polonus5
12.09.08, 00:49
Jak wygląda szara rzeczywistość polskiej służby zdrowia?
Wielotygodniowe wyczekiwanie na wizytę u specjalisty, wymuszanie
łapówek i opryskliwi lekarze. Tak jest nie tylko w państwych
przychodniach, ale coraz częściej także w prywatnych.
wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=528018
Dwa tygodnie czekania do ginekologa, miesiąc do dentysty, do
endokrynologa nawet pół roku. Żeby zrobić USG, trzeba się zapisać
nawet dwa miesiące wcześniej.
Lekarzy jest mniej, bo wielu z nich wyjeżdża pracować za granicę,
gdzie im lepiej płacą. W całej Polsce czekają na nich tysiące
wakatów. Zdaniem Kalbarczyka prywatne przychodnie nie mają wyboru i
zaczynają przyjmować pracowników jak leci.