kamila823
02.05.05, 19:26
Prawda jest taka, że ja jestem osobą cholernie niesamodzielną. Chyba rodzice
za bardzo się o mnie troszczyli w dzieciństwie. Robili za mnie kompletnie
wszystko - pisali wypracowania, rozwiązywali zadania... To co ja zrobiłam
zawsze było złe. Obecnie mam 18 lat i nie potrafię sama nic zrobić, każde
działanie (chociażby pójście do fryzjera) stanowi dla mnie ogromny sters. I
wolę żeby w takiej sytucji (tzn. jak coś próbuję sama załatwić) nikt mnie nie
widział (nie wiem dlaczego). Latwiej mi jest w niekończoność odkładać
realizację swoich marzeń na później (później to znaczy oczywiście jak
schudnę). Kompletnie nie wiem co lubie a czego nie, nie wiem co mi się
podoba. Nie potrafię mówić o sobie. Próbuję się otworzyć przed moją
przyjaciółką, która jest najwspanialszą osobą na świecie, ale bardzo ciężko
mi to idzie. To dla mnie duży postęp, że zdecydowałam się napisać na forum,
na które notebene zaglądam już od bardzo dawna. Proszę więc niech ktoś mądry
mi odpisze i powie co robić.