke na stacji benzynowej
(turysta wink). postala w kolejce, chyba zaczela liczyc za ile
wymienila euro za ile za chwile kupi benzyne i doszla do wniosku ze
wyskakuje z kolejki i przyjezdza tu byc moze ostatni raz
jako "turyska". nastpnym razem bedzie podrozowac palcem po mapie,
przynajmniej w naszynm kraju - "raju" dla turystow. te
niepowatarzalne gory (kilka gorek do 2000 mnpm) to niepowtarzalne
morze (brrrr) ta niepowtarzalna pogoda, no i obecne (najbarzdziej
aktualne) CENY, bo ponoc taniej juz bylo, ma byc tylko drozej.
Mniej osób odwiedza Polskę
Gość: Skorpion 03.06.08

... w maju spedzilismy 2 tygodnie urlopu w Polsce. Fajnie bylo ale potwornie
drogo. Za te pieniadze mozna juz kupic urlop w kazdym kraju.
Konkurencyjne byly ceny niektorych artykulow spozywczych, biletow komunikacji
miejskiej i wstepy do muzeum. Cala reszta juz drozsza niz w Niemczech .

Mniej osób odwiedza Polskę
rasklaat 02.06.08

Też już nie pojade do Polski na wakacje. Brudno, tłok, czekanie na dworcach,
zawsze się trafi jakiś pijak albo psychol w autobusie... Lepiej jeździć do
Szkocji albo Walii. Bliżej i jakoś spokojniej.

Mniej osób odwiedza Polskę
Gość: j';n 02.06.08

mieszkam przy granicy z Czechami - Polacy - z przyzwyczajenia - jadą
tam - na piwo, na obiad - ceny bardzo podobne - obiad w Karwinie to
ok. 15 zł. - ale Polacy lubią czeskie piwo, czeskie knedliki i
czeski smażony ser n.p.
Natomiast Czesi nie lubią nic polskiego - przyjeżdżali kiedyś po
paliwo, gdy było tańsze, po meble, wędliny.
Dziś nie przyjeżdżają, bo u nas to wszystko jest nieco droższe, a
najwyraźniej "nie zasmakowało".
Mniej osób odwiedza Polskę
Gość: emm 03.06.08
W Polsce jest drogo i brudno! A strefa Schengen zrobiła resztę!
A swoja drogą jadąc do Niemic przeżywa się horror kontroli. W nocy
pilotuja zaspanych i zmęczonych ludzi "w krzaki" i trzepią bagaże a
ludzi ustawiają jak bydło pod ścianą. Przeżyłam takie coś to wiem!
Mimo woli przypominają się sceny z filmów o złych Niemcach i
ludziach zaganianych do baraków!
Coś z tą przyjaznią bez granic w Europie szwankuje.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=80346464&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • mrouzo Mniej osób odwiedza Polskę z innej przyczyny 03.06.08, 14:42
      bo i tak hotele i knajpy są w Polsce tańsze, niż w Anglii, Niemczech i Francji.

      Od czasu wejście Polski do strefy Schengen nie mogą już tak łatwo przyjeżdżać
      turyści z Rosji i Ukrainy i stąd ten spadek turystów.

      Było się uczyć czytac ze zrozumieniem.
      • polonus5 mrouzo -Było się uczyć czytac ze zrozumieniem. 03.06.08, 14:52
        mrouzo napisał:

        Było się uczyć czytac ze zrozumieniem.

        ====================================================================
        Było się uczyć czytac ze zrozumieniem.

        Anulowane zagraniczne wycieczki, wolne miejsca w hotelach i niższe napiwki od
        cudzoziemców w Krakowie to skutek rosnącego kursu złotówki - pisze Ireneusz
        Dańko w "Gazecie Wyborcze

        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5271547,Mniej_osob_odwiedza_Polske.html
        - Kiedyś nie padało u nas pytanie "How much?". Nikt nie przeliczał cen na
        funty ani nie czekał na bilon z reszty rachunku. Teraz to norma. Zamiast
        siedmiu piw wyspiarze zamawiają jedno, góra dwa. O zakąsce nie ma nawet mowy -
        narzeka barman z pubu "Oldsmobil" z ul. św. Tomasza.
        • mrouzo Naiwny jak zawsze Polonus5 03.06.08, 15:07
          No to spróbuj poszukać nocleg w weekend w Krakowie.
          A Angoli to już od dawna nie wpuszczają do pubów z zupełnie innych powodów.
          Wolą tam Niemców i Rosjan.

          Bidny Polonus we wszystko wierzy co przeczyta w GW.
          • polonus5 Naiwny jak zawsze mrouzo - Instytut Turystyki 03.06.08, 15:16
            mrouzo napisał:

            Bidny Polonus we wszystko wierzy co przeczyta w GW.


            =======================================================================

            13,2 mln cudzoziemców odwiedziło nasz kraj w pierwszych trzech miesiącach tego
            roku - szacuje Instytut Turystyki. To prawie o 10 proc. mniej niż roku temu
    • ontarian Re: Drodo bardzo drogo juz nie tylko Polonusa !!! 03.06.08, 15:05
      polonus5 napisała:

      > Coś z tą przyjaznią bez granic w Europie szwankuje.
      przyjazn? hehehe
      jeszcze nieraz bokami im ta przyjazn wyjdzie
    • polonus5 Oldsmobil Drink Bar & Pub 03.06.08, 15:28
      knajpy.krakow.pl/lokal/32
      - Kiedyś nie padało u nas pytanie "How much?". Nikt nie przeliczał cen na funty
      ani nie czekał na bilon z reszty rachunku. Teraz to norma. Zamiast siedmiu piw
      wyspiarze zamawiają jedno, góra dwa. O zakąsce nie ma nawet mowy - narzeka
      barman z pubu "Oldsmobil" z ul. św. Tomasza


      A po co mi urlop w Polsce!
      Gość: al_paga 03.06.08

      Pod bokiem mam Karaiby, Kostarykę, Kubę... Po co mi 2x droższa Polska!? To już
      wolę polecieć na piękne Hawaje. Po diabła mi chamska, nieprzyjemna i droga Polska???


      Brud, drożyzna, dziurawe jezdnie,niepewna pogoda
      talking_head 03.06.08

      Można by wymieniać w noeskończoność.
      Tym, którzy się dziwią polecam wizytę na warszawskim
      Dworcu Centralnym, będacym dla wielu turystów wizytówka stolicy czyli
      też kraju. Wszechobecny, lepiący się brud i smród wykręcający nos.
      Wystarczy ?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=80346464&wv.x=1&v=2&s=0
      • mrouzo Klub muzyczny "Cień" - bardzo popularny 03.06.08, 15:38
        polskalokalna.pl/news/krakow-kontra-pijani-turysci,1087560,,2
        W weekend staramy się ograniczać liczbę zagranicznych turystów, a dużych,
        kilkunastoosobowych grup Anglików w ogóle nie wpuszczamy. Trudno nad nimi
        zapanować. Podrywają w nieelegancki sposób dziewczyny (choć niektórym to
        ewidentnie nie szkodzi), są głośni, a dawniej bywały nawet straty w wystroju
        lokalu - mówi Krzysztof Sobczyk, manedżer jednego z najpopularniejszych klubów
        muzycznych "Cień".
    • mrouzo Nie rozumiesz tekstu, może umiesz chociaż liczyć? 03.06.08, 15:30
      13,2 mln cudzoziemców odwiedziło nasz kraj w pierwszych trzech miesiącach tego
      roku - szacuje Instytut Turystyki. To prawie o 10 proc. mniej niż roku temu.
      Rosjan, Białorusinów i Ukraińców przyjechało ponad 1,2 mln, gdy przed rokiem 2,7
      mln.

      2,7 mln - 1,2 mln = 1,5 mln
      15 mln - 1,5 mln = 13,5 mln
      10 % od 15 mln = 1,5 mln
      1,3 mln - to prawie 1,5 mln - to prawie 10% od 15 mln.

      W grudniu ub.r. weszliśmy jednak do strefy Schengen, co dla naszych wschodnich
      sąsiadów oznaczało utrudnienia przy wjeździe do Polski.

      I tak nie wierze, ze to zrozumiesz.
      • polonus5 Białorusini i i Ukraińcy 03.06.08, 15:41
        he,he,he to sa ci turysci wydajacy forse w drogich hotelach i restauracjach w
        polsce - mrouzo Tu Durniu !!!


        Targowisko pustoszeje

        Na targowisku w Białej Podlaskiej jeszcze niedawno można było kupić od Ukraińców
        czy Białorusinów mydło i powidło: wyciskarkę do czosnku i do soku, przyborniki
        do paznokci, śrubokręty.Ale w związku z Schengen na targowisku zaczęli pojawiać
        się pogranicznicy w cywilu. Rozpoczęły się łapanki na dużą skalę. I handel mi
        zdycha.
        • jot-23 do czasu schengen Passat byl najpopularnijszym 03.06.08, 15:48
          samochodem w okolicach granicy z bialorusia - takze wsrod
          bialorusinow. w wersje "kombi" wchodzilo ponad 100 litrow benzyny
          czy tez ropy. co bardziej obrotni (doslownie) potrafili zrobic pare
          kursow dziennie (trzeba bylo miec uklady w wielokilometrowych
          kolejkach)
    • jot-23 "Oldsmobil" 03.06.08, 15:34
      hehe, to ciekawe, w Bulbie slowo "oldsmobil" funkcjonuje
      jako "antyczny samochod" od "old" i "mobil" hehe, co jest dosc
      smieszne biorac pod uwage ze (nieistniejaca juz) marka Oldsmobile
      bierze sie od zalozyciela, pana Olds'a i nie ma nic wspolnego z
      antykami (choc co prawda , ironicznie Oldsy byly ulubiona marka
      emerytow)
    • mrouzo Akurat Kraków jest najtańszym miastem 19.06.08, 12:43
      Dalej od Krakowa czy Lublina Polonusi rzeczywiście nie mają co szukać.


      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5327388,W_Krakowie_zyje_sie_stosunkowo_tanio__Najdrozsza_Warszawa.html

      Przy okazji najwięcej kasy zostawiali w knajpach i hotelach Rosjanie.
      Szkoda, że zamknięto tę granicę.


      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,4778894.html

      Ech, łza się w oku kręci.
      Kulturnyj narod. Do głowy im nie przychodziło sikać do kufli w pubie.
      • kapitancloss Re: Akurat Kraków jest njdrozszym miastem 22.06.08, 16:55
        Ceny wysrubowane do granic wytrzymalosci !!!, a jakosc
        uslug,uprzejmosci profesjonalizm dalej rodem z PRLu

        oscypek goralski sprzedawany na Rynku siega ceny dobrego
        sniadania w Paryzu !!!
        • jphawajski Re: Akurat Kraków jest njdrozszym miastem 22.06.08, 20:07
          delikatesy na sopockim monciaku. centrum centrum sopotu.
          zrobilem troche zkupow, wszystko zaladowalem do recznego koszyka.
          jak przyszla moja kolejka do kasy, zaladowany koszyk postawilem na
          ladzie przy kasjerce (transporterow oczywiscie brak). kasjerka mnie
          nie widzi. nie podnosi glowy. nie mowi dzien dobry, jak sie masz.
          czekam az kasjerka zacznie wyciagac towar z koszyka, nic z tego, ona
          czeka zeby to ja je wyciagnal na lade. moje przyzwyczajenia z usa
          bardzo mi tu przeszkadzaja. staje sie nerwowy. oproznilem koszyk i
          nie wiem co z nim zrobic. Podaje go kasjerce ale ona nic nie mowiac
          odwraca glowe. pytam wiec czy moze zabrac ten koszyk. ona mowi ze
          musze go zaniesc na drugi koniec sklepu i polozyc go tam skad
          wzialem. zostawiam wszystkie zakupy i odnosze koszyk. kiedy wrocilem
          kasjerak juz zeskanowala moje towary. chce placic ale nastepny
          klient juz stoi na moim miejscu. przepraszam wiec i podaje moja
          karte. kasjerka nie prosi o moje id, tu sie wierzy klientom (osobny
          temat). zaczynam pakowac moje towary bo juz zorientowalem sie ze
          nikt tu nie pakuje.
          przypominam sobie moje prowincjonalne miasteczko w usa gdzie jest
          jeden jedyny sklep w ktorym nie pakuja. sklep nazywa sie "sack'n
          save" czyli pakuj sam i oszczedzaj. mam tam 5% taniej niz gdzie
          indziej.
          wracajac do delikatesow w sopocie. w czasie kiedy pakuje moje towary
          kasjerka przesuwa na moje jeszcze nie zapakowane, towary nastepnego
          klienta. zaczynam wybierac ktore moje. klne przy tym. kasjerka nie
          widzi, nie slyszy tylko rzuca nastepne. musze sie spieszyc bo
          nastepny klient juz chce pakowac. kasjerka nasz pan.
          • kapitancloss Re: Akurat Kraków jest njdrozszym miastem 23.06.08, 04:32
            widzisz ...hawajski ,,,,ale oni tam w PRL bis takich
            dywagacji nie rozumieja stad rozbieznosc w ocenie, pogladzie na
            tematy ze juz w PRL - bis jest wszystko ,,,,ciebie to
            drazni ,,,,,,dla nich normalka ,,,,,a
            kasjerka ??????,,owszem !!!,,,manieray i zachowanie made in PRL
          • krupniok_pl Re: Akurat Kraków jest njdrozszym miastem 23.06.08, 09:46
            Zapewne cały sklep lał ze śmiechu widząc taką ofermę nie umiejącą się zachować w
            sklepie.
            Obce przyzwyczajenia możesz sobie wsadzić w doopę, hawajczyk.
            Tu jest Polska i Twoje stare nawyki nikogo nie interesują.
            A jak się nie podoba to won.
          • yapo2 Re: Akurat Kraków jest njdrozszym miastem 23.06.08, 22:36
            jestes chory, mieszkasz w jakims zapazdzialym skansenie ktory
            nazywasz "u mnie w USA". W dzisiejszych czasach zwyczaje sklepowe w
            USA sa inne niz w twojej chorej wyobrazni.
            • jphawajski Re: Akurat Kraków jest njdrozszym miastem 24.06.08, 05:13
              pasujesz do tego folkloru.
    • polonews5 Rzeczywiście jest coraz gorzej 23.06.08, 14:24
      www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_22925.shtml

      Toronto staje się coraz mniej atrakcyjne turystycznie, jak twierdzą autorzy
      badania przeprowadzonego przez University of Guelph na zlecenie Tourism Toronto.
      Jako miejsce odwiedzin i wakacji traci swoją popularność.

      Autorzy badania stwierdzili, że wskaźnik satysfkacji wśród odwiedzających
      Toronto turystów wyraźnie zmniejszył się.

      Zapytani, dlaczego sądzą, że Toronto nie jest obowiązkowym punktem turystycznego
      szlaku podróży, Kanadyjczycy podawali, jako powód, rosnące poczucie zagrożenia,
      tłok na ulicach i wysokie ceny.

      Autorzy uważają, że miasto powinno stworzyć nowe atrakcje turystyczne i
      uatrakcyjnić już istniejące.

      W oczach Amerykanów Toronto straciło z powodu nowych wymagań paszportowych,
      trudności na granicach i słabej pogody.

    • polonews5 Do tego zarobki coraz mniejsze 23.06.08, 14:26
      www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_22792.shtml
    • polonews5 I wciąż drożej i drożej 23.06.08, 14:28
      www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_22662.shtml

      Centy benzyny skaczą w górę - jakie są tego konsekwencje?

      Niespodziewany i niezapowiedziany strajk TTC o północy z piątku na sobotę,
      wskutek głosowania przeciwko ratyfikacji wstępnej umowy związków z TTC,
      oznaczał, że osoby, które wcale nie planowały jeździć samochodem w sobotę, po
      porostu nie miały innego wyjścia.

      I właśnie wtedy powitały je ceny wyższe niż ostatnio - a tamte wydawały się już
      astronomiczne. W sobotę rano litr najniżejoktanowej benzyny kosztował w Toronto
      i okolicach 1,25 dolara! W ciągu jednej nocy ceny benzyny skoczyły o 2,3 centa.

      To i tak nic, w porównaniu z cenami paliwa w Montrealu. W ciągu weekendu
      kierowcy musieli płacić za litr najtańszej benzyny 1,34 dol.!

      Tak wysokie ceny paliwa odczuwają nie tylko kierowcy, ale również pasażerowie
      korzystający z komunikacji lotniczej.

      Linie lotnicze Air Canada ogłosiły, że na niektórych trasach będą pobierały
      specjalną dodatkową opłatę za nadbagaż.

      Pasażerowie lecący samolotami linii Tango i Tango Plus będą musieli zapłacić 25
      dol. dodatkowej opłaty jeżeli będą chcieli zabrać do samolotu dwie, a nie jedną
      sztukę bagażu.

      Ta nowa opłata zacznie obowiązywać od 15 lipca.

      •••

      Ceny benzyny a taksówki

      Ceny benzyny osiągnęły rekordowe poziomy, co nie pozostaje bez wpływu na wiele
      osób, których praca i dochód są powiązane z samochodami. W takiej sytuacji są
      oczywiście taksówkarze, którzy domagają się podwyżek.

      Kiedy za litr benzyny trzeba zapłacić około 1,20 dol., taksówkarze zarabiają
      mniej niż najniższa stawka godzinowa. W dobrych układach, z całego dnia mają
      70-80 dol., co przy 12 godzinach wychodzi od 6 do 7 dol. za godzinę.

      Torontońscy taksówkarze mają takie same stawki od 2005 roku. Wtedy władze
      miejskie podniosły stawki o 10 proc., w związku ze wzrostem cen benzyny, która
      wtedy kosztowała około dolar za litr.

      Taksówkarze chcą, aby traktować ich tak samo jak innych kierowców, np. kierowców
      ciężarówek. W tych innych branżach pobiera się specjalną opłatę uzależnioną od
      cen benzyny. Wzrasta ona co roku, wraz ze wzrostem cen benzyny.

      Tymczasem taksówkarze zarabiają coraz mniej kiedy ceny benzyny idą w górę.

      Taksówkarze wiedzą, że jeżeli obciążą klientów tymi kosztami, stracą na tym
      także, bo zmniejszy się liczba pasażerów. Ale innej drogi chyba nie ma, ponieważ
      teraz płaci się za taksówkę tyle samo co płaciło się kiedy litr benzyny
      kosztował 80 centów.

      W chwili obecnej za wejście do taksówki płaci się 3 dol, a potem 25 centów za
      każde 200 metrów.

      Przeglądając stawki taksówkarze w styczniu, radni zdecydowali, że pozostaną one
      na tym samym poziomie, mimo że ceny paliwa wzrosły drastycznie.

      Firmy taksówkarskie zwrócą się do Rady Miejskiej o podwyższenie stawek w ciągu
      najbliższych kilku tygodni.
      • kapitancloss Re: I wciąż drożej i drożej w PL !! 23.06.08, 18:02
        oczywiscie !!!! PL bije rekordy drozyzny !!!,,strajkuja juz
        wszyyscy ,nauczyciele,stoczniowcy !! i tirowcy !! blokuja znowu
        drogi i tak juz nie przejezdne w PL !!

        Jeden litr benzyny 4,75 zlotowy = silnej zlotowy !!!

        eheheheehehheehehehehehehheheehheheehhe!!
        • yapo2 Re: I wciąż drożej i drożej w PL !! 23.06.08, 22:12
          a nie tak dawno wiadrzasta pisala jak to fajnie byc landlordem,
          p'lila o smiechu i milosci do bliznich. Cos te stara ciotke wcielo z
          jej nieralnym understanding of real estate. CDs poki co oferuja juz
          10% czyli kaszany ciag dalszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka