Dodaj do ulubionych

Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski

IP: *.edu.pl 24.11.03, 13:16
Mam pytanie do osób, które niedawno wyemigrowały do któregoś z ww krajów. Czy
warto? W Polsce pracuję w administracji (budżetówka)i zarabiam 1300zł netto
na trzyosobową rodzinę, mąż jest bez pracy i nie zanosi się aby wkrótce ja
miał. Ja o awansie i zmianie pracy przy takim stanie gospodarki polskiej nie
mam co marzyć ( mam za mało znajomości). Jestem młodą osobą z wyższym
rolniczym(zootechnik) i pragnęłabym pracować w zawodzie. Z wątków na tym
forum dowiedziałam się że i w Australi nie jest z pracą łatwo. Ale nikt nie
napisał jak jest w małych miastach czy na wsi. Może jest praca na farmach,
ośrodkach jeździeckich itp. Jeszcze nie zdecydowałam się na 100% wyjazd z
kraju ale coraz więcej czynników mnie do tego skłania. czekam na Wasze uwagi
i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: *.mt.sfl.net 24.11.03, 13:28
      zeby wyjechac do pitkolandu, trzeba byc
      australopitkiem, albo przynajmniej
      takowego w rodzinie miec
      wtedy na pochodzenie latwo sie zalapiesz
      o robote nie musisz sie martwic
      bo z rolniczym wyksztalceniem to Luiza
      cie w swoim ogrodzie zatrudni

      jak jest z Nowa Zelandia - dokladnie nie wiem
      ale do strzyzenia owiec powinnas spokojnie sie zalapac
      • Gość: becia Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: *.edu.pl 24.11.03, 13:36
        interesuje mnie jeszcze jak się załatwia sprawy wizowe - u pośredników czy w
        ambasadzie?
        • Gość: VIP-1 Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: *.mt.sfl.net 24.11.03, 13:41
          tak na serio to uwazam ze posrednicy to zlodzieje
          wiec lepiej bedzie jesli bez nich sprawy pozalatwiasz
      • starypierdola Australia 24.11.03, 14:55
        Zawsze moze przyjechac do Kalgoorlie! Mamy tu trzy "establishments" ktore
        zatrudniaja ladne dziewczyny.
    • Gość: VIP-1 no co jest australopitki? IP: *.mt.sfl.net 24.11.03, 13:42
      nic nie poradzicie kobiecinie
      jak tajk ladnie pyta?
    • kasia.kkk Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski 25.11.03, 02:50
      Mysle ze warto jechac. Z praca na poczatku moze byc ciezko, bo skonczylasz
      szkole o ktorej nikt tu nie slyszal, po drugie doswiadczenie zawodowe z polski
      jest trudne do zweryfikowania - czyli nic nie stoi za toba.
      Sprobuj zapisac sie w Aus do jakies szkoly, uniwerytet, skoro masz
      wyksztalcenie wyzsze, to powinni przyjac cie na studia podyplomowe. Pod koniec
      szkoly mozesz starac sie o jakies praktyki i tak zdobywac doswiadczenie. Po
      skonczeniu bedziesz miala wieksze szanse na prace w zawodzie.
      Wez tez pod uwage ze emigracja jest dosc kosztowna i wymaga pewnej sily
      psychicznej i zaradnosci. Tutaj nikt niczego ci nie da.
      w Polsce moze jest ciezko, ale masz znajomych, przyjaciol, rodzine.....
      przyjedziesz tutaj i nie bedziesz miala nawet do nikogo zadzwonic czy sie
      umowic. Skoncza cie sie pieniadze i nie bedziesz miala co jesc... to po prostu
      nie bedziesz nic jadla.
      Mam 27 lat i jestem tu od roku, i nie zaluje.
    • starywiarus http://www.australink.pl/ 25.11.03, 03:43
      www.australink.pl/
    • luiza-w-ogrodzie Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski 25.11.03, 03:53
      Becia, jak stoisz z jezykiem angielskim?
      Co do kwalifikacji, bedziesz pewnie musiala zrobic tu jakis kurs (np w
      college'u TAFE), zeby miec lokalne papiery.
      Pamietaj tez, ze przez pierwsze dwa lata nie przysluguje Wam zasilek dla
      bezrobotnych - tylko zasilek rodzinny.

      Po szczegoly podania o wize prosze popatrzec na strone wydzialu imigracji:
      www.immi.gov.au Posrednicy niczego nie zalatwiaja, tylko kosza pieniadze -
      formularz podania mozesz sobie sciagnac z w/w podanej strony.

      Gdy zalatwisz juz wize (prawdopodobnie zdecydujesz sie skladac w "skilled
      migrant category") wtedy skontaktuj sie z osrodkami stanowym i gminnymi,
      niektore potrzebuja ludzi do pracy i daja zachety na osiedlenie.

      Pozdrawiam i zycze powodzenia, jakby co, pisz do mnie na skrzynke GW
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • Gość: kookaburra Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.11.03, 11:11
      Jak kupisz sobie farme to i bedziesz miala prace.
      • soup_nazi Kagan, wziales juz dzisiaj swoje lekarstwa, hehe? 25.11.03, 16:48

        • Gość: kookaburra Re: Kagan, wziales juz dzisiaj swoje lekarstwa, h IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.11.03, 10:17
          Skad ci to przyszlo do glowy, ze ja to Kagan? Czyzbys byl jednym z tych
          zanieczyszczajacych to forum kanadoli ?
          • soup_nazi Poznalem cie po charakterze pisma, hehehe 26.11.03, 14:58

            • Gość: kookaburra zabraklo ci inteligencji IP: *.nsw.bigpond.net.au 26.11.03, 22:26
              Kagan jest z Melbourne (VIC), a ja z Sydney (NSW), co widac w adresie broadband
              cable. Odleglosc 1000 km.
              • lipbalm Re: zabraklo ci inteligencji 26.02.04, 07:39
      • Gość: becia Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: 148.81.244.* 26.11.03, 14:29
        Jakbym miała kasę na farme to założyłabym ją w Polsce. A tak podobał mi się
        film " Ptaki ciernistych krzewów".... A na serio jak poczytałam wasze posty i
        linki do portali gov.au i gov.nz to chyba mi się odechciało - kupa formalności,
        koszty wizy, tłumaczy i notariusza jak i koszty pobytu bez możliwości
        znalezienia pracy krótko po przyjeździe -tylko dla bogatych obywateli polskich.
        daleko od rodziny. Postaram sie coś zrobić w Polsce - może własny biznes jak
        gospodarka już się ustabilizuje po wejściu do UE.
        Dziękuje za wszystkie posty i pozdrawiam
        • starypierdola Polska najlepsza! 26.11.03, 14:51
          Masz racje. Jak bys potrzebowala wspolnikow albo kapitalu do tego businessu to
          oglos to na Forum!
          • Gość: CGN Re: Polska najlepsza! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 15:03
            Jest taki jeden posrednik z St. Albans, niejaki Mr. Paul Dabrowski (win-win),
            on kazdemu pozycza...
        • soup_nazi ANZ podatnik odetchnal z ulga... 26.11.03, 15:07
          Gość portalu: becia napisał(a):

          > A na serio jak poczytałam wasze posty i
          > linki do portali gov.au i gov.nz to chyba mi się odechciało - kupa
          formalności,
          >
          > koszty wizy, tłumaczy i notariusza jak i koszty pobytu bez możliwości
          > znalezienia pracy krótko po przyjeździe -tylko dla bogatych obywateli
          polskich.

          ... ze jednak nie przyjedziesz. Mniejsze obciazenie dla tamtejszej opieki
          socjalnej - przez lata. Wlasnie z takich m. in. "emigrantow" rekrutuja sie
          rzesze "welfare recipients" w roznych krajach. Maja wszystko dac, zalatwic, i
          to z orkiestra i pompa, a jak nie to niech mnie utrzymuja, hehehe
        • Gość: Andrew Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: *.home.cgocable.net 26.11.03, 22:54
          Gość portalu: becia napisał(a):

          A tak podobał mi się
          > film " Ptaki ciernistych krzewów"....
          ===============================================================================

          Dobrze ze nie "Dynasty".
    • Gość: CGN Re: Australia, Nowa Zelandia - emigracja z Polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.04, 15:00
      Czy ma znow pisac, ze aby wyjechac legalnie do Australii/NZ trzeba:
      1) miec conajmniej milion zlotych (moze byc w postaci domu, ziemii, ale juz nie
      samochodow czy mebli, chyba ze autentyczne antyki)
      2) znac perfect angielski
      3) byc mlodym (chyba, ze sie ma milion funtow brytyjskich)
      Jako zootechnik z polskim dyplomem nie masz raczej szans. Gdybys miala hajies
      studia podyplomowe typu MBA albo nawet MSc z zootechniki z Oxford czy
      Cambridge... W Oz (Australii) i NZ prowincja zamiera, zamykaja tan banki,
      sklepy, poczty itp. bowiem farmerzy maja coraz mniejsze zyski a zaciagaha coraz
      wieksze pozyczki, stad masowo bakrutuja, z wraz z nimi ich obsluga, czyli
      sklepy, warsztaty, hurtownie, przetwornie itp...
      Chyba, ze masz $$$ i perfect English, to mozesz zalozyc jaks szkole jazdy, ale
      to tez ryzyko, bo aby miec klientow trzeba byc blisko miasta, a tam grunta
      wciaz drogie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka