ms_fanny
21.11.05, 20:48
mam 19 lat, 171cm 59kg. wymiary(od gory)92-64-94. rozmiar roznie 36/38 S/M
to taki wstęp nie po to żeby pytać czy myślicie, że jestem za gruba, żebyście
mnie pocieszali czy dołowali, ale chcem, żebyście mogli sobie wyobrazić mniej
wiecej jak wygladam.
ale chodzi o to, że chociaż jakaś część mnie wie, że wcale nie jestem jakaś
przerażająco gruba (dobre BMI) to ja cały czas chcem być chudsza. kiedy
ważyłam 73kg i nosiłam L/XL to marzyła mi się M-ka. A teraz. Teraz myślę
sobie, że M to wcale nie jest taki mały rozmiar, że nosząc XS mogłabym sie
sobie podobać w końcu.
chodzi też o mój stosunek do jedzenia. ja cały czas o nim myślę. myślę o tym,
co zjadłam, o tym co zjem a przede wszystkim o tym, że to ZA DUŻO. zawsze jest
za dużo. czasem w sklepie spędzam pół godziny w sklepie i nie znajduję nic co
mogłabym zjeść, bo wszystko ma za dużo kalorii i przychodzę do domu i płaczę.
A czasem cały dzień planuję, że zjem sobie coś kalorycznego i zjadam, nawet
jeśli nie jestem głodna (bo zaplanowałam) na początku z satysfakcją, że moge
jeść i nie myśleć o kaloriach, chociaż oczywiście myślę, a potem wyrzuty
sumienia nie dają mi spać, i płacze nad tym jaka jestem beznadziejna.
potrafię się rozpłakać bo chłopak częstuje mnie winogronem, a ja myślę, że nie
mogę bo jestem gruba.
czasem skręcam się z głodu i zapycham wodą (doszłam do wniosku, że jabłka są
zbyt kaloryczne) czasem opycham się samym serem z keczupem.
zaczynam się bać, że może coś ze mną nie w porządku, z moją głową konkretnie.
powiedzcie mi. dziękuję, jeśli wogle ktoś przez to przebrnąl..