Dodaj do ulubionych

Do mam z Londynu

30.12.03, 23:59
Kochane mamy
W styczniu wybieram się z 2 letnią córeczką na 10 dni do Londynu czy
mogłybyście przesłać mi kilka rad o czym powinnam pamiętać
Jak na razie zastanawia mnie:
–Na jaką pogodę powinnam się nastawić?
–Jeszcze nie byłam w WB więc czy na granicy jest spokojnie czy też będę
musiała się dokładnie tłumaczyć gdzie po co i dlaczego? Czy paszport musi być
z aktualnym zdjęciem dziecka (nie wiem czy uda mi się odebrać nowy)
–Może polecicie mi miejsca gdzie mogłabym się wybrać z córką aby cały wyjazd
nie był dla niej tylko nudnym zwiedzaniem?
–Gdzie najlepiej robić zakupy typu zupki, pieluchy, a może powinnam wziąć ze
sobą?
Bardzo dziękuję za odpowiedź
Pozdrawiam
Dorota

Obserwuj wątek
    • gumitex Re: Do mam z Londynu 01.01.04, 19:11
      Pogoda w styczniu, to taki nasz listopad, powyzej zera, ale nawet przy 10
      stopniach moze byc zimny wiatr i po godzinie ma sie dosyc. Moze tez byc
      cieplej - w polowie grudnia bylo 16 stopni. Na pewno potrzebne jest cos od
      deszczu i nie sugeruj sie tym jak sa ubrane angielskie dzieci, bo tu nie
      zaklada sie czapek nawet niemowletom.

      Na granicy beda cie szczegolowo wypytywac. jak bedzie dluga kolejka popros
      pania, ktora pilnuje kolejki, zeby sie przepuscila - powiedz, ze dziecko jest
      chore inaczej bedziesz stac, az dziecko dostanie spazmow i wtedy cie
      przepuszcza.

      W Londynie warto zobaczyc Tower - wstep dla doroslego ok. 10 funtow, ale sa tam
      klejnoty krolewskie, maszerujacy zolnierz i beefeaterzy. Z wozkiem nie wchodz w
      srodku po tych ogromnych schodach tylko idz na okolo. Tak samo przy wyjsciu z
      metra (Tower) idz na okolo ulica, a nie wedlug znakow, bo to tymczasowe
      przejscie i sa same schody.

      W centrum warto isc do St. James's Park (niedaleko Westminster i Big Bena)jest
      tam maly plac zabaw z chustawkami i piaskownica, staw z ptakami itp.

      Warto tez isc do Natural History Museum i do Science Museum (stacja metra South
      Kensington). W Natural History sa dinozaury, wieloryby itp., a w Science w
      podziemiu jest specjalna sala dla malych dzieci i dla troche wiekszych. Moj syn
      1 rok i 9m woli te dla troche wiekszych. W obu miejscach wstepy za darmo,
      szatnia platna. Sa miejsca do przewijania i do picknicku (pod dachem).

      Niestety w metrze prawie nigdzie nie ma wind (chyba, ze jest tez wyjscie przez
      sklep - tam na ogol sa). na schodach ruchomych z rozlozonym wozkiem nie wolno,
      ale ja sie nie przejmuje. Dziecko i wozek jada za darmo.

      Zupy i pieluchy kupisz w supermarketach (Waitrose Tesco Safeway), ale w tych w
      centrum jest bardzo maly wybor. Dla alergikow nie ma prawie nic. Mozesz tez
      szukac w Bootsie i innych aptekach. W ogole nie ma Gerberow, jest troche
      Hippow. No i wszystko duzo drozsze.

      Jak bedzie ladna pogoda pojedzcie do Hyde Parku i Kensington Gardens - ogromny
      park, ludzie jezdza na koniach, jest jezioro, plac zabaw i palac, w ktorym
      mieszkala Diana.

      A i do pubow nie wolno z dzieckiem, nawet w ciagu dnia - po prostu wypraszaja.
      Wiec tak zaplanuj dzien, zebys miala gdzie nakarmic i przewinac dziecko,
      zwlaszcza jak jest zimno i nie chcesz lazic po knajpach. Duzo ogrodow Chealsea
      i Kensington jest prywatnych i chociaz na planie jest zielony skwer, nie mozna
      tam wejsc i dac dziecku pobiegac. Siadanie na trawie i picknicki w parkach
      publicznych sa ogolnie przyjeta norma.

      milego zwiedzania.

      Ewa
    • farpakon Re: Do mam z Londynu 02.01.04, 00:23
      hej!
      kilka rad i uwag ode mnie
      -ubierajcie sie na cebulke, na zewnatrz zimno, ale za to w kazdym pomieszczeniu
      (sklepy, metro, etc)mozna sie ugotowac, poza tym pogoda bywa zmienna
      -podrozowanie autobusem jest wygodniejsze chyba niz metrem (ja sie jeszcze nie
      odwazylam z wozkiem), no i wiecej mozna zobaczyc, i jest taniej niz metrem. w
      starych busach trzeba skladac wozek, w nowych mozna wjechac normalnie, chociaz
      kierowca nie wezmie wiecej niz 2 wozki na raz
      -absolutnie nie polecam zwiedzania londynu jezdzac autem! szukanie parkingu to
      strata czasu i pieniedzy
      -jesli chodzi o granice to to jest zawsze loteria, czasem nie pytaja o nic, ale
      na ogol dokladnie cie przepytaja i sprawdza zawartosc portfela
      -ja zamiast tower polecialabym dla ciebie i coreczki london akwarium i
      oczywiscie podziwianie panoramy londynskiej z london eye, ktore jest tuz obok
      akwarium. no i niesmiertelne muzeum figur woskowych z planetarium, czy zoo. w
      sumie atrakcji jest wiele, zalezy gdzie bedziesz mieszkac, czyli ile czasu
      tracic na dojazd do centrum.
      najlepiej w kiosku z gazetami rozejrzec sie za "timeout", tygodnikiem
      informatorem o tym co aktualnego sie dzieje, chyba tez jest timeout dla dzieci?
      jak nie, to w regularnym timeoucie jest rubryka children. aha, ich strona to
      www.timeout.com, sprawdz tez sobie www.thisislondon.co.uk
      -w kazdym prawie domu towarowym czy centrum handl. sa toalety, gdzie mozna
      przebrac dziecko, szukaj tez mothercare czy marks&spencer. zreszta w kazdym
      parku znajdzie sie toaleta przyjazna matce z dziecmi. puby oczywiscie omijaj,
      ale jest mnostwo kafejek, mozna tez kupic kanapki i salatki na wynos prawie
      wszedzie w centrum. choc w niektorych miesjcach moze byc drogo!
      -pieluchy, jedzonko to w drogeriach boots, superdrug, czy mothercare, albo w
      supermarketach. nie jestem jeszcze na etapie zupek, wiec duzo ci nie poradze,
      ale z tego co wiem, sa inne produkty niz w polsce.
      -poza tym londyn jest przyjazny matkom z dziecmi, z wozkiem mozna wjechac
      praktycznie wszedzie. w duzych sklepach sa wszedzie windy.
      -milego pobytu w lodnynie!

      ps.jak mi sie cos przypomni, to dopisze.
      • mrufkaa Re: Do mam z Londynu 02.01.04, 00:37
        No to ja tez cos skrobne, farpakon mnie natchnela:
        od chyba 2002 r w Londynie mozna otworzyc restauracje, kafejke etc. tylko,
        jesli ma sie ubikacje dla niepelnosprawnych, a w takich zawsze sa przewijaki i
        duzo miejsca ( mozna wjechac z wozkiem, spokojnie oporzadzic siebie i
        dziecko). Do miejsc, gdzie mozna cos przekasic, a nie w restauracji (£££smile)
        naleza np. coffee shops (Sturbacks, Coffee Republic, Cafe Nero, Costa) i one
        tez raczej zawsze maja takie wygodne toalety. Pewnie, ze najwygodniej jest w
        Mothercare, bo tam to w ogole atmosfera przyjazna macierzynstwu, ale nie
        zawsze jest pod reka.
        Moze lodowisko mala zainteresuje? byl tu niedawno taki post...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka