04.10.06, 21:23
czesc.jestem tu pirwszy raz.sama nie wiem jak starcza mi odwagi na napisanie
tego, ale moze w koncu to komus powiem...w koncu sie przyznam ze to tez moj
problem, trwajacy blisko piec lat.piec lat..coraz intensywniej, intensywniej
i jestem obecnie w punkcie gdzie raczej ciezko byloby mi sie zatrzmac, choc
jeszcze nie probowalam.mam 30 lat, czy nie jestem na to za stara??nie waze
40kg, lecz 63,czy to ma sens??ale jestem niewolniczka
zakupow,jedzenia,wielkiego jedzenia a na zakonczenie..jak zawsze..to samo.i
tak kilka razy dziennie.spiesze sie do domu by zdazyc przed moim chlopakiem,
by to zrobic, gdy jestesmy razem wymykam sie pod pretekstem wyjscia do sklepu
by skorzystac z publicznej toalety, to steruje moim zyciem i chyba potrzbuje
pomocy.
Obserwuj wątek
    • andziczek Re: samotnosc 04.10.06, 21:28
      ano potrzebujesz Malenka. Ja mam co prawda 18 lat ale siedze w tym od 13 roku
      zycia. Powiedz swojemu Ukochanemu. Sama nie dasz rady. Wiesz, moze przekonam Cie
      jesli zerkniesz w moje posty z zeszlego roku wrzesien pazdziernik. I na to co
      pisal Sulfatar. Bardzo mi pomogl zamiast odejsc o co go podejrzewalam :) Daj
      znac jak sie sprawy maja. Buziak :*
    • ankaaa Re: samotnosc 04.10.06, 22:26
      www.glodne.pl <forum> - tam są strony sprawdzonych terapeutów przez osoby
      mające problem z jedzeniem ;)
      Zaburzenia jedzenia dotykają osoby w różnym wieku, znam 50+ letnie anorektyczki
      więc wiekowo jesteś w normie ;)))
      Waga - też nie ma nic do rzeczy.

      Pzdr.
    • niusia0000 Re: samotnosc 04.10.06, 22:59
      Droga Mlacrimo!!!!
      Wiek nie ma nic do rzeczy...Jesteś młodą i mądrą kobietą:) powinnaś
      opowiedzieć swej drugiej połowie o swej chorobie...Zapewne razem będzie Ci
      lżej,i nie możesz tego ukrywać!!! Nie zwlekaj z tym...bo może już być za
      póżno:(( Sama wiem jak to jest żyć ZUPEŁNIE SAMA z chorobą gdyż nie mam komu o
      tym powiedzieć:((....a Ty masz:))) 3mam kciuki za Twoją odwage:)) pozdrawiam
      gorąco;) ;)
    • manuelle Re: samotnosc 06.10.06, 09:44
      samotność jest i powodem,z jakiego można wpaśc w sidła bulimii i objawem
      choroby,bo bulimiczmi zazwyczajczują się przeraźliwie samotne... w tłumie...
      wśród najbliższych... to,że objadasz się w ukryciu i prowokujesz wymity jest
      niezbitym dowodem,że chorujesz na bulimę. I nie ma tu absolutnie znaczenia wiek
      i waga. Ja mam 25lat, ważę normalnie (52kg) a i tak od około 10 lat w życiu
      towarzyszy mi bulima...
      Ale można z tego wyjść,można być zdrowym,cieszyć się wspólnymi
      posiłkami,cieszyć się życiem,zamiast zadręczac się. To ze wpisałaś się na
      forum,to już pierwszy krok ku wyzdrowieniu. Jesteś świadoma swojej choroby, to
      bardzo dobrze. Teraz musisz iść za ciosem, musisz z tym walczć, poszukać
      dobrego terapeuty. Z tego naprawde mozna wyjść...

      Życzę Ci wytrwałości w walce z bulimią i duuuuuuuuuużo zdrowia:)
      Magda.
      www.bulima.blox.pl
    • carlabruni Re: samotnosc 07.10.06, 19:27
      pomyślałaś o leczeniu? pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka