Dodaj do ulubionych

Fryzjer w Londynie

28.11.03, 12:22
Dziewczyny Londynskie,
Musze sobie zrobic pasemka i poszukuje jakiegos fryzjera, ktory moglby
to zrobic. I domyslacie sie pewnie, ze chodzi mi o koszta.
Wiem, fryzjerow tu bez liku, ale jak niedawno poszlam podciac wlosy i
zrobic te pasemka (folia), to malo nie zemdlalam, jak musialam zaplacic
120 funtow. A mam krotkie wlosy!!
Moze znacie jakiegos (jakas pani Basia, albo pan Stasio), ktory robi to
domowo i nie za taka straszna cene.
Obserwuj wątek
    • izabelski Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 14:42
      obcinam sie lokalnie za duze pieniadze, ale sprobowalabym poszukac w Polskiej
      Zoltej Ksiazce" (d ona bycie w POSKU za £1 - sprawdze w domu wieczorem to ci
      powiem, czy sa tam jakies namiary.

      izabelski
    • kingaolsz Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 15:27
      Hejka!!!
      Tez takiego szukam wink ale na razie sie wstrzymam i na swieta w Polsce sobie
      wszystko zrobie.
      Jesli masz dostep do gazet typu "Alternatywy" czy "Goniec Polski" to jest tam
      kilka ogloszen fryzjerek, polek dojezdzajacych do domu. Niestety nigdy nie
      kozystalam wiec nie wiem jak jakosciowo i cenowo, ale o to drugie mozesz sie
      spytac przez telefon, w kazdym razie w ogloszeniu jest ze maja konkurencyjne
      ceny wink
    • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 15:40
      Moze poprosze kolezanke, ktora bywa w polskich okolicach o tego
      gonca. Ja nie mam zadnych niestety informatorow, ale bede
      wdzieczna za informacje.
      Ostrzyzenie, to nie problem, bo znalazlam wreszcie fryzjerke, ktora
      mnie strzyze tak jak nalezy, ale te pasemka. Sama bym sobie nawet zrobila,
      ale nie ma dobrego dostepu do swojej wlasnej glowy. No i nie mam tego
      cholernego czepka z dziurkami smile).
      • kingaolsz Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 16:24
        Goniec ma strone www.goniec.com , ale nie wiem czy sa ogloszenis. A ja z
        dzieckiem na reku wiec szybko wpisze :
        Fr. damsko-meski Basia, pelen zakres uslug : 07796861073

        Uslugi fryzjerskie, profesjonalnie i niedrogo : Ola 07748460307

        Na razie tylko te znalazlam.
        Pozdrawiam
      • lucasa Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 21:53
        hej, a mi ostatnio robil pasemka ... maz kolezanki! i to maz a nie ona, bo on
        ma doswiadczenie na wlosach (dlugich) swojej zony...
        a czepek z dziurkami i szydelko jest w pudelku w farbie do pasemek,
        i ja w sumie chyba zdecydowalabym sie na jakakolwiek kolezanke aby powyciagala
        pasemka i nalozyla farbe,
        chyba, ze faktycznie macie geste, dlugie wlosy, czy zalezy Wam aby to bylo
        zrobione profesjonalnie,
        ja od jakiegos czasu klade pasemka jasny blond i braz (na wlosy ciemy blond) -
        i mi to odpowiada, z tym, ze pasemka wlosow sa wyciagane b. chude, ale jest
        ich duzo,

        pozdrawiam,
        Agnieszka

        ps. ja u swojego fryzjera place £16 za sciecie, i wcale nie ma rewelacji,
        a fryzura podoba mi sie srednio po 2 tyg jak troche odrosnie,

        przez pewien czas myslala, ze bede chodzila na podciecia do tych tanich
        fryzjerow w centrum gdzie biora £5, ale bylam ostatnim razem obrzydzona, gdy
        pani zaczela mi rozczesywac wlosy grzebieniem gdzie byly wlosy roznej dlugosci
        i kolorow!!! fujjj!!! ale dlugo potem mylam glowe!!!
    • mama5plus Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 17:44
      tak na marginesie tematu.. wink
      Jesli chodzi o fryzjerow angielskich to musze powiedziec, ze albo mialam pecha
      albo oni wszyscy na jedno kopyto ciachaja. Ile bym nie tlumaczyla to i tak
      zawsze z placzem wracalam . I z ta sama fryzura wink
      I przysiegalam sobie,ze wiecej nie pojde. W koncu dotrzymalam slowa.wink
      Zapuscilam na nowo wlosieta i maz mi tylko rowna a reszte to juz sama zalatwiam.
      Dla dzieci owszem, calkiem fajna dziewczyne w Hythe znalazlam, ale po
      przeprowadzce juz ta regionalna pani tak je nierowno obrabala ze wiecej nie
      idziemy
      Od 2 lat za rodzinnego fryzjera robie oszczedzajac £5 od sztuki.big_grin
      Maz 7 smile
      Evee, no wlasnie, a moze poza Londyn warto wyjechac?
      Bo ta cena to rzeczywiscie astronomiczna. Najwiecej za dorosle strzyzenie
      chyba 15 funtow placilam i to w takim bardziej luksusowym salonie. No ale to na
      prowincjismile
      • jagienka.harrison Re: ja wprawdzie nie z Londynu... 28.11.03, 18:14
        Ale mam kuzynkę która tam mieszkała przez rok i regularnie chodziła do
        fryzjerów gdy szukali 'modelek' (uczyli się ciąć). Chyba w Toni&Guy. I
        zawsze, zawsze, gdy rozmawiam z nią o fryzjerze, nawet dzisiaj, to mówi mi że
        tam ją najlepiej obcinali za £5 czy jakoś tak (to jest jedna z naszych
        rodzinnych anegdot o Kasi i Fryzjerze w Londynie). Nie wiem jak to z
        pasemkami...
        Ja muszę przyznać, że od kiedy zobaczyłam ile kosztują pasemka i w ogóle
        cięcie włosów tutaj(a mam dośc gęste i grube włosy blond) to zapuszczam włosy
        a odrosty to mam chyba już 10cm. Jak jestem w Gliwicach, znam taką super
        fryzjerkę co za cięcie i pasemka bierze 100zł! A tutaj to za tyle to kawy mi
        nie zrobiąwink Jedna z zalet Polski!
        Z pozdrowieniami
        _____________________________
        Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996
    • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 18:57
      Ja wlasnie przez pierwsza dwa lata pobytu tutaj tytulem oszczednosci
      zapuscilam sobie wlosy. Ale juz naprawde nie mialam sily i rok temu
      scielam. I od tamtej pory musze co trzy miesiace to podcinac.
      Moja rodzina to ma dobrze, bo ja wszystkim wlosy scinam. Maz, syn,
      corka, mama, wszyscy poddaja sie moim zapedom fryzjerskim i no, ale
      ja sama juz musze chodzic do fryzjera. Wszyscy fryzjerzy w okolicy
      gdzie mieszkam biora 30-40 funtow za strzyzenie, a gdzie pracuje
      (Docklands) to tyle placa moim koledzy za strzyzenie, ktorego w
      ogole ja nie zauwazam!!!
      Dziekuje bardzo za telefony. Zadzwonie sobie do tych pan i dowiem
      sie o ceny. Poza Londyn to juz nie mam zupelnie kiedy jechac,
      a niestety do Polski sie nie wybieram.
      • mrufkaa Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 21:39
        evee,
        gdybys sie zdecydowala, to podziel sie wrazeniami smile)) ja dotad jezdzilam do
        Polski dosc czesto, ale juz po dwukrotnej wedrowce z Julka pod pacha
        odechcialo mi sie i wyplynal problem fryzjera... Tez przemysliwuje....
        Wybieralam sie do Witches Hut na Fulham, tam sie strzyze moj maz, ale ciagle
        odkladam, bo wiem jak mnie skasuja...
        • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 01.12.03, 12:06
          Ja najchetniej to zrobilabym sobie te pasemka sama.
          Lucasa napisala, ze taki czepek i szydelko jest w pudelku
          z farba do pasemek, to chyba sie skusze. Mozna wlasciwie
          taki czepek wyprodukowac wlasnym sumptem z normalnego
          czepka kapielowego.
          Lucasa, mozesz napisac jaka to farba. W niektore pudelka
          trudno zagladac, bo sa zalepione.
          A ja wczoraj meza i syna ostrzyglam. Maja teraz super fryzury!!
          • mrufkaa Re: Fryzjer w Londynie 01.12.03, 16:27
            No, pierwsze pasemka, jakie w zyciumialam, zrobila mi siotra za pomoca takiego
            wlasnie czepka kapielowego i szydelka smiletylko, ze nadal brak pewnego
            elementu...siostry smile
          • lucasa Re: Fryzjer w Londynie 01.12.03, 16:29
            hej evee1
            odpisze jutro jak zagladne do sklepu
            gratuluje umiejetnosci scinania meza i synka (a jak wykanczasz scinanie na
            szyi meza - gdy zostaje tam duzo malych wloskow - u fryzjera zazwyczaj to
            gola..)
            ja chcialam sprobowac scinac meza (a podcinam wlosy znajomemu, ale ma dlugie i
            proste, wiec zadna filozofia), ale chyba zdobede sie na to dopiero na
            urlopie, bo tak biedny musialby z takim scieciem chodzic do biura :o)
            Agnieszka
            • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 01.12.03, 18:12
              > hej evee1
              > odpisze jutro jak zagladne do sklepu
              Dzieki!

              > gratuluje umiejetnosci scinania meza i synka (a jak wykanczasz scinanie na
              > szyi meza - gdy zostaje tam duzo malych wloskow - u fryzjera zazwyczaj to
              > gola..)
              A bo ja mam wlasnie taka maszynke do scinania wlosow. Kiedys meczylam sie
              samymi nozyczkami, ale przy tej ilosci wlosow co ma moj maz, to bylo bardzo
              pracochlonne. A tak to przelatuje po tyle i bokach (tam nosi krotkie), a potem
              wykanczam nozyczkami. Prawde mowiac, to ja i tak zawsze sobie wyrownuje wlosy
              po wizycie u fryzjera, oczyscie tylko z przodu i po bokach.
    • kingaolsz Re: Fryzjer w Londynie 28.11.03, 23:07
      Ja w sumie bylam w lutym na cieciu i trwalej ( tej prostujacej wloscy) u
      fryzjera na Ealing Broadway ale skasowali slono i pasemka to tez bedzie ze £60.
      W kazdym razie ciecie bylo OK.
      • lucasa Re: Fryzjer w Londynie 02.12.03, 16:13
        hej,
        bylam w Super Drug i sprawdzilam - jest sporo farb do pasmek,
        np. widzialam az dwie firmy Garnier ("blonding"), i Wella - "Hear Streaking
        Kit", wiem tez, ze powinny byc na rynku inne, o nie znalazlam tych ktore
        ostatnio uzywalam
        moze to zalezy od sklepu, bo w moim malym Super Drug byl duzy wybor, a w
        wielkim Boots nie znalazlam zadnej,
        w kazdym razie na opakowaniu pisze wyraznie, ze "highlights" wiec jest latwo
        znalezc te do pasemek,
        na pudelku tez pisze co sie znajduje w srodku (czyli czy jest czepek i
        szydelko), ale z tego co sobie poogladalam, to zadne pudelko nie bylo
        zaklejone i spokojnie mozna sobie zajrzec i nawet przeczytac instrukcje :o)

        zycze powodzenia!!!

        aha, jezeli jeszcze mozna kilka rad:
        *pasemka lepiej wychodza, gdy czepek jest bardzo dobrze naciagniety
        (szczegolnie na czubku glowy) - mozna zawiazac pod broda!
        *wlosy nalezy wyciagac uzywajac szydelka pionowo (aby wyciagac wlosy, te,
        ktore sa akurat pod dziurka przy glowie)
        *aby sobie ulatwic sprawe, mozna najpierw poprzekluwac dziurki i potem nalozyc
        czepek
        *za pierwszym razem nie wiadomo ile wyciagac wlosow i jak gesto, ale juz po
        jednym razie tak! :o), ja mam takie sredniej grubosci wlosy, ale jak robilam
        pasemka wbijajac sie w kazda dziurke to bylo ich za duzo i w sumie wygladalam
        jak bym wlosy frabowala, dlatego teraz robie w co druga albo co trzecia dziurke
        i w ogole chyba za pierwszym razem warto zrobic troche ostroznie np.
        wyciagajac b. male ilosci wlosow,
        *chyba warto poprosic kogos o pomoc (nawet meza), bo wiem, ze samej trudno,
        szczegolnie na bokach i z tylu glowy...

        a juz nie rady, ale uwagi o tym jak ja to robie:
        *mimo, ze wszedzie pisza, ze nie powinno sie, uzywam pol farby a pol zostawiam
        na nastepny raz :o)
        *na moje ciemno-blond wlosy robie pasemka blond i jasny braz (oczywiscie nie
        na raz, oraz wyciagam bardzo cieniutkie pasemka wlosow) - i efekt jest dosyc
        ciekawy (z tym, ze po mniej wiecej 1.5 m-ca braz sie zmywa :o( )

        ok, koncze i pozdrawiam,
        Agnieszka
        • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 02.12.03, 18:46
          Dzieki za rady. Zrobie sobie te pasemka na Swieta i powiem Wam jak
          wyszly!
          • mrufkaa Re: Fryzjer w Londynie 02.12.03, 21:59
            No, a ja zadzwonilam do Witches Hut i pani mi wycenila usluge na 115£...:0 No
            wiec zadzwonilam na jeden z nrow, ktore podala Kinga. Umowilam sie na czwarte,
            jesli wiec wieczorem nie zajrze na forum, to znaczy, ze w rozpaczy siedze w
            lazience i rycze smile)) No, zobaczymy co ja tez bede miala na glowie na te
            Swieta...smile
            • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 03.12.03, 14:52
              Mrufciu,
              Nie przjmuj sie. Przeciez nawet jak cos pani zle pomaluje, to zawsze mozna
              kupic jakas farbe i zamalowac. Nasz wlasna fryzura tylko nam sie wydaje
              zla. Jak mi cos gdzies cos niesfornego sterczy, to atrze na inne kobiety.
              I niektorym to dopiero sterczy!! Ja juz bym dawno szalu dostala.
              Ale koniecznie daj znac jak poszlo.
    • evee1 Re: Fryzjer w Londynie 05.12.03, 13:45
      Mrufkaa,
      I jak tam fryzjer? Jak sie udala nowa fryzura?
      • mrufkaa Re: Fryzjer w Londynie 05.12.03, 22:08
        Fryzura jest ekstra smile))
        Mam drobniutkie pasemka w dwoch kolorach i ladne sciecie. A wszystko za 40£ smile
        • sylwia.n Re: Fryzjer w Londynie 05.12.03, 23:05
          A mozesz podac namiar na tego fryzjera dalej. Z ogromna checia zrobilabym
          porzadek ze swoja glowa i na swieta chcialabym ladnie wygladac.
          I ucalowania dla Julii, sliczna laleczka. Mojej Patrycji tez bardzo sie podoba.
          Pozdrawiam Sylwia
          • mrufkaa Re: Fryzjer w Londynie 06.12.03, 13:23
            Hej dziewczyny,
            wciaz jestem zadowolona smile)) Fryzurka ladna i ladnie sie uklada nawet po nocy.
            A pasemka lepsze niz u fryzjera we Wroclawiu. Ten nr jest wyzej w poscie
            Kingi, ja zdecydowalam sie na p. Ole. £35 za sciecie i pasemka jednokolorowe +
            £5 za kazdy nastepny kolor. Mila babeczka i ma dobra reke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka