anoresk
15.06.05, 10:30
Piszę to , ponieważ mam nadzieję , że chociaż jedna z was się zastanowi ( z
tych co to chcą mieć a. lub b. bo chude chcą być ).
Mam 25 lat . Chorowała od 21 roku życia .Anoreksja na zmianę z
kompulsami .Starciłam wiele rzeczy : włosy, przyjaciół , zawaliłam rok na
akademii medycznej . Kulminacją był luty tego roku - wylądowałam w szpitalu z
pękniętą torbielą na jajniku i krwotokiem do jamy brzusznej .Gdyby nie to ,
że to tak bolało , gdybie nie to , że przez dwa dni chodziłam zacewnikowana .
gdyby nie to , że znowu straciłam 2 miesiące na uczelni ( tyle to trwało )
nigdy nie zdecydowałabym się na terapię - w wieku 30 lat byłabym 70 letnią
staruszką .
Napiszę coś , co może będzie brutalne : to MY jesteśmy odpowiedzialne za
nasze choroby . To my decudujemy się na głodzenie , rzyganie i sranie . I
tylko my same jesteśmy w stanie podjąć decyzję o leczeniu . Nikt tego za nas
nie zrobi .