Gość: kubus IP: 212.160.114.* 27.07.01, 22:20 ...chodzi mi o kraje anglojezyczne. Czy mozna dostac karte stalego pobytu? Czy zawod informatyka wystarczy by znalezc prace? dziekuje (za sensowne) odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: gadula Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: *.ym1.on.wave.home.com 27.07.01, 22:33 Jest wiele wątków, w których emigracja wypowiedziała się dość obszernie na ten temat. Jeżeli nawet nie pofatygowałeś się przejrzeć te wypowiedzi i umieściłeś jeszcze jeden nowy temat (swój) to według mnie jesteś egocentrykiem, który myśli tylko o sobie nie wartym najmniejszej uwagi – jeszcze jeden szczur do kolekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubus Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: 212.160.114.* 27.07.01, 23:05 > jeden nowy temat (swój) to według mnie jesteś egocentrykiem, który myśli tylko > o sobie nie wartym najmniejszej uwagi – jeszcze jeden szczur do kolekcji. byc moze jestem (jesl tak poczujesz sie lepiej). dla mnie jednak jestes zwyklym zasrancem skoro brak ci kultury do tego stopnia by opluwac innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: *.ym1.on.wave.home.com 27.07.01, 23:54 Na pewno jesteś - ja mam bardzo dobry węch. Co do kultury to jej wśród szczurów nie ma. Gość portalu: kubus napisał(a): > byc moze jestem (jesl tak poczujesz sie lepiej). dla mnie jednak jestes zwyklym > > zasrancem skoro brak ci kultury do tego stopnia by opluwac innych. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otton Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: 24.182.220.* 10.08.01, 05:22 Wicej kultury pomiedzy szczurami niz pomiedzy Polakami. Otton. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiken Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: *.ym1.on.wave.home.com 28.07.01, 03:33 Bardzo polecam Ugande.Sporo ludzi mowi po angielsku (okolo 8 osob).Tam napewno znajdziesz prace jako programer.Bedziesz mogl programowac piloty do telewizora.Tak, tak tam jest jeden telewizor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: *.clover.com.au 28.07.01, 03:46 Gość portalu: kubus napisał(a): > ...chodzi mi o kraje anglojezyczne. Czy mozna dostac karte stalego pobytu? > Czy zawod informatyka wystarczy by znalezc prace? > dziekuje (za sensowne) odpowiedzi. Sprawdz www.immi.gov.au i wczesniejsze watki na tym forum o Australii/Nowej Zelandii. Czy zawod informatyka wystarczy by znalezc prace? Zalezy co to znaczy - sam papier, czy doswiadczenie? Jesli o Australie chodzi, to potrzebna przyzwoita znajomosc jezyka, ukonczone studia, troche doswiadczenia zawodowego i duzo samozaparcia. Aha, no i kapital zakladowy ws granicach 15-20k PLN, bo podania o wizy imigracyjne sa wzlednie kosztowne, a po przyjezdzie na miejsce do czasu uzyskania pracy tez gdzies mieszkac i z czegos zyc trzeba. W Australii nie mozna uzyskac zasilku przez pierwsze dwa lata pobytu, a popytu na niewykwalifikowana sile robocza nie ma zupelnie. Nie podniecaj sie czytanymi danymi o pensjach brutto i tym, ze obciazenie podatkowe jest o polowe nizsze niz w Polsce. Koszty zycia w Australii nie sa niskie. Nie licz rowniez na czeste wyjazdy do Polski - powrotny bilet lotniczy Syd-Waw-Syd to okolo 4000 PLN. Zapomnij o wszelkich pollegalnych czy nielegalnych przekretach, realistyczne szanse na stale zamieszkanie na Zachodzie w 95% wypadkow wymagaja przejscia przez formalny proces oceny osob ubiegajacych sie o wizy imigracyjne przez ambasade w Polsce, ktory jest twardy, ale do przejscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubus Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: 212.160.114.* 28.07.01, 09:22 Dziekuje za sensowna odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: *.ym1.on.wave.home.com 29.07.01, 22:55 nie ma za co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y2k Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: *.nnj.adsl.bellatlantic.net 29.07.01, 22:58 Gość portalu: kubus napisał(a): > ...chodzi mi o kraje anglojezyczne. Czy mozna dostac karte stalego pobytu? > Czy zawod informatyka wystarczy by znalezc prace? > dziekuje (za sensowne) odpowiedzi. Zalezy jeszcze w czym sie specjalizujesz. W USA jest na razie kiepsko. Jedynie pare chodliwych specjalnosci gwarantuje pewne zatrudnienie. Poza tym zeby dostac tu karte stalego pobytu to jest dobrych pare lat. Tym nie mniej jest tu pod wieloma wzgledami lepiej niz w Europie. (pod innymi gorzej). Mozesz sie tez starac do Anglii. Wszystko zalezy jakie masz skills i ile lat doswiadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radzik Re: Gdzie mozna osiedlic sie poza Polska? IP: 24.182.220.* 10.08.01, 05:26 Jesli jestes programista komputerowym, to w USA i Kanadzie jest okolo 200.000 nieobsadzonych stanowisk pracy w tym zawodzie. Poszukaj na Internecie i napisz do tych co szukaja takich jak ty do pracy w USA i Kanadzie. Jestem pewny ze znajdziesz jakas instytucje, ktora bedzie cie chciala zatrudnic. Radzik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Nowa Zelandia - porady IP: *.ak.nz.asiaonline.net 29.07.01, 23:05 Co za ludzie. Czlowiek sie grzecznie pyta a tu zaraz na niego naskakuja. I dobrze ze sie pyta! Znaczy sie aktywnie szuka informacji. To co napisze pod spodem bede powtarzal juz po raz kolejny. Wypale to sobie chyba w koncu na CD albo zachowam gdzies gdzie nie zapomne i bede mial jakby jacys znajomi sie pytali albo gdyby mi sie znowu zachcialo pisac do jakiejs grupy. Kilka praktycznych porad jak emigrowac do Nowej Zelandii: --------------------------------------------------------- Zaczne od opisania co ja zrobilem, potem przejde do porad: 1. Kontaktowalem sie z posrednikiem migracyjnym (wielki blad!), zbieralem informacje, przygotowywalem papiery, oszczedzalem pieniadze. 2. Wkurzywszy sie na posrednika pojechalem na wize turystyczna "w ciemno" majac ze soba CV, kilka dokumentow, kontakty na firmy posredniczace w szukaniu pracy (te kontakty akurat sa bardzo pozadane), nagrane terminy na kilka interview. 3. Otrzymawszy szczesliwie oferte pracy popedzilem niezwlocznie do Immigration Service i wyrobilem sobie roczna wize do pracy. 4. Wrociwszy z urlopu do Polski podziekowalem szefowi za wspolprace, odpracowalem grzecznie okres wypowiedzenia, spakowalem manatki, uzupelnilem potrzebne papiery i po 3 miesiacach ponownie bylem w NZ. Oferta z NZ na szczescie jeszcze byla aktualna. (kazac pracodawcy czekac 3 miesiace to tez blad!) 5. Natychmiast po przyjezdzie zlozylem papiery o pobyt staly dla siebie i zony. Po 6 miesiacach nam go przyznano w zwiazku z czym wybralem sie do Polski na 2 tygodnie i wrocilem do NZ z zona (moja wycieczka oczywiscie nie byla niezbedna, ale szalec to szalec). Teraz porady na podstawie doswiadczen i bledow: 1. ABSOLUTNIE NIE KORZYSTAC Z POSREDIKOW MIGRACYJNYCH!!! Zedra spore pieniadze w zamian za watpliwa pomoc. Czasami nawet moga zaszkodzic (w moim przypadku akurat dzieki "pomocy" posrednika omal nie znalazlem sie w NZ bez kilku niezbednych papierow). Wszystkie potrzebne imformacje mozna znalezc samemu, biurokracja w NZ tez nie jest az tak grozna jak strasza. Lepiej zachowac ta forse na start w nowym kraju niz dawac ja za nic jakims niewydarzonym prawnikom. 2. Zbierac jak najwiecej informacji o kraju gdzie sie chce wyjechac, procedurze migracyjnej, potrzebnych papierach. Wymagania stawiane imigrantom i potrzebne papiery sa dokladnie opisane na stronie: http://www.immigration.govt.nz/ 3. Oszczedzac pieniadze na start, w miedzyczasie zbierac potrzebne papiery. - dobrze jest zaczac od niezbednego egzaminu z angielskiego (IELTS) - jest wazny 2 lata. Zdaje sie to w British Council w Warszawie (gdzies kolo Palacu Kultury - Aleje Jerozolimskie ilestam). - wszystkie posiadane papiery (swiadectwa urodzenia, slubu, dyplomy, wyciagi z indeksu itp) nalezy kserowac u notariusza (kopia potwierdzona czy cos takiego - ponad 5 zl za strone), potem to ksero tlumaczyc u tlumacza przysieglego (razem z pieczatka notariusza). Oryginalow lepiej nigdzie nie wysylac, a liczba pieczatek robi wrazenie na urzednikach. - Na dlugo przed rozpoczeciem procedury migracyjnej dobrze jest skontaktowac sie z NZQA (New Zealand Qualification Authority - http://www.nzqa.govt.nz/) i wyslac im kopie dyplomu i wyciagu z indeksu w celu oceny kwalifikacji. Immigration Service zwykle wymaga tej oceny (chociaz to nie jest regula). Przekladanie papierow w NZQA moze potrwac i 9 miesiecy. - Dokumenty, ktore sie szybko przeterminowywuja zalatwiac na koncu. Zaswiadczenie o niekaralnosci wazne jest 6 miesiecy i wyrabia sie to w jakims sadzie w Warszawie (nie pamietam gdzie), badania lekarskie wazne sa 3 miesiace - lista uprawnionych lekarzy w Polsce na stronie NZIS. Mozna tez je zrobic na miejscu, ale chyba jest znacznie drozej. 4. Przygotowac bardzo porzadne CV, porozgladac sie za posrednikami pracy (ci dzialaja za darmo - placi pracodawca - i sa bardzo pomocni), wyslac CV do jak najwiekszej ilosci i gdy znany jest juz termin wyjazdu poumawiac sie na mozliwie duzo rozmow kwalifikacyjnych. Na miejscu trzeba tez koniecznie przegladac odpowiednie ogloszenia w lokalnych gazetach. Wymagany jest oczywiscie pewien staz pracy. Immigration Service wymaga 4 lat stazu aby zaakceptowac aplikacje, pracodawcy podobnie. Namiary na posrednikow: http://www.iconrec.co.nz/ http://www.andrewspartners.com/ http://www.wilsonwhite.co.nz/ http://nz.eresourcing.tmp.com/ http://www.candle.co.nz/ http://www.laceylee.co.nz/ http://www.duncanryan.co.nz/ Oferty pracy dla informatykow: http://www.nzjobs.co.nz/ http://www.it.jobstuff.co.nz/cgi-bin/wspd.sh/itsearch.w http://netclassifieds.nzherald.co.nz/employment/ (Adresy skopiowalem ze starych zakladek, nie wszystkie moga dzialac, moze byc oczywiscie kilka nowych o ktorych nie wiem. Najlepiej odpalic ulubiona wyszukiwarke i poszalec). 5. Wyjechac na wize turystyczna i niech sie dzieje! W Polsce nie ma ambasady NZ. Wize wyrabia sie w konsulacie Brytyjskim (Warszawa, tez gdzies kolo Palacu Kultury, zdaje sie, ze na ulicy Emilii Plater). Trzeba wykazac sie praca w Polsce (zaswiadczenie o urlopie), srodkami na pobyt, rezerwacja hotelu itp. Zwykle wiza wazna jest miesiac - czasu niewiele wiec trzeba sie sprezac. Dobrze zainstalowac sie w centrum miasta. Namiar na tani hotelik w samym centrum Auckland (standard kiepsko-przyzwoity, ale tanio i blisko na wszystkie rozmowy): http://www.aspenlodge.co.nz/ Poza Auckland i Wellington informatyk raczej pracy nie znajdzie. Mozna probowac tez w Christchurch albo Palmerston North, ale szanse sa znacznie mniejsze. Majac pisemna oferte pracy nalezy natychmiast wybrac sie osobiscie do Immigration Service (w Auckland - 450 Queen Street). Zwykle jest tlum, wiec dobrze jest byc wczesnie rano. Trzeba uzbroic sie w cierpliwosc - urzednicy maja do czynienia z tlumem nie bardzo mowiacych po angielsku ludzi - moga byc poirytowani, ale generalnie sa mili. Moga odsylac po kilka razy w celu uzupelnienia dupereli (ja chodzilem cztery i chyba juz im sie znudzilem), ale informatyk z powazna oferta pracy i dyplomem powinien dostac wize do pracy od reki. Z wiza do pracy, bedac na miejscu mozna spokojnie starac sie o pobyt staly, co trwa okolo 6 miesiecy. Inna sciezka (nie wyprobowana, ale powinna zadzialac): Rozwiazanie opisane powyzej ma jedna wade: trzeba znalezc wyrozumialego pracodawce. Bez wizy do pracy ciezko jest o oferte pracy, bez oferty nie da sie wyrobic wizy i kolo sie zamyka. Byc moze lepiej jest od razu starac sie o pobyt staly. Od niedawna Immigration Service wydaje obiecujacym kandydatom na pobyt staly 6-miesieczne wizy do pracy "w ciemno" - na szukanie pracy. Z takim czyms w paszporcie zrozumienie u pracodawcy powinno byc wieksze. KONIECZNIE - trzeba miec jakies oszczednosci na start. 6. Podsumowanie i refleksje. - Dobrze sie przygotowac - Bedac na miejscu zdziala sie znacznie wiecej niz korespondencyjnie - Oferta pracy jest NIEZBEDNA (punkty na pobyt staly sa ustawione tak, ze bez oferty duzo sie nie zdziala, poza tym z czegos trzeba zyc). Aby otrzymac oferte trzeba odbyc rozmowe na miejscu. Nikt nie zatrudni w ciemno. - Trzeba byc przygotowanym na to, ze jakas czesc misternego planu zawiedzie na calej linii i trzeba bedzie improwizowac. - NIE LICZYC ABSOLUTNIE NA JAKIES KOKOSY I LATWY START! Mimo, ze za pensje informatyka mozna utrzymac spokojnie 2 osoby, calkiem przyzwoicie mieszkac blisko centrum i jeszcze troche odlozyc. Na poczatku moze byc ciezko. W NZ przez pierwsze dwa lata nie mozna starac sie o zadne zasilki. Z drugiej strony na prawde WARTO WYJECHAC - dlaczego? To temat na osobny, dlugi list. - Najlepiej od razu zapomniec o powrocie. Inwestycja w wyjazd jest tak duza, ze trzeba szybko zaakceptowac nowy kraj z jego wadami i zaletami. W koncu to Ty go wybrales i winic mozesz tylko siebie. Prawie tak jak w malzenstwie. Powyzsze rady, mimo ze specyficzne dla Nowej Zelandii moga miec tez sens dla Australii i Kanady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Re: Nowa Zelandia - porady IP: *.clover.com.au 30.07.01, 14:00 Te porady stosuja sie rowniez do Australii, z tym ze punkty na australijska wize imigracyjna sa ustawione tak, ze mozna sie o nia starac w ambasadzie w Warszawie bez oferty pracy. Najlepiej jest tak, jak Piotr radzi - pojechac w podroz eksploracyjna. I swieta prawda takze, ze nalezy od samego poczatku wiedziec, ze to nie saksy, tylko emigracja. Zgadzam sie tez, ze od posrednikow imigracyjnych (migration agents) nalezy stronic jak od zarazy. Informacja dostepna darmo kazdemu srednio inteligentnemu jest i tak lepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emendems Re: Nowa Zelandia - porady IP: 193.178.168.* 30.07.01, 16:46 Polecam Niemcy! Blisko, dobrze placa i potrzebuja informatykow. Ostatnio nawet z Indii ich sciagaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Nowa Zelandia - porady IP: *.slnt1.on.wave.home.com 30.07.01, 17:53 Imigracja do Kanady: Generalne info http://www.cic.gc.ca/english/immigr/index2.html Niezalezny imigrant: http://www.cic.gc.ca/english/immigr/iindepen-e.html Tam tez znajdziesz ceny na wszystkie podania. Obecnie jest pewne zalamanie rynku dla nowych (bez stazu)IT pracownikow. Pamietaj ze tutaj tez maja uniwersytety i to jest Twoja konkurencja. Ale probuj bo: moze jestes geniuszem a takich ZAWSZE potrzeba i zycie jest za krotkie a emigracja to wielka przygoda. Musisz tylko wiedziec czgo chcesz i byc przygotowanym na swoje cele pracowac. Powodzenia, Pucio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glen Kanada IP: *.usask.ca 08.08.01, 21:22 Moge tylko dodac, ze Kanadyjczycy jednak bardziej cenia rodzime kanadyjskie uniwersytety niz zagraniczne od czasu gdy zainwestowali w nie mnostwo pieniedzy ok 11 lat temu. Jezeli nie jestes geniuszem, ale bardzo zdolnym facetem to lepiej isc do Kanadyjskiej szkoly na doksztalt (studia podyplomowe 1-2 lata) wtedy dopiero masz rowny start z miejscowymi. Pieniadze latwo na nauke pozyczyc, ale trzeba pozniej splacic. Wiele mitow kanadyjskich pochodzi z wczesniejszego okresu kiedy to Kanada preferowal ludzi z wyksztalceniem zagranicznym m.in polskim. Not anymore... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Kanada IP: 216.94.245.* 09.08.01, 18:42 Gość portalu: Glen napisał(a): > Moge tylko dodac, ze Kanadyjczycy jednak bardziej cenia rodzime kanadyjskie > uniwersytety niz zagraniczne od czasu gdy zainwestowali w nie mnostwo pieniedzy > > ok 11 lat temu. Jezeli nie jestes geniuszem, ale bardzo zdolnym facetem to > lepiej isc do Kanadyjskiej szkoly na doksztalt (studia podyplomowe 1-2 lata) > wtedy dopiero masz rowny start z miejscowymi. Pieniadze latwo na nauke > pozyczyc, ale trzeba pozniej splacic. > Wiele mitow kanadyjskich pochodzi z wczesniejszego okresu kiedy to Kanada > preferowal ludzi z wyksztalceniem zagranicznym m.in polskim. Not anymore... Calkowicie sie zgadzam. Przez studia podyplomowe masz na mysli Master''s degree? Innym sposobem jest robienie np Bachelor of Computer Science i uznaniem wiekszosci kursow skonczonych w Polsce co skroca calosc studiowania i jezeli w systemie co-op to nawet pozyczac pieniedzy nie trzeba bo praktykami spokojnie mozna studia oplacic. Dodam ze najlatwiej ludziom o prace z FPGA, DSP doswiadczeniem obojetnie jaki universytet skonczyli. Na poczatek moga dostac troche mniejsza pensje jezeli studia skonczyli poza Kanada lub znana szkola w US. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Kanada IP: *.ym1.on.wave.home.com 09.08.01, 22:16 Gość portalu: Pucio napisał(a): > Gość portalu: Glen napisał(a): > > > Moge tylko dodac, ze Kanadyjczycy jednak bardziej cenia rodzime kanadyjski > e > > uniwersytety niz zagraniczne od czasu gdy zainwestowali w nie mnostwo pien > iedzy > > > > ok 11 lat temu. Jezeli nie jestes geniuszem, ale bardzo zdolnym facetem to > > > lepiej isc do Kanadyjskiej szkoly na doksztalt (studia podyplomowe 1-2 lat > a) > > wtedy dopiero masz rowny start z miejscowymi. Pieniadze latwo na nauke > > pozyczyc, ale trzeba pozniej splacic. > > Wiele mitow kanadyjskich pochodzi z wczesniejszego okresu kiedy to Kanada > > preferowal ludzi z wyksztalceniem zagranicznym m.in polskim. Not anymore.. > . > > Calkowicie sie zgadzam. Przez studia podyplomowe masz na mysli Master''''s degree > ? > Innym sposobem jest robienie np Bachelor of Computer Science i uznaniem wiekszo > sci kursow skonczonych > w Polsce co skroca calosc studiowania i jezeli w systemie co-op to nawet pozycz > ac pieniedzy nie trzeba bo > praktykami spokojnie mozna studia oplacic. > > Dodam ze najlatwiej ludziom o prace z FPGA, DSP doswiadczeniem obojetnie jaki u > niversytet skonczyli. > Na poczatek moga dostac troche mniejsza pensje jezeli studia skonczyli poza Kan > ada lub znana szkola w US. Ja się natomiast nie zgadzam z waszymi wypowiedziami. Kilka miesięcy temu był artykuł w T.S nawiązujący do problemów, jakie Kanada ma i będzie miała ze specjalistami w przedmiotach ścisłych – szczególnie matematyki. Edukacja kanadyjska kuleje pod tym względem i nigdy nie będzie dorównywać uniwersytetom europejskim - z takim podejściem do edukacji, jaki mamy obecnie oczywiście. Nawet kończąc uniwersytet kanadyjski możesz skończyć w piekarni robiąc bulki itp. Obecnie tysiące ludzi w IT sektorze traci prace w Kanadzie. Każdy z tych ludzi będzie musiał się przekwalifikować bądź znaleźć podobna prace w innym sektorze. Edukacja generalnie rzecz biorąc stwarza dla emigrantów duże możliwości poznania wielu ludzi i budowy tzw. networku, który odgrywa najważniejszą role w poszukiwaniu pracy. Znam wielu ludzi po studiach informatycznych, którzy korzystali, z co-op programu (praca za darmo w ramach przyuczenia do zawodu), jaki świadczą szkoły średnie w Kanadzie. Program ten pomógł im w nawiązaniu kontaktów z ludźmi w ich profesji jak i w możliwości pokazania swoich zdolności. Mając znajomości niewątpliwie, co-op program byłby zbyteczny. Tu bez znajomości i protekcji jest bardzo trudno. Nim wyjedziesz, zastanów się do kogo jedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Kanada IP: *.slnt1.on.wave.home.com 10.08.01, 05:40 Gość portalu: gadula napisał(a): > Ja się natomiast nie zgadzam z waszymi wypowiedziami. > Kilka miesięcy temu był artykuł w T.S nawiązujący do problemów, jakie > Kanada ma i będzie miała ze specjalistami w przedmiotach ścisłych � szcze > gólnie > matematyki. Edukacja kanadyjska kuleje pod tym względem i nigdy nie będzie > dorównywać uniwersytetom europejskim - z takim podejściem do edukacji, jaki mam > y > obecnie oczywiście. Nawet kończąc uniwersytet kanadyjski możesz skończyć w > piekarni robiąc bulki itp. Obecnie tysiące ludzi w IT sektorze traci prace w > Kanadzie. Każdy z tych ludzi będzie musiał się przekwalifikować bądź znaleźć > podobna prace w innym sektorze. Edukacja generalnie rzecz biorąc stwarza dla > emigrantów duże możliwości poznania wielu ludzi i budowy tzw. networku, który > odgrywa najważniejszą role w poszukiwaniu pracy. Znam wielu ludzi po studiach > informatycznych, którzy korzystali, z co-op programu (praca za darmo w ramach > przyuczenia do zawodu), jaki świadczą szkoły średnie w Kanadzie. Program ten > pomógł im w nawiązaniu kontaktów z ludźmi w ich profesji jak i w możliwości > pokazania swoich zdolności. Mając znajomości niewątpliwie, co-op program byłby > zbyteczny. Tu bez znajomości i protekcji jest bardzo trudno. Nim wyjedziesz, > zastanów się do kogo jedziesz. > Ja nie wiem co Toronto Star pisze, wiem natomiast co sie dzieje w Hi-Tech bo w nim pracuje. Jest pewien slow-down w HI-tech i niektorzy traca prace ale zdecydowana wiekszosc dostaje prace w innych firmach szczegolnie w startups. Duzo osob traci prace w manufacturing i ci maja najwieksze problemy a nie ludzie z R&D. Programisci nie musza sie przekwalifikowywac bo jest na nich wystarczajacy popyt w nie hi-tech organizacjach (np prace rzadowe) Podam przyklad Ottawy: rok temu bylo 78K ludzi w pracach hi-tech teraz 72K a zwolnien bylo o wiele wiecej niz 6K . Nigdy nie slyszalem o pracy za darmo w ramach co-op na Uniwersytecie. Co to jest szkola srednia? Nie porownujmy oranges i apples. Jak sie idzie na uniwersytet (na cholere bawic sie w jakies 2 letnie trele morele w collegach roznej jakosci) i sie ma troche oleju w glowie to praca jest. Tutaj mowie o BofCS, BofEE, BofCE oraz Master''s i PhD w kazdym z nich bo na tym sie znam a nie o antropologii chociaz takich tez potrzebuja i prace mozna dostac jak sie jest zdolnym. Jakosc uniwersytetow kanadyjskich jest dobra, sam znam 2 z autopsji. Nie musza sie NICZYM wstydzic przed zadnymi dziamdziakami z europy lub innych stron swiata. Czy moga byc lepsze? pewnie ze moga. I co z tego? Jak ktos jest geniuszem to elitarne katedry (bardzo trudno sie dostac) tez w Kandzie sa. Kontakty sa wazne na calym swiecie ale w Kandzie nie ma szezacego sie kumoterstwa, nepotyzmu i jedna pani drugiej pani w zatrudnianiu szczegolnie w hi-tech, no chyba ze sa to clerical jobs Dobranoc, Pucio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TYP Re: Kanada IP: *.we.mediaone.net 10.08.01, 08:29 Gość portalu: Pucio napisał(a): > Gość portalu: gadula napisał(a): > > Ja się natomiast nie zgadzam z waszymi wypowiedziami. > > Kilka miesięcy temu był artykuł w T.S nawiązujący do problemów, jakie > > Kanada ma i będzie miała ze specjalistami w przedmiotach ścisłych szcze > > gólnie > > matematyki. Edukacja kanadyjska kuleje pod tym względem i nigdy nie będzie > > > dorównywać uniwersytetom europejskim - z takim podejściem do edukacji, jak > i mam > > y > > obecnie oczywiście. Nawet kończąc uniwersytet kanadyjski możesz skończyć w > > > piekarni robiąc bulki itp. Obecnie tysiące ludzi w IT sektorze traci prace > w > > Kanadzie. Każdy z tych ludzi będzie musiał się przekwalifikować bądź znale > źć > > podobna prace w innym sektorze. Edukacja generalnie rzecz biorąc stwarza d > la > > emigrantów duże możliwości poznania wielu ludzi i budowy tzw. networku, kt > óry > > odgrywa najważniejszą role w poszukiwaniu pracy. Znam wielu ludzi po studi > ach > > informatycznych, którzy korzystali, z co-op programu (praca za darmo w ram > ach > > przyuczenia do zawodu), jaki świadczą szkoły średnie w Kanadzie. Program t > en > > pomógł im w nawiązaniu kontaktów z ludźmi w ich profesji jak i w możliwośc > i > > pokazania swoich zdolności. Mając znajomości niewątpliwie, co-op program b > yłby > > zbyteczny. Tu bez znajomości i protekcji jest bardzo trudno. Nim wyjedzies > z, > > zastanów się do kogo jedziesz. > > > > Ja nie wiem co Toronto Star pisze, wiem natomiast co sie dzieje w Hi-Tech bo w > nim pracuje. > Jest pewien slow-down w HI-tech i niektorzy traca prace ale zdecydowana wiekszo > sc dostaje > prace w innych firmach szczegolnie w startups. Duzo osob traci prace w manufact > uring i ci maja > najwieksze problemy a nie ludzie z R&D. Programisci nie musza sie przekwalifiko > wywac bo jest na nich > wystarczajacy popyt w nie hi-tech organizacjach (np prace rzadowe) > Podam przyklad Ottawy: rok temu bylo 78K ludzi w pracach hi-tech teraz 72K a zw > olnien bylo o wiele > wiecej niz 6K . > > Nigdy nie slyszalem o pracy za darmo w ramach co-op na Uniwersytecie. Co to jes > t szkola srednia? > Nie porownujmy oranges i apples. Jak sie idzie na uniwersytet (na cholere bawic > sie w jakies 2 letnie > trele morele w collegach roznej jakosci) i sie ma troche oleju w glowie to prac > a jest. Tutaj mowie o > BofCS, BofEE, BofCE oraz Master''''s i PhD w kazdym z nich bo na tym sie znam a n > ie o antropologii > chociaz takich tez potrzebuja i prace mozna dostac jak sie jest zdolnym. > > Jakosc uniwersytetow kanadyjskich jest dobra, sam znam 2 z autopsji. Nie musza > sie NICZYM wstydzic > przed zadnymi dziamdziakami z europy lub innych stron swiata. Czy moga byc leps > ze? pewnie ze moga. > I co z tego? Jak ktos jest geniuszem to elitarne katedry (bardzo trudno sie dos > tac) tez w Kandzie sa. > > Kontakty sa wazne na calym swiecie ale w Kandzie nie ma szezacego sie kumoterst > wa, nepotyzmu i > jedna pani drugiej pani w zatrudnianiu szczegolnie w hi-tech, no chyba ze sa to > clerical jobs > > Dobranoc, > Pucio W czym dokladnie pracujesz w IT pracujesz ? Ja sie niedlugo przeprowadzam do Toronto z Los Angeles i tez pracuje w IT. Napisz jak mozesz co jest najbardziej tam w Ontario poszukiwane, jakie umiejetnosci. Orientuje sie dosc dokladnie co i jak ale tez chcialbym uslyszec cos od kogos kto tam mieszka i pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Odp dla TYPa IP: 216.94.245.* 10.08.01, 18:59 Gość portalu: TYP napisał(a): > W czym dokladnie pracujesz w IT pracujesz ? Ja sie niedlugo przeprowadzam do > Toronto z Los Angeles i tez pracuje w IT. Napisz jak mozesz co jest najbardziej > > tam w Ontario poszukiwane, jakie umiejetnosci. Orientuje sie dosc dokladnie co > i > jak ale tez chcialbym uslyszec cos od kogos kto tam mieszka i pracuje. Napisz co robisz i jakie masz doswiadczenie to napisze Ci jak sytuacje widze. Ja jestem w telekomunication industry: access business. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TYP Re: Odp dla TYPa IP: *.we.mediaone.net 10.08.01, 23:41 Gość portalu: Pucio napisał(a): > Gość portalu: TYP napisał(a): > > > > W czym dokladnie pracujesz w IT pracujesz ? Ja sie niedlugo przeprowadzam > do > > Toronto z Los Angeles i tez pracuje w IT. Napisz jak mozesz co jest najbar > dziej > > > > tam w Ontario poszukiwane, jakie umiejetnosci. Orientuje sie dosc dokladni > e co > > i > > jak ale tez chcialbym uslyszec cos od kogos kto tam mieszka i pracuje. > > Napisz co robisz i jakie masz doswiadczenie to napisze Ci jak sytuacje widze. > Ja jestem w telekomunication industry: access business. BS w zarzadzaniu (USA-duzy uniwersytet stanowy) i MBA w zarzadzaniu technologiami (USA-tez duzy uniwersytet stanowy). Okolo 6 lat pracy w e-commerce, sieciach, zarzadzaniu technologiami, CRM, troche ERP. Mam tez skonczone z 8 roznych kursow zwiazanych z sieciami, programowaniem, bezpieczenstwem, CRM etc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Odp dla TYPa IP: *.slnt1.on.wave.home.com 11.08.01, 16:15 Gość portalu: TYP napisał(a): > BS w zarzadzaniu (USA-duzy uniwersytet stanowy) i MBA w zarzadzaniu technologia > mi > (USA-tez duzy uniwersytet stanowy). Okolo 6 lat pracy w e-commerce, sieciach, > zarzadzaniu technologiami, CRM, troche ERP. Mam tez skonczone z 8 roznych kurso > w > zwiazanych z sieciami, programowaniem, bezpieczenstwem, CRM etc. > Poniewaz jestem w R&D telecommunication niestety nie orientuje sie dobrze w twojej dziedzinie. Jedyne co moge powiedziec to to ze Toronto to dobre miejsce z twoimi kwalifikacjami. Najwiecej prac w IT jest wlasnie w GTA. Powodzenia, Pucio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Kanada IP: *.ym1.on.wave.home.com 10.08.01, 13:55 To, co piszesz Pucio to teorie nauczyciela odbiegające od rzeczywistości. Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia w sekcji IT - To również miejsce gdzie się ogłaszają twoje startups. Niewątpliwie miejsca dla talentów są wszędzie, lecz aby cos takiego udowodnić musisz jakoś zacząć- rozmawiamy tu o emigrantach. Co do co-op na uniwersytetach to są one dla „najlepszych.” i zależą one od sytuacji na rynku pracy. Wielu studentów obecnie szuka zatrudnienia samemu. Dla przykładu podam, ze taka firma jak Nortel, która nigdy nie odmawiała zatrudnienia studentom obecnie ich nie bierze pod uwagę, za co była bardzo skrytykowana w TS. Nortel do firma akcyjna nauczycieli w Kanadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Kanada IP: 216.94.245.* 10.08.01, 17:04 Gość portalu: gadula napisał(a): > To, co piszesz Pucio to teorie nauczyciela odbiegające od rzeczywistości. > Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia w sekcji IT - To również miejsce gdzie się > ogłaszają twoje startups. Niewątpliwie miejsca dla talentów są wszędzie, lecz > aby cos takiego udowodnić musisz jakoś zacząć- rozmawiamy tu o emigrantach. Co > do co-op na uniwersytetach to są one dla �najlepszych.� i zależą on > e od > sytuacji na rynku pracy. Wielu studentów obecnie szuka zatrudnienia samemu. > Dla przykładu podam, ze taka firma jak Nortel, która nigdy nie odmawiała > zatrudnienia studentom obecnie ich nie bierze pod uwagę, za co była bardzo > skrytykowana w TS. Nortel do firma akcyjna nauczycieli w Kanadzie. Jak banka dot com prysnela po dupie dostaly prawie wszystkie akcje hi-tech firm. Kazdy dolar oglada sie 10x przed wydaniem. Po co ogloszenia dawac jak w hi-tech najlepsza reklama jest word-of-mouth reklama. Poniewaz na rynku jest duzo ludzi szukajacych prace wiec resume same do ciebie przychodza i to ludzi z dobrymi kwalifikacjami. Ilosc ogloszenien nie jest wiec dobrym miernikiem zapotrzebowania na ludzi. Niewatpilwie jest trudniej o prace niz rok temu kiedy zatrudniano kazdego kto oddychal. Programy uniwersyteckie sa rozne. Niektore maja co-op tylko dla tych z najlepszymi ocenami a inne dla wszystkich i to obowiazkowo ie no co-op no study term. "Nortel nie odmawial studentom zatrudnienia" - co to znaczy? Nortel mial jakis welfare system ?!?! Nortel jest w trudnej sytuacji i musi jakos zniej sie wydobyc wiec nie zatrudniaja TERAZ studentow. Studenci zarabiaja pomiedzy 25-35K a nie pracuja za darmo. Oczywiscie ze pisze o emigrantach. Kim myslisz ze sam jestem? Jak dostaniesz prace na papierach polskich to bardzo dobrze. Bog zaplac. Obecnie trudniej chyba ze masz FPGA, DSP i generalnie jestes HW an nie SW. Z kolei jezeli masz ekstensywne doswiadczenie kanadyjskie to jaka skonczyles uczelnie nie ma najmniejszego znaczenia. Kapitalizm w Kanadzie to niestety taka bestia ze setki moga nie miec pracy w twoim zawodzie a ty ja dostaniesz. Trzeba chciec i cos soba reprezentowac. Wiecej optimizmu. Szarakow sredniakow wszedzie jest pelno i wszedzie jest im ciezej. Pucio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Kanada IP: *.ym1.on.wave.home.com 10.08.01, 17:48 > Jak banka dot com prysnela po dupie dostaly prawie wszystkie akcje hi-tech firm > . > Kazdy dolar oglada sie 10x przed wydaniem. Po co ogloszenia dawac jak w hi-tech > najlepsza reklama jest word-of-mouth reklama. Dlaczego nie nazwiesz tego po imieniu; "protekcja" zamiast eleganckiego "word-of- mouth reklama" Jest to jeszcze jeden dowód, ze bez networku, o którym wspomniałem w swojej uprzedniej wypowiedzi jest trudno funkcjonować w Kanadzie. > Ilosc ogloszenien nie jest wiec dobrym miernikiem zapotrzebowania na ludzi. Nie > watpilwie jest trudniej > o prace niz rok temu kiedy zatrudniano kazdego kto oddychal. Nawet psa! > "Nortel nie odmawial studentom zatrudnienia" - co to znaczy? Nortel mial jakis > welfare system ?!?! > Nortel jest w trudnej sytuacji i musi jakos zniej sie wydobyc wiec nie zatrudni > aja TERAZ studentow. > Studenci zarabiaja pomiedzy 25-35K a nie pracuja za darmo. O, i tu nasz nauczyciel zaczął mówić ludzkim głosem. A co z twoimi co-opami? > Oczywiscie ze pisze o emigrantach. Kim myslisz ze sam jestem? Jak dostaniesz pr > ace na papierach polskich to > bardzo dobrze. Bog zaplac. Obecnie trudniej chyba ze masz FPGA, DSP i generalni > e jestes HW an nie SW. > Z kolei jezeli masz ekstensywne doswiadczenie kanadyjskie to jaka skonczyles uc > zelnie nie ma najmniejszego > znaczenia. Chlopie! nasz rozmowca nie ma zadnego kanadyskiego doswiadczenia! > Kapitalizm w Kanadzie to niestety taka bestia ze setki moga nie miec pracy w tw > oim zawodzie a ty ja dostaniesz. > Trzeba chciec i cos soba reprezentowac. Wiecej optimizmu. Szarakow sredniakow w > szedzie jest pelno i wszedzie jest im ciezej. Po pierwsze to mylisz dwa pojecia; kapitalizm i portekcjonizm. Po drugie to od tych sloganow o tym, ze tylko trzeba chciec to mnie mdli panie nauczycielu. Co do szarakow sredniakow to aby cos takiego stwierdzic trzeba najpierw daci im mozliwosc wykazania sie - raz jeszcze wracamy do naszego rozmowcy ktory musi gdzies zaczac. Reasumojac Twoja wypowiedz, uwazam ze jest w niej mase sloganow i brak praktycznego spojrzenia na rzeczywistosc – pachnie mi to samoniewolnictwem czy tez suppositoryzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Kanada IP: 216.94.245.* 10.08.01, 18:56 Facet nie rozumiesz hi-tech i ludziom macisz w glowie. Word of mouth nie znaczy ze zatrudniasz znajomego ale ze w industry wiadomo jakie firmy sa na fali i gdzie szukac pracy bo robia ciekawe rzeczy i stoja dobrze finansowo. Dojscia oczywiscie sa zawsze lepsze niz resume w ciemno. Ok poddaje sie, wiesz lepiej. protekcjonizm wszedzie, nie ma pracy, kanadyjskie uczelnie to dno, nas emigantow glupie palanty kanadole dalej nie doceniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Kanada IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.08.01, 02:59 Nie ma powodów do złości. Każdy wie, ze w Kanadzie rządzą tzw. grupy lobbystyczne zaczynając od brytyjskich i francuskich kończąc na amerykańskich i żydowskich. W kręgach Polonii od dawien dawna wałkuje się temat utworzenia polskiego lobby - przykład idzie z góry. I taki tez to ma wygląda rynek pracy. Jeżeli masz ochotę przypiąć temu kokardkę czy tez zapakować to w kolorowy papier to Twoja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pucio Re: Kanada IP: *.slnt1.on.wave.home.com 12.08.01, 06:39 My chyba mieszkamy w innych Kanadach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Kanada IP: 139.57.133.* 10.08.01, 17:10 Eee tam. Nie mialem zadnych problemow. Ale fakt, znam takich co mieli, dokladnie z powodow, o ktorych piszecie. -m- Odpowiedz Link Zgłoś