0lunia
15.01.07, 18:26
Sytuacja w moim domu jest nie do zniesienia. Jestem w klasie maturalnej, lada
dzień może być telefon ze szpitala. Nie moge teraz tam iść, bo mam maturę,
chcę ją zdać! Za miesiąc studniówka, rodzice za to że nie przytyłam nie
pozwolą mi iść. Tata wciąż nazywa mnie idiotką, ja nie jestem aniołkiem, ale
ciągle komentuje moje zachowanie, jedzenie itd. Dziś wypominają mi, czy
pomyślałam o oszczędzaniu, kiedy 2 lata temu rzygałam.
Zrobiłam duży postęp, bo chcę przytyć, chcę wyjść z choroby. Chcę się tylko
uniezależnić od rodziców. Nie mogę oglądać TV, czy ja jestem wolnym
człowiekiem? Na szpital mogę się niezgodzić, wtedy rodzice straszą sądem! Ja
chcę jakoś żyć. Mam dosyć, chcę mieć studniówkę, jak koleżanki.