Dodaj do ulubionych

doświadczenie

22.01.06, 23:03
hey wszystkim. chciałam opisać wam moją historię mimo że z anoreksji i bulimi
udało mi się wyjść juz jakieś 3 lata temu. U mnie to chyba wzięło się z tego.
że zawwze czułam się gorsza od innych, miałam przy tym depresję już od
dziecka. zawsze czułam się niepewna , niekochana i miałam problemy z
relacjami z innymi. Zaczęłam się odchudzać.. i nie mogłam juz przestać,
ograniczałam jedzenie do mimimum, a przy tym cały czas uprawiałam sport. To
było nawer gorsze od niejedzenia. Nie mogłam przestać tego robić. Codziennie
o 6 rano wstawałam żeby biegać przez 2 godziny. Musiałam biec... nawet jeśli
ni miałam już siły, zaczynałam płakać biegnąc ale nie mogłam przestać, czułam
że moje serce bije coraz mocniej, że zaczyna boleć, że nie mogę już oddychać
ale wiedziałam że dalej muszę biec... po tym było może pół godziny przerwy..
i wsiadałam na rower, i znowu to samo... 4 godziny szybkiej jazdy, płacz ale
nie mogłam przestac mimo że nie miałam juz siły.. ale to nie koniec, potem
płuywanie i znowu to samo.. potem ćwiczenia.. w nocy nie spałam żeby
ćwiczyć... przestałam chodzić do szkoły.. i przestałam jeść w ogóle.. nie
jadłam po cztery dni w ogóle robiąc dokładnie te same ćwiczenia.. rano jadłam
jogurt i to było wszystko. zaczęłam mieć kłopoty psychiczne, czułam się jak
po narkotykach, nic nie pamiętałam.. ciągle bolało mnie serce, miałam
arytmię, było mi przerażliwie zimno.. straciłam okres na ponad rok,
i wiedziałam że tak dalej nie mogę, że mam ostatnią szansę, że albo
przezwyciążę to albo umrę.. juz dokładnie nie pamiętam jak to zrobiłam, ale
wiedziałam że muszę, że walczę o życie.... w dosłownym sensie..postawiłam
wsZystko na jedną kartę, wyjechałam do turcji do kolegi którego poznałam
przez internet... i tam walczyłam.. tam robiłam wszystko to co lubie robić,
starałam się uświadomić sobie że jestem coś warta, że nie muszę tego
robić...starałam się zająć cały swój czas tym co lubię, tym co sprawiało że
czyłam że chcę jeszcze żyć. dałam wtedy z siebie wszystko i udało się...
wszystko nie wróciło jednak do normy z dnia na dzień... ale wtedy wygrałam
psychicznie z tą chorobą.... pokonałam ją.. zaczęłam próbować jeść.. nie było
łatwo.. ona wciąż we mnie była mimo że nie miało już swojej mocy mną, wciąż
od czasu do czasu głodziłam sie, przestawałam jeść.. a momentami jadłam
niepohamowanie .. i brałam tabletki przeczyszczające, od tamtego momentu
trwało to może rok, może trochę dłużej.. ale w końcu wygrałam. od 3 lat
jestem wolna od tej choroby całkowicie, nie mam żadnych objawów, jem to co
lubię i kiedy chcę, nie myślę o jedzeniu i o byciu szczupłą..
Myślałam że anoreksja nie zostawiła śladu na moim organiżmie jednak okazało
się że jest inaczej, prawdopodobnie mam silne uszkodzenia w organiżmie z tego
powodu, byłam u lekarza i okazało się że układ hormonalny nie funkconuje
prawidłowo... mam więc prawdopodobnie zmiany w mózgu, może nie będę także
mogła mieć dzieci.. jutro czeka mnie wiztyta u lekarza która być może
wszytsko wyjaśni...
tą chorobę można pokonać trzeba tylko bardzo się postarać....tak naprawdę
bardzo...
pozdrowenie dla wszystkich

Obserwuj wątek
    • kmurdz Re: doświadczenie 23.01.06, 16:59
      trzymam kciuki, zeby wszytsko bylo ok. co sie okazalo po wizycie?
    • 50v1 Re: doświadczenie 18.02.06, 00:11
      Każde doświadczenie może być bardzo przydatne dla innych i sztuką jest
      posłuchać dobrych rad, Temat dobry i na czsie warto go rozwijać na podzięki
      przyjdzie czas napewno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka