Dodaj do ulubionych

Bez tytułu

15.06.05, 10:30
Piszę to , ponieważ mam nadzieję , że chociaż jedna z was się zastanowi ( z
tych co to chcą mieć a. lub b. bo chude chcą być ).
Mam 25 lat . Chorowała od 21 roku życia .Anoreksja na zmianę z
kompulsami .Starciłam wiele rzeczy : włosy, przyjaciół , zawaliłam rok na
akademii medycznej . Kulminacją był luty tego roku - wylądowałam w szpitalu z
pękniętą torbielą na jajniku i krwotokiem do jamy brzusznej .Gdyby nie to ,
że to tak bolało , gdybie nie to , że przez dwa dni chodziłam zacewnikowana .
gdyby nie to , że znowu straciłam 2 miesiące na uczelni ( tyle to trwało )
nigdy nie zdecydowałabym się na terapię - w wieku 30 lat byłabym 70 letnią
staruszką .
Napiszę coś , co może będzie brutalne : to MY jesteśmy odpowiedzialne za
nasze choroby . To my decudujemy się na głodzenie , rzyganie i sranie . I
tylko my same jesteśmy w stanie podjąć decyzję o leczeniu . Nikt tego za nas
nie zrobi .
Obserwuj wątek
    • snake77 Re: Bez tytułu 15.06.05, 15:57
      > Napiszę coś , co może będzie brutalne : to MY jesteśmy odpowiedzialne za
      > nasze choroby . To my decudujemy się na głodzenie , rzyganie i sranie . I
      > tylko my same jesteśmy w stanie podjąć decyzję o leczeniu . Nikt tego za nas
      > nie zrobi .

      No rzeczywiscie - bardzo brutalne i bardzo odkrywcze. Myslalam, ze to inni
      ludzie decyduja o tym kiedy bede srala.
      • czarna.mucha Re: Bez tytułu 15.06.05, 16:07
        Oj, naprawde, na tym forum moglybysmy byc dla siebie mile!!!

        A autorce watku chodzilo o to, ze czesto oczekujemy, ze ktos sie zorientuje, ze
        jestesmy chore - rodzina, przyjaciele, nasi partnerzy. I tak czekamy, same nie
        podejmujac zadnej decyzji. Tak samo jest nawet jak juz chodzimy do psychologa -
        oczekujemy, ze to on rozwiaze nasz problem. A on moze nam tylko pomoc. Wszystko
        zalezy od nas, wszystko to nasze decyzje. I to wlasnie od nas zalezy, czy
        wyzdrowiejemy.

        • fiona84 Re: Bez tytułu 15.06.05, 18:38
          Anoresk- popieram! To bardzo bolesna prawda... To MY wpakowalysny sie w
          chorobe, to MY jestesmy odpowiedzialne za swoje czyny i tylko MY mozemy sie z
          tego bagna wyciagnac. Bez woli walki nie pomoga tabuny najlepszych
          psychologow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka