mlacrima
04.10.06, 21:23
czesc.jestem tu pirwszy raz.sama nie wiem jak starcza mi odwagi na napisanie
tego, ale moze w koncu to komus powiem...w koncu sie przyznam ze to tez moj
problem, trwajacy blisko piec lat.piec lat..coraz intensywniej, intensywniej
i jestem obecnie w punkcie gdzie raczej ciezko byloby mi sie zatrzmac, choc
jeszcze nie probowalam.mam 30 lat, czy nie jestem na to za stara??nie waze
40kg, lecz 63,czy to ma sens??ale jestem niewolniczka
zakupow,jedzenia,wielkiego jedzenia a na zakonczenie..jak zawsze..to samo.i
tak kilka razy dziennie.spiesze sie do domu by zdazyc przed moim chlopakiem,
by to zrobic, gdy jestesmy razem wymykam sie pod pretekstem wyjscia do sklepu
by skorzystac z publicznej toalety, to steruje moim zyciem i chyba potrzbuje
pomocy.