Dodaj do ulubionych

ciezko mi..

13.07.06, 23:54
..dzisiaj mialam bardzo ciezki dzien..prawdziwy kryzys..ale jestem z siebie
dumna..wytrzymalam..nie zwymiotowalam..ale bylo bardzo ciezko..Boze..czemu
jest tak ciezko..to jak narkotyk..6 dzien "czysty"..byle do przodu..wiem ze
poczatki sa bardzo trudne..byle do przodu..
Obserwuj wątek
    • pin-up.girl Re: ciezko mi.. 14.07.06, 11:04
      Wiem że jest ciężko zapanować nad sobą i swoim pragnieniem, nad jedną łupią
      myślą.Ja też się ucze tego by się hamować.Piję wtedy duzo wody, oglądam film
      lub po prostu wychodze z domu np na rower i oddalam sie na godzine.To bardzo
      ładnie że już 6 dni wytrzymałaś.Naprawde nieżle ci idzie więc postaraj sie
      odprężyć,nie myśleć o kłopotach a o czymś milym.Nie zmarnuj tego co
      zaczęłaś.Jesteś na dobrej drodze.Jedz ładnie i ostrożnie oraz rób to co sprawia
      ci przyjemność a wszystko się ułoży.Pamiętaj że jest ktoś kto wierzy w twoją
      silną wolę i pragnie twojego zdrowia.
      • hopeless2 Re: ciezko mi.. 14.07.06, 18:09
        Szosty dzien to chyba kryzys u wielu osob. Dzisiaj mija moj 6 czysty dzien.
        Caly czas od rana mialam straszna ochote na mieszanke studencka (to taki moj
        bzik). I wlasnie zjadlam. Zjadlam jej troche za duzo, ale nie poje wymiotowac.
        W glowie placza sie glupie mysli w stylu: nie bede jutro nic jadla, co ja
        zrobilam itp... Ale NIE PODDAM SIE!!! pzdrawiam i trzymam kciuki
        • bonnie26 Re: ciezko mi.. 14.07.06, 20:25
          ..dziekuje wam bardzo..tak szosty dzien to chyba kryzys..hopeless-
          wytrzymaj..jutro bedzie latwiej..uwierz mi..ja wczoraj przez to
          przechodzilam ...bylo bardzo ciezko i naprawde mialam chwile zwiatpienia..ale
          nie poddalam sie ..poszlam pobiegac..musialam wyjsc z domu bo inaczej chyba bym
          zawariowala..ale udalo sie i jestem z siebie bardzo dumna..a dzisiaj mija juz
          siodmy dzien..wiem ze nie powinnam chwalic dnia przed zachodem slonca(jestem ze
          Stanow)..ale trzeba byc dobrej mysli ..nie poddawac sie..walczyc..trzymam za
          was i za siebie kciuki..powodzenia..
          • hopeless2 Re: ciezko mi.. 15.07.06, 15:29
            Nie poddalam sie!!! Wytrzymalam juz szesc dni. Dzis bedzie siodmy i tak juz do
            konca zycia :) Mam dzisiaj strasznie duzo pozytywnej energii, dobry humor i
            mnostwo planow na przyszlosc. Ja jestem teraz w Irlandii. Wprawdzie nie moge
            znalezc pracy, ale i tak jest super. Zmienilam otoczenie, ciagle jestem wsrod
            ludzi i nie mam czasu ani ochoty myslec o glupotach. Bonnie damy rade !!!!!!!!
            Trzymajcie sie dziewczyny :)
            • bonnie26 Re: ciezko mi.. 15.07.06, 16:13
              ..cudownie..strasznie sie ciesze ..:)..jestem z ciebie dumna..:)..mowilam ze
              bedziesz sie cudownie czula..i miala mnostwo pozytywnej energii..tak trzymac..!
              powodzenia w znalezieniu pracy..na poczatku ciezko sie zaczepic..(to samo
              przezywalam w Stanach..)..ale pozniej jest juz "z gorki"..
              • hopeless2 Re: ciezko mi.. 17.07.06, 11:41
                i dalej dobrze jest :) To niesamowite. Az trudno w to uwierzyc, ze ja jeszcze
                potrafie normalnie zyc !!!
                P.S. Bonnie, mam nadzieje, ze u ciebie tez wszystko ok, albo nawet lepiej niz
                ok . Pozdrawiam i dzieki za mile slowa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka