madziulek-to-ja
08.04.11, 20:39
cześć,
Przez osiem ostatnich lat toczyłam walkę o życie. I wygrałam :) Chorowałam na anoreksję, później już też na bulimię. Bardzo wiele straciłam przez chorobę. Leczyłam się (z różnym skutkiem) w pięciu ośrodkach zamkniętych (3 razy Poznań, Kraków i Wrocław). Miałam też problemy z alkoholem i lekami- wylądowałam w Monarze...
Teraz studiuję resocjalizację, mam kochanego mężczyznę, URODZIŁM śliczną córeczkę i jestem szczęśliwa. Wolna.
Wiem jak długą i mozolną drogę trzeba pokonać by wygrać z chorobą. Ale warto. Warto jest zagrać anoreksji na nosie :)
Chciałabym podzielić się moimi doświadczeniami. Pomóc.
Więc jeśli chcesz- napisz na priv.