Dodaj do ulubionych

Emigranci skad w was tyle jadu?

05.08.08, 13:54
Po co to ciagle plucie na Polske i Polakow. Czy nie lepiej zyc w
zgodzie? Rozumiem ze wiekszosc ludzi, ktorzy wyjechali choc nie
wszyscy nie radzili sobie w Polsce i za granica zyje im sie duzo
lepiej. Uwazam ze to wspaniale. Tylko pogratulowac odwagi,
samozaparcia i wziecia sprawy w swoje rece. Tylko po co ten jad?
Mieszkacie w UK, Irlandii, USA a ciagle opluwacie Polske i Polakow
tak jakby Polacy ciagle was krzywdzili dzien w dzien. Rozumiem ze
wielu z was nie ma dobrych wspomnien z Polski ale przeciez to juz
przeszlosc. znalezliscie swoje szczescie w innych krajach po co wiec
to ciagle wracanie do przeszlosci czytaj Polski i po co ta agresja i
pogarda. Ja akurat mieszkam w Polsce, jest mi tu dobrze, nigdzie nie
zamierzam wyjezdzac ale nikogo tez nie obrazam dlatego ze wyjechal.
Na szczescie minely juz czasy komuny kiedy bylismy zamknietym
barakiem i niewielu moglo wyjechac. Teraz mamy takie mozliwosci,
korzystamy z nich i bardzo dobrze. Mam nadzieje ze ci z was, ktorzy
tesknia za Polska i chca wrocic beda to mogli uczynic a ci ktorzy
nie chca wracac niech znajda swoj drugi dom w UK, Irlandii, USA,
Australii czy gdzie tam jeszcze. Niech kazdy zajmie sie soba a nie
obraza ludzi mieszkajacych w Polsce. Przeciez zawsze mozna wyjechac
i zaczac w innym kraju nowe zycie. Stale rozpamietywanie swoich
niepowodzen w Polsce na pewno w tym nie pomoze nie uwazacie?
Pozdrawiam
Darek
Obserwuj wątek
    • mrouzo Sam juz sobie odpowiedziales 05.08.08, 14:03
      tylko nie kojarzysz:

      darek_kom napisał:

      "Ja akurat mieszkam w Polsce, jest mi tu dobrze, nigdzie nie
      zamierzam wyjezdzac ale nikogo tez nie obrazam dlatego ze wyjechal.
      Na szczescie minely juz czasy komuny kiedy bylismy zamknietym
      barakiem i niewielu moglo wyjechac. Teraz mamy takie mozliwosci,
      korzystamy z nich i bardzo dobrze."

      ---------

      Nic tak nie wqrwi emigrantow, jak podobne do powyzszego zdanie.
      Ci, ktorzy naprawde cos osiagneli za granica nie pluja na kraj.
      Pluja tylko ci, ktorym nie wyszlo i czuja, ze do konca zycia pozostana przy
      zmywaku, na domkach, przy azbescie albo u kutraktora.
      I to ich wkurza, bo nie tak mialo byc.
      Ty masz klepac biede w komunie i podziwiac bogactwo emigrantow.
      Nie wyszlo i czasem tez mi ich zal.
    • xystos Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 05.08.08, 14:05
      Autor: darek_kom 05.08.08, 13:54

      Po co to ciagle plucie na Polske i Polakow. Czy nie lepiej zyc w
      zgodzie? Rozumiem ze wiekszosc ludzi, ktorzy wyjechali choc nie
      wszyscy nie radzili sobie w Polsce i za granica zyje im sie duzo
      lepiej.[ ...]

      papatrz na daty/czas "nadawania",czesc z nich to emeryci/recisci-
      nudza sie , ale wiekszosc z nich to niespelnieni ludzie - w polsce
      q.... mieli i na emigracji tez sobie nieradza,gdyby
      pracowali,zarabiali i prowadzili normalne zycie rodzinne i socjalne -
      niewypisywali by glupot.

      Czasami jednak warto jest zerknac na to forum,by uzmyslowic sobie
      swoja normalnosc,by nikomu nic niezazdroscic,by zyc jak czlowiek.
      Pzdr.

      Xystos
      från Sverige
    • buraczane_usa może teraz jakiścw.. ich krzywdzi nadal dzień 05.08.08, 16:43

      w dzień... smile)))
    • kan_z_oz Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 05.08.08, 16:53
      Lubię te oddy do młodości...
      Jadu?? Jakiego jadu??

      Życzę wszystkim "love & peace" i też niedobrze...heheheh

      Pozdrawiam z Sydney
      Kan
      • japo1 Jad. 05.08.08, 17:07
        kan_z_oz napisała:

        > Lubię te oddy do młodości...
        > Jadu?? Jakiego jadu??

        Ja bym tu dorzucil jeszcze warta chyba wymienienia hipokryzje, w
        ktorej akurat wiedzie prym niejaka kan. (Przykre).
        Zreszta i inni nie sa wolni od tego przewinienia...
        Jadu chcesz? No to masz:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82965419&a=82965499
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81167498&a=82820640
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82965419&a=82965468
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82964559&a=82964969
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82909986&a=82936079
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82889314&a=82892864
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81167498&a=81179787

        Wszystkie posty sa (probuja byc) zlosliwe. Wszystkie sa pisane
        przez emigrantow i wszystkie dotycza Polski i Polakow. Czy to Ci
        wystarczy ? Jak potrzebujesz jwiecej to napisz .
        • kan_z_oz Re: Jad. 06.08.08, 03:57
          japo1 napisał;
          > Ja bym tu dorzucil jeszcze warta chyba wymienienia hipokryzje, w
          > ktorej akurat wiedzie prym niejaka kan. (Przykre).
          > Zreszta i inni nie sa wolni od tego przewinienia...
          > Jadu chcesz? No to masz:
          >
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82965419&a=82965499
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81167498&a=82820640
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82965419&a=82965468
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82964559&a=82964969
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82909986&a=82936079
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=82889314&a=82892864
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=81167498&a=81179787
          >
          > Wszystkie posty sa (probuja byc) zlosliwe. Wszystkie sa pisane
          > przez emigrantow i wszystkie dotycza Polski i Polakow. Czy to Ci
          > wystarczy ? Jak potrzebujesz jwiecej to napisz .

          ODP: A dlaczego zamieszczasz mi do wglądu prace Zupy i Ratpola???
          Kan może brać odpowiedzialność za wypracowania własne. Nie mam
          ochoty i zamiaru 'mamusiować' innym forumowiczom, i pouczać ich jak
          pisać.
          Jeśli masz coś do mnie - to kieruj. I nie zamieszczaj mi prac
          Ratpola, bo nie czytam od paru tygodni - w ramach obopólnego
          międzymi Nami porozumienia.

          Nie zauważyłam u siebie zbyt wiele jadu...a Ty u siebie??

          Pozdrawiam
          Kan
          • japo2 Re: Jad. 06.08.08, 15:24
            Po pierwsze, to przeczytaj temat postu...to nie "Kan, skad w tobie
            tyle jadu" tylo "Emigranci, skad w was tyle jadu", prawda ? Autor
            dodatkowo rozciagnal pytanie na imigrantow zyjacych w wielu
            krajach, traktujac sprawe globalnie.
            Ty zas traktujesz problem wyrywczo, w odniesieniu wylacznie do
            siebie.
            Oczywiscie rownie jasno napisano o jaki to jad chodzi. Jad wylewany
            na Polske. W tym swietle:

            >Nie zauważyłam u siebie zbyt wiele jadu...a Ty u siebie??

            Jadu wylewanego na Polske ?! Nie nie zauwazylem takowego u siebie.
            • kan_z_oz Re: Jad. 07.08.08, 04:39
              japo2 napisał:

              > Po pierwsze, to przeczytaj temat postu...to nie "Kan, skad w tobie
              > tyle jadu" tylo "Emigranci, skad w was tyle jadu", prawda ? Autor
              > dodatkowo rozciagnal pytanie na imigrantow zyjacych w wielu
              > krajach, traktujac sprawe globalnie.
              > Ty zas traktujesz problem wyrywczo, w odniesieniu wylacznie do
              > siebie.
              > Oczywiscie rownie jasno napisano o jaki to jad chodzi. Jad
              wylewany
              > na Polske.

              ODP: Zapytanie "Emigranci, skąd w Was tyle jadu?" może być
              interpretowane nie tylko jako przysłowiowa 'żółć do Polski'. Równie
              dobrze 'żółć' jednego forumowicza do drugiego - bez wyraźniejszego
              powodu. Autor tego nie sprecyzował - jest to więc Twój przeskok.

              W ramach wypowiedzi 'globalnej' wypowiadam się więc w swoim własnym
              imieniu - co czyni dla mnie więcej sensu niż np; wypowadanie się w
              imieniu 21 milionów australijczyków...czy w imieniu Polonii, z którą
              mój główny kontakt to właśnie to Forum.

              Zamieściłam więc własną wypowiedź na wątku - bez podtekstów.

              Zwrot 'emigranci' dotyczy Kanowej w takim samym stopniu jak każdego
              kto na tym Forum się wypowiada - a mieszka na stałe poza granicami
              kraju. Kanowa jest emigrantką, jakbyś na to nie patrzył.
              >
              > Jadu wylewanego na Polske ?! Nie nie zauwazylem takowego u siebie.

              ODP: Też takiego nie zauważyłam. A 'osobisty jad' forumowy???
              Określasz mnie 'hipokrytką', na podstawie tego że co??? Że powinnam
              walczyć z innymi o nie wylewanie 'jadu' na Polskę???Czy coś w tym
              rodzaju???

              Weź dwa krok wstecz i zauważ ironię jaka wynika z faktu
              zwalczania 'jadu na Polskę' jadem osobistym... Mnie to
              śmieszy.Gaszenie ognia dolewanie oliwy??? Jak to do cholery ma
              działać???
              Walka z Polską, czy tzw. 'plucie' na Polskę są dla mnie pojęciami
              abstrakcyjnymi, za którymi nic nie stoi - a właściwie to stoją
              jednostki, które nie mogąc się dogadać z innymi zasłaniają się tymi
              wymyślonymi określeniami...
              Może czas wyjść za tego parawanu????patriotyczno - innego.

              Wypracowania Zupy - jak sam Ci to już kiedyś wytłumaczył - kierowane
              są w kierunku 'Bulwy'. To pojęcie reprezentuje globalny 'kołtun',
              chrakterystyczny dla wielu negatywnych tzw. typowo polskich zachowań.
              Jeśli potraktujesz to tak jak autor sobie tego życzy - to jest to
              śmianie się z własnych przywar...i dla mnie jest to Ok w zakresie
              zdrowego i samokrytycznego spojrzenia na siebie samego.
              Moja akurat opinia w tym temacie - ten 'kołtun' odnosi się tylko do
              pewnych zachowań czy reakcji. Nie umiejscowiam więc go tylko i
              wyłącznie w Polsce. Jest to seria pewnych zachowań typowych dla
              Polaków - bez względu na to gdzie mieszkają.
              Takie spojrzenie, powoduję, że czytam teksty Zupy bez większego
              urazu czy jadu - bo nie umieszczam na ludziach.
              Nie biorę też do siebie - lub biorę i pracuję nad rozwiązywaniem
              własnego 'kołtuna' a nie rozwiązywaniu 'kołtuna' innych. To jest
              sprawą innych. Wszystkie utarczki na tym Forum traktuje więc jako
              osobiste porachunki, wycieczki wynikające z niemożności i niechęci
              osobistych.
              Dołączanie do tych osobistych utarczek innych górnolotnych wartości
              wynika tylko dla mnie z faktu, że ktoś nie ma jeszcze
              wystarczająco 'guts' żeby spojrzeć na siebie samego i zabaczyć się
              takim jakim się naprawdę jest.
              Wiesz to jest dobre ćwiczenie - rekomenduje. Któregoś dnia gdy
              spojrzałam sobie sama w oczy w prywatności własnej łazienki i
              zobaczyłam egoistyczną egocentryczną 'bitch', tak mnie to
              przeraziło, że chyba przez tydzień bałam się wejść do tego
              przybytku....hehehehe

              Ale pomogło, przestałam niemalże całkowicie oceniać innych.hahhahha

              Pa Miniu - i dbaj o siebie
              Tekst nie jest złośliwy, jakkolwiek zdaję sobie sprawę, że pewnie
              Cię zabolał...nie było moim celem ranić Cię.
              Spytałeś, więc powiedziałam co mam w głowie, czy raczej w sercu.

              Kan
              • kan_z_oz Re: Jad.Errata 07.08.08, 05:05
                Własnej wypowiedzi - żeby nie było, że jestem hipokrytką. Raczej
                czytam po 'łebkach'.
                Autor sprecyzował 'plucie na Polske i Polaków' w pierszym zdaniu.
                Później zrobił wielkie koło krążąc wokół tematu ogólnego jadu, co
                pozwoliło mi zapomnieć pod koniec czytanego tekstu o co mu chodziło.

                Wciąż - patrz w dalszej części wypowiedzi co myślę na temat
                tzw "plucia na Polskę i Polaków".

                Kan
        • ratpole Doczekalem sie biografa 06.08.08, 05:21
          Nie dziwi mnie to i nie pierwszy raz sie zdarza.
          Popros, a zloze ci autograf w okolicach kosci ogonowej
          • waldek.usa Re: Doczekalem sie biografa 06.08.08, 10:05
            ratpole napisał:

            > Nie dziwi mnie to i nie pierwszy raz sie zdarza.
            > Popros, a zloze ci autograf w okolicach kosci ogonowej
            >

            ► debil nareszcie sie zorientowal, ze ma u mnie ignora i przestal kaszlec
            pod moim kierunkiem.
            Teraz twoja kolej, hehehe.
    • jphawajski Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 05.08.08, 20:46
      tak sie tobie tylko wydaje. ci co sobie nie radzili w polsce, nie
      beda i nie radza sobie nigdzie na swiecie. polonia to glownie ludzie
      sukcesu. to sa ci ktorzy w polsce sobie dobrze radzili ale nie mogli
      juz zniesc polskich zwyczajow (chamstwa, zlodziejstwa, pijanstwa),
      mentalnosci polakow (zazdrosc, zawisc, glupota), braku wolnosci,
      glupich praw, biurokracji, glupich rzadow i politykow,
      nieprofesjonalizmu w urzedzie, sklepie i uslugach.
      polonia w wiekszosci nie wyjechala za chlebem. za chlebem wyjechali
      polacy do anglii czy irlandii. tu tacy nie przychodza. jezeli to
      bardzo rzadko. poza tym to nie jest polonia.

      a co do plucia i pogardy to robia to glownie polacy wobec emigrantow.
      masz tu dziesiatki tego przykladow. poczytaj posty yapo pod wieloma
      postaciami, kagana pod 100 nicknames, nad_oceanem, buraczane_usa i
      wielu innych. no, ale na emigrantow mozna napadac. to jest w dobrym
      tonie. to jest zgodne z polska racja stanu.
      • jphawajski Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 05.08.08, 20:53
        masz przyklad tego watku. na 20 dotychczasowych postow, tylko 4
        polonusow. reszta to kagan pod postacia mrouzo, mrskaganowa. japo1,
        yapo2, buraczne_usa, ktorzy codziennie wylewaja pomyje na polonusow.
        zadowolony?

        a to dopiero poczatek. przyjda inni.
      • mrskaganowa Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 05.08.08, 20:55
        Jestes typowym Polonusem Mr Hawajski - nigdzie sobie nie radzisz i
        nigdzie nie masz swego domu ani Ojczyzny... sad
        • rzapo3 Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 05:20
          zauwazyles jak ostatnio spuscil sie z tonu? JUz nie jest to ten
          czerwonoarmista z rozwiana czerwona chusta na polgolej piersi. Jest
          jakis taki mocno przygaszony co mnie oczywiscie wcale nie martwi bo
          kazdy wiedzial ze kiedys ten nieszczesnik przejzy na oczy.
          • jphawajski Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 09:11
            hahaha... jakiez to typowe. polak polakowi zle zyczy i cieszy sie z
            jego niepowodzen. musze cie mocno zmartwic. zajety nowymi biznesami
            niemam czasu na forum. i to cala tajemnica mojej nieobecnosci.
            na hawajach nic sie nie zmienilo. tu nie czuje sie kryzysu. tu
            ekonomia jest ciagle mocno do przodu. niskie bezrobocie, wysoki
            wzrost gospodarczy. nawet nie zwolnilo tempo budowy nowych domow.
            na mojej wyspie zycie kwitnie. government buduje nowe budynki
            stanowe i miejskie. zatrudnia coraz wieksza ilosc ludzi. wre takze
            praca na nowej drodze przez gory. kazdy nowy odcinek to nowe party.
            doskonala pogoda, srodek lata temperatura 75F-80F (24-26stC), bardzo
            malo deszczu. duzo turystow. codziennie jakis cruise z tysiacami.
            duzo wydazen sportowych i artystycznych.
            przyjedz a przejzysz na oczy.
            • pest_controller Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 09:34
              tak hawajski ,wszystko pieknie i kolorowo,powiedz tylko kto cie tak ustawil i
              nie opowiadaj bajek,jesli oczywiscie to wszystko prawda
              • mrskaganowa Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 10:48
                J.P. Hawajski, podobnie jak Liskiewicz (ten z watku o Australii),
                to czlek nieszczesliwy, wiec dajmy mu spokoj. Nie powiodlo mu sie na
                emigracji antypodzianskiej, jak ponad 90% Polonii w USA, Kanadzie
                czy Australii. Nic dziwnego, ze zadzialal u niego naturalny
                mechanizm kompensacji (p. kazdy dobry podrecznik do psychologii) i
                stworzyl sobie na swoj wlasny, prywatny uzytek, obraz idealnej a
                realnie niestniejacej Amryki na Hawajach (bo poodbno "Hawaj to
                piekny kraj"), i teraz ten wizerunek sprzedaje
                naiwnym rodakom...
                I na koniec: ja nie musze niczego ukrywac, jak np. Hawajski,
                wspomniany Liskiewicz, wiarus, kan czy luiza - w Australii mialem
                dobra prace, skonczylem dwa fakultety na czolowych uniwerkach
                (Melbourne i Monash), ale sie dosc szybko zorientowalem, ze, jako
                imigrant z Polski, mam do czynienia z tzw. szklanym (a wiec
                niewidocznym) sufitem i wyzej nie poskocze. Stad wrocilem do Polski,
                gdzie przynajmniej pracuje na stanowisku zgodnym z mym
                wyksztalceniem i doswiadczeniem zawodowym, stac mnie na coroczne
                podroze po Europie i na dobre europejskie zarcie, ktore w US of A a
                szczegolnie na antypodach kposztuje przeciez majatek. I w
                odroznieniu od Hawaja, Liskiewicza, wiarusa, kana czy luizy nie
                musze ukrywac swych przejsciowych trudnosci, np. z nostryfikacja
                austarlijskiego doktoratu - po prostu stac mnie na to, aby pisac
                prawde, a to jest luksus, na ktory praktycznie nie stac nikogo z
                hamerykanskiej czy innej antypodzianskiej Polonii...


                • jphawajski Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 10:55
                  gdybys zamiast opisywac lema sam zaczal pisac ksiazki, dzisiaj
                  bylbys tez szczesliwy i bogaty. jestem pewien ze znalazl bys
                  wydawcow. jeden tylko warunek. opisywac musisz swoj swiat. a nie ten
                  realny.
                  • mrskaganowa Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 11:07
                    1. Wole pisac dobre artykuly o Lemie niz pisac slabe powiesci...
                    2. Wydawcow najlatwiej jest znalezc na bezwartosciwe romanse czy
                    kryminaly.
                    3. Szczescie to dla mnie wiecej niz pieniadze.
                    • jphawajski Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 11:20
                      ad.1 z dobrych artykulow o lemie nie wyzyjesz a ze slabej a
                      sprzedanej ksiazki, juz tak.
                      ad.3 pewnie, pieniadze szczescia nie daja ale piekny dom z
                      podgrzewanym basenem, podroz dookola swiata lub wdziecznosc rodziny
                      i znajomych, juz moze dac.
                      • mrskaganowa Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 11:46
                        1. Jak pisalem, pieniadze to dla mnie tylko srodek, a nie cel...
                        2. I nie jestem az tak glupi aby liczyc na czyjakolwiek
                        wdziecznosc...
                        3. Dom z basenem to juz mialem - kosztowal mnie majatek (mowa o
                        utrzymaniu), szczegolnie gdy chialem wyjechac na pare tygodni. Trawa
                        od razu zarasta, trzeba ciagle dodawac chemikalia do wody, a po
                        przyjezdzie w skrzynce sterta rachunkow... Od razu widac, ze nigdy
                        nie miales domu z basenem w strefie cieplego klimatu!
                        4. Podroz dookola swiata odbylem.
              • jphawajski Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 10:49
                ustawil? hahahaha... czasem warto tu zagladac zeby cos takiego
                przeczytac smile)
                naleze do takich osobnikow na tym pieknym swiecie ktorym nikt nigdy
                nic nie dal. zreszta nigdy nie wymagalem i nigdy sie nie
                spodziewalem. w mojej i zony rodzinie jest taki dziwny zwyczaj, ze
                nie sporzadza sie testementow. sama rodzina nie chce sie dzielic a
                ja sie nie upominam. dziwak? moze, ale jest mi z tym dobrze.
                jak pomysle o tych braciach i siostrach ktore sie sadza o srebrna
                zastawe sad
                tym bardziej smakuje to co sam wypracowalem. choc praca to malo
                powiedziane.
                o jedno mam pretensje do samego siebie. ze tak pozno wyjechalem z
                polski. zamiast konczyc tam studia, piac sie po szczeblach kariery
                (za gowniane pieniadze), powinienem byl juz majac 18 lat zaczac
                robic biznesy. a mialem kolegow ktorzy to robili z powodzeniem.
                uleglem jednak nastrojom i zwyczajom panujacym za komuny. liczylo
                sie to zeby ludzie zwracali sie do mnie panie inzynierze,
                kierowniku, dyrektorze. co za bzdury. ledwie sie tam dorobilem
                wlasnego mieszkania w bloku i samochodu. stracone lata.
    • jphawajski Re: "polonia to glownie ludzie sukcesu" - he, he 06.08.08, 10:57
      czyli potwierdzasz to co napisalem. jeszcze raz powtorze. ci co
      sobie nie radzili w polsce nie radzili sobie i na emigracji.
      patrz, twoj przypadek lub kagana.

      > Nieudacznik to nieudacznik i już zawsze pozostanie nieudacznikiem.
      • mrskaganowa Re: "polonia to glownie ludzie sukcesu" - he, he 06.08.08, 11:08
        Masz racje, Hawaj: taki nieudacznik jak ty to już na zawsze
        pozostanie nieudacznikiem...
        • jphawajski Re: "polonia to glownie ludzie sukcesu" - he, he 06.08.08, 11:21
          tak pomyslalem, ze zaboli ale sam dajesz tego powody.
          • mrskaganowa Re: "polonia to glownie ludzie sukcesu" - he, he 06.08.08, 11:41
            Powody dajesz raczej ty. A wiesz czemu?
            www.oanda.com/convert/fxhistory
            Conversion Table: USD to PLN (Interbank rate)
            Time period: 01/01/05 to 08/06/08.
            Average (1314 days): 2.90710
            01/01/2005 3.01220
            11/13/2005 3.45110
            07/15/2005 3.44950
            11/13/2005 3.45110
            08/06/2008 2.08230
    • starywiarus Re: Emigranci skad w was tyle jadu? 06.08.08, 11:52
      Zstąpienie Polaków z nieba.


      W krótkich słowach podsumuję ci podłoże konfliktu
      Emigranci-Krapole (KRAjowi POLacy):

      - polscy emigranci mieszkający na Zachodzie od 15-30 lat,
      dobrze zintegrowani,
      mający tam normalną prace, normalne życie, rodziny, obywatelstwo
      krajów
      zamieszkania etc., i na ogół z doświadczenia dobrze wiedzący o czym
      piszą,
      zaczęli tu pisać w jak najlepszych intencjach, próbując pomóc
      najnowszej
      generacji wyjeżdżającej na Zachód w uniknięciu niektórych błędow,
      które swego
      czasu popełnili sami i z konsekwencjami których zapoznali się na
      własnej skórze;

      - emigranci czynią to w sposób raczej bezpośredni - jak ktoś
      sobie poradził z
      osiedleniem na Zachodzie, to jest to zazwyczaj gość konkretny,
      bezpretensjonalny
      i mocno osadzony w rzeczywistości, więc opisuje życie takie, jakie
      jest, a nie
      takie, jakie zdaniem PT Rodaków z Kraju powinno być;

      - nowa generacja wyjeżdżających z Polski to nie są jeszcze na
      razie emigranci; w
      tej chwili, to są ciągle jeszcze gastarbeiterzy i pracownicy
      sezonowi, trochę tu
      i trochę tam; ale wielu z nich, już niedługo, zostanie emigrantami i
      naszymi
      przyjaciółmi, przebywszy podobną do naszej szkołę życia;

      - młodzi Polacy, zwłaszcza ci wykształceni, wyjeżdżający dziś
      na Zachód, w
      znacznej części nie wrócą do Polski, zostaną emigrantami przede
      wszystkim z
      powodu logicznej reakcji jednostek na klasycznie polską, programową
      wredność
      Rzeczypospolitej wobec własnych obywateli, a specjalnie wobec osób
      usiłujących
      się wyzwolić z kurczowego uścisku państwa (podwójne opodatkowanie,
      trudność
      załatwienia czegokolwiek w konsulatach, bezinteresowna upierdliwość
      polskich
      urzędników, męcząca atmosfera ogólnopaństwowego bezhołowia, w której
      państwo nic
      nie wie, ale za to wszystko może, a nikt nie zna dnia ani godziny).

      - normalne, zachodnie państwo dba o to, by swemu obywatelowi
      bez potrzeby
      d.u.p.y nie zawracać, bo jak obywatel lata po urzędach, to nie
      pracuje; jak nie
      pracuje, to mniej zarabia i mniej podatku płaci, na czym traci skarb
      państwa.
      Polska dba przede wszystkim o to, by żaden jej obywatel nie
      zapomniał w żadnym
      urzędzie, czyje górą i kto tu rządzi, a straty pieprzy w długi
      bambus. Młodzi
      Polacy nie są ślepi ani głusi, i nie zabiera im długo zorientowanie
      się za
      granicą, jaki model państwa i stosunków państwo-obywatel wolą: - ten
      z
      dojrzałych demokracji parlamentarnych, gdzie urzędnik państwowy to
      "public
      servant", czyli sługa publiczny, czy ten z Dzikich Pól, gdzie
      maniera urzędników
      wywodzi się w prostej linii od czynowników z nahajem i naganem.

      - krótko po naszym przybyciu na forum, zaczęła tryskać w naszą
      stronę fontanna
      frustracji i inwektyw pompowanych przez PT Rodaków z Kraju, którzy
      tradycyjnie
      wiedzą wszystko najlepiej, w tym również, w jaki sposób należy sie
      osiedlać na
      Zachodzie, by od zaraz żyć kolorowo i na poziomie, czyli
      przynajmniej tak, jak
      Bill Gates; jakiekolwiek rady PT Rodacy z Kraju, czyli krapole
      (KRAjowi POLacy)
      przyjmują jako tyleż zbędne, co nieproszone pouczanie przez godnych
      pożałowania
      frajerów; nie przeszkadza im przy tym, że te rady są nie wcale dla
      nich,
      pozostających w kraju, tylko dla nowo wyjeżdżających;

      - emigranci nie dali sobie wrzucać, i zaczęli udowadniać
      krajowym, że jak się
      nie wie o czym się mówi, to lepiej nic nie mowić; dyskusja z
      krapolami jest o
      tyle trudna, że o ile dyskusja wg modelu zachodniego służy do
      dojścia do
      kompromisu miedzy dyskutującymi, o tyle dyskusja 'alla polacca' to
      monologi
      wygłaszane tonem nie znoszącym sprzeciwu, mające przymusić oponenta
      do
      bezwarunkowej kapitulacji i samokrytyki;

      - zdenerwowani, że ktoś śmie kwestionować ich bzdety, krajowi
      zdwoili wtedy
      tempo pompowania ekskrementu według klasycznych zasad czarnej
      propagandy na polu
      rżnięcia głupa i tzw. "wpierania dziecka w brzuch", czyli generacji
      zarzutów
      tyleż obelżywych co absurdalnych.

      Zdaniem PT Rodaków z Kraju, mnie jest na emigracji tak źle, że już
      wytrzymać nie
      mogę, i nic dziwnego, ponieważ ich zdaniem zajmuję się od 20 lat, na
      zmianę,
      myciem żydowskich kibli i zrywaniem azbestu. Kraj mój podobno
      chwiejnie
      balansuje nad przepaścią i nie umywa się do nadwiślańskiej oazy
      dobra i piękna.
      Co prawda żadna statystyka tego nie potwierdza, ale to rodakom nie
      szkodzi, oni
      wiedzą lepiej: - to jest statystyka niepolska, a zatem niedobra,
      fałszywa i
      przekupna. Nikomu naturalnie nie przeszkadza, że mnie samemu
      zupełnie nic o tym
      wszystkim nie wiadomo, ponieważ wszystkowiedzący PT Rodacy z Kraju-
      Raju na
      wszystkich krajach świata naturalnie znają się daleko lepiej niż ich
      mieszkańcy.

      - już sam wybór argumentów pozwala zauważyć, że czcigodni
      interlokutorzy nasi,
      nadający z wnętrza obszernej macicy Macierzy, w d.u.p.i.e byli i
      g.ó.w.n.o
      widzieli, jak się to ładnie po polsku mówi wśród ludu.

      Stereotyp Greenpointu i Jackowa, jako jedynej możliwej Polonii,
      został
      wykreowany w Polsce przez frustrata-nieudacznika, który chciał
      zrobić w Ameryce
      kasę, tylko jakoś nikt tam mu nie chciał tej kasy wpłacać (Redliński
      -
      "Szczuropolacy"). Redliński wrócił do Ojczyzny, kiedy koledzy w USA
      uratowali go
      w ostatniej chwili przez zapiciem się na śmierć, wsadzając go do
      samolotu do
      Polski.

      W kraju, stereotyp Polonii pióra p. Redlińskiego jest w powszechnym
      obiegu i
      funkcjonuje jako straszak przed emigracją i emigrantami. Kochają ten
      stereotyp
      zwłaszcza krajowi nieudacznicy, którzy nic sami dla siebie nie
      zrobią, natomiast
      usiadłszy wygodnie czekają, aż państwo będzie im dawać. Z życiem
      przytłaczającej
      większości Polaków na Zachodzie alkoholowe majaczenia p.
      Redlińskiego mają
      niewiele wspólnego. Kto tyle wie o emigracji, co u Redlińskiego
      wyczytał, ten
      sam się kompromituje, próbując o tym perorować.

      Cały spór "Emigranci kontra Krapole" jest o tyle bezsensowny, że
      krapole ani go
      nie wygrają, ani nie mają żadnej szansy na taka wygraną, bo ich
      punkt widzenia
      opiera się na wydumanej wizji nieistniejącego świata.

      My z czasem odejdziemy z tego forum, znużeni wulgarnością tambylców
      i znalazłszy
      sobie inne rozrywki. Dalej będziemy żyć tak samo jak przedtem, tam,
      gdzie żyjemy
      z powodzeniem już od wielu lat. Różnica przed i po tym interesującym
      doświadczeniu socjologicznym bedzie tylko taka, że wszystkich
      krajowych
      suplikantów o pomoc, poparcie, mieszkanie, bilety, posady,
      stypendia, lobbying
      o zniesienie wiz etc. będziemy po prostu konsekwentnie pędzić won,
      bez wdawania
      się w żadne indywidualne szczegóły.

      Frustraci krajowi natomiast dalej będą się dusić we własnym sosie i
      zasuwać od
      świtu do nocy za 900 złotych miesięcznie, przekonani, że choć im
      bieda, to za
      to są szlachetniejsi, bo posiedli tajemną, mistyczną polską wiedzę o
      wszechświecie, która ich czyni lepszymi i mądrzejszymi. Od
      wszystkich.

      Ja rozumiem, że jak kogoś napompowano od przedszkola przekonaniem o
      własnej
      wyjątkowości, - opoka, przedmurze, husaria pod Wiedniem, Szwedzi pod
      Częstochową, trzech wieszczów, Chrystus Narodów, Sienkiewicz,
      Trylogia, zaslugi,
      krzywda, zdrada aliantów etc. - to wtedy wyjątkowo przykre jest
      zbudzić się z
      ręką zanurzoną po łokieć w nocniku, kiedy się okazuje, że całej tej
      wyjątkowej
      wyjątkowości nie starcza na trzy posiłki dziennie w żadnym kraju
      świata, a
      specjalnie w Polsce, zaś w świecie nikt z zapartym tchem nie czeka
      na zstąpienie
      z nieba Polaków do jego kraju.

      Ale to już doprawdy nie jest wina emigrantów.

    • xystos polski i europejski rynek przegrzany ? 06.08.08, 13:02
      wszyscy analitycy twierdza ze niedluga przyjdzie polakom czekac na
      besse i wzrost bezrobocia,jezeli ktos z was "wyspiarzy" zamierza
      reemigrowac - zastanowcie sie czy pospiech jest wskazany ?

      w tej materi najlepiej z "angielska flegma" ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka